Dodaj do ulubionych

O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!!

04.11.05, 10:10
www.zycie.lublin.pl/ginekologia/antykoncepcja_reklama.html
Poczytajcie zwłaszcza o Diane 35
Obserwuj wątek
    • Gość: Emma Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:13
      www.zycie.lublin.pl/ginekologia/pytanie_18.html
      tu jest na dole o Diane!!
      • Gość: @15@16 Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:35
        Ojojojoj.....a ja właśnie miałam podjąć decyzję o tabletkach..
        • Gość: kga Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:43
          Następny nawiedzony pan doktorek, już sama nazwa gabinetu kojarzy się z
          moherowymi beretami. Dlaczego jeżeli stu lekarzy mówi jedno a jeden co innego to
          wierzycie temu jednemu? A co on ma? Jakiś dogmat o nieomylności? Patent na
          wiedzę? Tak samo może się mylić, jak i inni. Tabletki to sprawa indywidualna
          każdej kobiety. I na pewno dziwnym jest, że ginekolog mówi :"Ja nigdy nie
          przepisuję ani diane ani innych preparatów antykoncepcyjnych" i namawia na
          jakieś ligi małżeńskie. Bez sensu. Trochę rozsądku dziewczyny.
          • gocha221 Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! 04.11.05, 14:30
            dokładnie to samo pomyslałam.
            Gabinet chyba sposnorowany przez ojca dyrektora.
    • Gość: Ewa Co w tym ciekawego? Sto razy już taką... IP: 44,1.* / 193.193.181.* 04.11.05, 10:40
      ...propagandę czytałam. Wiadomo, że każdy lek ma skutki uboczne, zawsze waży
      się korzyści i zagrożenia.
      • Gość: madzi Re: Co w tym ciekawego? Sto razy już taką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:49
        Bue che che DOBRE!!!!!
    • Gość: Lilu Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 11:06
      Tak tak, pigułki to syf. Antyperspiranty też syf. Nie mówiąc już o parówkach i
      zupkach z proszku. Życie jest toksyczne. Na szczęście człowiek, jak karaluch na
      toksyny się uodparnia ;)
      Jeszcze nie wymyślono lepszej antykoncepcji niż hormonalna. Niestety. Niektórym
      się takowa upiecze. Niektórym nie. Mi się nie upiekła niestety. Ale nie będę
      odradzać, bo każdy inaczej reaguje.
      • Gość: Ola Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 11:39
        Piguły to syfiarnia może doktorek nawiedzony ale pod tym względem ma rację.
        Docenicie to po latach!
        • totalna_apokalipsa Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! 04.11.05, 12:15
          Hmmm...Zarcie z hipermarketu to też syf i też docenicie to po latach...Wszystko
          dzisiaj to syf , ale dlaczego ten facet ma 9 dzieci?????
    • totalna_apokalipsa Ale jajaaaaaaaaaaaaa:))))))))))))) 04.11.05, 12:11
      O wiele ciekawszy wydaje mi sie ten fragment tej strony - o doktorku!!!!!!!!

      Strona główna Mapa strony Kontakt
      Maciej Barczentewicz Macierzyństwo i życie Dla pacjentek Kontakt Pytania i
      odpowiedzi Maciej Barczentewicz
      Lekarz specjalista położnik i ginekolog, cytolog i ultrasonografista, od 1987
      roku żonaty, 9 dzieci.

      Nigdy nie było moim marzeniem zostać ginekologiem, ale dzisiaj mogę powiedzieć,
      że lubię to co robię, i widzę zawód ginekologa jako powołanie, którego sam nie
      wybrałem. Idea powstała podczas praktyki studenckiej we Włoszech, gdzie
      powiedziano mi, że potrzeba, aby chrześcijanie podejmowali pracę ginekologa,
      ponieważ działanie demona bardzo często przychodzi przez atak na kobietę, na
      macierzyństwo i życie, na rodzinę u jej podstaw. To przesłanie przyszło do mnie
      od Kiko Arguello, hiszpańskiego malarza, jednego z inicjatorów Drogi
      Neokatechumenalnej. Następną inspiracją było to, co pisał i czego uczył
      profesor Włodzimierz Fijałkowski, ginekolog, obrońca życia, twórca polskiej
      szkoły rodzenia i propagator naturalnego planowania rodziny, którego miałem
      szczęście poznać osobiście i kilkakrotnie z nim rozmawiać.

      Zawodu uczyłem się, od 1989r., przez 13 lat pracy w Szpitalu Rejonowym w
      Bełżycach na Oddziale Położniczo Ginekologicznym pod kierownictwem Ordynatora,
      doktora Wiesława Mietlickiego oraz poprzez wspólną pracę z panią Doktor Maria
      Wołyńską onkologiem i cytologiem, która wprowadzała mnie w te dyscypliny.

      W wykonywaniu mojej pracy zawsze trzymam się nauki Kościoła Katolickiego,
      nauczania dotyczącego szacunku dla powstającego życia, odpowiedzialnego
      rodzicielstwa, spojrzenia na rodzinę, a także chorobę, cierpienie i śmierć, -
      która prowadzi do życia wiecznego. Wiem, że ostatecznym pytaniem wobec różnych
      kwestii etycznych, moralnych itp. jest: Czy jest Pan Bóg, czy Go nie ma.
      Ponieważ wiele razy, w konkretnych faktach mojego życia przekonałem się, że
      Jest, wiem, że pewnych rzeczy robić nie wolno.
      Witamy
      Gabinet "Macierzyństwo i Życie" istnieje od 1992 roku. Założyli go - onkolog,
      dr n. med. Maria Wołyńska i ginekolog Maciej Barczentewicz.

      Więcej...


      --------------------------------------------------------------------------------
      Adres: ul.Lubartowska 64
      20-094 Lublin

      Telefon: (0 81) 442 92 20 (22)

      E-mail: ginekologia@zycie.lublin.pl

      Linki
      Droga Neokatechumenalna
      Liga Małżeństwo Małżeństwu
      • Gość: ~~~~~~ Do Apokalipsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:14
        No i co cię w tym śmieszy???
        • totalna_apokalipsa Re: Do Apokalipsy 04.11.05, 12:17
          A to mnie w tym śmieszy:

          >zonaty, 9 dzieci

          >Nigdy nie było moim marzeniem zostać ginekologiem, ale dzisiaj mogę
          powiedzieć,
          że lubię to co robię, i widzę zawód ginekologa jako powołanie, którego sam nie
          wybrałem. Idea powstała podczas praktyki studenckiej we Włoszech, gdzie

          powiedziano mi, że potrzeba, aby chrześcijanie podejmowali pracę ginekologa,
          ponieważ działanie demona bardzo często przychodzi przez atak na kobietę, na
          macierzyństwo i życie, na rodzinę u jej podstaw. To przesłanie przyszło do mnie
          od Kiko Arguello, hiszpańskiego malarza, jednego z inicjatorów Drogi
          Neokatechumenalnej
          • totalna_apokalipsa Re: Do Apokalipsy 04.11.05, 12:19
            Krótko mówiąc, nie chciałabym, aby ktoś z miłościa i w trosce o wypedzenie
            demona z mojej pochwy, mnie leczył.
            • Gość: dora Re: Do Apokalipsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:25
              Ło matko!!Niezłe - skad się takie oszołomy biorą????
              • arletta.wagner Re: Do Apokalipsy 04.11.05, 13:15
                masz 100% racji:) artykuł oszołomski,pisany pod okresloną publiczkę i byc moze
                sponsorowany bez okreslone środowiska.facet zamiast lekarzem ( a zwłaszcza
                ginekologiem) powinien zostać katechetą:)a swoją drogą ...jak on z tymi
                pogladami moze praktykować?
                za kazdym razem kiedy czytam takie ,,kwiatki" jestem szczęsliwa ze mam
                doskonałego,normalnego gina:)
                • Gość: Ada !!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 14:06
                  Dziewczyny, brak mi słów Ale jesteście wszystkie śmieszne i w dodatku
                  inteligencją nie grzeszycie. Nie mogę czytać takich beznadziejnych wypowiedzi
                  od osób, które nie mają pojęcia o medycynie. Ile macie lat 15???? I nie obrażaj
                  specjalistów. Jak jesteście takie mądre i wszystko wiecie może się
                  przekwalifikujecie
                  • arletta.wagner Re: !!!!!!!!!!!! 04.11.05, 14:27
                    medycyna? co tu ma medycyna do tego artykułu? pan doktor lansuje pogłady swoje
                    a nie ogólnomedyczne. a ózniej nie ma się co dziwić ze rosnie armia moherowych
                    beretów i kilkunastolatek z dziecmi.
                    • Gość: gaajaa Re: !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 12:35
                      Co gorsza nawet nie swoje tylko tego jakiegoś Kiko Arguello (pierwsze słyszę).
                      Żeby to jeszcze swoje i był do nich przekonany, to bym może mogła zrozumieć,
                      ale tak to nie przekonuje mnie wcale.
                • Gość: biannia Re: Do Apokalipsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 14:12
                  matko, co za ludzie! nawiedzony doktor ktory kaze liczyc dni plodne itd...
                  ktory to wiek? jesli tabletki tak szkodza to moze porozmawimy o szkodliwosci np
                  zwyklych tabletek na bol glowy? nie hormony to co prawda ale JAKIE swinstwo!
                  prawda jest taka ze ludzie truja sie wszytskim co ich otacza i jakby nagle
                  chcieli zrezygnowac z takiego zycia to musieliby chyba wskoczyc do jaskini
                  gdzies na bliskim wschodzie i hodowac sobie szczypiorek. wszystko dla ludzi. i
                  dobre to i niedobre, ale nie popadajmy w paranoje!!!
                  • kkkkk4 Re: Do Apokalipsy 04.11.05, 14:29
                    Byłam ciekawa Waszych reakcji ;))
                    Swoją drogą ciekawe czy tak można: lekarz, który przyjmuje w państwowej
                    przychodni zakłada sobie że nie wypisuje tabletek antykoncepcyjnych. A jak
                    trzeba je zastosować w celach leczniczych???
                    • zusiak1 Re: Do Apokalipsy 04.11.05, 14:47
                      no ale nawet jesli pacjentka (w przychodni) życzy sobie tabletki, a doktorek z
                      powodu swoich przekonań nie przepisuje, to to chyba nie jest w porządku??!
                      • Gość: Trzy świnki Re: Do Apokalipsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 16:01
                        Ciekawe czy kierownictwo przychodni wie o praktykach doktora. Swoja drogą
                        ciekawe w czym specjalizuje się doktorek. Jeżeli nie przepisuje antyków to
                        trudno leczyć. (0% pacjentek w gabinetach właśnie po to przychodzi, poza tym
                        tabl. anty stosuje się przy torbielach, niepłodności. Ciekawe jak przychodzi do
                        niego niezorientowana pacjentka to pewnie ją nieźle obcyndala na początek.
                        • Gość: mmmm Re: Do Apokalipsy IP: *.mz.gov.pl / *.devs.futuro.pl 09.11.05, 09:42
                          Tabletki antykoncepcyjne na niepłodność? Leczy sie hormonami np. progesteronem
                          ale on nie ma właściwości antykoncepcyjnych, wręcz odwrotnie.
    • Gość: chicarica Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! IP: *.softlab.gda.pl 04.11.05, 16:28
      Mmmm, 9 dzieci, wielki mi spec od antykoncepcji.
      Temu panu najwyraźniej przydałoby się walnięcie baranka w ścianę... ;)
    • Gość: larrra Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! IP: *.brda.net 04.11.05, 18:54
      Czemu się dziewczyny tak burzycie? Doktor jest w porządku bo - uwaga - jasno
      okreslił swoje stanowisko. Jasno i wyraźnie mówi, że kieruje się dogmatami KK.
      Jeśli komuś to odpowiada, to sobie do takiego pana doktora pójdzie. A jak nie -
      wybierze innego.

      Padały tu argumenty, że dużo rzeczy nam szkodzi (konserwanty, fast food,
      zanieczyszczenia), a niby jak z tego zrezygnować. Ja się pozwolę nie zgodzić z
      takim podejściem :) Owszem, nalezy i trzeba minimalizować zagrożenia, np. nie
      napychać się chińskimi zupkami tylko zrobić kanapkę z żytniego chlebka z
      pomidorkiem z uprawy eko. Nie jest to łatwe, ale jak się _chce_ - jest
      wykonalne.

      Nie można wyeliminować zagrożeń, ale można się starać je zminimalizować.

      Pigułki anty to nie cukierki.

      Owszem, dają dobre zabezpieczenie (choć nie 100% - polecam posty na forum
      eDziecko-eMama, sporo historii o wpadkach na regularnie branych
      pigułkach. "Sporo" to tylko jakieś 0,1% :)))) ale dla tych "wpadniętych"
      procent ważny).

      Doktorek ma rację w tym, że pigułki blokują ciąg reakcji hormonalnych ale
      niekoniecznie leczą przyczynę zaburzeń. Ma też rację, że "dają" po wątrobie i
      generalnie - ja bym powiedziała, ich stosowanie to walenie do komarów z broni
      atomowej (dawki hormonów w pigułkach nadal są potwornie duże w stosunku do
      potrzeb organizmu).

      Pigułki to super rzecz, ale jednak nie cukierki. Sama brałam i wiem coś na ten
      temat :)))) - trochę zdrowia mnie to kosztowało, niestety, więc mam do sprawy
      podejście krytyczne.



      • hilda22 Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! 04.11.05, 19:37
        zgadzam się z Tobą Larra.Ja też się przekonałam o "cudownych"właściwościach
        tabletek anty.Dostałam zapalenia żołądka,przytyłam 9 kilogramów(na szczęście
        udało mi się je zrzucić) i co najgorsze-straciłam ochotę na seks i nie wiem czy
        kiedykolwiek ją odzyskam.Ten lekarz może i być nawiedzony,ale w kwestii
        szkodliwości tabsów całkowicie się z nim zgadzam.
        • Gość: larrra no, znowu nie przesadzajmy... :)))) IP: *.brda.net 04.11.05, 19:58
          W drugą stronę nie należy także przesadzać. Tabletki anty nie są jakimś złem
          wcielonym :)))) - tylko - i "aż" - bardzo silnym środkiem (hormony kobiece
          biorą udział w około 300 reakcjach w organizmie, o ile pamiętam - nie tylko w
          regulowaniu cyklu miesiączkowego!).

          Po prostu należy zachować zdrowy rozsądek i umiar i rzeczywiście robić badania
          przed, w trakcie i po braniu pigułek - w tym przede wszystkim badać piersi!

          • Gość: Daria Re: no, znowu nie przesadzajmy... :)))) IP: *.eu.org 04.11.05, 21:07
            Ja stosuję tabletki "anty" już kolejny rok z rzędu i jakoś z watrobą wsio dobrze
            i nie ważę tyle samo co hipopotamica :P
            Sądzę,ze artykuł ma na celu przyczynienie się do rezygnacji z antykoncepcji w
            ogóle(gdyż nie jest to uznawane przez Kościół)
            Oczywiscie,kazdy producent leków będzie się starał aby zachęcić do kupna ich
            własnie produktu,ale w stweirdzeniu,że dany lek nie powoduje tycia,zmniejszenia
            libido itp.jest prawda o tyle,że dzisiejsze tabletki maja zupełnie inną
            zawartość hormonów,w porówaniu do pigułek "poprzedniej" generacji,które miały
            taką ilość estrogenów,że rosły po nich wąsy i broda.
            Oczywiscie,w przypadku KAŻEGO leku tolerancja osobnicza może być zupełnie
            inna,wiec po to dobiera się go indywidualnie i jesli pojawią się jakiekolwiek
            niepokojace obajwy,to powinno się z tym fantem udać do lekarza.
            Każdy produkt wprowadzany na rynek,przechodzi rygorystyczne badania i jeśli
            zachodziłoby jakiekolwiek podejzenie,że jest szkodliwy,to zostałby wycofany z
            obrotu.Co do Diane,jakoś jeszcze nikt nie udowodnił,że sprzedawana jest trucizna
            na receptę i sam autor artykułu,konkretnych przykładów nie podaje.
            • Gość: Ofelia1982 blablabla IP: 213.230.130.* 04.11.05, 21:37
              ja rowniez mialam doswiadczenia z anty...i wyszlam troszke poturbowana. dziwie
              sie, jakie to jestescie nowoczesne i nie dopuszczacie takich glosow do siebie.
              jasne ze wszystko jest toksyczne, ale co innego spozywac tabletki ktore maja
              kilkukrotnie wieksza dawke hormonow niz normalnie a co innego jesc zupy w
              proszku..widze ze spece od marketingu osiagneli sukces w Waszym przypadku.
              wiadomo-zawsze potrzeba zdrowego rozsadku i pomyslunku, nie mozna wpadac w
              ekstrema (no pan doktor troszke..ekscentryczny jest co by nie mowic:), ale sa
              rzeczy bardziej i mniej szkodliwe..poczytajcie sobie o pigulkach. ale nie na
              stronach producentow...
              ja uzywam gumek od 5 lat a dziecka jak nie bylo tak nie ma (thx God:))
              • arletta.wagner Re: blablabla 07.11.05, 13:14
                ja bym tego nie nazwała nowoczesnoscią.nazwała bym to odpowiedzialnością i
                świadomością własnego organizmu. pozatym- pigułkami anty leczy sie wiele
                dolegliwości i zaburzeń miesiączokowania,reguluje sie cykl itd.
                brałam tabletki 5 lat,nie przytyłam,ochoty na sex nie straciłam,miałam za to
                miłe poczuci kontroli własnego organizmu i wszystko jak ,,w zegarku",zrobiłam
                przerwe na ciązę, po 8 tygodniach po cc zaczełam brać pigułki.i nie zamierzam z
                nich rezygnować. a sex w gumce...co kto lubi:)
              • Gość: czarny krzysio Re: blablabla IP: *.citiustele.com 25.12.05, 23:07
                Wiesz wydaje mi sie, ze dziekowac Bogu (thnx God) warto, ale za... dzieci, bo
                bezplodnosc to wielkie cierpienie. A poza tym jaki cel ma seks? Czy to nie
                banalne, uzywac go tylko dla przyjemnosci? Wartonie byc banalnym i dostrzec cos
                wiecej, jakies wartosci, ktore przetrwaja Ciebie, kiedy Ty juz pojdziesz na
                cmentarz. Taka wartosica moga byc Twoje dzieci i wnuki... Zobacz jak Ci bedzie
                milo, jak ktos postawi kwiaty na Twoim grobie...
      • Gość: chicarica Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! IP: *.softlab.gda.pl 04.11.05, 21:36
        Owszem, ale sama przyznasz, że propagowanie metod naturalnych w sytuacji, gdy
        samemu ma się dziewiątkę dzieci jest z lekka nacechowane humorystycznie ;)
    • Gość: Ola Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! IP: 212.244.114.* 07.11.05, 12:28
      moja córka nie bierze leków antykonc.uważając ze jak chłopak jej bierze od
      wielu lat sterydy na budowanie mięsni to plemiki są "bezpieczne" i przy tego
      rodzaju anabolikach nie zachodzi kobieta w ciążę..co sądzicie?
      • heart_of_ice Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! 07.11.05, 13:30
        o rany... 9 dzieci... niezle:D
        co to za lekarz w ogole, ktory z gory zaklada, ze pigulek nie zapisze!!
        ja przez cale lata bralam, chociaz na poczatku wcale nie dlatego, ze byly mi
        jako antykoncepcja potrzebne, ale jako lekarstwo!
        i co, przy zaburzeniach hormonalnych tez nie zapisze? to kretyn, nie lekarz! ja
        rozumiem, ze pigulki sa szkodliwe... ale dlatego robi sie przed rozpoczeciem
        lykania badania, zeby jak najlepiej dopasowac lek dla indywidualnych potrzeb -
        np Diane jest dobre, ale to silny lek - ja ja lykalam jako lek wlasnie; gdy juz
        mi sie rozne rzeczy wyregulowaly - lekarka przestawila mnie na pigulki o duuuuzo
        mniejszej dawce hormonu, tak, by pelnily funkcje tylko antykoncepcyjne...
        aha, KAZDY lek jest na costam szkodliwy... wystarczy przeczytac ulotke i ile
        strasznych rzeczy moze spowodowac:]

        Pauli
        --
        Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.
    • Gość: Klara Re: O tabletkach antykoncepcyjnych - ciekawe!!! IP: *.4web.pl 07.11.05, 14:14
      dobra, nei zapisuje, blebla, bla , tego tamtego i takie tam, ok. Mozna iść do
      innego, ale...
      Jest pewna kwestia. Bo ze strony pana doktora wynika, że nie li tylko prowadzi
      gabinet prywatny, ale i pracuje w państwowej służbie zdrowia. A my nie jestesmy
      Państwem wyznaniowym(chyba?:) - zatem jeśli stosuje to i w Państwowej służbie
      zdrowia , to jest to postepowanie niezgodne z prawem. klauzula sumienia
      obejmuje tylko aborcję mimo wskazań, ale nie antykoncepcję!!! Przecież to jest
      tak, jakby lekarz- swiadek Jehowy odmawiał komuś w państwowej słuzbie zdrowia
      transfuzji, bo religia mu nie pozwala ,albo jakiś ekstremista-dzinista
      operowalł na zywca, bo ta religia uswica każde życie, a co za tym idzie i ból...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka