Dodaj do ulubionych

SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony

01.12.05, 08:53
Po przeczytaniu wczoraj wątku o szkodliwości tego składnika postanowiłam
przejrzeć co mam w łazience. I znalazłam go wszędzie od Avonu (żele i płyny),
przez Timotei, Soraya, "Powitanie z Afryką" Bielendy (w olejku do kąpieli!!),
L'Oreal (szampon), Kerastase (szampon) i juz sama nie wiem co robić. Gdzie
nie ma tego składnika??

Obserwuj wątek
    • laura27 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 08:59
      to dobre!
      ja zrobiłam dokładnie to samo po przeczytaniu wątku na forum..:-)
      i co? - znalazłam to wszędzie, poczynając od żelu AA do kąpieli, poprzez
      szampon Guhl kupiony w Holandii oraz apteczny Seboradin, kończąc na
      przywizionych z Krety "naturalnych" szamponów na bazie oliwy z oliwek...
      chyba sls jest nie do ominięcia w takim razie i może w związku z tym nie jest
      aż takim potworem?
      • Gość: lidka Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 09:11
        a co to jest SLS i skąd wiecie że to jest szkodliwe?
        • bob75rob1 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 09:16
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26078&w=31718455&a=32127578 to jest
          informacj, poszukaj też we wczorajszych wątkach o chemii wcieranej.

          Ja myślałam, że jeśli znajdę to gdzieś to wyrzucę, ale jeśli jest wszędzie to
          chyba dam sobie spokój. Rozumiem, że w solach do kąpieli być może tego nie ma,
          ale nie wiem jak z mydłami glicerynowymi.
          A te kosmetyki z Krety to dobre!!
          • laura27 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 09:47
            dobre, dobre...sama się do siebie uśmiałam stojąc w prysznicu i po kolei
            weryfikując żele i szampony aż doszłam do tych kreteńskich i mówię do siebie:
            no, nie, w tych to już na pewno nie będzie....:-)a tu niespodzianka!
            • swinka_morska Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 10:20
              no wlasnie - az sama sprawdzilam i... okazalo sie ze moim mydelku tego nie
              ma :)

              no tak, ale kto normalny myje sie mydlem dla dzieci ;)
              • mgielka83 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 10:22
                jak się chce bez sls, to się znajdzie:)
                • laura27 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 10:31
                  to w takim razie ja poproszę o namiary na firmy oraz kosmetyki nie zawierające
                  tego świństwa.
                  pozdrawiam
                  • swinka_morska Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 10:33
                    jezeli chodzi o mydlo to ja uzywam bambino - fajnie sie pieni, miluski zapach...
                    • Gość: Natka Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: 80.48.109.* 01.12.05, 10:50
                      Macie w głowach narąbane, najlepiej niczym się nie myjcie i nic nie jedzcie, co
                      za laski...
                      • Gość: Colleen Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.chello.pl 01.12.05, 11:00
                        No tak, strasznie glupie i puste jestesmy. Powinnysmy kupowac kota w worku, a jedyne co czytac o kosmetykach to obietnice producenta.
                  • mgielka83 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 10:48
                    nie chce mi sie wyisywać wszystkiego.. ale poszukaj tu:
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26078
                    żele do mycia buzi: Norel, Eris(większość), Fitomed nie maja sls lub bardzo mało.
                    Szampony- np Nivea baby, Fitomed
    • Gość: Colleen Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.chello.pl 01.12.05, 10:58
      Niektore szampony maja zamiast tego sodium c12-15 pareth sulfate, czy jakos tak. Pewnie to jest tak samo szkodliwe, bo nie znalazlam nigdzie informacji o tym skladniku.

      Eris kiedys mial mleczko bez sls, ale potem kupilam kolejne opakowanie i niespodzianka! Zmienili sklad! Zla bylam bo mam wrazliwa skore a to sls jednak podraznia. Zima chyba znowu bede musiala sie przerzucic na plyny dla osob z atopia.

      Moze przydaloby sie zrobic liste zeli do mycia ciala, twarzy i szamponow bez sls? Skoro w wiekszosci jest to pewnie lista by nie byla dluga.
      • Gość: jumbala Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 16:44
        Moim zdaniem lista bylaby super pomyslem ... nawet kiedys zaczelam taki watek na
        forum, ale nikt nie podchwycil...
        moze go jeszcze odnajde to podbije:)
    • morelka4 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 15:33
      Tez jestem ciekawa, ktore mydla i zele do mycia twarzy tego nie zawieraja. Sama
      mam cere tlusta wrazliwa i wszystkie zele drogeryjne poczawszy od Ziaji a
      skonczwszy na L'orealu wysuszaja mi skore, dlatego uzywam aptecznego Dermoklaru
      albo Effaclaru z LRP. Oba sa lagodne i nie podrazniaja skory, ale w skladzie
      maja SLS
      • Gość: jumbala Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 16:28
        No to ja wam troche naskrobie:P
        od jakiego czasu przestalam uzywac SLS i musze przyznac ze skora jest lepiej
        nawilzona:)a na twarzy mam mniej wypryskow:)
        lista kosmetykow ktore znalazlam:
        sanosan
        fitomed- ma ale daleko w skladzie i kosmetyki sa wyjatkowo fajne - szampon
        rewelacja, tak miekkich wlosow nie mialam nigdy... no moze po kerastase
        nivea- tu trzeba poszukac bo nie kazdy produkt:)
        Idea 25
        pollena malwa
        Mustela
        Oillatum
        J&J
        Bubchen- tez nie wszystkie
        Eris- plyny do higieny intymnej - chyba dwa rodzaje:)
        na razie tyle z pamieci recytuje- nie wszystkie uzywalam, uprzedzam, ale po
        fitomedzie to juz za bardzo nie mam ochoty na dalsze poszukiwania te kosmetyki
        sa wybitnie fajne(najlepsze jakie do tej pory mialam) i do tego cena jest tez
        zawrotna - szczegolnie jak zamawia sie przez internet:)
        • Gość: Nati Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: 80.48.109.* 01.12.05, 16:50
          Jakie wy jesteście naiwne, przyczepiłyście się do sls, a za chwilę do czegoś
          innego, już pisałam: nic nie używajcie, skoro takie wrażliwe jesteście.
          • mikka8 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 16:55
            Nie sprawdzam niczego . Myje sie , kremuje tym co mam . Nie chcialoby mi sie
            brac ze soba lupy ,aby sprawdzac sklad kosmetyku , ktory kupuje ;)
            Jesooo! Wy dziewczyny w jakas ciezka paranoje wpadacie. Wyluzujcie :)
            • jumbala Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 17:14
              Nikt Was nie zmusza ani nie namawia do zmiany kosmetykow.
              Ja chciaam pozbyc sie lupiezu swedzacej skory i luszczenia.
              Lekasz kazal pozbyc sie kosmetykow pachnacych.... zaczelam szukac.... noi teraz
              nie mam ani swedzenia ani luszczenia... lupiez znikl...prawdopodobnie zle
              znosze ten skladnik. Z higieny nie zrezygnuje ale moge zmienic kosmetyki na
              lagodniejsze...
              To Wy decydujecie co zrobicie z tym co przeczytalyscie. Wiec po co te nerwy?
              • mikka8 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 17:19
                jumbala napisała:

                > Nikt Was nie zmusza ani nie namawia do zmiany kosmetykow.
                > Ja chciaam pozbyc sie lupiezu swedzacej skory i luszczenia.
                > Lekasz kazal pozbyc sie kosmetykow pachnacych.... zaczelam szukac.... noi
                teraz
                > nie mam ani swedzenia ani luszczenia... lupiez znikl...prawdopodobnie zle
                > znosze ten skladnik. Z higieny nie zrezygnuje ale moge zmienic kosmetyki na
                > lagodniejsze...
                > To Wy decydujecie co zrobicie z tym co przeczytalyscie. Wiec po co te nerwy?

                Ja się nie denerwuję ;) Podziwiam samozaparcie, bo mi by sie nie chcialo
                weryfikowac , co mi szkodzi , a co nie . Nawet sie na tym nie znam ;)
                pozdr,
                • morelka4 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 17:30
                  mikka8 napisała:
                  > Ja się nie denerwuję ;) Podziwiam samozaparcie, bo mi by sie nie chcialo
                  > weryfikowac , co mi szkodzi , a co nie

                  Zachcialoby ci sie, gdybys po umyciu zwyklym zelem miala tak sciagnieta skore,
                  ze nie daloby sie nawet umalowac, albo mialabys wiecznie lupiez nie wiadomo
                  czemu;) Tez kiedys moglam uzywac wszystkiego i to nawet z alkoholem w skladzie,
                  a teraz wszystko mi szkodzi...Wiec to zadne widzimisie. Po prostu sila wyzsza.
                  Pzdr:)
                  • mikka8 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 17:34
                    morelka4 napisała:

                    > mikka8 napisała:
                    > > Ja się nie denerwuję ;) Podziwiam samozaparcie, bo mi by sie nie chcialo
                    > > weryfikowac , co mi szkodzi , a co nie
                    >
                    > Zachcialoby ci sie, gdybys po umyciu zwyklym zelem miala tak sciagnieta
                    skore,
                    > ze nie daloby sie nawet umalowac, albo mialabys wiecznie lupiez nie wiadomo
                    > czemu;) Tez kiedys moglam uzywac wszystkiego i to nawet z alkoholem w
                    skladzie,
                    >
                    > a teraz wszystko mi szkodzi...Wiec to zadne widzimisie. Po prostu sila
                    wyzsza.
                    > Pzdr:)


                    Nie kupuje co popadnie, ale nie przyszlo mi do glowy sprawdzac skladu ;) napisz
                    w skrocie co to ten SLS ;)
                    pozdr
                    • mgielka83 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 17:51
                      sls to Sodium Laureth Sulphate, silny detergent, spieniacz (nawet w pastach do
                      zebów!)
                      • mikka8 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 17:55
                        mgielka83 napisała:

                        > sls to Sodium Laureth Sulphate, silny detergent, spieniacz (nawet w pastach do
                        > zebów!)


                        Dzięki ;)
                      • Gość: jumbala Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 18:04
                        mgielka83 napisała:

                        > sls to Sodium Laureth Sulphate, silny detergent, spieniacz (nawet w pastach do
                        > zebów!)

                        jesli chodzi o pasty do zebow to na pewno nie ma w elmexach i w colgate
                        sensitive- reszty nie sprawdzalam pewnie jest ich wiecej:P
                        • mgielka83 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 20:21
                          nie ma w parodontaxie- ta pasta jest o dziwo "czysta", nie ma tez fluoru.
                • Gość: jumbala Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 17:59
                  Nie ma co podziwiac... tez bym chciala uzywac tych zeli o pieknych
                  zapachach....np z YR.... raz na jakis czas robie sobie te przyjemnosc ale tylko
                  raz na jakis czas....
        • morelka4 do Jumbali 01.12.05, 16:55
          Mam pytanko o Oillatum i J&J:) Czy to chodzi o szampony, czy o zele do mycia
          twarzy?
          • jumbala Re: do Jumbali 01.12.05, 17:12
            Z J&J to szampony prawie na 99%
            ale nie pamietam musisz spr
            Nie uzywalam....
            • Gość: Aguś Re: do Jumbali IP: *.chello.pl 01.12.05, 17:26
              Zel pod prysznic rossmana(cena ok. 8zł) dla kobiet w ciąży nie ma sls i jest to
              kosmetyk tzw. "pół ekologiczny". W tej seri jest jeszcze balsam do ciała ale
              jego składu nie sprawdzałam.
              • Gość: jumbala Re: do Jumbali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 18:00
                Juz kilka razy szukalam go w rossmanie w celu kupienia i przetestwoania... ale
                jakos go znalezc nie moge... nastepnym razem zapytam obslugi....
            • bob75rob1 Re: do Jumbali 02.12.05, 08:53
              W rumiankowym dla dzieci niestety jest
        • joasia81 Czy to jest to?? link 02.12.05, 10:03
          O to chodzi?????

          www.fitomed.pl/index.php
          Pozdrowienia
          • Gość: jumbala Re: Czy to jest to?? link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 12:53
            tak to to
    • Gość: aaa Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.pools.arcor-ip.net 01.12.05, 17:42
      aaale sie zdziwilam,polecana przez dermatologa neutrogena(zel do mycia twarzy)
      tez zawiera to swinstwo,szampon schauma rowniez,reszte sprawdze pozniej!
    • mikka8 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 19:38
      NO , więc czym mam sie teraz umyć ? Przez Was wyszło na to , ze wszystko w
      mojej lazience nadaje sie do kosza ;)
      Timoteye -wszystkie
      Joanna szampon
      Ziaja do hig, intymnej
      Pantin pro vi czy jak mu tam
      i wiele innych ;)
      Nie mam ani jednego kosmetyku do mycia bez sls :(
      I co teraz ?
      Czym mam sie myc ? W jakich kosmetykach ( konkretnie) nie ma tego skladnika ?

      Niezle nabroilyscie ;)

      Ale i tak pozdrawiam :)
      • Gość: jumbala Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 20:03
        W jakich nie ma napialam powyzej
        A ja bym Ci osobiscie radzila nie panikowac
        skonczyc to co masz a w miedzy czasie poszukac po sklepach i jak bedziesz
        kupowala nowy to juz bez SLS:)
        Przeciez skoro tyle czasu uzywalas to nic Ci nie bedzie jak jeszcze pare dni
        pouzywasz:)
        • asiek_asiekowaty Szampony? 01.12.05, 20:32
          Oj nie wiem, czy uda mi sie zrezygnowac ze standardowych szamponow. 400 ml
          Timotei kosztuje w promocjach jakeis 7 zl, a polowa z tego Fitomedu jest
          drozsza. Do tego mam geeeeste wlosy, do tego jeszcze suche i boje sie, ze
          naturalne szampony beda niewydajne (slabo sie pienia) i beda mi platac wlosy
          (podobno po takim szamponie bez odzywki ani rusz). Help! :P
          • mgielka83 Re: Szampony? 01.12.05, 20:54
            wiesz, mi się platały tylko z poczatku-mam włosy do łopatek. A dodatkowo poza
            wmasowaniem szamponu w skórę głowy palcami rozczesuję je, myjąc resztę (nie
            masuję wszystkiego naraz). I po spłukaniu nie sa splatane. Azeby nie były "tępe"
            podobnie przeczesuję włosy fitomedowa odzywką. I często po myciu rozczesuję je
            palcami własnie, a szczotką dopiero suche.
            • lulo_aiesec Re: Szampony? 01.12.05, 21:16
              W sumie tez zaczelam zwracac uwage na zawartosc SSL. Od jakiegosc czasu uzywam
              bardzo fajnego zelu/kremu/oczyszczacza do twarzy - Hot Cloth Cleanser firmy Liz
              Earle. W polsce niedestepny. Wyczytalam o nim z zagramanicznej prasie i
              zamowilam ze strony.

              Kurcze, nie wiem czy uda mi sie calkowicie z SSL zrezygnowac, np taki
              Kerastase...
          • Gość: jumbala Re: Szampony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 22:10
            Obalam mit o tym ze szampon bez SLS sie nie pieni
            Fitomed pieni sie pieknie
            i Sanosan niczego sobie
            a Nivea dla dzieci tez jest super i blask wloskom nadaje
            a co do platania- moze byc po Sanosanie, po pozostalych podobnie jak po innych
            szamponach typu elseve i gliss kur- tych uzywalam
            Ja problem platania rozwiazuje odzywka- w koncu to jej zadanie
            Po nalozeniu na wlosy roczesuje je palcami- mam dobra do tego odzywke:)
            Jesli chodzi o cene to niestety
            Podobno bardzo tania jest ta pollena malwa, ale ja jej znalezc wogole nie moge.
            Na razie najbardziej zadowolona jestem z Fitomedu.
            Przeprowadzilam tez test- przelalam jej troche tego szamponu do malej buteleczki
            i powiedzalam ze troche kosztuje:) Potem zapytalam jak efekt- moja siostra chce
            ten szampon- mowi ze jest porownywalny do Kerastase- tylko tego do tej pory
            uzywala... nie wiem czy to nie sugestia cena ale po prostu proponuje jednak
            sprawdzic, moze same stwierdzicie ze za ta cene warto:)

            • asiek_asiekowaty Re: Szampony? 01.12.05, 22:14
              Jesli ten Nivea dla dzieci jest taki, jak Nivea do farbowanych, to ja
              dziekuje. :P Dla mnie to byl szampon-koszmar. A Sanosan - to nie sa takie
              produkty o duzych pojemnosciach w niebieskich opakowaniach sprzedawane w
              Carrefourze w dziale dla dzieci?
            • mrs.doubtfire Re: Szampony? 01.12.05, 22:16
              > Obalam mit o tym ze szampon bez SLS sie nie pieni
              > Fitomed pieni sie pieknie
              Pieni sie bo zawiera SLS tylko w mniejszej ilosci.
              Nivea sie pieni bo zawiera inny takze silny detergent.
              • Gość: jumbala Re: Szampony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 13:02
                fitomed ma SLS ale dopiero na 5 miejscu w skladzie na 9 skladnikow czyli jest go
                bardzo malo i nie dlatego sie pieni... pieni sie bo zawiera mydelnice lekarska
                A nivea dla dzieci SLS nie ma ma tylko sodium myleth sulftate z tego co pamietam
                a on jest znaczaco jednak lagodniejszy od SLS
                Sanosan np nmie zawiera SLS ma inne detergenty tez laodniejsze a jednak sie pieni...
                Zreszta mi sie wydaje ze chodzi glownie o ilosc tego detergentu w danym
                produkcie bo duza jego ilosc bardzo podraznia i wysusza, wiesz np wit c tez jest
                dobra tylko do pewnego stezenia procentowego- chodzi o umiar
                • mrs.doubtfire Re: Szampony? 02.12.05, 22:16
                  > fitomed ma SLS ale dopiero na 5 miejscu w skladzie na 9 skladnikow czyli jest
                  g
                  > o
                  > bardzo malo i nie dlatego sie pieni... pieni sie bo zawiera mydelnice lekarska
                  Pieni sie bo zawiera SLS,Ty piszesz tak jak chce firma, ktora tak sobei
                  napisala w opisie i nic z tego nie wynika, prawda jest inna, ale jak widac
                  wszyscy tutaj uwzaja ze ich prawda jest swieta i nigdy nie przyznaja sie do
                  bledu.

                  > A nivea dla dzieci SLS nie ma ma tylko sodium myleth sulftate z tego co
                  pamieta
                  > m
                  > a on jest znaczaco jednak lagodniejszy od SLS

                  Nie jest znaczaco lagodny...
                  • Gość: jumbala Re: Szampony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 22:21
                    > Pieni sie bo zawiera SLS,Ty piszesz tak jak chce firma, ktora tak sobei
                    > napisala w opisie i nic z tego nie wynika, prawda jest inna, ale jak widac
                    > wszyscy tutaj uwzaja ze ich prawda jest swieta i nigdy nie przyznaja sie do
                    > bledu.

                    tak pisze bo uslyszalam to od kilku zrodel- farmaceuta, kosmetyczka, allergolog itd
                    jesli masz jakies dowody na to ze mydelnica sie nie pieni to bardzo prosze o zrodla
                    Duzo piszesz ze wszyscy nie maja racji, moze warto by to poprzec?

                    A SLS jest i tak na dalekim miejscu wiec tak czy inaczej jest go malo i nie
                    powinno miec takiego wplywu na pienienie, jesli ma to po co go tyle laduja do
                    innych produktow?
                    • Gość: baba Re: Szampony? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 13:12
                      owszem, bo pieni sie mydlnica. mydelnica (duża mydelniczka? ;)nie wytwarza
                      piany samoistnie.
      • bob75rob1 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 02.12.05, 08:55
        Ja również sądziłam, że znajdę tylko sporadycznie; dlatego, ze znalazłam we
        wszystkim w zasadzie (nawet w szamponie dziecięcym J&J rumiankowym) to nie
        zamierzam panikować. Na przyszłość będę się starała szukać czegoś bez SLS.
    • przeciwcialo Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 01.12.05, 21:33
      Nie ma go w płynie do mycia włosów i ciała Nivea Baby( taki z pompka)
      • edavenpo BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:15
        Powiem wam tak dziewczyny... Ktos sprzedaje te mity o SLS (lub SLES prawidlowo) a wy sie na to
        lapiecie.

        Jak sie wrzuci SLS w wyszukiwarke to o dziwo dostaje sie najpierw linki do histerycznych amerykanskich
        stron z cyklu naturalbeauty.com lub organicbeatuty.com ktore zarabiaja na 'naturalnych' produktach.
        Wiec oni tym skladnikiem strasza ale oczywiscie oferuja produkty bez SSL za trzykrotna cene bo taaakie
        naturalne! Ich dowody - bo SLS jest uzywany do czyszczenia b. zabrudzonych powierzchni. Tak
        oczywiscie: bomby uzyte w ataku terrorystycznym w Londynie byly zrobione z chlorine peroxide ktory
        uzywa sie do rozjasniania wlosow. Co to udowadnia? Ze wlosy nam wybuchna u fryzjera?

        Jak sie za to wrzuci SLS - the truth lub the myth to dostaje sie strony renomowanych organizacji jak
        np. zrzeszenia konsumenckie czy rzadowe organizacje charytatywne ktore stwierdzaja ze NIE MA
        UDOWODNIONEGO zwiazku miedzy SLS a rakiem czy inna choroba. Fakt - SLS moze irytowac skore jak
        kazdy inny zwiazek chemiczny ale musialoby sie nalozyc czysty SLS na skore i pozostawic go na skorze
        przez kilka godzin. SLS jest uzywany w szamponach, zelach i pastach, ktorych na skorze sie nie
        pozostawia.

        Slowem - nie dajmy sie zwariowac, szczegolnie ze ktos na tym zarabia i b. mu zalezy na tej zbiorowej
        histerii.

        Pozdr.
        • mgielka83 Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:19
          ja nie twiedze ze sie uchronie przed rakiem unikajac sls.
          Po prostu wole uzywac np naturalnego wyciagu z mydlnicy (który sie pieni i jest
          lagodny) niz wysuszacza.
          • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:23
            mgielka83 napisała:

            > ja nie twiedze ze sie uchronie przed rakiem unikajac sls.
            > Po prostu wole uzywac np naturalnego wyciagu z mydlnicy (który sie pieni i
            jest
            > lagodny) niz wysuszacza.
            Jesli masz na mysli szampon Fitomed to sie mylisz, szampon ten sie pieni bo
            wlasnei zawiera sls, tylko w mniejszej ilosci i wlasnie dlatego jest dobry. SLS
            nie jest swinstwem co powoduje raka to sa bujdy, czasem mnei przeraza jak to
            forum wprowadza ludzi w blad.
            • asiek_asiekowaty Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:30
              Chodzi o to, ze nie ma zadnych konkretnych argumentow popartych dowodami w
              postaci badan za czy przeciw takim czy innym substancjom. Nie wiadomo w co i
              komu wierzyc, bo kazdy twierdzi co innego, ale na razie nie widzialam zadnych
              wiarygodnych zrodel, z reszta nawet jakbym zobaczyla - to nie bylabym do konca
              przekonana, przeciez dermatolog prowadzacy badania czy wspolpracujacy dla firmy
              X bedzie podawal argumenty za skladnikami, ktorych firma X uzywa.
              • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:36
                asiek_asiekowaty napisała:

                > Chodzi o to, ze nie ma zadnych konkretnych argumentow popartych dowodami w
                > postaci badan za czy przeciw takim czy innym substancjom. Nie wiadomo w co i
                > komu wierzyc, bo kazdy twierdzi co innego, ale na razie nie widzialam zadnych
                > wiarygodnych zrodel, z reszta nawet jakbym zobaczyla - to nie bylabym do
                konca
                > przekonana, przeciez dermatolog prowadzacy badania czy wspolpracujacy dla
                firmy
                >
                > X bedzie podawal argumenty za skladnikami, ktorych firma X uzywa.

                Wszystko zalezy gdzie sie szuka takich badan, owszem istnieja badanai
                potwierdzajace nieszkodliwosc SLS jesli chodzi o jakiekolwiek dzialanie
                rakotworcze. To nie dermatolodzy robia badania, oni na to nie maja czasu bo
                lecza ludzi. Nie wiem gdzie szukasz zrodel i skad taka pewnosc, ze nic nie
                istnieje...
                • asiek_asiekowaty Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:38
                  To moze podaj jakies? Ja jedynie widzialam teksty w stylu wyzej wymienionych,
                  ze SLS uzywa sie w warsztatach samochodowych itp. Ale skad to, jakie podstawy
                  itd. - nic nie wiem.
                  • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:13
                    asiek_asiekowaty napisała:

                    > To moze podaj jakies? Ja jedynie widzialam teksty w stylu wyzej wymienionych,
                    > ze SLS uzywa sie w warsztatach samochodowych itp. Ale skad to, jakie podstawy
                    > itd. - nic nie wiem.
                    Zachecam do szukania, w oczy rzucilo mi sie takie pewne stwierdzenie w Twoim
                    poscie, ze nic nie istnieje, a przegladalas pisma dermatologiczne, dotyczace
                    przemyslu kosmetycznego, czytalas ustawy dotyczace substancji chemicznych w
                    Europie i innych krajach... Kolezanka poniezej podala jeden z linkow.
                    Najlatwiej jest czekac az inny cos poda na tacy..Nie wymadrzam sie i czuje
                    potrzeby udowadniania jakis racji, razi mnie jedynie wprowadzanie paniki i
                    innych w blad z taka pewnoscia gdy tymczasem nie ma sie ku temu zadnych
                    podstaw.
                    • asiek_asiekowaty Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:18
                      Tak jak nie ma sie podstaw twierdzic, ze SLS jest bezpieczny. Ustawy ustawy...
                      Taaa... Przepisy w branzy kosmetycznrj sa scisle okreslone, dobrze
                      sprezcyzowane itd. A w Polsce juz szczegolnie, gdzie najwyrazniej wszystkie
                      kosmetyki sa naturalne, a jakze... Czytalam juz wiele roznego rodzaju tekstow z
                      roznych zrodel, ale co z tego, ze mam podane zrodlo, keidy nie wiem na ile jest
                      wiarygodne?
                      • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:26
                        asiek_asiekowaty napisała:

                        > Tak jak nie ma sie podstaw twierdzic, ze SLS jest bezpieczny. Ustawy
                        ustawy...
                        > Taaa... Przepisy w branzy kosmetycznrj sa scisle okreslone, dobrze
                        > sprezcyzowane itd. A w Polsce juz szczegolnie, gdzie najwyrazniej wszystkie
                        > kosmetyki sa naturalne, a jakze... Czytalam juz wiele roznego rodzaju tekstow
                        z
                        >
                        > roznych zrodel, ale co z tego, ze mam podane zrodlo, keidy nie wiem na ile
                        jest
                        >
                        > wiarygodne?
                        Nie istnieje cos takiego jak naturalnosc w kosmetyce, nie ma zadnych ustaw na
                        ten temat, dlatego kazdy moze sobie nazywac cos naturalnym kiedy chce.
                        Istnieja podstawy twierdzic, ze SLS jest bezpieczny czyli nie jest
                        rakotworczy, jest on substancja juz od taka dawna stosowana w przemysle, ze
                        zostala dobrze przebadana.
                        Praktyka czyni mistrza, aby wiedziec co moze byc wiarygodne co nie potrzeba
                        wglebienia sie w te dziedzine, znajomosci nazwisk, placowek, niestety wiaze sie
                        to z duza iloscia studiowania i poswiecania temu czasu, samozaparciem i checia.
                        Nikt nie jest nieomylny, to prawda, ale sa fakty pewne i te mniej pewne, zas na
                        tym forum ma sie wrazenie, ze wszyscy sa tak pewni tego co pisza.
                      • edavenpo Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:26
                        Powiem ci taa... American Cancer Society jest jedna z najwazniejszych na swiecie niezaleznych
                        organizacji charytatywnych zajmujacych sie rakiem. Podejrzewasz ze oni sa niewiarygodni? Uwazasz ze
                        ACS, ktora pomaga rocznie tysiacom ludzi chorym na raka i prowadzi mnostwo akcji uswiadamiajacych
                        ludziom co to jest rak i jak go rozpoznac, leczyc, jak pomoc, bawilaby sie w NIEUSWIADAMIANIE ludzi
                        na temat substancji rakotworczej?

                        Po prostu przyznaj sie ze nie sprawdzilas nic na temat SLS, powtarzasz ploty i tyle.
                        • asiek_asiekowaty Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:29
                          Jakie ploty powtarzam? Nie ja zalozylam ten watek, nie ja tu krzycze na temat
                          szkodliwosci SLS, ja chce sie czegos na ten temat dowiedziec. I co wspolnego z
                          kosmetykami ma organizacja charytatywna?! SLS nie powoduje raka - ok, ale moze
                          wywolywac cale mnostwo innych swint, na czym badania tejze instytucji sie nie
                          skupiaja.
                          • edavenpo Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:39
                            asiek_asiekowaty napisała:

                            > Jakie ploty powtarzam? Nie ja zalozylam ten watek, nie ja tu krzycze na temat
                            > szkodliwosci SLS, ja chce sie czegos na ten temat dowiedziec. I co wspolnego z
                            > kosmetykami ma organizacja charytatywna?! SLS nie powoduje raka - ok, ale moze
                            > wywolywac cale mnostwo innych swint, na czym badania tejze instytucji sie nie
                            > skupiaja.
                            ___

                            Organizacje charytatywne na Zachodzie maja ciut inna funkcje niz te w Polsce, tym bardziej ze ten
                            'rynek' w Polsce dopiero raczkuje. Duze organizacje charytatywne, szczegolnie te zajmujace sie
                            chorobami sa prowadzone przez profesjonalistow, inwestuja w badania, w akcje uswiadamiania
                            ludziom wszystkich aspektow danej choroby i czesto bywaja autorytetem w wielu sprawach bo sa
                            niezalezne od producentow danych produktow. ASC wypuscila to sprostowanie poniewaz wielu ludzi
                            bylo przestraszonych tym emailem na temat SLS ktory okrazyl swiat kilka razy i wzbudzil panike.

                            Z uporem maniaka powtorze: SLS podraznia - w czystej formie, w stezeniu kilkaset wyzszym niz to w
                            szamponie.
                            • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:41
                              Z uporem maniaka powtorze: SLS podraznia - w czystej formie, w stezeniu
                              kilkaset wyzszym niz to w
                              szamponie.
                              Z tym sie nie zgodze, skoro w szamponie jest go np. 20% to skad te kilkaset, to
                              juz przesada, poza tym te 20% w szamponie moze podraznic i wysuszyc i to takze
                              jest udowodnione, tyle, za kazdy jest inny.
                              • asiek_asiekowaty Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:46
                                To moze tak - Waszym zdaniem SLS co najwyzej moze wysuszac skore, tak? W taki
                                sposob jak zwykle toaletowe mydlo? Na marginesie - do mycia ciala uzywam
                                zwyklego mydla, lydki mam co prawda suche, ale cala reszte ciala - nie, tulow
                                mam zawsze aksamitnie gladki, ze nie msuze uzywac balsamu. Wiec najwyrazniej
                                mi "straszne" zasadowe mydlo nie szkodzi. SLS uzywam w szamponach, plynach do
                                higieny intymnej (ostatnio nie) i ewentualnie w zelach do mycia twarzy
                                (ostatnio nie - twarz myje mydlem siarkowym i bynajmniej nie jest wysuszona).
                                Mam sie bac czy nie, skoro wyglada na to, ze mam dosc odporna skore?
                              • edavenpo Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:49
                                To 20% SLSu uzywanego w szamponach ma zupelnie inne stezenie niz czysty SLS uzywany do czyszczenia
                                silnie zabrudzonych powierzchni - garazy czy nawet silnikow. Zreszta skladnik uzywany w szamponach to
                                najczesciej lagodniejsza wersja SLS czyli sodium laureth sulfate 'SLES' lub oba uzywane sa razem: sodium
                                lauryl sulfate SLS plus SLES.
                                • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:53
                                  edavenpo napisała:

                                  > To 20% SLSu uzywanego w szamponach ma zupelnie inne stezenie niz czysty SLS
                                  uzy
                                  > wany do czyszczenia
                                  > silnie zabrudzonych powierzchni - garazy czy nawet silnikow. Zreszta skladnik
                                  u
                                  > zywany w szamponach to
                                  > najczesciej lagodniejsza wersja SLS czyli sodium laureth sulfate 'SLES' lub
                                  oba
                                  > uzywane sa razem: sodium
                                  > lauryl sulfate SLS plus SLES.
                                  Chcesz powiedziec, ze 20% a 20% to jest inne stezenie?
                                  SLS u SLES podrazniaja i wysuszaja skore tak samo, jedyne o co mi chodzi to
                                  fakt, ze produkty do mycia z tymi detregentami MOGA wysuszac i podrazniac, jest
                                  to mozliwe, ale nie jest konieczoscia, zas z twych postow wynika, ze jest to w
                                  ogole niemozliwe i z tym sie wlasnie nie zgadzam.
                                  • edavenpo Re: BEZ PANIKI!!! 02.12.05, 00:06
                                    Tu sie nie rozumiemy... Nie twierdze ze SLS nie moze podrazniac bo moze. Tak samo jak mozna miec
                                    podraznienie na jakikolwiek inny detergent. Po prostu nie wierze w ta cala nagonke na wlasnie SLS
                                    (ktora jest zreszta wynikiem jakiegos spamowego maila ktory wzbudzil ta cala panike) podczas gdy
                                    spokojnie uzywamy innych detergentow.

                                    Co do stezenia SLS (czy innych detergentow) to mialam na mysli ze to 20% SLSu w szamponie jest
                                    rowniez rozcienczone, nie jest to czysty SLS, ktorym szoruje sie podloge w garazu ;-)
                                    • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 02.12.05, 00:19
                                      edavenpo napisała:

                                      > Tu sie nie rozumiemy... Nie twierdze ze SLS nie moze podrazniac bo moze. Tak
                                      sa
                                      > mo jak mozna miec
                                      > podraznienie na jakikolwiek inny detergent. Po prostu nie wierze w ta cala
                                      nago
                                      > nke na wlasnie SLS
                                      > (ktora jest zreszta wynikiem jakiegos spamowego maila ktory wzbudzil ta cala
                                      pa
                                      > nike) podczas gdy
                                      > spokojnie uzywamy innych detergentow.

                                      Z tym sie nie zgodze, SLS czy SLES rzeczywiscie podrazniaja i wysuszaja
                                      bardziej niz inne detergenty, to fakt.
                                      >
                                      > Co do stezenia SLS (czy innych detergentow) to mialam na mysli ze to 20% SLSu
                                      w
                                      > szamponie jest
                                      > rowniez rozcienczone, nie jest to czysty SLS, ktorym szoruje sie podloge w
                                      gara
                                      > zu ;-)
                                      >
                                      Jestes tego pewna, bo ja nie bardzo, z tego co wiem z receptur kosmetykow uzywa
                                      sie czystego SLS z nie rozcienczonego czyli 20% to byloby 20%, ale glowy sobie
                                      uciac nie dam.
                                      >
                                      >
                                      • edavenpo Re: BEZ PANIKI!!! 02.12.05, 00:29
                                        Ze strony podajacej sklady chemikaliow stosowanych w USA.
                                        ___
                                        Safety and toxicology testing done on SLS and SLES.

                                        SLES and its unethoxylated sister, sodium lauryl sulfate, are used in shampoos, soaps, body washes,
                                        and other products you find in the home. These are synthetic detergents. They are not foaming agents.
                                        These chemicals, in their undiluted form, are irritating to the skin and eye. They are used at very low
                                        concentrations (around 1%) in most formulas. At this percentage, they provide effective cleansing
                                        without being irritating to the skin and scalp.
                                        ___
                                        Pokrotce, SLS lub SLES uzywany w szamponach ma stezenie 1%
                                        • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 02.12.05, 00:35
                                          edavenpo napisała:

                                          > Ze strony podajacej sklady chemikaliow stosowanych w USA.
                                          > ___
                                          > Safety and toxicology testing done on SLS and SLES.
                                          >
                                          > SLES and its unethoxylated sister, sodium lauryl sulfate, are used in
                                          shampoos,
                                          > soaps, body washes,
                                          > and other products you find in the home. These are synthetic detergents. They
                                          a
                                          > re not foaming agents.
                                          > These chemicals, in their undiluted form, are irritating to the skin and eye.
                                          T
                                          > hey are used at very low
                                          > concentrations (around 1%) in most formulas. At this percentage, they provide
                                          e
                                          > ffective cleansing
                                          > without being irritating to the skin and scalp.
                                          > ___
                                          > Pokrotce, SLS lub SLES uzywany w szamponach ma stezenie 1%

                                          Dzieki, nadal mam watpliwosci, wiec zrobie sobie poszukiwania w tym temacie.
                                          Jedno co jestem pewna, to ze podrazniaja bardziej niz inne, widzialam wykresy
                                          porownujace, nie mam pewnosci co do rozcienczonej formy, dzieki za zwrocenie na
                                          to uwagi.
                                          • edavenpo Re: BEZ PANIKI!!! 02.12.05, 00:49
                                            Nie ma problemu ;-) Powiem ci tak. Ja pracuje w badaniach rynkowych, maz jest dziennikarzem
                                            specjalizujacym sie w wiadomosciach medycznych wiec wszelkie ploty, nakrecanie histerii itp. strasznie
                                            mnie nakreca, wiec przepraszam jesli bylam troche agresywna ;-)

                                            Jak sobie pomysle ze ludzie wykupili Tamiflu zeby sie zabezpieczyc przed ptasia grypa (na ktora
                                            Tamiflu nie byl testowany wystarczajaco aby gwarantowac cokolwiek) to mnie szlag trafia. A Roche,
                                            producent Tamiflu zaciera raczki i liczy kase. Nagonka na SLS byla rezultatem tego spamowego emaila
                                            ktory osobiscie uwazam byl wypuszczony przez jedna z tych firm ktora produkuje 'naturalne' produkty,
                                            coby ludzie sie przestraszyli i kupowali ich produkty.

                                            Pozdr. ;-)
                                            • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 02.12.05, 04:03
                                              Jak sobie pomysle ze ludzie wykupili Tamiflu zeby sie zabezpieczyc przed ptasia
                                              grypa (na ktora
                                              Tamiflu nie byl testowany wystarczajaco aby gwarantowac cokolwiek) to mnie
                                              szlag trafia.

                                              Tamiflu tez mnie przeraza, w wiadomosciach medycznych juz czytalam o
                                              przypadkach bodajze w Chinach po zazywaniu tego leku.
                                              Mnie tez oburza szerzenie plotek, bo ktos gdzies przeczytal...
                                              • Gość: asiek_asiekowaty Re: BEZ PANIKI!!! IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 02.12.05, 08:31
                                                O jakiego maila o SLS chodzi? Nie dostalam niczego takiego. A przy okazji: jak
                                                SLS moze byc 1% w zelach, szmponach, skoro jest w skladzie zaraz po wodzie? To
                                                znaczy co - jakies 98% (dajac 1% na skladniki po SLS) szamponu to jest sama
                                                woda? Cos nie chce mi sie wierzyc...
                                                • mgielka83 Re: BEZ PANIKI!!! 02.12.05, 10:55
                                                  no własnie Asiek, to też mi się rzuciło w oczy. któs wspominał ostęzeniu 20
                                                  proc- to sie wydaje realne. Natomiast Kompletnie nierealne jest powiedzenie ze w
                                                  środkach do czyszczenia samochodów stęzenie jest KILKASET raz wieksze jak któś
                                                  wspomniał, bo to fizycznie niemozliwe.
                                                  Poza tym, mozna by coś z chemi organicznej zapamietać- JAKIKOLWIEK detergent
                                                  zanim "zadziała powierzchniowo" MUSI być rozpuszczony w sporej ilości wody. Bo
                                                  jego działani opiera sę m.in. na biegunowosci cząsteczek wody. Nie pamietam
                                                  dokładnie tego mechanizmu (chemia daawno temu była) ale tego jestem pewna na 100
                                                  proc.
                                                  Wiec jesli do samochodu mamy sls 100proc to zeby go umyć musimy go rozcieńczyć i
                                                  wychodzi krótko mówiąc, pomijając rózne dodatki, na jedno.
                                                  • Gość: jumbala Re: BEZ PANIKI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 13:24
                                                    Dobra wlacze sie a co:)
                                                    tylko nie krzyczec- dzis mam dziwny humor:)
                                                    no na raka to i tak zachoruje okolo 1/5 ludzi...i to niesetety statystyka....
                                                    A jakby taki SLS mocno wplywal na powstanie raka to juz dawno by go w
                                                    kosmetykach nie bylo
                                                    Ja sie tematem zainteresowalam gdy juz prawie wszystkie szampny przeciwlupiezowe
                                                    przetestowalam i poszlam do allergologa a kobieta na to zebym w kosmetykach
                                                    ograniczyla sie do minimum- zwykle testy wyszly oki a te na skladniki
                                                    kosmetyczne dopiero zamierzam sobie zrobic- wiec usunelam kosmetyki intensywnie
                                                    pachnace , bylo lepiej, a potem wlasnie te z duza iloscia SLS i... lupiezu
                                                    brak... skora gladka nawilzona- wczesniej sie ciagle ratowalam nawilzaczami...
                                                    Moim zdaniem SLS podraznia- jednego bardziej jednego mniej.
                                                    Ogolnie zwracam uwage ze warto sprawdzic co jest przyczyna lupiezu. Kiedys
                                                    ludzie nie mieli takiego problemu z lupiezem- mysle ze moze i dlatego ze nie
                                                    mysli wlosow codziennie , mniej stresow, czystsze srodowisko?
                                                    Po prostu warto sprobowac

                                                    Co do SLS to juz np w pascie do zebow mnie dziwi.... pasta nie musi sie pienic -
                                                    ma myc zeby... noi czasami polykamy a to juz jakis tam wplyw moze miec- tu
                                                    pewnie wiecej robi moja wyobraznia:)

                                                    Co do stezenia to tez mysle ze moze to i oscyluje w okolicach od 20% do 1% ale
                                                    kto napisze ile jest procentowo w kazdym produkcie??? Wole jak jest daklej w
                                                    skladzie i mam wieksze prawdopodobienstwo ze jest go mniej:)

                                                    Mysle ze jesli komus sluza kosmetyki z SLs to niech uzywa, ale jesli ma problemy
                                                    to niech sprobuje to wyeliminowac i zobaczyc czy cos pomoglo , jak nie to szukac
                                                    dalej:)
                                                • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 02.12.05, 22:12
                                                  Gość portalu: asiek_asiekowaty napisał(a):

                                                  > O jakiego maila o SLS chodzi? Nie dostalam niczego takiego. A przy okazji:
                                                  jak
                                                  > SLS moze byc 1% w zelach, szmponach, skoro jest w skladzie zaraz po wodzie?
                                                  To
                                                  > znaczy co - jakies 98% (dajac 1% na skladniki po SLS) szamponu to jest sama
                                                  > woda? Cos nie chce mi sie wierzyc...
                                                  Cos nie zaskoczylo, chodzilo o e-mail w j. ang, ktory kiedys krazyl, do Ciebie
                                                  nie musial dotrzec.
                                                  1% stezenie wyjsciowe w roztworze rozcienczonym czyli ogolnie jest go np 20-30%
                                                  w 100% szamponu, ale samego czystego SLS moze byc mniej, chemia sie klania.
                                                  • Gość: jumbala Re: BEZ PANIKI!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 22:17
                                                    tak sie zastanawiam jesli to SLS jest rozcienczone w wodzie to jednak powinno
                                                    byc to dopisane procentowo do wody... no chyba ze w czym innym sie rozciencza...
                                                    wiesz moze?
                              • Gość: Gosiaczek Re: BEZ PANIKI!!! IP: *.chello.pl 04.12.05, 16:55
                                SLS = Sodium Lauryl Sulphate - anionowy srodek powierzchniowo czynny stosowany
                                we wszystkich preparatach myjących. Sam w wysokim stężeniu jest drażniący ale
                                stosuje się go zawsze z innymi surfaktantami - takimi jak CocamidopropylBetaine
                                lub tym podobne - które obniżają własności drażniące. I w efekcie większość
                                środków do mycia czy szampony jest w porządku. Czyli BEZ PANIKI!!
                                • greentea2 Re: BEZ PANIKI!!! 04.12.05, 19:59
                                  Mam peeling do ciala Clarinsa, ktorego pierwszym skladnikiem jest SLS i zaden
                                  inny nie nawilzal skory lepiej, niz ten.
                                  Moj bardzo organiczny szampon tez to ma.
                                  Kosmetyki do twarzy mam wszystkie bez, kiedys przeczytalam, ze sls nie jest
                                  wskazany jak sie ma wypryski i zaskorniki. Zadne z wymionionych magicznie nie
                                  zniknely.

                                  Wszyscy na codzien uzywaja SLS itp. a i tak zyjemy dluzej:)
            • mgielka83 Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:38
              ja wiem że tam sls jest. ale nie jest podstawowym składnikiem, tylko gdzes daleko
              • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:41
                mgielka83 napisała:

                > ja wiem że tam sls jest. ale nie jest podstawowym składnikiem, tylko gdzes
                dale
                > ko
                To dobrze, bo niektorzy usilnie przekonuja innych, ze go tam nie ma, gdyby go
                tam nie bylo to szampon nigdy by sie tak nie pienil jak sie pieni, sama
                mydlnica nie dalaby takiego efektu.
                • Gość: lisa amonium LS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 22:45
                  a co z amonium LS? tez szkodliwy?
                  • mrs.doubtfire Re: amonium LS 01.12.05, 23:08
                    Gość portalu: lisa napisał(a):

                    > a co z amonium LS? tez szkodliwy?
                    ZAlezy co masz na mysli pod haslem szkodliwy?
                    Zaden z detergentow nie jest szkodliwy, natomiast co innego, ze moze wysuszac
                    czy podrazniac.
                • mgielka83 Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:51
                  przeciez sa szampony bezdetergentowe. Pienia się. tylko trzeba popatrzec na
                  składy i wedziec jakich firm szukać. A tu celowo podawane było to, co normalnie
                  mozna dostać a nie zamawiac przez net chociazby
                  • mgielka83 Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:53
                    zresztą-niehckażdy uzywa tego co mu pasi-nikt nikogo tu nie nawraca, prawda? nie
                    ma co sę kłócić.
                    • edavenpo Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 22:56
                      Co do tego ze SLS uzywa sie w warsztatach samochodowych to sie powtorze. SLS uzywa sie do tego w
                      b. silnym stezeniu kilkaset razy przekraczajacym to w szamponie. Chlorine Peroxide uzywa sie do
                      rozjasniania wlosow. W wiekszych stezeniach uzywa sie go rowniez do dezynfekcji jako zwykly chlor do
                      kibelka lub jako material do robienia bomb (uzytych m.in. w zamachach w Londynie). No i co
                      udowadnia? Ze glowa nam eksploduje?


                      Z racji wykonywanego zawodu wierze w to co jest przebadane profesjonalnie i poparte przez
                      renomowane instytucje. NIE MA wiarygodnego badania wskazujacego na to ze SLS jest szkodliwy. Sa za
                      to pogloski rozpowszechniane przez firmy ktore zenia produkty bez SLS, poparte przez pseudo-
                      naukowcow z dktoratami z uniwersytetow internetowych - bo im sie to oplaca.

                      Prosze... Oto linki do RENOMOWANYCH organizacji jak np. Amerykanskie Stowarzyszenie Dla Chorych
                      Na Raka ktore potwierdzaja ze SLS nie jest szkodliwy. Za to zamiast sie zajmowac powaznie chorymi
                      ludzmi musza sie zajmowac histerykami ktorzy daja sie nabierac na mity naciagaczy i nie zawracaja
                      sobie glowy sprawdzaniem tego co slyszaly od kolezanek. Moze jestem troche ostra ale troche umiaru
                      dziewczyny.

                      American Cancer Society:
                      www.cancer.org/docroot/NWS/content/NWS_2_1x_Debunking_the_Myth.asp
                      www.cancer.org/docroot/nws/content/nws_2_1x_bubble_bubble_toil_and_trouble.asp
                      Australian Consumers Association:
                      www.choice.com.au/viewarticleasonepage.aspx?id=104191&catId=100285&tid=100008&p=1
                      • Gość: Lena Re: BEZ PANIKI!!! IP: 83.238.121.* 02.12.05, 14:10
                        >NIE MA wiarygodnego badania wskazujacego na to ze SLS jest szkodliwy

                        Ale z jakiegos powodu w badaniach naukowych czesto stosuje sie SLS jako srodek
                        wywolujacy podraznienie. Chyba nie bez przyczyny, prawda?
                        Mozna to sprawdzic chociazby tu:
                        www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?DB=pubmed
                        jesli ktos jest zainteresowany...
                  • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:07
                    mgielka83 napisała:

                    > przeciez sa szampony bezdetergentowe. Pienia się. tylko trzeba popatrzec na
                    > składy i wedziec jakich firm szukać. A tu celowo podawane było to, co
                    normalnie
                    > mozna dostać a nie zamawiac przez net chociazby

                    Podaj mi przyklad czegos co myje i nie zawiera detergentu?
                    • mgielka83 Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:34
                      www.ekologiczny.pl/x_C_I__P_136010051-136010001.html
                      www.ekologiczny.pl/x_C_I__P_136010052-136010001.html
                      to na przykład, ale nie uzywałam
                      Ale jak juz napisalm krucjaty prowadzic nie zamierzam
                      • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:39
                        Przeciez te wymienione produkty zawieraja detergenty, wiec jak mozna pisac o
                        srodkach do mycia bezdetergentowych, kolejne wprowadzanie w blad. To, ze
                        zawieraja detergenty nie znaczy ze sa zle, detergent to nic zlego, bez niego
                        ciezko by nam sie bylo umyc, uprac czy wysprzatac dom.
                        • mgielka83 Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:49
                          detergent tzn srodek powierzchniowo czynny. Moze być sls, a moga być i saponiny
                          w wyciagu z mydlnicy. (swoja droga miałam napisac do Fitomedu czy ich szampony
                          rzeczywicie nie moga się obejśc bez sls)Są rózne, różnie podrazniają lub nie.
                          Ale sls jest tani..
                          • mrs.doubtfire Re: BEZ PANIKI!!! 01.12.05, 23:55
                            detergent tzn srodek powierzchniowo czynny. Moze być sls, a moga być i saponiny
                            w wyciagu z mydlnicy

                            A co innego juz nie moze, przeciez detergentow mamy setki roznych rodzajow i sa
                            one obecne takze w podanych przez Ciebie produktach, wiec nie mozna ich nazywac
                            bezdetergentowymi.
                            • mgielka83 Re: BEZ PANIKI!!! 02.12.05, 00:11
                              dobra, uogólniłam nazywaąc detergentami srodki syntetyczne, to prawda, chciałam
                              zaznaczyc istnienie czegos innego
    • Gość: Nessie O rany! IP: *.acn.waw.pl 02.12.05, 00:54
      74 posty w ciągu kilku godzin! :) Od razu powiem, że nie chciało mi się czytać
      wszystkiego.

      Powiem tylko: nie panikujcie, dziewczyny. Mydło (takie w kostce) wysusza jeszcze
      bardziej, niż SLS. Jeżeli ktoś ma problem z silnym wysuszaniem po detergentach,
      albo cierpi na atopię, to powinien zainteresować się produktami Oilatum.

      Aha, jeszcze jedno - Cocamidopropyl Betaine to też detergent :) więc wcale nie
      wiem, czy to taki dobry substytut SLS dla atopowców.
    • polla4 wasze sposoby 02.12.05, 01:00
      kupiłam dziś kamuflaż art deco. może macie jakieś sprawdzone sposoby nakładania
      tego kosmetyku?
      • polla4 ups 02.12.05, 01:02
        jestem dziś przemęczona:)
    • jade.fox Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 02.12.05, 02:54
      Na początku chciałam wyrazić mój podziw dla was dziewczyny! wątek rozrósł się w
      ciągu kilkinastu godzin, widać że temat kontrowersyjny...

      Nie będe rozsądzać kto ma rację, bo sama mam teraz mętlik w głowie.
      O SLS i innych chemikaliach dowiedziałam się dawno temu z Biochemii Urody;
      wypowiedzi Basi i podane przez nią linki przekonały mnie że jednak warto unikać
      niektórych składników i dokładnie czytać składy.
      Staram się używać tylko niezbędnych kosmetyków, bez toksycznych świństw których
      listy krążą po internecie np:
      www.hallgold.com/toxic-chemical-ingredients-directory.htm
      Nie wiem jednak na ile te informacje są wiarygodne.

      Jeżeli ktoś byłby zainteresowany to podaje listę kosmetyków bez SLS,
      największy wybór jest wśród żeli do twarzy:
      Lirene łagodny żel myjacy
      Pharmaceris A i N
      Nivea kremowy żel w tubce
      Kolastyna Piekno Natury żel oczyszczająco-kojący
      Soraya cera wrażliwa żel z lukrecją
      Dax Cosmetics cera wrażliwa
      Idea 25 pianka antorodnikowa Citrobiotic
      Dr Scheller żel z algami morskimi
      Physiogel Cleanser
      LRP Toleriane
      Gorzej jest z produktami do ciała, znalazłam niewiele:
      Physiogel Shower Creme, SVR Topialyse gel, Sanosan,
      ale zawsze można używać czegoś tańszego do twarzy albo higieny intymnej. Ktoś
      polecał do mycia ciała żele intymne Lirene 300 ml za 12zł.
      Natomiast szampony to prawie wszystkie mają SLS, a te łagodne na końcu składu,
      polecam Fitomed.

      Każdy ma wolny wybór i może stosować co chce, jednak wielu ludzi nie ma nawet
      pojęcia co "siedzi" w kosmetykach, dlatego jestem za uświadamieniem tych
      niewiedzących, i nie zauważyłam ostatnio żadnej paniki dot. SLS moje koleżanki
      robią wielkie oczy jak się o to pytam.
      • bob75rob1 Może wystarczy zdrowy rozsądek 02.12.05, 09:08
        Po przeczytaniu całego wątku (który zresztą zaczęłam) dochodzę do wniosku, że
        najważniejszy chyba jest zdrowy rozsądek. Jeśli komuś nie służą jakieś produkty
        (wysuszają, ściągają, powodują łupież, itp.) warto poszukiwać by znaleźć
        optymalny dla siebie i zgodny z własnymi przekonaniami.
        Nie wyrzucę produktów, które mam i które w zasadzie w 100% mają SLS, gdyż nie
        powodują u mnie żadnych podraznień (nie używam żeli do mycia twarzy ani higieny
        intymnej - moja Pani ginekolog mnie przed tym drugim przestrzegała) a trudno
        będzie mi powstrzymać się od żelu z masłem Shea Avonu (mniam!).
        W przyszłosci pewnie będe zwracać większą na to co kupuję, i przychylam się do
        zdania, ze wiekszą uwagę wolę przykładać do tego co jem.
        Pozdr
        Malgosia
        • Gość: * Re: Może wystarczy zdrowy rozsądek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 11:01
          A ja znalazlam paste do zebów, jak by ktos chcial ...
          www.herbapis.nazwa.pl/catalog/product_info.php/products_id/222
          • mgielka83 Re: Może wystarczy zdrowy rozsądek 02.12.05, 11:14
            fajna fajna, ale ja (uzywajac elmexu który pieni sie słabo) dochodze do wniosku
            ze ta piana nie jest tak znowu strasznie potrzebna:)
      • Gość: Kamila Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 11:41
        O, to okazuje się że i ja mogę wypróbować coś do mycia buzi zimową porą bez
        SLS, i chętnie to zrobię na próbę, bo właśnie kupiłam ten żel Schellera z
        algami :-). Zobaczymy czy się będzie mniej wysuszać, bo teraz ta aura +
        kaloryfery to jest coś czego tygrysy bardzo nie lubią ;-).
        • mgielka83 Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 02.12.05, 11:45
          ja na zimę zaopatrzam się krem myjacy dr Hauschki-to w ogole piany nie wytwarza,
          to taki mleczko-peeling delikatny, ale zmywany woda.
          Zapach obłedny, skóra oczyszczona, nawilzona i gładka.Wymasowana skóra jest
          rózowiutka, co u mnie jest rzadkością-blada jek trup jestem. Ale drogie
          cholernie i mało wydajne:(
    • Gość: jumbala Jakze sie ciesze, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 13:37
      ze jednak pojawilo sie troche rozsadku bo faktycznie zaczynala sie panika...
      Ja tam mysle ze takie dyskusje sa pozyteczne- jednej uprzytomnia ze nie wszystko
      co reklamowane jest super, innej ze kazdy produkt posiadac musi pewne skladniki,
      innym ze pewnych problemow ze skora jednak mozna sie pozbyc...
      Brakuje rzetelnej informacji , ale na niej nie wielu osobom zalezy...tz firmy
      farmaceutyczne ciesza sie gdy zarabiaja - nie wazne jakie sa tego konsekwencje
      dla klientow, gazety gdy sie sprzedaja(najlepiej gdy artykul jest mocno
      kotrowersyjny i udeza w stare schematy) noi tak dalej.... a klient... czy musze
      byc alfa i omega we wszystkich tematach? Oczekuje ze jesli ktos sie ksztalci w
      okreslonym kierunku to moze mi udzielic rzeczowej i prawdziwj info na ten
      temat...no ale pieniadz rzadzi i trzeba bardzo uwazac:)

      Ps
      Ja tam bym chciala moc uzywac SLS bo bardzo lubie szampony gliss kur i
      elseve.... noi pieknie pachnace plyny do kapieli... a tu kicha moja skora
      wyrazila protest:(
    • Gość: Nutri Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.adsl.alicedsl.de 02.12.05, 19:39
      temat szkodliwych dodatkow do kosmetykow jest bardzo szeroki. i wcale nie
      konczy sie na SLS. lista substancji ktore silnie wplywaja na nasz organizm jest
      bardzo dluga. na poczatku tego roku niemiecki Öko-Test opubliowal liste 400-stu
      najbardziej agresywnych skladnikow jakie znajdujemy w kosmetykach, sa wsrod
      nich konserwanty, barwniki, substancje zapachowe, emulgatory ( to substancje
      laczace wode i tluszcz w kosmetyku). co ciekawe najwiecej szkodliwych
      substancji mozna znalesc w produktach najdrozszych firm, np Diora, Vichy, La
      Roche Posay, Lancome, Clarins, Clinique... itd.
      to kilka koszmarnych substancji ktore producenci "ulepszaja" kosmetyki
      Imidiazolidinyl-Urea
      Bronopol
      2-Bromo-2-Nitropropane-1
      3-Diol
      Brondiox
      5-Bromo-5-Nitro-1
      3-Dioxane
      Diazolidinyl-Urea
      DMDM Hydantion
      Peg
      Ceteareth-33
      Polyglykol
      Polysorbate
      Oxybenzon
      OMC
      Triclosan (srodek silnie bakterjobujczy, czesto jest w dezodorantach)
      MBC
      OD-PABA
      Homosalate
      Benzophenone-3
      Homomenthylsalicytate
      ....

      lista jest niestety dluga....
      • Gość: Mika Do Nutri IP: *.c.strato-dslnet.de 02.12.05, 20:48
        Nutri mam pytanko - ktory to numer Öko-Testu?
    • Gość: Nutri Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.adsl.alicedsl.de 02.12.05, 21:12
      ojeje... nie pamietam, wiem tylko ze bylo to jakos na poczatku roku. to mogl
      byc marcowy numer. Redakcja Öko-Testu wydala w styczniu tego roku "Die große
      Kosmetik-Liste" a w niej opisala ponad 6000 skladnikow ktore znajdujemy w
      kosmetkach, to taka mala "encyklopedia", dla mnie najwaznijesze jest to ze jest
      napisana bardzo zrozumialym dla normalnego czytelnika jezykiem. nie trzeba byc
      chemikiem by moc ja czytac ze zrozumieniem :D
      • Gość: Mika Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.c.strato-dslnet.de 02.12.05, 21:34
        Dzieki! Moze mi sie uda ten numer dostac. Dopiero od sierpnia kupuje Öko-Test.
        Ostatnio widzialam, ze przetestowali balsamy do ciala - musze sprawdzic, ktory
        jest najlepszy.
        • Gość: Nutri Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.adsl.alicedsl.de 02.12.05, 21:45
          najlepsze sa te najtansze :D
          super oceny ma np bardzo niedrogi loton do ciala Balea, mozna go kupic w
          drogeri Budnikowsy :) a kosztuje ok 1,5 euro na 500 ml. kolejny bardzo dobry
          produkt to loto Isana Wellness Bodylotion mit Aloe Vera ( z Rossmanna) , tez
          kosztuje ok 2 euro za 500 ml. ocene dobra dostal loton Nivea Body Pflegende
          Feuchtigkeits Lotion. 16 lotonow ma oceny bardzo dobre i dobre, 8 ma
          niedostateczne, wsrod tych najgorszych sa Dove Feuchtigkeitsspendende Hydro
          Body Lotion, Hamamelis Yves Rocher, Garnier Bodycocoon Body Lotion (zawiera
          m.in. formaline jako konserwant), L´Oreal Nutri Soft 24h Soft-Body-Lotion (tez
          formalina konserwowany).
          • Gość: Mika Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.c.strato-dslnet.de 02.12.05, 21:56
            Nutri jestes kochana! Duze dzieki!
          • mrs.doubtfire Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 02.12.05, 22:09
            Gość portalu: Nutri napisał(a):

            > najlepsze sa te najtansze :D
            > super oceny ma np bardzo niedrogi loton do ciala Balea, mozna go kupic w
            > drogeri Budnikowsy :) a kosztuje ok 1,5 euro na 500 ml. kolejny bardzo dobry
            > produkt to loto Isana Wellness Bodylotion mit Aloe Vera ( z Rossmanna) , tez
            > kosztuje ok 2 euro za 500 ml. ocene dobra dostal loton Nivea Body Pflegende
            > Feuchtigkeits Lotion. 16 lotonow ma oceny bardzo dobre i dobre, 8 ma
            > niedostateczne, wsrod tych najgorszych sa Dove Feuchtigkeitsspendende Hydro
            > Body Lotion, Hamamelis Yves Rocher, Garnier Bodycocoon Body Lotion (zawiera
            > m.in. formaline jako konserwant), L´Oreal Nutri Soft 24h Soft-Body-Lotion
            (tez
            > formalina konserwowany).
            I znowu wprowadzanie w blad, formalina jest zabroniona do stosowania w
            kosmetykach, wiec bledem jest pisanie, ze cos jest konserwowane formalina,
            jeslibys sprawdzila sklad i dokladniej przeczytala to zorientowalabys sie ze
            uslyszalas ze dzwoni, tylko jeszcze nie wiesz w ktorym kosciele.
            • Gość: Mika Do mrs.doubtfire IP: *.c.strato-dslnet.de 02.12.05, 22:36
              A Ty kim jestes,ze wszystkich atakujesz?W ktorym koncernie kosmetycznym
              pracujesz i ile Ci placa?
              Od prawie 30-stu lat firmy kosmetyczne pakuja co chca do swoich produktow i nie
              musialy sie nikomu tlumaczyc z prawdziwego oddzialywania na ludzki organizm
              uzytych skladnikow - teraz sie burza, bo ma wejsc nowa ustawa REACH, ktora ma
              zalecic koncernom kosmetycznym dokladne przetestowanie ich od lat juz
              uzywanych "swinstw". To sie wiaze oczywiscie z pieniazkami, dlatego na pewno to
              jeszcze dlugo potrwa zanim wejdzie ona w zycie - coz prawnicy juz to zalatwia...
              Ty jak chcesz, to sie mozesz nawet kapac w formalinie, a nam daj swiety spokoj
              ze swoimi wywodami!!!
              Zadna z dziewczyn nie jest tutaj panikara - kazda ma swoj rozum i zrobi to co
              jej sie podoba. Ale skoro ten watek tak sie rozwinal, tzn. ze "foremki" nie
              chca juz byc dluzej niedoinformowane...
            • Gość: Nutri Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.adsl.alicedsl.de 02.12.05, 22:43
              moja droga,widac to tobie gdzies dzwoni ale nie wiesz gdzie.
              Formalina to doskonaly i TANI srodek konserwujacy ktory wcale nie jest
              zabroniony w kosmetykach, co wiecej jest szeroko w kosmetykach stosowany.
              a m.in. pod takimi nazwami mozna znalesc formaline i jej pochodne na liscie
              INCI:
              7-Ethylbicyclooxazolidine
              Benzylhemiformal
              Butylated Polyoxymethylene Urea
              Chloro-n-Hydroxymethyl-Acetamid
              DEDM Hydantion
              DEDM Hydantion Pyrazole
              Dimethyl Imidazolidinone
              Dimethyl Oxazolidine
              DM Hydantion
              DMDM Hydantion
              DMHF
              Formaldehyde (bardzo czesto jest w szminkach)
              Hydroxyethyl Diphenyl Imidazoline
              Methenamine
              Methylal
              Quarternium-15
              Sodium Hydroxymethane Sulfonate
              Zink Formaldehyde Sulfoxylate
              ... i jeszcze kilka kolejnych.

              Formalina jest podejrzewana o wywolywanie raka w organizmie ludzkim, dlatego
              nie jest stosowana przy produkcji kosmetykow naturalnych w Niemczech ( nie wiem
              jak sytuacja wyglada w innych krajach).


              • mrs.doubtfire Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony 02.12.05, 23:44
                Czy jestes 100% pewna tego co piszesz, bo ja tak i nadal uwazam, ze nie
                podajecie prawidlowych informacji.
                Jesli ktos zechce sprawdzi sobie ze w UE formalina jest zabroniona i jzu od
                dawna nie stosowana jako konserwant, formalina nie ukrywa sie pod zadnymi
                nazwami bo ma jedna nazwe chemiczna, zas to co Ty chcialas przekazac to fakt,
                ze sa w kosmetykach stosowane takie mieszanki substancji chemicznych
                wymienionych przez Ciebie, ktore sprzyjaja tworzeniu sie formaliny w wyniku
                reakcji chemicznej i jej uwalanianiu do kosmetyku.
                Jestem przeciwko syfom w kosmetykach ale tez przeciwko wprowadzaniu w blad na
                forum i powiekszaniu paniki.
          • Gość: asiek_asiekowaty Re: SLS - sprawdziłam swoje żele i szampony IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 03.12.05, 10:47
            Rozumiem, ze test byl pod wzgledem skladnikow, a nie dzialania? Bo ten lotion
            Rossmannowy to jakis szczegolnych wlasciwosci pielegnacyjnych nie posiada...
    • szpagietka organizacja zajmująca się bezpieczeństwem kosmetyk 02.12.05, 21:58
      Polecam stronę EWG- Environmental Working Group. Zajmują się między innymi
      bezpieczeństwem substancji w kosmetykach. Można na ich stronie sprawdzić skład
      indywidualnych kosmetyków, poszukać wiadomości o dowolnym składniku, czy wybrać
      najbezpieczniejszy czy najgorszy kosmetyk z danego gatunku, itp.
      www.ewg.org/reports/skindeep2/
      Tylko to, jak wszystko zresztą, przydaje się czytać krytycznie, za co
      konkretnie jakiś składnik czy produkt ma złą ocenę, i wyciągać własne wnioski.
      Bo o każdej substancji można sformułować mrożące krew w żyłach prawdy - vide
      wątek o DHMO.
      A SLS, jako chemik, nie boję się bardziej niż szarego mydła :).
      pozdrawiam
      szpagietka
      • Gość: Nutri Re: organizacja zajmująca się bezpieczeństwem kos IP: *.adsl.alicedsl.de 02.12.05, 22:07
        szpagietka ma duzo racji. testy i opinie swoje, a to co ostatecznie wybierzemy
        zalezy od nas. wiadomo ze nie kupuje kosmetykow konserwowanych formalina lub
        jej pochodnymi, ale np prawie wszytskie testowane w Öko-Test perfumy maja oceny
        niedostateczne, mnie jednak nie przeszkadza to w kupowaniu perfum, nie stosuje
        ich na gole cialo tylko na ubranie, nie szkodza wiec bezposrednio mojej skorze.
        na stronie internetowej Öko-Test´u mozna poczytac wiele testow, informacji o
        skladnikach i wiele innych ciekawych rzeczy :)
      • mrs.doubtfire Re: organizacja zajmująca się bezpieczeństwem kos 02.12.05, 22:07
        > Polecam stronę EWG- Environmental Working Group. Zajmują się między innymi
        > bezpieczeństwem substancji w kosmetykach. Można na ich stronie sprawdzić
        skład
        > indywidualnych kosmetyków, poszukać wiadomości o dowolnym składniku, czy
        wybrać
        >
        > najbezpieczniejszy czy najgorszy kosmetyk z danego gatunku, itp.
        > www.ewg.org/reports/skindeep2/

        Tylko nie ta strona, to jest kolejny przyklad strony, ktora wprowadza w blad i
        szerzy panike, to nie jest wiarygodna strona!!!!
        • Gość: Mika Re: organizacja zajmująca się bezpieczeństwem kos IP: *.c.strato-dslnet.de 02.12.05, 22:12
          Alez oczywiscie! Testy testami, a ja i tak mam bzika na punkcie perfum - moj
          facet sie ze mnie wysmiewa, ze moge otworzyc perfumerie.
          Ale szampony, odzywki, zele i kremy staram sie uzywac sprawdzone...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka