Dodaj do ulubionych

Avene - krem anti-redness???

IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 17.10.02, 22:54
Avene Anti-Redness
z opisu wyglada mi to na jakis krem tonujacy na dzien, jest w wersji na lato
i zime i ma chronic cere przed zmianami temperatury i rumiencami (chyba).
podobno ma lekki zlotawy odcien. ciekawa jestem czy ktoras z Was uzywala tego
kremu i czy nadaje sie on do b. jasnej cery?
dzieki!
Obserwuj wątek
    • Gość: Monczus Re: Avene - krem anti-redness??? IP: *.piscataway-12rh15rt.nj.dial-access.att.net 17.10.02, 23:04
      Te kremy Avene anti-redness sa w dwoch wersjach: na lato - to chyba
      brzoskwiniowe, i na zime- na pewno zielony, bo mam i uzywam. Kremik bardzo
      fajny, po nalozeniu zaczerwienienia na pewno sa mniej widoczne za sprawa tego
      zielonego odcienia, ktory wtapia sie w skore - uzyskuje sie wiec efekt nie
      zielonej, tylko mniej czerwonej (czy nawet troche bladej)skory. Ten krem ma
      troche gestawa konystencje, ale np. na moim przetluszczajacym sie nosie i
      policzkach (bo tylko tam go nakladam) nie powoduje uczucia obciazenia i nie mam
      uczucia, ze te miejsca przetluszczaja sie wiecej niz bez jego uzycia. Niestety,
      tak jak w przypadku innych kremow Avene, ktore mialam okazje sprobowac, krem
      walkuje sie przy nakladaniu podkladu - nieduzo, ale troche to utrudna sprawe.
      Wlasnie mysle jak sobie z tym poradzic - chyba zamiast pokladu ogranicze sie do
      Sheer City block Clinique i na to puder.
      • Gość: kotmanka Re: Avene - krem anti-redness??? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 17.10.02, 23:09
        Dzieki za odpowiedz, sprobuje tego kremiku.
        A co do Cityblocku Clinique - ja sobie kupilam specjalnie nie sheer tylko ten
        normalny, bo chcialam miec "poswiate" na twarzy. Efekt jest lekko bezowo
        ksiezycowy, chociaz w minimalnych ilosciach moze byc - np kiedy czuje ze
        wygladam zbyt matowo i plasko, klade troche na policzki i czolo, troche jakby
        rozswietlacz. No ale wersja Sheer to zdaje sie zupelna inna historia.
        pozdrawiam
      • Gość: nene Re: Avene - krem anti-redness??? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 17.10.02, 23:36
        a to nie chodzi o Diroseal? Czy moze Kotmanka mówi o anglojęzycznej wersji tego
        kremu? Jestem bardzo zainteresowana.
        • Gość: Monczus Re: Avene - krem anti-redness??? IP: *.piscataway-12rh15rt.nj.dial-access.att.net 17.10.02, 23:50
          Diroseal to "osobny" krem. Ja zamawialam ten anti-redness z Anglii, a zdaje sie
          kotmanka tez stamtad. W aptekach w Polsce tych kremow ant-redness niestety nie
          widzialam.
          • Gość: atka Re: Avene - krem anti-redness??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 15:02
            Diroseal kupiłam wczoraj w aptece w Warszawie. Kosztuje 57 zł Pozdrawiam
            • Gość: FA Re: Avene - krem anti-redness??? IP: 62.148.95.* 25.10.02, 15:11
              Diroseal stosowałam -efekt umiarkowany.
              Już-o dziwo - dużo lepszy kremik Erisu ( bardzo dziwne zważywszy firmę) z
              witaminką K. I o ile tańszy...
              Strasznie jestem ciekawa efektów po tym Anti-redness .Napiszcie coś więcej -
              może warto jakoś ściągnąc ?
              • Gość: kotmanka Re: Avene - krem anti-redness??? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 25.10.02, 15:28
                kupilam ten anti-redness na zime, zielonkawy. b. przyjemny kremik,
                faktycznie "tonuje" zaczerwienienia, z tym ze wlasnie problem jest taki, ze
                walkuje sie przy nakladaniu podkladu no i nie ma filtra.
                ale jako fajny lekki nawilzajacy (ma kwas hialurynowy - czy jakos tak - a to
                jeden z najlepszych nawilzaczy) kremik, super.
                z tym ze "leczniczo" to chyba lepiej szukac czegos z wit k
                pozdrowienia!
                • Gość: Monczus Re: Avene - krem anti-redness??? IP: *.piscataway-12rh15rt.nj.dial-access.att.net 25.10.02, 15:57
                  Ja ostatnio, po tym jak zrobilo sie zimno i wietrznie, przeprowadzam zmasowany
                  atak na czerwonosci i podraznienia na mojej z wiekiem coraz bardziej wrazliwej
                  buzi. Krem avene anti-redness to jeden z elementow tej kuracji. A reszta to:
                  tonik do cery naczynkowej Drmika, serum z wit. C, na to rano avene anti-
                  redness, po przyjsciu z pracy - Dermika zel na naczynka i maseczka z tej samej
                  serii, na noc nakldama wartwe Diroseal. Musze stwierdzic, ze po 3 tygodniach
                  stosowania tego wszystkiego, efekty naprawde sa zadowalajace, jestem o wiele
                  mniej czerwona. Oczywiscie, nie wiem, jakby to pomoglo osobom z popekanymi juz
                  naczynkami, bo moje sa nie tyle popekane, co zbyt blisko powierzchni skory.

                  A jesli chodzi o sam krem Avene antiredness to, jak wspomniala kotmanka, krem
                  jest lekki i nie zatyka porow, skora na pewno wyglada na bardziej uspokojona.
                  Ja tam nastepna tubke zamawiam, a garden pharmacy realizuje zamowienia bardzo
                  szybko - poprzednim razem zamowilam cos w czwartek po poludniu, a w sobote
                  listonosz przyniosl paczke!
    • amelia_ Re: Avene - krem anti-redness??? 27.10.02, 01:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka