Dodaj do ulubionych

Coś na wągry...

IP: 212.203.136.* 20.01.06, 14:25
one są moim utrapieniem! pojawiają się na nosie, brodzie i czole. mam cerę
mieszaną. używam żelu do demakijażu trawy "dax cosmetics" oraz toniku z tej
samej serii limonka&mięta. Z kremów - Under Twenty nawilzajaco-matujacy.
Pelling truskawkowy under twenty z tej starej serii i maseczka niebiesko-biala
oczyszczajaca z avonu. zamierzalam sobie kupic specjalny tonik przeciw wagram,
ale one wszystkie zawieraja alkohol! czasem stosuje parowke, ale nie pomaga,
moze robie to nieumiejetnie. czasem tez po prostu wyciskam wagry przez
chusteczkę! co jeszcze mam zrobić?
Obserwuj wątek
    • hugolinka Re: Coś na wągry... 20.01.06, 14:31
      Ja zrezygnowałam z mleczka do demakijażu. Używam oliwki do ciała jak zmywam
      makijarz. A na wągry zastosowałam Tonik ściągający "Czysta Skóra" z firmy
      Garnier. Do tego zweża pory i ma czynnik oczyszczający. Kosztuje chyba ok 12
      zł. Taka niebieska buteleczka
    • Gość: laluczek Re: Coś na wągry... IP: *.takas.lt 20.01.06, 14:58
      tez mam taki problem, robie parowke z rumianku raz w tygodniu, uzywam
      codziennie tonik a takze maseczke Garnier'a niebieska z ogorkiem raz w
      tygodniu. calkiem ta maseczka niezla. ale takze co 2 - 3 miesiace chodze do
      kosmetyczki, ktora wiciskuje to dziadowstwo. Radze i Tobie schodzic do
      kosmetyczki. Szkoda ze tych wagrow nie mozna pozbyc sie na zawsze.
      • hugolinka Re: Coś na wągry... 20.01.06, 14:59
        jejku to ile wy kasy na to wszystko wydajecie?
        • Gość: laluczek Do hugolinki IP: *.takas.lt 20.01.06, 15:19
          kasy wychodzi masa, przynajmniej u mnie prawda nie wszystko wymienilam czego
          uzywam, ale co na to poradzic, kiedy te wagry sa takie okropne i odpychajace, a
          fe...
    • Gość: Hanka Re: Coś na wągry... IP: *.chello.pl 20.01.06, 16:34
      Ja przez 10 lat chodziłam do kosmetyczki na oczyszczanie. W końcu (mam 29 lat)
      wybrałam się do dobrej pani dermatolog, która powiedziała ku mojemu
      największemu zdziwieniu,że... nie należy oczyszczać skóry u kosmetyczki. Bo to
      daje bardzo krótkotrwały efekt, pory są "roztrenowane" i to nie sprzyja skórze.
      Zaleciła robić peelingi (TYLKO enzymatyczne), dała jakieś 2 robione w aptece
      płyny i JEST poprawa. Na oczyszczaniu twarzy u kosmetyczki nie byłam już prawie
      3 m-ce, a wcześniej biegałam co 4 tygodnie. Zamierzam jeszcze wybrać się do
      niej na głebokie złuszczanie kwasami owocowymi, co ma dać jeszcze lepszy
      efekt.Polecam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka