Dodaj do ulubionych

Naturalnie - po jakims czasie

20.02.06, 15:04
podczytuje was od kilku miesiecy. Ciagle jeszcze sama zastanawiam sie, co o
tym sadzic, ale zaczynam juz za wasza namowa :) wybierac kosmetyki jesli nie
naturalne - to przynajmniej takie na wpol naturalne. Mam pytanie: czy mozecie
teraz przyjrzec sie swoim doswiadczeniom z natura z perspektywy czasu? jak
zmienialy sie wasze poglad7y po tych doswiadczeniach? czy oprocz kosmetykow -
jestescie tez naturalne w innych dziedzinach? z jakich kosmetykow
naturalnych jestescie super zadowolone, z jakich mniej, jaki widzicie ich
ogolny wplyw na was?
prosze o opinie :)
Obserwuj wątek
    • chihiro2 Re: Naturalnie - po jakims czasie 20.02.06, 15:31
      Ja nie uzywam jeszcze wszystkiego naturalnego. Zaczelam od szamponu do wlosow,
      dotychczas mialam jedynie dwa naturalne, teraz zaczynam trzeci. Duzych zmian
      nie widze, ale wierze, ze sa jakies.
      Kremy do twarzy mam nienaturalne, ale twarz myje mydelkiem nagietkowym Mychy i
      jej meza i jestem bardzo zadowolona. Jest lepsze niz wszystko, co do tej pory
      stosowalam. Zeby myje czasem pasta naturalna, czasem nie. Do ciala stosuje
      balsam Nivea, a wiec nienaturalny. Kremow do rak mam trzy, wtym jeden naturalny
      Eco - roznicy nie widze. Kosmetyki do makijazu mam nienaturalne. Myje sie
      naturalnymi mydelkami, tez od Mychy - sa fantastyczne!
      Uzywam podpasek i tamponow nienaturalnych, ale kusza mnie te naturalne troche.
      Wacikow do twarzy uzywam naturalnych i uwazam, ze sa lepsze od wszystkich
      sztucznych (tzn. nie z organicznej bawelny).

      Uzyam takze niemal samych ekologicznych srodkow do czyszczenia (plyn do
      toalety, spray do czyszczenia kuchni i lazienki, plyn do prania, plyn do
      zmywania naczyn) - wszystko Ecover. Uwazam, ze sa lepsze niz chemiczne, ladniej
      pachna, sa b. wydajne, tanie (a przynajmniej nie drozsze niz te, ktorych do tej
      pory uzywalam) i skuteczne.

      Ogolnie uwazam, ze grunt to nie dac sie obezwladnic ta cala wiedza o ekologii,
      naturze itp. i zaczynac malymi kroczkami. Takie male zmiany juz maja wplyw na
      srodowisko i nasze samopoczucie i zdrowie. Nawet jesli kosmetyki naturalne nie
      uczynia mnie niesmiertelna pieknoscia (nie ludze sie) to sam fakt, ze ich
      uzywam wplywa dobrze na moje samopoczucie i sumienie (do tego dobrze jesli
      opakowania sa przyjazne srodowisku).
      Mam pare pomyslow, co kupie nastepne naturalne - worki do smieci, podpaski i
      tampony (przynajmniej wyprobuje), krem do twarzy, balsam do ciala. Na razie
      mieszkam w Oxfordzie, gdzie wybor odpowiednich produktow nie jest wielki, ale w
      lato - po przeprowadzce do Londynu - gdzie sa cale supermarkety organiczne, na
      pewno stane sie bardziej naturalna i pro-srodowiskowo nastawiona. Bede tez
      korzystac z organicznych "scheme boxow", czyli raz w tygodniu beda mi
      dostarczac organiczne warzywa i owoce do domu (strasznie sie na to ciesze!!!).

      Pozdrawiam serdecznie :)
      • effi Re: Naturalnie - po jakims czasie 20.02.06, 17:19
        dzieki :)
        w sumie oczywiste jest, ze dopiero po latach uzywania bedzie najprawdopodobniej
        mozna stwierdzic, co lepsze :) jednego jestem pewna - kosmetyki chemiczne
        uzalezniaja skore i tylko na poczatku fajnie dzialaja, szczegolnie kremy do
        twarzy, czyz nie?
        co to za dostawa "organicznych" warzyw i owocow? z upraw ekologicznych?
        rowniez pozdrawiam :)
        • chihiro2 Re: Naturalnie - po jakims czasie 20.02.06, 17:34
          Tak, z upraw ekologicznych. W Anglii jest bardzo popularne korzystanie z firm,
          ktore maja swoich roznych dostawcow warzyw i owocow (a czasem tez chleba i
          innych produktow) uprawianych metodami naturalnymi, ekologicznymi. Wybiera sie
          u nich rodzaj "pudelka" (dla jednej osoby, dla dwoch, czterech, szesciu) - w
          sklad kazdego wchodza okreslone warzywa i owoce, w okreslonej ilosci -
          elastycznosc do uzgodnienia. W umowiony dzien tygodnia firma przywozi to
          pudelko do domu (umowe podpisuje sie na jakis dluzszy czas, pudelko dostaje raz
          w tygodniu). Poniewz warzywa i owoce stanowia podstawe mojej diety i z
          ukochanym sporo tego nosimy ze sklepow (a jest tylko jeden sklep w okolicy z
          warzywami organicznymi, a supermarketowe sa nie-ekologicznie zapakowane) bardzo
          bym chciala, zeby ktos mi przywozil te wszystkie produkty.

          Co do kosmetykow - ze skora nie mam jakichs szczegolnych problemow poza
          okresowymi wypryskami i wagrami. Na ciele skore mam niemal idealna. Ale
          chcialabym przejsc na calkowieta natura i predzej czy pozniej na pewno to
          nastapi.
          • gosica37 Re: Naturalnie - po jakims czasie 20.02.06, 21:39
            Jak juz kiedys pisalam ja swoja "naturalnosc" rozpoczelam od zywnosci. Mam
            fiola na punkcie organicznej marchewki,z ktorej uwielbiam robic swoje soki.
            Reszte produktow nie wyobrazam sobie w 100 procentach takich,ale nie dlatego,ze
            nie chcialabym ,ale gdyz w Londynie, tak jak przypuszczam wszedzie na swiecie,
            sa one po prostu drogie (chihiro,zazdroszcze ze sobie bedziesz mogla pozwolic:)
            Troche tez jednak nie wierze tej organicznej ze sklepow.Chodze sobie wiec po
            roznych marketach (w Polsce docenilam targ z zywnoscia w swoim miescie,gdzie
            zasypuje sprzedajacych pytaniami o hodowle,hehehe!) Potem przyszla kolej na
            kosmetyki,ktorych jakos do tej pory nie dostrzeglam na polkach "Fresh and
            Wild"(do ktorego notabene kiedys staralam sie o prace) czy innych londynskich
            sklepow ze zdrowa zywnoscia. Nie mam jednak wszystkich kosmetykow 100
            procentowo " junk free". Mam jeszcze pare rzeczy z Polski jak np. kokosowy
            balsam z Kolastyny,ktorego zapach zawsze dziala na mnie wyjatkowo sensualnie;)
            Twarz myje platkami wymieszanymi z miodem i zielona herbata-rewelacja jak dla
            mnie,albo ostatnio zakupionym kremem do mycia twarzy Weleda(nie pieni sie,ale
            pieknie nawilza!)Krem koniecznie z Barefoot Botanicals,ktory jest dla mojej
            skory doskonaly (buzia mi sie juz nie czerwieni jak wczesniej!)Jestem
            zwolenniczka aromoterapii i czesto robie wlasne mieszanki do masazu twarzy,
            ciala czy mikstury na zmarszczki pod oczy;) Dla mnie to wszystko ma jedynie
            sens z dieta i jedzeniem jakie przyrzadzam. Jem ryby,ogrom warzyw i
            owocow,orzechy,slowem-zdrowo i smacznie. Uwazam ze robiac tak kosmetyki
            naturalne sa tylko dopelnieniem do mojego obecnego stylu zycia.
            pozdrawiam:)
          • pani_darkbloomowa Re: Naturalnie (zywnosc) 24.02.06, 11:12
            chichiro2 napisala:

            Poniewz warzywa i owoce stanowia podstawe mojej diety i z
            > ukochanym sporo tego nosimy ze sklepow (a jest tylko jeden sklep w okolicy z
            > warzywami organicznymi, a supermarketowe sa nie-ekologicznie zapakowane)

            chichiro ,no wlasnie juz mialam sie zapytac co z zywnoscia BIO w TESCO? ale
            piszesz ze sa nie-ekologicznie zapakowane...nie wiem czy myslimy o tych samych
            opakowaniach , ale z tego co pamietam to wszystkie sa przetwarzalne ( owoce na
            tackach z tektury, butelki szklane lub masa PE, duzo paperowych opakowan)...Tam
            gdzie mieszkam sortujemy smieci, wiec nie placze nad kazdym tetra-packiem po
            mleku, bo i tak idzie na przerob!
            W BXL kupuje BIO ale w supermarketach.Jest zadziwiajaco niewiele drozej niz
            "normalne" , sukcesywnie ceny pzywnosci BIO spadaja!!! No i mam uczulenie na
            dyskurs o wysiewach zgodnych z fazami ksiezyca, charakterystyczny dla ferm
            biodynamicznych...Czy dostawy do domu, o ktorych piszesz ,w kraju gdzie uslugi
            sa drogawe , nie czyni z zakupow kosztownej imprezy?
            • chihiro2 Re: Naturalnie (zywnosc) 24.02.06, 11:18
              Akurat w Tesco nie robie zakupow, bo jest daleko od mojego domu, a ja jestem
              niezmotoryzowana. W w zywnosci organicznej Sainsbury's irytuje mnie, ze
              wszystko jest w folii. Na moim osiedlu w pomieszczeniu ze smietnikami do
              sortowania smieci brak smietnika na plastik, a przeciez plastikowych opakowan
              wyrzuca sie bardzo duzo. No i klops. A nie bede zasuwac ze smieciami gdzies na
              sortowane wysypisko, no bo wlasnie nie mam samochodu.
              W tych boxach podoba mi sie, ze warzywa i owoce sa luzem, w jakims ekologicznym
              pudelku jedynie, a ja nie musze miec wszystkiego odzielnie zapakowanego. I
              naprawde nie wychodzi to drozej - albo jest niewiele drozsze - niz zwykle. A
              odpada caly wysilek noszenia ciezarow ze sklepu. A zreszta - zdrowie to
              priorytet i na tym, jesli nie musze, to nie chce oszczedzac. Wole oszczedzac w
              ten sposob, ze wybiore tanszego, pro-srodowiskowego dostawce pradu, gazu i
              telefonu (nie wiem, czy sa ekologiczni dostawcy linii telefonicznych, moze sie
              zagalopowalam).
    • szpulotek Re: Naturalnie - po jakims czasie 23.02.06, 18:40
      Uzywam dr Hauschki o twarzy, włosy to szampony lavera- kazdy ma inny, rece
      mjemy tylko naturalnym mydlem, do czyszczenia uzywam produktow ecover.
      Mieszkam w Berlinie i w poblizu mam trzy bio sklepy i dodatkowo bio-drogerie.
      Widze olbrzymia roznice, ostatnio wypralam sweter w normalnym detergencie ze
      starych czasow, niestety, rece od razu mnie swedzialy, skora szorstka i sucha.
      U mnie skonczyly sie problemy z okropnym uczuleniem, pekajaca skora na
      opuszkach palcow, synek nie ma swedzacych wypryskow.
      Super. W moim przypadku roznica kolosalna.
      Sortuje smieci, odzywiamy sie zdrowo, co nie oznacza wcale od razu
      wegetarianizmu. Zasada złotego środka.
      • chihiro2 Re: Naturalnie - po jakims czasie 23.02.06, 19:25
        O tak, Berlin jest wspanialy, gdy chce sie zaczac zdrowe zycie, zadbac o urode,
        zdrowie i srodowisko. Mieszkalam tam przez rok i zakochalam sie w tych
        wszystkich Reformhausach, Bio-Laden i biodrogeriach. I to sortowanie smieci
        doprowadzone do perfekcji :)
        • deanna1 Re: Naturalnie - po jakims czasie 23.02.06, 20:35
          czy wielkie miasto to naprawdę dobre miejsce aby "zacząć zdrowe życie"?
          • chihiro2 Re: Naturalnie - po jakims czasie 23.02.06, 20:54
            Ach, no coz, nie mozna miec wszystkiego... Zanieczyszczenie powietrza jest
            wieksze w Londynie niz w Oxfordzie, to fakt :( Ale bede miala wiekszy wybor
            kosmetykow i zywnosci ekologicznej i organicznej z drugiej strony. I mam
            nadzieje, ze moje mieszkanie bedzie nowsze. To, ktore teraz mam, nie zadowala
            mnie - jest stare, ma wykladzine i stare meble, gdzie gromadza sie kurz i
            bakterie (chce miec parkiet albo cos podobnego). Poza tym kuchnia jest bardzo
            stara i zaniedbana, lazienka tak samo. Chcialabym przede wszystkim, by moje
            mieszkanie bylo oaza czystosci i aby nie szkodzilo mi na zdrowie.
            A "poczatek zdrowego zycia" mozna rozumiec roznie. Chce miec wiekszy spokoj
            ducha, glownie w zwiazku z zyciem zawodowym. Teraz mam fatalna prace (jutro
            interview w sprawie nowej - trzymajcie kciuki, prosze!), ktora pozbawia mnie
            energii i kosztuje troche nerwow. W Londynie chce robic to, co lubie, rozwijac
            sie, cieszyc sie tym, co robie. A to na pewno wplynie pozytywnie na moje
            zdrowie.
            • deanna1 Re: Naturalnie - po jakims czasie 23.02.06, 21:38
              nieporozumienie - nie miałam na myśli Twoich planów i przeprowadzki lecz Twoją
              opinię o Berlinie, który bardzo lubię - no ale kiedy myślę o miejscu gdzie
              można żyć zdrowo i w zgodzie z naturą to raczej Bieszczady niż Berlin
              przychodzą mi na myśl ;)
              rozumiesz, dużo drzew i przestrzeni niezabudowanej, a nie super zaopatrzone
              biomarkety
              • chihiro2 Re: Naturalnie - po jakims czasie 23.02.06, 21:44
                No tak, masz racje. Mnie tez raczej Bieszczady szybciej przychodza na mysl niz
                Berlin :) Najzdrowiej byloby samemu miec dom z ogrodem i sadem i byc w duzym
                stopniu samowystarczalnym - przynajmniej jesli chodzi o warzywa i owoce. A juz
                wspaniale by bylo, gdyby ten dom byl w cieplejszym klimacie (moze Grecja,
                Wlochy?). Czyste powietrze, morze, owoce i warzywa przez caly rok, slonce, duzo
                ruchu (jak sie ma ogrod i sad to nieuniknione). I zycie bez stresu :)))
                • effi Re: Naturalnie - po jakims czasie 24.02.06, 09:56
                  ech, marzenia :) wasze doswiadczenia trzeba przyznac, ze kusza :) by zdrowiej
                  zyc. dzieki!
                • deanna1 Re: Naturalnie - po jakims czasie 24.02.06, 10:15
                  czytałaś "Pod słońcem Toskanii" ?
                  • chihiro2 Re: Naturalnie - po jakims czasie 24.02.06, 11:19
                    Nie, nie czytalam. Slyszalam o filmie, ze jest strasznie nudny. Ale
                    widzialam "Ukryte pragnienia", no i bylam we Wloszech dwa razy :)
                    • gosica37 naturalnie i zdrowo 24.02.06, 11:39
                      chihiro2 napisała:

                      > Nie, nie czytalam. Slyszalam o filmie, ze jest strasznie nudny. Ale
                      > widzialam "Ukryte pragnienia", no i bylam we Wloszech dwa razy :)

                      Choc nie czytalam ksiazki,film bardzo mi sie podobal:) Na pewno niebanalny
                      i...cudowny w obrazie!:)
                      Nawiazujac do zdrowego zycia w miescie jest to mozliwe!:) Fakt,ze powietrze
                      fatlne,tempo zycia oszalamiajace no i ten stres:/
                      Kazdy dzisiaj bardzo chcialby przeprowadzic sie na wioske i wiesc zycie
                      sielskie i anielskie. Niestety na taki LUKSUS (bo uwazam,ze to jest luksus!)
                      niewielu z nas moze sobie pozwolic. Mieszkam w Londynie i choc zycie nie nalezy
                      tu do najspokojniejszych i zdrowych,ciesze sie ze mam okazje doswiadczyc
                      takiego stylu zycia,ktore wzbogaca mnie i zahartowuje. Czuje,ze takiego
                      doswiadczenia nie daloby mi mieszkanie na wsi. Moim marzeniem nie jest zostanie
                      tu na stale,ale wyniesione stad nauki i sila (tak,czuje sie silniejsza)dodaly
                      mi odwagi i otworzyly oczy na wiele do tej pory nieznanych zjawisk. Dzieki
                      Londynowi zaczelam zdrowiej sie odzywiac,uprawiac joge,biegac,interesowac sie
                      aromoterapia. Nabralam rowniez dystansu do siebie i swiata a przez to nie
                      stresuje sie juz byle czym tak jak dawniej:)
                      • deanna1 Re: naturalnie i zdrowo 24.02.06, 12:06
                        gosica37 napisała:

                        > Kazdy dzisiaj bardzo chcialby przeprowadzic sie na wioske i wiesc zycie
                        > sielskie i anielskie. Niestety na taki LUKSUS (bo uwazam,ze to jest luksus!)
                        > niewielu z nas moze sobie pozwolic.

                        No właśnie - po pierwsze, niewiele osób może sobie na to pozwolić. Tak się
                        składa że aby mieszkać - gdziekolwiek - potrzebne jest źródło dochodów. Owszem,
                        są ludzie mieszkający na wsi i zajmujący się np. rzemiosłem.
                        Na przykład tu: www.wolimierz.pl/
                        Niestety, nie każdy ma talent...

                        Po drugie, życie na wsi nie zawsze jest sielanką. W Polsce przezimowanie w
                        górach sielanką bynajmniej nie jest.

                        Jednak mimo wszystko chyba czasami marzymy o wyniesieniu się gdzieś... daleko...
                      • pani_darkbloomowa Re: naturalnie i zdrowo 24.02.06, 12:22
                        jak to jest? dziewczyny, ktore prezeprowadzaja sie do "stolic"(brzmi
                        niezle:-)nabieraja swiadomosci obywatelskiej i ekologicznej, dokonuja swiadomych
                        wyborow (zakupy, recycling,transport itp)pro-srodowiskowych, przy nierzadko
                        wiekszycg kosztach i trudzie . Natomiast te, ktore maja szczescie zyc w
                        otoczeniu natury , bez syfu i spalin, maja to naczesciej generalnie w d...
                        Ha,nie pisze po to by sprowokowac dyskusje "mieszczuchy kontra wloscianie:-)" i
                        daleko mi od paranoi alter-globalistycnej-"wielkie koncerny-zmowily sie".

                        Troche mi tak smutno w duszy , gdy pomyslec ze to tylko stopien zamoznosci i
                        bogatsza oferta generuje swiadomosc pro-ekologiczna???
                        Co myslicie?
                        • pani_darkbloomowa Re: naturalnie i zdrowo 24.02.06, 12:30
                          No tak ,sama moge sobie odpowiedziec ze na "polskiej wsi"- niewesolej, to
                          ostatnia z rzeczy ktora tam przychodzi do glowy.A wizyta na targu, gdzie oferta
                          przypomina kiermasz chinskiego ohydztwa z tureckimi tekstyliami, pytania o
                          sposob hodowli i uzywane srodki ochrony rolsin wygladaja na kaprysy miastowej
                          panci...
                        • deanna1 Re: naturalnie i zdrowo 24.02.06, 12:39
                          pani_darkbloomowa napisała:

                          > Troche mi tak smutno w duszy , gdy pomyslec ze to tylko stopien zamoznosci i
                          > bogatsza oferta generuje swiadomosc pro-ekologiczna???
                          > Co myslicie?

                          myślę, że sama najlepiej odpowiedziałaś na zadane pytanie
                          trudno na przykład wymagać od kogoś kto ma minimalne dochody by kupował
                          droższe - ekologiczne produkty

                          jak sądzisz, czy promowanie tworzenia agroturystycznych gospodarstw jest jakimś
                          rozwiązaniem dla wsi?
                          • mycha664 Re: naturalnie i zdrowo 25.02.06, 14:05
                            Pozwól, że wtrącę się w temat agroturystyki. Oczywiście promowanie
                            agroturystyki ma głęboki sens, ale warunki są jakie są. Biedna wieś leje ścieki
                            do nieszczelnych szamb (bo nie ma pieniędzy na ich wybieranie) no chyba że wójt
                            albo burmistrz z głową zrobił kanalizację. Też nie wszyscy się do niej chcą
                            podłączyć. Wodę ciągnie się ze studni, która jest 10m od "sąsiadowego" lub
                            własnego szamba. My cieszymy się, że zdrowo i naturalnie - ale w gospodarstwie
                            pierze się w najgorszym proszku, a potem w ziemię. Naszej wsi nie stać jest na
                            prawdziwy agroturyzm, na prawdziwe eko-gospodarstwa - chyba że ktoś ma sporo
                            kasy, ale tym raczej promocja nie jest potrzebna. Wydaje mi się, że to właśnie
                            my, korzystający z usług takich gospodarstw powinniśmy zająć się ich promocją,
                            bo mamy większe pole do popisu. Promujmy te najlepsze, i piętnujme te, które
                            tylko z nazwy są agro i eko.
                            Mych-664
                    • deanna1 film / książka 24.02.06, 11:58
                      film rzeczywiście jest nienajlepszy, jednak scenariusz dość mocno odbiega od
                      treści książki
                      • gosica37 ekolipa? 25.02.06, 13:38
                        Polecam do przeczytania artykul "Polityka" z 25 lutego pt."Talerz z kantami" o
                        coraz modniejszym w Polsce ekologicznym jedzeniu.
                        "Wedlug Instytutu Gfk Polonia w 2005 r.co trzeci Polak zaczal kupowac produkty
                        ekologiczne. Takie sa przynajmniej deklaracje ankietowanych".
                        Dalej juz niestety ciag ekoklamstw jakimi racza nas producenci i nielatwym do
                        uprawiania rolnictwie ekologicznym w Polsce. Daje do myslenia i zmusza do
                        bacznego przygladania sie etykietom na produktach naturalnych.
                        Ekoswiadomosc ma czesto zasobny portfel:(

                        • magenta1000 Re: ekolipa? 25.02.06, 23:54
                          mam znajomego ktory prowadzi bio-gospodarstwo - i wiem ze prowadzi je niezbyt
                          uczciwie i wcale nie bio.W zwiazku z tym mam mocno mieszane uczucia jesli o to
                          bio chodzi - dla mnie wazne jest zeby umiejetnie wyposrodkowac - lubie
                          kosmetyki naturalne - jesli sa dla mnie dobre - jesli nie, uzywam chemii.
                          Raczej eksperymentuje - ale musze powiedziec ze smutkiem, ze malo naturalnych
                          kosmetykow mnie zadowala- ostatnio przetestowalam co sie da z Tautropfen -
                          nie podoba mi sie zapach, zle sie wchlaniaja, Alverde rowniez - oprocz
                          olejku rozanego w kapsulkach - to nie dla mnie.Uwielbiam mydelka Ekosensu, ale
                          piore w Arielu - jem tofu niby bio ale bez przekonania ze sa bio;-) Tak po
                          troche wszystkiego......
                        • asiabed Re: ekolipa? 26.02.06, 19:07
                          sklep ekosfera byl moim pierwszym sklepem ze eko zywnoscia i widze, ze sie nie
                          "nadzialam" (pan Lutoborski wypowiadal sie w tym artykule).
                          To fakt, trzeba patrzec kupujac eko jedzonko na certyfikaty oraz jednostki
                          certyfikujace. sam napis "eko" czy "zdrowa zywnosc" moze byc pustym sloganem.
                          Dlatego wlasnie przestalam kupowac jedzonko w marketach, bowiem na polkach ze
                          "zdrowa zywnoscia" lezal glownie chlam...z aspartamem, fruktoza, i ciort wie czy
                          czasem nie z modyfikowanej soi...
                          poza tym polecam plucienne torby!ja uwielbiam nosic w nich zakupy i lubie
                          patrzec na miny pan w sklepach, gdy prosze je o nie pakowanie zakupow w plastiki :)
    • brunhi Re: Naturalnie - po jakims czasie 18.03.06, 23:39
      Podciagam watek, bo chyba wart kontynuacji?
      Nie wiem czy sie nadaje, zeby sie w nim wypowiadac, odsunelam "chemiczne"
      kosmetyki na bok dopiero w lecie.
      Uzywam eco cosmetics, roslinnych mydel, czasem wody minerlanej z olejkami
      aromatycznymi jako toniku. Ale najwazniejsze zmiany polegaja na tym, ze uzywam
      po prostu mniej kosmetykow i nie wyprobowuje na sobie kazdej nowosci. To na
      pewno dobrze zrobilo mojej skorze. Nie wiem czy wydaje mniej pieniedzy na
      kosmetyki, byc moze tyle samo, ale na pewno o wiele sensowniej. Nie kupuje extra
      nowosci, ktore potem stoja w szafce. Wszystkie kosmetyki, ktore kupuje, sa zuzywane.
      No i same kosmetyki bez parafiny bardzo sobie chwale. Wystarcza, jak smaruje sie
      rano, przedtem zawsze musialam powtarzac smarowanie w ciagu dnia.
      Balsamu nawilazajacego eco uzywa tez alergiczna reszta rodziny. Jak to u
      alergikow, problemen jest bardzo sucha skora, jak sie o nia nie dba, robi sie
      bardzo szorstka i mocno podrazniona. Jest super, szczegolnie dla dziecka, bez
      porownania z jakimkolwiek innym balsamem z drogerii. Balsamy apteczne (dwa),
      ktorych uzywalismy dla dziecka wczesniej, tez byly dobre, ale wyraznie mniej
      lagodne, skora sie po nich zawsze lekko czerwienila i dopiero po chwili wracala
      do normalnego stanu. No i byly droezsze nic eco, przecietnie o 10 zl wiecej.
      To tyle po pol roku. Zamierzam kontynuowac przygode, przerazaja mnie tylko ceny
      niektorych marek. Ale w kosmetykach konwencjonalych tez sa kosmetyki tansze i
      drogie.
      • mysza09 Re: Naturalnie - po jakims czasie 19.03.06, 09:32
        my przeszlismy na ekologiczne kosmetyki jakis rok temu.produktow do podlogi itd
        uzywalismy juz wczesniej i bardzo sobie chwalimy.jesli chodzi o jedzenie to dla
        Myni zawsze eko a dla nas od czasu do czasu(niestety to drogi interes:
        ( ).kosmetyki podobnie Mynia naturalne albo polnaturalne(za tydzien
        przyjezdzamy do Polski(!)i przywieziemy sobie babydream.a dla nas jesli finanse
        ok to natura jesli nie to lidl:(.i widze roznice.naprawde moja skora umeczona
        swinstwami przeciwtradzikowymi "oddycha z ulga"gdy dostaje porcje
        hauschki.rzeczywiscie naturalne produkty sa drozsze.ale i wydajniejsze i
        skuteczniejsze.a Mynia-wegetarianka rosnie jak na drozdzach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka