malutka7 03.03.06, 17:15 czy ktos zna dobra metode leczenia lub tuszowania bialych plam na ciele?? i jak myslicie-czy ta choroba "odstrasza" facetow?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: cxcx Re: bielactwo IP: *.chello.pl 03.03.06, 17:24 na polsacie zdrowie widziałam ostatnio, że jedna z metod radzenia sobie z tym problemem jest makijaż permanentny, który wykonuje kosmetyczka, czyli - tatuaż, którym pokrywa zmienione miejsca - Odpowiedz Link Zgłoś
shipa Re: bielactwo 03.03.06, 19:01 Nie sądzę, by bielactwo jakoś specjalnie odstraszało facetów. Nie martw się, wartościowy facet- a takiego Ci życzę- będzie zwracał na Ciebie uwagę ,,kompleksowo"- na całość, nie zaś przywiązywał największą wagę do jednego elementu Twojej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
aretse11 Re: bielactwo 03.03.06, 19:26 moj kolega na to choruje..nie ma na to leku..czy odstrasza..nie odpowiem..ale na pewno nie wyglada to dobrze.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: bielactwo IP: *.csk.pl 03.03.06, 20:04 ja chyba mam tą doleglowośc...nie byłam u lekarza, nie mam tego zdiagnozowanego, ale od prau lat powierzchnia skóry wokół oczu, tzn górna, dolna powieka oraz trochę pod dolną wogóle się nie opalają, zostają blade, a że z natury mam bardzo jasną cerę, wyglądam wtedu jakbym miała pomalowane jasnym cieniem oczy. Na innyych partiach ciała nie zauważyłam tego Odpowiedz Link Zgłoś
dila27 Re: bielactwo 14.06.06, 16:41 nie odstrasza facetów !!! ja nigdy nie narzekałam na brak powodzenia mimo bielactwa jatuszuje plamy na twarzy najpierw nakladam podklad na całość w normalnym odcieniu potem na plamy ciemniejszy kolektor a potem puder w kamieniu nic nie widac Odpowiedz Link Zgłoś
dila27 Re: bielactwo 14.06.06, 16:43 choruje od 19 lat gdybyś chciała sie czegos dowiedziec to chetnie pomoge Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 15.06.06, 15:22 Choruje na bielactwo od 15 lat-a moze i dluzej. Sa takie dni kiedy wogole nia zwracam uwagi na te biale plamy ale sa tez i takie,kiedy sie wstydze gdzies pokazac. Wydaje mi sie,ze wszyscy sie tylko na nia patrza. i rzeczywiscie-czasem tak jest. Pytaja mnie-o Boze,co ci sie stalo?,To jest obrzydliwe..itd. Inni pukaja sie w czolo i mowia-nie przejmuj sie,to idioci,sa zlosliwi,tego naprawde nie widac- i podtrzymuja mnie na duchu. Rzeczywiscie- w kontaktach z innymi ludzmi rowniez z plcia przecviwna to nie przeszkadza. Jeszcze nie zdazylo mi sie zeby jakis chlopak powiedzial ze jestem gorsza,lub zeby wogole cos na temat plam powiedzial. Zawsze byly to kobiety. W tym watku rowniez pojawil sie post,gdzie pojawilo sie-"nie wyglada to dobrze" Nie powiem,zrobilo mi sie przykro. ale coz,niektorzy tak musza,nie patrza na uczucia innych. Pozdrawiam wszystkich "chorych":) Dila27,powiedz,probowalas naswietlen Puva? Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: bielactwo 15.06.06, 17:18 nie zostala jeszcze odkryta skuteczna metoda leczenia bielactwa. mozna ja leczyc naswietlaniami za pomoca lamp, ktore emanuja selektywna wiazke swiatla (UVB - czyli te ktore nie opalaja). pacjent zostaje poddany serii naswietlan, ktorych liczba jest okreslana indywidualnie, w trakcie kuracji, na podstawie postepow. podczas tej kuracji nie mozna sie opalac na sloncu, ani solarium. bielactwo jest uwazane, podobnie jak psoriasi, za chorobe psychosomatyczna (choroba w której powstaniu główną rolę odgrywają czynniki psychiczne), czyli b.skomplikowana do leczenia. FACETOW NIC NIE ODSTRASZA! nie martw sie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 15.06.06, 17:26 Daggy,metoda ktora opisujesz rowniez nie gwarantuje wyleczenia a robi wiele szkod narzadom wewnetrznym. Dlatego tez nie jest tak polecana. Jakis czas temu,w Teleexpressie bylo o tym sporo mowione-Polacy wymyslili jak to leczyc i udalo sie im:) Jednak zanim ta metoda wejdzie minie pewnie kilka lat. Oto link www.vitiligo.prv.pl/ trzeba klinkac w napis Teleexpress po lewej stronie:) Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: bielactwo 15.06.06, 17:31 dzieki! :) mam obejrzec caly ten odcinek teleexpressu, ktory sie otwiera po kliknieciu na link? Odpowiedz Link Zgłoś
lamia78 Re: bielactwo 15.06.06, 17:34 dziewczyny nie tylko tuszujcie ale i leczcie...bierzcie melatonine to przynajmniej zachamuje rozwoj choroby Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: bielactwo 15.06.06, 17:36 nic nie pomaga melatonina jak plamamom sie zachciewa to zaczynaja sie opalac. widzialm w zeszlym roku na plazy starsza pania cala biala. lepiej sie przuìyzwyczaic, ze z tego sie nie wyleczy Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 15.06.06, 17:44 Daggy,trzeba obejrzec caly bo chyba nie da rady tego przyspieszyc. Wiecie co,to nie jest tak ze nie wolno tych miejsc wogole opalac. Bo ilu lekarzy tyle opinii. Jedni-absolutnie nie opalac a inni wysylali mnie na wakacje w tropiki. Musze powiedziec ze rzeczywiscie opalilam jedna plame z brzucha:) Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: bielactwo 16.06.06, 09:07 o dzieki, to obejrze caly :) ja tez spotkalam sie z podzielonymi opiniami lekarzy. mi sie od 3 lat wszystko niesamowicie opala. zauwazylam, ze lepiej na mnie dzialaja naturalne promienie sloneczne, niz naswietlania. poza tym jak sie ktos spokojnie opala na plazy i odslania plamy, to to jest zawsze jakis pozytywny krok w kierunku samoakceptacji i chyba pomaga w leczeniu? dzieki jeszcze raz czesc Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 16.06.06, 10:37 Daggy,fajnie ze jeszcze komus udaje sie pokonac tego skubańca:) Zycze Ci,zeby udalo Ci sie jak najszybciej wszystko opalic. Powiedz ile lat masz bielactwo? Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: bielactwo 16.06.06, 11:19 od 14 lat. wyszlo mi po wakacjach we wloszech na ktorych opalalam sie od rana do wieczora przez miesiac. to byla moja pierwsza intensywna opalenizna w zyciu, bo jako dziecko nie chicialo mi sie lezec na sloncu i to byl moj pierwszy wyjazd na tak gorace wakacje. musze dodac, ze moj tato ma cierpi na ta sama dolegliwosc i w mniejszym stopniu moj brat. przez pierwsze lata ta choroba byla w fazie rozwojowej, tzn. ciagle mi przybywalo plam. bardzo mnie to dolowalo i staralam sie unikac slonca. poza tym w moim miescie nie bylo zadnego osrodka specjalizujacego sie w tej chorobie. od pewnego momentu zauwazylam, ze nie wychodzily mi nowe odbarienia. przeprowadzilam sie do innego miasta i tutaj akurat jest szpital w ktorym prowadzone sa rozne badania nad bielctwem. dodatkowo testuja nowe metody leczenia. po rocznej kurcji naswietlaniowej zauwazylam, ze generalnie bardzo latwo sie teraz opalam (np. opalenizna na nogach pozostaje mi caly rok. na nogach nie mam zadnych przebarwien), no i ze bardzo duzo pigmentu wychodzi mi po kapielach slonecznych na plazy. dlatego nie chodze juz na kuracje tylko na plaze ;) powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 16.06.06, 11:31 Daggy to rzeczywiscie super:) Ja mam plamy chyba na kazdej czesci ciala. Jest ich naprawde duzo... Nie probowalam zadnych kuracjii Puva,poniewaz lekarze mi to odradzili-no i mama z racji swojego zawodu i 15 lat w sluzbie zdrowia rowniez nie chciala mi tego fundowac. Jak narazie udalo mi sie wyleczyc tylko jedna plamke ale po tym,co napisalas widze,ze mam szanse na wiecej? Bardzo bym chciala bo mam ich naprawde sporo.. Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: bielactwo 16.06.06, 11:54 podobno pomaga dobre nastawienie...tak, ze jestes na najlepszej drodze! powodzenia jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 16.06.06, 11:57 Oj z tym nastawieniem moze byc problem,bo jak pisalam-sa dni ze jest ok a potem sa inne dni,kiedy chce mi sie usiasc i plakac:/ Daggy,powiedz mi jeszcze czy kiedy sie opalasz to czyms sie smasrujesz? Kremy,filtry? I jak? Na cale cialo czy tylko miejsca przebarwione? Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: bielactwo 16.06.06, 12:19 smaruje sie normalnymi kremami do opalania z filtrami dosyc wysokimi, ale nie uzywam blokerow. nie mam jakiejs ulubionej marki. najczesciej kupuje ambre solair albo piz buin - jak widzisz nic wyszukanego. kiedys lekarz mi przepisal jakis gel, ktory wspomagal produkcje melaniny do smarowania na przebarwienia na plazy, ale nie pamietam nazwy a poza tym wcale nie pomagal. niestety za 10 minut musze wylaczyc pc, jesli masz jakies pytania to pisz smialo na mojego maila gazetowego :) czesc Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 16.06.06, 12:21 Dziekuje Ci bardzo:-* W takimk razie rozbieram sie i lece na podworko sie opalac-zaczynamy znow kuracje:) Pozdrawiam serdecznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
marki0 Re: bielactwo 28.06.06, 21:47 A ja jestem zatroskana matką ponieważ u mojego pieciolatka własnie pojawiło się to paskudztwo.Byliśmy u dermatologa i sie potwierdziło.Zaczęło sie od małej plamki na czole pod włosami w ubiegłym roku, która sie jednak nieco rozrosła do okolic ika.Zjaśniała mu brew cześciowo i kilka pierwszych rzes.Jestem załamamna.Braliśmy dziurawiec, smarowaliśmy dziurawcem, mascią protopic.Niewiele to pomaga.Ktoś mi tu na forum polecił w Warszawie pooradnię leczenia bielactwa na ul Targowej.Dzwoniłam mam zrobić badania typu kwas foliowy, cynk,wit B12, próby watrobowe, t3,t4 itsh i wybrac sie z nimi do Pani doktor.Wizyta dosc droga bo 200 zł i sama nie wioem co robić.Badania mu jednak już ztobiłam ale wyników jeszcze nie mam bo czeka się ok 10 dni.Dodam że obdzwoniłam całą Łódż za tymi badaniami i też je oczywiscie musiałam zrobić prywatnie-bagatela 135 zł, bo na próby watrobowe i te tarczycowe udało mi się załatwić skierowanie. Wydaje na to kasę/Protopic np 200zł/ i sama nie wioem czy to ma jakikolwiek sens.Podobno to nieuleczalne i chocbym stanęła na głowie i tak bedzie je miał.Nie znam sie , w rodzinie mam tylko jedna ciocie na to chorą.Jest to córka siostry mojej babci, a tak to nikt na to nie cierpi, tylko akurat mój bąbelek.Nawet dzieci tej cioci tego nie maja.Drżę teraz też oi córkę.Ma 8,5 M-CA.mOżE KTOś MI PORADZI CO ROBIć.rOBILIśMY TEZ BADANIE WłOSA. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakos1 Re: bielactwo 28.06.06, 23:13 Witam, mam 26 lat, ale nie pamiętam kiedy pojawiło się u mnie bielactwo.Chyba na swoje " sczęście" mam je po jednej stronie okolic intymnych( z białym owłsieniem-to chyba jest straszne) oraz plamkę na biodrze i troszkę większą powyżej pośladka. Niestety ta w olicy intymnej jest naprawdę spora i nawet raz na ostrym dyżurze w szpitalu ginek. spotakałam się z zszokowaną panią doktor, która bardzo się zdziwiła. Nie stosuję żanych lekarstw, bielactwo jest dość widoczne, gdyż opala się w solarium, plamy smaruję sokiem z dziurawca i się nie opalają. Co do kostiumu kąpielowego to kupuję tylko spodenki, bo się krępuję.Mój narzeczony nigdy, nawet na samym początku nie był niczym zdziwiony, i do tej pory uważa , że to ja przesadzam a on traktuje mnie normanlnie i nigdy to mu nie przeszkadzało.Ostatnio byłam u nowej pani ginekolog i troszkę się krępowałam, ale ona naprawdę była super i powiedziała, że bardzo często spotyka się z bielactwem (nie wiem czy w takiej formie jak moje). Dziewczyny, mn=iejmy nadzieję, że nam się nie powiększy lub nawet zaleczy!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 28.06.06, 23:26 MarkiO-Doskonale Cie rozumiem. ama pamietam jak moja mama panicznie szukala lekarstwa na moje plamy. Objezdzilismy tylu lekarzy w Warszawie i nie tylko. W CZD bylysmy stalym gosciem. Juz nie witali nas "dzien dobry" tylko"o to znowu pani". Jeszcze kilka lat temu nie bylo szans na wykleczenie bielactwa-teraz sa coraz wieksze. Bardzo dobrze ze zdecydowalas sie na leczenie na Towarowej. Ja tez zbieram pieniadze aby moc sie tam leczyc. Marki,prosze Cie jednak,coby nie bylo,nie zgadzaj sie nigdy na naswietlanie PUVA. Niektorzy lekarze wciaz jeszcze to polecaja. Jednak wiekszosc absolutnie na to nie pozwala. Z racji tego,ze mama przez 15 lat pracowala w szpitalu nigdy mnie nie puscila na naswietlanie PUVA. niewielu lekarzy zdradza,ze matoda ta,bardzo niszczy narzady wewnetrzne. Nie daje pewnosci na wyleczenie bielactwa ale daje pewnosc na niszczenie od srodka. Niszczy watrobe przede wszystkim-poniewaz do tych naswietlan trzeba brac odpowiednie srodki. Nie stosuj sie tez do opinii ze absolutnie nie wystawiac tych miejsc na slonce. Przeciwnie-wystawiaj. Ja opalilam kilka lat temu na solarium plame na brzuchu-nie odnowila sie nigdy. Kilkanascie dni temu z kolei zasiedzialam sie na slonca i poparzylam. Bolalo bardzo bo miejsca biale sa bardzo wrazliwe natomiast 3 dni temu zauwazylam w tym miejscu powrot pigmentu! Czasem leczenie bielactwa trwa szybko-w innych przypadkach niestety trzeba uzbroic sie w ogromna cierpliwosc... Badz wiec cierpliwa. Jestes pewna ze Twoja corka pozbedzie sie tego. I to szybciej niz ja. Zycze Wam tego z calego serca i pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
marki0 Re: bielactwo 29.06.06, 14:13 Ma to 5 letni syn, córka nie i mam nadzieje że miec tego nie bedzie.A kiedy to się u Was pojawiło.u mojego synka jak miał 4 latka? Czy u mnie 33 letniej baby tez może sie to pojawić? U nas w sumie w rodzinie to nikt tego nie ma oprócz tej jednej wspomnianej cioci. A w Warszawie na Targowej to wiem ze własnie leczą poprzez naswietlania lampami.No to ześ mnie załamała. Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 29.06.06, 15:13 MarkiO przepraszam,myslalam ze to coreczka... U mnie pojawilo sie to mniej wiecej kiedy bylam w wieku Twojego synka. Teraz mam prawie 24 lata. O siebie nie musisz sie martwic:) Jest bielactwo nabyte-czyli takie,ktore ma Twoj synek-pojawilo sie po kilku latach zycia,oraz wrodzone-z ktorym sie rodzi. MarkiO nie martw sie,na Towarowej z tego co zrozumialam z rozmowy z nimi,nie uzywaja PUVa. To sa inne naswietlania. Badz wiec silna i absolutnie sie nie zalamuj:) Odpowiedz Link Zgłoś
marki0 Re: bielactwo 29.06.06, 20:59 A co to znaczy nabyte? Wiesz ja tu jestem jeszcze zielona. To co znaczy ze on się z tym nie urodziłł, tylko co zaraził się.Przeciez to nie jest zarażliwe, zatem jak to nabył? Dzieki Ci bardzo za dotychczasowe wskazówki. Swoją drogą wolała bym aby to mnie spotkało niz moje babelki. a Twoi rodzice to np mieli? Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 29.06.06, 22:43 nabyte to znaczy ze pojawily sie po jakims czasie np w wyniku jakiegos silnego przezycia emocjonalnego,stresu.. W mojej rodzinie nie bylo dotad zadnego przypadku bielactwa. Nawet nikt wsrod znajomych nie zna nikogo z ta choroba. Dlatego doskonale rozumiem Twoje obawy i troske. Ja rowniez martwie sie aby moje dzieci nigdy tego nie mialy. Nie chce zeby przechodzily to samo co ja bo dzieci w szkole(starsze zreszta tez oraz dorosli ludzie)potrafia byc naprawde okrutni... Tyle razy slyszalam-o matko,co ci jest?to jest obrzydliwe,nie dotkne bo sie zaraze.. Kiedys ktos spytal czy to aids... Teraz staram sie patrzec na to inaczej bo sa coraz wieksze szanse na wyleczenie bielactwa choc zdazy sie ze zauwaze jakas nowa plame i placze:/ Odpowiedz Link Zgłoś
marki0 Re: bielactwo 29.06.06, 23:22 Kurcze ale jakiego stresu. W sumie to pojawiło sie u niego jak ja byłam z małą w ciazy, ale wówczs jesze wiecej mu sie starałam czsu poświecać zatem nie miał z tego powodu stresu. Ogólnmie jest bardzo nadpobudliwy i histeryk. Wszystko wymusz płaczem.Już chwilami nie wyrabiamy z ta jego histeria. Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 30.06.06, 00:19 Marki0-widze zatem ze Twoj synek jest bardzo podobny do mnie w jego wieku... Odpowiedz Link Zgłoś
malutka7 Re: bielactwo 30.06.06, 17:51 dzieki za odpowiedzi:) opalam sie co roku i jakos niestety mi plam nie ubywa:( za to pojawiaja sie nastepne:(( kazdsego lata mam wiecej do tuszowania:( moze sprobuje pojsc na solarium. czytalam gdzies ze niektorym osobom to pomaga. ciesze sie ze nie jestem z tym sama:) Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 30.06.06, 19:54 Malutka b to nie jest tak,ze one sie od razu opalaja. Moga byc i takie,ktore sie nie opala wogole-chociaz nie wiem... Ja mam plamy od kikunastu lat ale przez kilka wogole nie pojawialy sie nowe.Mialam juz nadzieje ze to sie zatrzymalo i teraz bedzie juz tylko lepiej. Jednak od dwoch lat wyskakuja mi kolejne. W ciagu ostatniego pol roku doszlo duzo... Jedna z brzucha opalilam podczas jednego-gora dwoch seansow na solarium. Druga poparzylam podczas niedawnego opalania- pigment wraca w szybkim tempie. Z dnia na dzien plama ta staje sie coraz mniej widoczna. Natomiast plamy z nog ktore mam od samego poczatku,czyli kilkanascie lat,pomimo tego ze sa opalane najczesciej nie znikaja. Tzn pojawiaja sie na nich plamy normalnej skory ale jednak dalej sa... Odpowiedz Link Zgłoś
straach Re: bielactwo 22.07.06, 16:25 czy w przypadku bielactwa skóra wokoł białych plam, bezpośrednio przy nich, może być trochę ciemniejsza niż w pozostałych zdrowych miejscach?czy takie ciemniejsze nieregularne obwódki mogą wskazywać na inną chorobę? Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 22.07.06, 18:28 Straach,nie wiem,ja charuje na bielactwo kilkanascie lat i nigdy nie zauwazylam czegos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
straach Re: bielactwo 22.07.06, 18:55 dzięki martina. ech. byłam u lekarza i powiedział, że to może być bielactwo, ale on tego nie może stwierdzić ostatecznie, a zresztą nawet jeśli by było to bez różnicy, bo bielactwa i tak się nie da wyleczyć. to sie nazywa podejście psychologiczne. podbudował mnie gościu. kazał mi te białe miejsca smarować dziurawcem i wychodzić na słonce, i patrzec, co się będzie działo. nie wiem gdzie szukać jakiegoś poważniejszego dermatologa bo w mojej wiosce tylko ten jeden przyjmuje. dzięki jeszcze raz za odezwę,pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 22.07.06, 19:01 Nie ma za co:) Ciesze sie ze moglam pomoc-o ile pomoglam. Wiesz co,nie sugeruj sie tym jednym dermatologiem bowiem kazdy mowi co innego. Wiem to ze swojego naprawde dlugiego doswiadczenia. Przede wszystkim nie denerwuj sie. Trzymam kciuki zeby jak najszybciej Ci wszystko zniklo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
straach Re: bielactwo 26.07.06, 18:42 dzieki za wsparcie. plam jest coraz więcej:(łączą się ze sobą:(zaczyna to nieciekwaie wyglądać, zdecydowanie nie da się ich już przeoczyć. czym to można tuszować??są jakieś preparaty?niedługo będę w warszawie, chciałabyym się wybrać przy okazji na te towarową. nnie wiesz czy tam długo trzeba czekać na wizytę? koszmar, z czego to się bierze. moim plamom opalanie widać bardzo służy, bo się mnoza wsciekle pod wpływem słońca, mam wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 26.07.06, 18:52 Straach,one nie mnoza sie pod wplywem slonca,one i tak by wyszly. Na wizyte na Towarowej nie mam niestety pojecia ile czasu sie czeka bo jeszcze nie zdazylam tam byc. Szykuje sie na wrzesien aby tam pojsc. Mozesz sobie jak najbardziej tuszowac. Sa roznego rodzaju kamuflarze-fluidy (np kryolan) tu jest dobry artykul www.urodakobiety.one.pl/article_info.php?articles_id=9&osCsid=38c0a2e6f630f95e64d3446ae9e15a79 Ja natomiast najbardziej lubie Sopot Ziaji-balsam do ciala. Mam spore plamy na nogach,na kolanach,ktore ten balsam ladnie ukrywa no a przy tym maja tez cale ladniejszy kolor:) Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
extreme_honey Re: bielactwo 26.07.06, 19:03 Dziewczyny, a czy wasze plamy są duże ? Od jakiegoś czasu obserwuję białe plamki o średnicy 1-2mm na nogach i przedramionach, nie mogę ich w żaden sposób opalić i mam obawy, że może to być bielactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 26.07.06, 19:07 Straach,nie ma za co:) W razie co pisz na maila gazetowego:) Extreme,te plamy moga byc roznych wielkosci-ja mam takie i wielkosci dloni i takie ktore sa niewiele wieksze niz lepek od szpilki. Nie ma jeednego rozmiaru:( Odpowiedz Link Zgłoś
straach Re: bielactwo 26.07.06, 19:10 ok 10 - 12 mm. nieregularne. a ostatnio pojawiły się własnie nowe takie mniejsze jeszcze. do tej pory tylko na jednej ręce. teraz zmierzają ku dekoltowi. Odpowiedz Link Zgłoś
extreme_honey Re: bielactwo 26.07.06, 19:14 W takim razie powinnam pomaszerować do dermatologa, chociaż sama nie wiem po co skoro lekarstwa na to nie ma. Naprawdę nie można tego zatrzymać w początkowym stadium ? To wprost nie do uwierzenia, w XXI wieku :( Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 26.07.06, 19:20 Extreme,mozna. Teraz medycyna idzie w zastraszajacym tempie do przodu i jest juz coraz wiecej lekow na to. Znakomitym rozwiazaniem jest opalanie(wbrew temu co mowia lekarze) i wizyta na Towarowej. Tam jest jedyna w Polsce lecznica zajmujaca sie bielactwem. Zjezdzaja sie tam ludzie z calej Polski nawet z malenkimi dziecmi. I efekty podobna sa:) Ja czekam na wrzesien i tez bede probowac. Odpowiedz Link Zgłoś
extreme_honey Re: bielactwo 26.07.06, 19:27 No cóż, nie ma to jak słowa otuchy :) Najpierw zdiagnozuję te plamki a potem będę myśleć o konkretach. Tobie martino życzę powodzenia i trzymam kciuki za powodzenie kuracji :) Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 26.07.06, 19:41 Extreme bardzo Ci dziekuje i ja Tobie rowniez zycze jak najszybszego pozbycia sie tych plamek-czymkolwiek by one nie byly. Damy rade:) Pozdrawiam bardzo goraco:) Odpowiedz Link Zgłoś
honskoda Re: bielactwo 26.07.06, 20:01 pozdrawiam wszystkich z problemem białych plamek,rozmawiałam z chlopakiem który wyleczył się w Warszawie.moze to dla nas tez jakas nadzieja Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 26.07.06, 20:04 Honskoda-to dla nas(bo dla mnie napewno)barrrdzo dobra wiadomosc:) Dzieki takim wiadomosciom wierzymy ze z tego wyjdziemy. Ja jestem niesamowicie wdzeieczna za kazda taka wiadomosc:) Bardzo dziekuje i pozdrawiam:) A My wszyscy oczywiscie ze damy rade:) Odpowiedz Link Zgłoś
graszka25 Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 20:20 w zeszłym roku przez przypadek moja córcia poparzyła sobie rączkę od słońca. w tym miejscu pojawiły sia potem jaśniejsze plamy na rączce. plamy nie są białe, tylko jaśniejsze od opalonej skóry. nie powiekszają się. byliśmy u dermatologa i on stwierdził ze to na pewno nie jest bielactwo, ale plamy pseudobielacze. kazał natłuszczać to miejsce i miało sie wyrównać, ale nic z tego.moze troche to zaniedbałam. dodam ze w rodzinie nigdy nie wystepowało bielactwo, ale mimo to martwie się. plamy te w tym roku, widzę ze te sie opalają, ale ponieważ były jaśniejsze to i tak są widoczne. czy to mimo wszytsko moze byc bielactwo? poradzcie. czy mozliwe ze dermatolog nie rozpoznał bielactwa? dodam, ze uchodzi za bardzo dobrego dermatologa i jeszcze jedno. córka znajomej urodziła sie z jasną plamką na włosach.lekarz stwierdził zę moze to wskazywać na bielactwo. chyba wrodzone jak sądzę. teraz podobno już tego nie widać bo mała ma więcej włosów. moje pytanie.czy w przypadku bielactwa wrodzonego plamy pojawiają się tylko od razu czy potem też moze ich przybyć? ja i koleżanka bezdiemy barzdo wdzieczne za pomoc. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 20:37 Graszka,mysle ze dermatolog rozpoznalby bielactwo. Tym bardziej jezeli(jak piszesz)jest to dobry dermatolog. Plamki po oparzeniach maja prawo wygladac inaczej ale mysle ze wroci do normalnego koloru. Probuj corci dawac np sok z marchwi lub dziurawiec. To powinno pomoc. Na bielactwo to nie dziala-wbrew temu co mowia niektorzy lekarze. Natomiast przyspieszy opalenie tego miejjsca-jezeli nie jest plama z bielactwem. A mysle ze raczej nie jest. Jezeli po kilku miesiacach dalej bedziesz sie martwila,sproboj zasiegnac rady innego dermatologa. Mam jednak nadzieje-i tak mysle ,ze skorka coreczki wroci szybciutko do normalnego koloru:) Jezeli chodzi o coreczke znajomej-niestety musze Was zmartwic, Te plamki beda sie pojawialy. Ja bardzo dlugo mialam tak jakby zastój. Wczesniej natomiast(kilka lat wczesniej) uslyszalam od pewnej pani,ze to dopiero poczatek,ze one niedlugo sie zaczna bardziej rozwijac. Bylam przerazona. Nie chcialam w to wierzyc. Mialam ich wg mnie wtedy duzo wiec koszmarem dla mnie bylo juz same wyobrazenie ze mas ich byc jeszcze wiecej. Potem kilka lat spokoj-bylam przeknana ze wiecej ich nie bedzie. a te ktore sa ,zaczna znikac. Bo skoro tak dlugo nic nowego sie nie pojawilo-to juz nie pojawi. Ale ostatnie lata zaowocowaly mnostwem nowych plamek. Miejszych-ale jednak. Tak wiec plamki beda niestety sie pojawialy. Jezeli moge cos poradzic,to zeby kolezanka jak najszybcuiej udala sie do jakiegos dobrego dermatologa,kogos,kto bedzie sie specjalizowal w bielactwie. szczegolnie polecam te Towarowa w warszawie. Jezeli nie ma takiej mpzliwoscie-niech szuka do skutku. I absolutnie niech nie zaprzestaje na jednym lekarzu. Niech nie wierzy w to ze tego sie nie wyleczy-bo sie wyleczy. Niech nie wierzy w dziurawiec ani zakaz opalania-niech wystawia na slonce. Niech nie wierzy ze jedyna szansa jest lampa PUVA i Absolutnie,coby sie nie dzialo-niech nie zgadza sie na naswietlanie wlasnie metoda PUVA. Pozdrawiam i zycze sukcesow w walce z ta upierdliwo choroba:) Odpowiedz Link Zgłoś
graszka25 Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 20:44 dzięki za szybko odpowiedź i pocieszenie. co do koleżanki. ja osobiscie myślałam ze bielactwo wrodzone to takie z którym dziecko sie rodzi, a potem już plamek nie przybywa. ale widac sie myliłam. tylko czytałam gdzieś, ze bielactwo nabyte mozna leczyć a bielactwa wrodzonego się nie leczy. czyli jak to jest? pamiętam ze mój kuzyn, dopóki nie wyłysiał:) miał na włosach odurodzenia jasną plamkę. dziś ma 36 lat i dotąd zadnych innych plam.stad myślałam ze u koleżanki córki poza tą wrodzoną plamką, już nie bedzie następnych:( Odpowiedz Link Zgłoś
graszka25 Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 20:45 aha a ile tego dziurawca czy soku z marchwi mam dawać? czy sok sam wystarczy? nie sądzę bym zmusiła ją do picia ziół:) Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 20:58 Graszko soczek z marchewki moze pic ile tylko trazy dziennie bedzie chciala. On powoduje ze skora ma zdrowszy koloryt. Jezeli tylko bedzie corci smakowal-niech pije ile tylko chce:) Dziurawiec natomiast stosuj inaczej. Smaruj te miejsce wacikiem nasaczonym tym dziurawcem a potem wystaw na sloneczko. Jestem pewna ze wszystko bedzie dobrze. Byc moze ta skorka sie sama zregeneruje-bez zadnych pomocniczych srodkow-ale napewno nie zaszkodza. W kazdym razie na nasteppne lato mysle ze po plamce nie bedzie najmniejszego sladu:) Natomiast co do coreczki kolezanki. Hm sa przypadki ze ludzie maja tylko jedna plamke bardzo dlugo/cale zycie-ale sa to naprawde straszni szczesciarze. Zycze jednak zeby coreczce kolezanki sie poszczescilo i miala jak najmniej plamek. Najlepiej zadnej. Niech kolezanka szybciutko uda sie do dermatologow. Wtedy jest szansa ze nie pojawi sie zadna. Trzymam kciuki za obie dziewczynki:) Odpowiedz Link Zgłoś
graszka25 Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 21:03 dziekuję za pomoc. troche dziwne to z tym bielactwem wrodzonym. wszędzie piszą tylko ze plamki są od urodzenia i ze nie nieuleczalne. w nabytym piszą że moze pojawiać się potem itp. no nic. wyślę koleżankę do dermatologa. aha. rozumiem ze tych plamek już potem po dziurawcu nie smarować kremem z filtrem... sorry ze zawracam ci głowę Odpowiedz Link Zgłoś
graszka25 Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 21:06 aha a ty masz bielactwo nabyte czy wrodzone? bo pisałaś chyba ze od 4 rż. i jeszcze jedno. czli jak dobrze rozumiem jedyna różnica między wrodzonym a nabytym bielactwem to to, że we wrodzonym plamki są od urodzenia i potem ich moze przybyć, a w nabytym plamki pojawiają sie i przybywają w ciągu życia, tak? sorry, sorry, sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 21:16 Graszka tak,to jest mniej wiecej tak,jak napisalas. Ja mam bielactwo nabyte. Badzcie dobrej mysli,Naprawde Za moich czasow bylo zle ale teraz to sie wyleczy. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 21:13 Smaruj smaruj:) Filtr jak najbardziej. Te miejsce bylo poparzone od slonca wiec skora jest tak wrazliwsza. Widzisz,pisza rozne rzeczy. XCo lekarz to inna opinia. Kiedys moooooze i byly nieuleczalne-natomiast teraz jak najbardziej sa. Medycyna pedzi szybko:) I chwala BOgu. Bo my to my,ale dzieci beda mialy latwiej juz. Ja gdybym sluchala sie lekarzy to mialabym wszstkie plamy. a tak? Nie chronilam ich od slonca-przeciwnie(mama jak bylam mlodsza uslyszala od jednego dermatologa ze najlepsze bylyby wakacje w tropikach-wiec wyslala mnie do Grecjii a potem wysylala na sloneczko). I dziala:) Nie na kazda plame od razu ale dziala. Po wizycie w solarium znikla mi od razu plama z brzucha. Szczegolnie zalezy mi,zeby kolezanka nigdy nie godzila sie na PUVA. Gdyby nie to,ze mama pracuje w sluzbie zdrowia wiec towarzystwo lekarzy i przeroznych specjalistow jest non stop,to nigdy nie dowiedzialaby sie jak bardz to szkodzi na narzady wewnetrzne. Bo lepiej znalezc inna metode(bo sa takie) i zaczekac moze troszke dluzej na efekty,niz rozwalac dziecko od srodka przeroznymi chemicznymi rzeczami. Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 21:19 Nie ma za co:) Trzymam za Was kciuki. Jezeli cos sie bedzie dzialo lub mialabys jakies pytania/watpliwosci-pisz. Pozdrawiam goraco:) Odpowiedz Link Zgłoś
graszka25 Re: mam pytanie-pomóżcie 26.07.06, 21:22 jasne.napiszę. dzięki. pozdrawiam i również życzę powodzenia w walce z chorobą. trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
malutka7 Re: bielactwo 01.08.06, 15:57 bylam na tym solarium:(( niestety. bo normalna skora sie opalila a plamy jak byly tak sa a jedna sie poparzyla.. skora zeszla i nadal jest biala. no sie dowiedzialam ze mam pare nowych, ktorych wczesniej nie bylo widac.. mam juz tego dosyc:(( zyc mi sie nie chce. cale zycie mam spedzic w lazience tuszujac wciaz pojawiajace sie nowe plamy??:(( Odpowiedz Link Zgłoś
aiwon Re: bielactwo 01.08.06, 18:39 ja naswietlalam lampami , bralam tabletki, dieta wzbogacona w karoten i codzienne picie sokow z marchwi i buraka po 2 litry!po czasie mozna zwymiotowac a meczylam sie prawie od dziecka dzis nie ma ani sladu!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malutka7 Re: bielactwo 01.08.06, 21:01 aiwon napisała: > ja naswietlalam lampami , bralam tabletki, dieta wzbogacona w karoten i > codzienne picie sokow z marchwi i buraka po 2 litry!po czasie mozna zwymiotowac > a meczylam sie prawie od dziecka dzis nie ma ani sladu!!!!!!!!!!!!!!!!!! a moglabys napisac wiecej szczegolow o lampach, diecie i tabletkach??:) i ile czasu tak walczylas?? Odpowiedz Link Zgłoś
marki0 Re: bielactwo 10.08.06, 23:11 a ja tak apropo towarowej i trminów jakie tam sa.Umawiałam sie miesiac temu i wizyte mam na 5 pażdziernika z moim małym. Zatem troszke musze zaczekac.troszke martwie sie bo wiem ze tam naświetlaja jakimis lampami a wy odradzacie i mówicie o skutkach ubocznych.Sama nie wiem.Warto tez zrobić badania skoro sie tam wybieracie na poziom cynku,kw foliowego,witB12,próby watrobowe,badania tarczycowe itp.Ja już zrobiłam.Prywatnie niestety bo nikt na takie specjalistyczne badania nie chciał wystawić mi skierowania i kosztowało to 200 zł , teraz wizyta 150-z badaniami drozej bo dłuzej-tak mnie poinformowała Pani z rejestracji.No ale nic, wazne aby pomogło! Odpowiedz Link Zgłoś
graszka25 Re: bielactwo 12.08.06, 09:30 w sumie aż tak sie na tym nie znam, ale z tego co czytałąm na pierwszej wizycie stosują lampę WOOda, ale nie jest to naświetlanie lecznicze tylko takie, by ujawnić miejsca w których występuję bielactwo, nawet te niewidoczne gołyjm okiem. małe zdieci raczej leczy sie witaminami i ziołami, a nie naświetlaniami. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
karioka11 Re: bielactwo 16.08.06, 12:05 Sama mam bielactwo, jeszcze niewiele jest tych białych plam, i nie są za duże. Największe na dłoniach, mniejsze na posladkach i biodrach. Facetów to nie odstrasza, jestem z moim Słońcem od dwóch lat, od poczatku wiedział, bo tego nie da się ukryć. czasem śmieję się, że ma dziewczynę salamandrę:) Wtedy się boczy i uważa, że przesadzam. Grunt to nie załamywac rąk, bo bielactwa nie da się wyleczyć, można się starać, żeby plamy się nie powiększały (ja wiem o soku z dziurawca, ale więcej powie Ci dermatolog). I w ogóle nie wiadomo, dlaczego to cholerstwo kaleczy nasze dusze (bo ciała z cała pewnością nie szpeci, dziewczyny!). Wiem, że pojawiły się w aptekach specjalne pudry, które w przeciwieństwie do innych kryją plamy bielacze.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
suzanna Re: bielactwo 16.08.06, 12:32 Cześć. Ja miałam bielactwo, pojawiło mi się gdy miałam 15 lat. Teraz mam 24 lata i pół roku temu przestałam "bujać" się z tą chorobą. To okropne choróbsko, kaleczy przede wszystkim poczucie własnej wartości. Ja miałam TYLKO na twarzy. Tylko i aż!!! Teraz już jestem po leczeniu i daję słowo, że można się tego pozbyć. W razie dołów piszcie na: suzanna@gazeta.pl Pozdrawiam wszystkie "Biedronki" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
martha82 Re: bielactwo 16.08.06, 12:39 hej! wiem, że bielactwo to dość uciążliwa choroba dla osoby dotkniętej nią. Nie przeszkadza jednak w kontaktach z kimkolwiek. Sama mam znajomych chorujących na bielactwo i jeżeli oni sami akceptują swoją niewielką wszak niedoskanałość, to nikt z otoczenia nie zwraca na to uwagi. Ja w ogóle tego nie zauważam. Ostatnio oglądałam o tym program i mówi do mojego L, że K. też ma tą chorobę i oboje siedzieliśmy i zastanawialiśmy się czy na pewno, bo nie zwraca się na to kompletnie uwagi. Na pocieszenie dodam, że jak w osatnie wakacje byłam w USA i tam widziałam Murzyna i Meksykanina chorych na bielactwo, i to faktycznie jest widoczne i faktycznie jest niezbyt ładne. Dla białych ludzi powinna to być pestka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lotos.flower Re: bielactwo 16.08.06, 20:45 hej od 10 lat mam na łydkach i na rękach malutkie plamki średnicy ok 2 mm. Wydaje mi sie że troche ich przybywa, ale nie powiększają się. Jak myślicie czy to tez jest bielactwo?? Chyba sie przejde do dermatologa... Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 16.08.06, 21:42 Fajnie ze sa tu tez osoby,ktore nie pisza ze to jest obrzydliwe. Ze potrafia napisac cos takiego:) To naprawde duzo daje,naprawde pomaga. Bo czasem my(chorzy na bielactwo)moze nie zalamujemy sie-a moze i sie zalamujemy-wydaje sie nam,ze kazdy to widzi,ze kazdy mowi-a fuj-dlatego bardzo sie ciesze ze sa tez takie osoby,ktore naprawde na to nie zwracaja uwagi:) Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
martha82 Re: bielactwo 17.08.06, 08:48 ja w ogóle nie mogę pojąć, jak w ogóle można nazwać bielactwo obrzydliwym! Obrzydliwe to jest jak się dosiądzie do mnie w trmawaju panna albo kawaler wystrojeni jak ta lala, a odór nie do wytrzymania! Ot, choroba, pewnie że lepiej żyć bez niej, ale sami musicie walczyć żeby kilka plamek nie zdominowały Waszego życia, bo to naprawdę nie jest powód do smutków! Odpowiedz Link Zgłoś
martina_wawa Re: bielactwo 17.08.06, 15:06 Martha,widzisz,Ty nie mozesz pojac,ja tez nie ale sa tacy ludzie,uwierz mi. Wyskakuja nagle jak Filip z konopii-" o matko co ci sie stalo?","o ale sie strasznie pparzylas","ojej obrzydliwe to jest,nie zaraze sie?"...itd. Kiedy bylam mlodsza na obozie ktos sie mnie spytal co to jest. Pomysleli ze to aids i 2 osoby przez kilka dni w ogole nie chcialo do mnie podchodzic. Dopiero potem im wytlumaczylam. O ile jestem jeszcze w stamnie zrozumiec male dzieci-tak doroslych juz nie. A oni potrafia naprawde bardzo mocno zranic. Niech sobie mysla co chca-ale niech mi o tym nie mowia. Mi wystarczy ze wpatruja sie w te miejsca jak sroka w gnat.... Odpowiedz Link Zgłoś
malutka7 Re: bielactwo 18.08.06, 15:11 ja na szczescie nie spotkalam sie z tego typu tekstami, kazdy z moich znajomych mowi ze mu to nie przeszkadza. ale przeszkadza to mnie. moze i nie jest obrzydliwe i odrazajace ale bardzo przeszkadza w codziennym zyciu. nie moge robic tego, na co akurat mam ochote, bo np poprzedniego dnia nie wysmarowalam sie samoopalaczem i wszystko wylazlo:(( sa dni, kiedy nawet do sklepu nie wyjde bo wstydze sie swoich prawie calych bialych dloni... opracowalam sztuke kamuflazu do perfekcji, ale sa wieczory kiedy nie mam juz sily sie tym smarowac i siedziec bez ruchu pol godziny... oczywiscie nastepnego dnia przyplacam to siedzeniem w czterech scianach:(( wstydze sie tego strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
straach Re: bielactwo 27.09.06, 22:37 Bylam na Towarowej. Wizyta trwalo dość krótko, bo z 15 minut chyba. Hm. Profesor stwierdzil, ze to bielactwo. Smaruję sie maściami o nazwie Protopic i Curatoderm. Odpowiedz Link Zgłoś
boxing_cat Re: bielactwo 28.09.06, 15:45 Witam, od 1.5 roku lecze sie na Towarowej. Postepy sa widoczne golym okiem. Plamy ktorych mam bardzo duzo: na twarzy, rekach, biodrach - pigmentuja. Chodze na naswietlania, biore mikroelementy, pije ziola i krople i jest coraz lepiej. Kobieta ktora zalozyla ta lecznice nazywa sie Elizabeth Bourian. Moja pierwsza konsultacja u niej trwala 2h. Kolejna 40 min. Kobieta naprawde sie wczuwa. Organizuje rowniez wyjazdy chorych nad Morze Martwe, takie 2 - tygodniowe zdrowotne wakacje - sol z tego morza jest ogromnym wspomagaczem. Polecam kazdemu. To nie jest zaden szwindel. Jesli ktos ma jakies pytania chetnie odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kat_ja1 Re: bielactwo 29.09.06, 14:07 A czy Ty droga boxing_cat nie jesteś czasem asystenką dr elizabeth bourian??? Bo takie mam wrażenie...i nie tylko. Ten rzekomy post od chłopaka, który też jakoby się leczył na Towarowej jest pisany Twoją ręką droga cat... Przykre jest to, że są ludzie, którzy w taki sposób starają się zarobić na chorobie innych. Aha, mój siostrzeniec ma bielactwo....Próba leczenia od 7lat..i z żalem muszę stwierdzić, że nawet całe zastępy dr.bourian nie są w stanie mu pomóc. Ci którzy mają ten sam problem wiedzą o co chodzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: bielactwo 29.09.06, 14:56 Jesteś bardzo niesprawiedliwa Kat_ja - to że komuś dana kuracja nie pomogła, nie znaczy że jest do kitu i innym nie pomoże. Dlaczego dezawuujesz cudze wypowiedzi? Moja mama ma bardzo rozległe bielactwo od przeszło 40 lat, od roku leczy się na Towarowej - ma w tej chwili ogromny wysyp piegów na bielaczej skórze, ogląd w specjalnej lampie wykazał, że pod skórą jest dużo pigmentu, kwestia teraz tylko, żeby do dalej "wyciągać". Zatem są tacy którym ta kuracja proponowana przez p. dr Bourian pomaga i jest skuteczna. PS> Nie mam nic wspólnego z tą kliniką, natomiast gołym okiem widzę efekty oraz to że mama ma wreszcie nadzieję, że będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kat_ja1 Re: bielactwo 01.10.06, 01:28 Ja miriam nie twierdzę, że coś jest do kitu, ja twierdzę, że te dwa posty zachęcające do wizyty, pisała ta sama osoba. Jeżeli nie potrafisz czytać między wierszami to nie mój problem...Wracając do tematu, nie twierdzę, że na Towarowej nikomu nie pomogli, szczególnie parę razy wspomniana, łącznie z prawidłową wymową nazwiska:)dr.Bourian...żeby czasem nie zapomnieć...ja po prostu nie lubię, jak ktoś ewidentnie robi reklamę (ten rzekomy facet piszący w tak szczegółowy sposób, łącznie ze wspomnianym gabinetem mani- i pedicure:) to naprawdę, trzeba być naiwnym, żeby nie widzieć w tym naganiactwa. A nie lubię jak ktoś wykorzystuje ludzi cierpiących, gdzie wiadomo, że zrobią wszystko, żeby tylko pozbyć się choroby. Bielactwo jest chorobą, a nie defektem kosmetycznym, którego można się pozbyć razem z nagniotkami i pękającymi piętami. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że leczenie jest bardzo trudne i nie zawsze daje satysfakcjonujące efekty..A nie dawać nawet nie nadzieję,a pewność, że wystarczy dr.Bourian i po problemie. Nadzieja jest fajna, gorzej jak przemija z nawrotem choroby, co przeżyłam w najbliższym otoczeniu...A też miało być tak pięknie, 5 lat skojarzonego leczenia, w tym rok pobytu w specjalistycznym ośrodku..i faktycznie efekty były, nieważne? że utrzymywały się 4 m-ce, nie mówiąc o kosztach.. Cieszę się, że jak piszesz Twojej mamie kuracja pomaga. Mam nadzieję, że się utrzyma, a nie tylko zaleczy.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
boxing_cat Re: bielactwo 19.10.06, 17:06 kat_ja1 Proponuje isc leczyc swoje kompleksy i frustracje gdzie indziej. Tekst chlopaka ktory tu wkleilam pochodzi z forum kafeteria.pl, watek pt.: 'czy wiecie cos o bielactwie'- proponuje przejrzec. Malo albo nic nie wiesz o ludziach borykajacych sie z bielactwem, ale klapac buzia bardzo lubisz jak widze i zadna wiedza Ci do tego nie jest potrzebna. Podtrzymuje swoja wypowiedz, ktora kieruje do osob szukajacych pomocy przy bialych plamkach (a nie pozal sie Boze 'krytykantow obserwatorow') - leczenie na Towarowej mnie BARDZO pomoglo i pomaga. Kolejne dywagacje na temat tego czy jestem asystentka Pani Bourian litosciwie przemilcze. Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: bielactwo 03.11.06, 13:46 Kat_ja, najpierw zatem spokojnie przeczytaj to wszystko co napisałaś poniżej. SPokojnie i z dystansem. Zarzuciłaś komuś fałszerwto tylko dlatego, że wypowiedział się pozytywnie o terapii p. Bourian. I nikt nie twierdzi, że wystary jej terapia i po kwiku. Twoje ewentualne rozgoryczenie nie jest powodem usprawiedliwiającym dezawuowanie cudzych wypowiedzi. Ja nie wiem czy efekty kuracji u mamy będą trwałe, ale to jest pierwszy raz odkąd pamiętam (a zatem od ok. 30 lat), że cokolwiek "rusza" te plamy i że w tej chwili jest mnóstwo pigmentu na wierzchu a kontury plam sie rozmyły. Nie musisz truć oczywistości że vitiligo to nie jest defekt kosmetyczny, bo sądzę, że każdy kto ma z tym, problem ma tego swiadomośc. Dodam, że nieprawidlowości genetyczne może wywalic na wierzch w inny sposób - ja np. mam łuszczycę i chyba wolałabym się jednak zamienić za bielactwo. W odpowiedzi na inny post - moja mama najpierw była konsultowana przez dra Majweskiego (czy jakos tak), bo w jej wypadku było bardzo dużo kwestii do sprawdzenia w zakresie ewentualnych przecwiskazań. Doktor zlecił mase dodatkowych badań i dopiero potem zaakceptował leczenie, które teraz nadzoruje dr Bourian. Odpowiedz Link Zgłoś
boxing_cat Re: bielactwo 28.09.06, 15:54 ponizej wklejam z innego forum wypowiedz chlopaka ktory sie leczyl na Towarowej: Tak! ja chorowalem na bielactwo. Walczyle z tym wlasciwie prze wiele lat . Jestem studentemNajpierw moi rodzice walczyli by znalezc odpowiedniego specjaliste po calym swiecie. Mamy rodzine najblizsza we Francji i wiekszosc poszukiwan robilismy wlasnie tam . Leczylem sie w Paryzu i w Montpelier.Poczatkowo metoda PUVA ktora aktualnie juz wycofuje sie z leczenia naszej choroby bo skutki uboczne sa bardziej szkodliwe niz cala choroba. W Nice i Montpelier zaczalem leczyc sie pod kierunkiem moge powiedziec dobrych lekarzy . Studiuja Zaczalem w Paryzu. Ktoregos dnia dowiedzialem sie ze jest w Warszawie Francusko Polska poradnia leczenia bielactwa. Zajrzalem do nich podczas pobytu na wakacjach w Warszawie . Poradnie te prowadzi pani Bourian - Francuzka ale mowi dobrze po polsku. Po spotkaniu z nia,Spotkanie trwalo godzine zrozumialem ze w Warszawie sa lepsi od tych tez Francuzow ale u siebie. Przez wakacje postanowilem sie wiec leczyc w Warszawie. Po 2 miesiacach (a mialem Vitiligo Vulgaris ) Postanowilem nie wracac do Francji tylko kontynuowac leczenie w Warszawie az do skutku. Odbylo sie to kosztem zarwania roku studiow i bycia na garnuszku moich rodzicow. Jestem odmienionym czlowiekiem. Poznalem tam kilka ciekawych osob co tez mieli vitiligo. Jedni odchodzili wyleczeni a inni kontynuowali razem ze mna. Na spokojnie pod scisla kontrola lekarska z punktualnoscia zegarka szwajcarskiego robilem toczka w toczke co mi kazala.Leczenie trwalo ponad rok. Dokladnie 14 miesiecy i cos . W tym roku wracam do Francji na studia ale jak nowo narodzony. Zawalilem rok studiow ale wyleczylem sie z tych plamisk choc dr Bourian (czytaj Burion) uprzedzila mnie zeby co pol roku robic badania kontrolne. Wszystko ma dokladnie zaprogramowane . To po to zeby dzieci moje tej choroby nie odziedziczyly. Ale wiecie co za ulga.????????????????? Polecam .Powaznie traktowany jest kazdy pacjent. Jest to prywatna poradniaBadania robione sa pod kazdym wzgledem bo nie kazdy moze sie leczyc na te chorobe(ale to z ubezpieczenia ) . Zakoncze tak!!!!!!!!!!. Po tylu probach na calym swiecie okazalo sie ze pod latarnia najciemniej. Jest to jedyny godny polecenia adres ,jesli ktos chce wyleczyc bielactwo To u nas mnie wyleczyli.Nie bede ciagnal tego co czuje bo to kazdy moze sobie wyobrazic ,ale podam wam namiary na te Poradnie. Warszawa. Tel o-22 624 30 33 Ul Towarowa 22 w centrum Jupiter.Recepcja odpowiada Venus ale rozmawiac o Vitiligo Sa wyposazeni nie tylko w leczenie . Maja tez gabinet kosmetyczny i mozna tam robic maniciure czy pedicure jesli ktos musi czy chce a krepuje sie isc do takiego typowego gabinetu. Maja kamuflaze przeznaczone dla skory z bielactwem .Wizyta pierwsza i druga jest bardzo dluga . Moze trwac nawet ponad godzine. Po tem kontrola to normalnie. Lecza najnowsza metoda NB UVB 311 nm. przy zastosopwaniu lekow dla kazdego innych w zaleznosci od przyczyny, U mnie byl to meski problem . Wiedzialem ze mam klopoty z erekcja ale nie sadzilem ze to ma zwiazek z bielactwem. Po za tym watroba tez szwankowala . Osobiscie polecam. Dowiecie sie wszystkiego co was dreczy . Acha. To oni organizuja wyjazdy nad Morze Martwe i tam tez bylem choc w moim przypadku nie bylo juz tak potrzebne. Pojechalem na wakacje a przy okazji ...leczniczo. Polecam. I tyle. Warto. Odpowiedz Link Zgłoś
straach Re: bielactwo 30.09.06, 11:19 A co z tym Profesorem, który też przyjmuje na Towarowej? Nikt o nim nie wspomniał. (nazwisko chyba Majewski) Odpowiedz Link Zgłoś
boxing_cat Re: bielactwo 04.10.06, 14:51 u niego nie bylam, wiec sie nie wypowiadam. Polecam za to wizyte u Elizabeth Bourian. Odpowiedz Link Zgłoś
marki0 Re: bielactwo 06.10.06, 22:27 Ja właśnie wczoraj miałam z moim 5 latkiem wizyte na Towrowej.Umówieni bylismy u dr Bourian i wizyta trwała ponad dwie godziny.Nie wiem czy nam to leczenie pomoże czy też nie, ale w cos musze uwiezyc i czegoś się zaczepic.Meczą mnie takie poszty jak poprzednie, gdzie ktos opisuje ze ktos robi tej Pani nagonke.Nie wiem moze i tak ale ja juz jestem wykonczona i jako matka musze mu jakoś pomóc, chocby to były pieniadze wywalone w błoto/a sa to niemałe pieniadze/!Mam jednak nadzieję że sie tak nie stanie.U mojego vitiligo dotyczy głównie twarzy więc tym bardziej mnie to przeraza! Odpowiedz Link Zgłoś
marki0 Re: bielactwo 06.10.06, 23:23 A cha, i dodam jeszcze ze Pani Bourian nie nalegała aby chodzic koniecznie do niej.My jesteśmy z Łodzi i powiedziała że na sympozja jeżdzi jakaś pani która w Łodzi też ma otwoezyc podobna klinikę.Próbowała znalezć namiary na nią ,ale nie mogła.Stanęło na tym że ja sama się zorientuję gdzie cos takiego u nas jest.To ja sama się pytałam kiedy powinniśmy sie spotkac? I to ja mam zdecydowąc czy pijedziemy do niej, czy =też bedę chodzic do dermatologa z rejonu/u którego zostało vitiligo zdjagnozowane rok temu u mojego dziecka/.Podpowiadała tez jak uzyskać skierowania na badania które daje.Powiem szczerze że nie czułam sie jak kolejna złapana pacjenta,która nalezy wypłukac na maxa z pieniazków! Odpowiedz Link Zgłoś
afog Re: bielactwo 19.10.06, 12:25 Dopiero teraz znalazłam ten temat i nie macie pojęcia jaka nadzieja we mnie wstępuje. Mam 35 lat i od jakichś 8 lat widzę malutkie plamki - takie 1-2 mm średnicy. Niby ich nie widać, może jak się mocniej opalę, ale ja WIEM że to jest bielactwo. Byłam u dwóch dermatologów - nie poleconych, zwykłych, którzy stwierdzili że sobie coś wymyślam. Tylko że bielactwo jest u mnie rodzinne - dwie ciotki w wieku 70 lat były całkowicie wybielone, mój ojciec ma za to duże ok. 10 cm plamy, co przy ciemnej karnacji naprawdę nie wygląda dobrze. Ja chcę bardzo świadomie napisac, że to wygląda bardzo nieładnie, nie oszukujmy się, ale nie oznacza to, żeby budziło to odrazę, wstręt itd. Być może jakiś wpływ na odmienny przebieg tej choroby u ojca miał fakt, że od 35 do 45 roku życia prawie 6 lat spędził na Bliskim Wschodzie oraz że pije bardzo dużo dziurawca (choć to ze względu na wątrobę). Mój brat, zresztą lekarz z doktoratem, też ma te malutkie plamki - też twierdzi, że to bielactwo i stąd ta moja pewność. Dotychczas słyszałam jedynie, ze bielactwo leczy się z powodzeniem na Kubie (to nie żart) a teraz okazuje się, że tuż pod moim nosem, w Warszawie na Towarowej. Zaczynam wiezryć, że nie jestem na to skazana... Odpowiedz Link Zgłoś
foos Re: bielactwo 03.11.06, 13:23 Wiecie co, jestem zaskoczona ze tyle osób ma z tym problem! Moj tata miał bielactwo odkąd pamiętam i ja też mam od ok. 5 lat, ale cieszy mnie to ze mimo ze nieuleczlne to nie jest grozne i sie nie przejmuje, po prostu zaakceptowalam i juz. Nie spotkalam sie tez z zadnymi przykrymi reakcjami jak ktos pyta co to, odpowiadam ze bielactwo i tyle..Ludzie chorują na poważniejsze choroby nie sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
bzyk26 Re: bielactwo 09.05.22, 00:06 I od tamtej pory raczej nic się nie zmieniło . Nic tu mie piszecie . Na bielctwo choruje coraz to więcej ludzi a tu zasypują od 2006 roku ! Odpowiedz Link Zgłoś
marki0 Re: bielactwo 26.10.06, 23:08 Basica-mam do odsprzedania za 20 zł.Nie potrzebuje ktos?Moje dziecko nie może bo ma skaże a tam jest laktoza. Odpowiedz Link Zgłoś