Gość: ania IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 21:12 co proponujecie: rozjasnianie wlosow czy "balejaż"? mam ciemne wlosy, dlugosc miedzy poldlugie a krotkie z gory dzieki za rade! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moni_citroni Re: dylemat! 07.01.03, 00:12 Balejaz. Rozjasnianie niepotrzebnie zniszczy Ci wlosy, a i efekt moze byc rozny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: dylemat! IP: *.BMJ.net.pl 07.01.03, 00:50 stanowczo balejaż, ja rok temu miałam rozjaśniane włosy (fryzjerka tak mnie załatwiła) mam bardzo ciemy brąz, chciałam czerwone pasemka i żeby było je widac to najpierw zaaplikowano mi rozjaśniacz, a na to dopiero właściwy kolor, teraz co jakiś czas muszę chodzić to przykryć, bo po jakimś czasie przebija mi rudy :( to była makabra, włosy były strasznie zniszczone, teraz jest już trochę lepiej, a poza tym w ogóle nie mogłam ich rozczesać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaja Re: dylemat! IP: 212.244.51.* 07.01.03, 08:44 ja tez mysle ze balejaz ale jesli masz krotkawe wlosy to fajne by bylo rozjasnienie to zalezy od fryzury jesli jest bardziej 'kobieca' to raczej balejaz a jesli taka typu 'awangarda' lub cos takiego (wiecie co mam na mysli) to lepiej chyba rozjasnic na jasniutki blond mi osobiscie nie podobaja sie niektore balejaze te, ktore robione sa na wlosach ciemnych i maja blond-rudawe pasemka najlepiej wg. mnie wygladaja takie prawie biale pasemka + ewentualnie jeszce jakis kolor co o tym myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś