koloryzujące szmpony Loreal

28.01.03, 11:10
Czy któraś z Was używała może tych kolorowych szamponów z profesjonalnej
serii? Na głowie mam strasznie wyblakły brązowy kolor, a nie chcę na razie
farbować włosów. Chciałabym tylko, żeby nabrały więcej odcienia i połysku.
Powiedzcie proszę, czy te szampony są coś warte (Silver mnie nie interesuje.
Raczej te kasztanowe i brązowe).

Dzięki
    • Gość: sonia12 Re: koloryzujące szmpony Loreal IP: *.mg.gov.pl / 158.66.150.* 28.01.03, 12:41
      Proszę, pomóżcie!!!! Mam dzisiaj zaplanowaną wizytę u fryzjera i nie wiem, na
      co się zdecydować. Pliiizzzzz.....
      • moni_citroni Re: koloryzujące szmpony Loreal 28.01.03, 15:00
        Sonia, o jakie szampony Ci chodzi? Te kolorowe do mycia glowy z serii
        Professionnel? Czy takie do farbowania wlosow?
        Ja mam brazowy i czerwony Professionnel, sa bardzo fajne i widac, ze poprawiaja
        kolor wlosow.
        • sonia12 Re: koloryzujące szmpony Loreal 28.01.03, 15:07
          Dzięki Moniu. Jak zwykle jesteś niezawodna. Własnie o te szampony mi chodziło i
          zastanawiałam się nad odcieniem rubinowo/kasztanowym a takim naprawdę ciemnym
          brązem. Jestem szatynką, z pasemkami, ostatnio pofarbowaną zmywalnym rudym,
          więc wyglądam teraz jak pół d... zza krzaka. Chciałam coś z nimi zrobić, ale
          bez radykalnych zabiegów chemicznych. Dlatego zastanawiam się albo nad
          zrobieniem na tym rudo-szarym kolorze pasemek blond (już sam opis wskazuje, że
          może to być ryzykowne), albo pofarbować na swój naturalny kolor i na tym zrobić
          tylko złote refleksy, albo maznąć je tym szamponem. Sama nie wiem, co wybiorę.
          Dzisiaj idę do fryzjera i może on mi poradzi.

          Pozdrawiam
          • moni_citroni Re: koloryzujące szmpony Loreal 28.01.03, 15:20
            Fryzjer powinien najlepiej Ci doradzic :-)
            Pasemka moga byc ryzykowne. Sama znam bol "rudo-szarych" wlosow, dlatego powoli
            wracam do naturalnego koloru ;-)
            Ten czerwony szampon to mahon, a brazowy to "gold kupfer" czyli pewnie zlota
            miedz ;-)
            Jak dotad uzywalam tylko brazowego, bo mam na glowie Kasztan Loreala. Nie
            uzywam go codziennie, wiec widze, ze naprawde wnika we wlosy - gdy na drugi
            dzien myje glowe innym szamponem, woda robi sie brazowa ;-)
            Trzymam go na glowie jakies 5 minut, podobno wtedy kolor robi sie bardziej
            intensywny.

            pozdrawiam i zycze milej wizyty u fryzjera :-))
Pełna wersja