karolina877
01.07.06, 15:04
ja wiem ze to tysieczny post o tym samym, ale moze wytrzymacie jeszcze
jeden;))
chce was prosic o porade
mam tradzik... rok temu (dokladnie we wrzesniu), za wasza namowa zaczelam pic
drozdze. pilam je jakies 2, 3 miesiace (oprocz tego uzywalam plynu afrodyta i
sudocremu). przez pierwszy miesiac tragedia, ale wytrzymalam, potem bylo
prawie super, niestety, brak konsekwenji w dzialaniach, im dluzej, tym pila
coraz rzadziej, w koncu przestalam. problemy wrocily...
po kilku miesiacach, znow zabralam sie za picie drozdzy. na poczatku
dolewalam do nich troche mleka, oprocz tego stosowalam lysanel activ czy
jakos tak. bylo tragicznie, myslalam , ze to przez ten krem, wiec po jakis 2,
3 tygoniach go odstawilam, ale bez poprawy, po jakis kolejnych 2 tygodniach
odstawilam to mleko i pilam drozdze zalewajac ja sama woda, jak za pierwszym
razem, wytrzymalam jeszcze jakies 3 tygodnie ale bylo bardzo zle, wiec
rzucilam to cholerstwo i jestesmy aktualnie w punkcie wyjscia... (minal rok,
ktory to juz rok?? ;))
za miesiac wybieram sie na wakacje, plaza, brak makijazu... chcialabym troche
sie 'podciagnac" i od 4 dni znow zaczelam pic drozdze, moze tym razem efekt
bedzie taki jak jesienia, ale boje sie, ze jezeli nie, to nie zdaze sie juz
wyleczyc, bo efekty ocenie dopiero po miesiacu, tylko ze moze byc juz za
pozno...
nie wiem czy ryzykowac, zastanawiam sie, czy to niepowodzenie za drugim razem
wiazac z drozdzami, skoro za pierwszym razem pomogly
jak myslicie??
ufff, ale sie upisalam;)) jezeli ktos to przeczyta, bede wdzieczna, jezeli
powie cos madrego, bede jeszcze bardziej wdzieczna;))