04.02.03, 16:30
Wiem, ze to nie forum na taki temat, ale tu najczęściej udzielacie sie moje
drogie koleżanki. sprawa wygląda nastepujaco: mój M. ma kolegę, z ktorym
ostatnimi czasy (ok. 2 lat) nie widzieliśmy się. Bardzo mi go brakowało,
ponieważwiem, ze mu sie podobałam, ale nigdy nic nie zrobiliśmy w tym
kierunku, gdyż nie zdążyliśmy - wzięłam ślub. Ostatnio poszukiwałam z nim
kontaktu i znalazłam. Umówiliśmy sie na slużbowe spotkanie - bez M., by
pogadać co sie zmienilo. Ale nie wiem czy dobrze zrobiłam, iz tak usilnie
poszukiwalam tego kontaktu - mam teraz rozterki (typowe kobiece). Chyba też
gdzieś w głębi duszy liczę na to, ze nadal bedzie mnie troszkę adorował
(próżna ze mnie kobieta). Błagam, powiedzcie mi, jak sie na to
zapatrujecie... Żle zrobiłam? Dobrze? co mam zrobić - spotkac sie, czy
odwolać?
Obserwuj wątek
    • madlen1013 Re: Rozterki 04.02.03, 16:43
      takie rozterki to się załatwia przed ślubem, też pomysł, żeby takie problemy
      rozwiązywać na forum a już zwłaszcza na urodzie:P
      • annika_vik Re: Rozterki 04.02.03, 17:06
        Robisz z igły widły.
        Gwarantuję ci, że taka "rozterka" twojemu mężowi nie wpadłaby nawet do głowy.

    • arancia Re: Rozterki 04.02.03, 18:27
      Jesli lubisz kusic los to sie spotkaj...
      Ale czy to OK wobec Twojego M.?
      • fuga27 Re: Rozterki 05.02.03, 15:20
        arancia napisała:

        > Jesli lubisz kusic los to sie spotkaj...
        > Ale czy to OK wobec Twojego M.?

        Myślisz, ze to kuszenie losu? Moze i tak, ale chyba nie jest to bez powodu...
      • fuga27 Re: Rozterki 05.02.03, 15:20
        arancia napisała:

        > Jesli lubisz kusic los to sie spotkaj...
        > Ale czy to OK wobec Twojego M.?

        Myślisz, ze to kuszenie losu? Moze i tak, ale chyba nie jest to bez powodu...
    • julita37 Re: Rozterki 04.02.03, 18:31
      Kurczę, jakbym siebie słyszała...tylko ten mój był podwładnym mego męża celnika
      no i pewnie się bał o własną d**ę.
    • Gość: phoobia Re: Rozterki IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 05.02.03, 15:31
      Ojojoj!! Niebezpiecznie..... sama mam dokladnie podobną sytuację... ale staram
      sie unikać tego drugiego, bo wydaje mi sie ze za dużo o nim myśle.... i jakie
      to są myśli, a z drugiej strony jestem w bardzo udanym związku i nie chce
      poddawać go próbie...
      • fuga27 Re: Rozterki 05.02.03, 15:55
        O rany, naprawdę masz podobną sytuację? Jak sobie z tym radzisz? Mam straszny
        stres w zwiazku z tym spotkaniem - dwa lata nie widzieliśmy sie. Wiem, ze cały
        czas chciałam sie z nim zobaczyć i teraz boję się tego spotkania. Nie
        zamierzam nic popsuć w moim zwiazku, ale jestem strasznie ciekawa NOWeGO.
      • fuga27 Re: Rozterki 05.02.03, 15:57
        Gość portalu: phoobia napisał(a):

        > Ojojoj!! Niebezpiecznie..... sama mam dokladnie podobną sytuację... ale
        staram
        > sie unikać tego drugiego, bo wydaje mi sie ze za dużo o nim myśle.... i jakie
        > to są myśli, a z drugiej strony jestem w bardzo udanym związku i nie chce
        > poddawać go próbie...
        O rany, naprawdę masz podobną sytuację? Jak sobie z tym radzisz? Mam straszny
        stres w zwiazku z tym spotkaniem - dwa lata nie widzieliśmy sie. Wiem, ze cały
        czas chciałam sie z nim zobaczyć i teraz boję się tego spotkania. Nie
        zamierzam nic popsuć w moim zwiazku, ale jestem strasznie ciekawa NOWeGO.
    • elve Re: Rozterki 05.02.03, 16:25
      Powiem Ci, co ja zrobilam w takiej sytuacji. Spotkalam sie. I teraz jestem zona
      tego cudownego czlowieka, najszczesliwsza na swiecie. Niestety, kosztowalo to
      wszystko wiele lez i cierpienia - mojego bylego, ktory tez jest fajnym
      czlowiekiem, mojego, mojego meza - niepotrzebnie. Wiecej tak nie postapie, to
      wiem z pewnoscia. Czy majac wybor zrobilabym to raz jeszcze, wtedy? Nie wiem,
      bo znam tylko jedna sciezke rozwoju wydarzen, i nikt nie wie, co by sie stalo,
      gdybym wtedy nie spotkala sie z Nim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka