Gość: kossa
IP: *.acn.pl
26.03.03, 18:18
Kocham swojego męża nad życie. Był moim pierwszym mężczyzną i kims kto
obudził we mnie kobietę. Nasz sex był naprawdę fantastyczny, różny za każdym
razem. Od jakiegoś roku nie mam poprostu ochoty kochac się z nim, przytulać
tak, szukac ciepła, uścisku, zawsze jestem gotowa, ale sex drażni mnie i
denerwuje. On to wyczówa choc staram sie aby broń boże nie zobaczył tego w
moich oczach i zachowaniu. Czy tak już jest, czy po dziesięciu latach jest
to choc po części usprawiedliwione?