Dodaj do ulubionych

odchudzanko:)!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 13:04
Kochane Kobitki!
Mam swietny sposób na odchudzanie. Codziennie zjadam dwa serki i okoł 15
sucharków. Sucharki maskują uczucie głodu. Oczywiscie jest to totalnie
niezdrowa metoda, ale ja nie mam cierpliwosci do wszelkich diet, a tak jest
bardzo prosciutko. Pijcie przy tym duuuuuuuzo wody, płynów. Najgorsze sa
pierwsze 2 dni, jak przez nie przejdziecie, to juz polowa sukcesu:). Ja
katuje sie od 8 dni i zrzucilam w ten sposob 3 kilogramy. Nie chce chudnac za
szybko, zeby nie bylo efektu jojo. Ale mi sie fajnie brzuszek zacisnal:),
super uczucie. Zycze Wam powodzenia:)!
Obserwuj wątek
    • monstr Re: odchudzanko:)! 30.04.03, 13:06
      ...Boże, masakra !
      • Gość: mikawi Re: odchudzanko:)! IP: *.crowley.pl 30.04.03, 13:15
        a te 3 kg w ciągu 8 dni, to nie tłuszcz tylko woda i glikogen, taką dietą na
        dłuzszą metę dorobisz się awitaminozy, a efekt jo-jo murowany
        • drzazga1 Re: odchudzanko:)! 30.04.03, 18:32
          Gość portalu: mikawi napisał(a):

          > a te 3 kg w ciągu 8 dni, to nie tłuszcz tylko woda i glikogen, taką dietą na
          > dłuzszą metę dorobisz się awitaminozy, a efekt jo-jo murowany


          Miło czasem przeczytać cos rozsądnego:-)
          Pozdrawiam
    • Gość: imoe Re: odchudzanko:)! IP: *.acn.pl / 10.67.7.* 30.04.03, 14:20
      efekt jojo masz jak w banku optymalna utrata wagi to 1 kg na tydzien! wylacz z
      diety biale pieczywo (jedz tylko takie z pelnych ziaren) ziemniaki i wszystkie
      przetwory maczne ogranicz tluste rzeczy i efekt murowany. to dieta montiego
      polecam mozna jest do zapchania sie a i tak chudnie sie! wejdz na
      www.montignac.prv.pl i poczytaj o tej diecie. moj ojciec schudla na niej 16 kg
      bez wiekszych wyzeczen. a najlepiej kup ksiazke szczupla bez wyrzeczen ja juz
      schudlam 4 kilo i w ogole nie chodze glodna i swietnie sie czuje.
      • naturella Re: odchudzanko:)! 06.05.03, 12:33
        Po czym poznać, czy chudnięcie jest wywołane utratą wody, czy tłuszczu? To dość
        proste. Przyjmuje się, że 1 kg tkanki tłuszczowej to 7000 kcal. Tak więc, żeby
        schudnąć ten kilogram, należy zaoszczędzić 7000 kcal. Jeśli dzienne
        zapotrzebowanie wynosi 2000, a my będziemy jadły 1000, to schudniemy kilogram w
        tydzień. I tego się trzeba trzymać, wszelkie diety obiecujące schudnięcie 10 kg
        w tydzień to bajki! Oczywiście można jeszcze doliczyć większą utratę kalorii
        (sport, ruch itd), ale nie ma cudów - osoby, które opowiadają, że schudły np. 5
        kilo w 5 dni mogą byc pewne, że po prostu zużyły zapasy wody i innych
        substancji.
        Odchudzanie, jak wszystko, musi być uczciwe. I należy sobie obliczyć, czy
        wyniki, jakie obiecuje jakaś dieta są realne. Jeśli nie - wyrzucić do kosza.

        A dlatego włączyłam się w temat, bo odchudzam się od 1 lutego tego roku (czyli
        czwarty miesiąc, rany). Nie stosowałam drastycznych diet, ograniczyłam spozycie
        tłuszczy, wyeliminowałam słodycze, pieczywo, makarony, mięso z wyjątkiem
        drobiu, wędliny, żółte sery i inne takie. Jadłam do woli, ale niskokaloryczne
        rzeczy - warzywa, owoce, drób gotowany, chrupkie pieczywo, białe sery, a nawet
        rarytasy w postaci galaretki od czasu do czasu:) Schudłam 6 kilogramów.
        Niewiele, ale przez ten czas nie bywałam głodna, skóra mi nie wisi i na tyle
        sie przyzwyczaiłam do nowego sposobu jedzenia, że będę taka dietę z małymi
        ustępstwami stosować ciągle. Widok ociekającego tłuszczem kotleta jakoś mnie
        odrzuca... za to talerz sałaty z pomidorami, ogórkami, cebulką, papryką i
        twarogiem stał się wystarczający:)
        Pozdrawiam:)
        • mantha Re: odchudzanko:)! 06.05.03, 12:53
          Bardzo cieszy mnie fakt, ze jest jeszcze sporo rozsadnych ludzi, ktorzy nie
          wierza w cuda na kiju pt szybkie schudniecie.
          Podstawa to zmienic nawyki zywieniowe, ruch, ale wszystko jakis umiar musi
          miec.
          Zalamanie mnie ogarnia, jak moja mama, ktora pracuje w szkole opowiada, ze
          coraz wiecej jest dziewczyn glodzących sie na potege, mdlejacych na lekcjach,
          albo wrecz ladujacych w szpitalu z maksymalna anemia, niedozywieniem i
          wszystkimi tego konsekwencjami. Ja moze juz jestem stara (28 lat :-)ale z tego
          co pamietam za moich czasow w liceum nie bylo takich akcji. Nie chce
          przesadzac, ale niech mi nikt nie mowi, ze te "fajne" mlodziezowe gazetki, tv,
          nie maja na to wplywu. naprawde zenada i zalamanie.
        • Gość: mikawi Re: odchudzanko:)! IP: *.crowley.pl 06.05.03, 12:59
          naturella napisała:

          > Po czym poznać, czy chudnięcie jest wywołane utratą wody, czy tłuszczu? To
          dość
          >
          > proste.

          Nawet prostsze niż by się wydawało - wystarczy wziąć centymetr do ręki zamiast
          wagi, pamiętaj Meggie, że gdybyś zaczęła np. ćwiczyć na siłowni - twoja waga
          wcale nie musiałaby drastycznie spadać, gdyz mięśnie ważą więcej niż tłuszcz,
          mimo to obiektywnie i w centymetrach byłabyś szczuplejsza, także nie
          demonizowałabym tak tych kilogramów utraconych według wskazówek wagi.
    • Gość: moboj Re: odchudzanko:)! IP: 62.233.250.* 06.05.03, 13:14
      meggie - pogratulowac głupoty. polecam za jakis czas zrobic badania krwi.
      zobaczymy jaka wtedy bedziesz bohaterka.
      nie wiem dlaczego kobitki wierzą w diety - cud itp. wystarczy ruszyc tyłek i
      iść na bieżnię na pobliski stadion, ruszyć tyłek na siłowni lub pojeździć na
      rowerze.
      no ale fakt ... to może być zbyt wiele wysiłku, bo przeciez można się
      spocić,albo ubrudzić, albo paznokcie połamac...:)
      • Gość: Meggie Re: odchudzanko:)! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 13:18
        Gość portalu: moboj napisał(a):

        > meggie - pogratulowac głupoty. polecam za jakis czas zrobic badania krwi.
        > zobaczymy jaka wtedy bedziesz bohaterka.

        A dziękuje Ci bardzo, z moja krwia wszystko w porzadku.

        > nie wiem dlaczego kobitki wierzą w diety - cud itp. wystarczy ruszyc tyłek i
        > iść na bieżnię na pobliski stadion, ruszyć tyłek na siłowni lub pojeździć na
        > rowerze.

        na rowerze pomykam sobie codziennie i faktycznie sprzyja to bardzo utracie wagi

        > no ale fakt ... to może być zbyt wiele wysiłku, bo przeciez można się
        > spocić,albo ubrudzić, albo paznokcie połamac...:)

        paznokcie obgryzam, wiec nie ma problemu...


        No tak moi kochani, minelo troche czasu, a ja waze 5 kilo mniej. Codziennie
        biore witaminki, pije 3 litry wody. O rowerku juz wspominalam, chyba;).
        Ostatnio wujelam z szafy spodnie, ktory kurzyly sie od roku, i powiem wam, ze
        nawet sa..zbyt luzne. I to mi daje baaardzo duza satysfakcje. Poza tym
        ufarbowalam wlosy z blond na braz, humorek mam zajebisty i wogole nadeszla w
        koncu wiosna...jest ok! A jesli chodzi o Wasze komentarze, to bardzo Was
        przepraszam, ale nie skorzystam z porad. Moge was odeslac na forum dla
        anorektyczek, moze tak jakas zagubiona dusza bedzie bardziej Wam przychylna.
        I jeszcze jedno: dawno nie przezylam takiego fajnego uczucia jakim jest
        zaciskanie brzuszka. Przykro mi, ale niebyliscie zbyt przekonujacy....
        • Gość: mikawi Re: odchudzanko:)! IP: *.crowley.pl 08.05.03, 14:57
          głodzenie się (mam na myśli niedosteteczną podaż niezbędnych składników
          odżywczych takich jak białko, tłuszcze, cukry, witaminy i składniki mineralne a
          nie fizyczne uczucie głodu) ma to do siebie, że organizm czerpie z zapasów jak
          popadnie - glikogen, mięśnie (również mięsień sercowy), tkanka tłuszczowa. Waga
          spada, fakt. Tylko co bedzie jak pewnego dnia zaczniesz jeść coś więcej niż
          sucharki i dwa serki dziennie, bo nie jestes w stanie na stałe jeść tak jak
          jesz teraz? Wyniki krwi masz dobre. Jeszcze. tak jak pisała naturella - tu nie
          da się oszukać, przeskoczyć prawideł biochemii. Ale ty jeszcze o tym nie wiesz.
    • diab.lica tez znma swietny sposob 08.05.03, 13:20
      mniej jesc i wiecej ruszac slodkimi dupciami
    • Gość: waleria Re: odchudzanko:)! IP: *.torun.mm.pl 08.05.03, 16:06
      Najgłupsza dieta,o jakiej słyszałam, nie mówiąc o tym, że właśnie takie diety
      rujnują zdrowie. Poza tym schudnięcie 3 kg w tydzień to zbyt szybko; nie sądzę,
      żeby było wynikiem utraty tkanki tłuszczowej, raczej wody, mięśni itp. Efekt
      jo -jo gwarantowany!
    • imoe Re: odchudzanko:)! 08.05.03, 16:42
      teraz sie cieszysz zobaczysz co bedzie za jakis czas. wiecznie na tych
      sucharkach nie bedziesz wiec kilogramy wroca i to najprawdopodobniej z
      nawiazka bo wyglodzony organizm jak tylko dostanie wiecej kalorii zacznie
      robic zapasy i nie da sie go oszukac.
      • eviy Re: odchudzanko:)! 08.05.03, 17:42
        Oj popieram!! Ja swego czasu przeszłam na słynną na forum fitness "kopenhaską"
        i wprawdzie troche z wagi spadłam, ale figura mi sie nie poprawiła
        specjalnie. Myślę, że mysiałabym ostro poćwiczyć:):) A wy kobitki chodzicie na
        siłownie czy w domu ćwiczycie?? Bo ja to na siłownię raczerj bym czasu nie
        miała. Moze znacie jakiś fajne ćwiczonka(szczególnie na nóżki :)) łatwe i
        efektywne??
        • Gość: Moboj Re: odchudzanko:)! IP: 62.233.250.* 08.05.03, 18:37
          przede wszystkim biegam, bo chciałabym w przyszłym roku wystartowac chociaż we
          wrocławskim biegu miedzy mostami. poza tym w domu skakanka i cwiczenia na
          wszystkie partie mięśni.
          jadam skromnie i z ograniczeniami, ale to dlatego, że mam chore nerki i nie
          wolno mi niektórych rzeczy. no i ze wzgledu na nerki wypijam codziennie
          duuuuużoooo wody:)
          pozdrawiam.
    • Gość: molkiuyt Re: odchudzanko:)! IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 01:03
      Napiszę to już trzeci raz! W takim razie co ze mną? Ja od 1 stycznia tego roku
      schudłem 40 kg. I z zakompleksionego grubasa przemieniłem się w przebojowego
      chudzielca. A według teorii już dawno powinno mnie nie być (ewentualnie
      powinienem istniec w szpitalu psychiatrycznym). Pozdrawiam
      • Gość: Meggie Re: odchudzanko:)! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 10:25
        Gość portalu: molkiuyt napisał(a):

        > Napiszę to już trzeci raz! W takim razie co ze mną? Ja od 1 stycznia tego
        roku
        > schudłem 40 kg. I z zakompleksionego grubasa przemieniłem się w przebojowego
        > chudzielca. A według teorii już dawno powinno mnie nie być (ewentualnie
        > powinienem istniec w szpitalu psychiatrycznym). Pozdrawiam


        Ale fajnie ze jestes ;).

        Najbardziej mnie cieszy fakt, ze potrafie sie opanowac, a jedzenie pustych
        kalorii nie zawladnelo moim umyslem. Kiedys zylam od posilku do posilku. Teraz
        to sie zmienilo. I naprawde argumenty kolegow, texty o biochemii i innych
        tam,nieprzekonuja mnie. Jak sie chce to mozna schudnac. I nie mam zamiaru
        zaczac odzywiac sie inaczej. Sucharki sa the best!
        • Gość: leila Re: odchudzanko:)! IP: *.chello.pl 09.05.03, 11:53
          gratulacje, Meggi.Białka, węglowodany i tłuszcze masz w serkach i sucharkach,
          witaminy też łykasz.To chyba tyle, ile organizm potrzebuje.Przez miesiąc pewnie
          nic wielkiego ci sie nie stanie, może jednak jakąś marchewkę albo brokuła
          jednak dorzuć od czasu do czasu, dożo kalorii nie mają. I serek posypuj nacią z
          pietruszki.
          Ja schudłam szybko na białym chudym serze + ogórki kiszone+ cebula+ pomidory.
          I było to z wagi 54 na 49 w trzy tygodnie. Potem jadłam normalnie wtedy, kiedy
          byłam głodna, unikając tylko świństw typu słodkie ciasta, czekolada, coca-cola.
          Waga utrzymała się przez dwa lata.Potem trochę mniej sie ruszałam- to
          podskoczyła do 53 w trzy lata - przy wzroście 160.
          A to całe liczenie kalorii w pokarmach jest tak męczące...Lepiej jeść proste
          rzeczy , w których wiadomo, że jest niewiele kalorii. A jak ma się ochotę na
          plaster boczku, to czemu nie - tylko nie jeść wtedy chleba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka