kanebo

10.03.07, 23:53
Dokladniej zel do mycia twarzy (cleansing gel). Uzywa ktoras?
Kupilam, bo akurat byl w promocyjnej cene, zblizonej do mojego ulubionego
Clarinsa i zachcialo mi sie odmiany.
I kase chyba w bloto wyrzucilam...
Na opakowaniu stoi jak wol, ze nakladac na sucha twarz (????) a potem splukac
obficie. Nakladanie zelu o konsystencji galaretki na sucha skore nie jest
latwe. W dodatku nie radzi sobie z minimalnym makijazem, trzeba dodatkowo
uzywac kosmetykow do demakijazu oczu....
Moze dopiero po dwoch miesiacach uzywania zauwaze jakies pozytywne efekty, ale
jak na razie jestem zniechecona.
    • papaya6 Re: kanebo 11.03.07, 11:23
      Dzieki,ze o tym napisalas,bo tez mialam ochote kupic ten zel.
Pełna wersja