Dodaj do ulubionych

Do biegłych w odchudzaniu :)

10.08.07, 09:43
Potrzebuję porady bo ja sie prawie nie odchudzam, jakoś nie miałam potrzeby.
Ale teraz potrzebuję schudnąć 3 kg, niby niedużo i przez to no po prostu nie
mogę! Stoi w miejscu mimo ze mało jem. Mam pytanie, czy jeśłi zrobię tak,
zrezygnuję z kolacji, czyli ostatni posiłek powiedzmy o 19, będe pić herbatki
odchudzające i codziennie trochę ćwiczyć w domu na macie to schudnę te
nieszczęsne 3 kg?? I w jakim czasie? Nadwagi nie mam, ale za dużo trochę
jednak ważę co stwierdziłam ze zgrozą na zdjęciach z wakacji ;) Dzięki za
poradę z góry.
Obserwuj wątek
    • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 10:01
      nie łaćz tłuszczy z węglowodanami, nie jedz białego pieczywa , ziemniaków,
      słodyczy, duzo sie ruszaj polecam rower , rolki, basen, aerobik , jedz więcej
      warzyw a na pewno schudniesz
      zamiast herbatek polecam suszone owoce (figi, morele, śliwki) nie będzie Ci się
      chciało coś słodkiego i przyspieszą Ci przemianę materii
      powodzenia
      • kalina.tt Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 10:22
        No ale chyba chodzi tu o to, żeby nie odwracać swojego życia do góry nogami. 3
        kg to nie dużo i nie sądzę, żeby taka dieta była potrzebna tez mam tyle do
        zwalenia i też ani drgnie. Wydaje mi się, że kolacja przed 19-tą, i jakieś
        aeroby, gimnastyka to za mało podobno, tłuszcz zaczyna się spalać dopiero po 15
        min wysiłku(to jest do sparawdzenia, nie pamiętam dokładnie) plus gimnastyka i
        powinno spaść.
        W ogóle człowiek po gimnastyce czuje się jak nowo narodzony, tylko, że mnie
        zapału czasem brak :(
      • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 10:32
        Ale ja tak robię od dawna i nie chudnę! Pieczywa co prawda trochę za dużo jem
        więc zmniejsze, słodyczy nie jem w ogóle, staram się własnie nie łaczyc od dawna
        bo znam dietę Montignac, jem suszone owoce bo lubię. Ale to wszystko nie działa,
        dla mnie to jest normalny sposób odżywiania.
        • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 11:18
          a od jakiego czasu tak jesz, daj sobie troche czasu, napisz swoje menu,
          zobaczymy co jest nie tak ,
          ćwiczysz?
          • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:04
            No gdzies od roku. Jak zaczęłam inaczej jeść to schudłam nie odchudzając się 2
            kg, ale teraz znów to nadrobiłam.
            Więc jem 4 posiłki dziennie, śniadanie zwykle parówka, albo jajko na twardo,
            albo jajecznica, czasami pieczona kiełbasa czy kazsanka. Do tego warzywa, sok
            warzywny (bez chleba!) Czyli jem mięso i warzywa, wg zasad Montignac. 2
            śniadanie jogurt z bułką i trochę owoców. Obiad 1 danie, albo kluski z sosem
            warzywnym (bez mięsa), albo warzywa smażone na patelni, czasami coś na słodko
            typu knedle czy ryż z owocami. (znów wg zasad Montignac) Kolacja to kanapki
            zwykle ze 3. Piję soki owocowe często light lub 100% bez cukru.
            I co jest nie tak?
            • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:23
              no niestety dużo...... w parówce jest tyle konserwantów,że szok,podobnie jest z
              kaszanką i kiełbasą, wędlin prawie nie jem bo jest tam duzo konserwantów, rzeczy
              mącznych nie jemy chyba że jest specjalna mąka, owoce i chleb tylko na śniadanie
              kluski (węglowodany) z sosem(tłuszcz i węglowodany) to niezły mix, napoje light
              nie są takie dobre jak piszą na etykietkach ja ich unikam piję wodę niegazowaną
              z cytryna bo obniża IG ....
              • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:35
                O rany to co jeść?? Bo sorry ale zostaje NIC :))
                • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:49
                  przeczytaj sobie ściąge jest mnóstwo przepisów zaraz przeslę Ci hamburgery light
                  ....
                  • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:52
                    O super, faktycznie ejst, poczytałam. Zastanwaim się tylko jak robi się te mięsa
                    typu polędwica czy pierś kurczaka. Tam w tej diecie jest codziennie mięso, ja
                    jestem do tego nie przyzwyczajona bo ja mięsa jem mało bardzo. Czy je się smazy?
                    Czy jakoś piecze? A np pulpety?? Ja mam sojowe, czy one mogą być? To w końcu
                    warzywo co udaje mięcho więc chyba można smazyć?
                    • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:56
                      ja mam mięcho 2-3 razy w tyg, smaczna jest soczewica ma duzo białka do warzyw
                      super, jem często ryby, lub ser feta (sałatke grecka)
                      ja samże mieso bez panierki 3 min na oliwie z oliwek a póżniej wrzucam do
                      piekarnika i duszę , pierś z kurczaka palce lizać
                • gofera2 przepis na obiad 10.08.07, 12:51
                  mielone z warzywami

                  -cukinia
                  -pieczarki
                  -cebula,czosnek,swieza bazyli
                  -papryka czerwona
                  -mieso mielone, przyprawy
                  -koncentrat pomidorowy, oliwa

                  dusze na petelni cebule z czosnkiem, na to papryka,na to pieczarki,
                  dusze az puszcza wode, na to klade porcjami mieso mielone- mieszam
                  po kazdym dodaniu, i dodaje nastepna lyzke miesa. poczym dodaje
                  bardzo cienko pokrojona cukinie i wszystko razem dusze do
                  miekkosci. na konie koncentrat, ziola i przypawy. to bardzo smaczne
                  i BARDZO syci

                  poledwiczki wieprzowe

                  -poledwiczki wieprzowe-1 na osobe
                  -pieczarki
                  -pory
                  -pietruszka swieza
                  -moze byc pol opakowania jogurtu lub 2 lyzki smietany 18%

                  -na noc poledwiczki marynuje w marynacie-oliwa, musztarda dijon,
                  czosnek-wtedy miesko skruszeje i bedzie kruche-nie gumiaste
                  dusisz pory pokrojone w plastry z pieczarkami i pietruszka-zeby
                  woda odparowala-jmaja byc al dente, jak przestygna to dajesz
                  smeitane i tworzy sie sos
                  poledwiczke obsmazasz z obu stron i wkladasz do naczynia
                  zaroodpornego, obkladasz to pieczarkami z porami i pieczesz w
                  piekarniku 250 'C-do miekkosci.
                  smaczne i szybkie
                  mozesz tez zamiast piec-udusic. pokroic poledwiczki w plasterki 1 cm
                  i obtluc piescia, pozniej na patelnie, i duzisz we wlasnym sosie, a
                  na koncu dodajesz pieczarki i pory w smietanie i dusisz calosc.
                  smacznego

                  HAMBURGERY



                  -mieso mielone np. indyka
                  -cebulka biala poszatkowana i przelana wrzatkiem
                  -czosnek
                  -swieza bazyklia, lub jakiekolwiek ZIELONE cus-koperek lub nawet
                  pietrucha poszatkowana-ja nozyczkami to robie:)
                  -sol, pieprz ziolowy, ew. tymianek, lyzka musztady Dijon-na 0.5 kg
                  miesa-lyzka stolowa pelna-z malym czubeczkie
                  -bialko jaja

                  wszystko wyrabiasz rekami i formujesz placuszki, w ksztalcie
                  hamburgera. i to na patelnie. mozesz ja ewentualnie posmarowac
                  wacikiem z oliwa.ja mam grillowa patlelnie, ktora robi takie
                  ladne 'paski ' bo sa ;lightowe' a smak-jak
                  mcdonalds. i EKO.
                  ja jem z fasolka szparagowa.
                  tez jem malo miesa-ale to jest BOSKIE - z kilograma wyjdzie ok. 13
                  sztuk...

                  jak ktos chce to znajdzie
                  • dzikoozka Re: przepis na obiad 10.08.07, 12:57
                    dzieki :)) to jedzenie w moim guscie, takie właśnie lubię, jestem
                    wybitnie miesożerna
                    szkoda tylko ze ja do tego lubie zagryzać chlebkiem
                    • gofera2 Re: przepis na obiad 10.08.07, 12:58
                      no niestety pozbądź się nałogu chlebowego zastap go brokułami, kalafiorem,
                      pomidorem, najesz sie
          • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:07
            Aha, zapomniałam o rybie. Jadam jeszcze paluszki rybne smażone albo rybę
            pieczoną w sosie własnym, do tego warzywa (nie łącze z żadnymi weglowodanami)
            Niestety nie ćwiczę i właśnie chcę to zmienić. Chodzę na basen ale rzadko i to
            nie ma znaczenia.
            • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:24
              a myslisz że te paluszki w czym są w panierce czyli węglowodany , lepiej sobie
              samemu usmażyć rybkę
    • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:28
      masz ściągawkę z MM

      metodamontignac.republika.pl/index.html
      • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:37
        Aha, no i ja tam znalazłam to co ja jem. Np mieszanka warzywna z patelni, a ty
        pisałas że to niedobrze. A tam jest w diecie podane! Wędlina tez w niej jest.
        • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:45
          przeczytaj jeszcze raz co napisałam, wędliny rzadko, o warzywach nic nie
          pisałam,że źle , kluchy z sosem napisałam,ze źle
          • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:47
            Ale ja jem kluchy z sosem warzywnym typu do leczo. Tam nie ma mięcha ani
            tłuszczu. To jest węglowodan z warzywami. W ogóle w tej diecie sporo znalazłam
            rzeczy które ja własnie jem.
            • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:57
              ale kluchy są z mąki, a z mącznych jemy makaron durum al dente, kluchy odpadaja
              a warzywa są jak najbardziej dobre
    • dzikoozka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:40
      Mam ten sam problem, do zeszłego roku waga nie sprawiała mi
      niespodzianek, od pół roku powolutku rośnie (+2 kg)
      Myslę, ze zmienia sie nam przemiana materii. Na poważnie, trzeba
      zmienić sposób jedzenia (żadnych smieci jedzeniowych, parówek,
      smażonych) i zacząć sie duzo ruszac.
      Mi jest najtrudniej zrezygnowac ze słodyczy i ulubionych pierogów,
      plazków ziemniaczanych itp.
      • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:46
        Hm chyba tak. Podejrzewam ze spadła mi przemiana materii poza tym mam za mało
        ruchu, zdecydowanie. Jak mało ruchu to trzeba mniej jeść, innej rady chyba nie
        ma. Słodyczy na szczęście nie jem, nie wiem co to jest ziemniak, już dawno to
        wyeliminowałam z diety. Kurcze jak tak dalej pójdzie to przyjdzie się odzwyczaic
        od jedzenia i przejsć na sałatę :)
        • dzikoozka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:49
          powiem szczerze, ze ja bym chyba nie mogła
          uwielbiam ziemniaki, zwłąszcza pieczone
          świeże pieczywko z masłem
          normalnie nie wyobrażam sobie narzucić sobie taką dyscyplinę w
          żywieniu. Wolę jeść porządnie i wiecej sie ruszać, bo skadś organizm
          musi brac witaminy i inne składniki odżywcze.
          W przyszłym tygodniu bede miała wiecej czasu, mam wałćzer na fitness
          w sierpniu, pójdę co jakiegoś centrum fitnesu i poproszę o
          instruktaz.
        • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:59
          jedz tylko lepiej ;-)
      • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:47
        dobrze mówisz często zapychamy sie chlebem (jasnym) ziemniakami, kluchami
        palackami słodyczami a pupki rosną, trzeba przerzucić się na warzywa + mięso lub
        makaron al dente , ryby (grillowane, duszone)i zmienić swoje nawyki na stałe,
        miesiąc sie popościsz a jak wrócisz do starych nawyków jojo gwarantowane i
        przede wszystkim jakis sport
        • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:50
          Ja zmieniłam i przytyłam. Z grubsza przestrzegam te nawyki, nie jem bardzo wielu
          rzeczy które już na stałe wyeliminowałam. Coś już w to nie wierze, chyba trzeba
          jeśc jeszcze mniej, eh.. No mówie, dieta sałatowa.
          • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:54
            jak czytałaś zasady MM ograniczanie kalorii to błędne koło im częściej się
            katujesz tym Twój organizm zwalnia, poczytaj
            radze Ci jedz płatko owsiane górskie na śniadanie z jogurtem do 1,5 tłuszczu
            jakieś owoce, suszone owoce , duzo wody niegazowanej między posiłami,
            • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:57
              Ja się nigdy nie odchudzłam więc nie katuję, od lat trzymam stała wagę tylko w
              ciągu ostatnich lat ona zaczęła niebezpiecznie rosnąć, tak 3-4 kg, myśle że to
              głownie wiek ;( Kiedyś jadłam jak chciałam, słodycze lody wszystko! Żadnej diety
              i byłam chuda jak szczapa.
              Ok coś pokombinuję. Dzięki za przepisy :))
              • dzikoozka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 12:59
                :))) dokłądnie ten sam typ ze mnie był
                latami byłam chudzina :)
              • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 13:00
                polecam sie na przyszłość , uzbierało mi się już od listopada , dzieki zmiany
                bnawyków polubiłam gotować, kiedys zapchałam się ziemniakami , chlebem teraz
                musze kombinować
            • dzikoozka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 13:01
              Ja takimi płatkami z jogurtem sie w życiu nie najem :(((
              śniadanie musi być solidne...
              • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 13:03
                napisze Ci co ja jem, śniadanie nie małe
                płatki owsiane , jog naturalny, brzoskwinia, suszone morele, posypane cynamonem,
                chleba wasa i dzem z fruktozą bez cukru wstaję naprawdę najedzona na full
                • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 13:48
                  Żadna siła mnie nie zmusi do zjedzenia żadnych płatków :)) A czy może być jogurt
                  z Musli??
                  • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 13:56
                    a próbowałaś?górskie, ja zalewam je wrzątkiem miekną mi i są smaczne, musli z
                    przymrużeniem oka , bo np orzechy to tłuszcze , rodzynki odpadają, figi i morele
                    jak najbardziej , śliwki suszone

                    • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 13:57
                      płatki kukurydziane odpadja, na kukurydzy to sie tuczy świbki ;-)
                      pomieszaj owsiane z suszonymi owocami uwielbiam taki mix , zobaczysz przyznasz
                      mi rację
                      • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 14:52
                        Ale wtedy te owsiane wrzuca się na surowo do jogurtu? Ja keidyś próbowalam
                        gotowanych i dla mnie to jest obrzydliwe! Ja w dzieciństwie zupę mleczną
                        wylewałam do kwiatka na parapecie ;) Nigdy takich rzeczy nie lubiłam. Zjem to
                        wszystko ale nie gotowane. Surowe mleko lubię, przetwory mleczne tez.
                        • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 10.08.07, 14:54
                          nie gotuj bo to okropna pacia się robi, zalej wrzątkiem płatki dodaj jogurt i
                          resztę smkołyków tylko spróbuj to jest pyszne
    • yagiennka A co z ziemniakami? 10.08.07, 19:05
      Czy można jeść? Ja jem bardzo rzadko ale zcasami mam chęć. Są bardzo sycące i
      można zjeść 2 małe na obiad z surówką i spokój. Czy można jeśc takie ziemniaki z
      wody lub pieczone zupełnie bez tłuszczu? I np posypane koperkiem z jakimś dipem
      czosnkowym? To chyba nie ma wiele kalorii, w końcu to warzywo? Bo frytki czy z
      sosem mięsnym to juz jest bomba kaloryczna ale to co innego.
      • gofera2 Re: A co z ziemniakami? 11.08.07, 12:04
        ziemniaki mają mało kalorii ale mają duzy IG
        • yagiennka Re: A co z ziemniakami? 11.08.07, 14:59
          I co to oznacza? Jak wczoraj zjadłam 2 małe ziemniaki z 2 kiszonymi ogórkami to
          nie byłam głodna 4 godziny! Aż się zdziwiłam.
    • roloc Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 01:17
      Dziewczyny,ja odchudzanie biorę strasznie na poważnie :) Tzn. że jak
      sobie powiem,że przechodzę na lepszy sposób odżywiania to tak robię.
      I tak już zrobiłam raz i było super,ale niestety głupia :(
      zmarnowałm to i nie doszłam do upragnionej wagi. Od 2 miechów
      zaczęłam znowu i.... już nie jest tak cukierkowo jak kiedyś. Nie
      wiem czemu waga spada o tak mało,albo w ogóle. Nie jem ziemniaków,
      pieczywa,mącznych produktów
      (kluski,pierogi,makarony),słodyczy,tlustych mięs i sosów,nie używam
      cukru,nie piję gazowanych slodzonych napojów.
      Jem drób,ryby,warzywa,duuuużo owoców,wasę,sery odtłuszczone,jajca.
      Piję czerwoną herbatę. Regularnie chodzę na siłownię,5x w tygodniu
      (ale nie ćwiczę na masę tylko wykonuję ćwiczenia te rzeźbiące ;)) i
      to zresztą dłużej niż 2 miesiące... I ja nie wiem co robię nie tak?
      Macie jakieś pomysły :D ? Kurczę,bo się staram,a tu psinco. Wiem,że
      nie ma tak od razu,jestem zaprawiona w tych bojach;),ale po 2
      miesiącach ostatnio już były efekty.
      • gofera2 Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 12:06
        może jesz za duzo owoców tak jak napisałaś, ja tylko jem na śniadanie
        ewentualnie na II śniadanie
        napisz jadłospis, to zobaczymy co nie jest tak
      • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 15:02
        No właśnie mi się wydaje że organizm się niestety przyzwyczaja :( I potem już
        nie chudnie. Po prostu spowalnia przemianę materii. Mimo że ja się nigdy nie
        głodzę.
        Dziz zjadłam śniadanie wg diety Montignac i już po 2 goidzinach byłam strasznie
        głodna :(( Przedtem jak jadłam te parówki czy jajka to mi starczało na 4
        godziny. No i co robić?
        • homard Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 16:50
          South beach spróbuj ale aby zrzucić 3 kg w 2 tyg nie musisz być aż
          tak mocno rygorystyczna. Spróbuj ograniczyć mocno węgle. 2 tygodnie
          i 3 kg mniej to choć na styk ale miesci się to w kanonie zdrowego
          odchudzania polecam :-)
      • fdg Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 18:46
        roloc napisała:

        > Jem drób,ryby,warzywa,

        BARDZO DOBRZE!


        duuuużo owoców,

        OWOCE TO TUCZĄCE CUKRY PROSTE, OGRANICZ DO 1 EWENTUALNIE 2 DZIENNIE -
        NAJLEPIEJ RANO I W OKOLICY TRENINGU NA SIŁOWNI



        wasę, - ZREZYGNUJ NA RZECZ CHLEBA RAZOWEGO, BRĄZOWEGO RYZU, RAZOWEGO
        MAKARONU - MAŁE ILOŚCI PRZED LUB PO TRENINGU

        sery odtłuszczone,jajca. - BARDZO DOBRZE:)

        > Piję czerwoną herbatę. Regularnie chodzę na siłownię,5x w tygodniu
        > (ale nie ćwiczę na masę tylko wykonuję ćwiczenia te rzeźbiące ;))
        i
        > to zresztą dłużej niż 2 miesiące... I ja nie wiem co robię nie tak?
        > Macie jakieś pomysły :D ? Kurczę,bo się staram,a tu psinco.
        Wiem,że
        > nie ma tak od razu,jestem zaprawiona w tych bojach;),ale po 2
        > miesiącach ostatnio już były efekty.



        Pamiętaj, aby w każdym posiłku znalazło się pełnowartościowe białko,
        węglowodany (za wyjatkiem śniadania i posiłków przed i po treningu) -
        tylko z warzyw! Dodaj trochę tłuszczów (małe ilości orzechów, oliwa
        z oliwek, tłuste ryby) - są ważniejsze podczas redukcji niż
        węglowodany.
        Jeśli ćwiczysz, polecam forum www.sfd.pl

        • flaminia Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 15.08.07, 13:06
          fdg napisała:


          > duuuużo owoców,
          >
          > OWOCE TO TUCZĄCE CUKRY PROSTE, OGRANICZ DO 1 EWENTUALNIE 2
          DZIENNIE -
          > NAJLEPIEJ RANO I W OKOLICY TRENINGU NA SIŁOWNI
          >

          cukier zawarty w owocach ma niski IG, aby sie nim utuczyc trzeba by
          jesc ich z tone dziennie. Unikaj cukrow o wysokim IG, zawartych
          glownie w produktach z przetworzonej maki pszennej.
          Poza tym, owoce (tak jak warzywa) zawieraja blonnik - a ten jest
          niezbedny dla organizmu w procesie trawienia. Pozbawianie sie
          dobrowolne blonnika nie jest rozsadnym pomyslem i moze prowadzic do
          powaznych chorob ukladu pokarmowego (nie mowiac o nieprzyjemnych
          zaparciach).

          Druga bajka to orzechy - owszem, zawieraja tluszcze, ale dostarczaja
          jednoczesnie organizmowi mnostwo witamin i mineralow, o ktorych
          nierzadko sie zapomina w czasie odchudzania. Osobiscie wole zjesc
          garsc orzechow, niz jakiego dietetycznego snacka (brrr...). Nikt nie
          kaze wam sie objadac kilogramami orzechow dziennie!

          Tluszcze zwierzece (tak, tak, maselko tez) lepiej zastapic
          tluszczami roslinnymi (klaniaja sie orzechy:-) - na dluzsza mete
          podziekuja wam za to serducho i uklad krwionosny (tluszcze zwierzece
          powoduja wzrost wartosci "zlego" cholesterolu). Zamiast smazyc
          warzywa na pateli (na czym?), lepiej je przewokowac z odrobina oliwy
          z oliwek lub (jeszcze lepiej) upiec saute, albo z dodatkiem przypraw
          (swiezych lub suszonych). To samo z miesem - lepiej upiec (w folii,
          albo na piekarnikowym grillu), niz usmazyc.

          A tak w ogole, im mniej jesz tym wolniejszy staje sie twoj
          metabolizm (organizm przestawia sie na tryb "przetrwania" i stara
          sie magazynowac jak najwieksza ilosc energii w postaci tluszczyku) -
          lepiej jesc zdrowo, ale z umiarem i po prostu zwiekszyc ilosc
          wysilku fizycznego (takie prawdziwe spalanie zasobow zaczyna sie po
          ok. 45 min wysilku). Inna sprawa, ze metabolizm spowalnia sie wraz z
          wiekiem (40 kobieta bedzie potrzebowala znacznie mniej kalorii
          dziennie niz dwudziestolatka).

          I na koniec - lepiej jest czesto, ale niewielkie porcje. Jesc wolno,
          dokladnie zujac w buzi pokarm (zloty klucz to ponoc 50 razy
          przemiachac zebami:-) - wyliczono, ze mozg reaguje z opoznieniem na
          informacje z zoladka o sytosci, w zwiazku z czym przy szybkim
          jedzeniu zanim mozg zarejestruje sygnal z zoladka, ze ten jest juz
          syty, my zdazymy sie jeszcze niezle dopchac.

          Powodzenia
          • fdg Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 15.08.07, 16:29
            flaminia napisała:

            > Poza tym, owoce (tak jak warzywa) zawieraja blonnik - a ten jest
            > niezbedny dla organizmu w procesie trawienia. Pozbawianie sie
            > dobrowolne blonnika nie jest rozsadnym pomyslem i moze prowadzic
            do
            > powaznych chorob ukladu pokarmowego (nie mowiac o nieprzyjemnych
            > zaparciach).


            A czy ja gdzieś napisałam, aby pozbawiać się błonnika zawartego w
            warzywach???
            Napisałam, aby dodawać warzywa do każdego posiłku, jako główne
            źrodło węglowowanow:)))
    • roloc Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 16:42
      Mój jadłospis:
      śniadanie - 2 kromki wasa z chudym twarogiem
      II śniadanie - jabłko lub nektarynka lub parę śliwek
      obiad - jajecznica
      kolacja - jabłko lub jogurt z otrębami
      W międzyczasie woda,czerwona herbata.
      To z dzisiaj,jeszcze kolacja przed mną.
      I dodam,że to w sumie nie jest dieta tylko ja tak w ogóle
      jem,niezbyt dużo. Jakoś mi to styko.
      • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 17:26
        Ja bym z głodu zdechła :(
    • roloc Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 18:29
      Jakoś się trzymam :) Zwłaszcza,że jak jest szkoła to się tak nawet
      nie mysli o żarciu jak w czasie wakacji,to i tak se radzę :)
    • fdg Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 18:41
      Dziewczyny drogie,

      tak sobie czytam i czytam Wasze wypowiedzi i dochochodzę do wniosku,
      że mimo dobrych chęci popełniacie wiele podstawowych błędów!
      Mi udało się schudnąc swego czasu kilka kg i utrzymać nową wagę, ale
      odchudzałam się w zupełnie inny sposób, który chętnie Wam opiszę,
      może coś Was choć troszkę zainteresuje, może nawet coś zainspiruje:)

      W odchudzaniu najważniejsze dla mnie było połączenie diety w
      ćwiczeniami!
      Zaczęłam chodzić na siłownię - 3 razy w tygodniu. Trener ułożył mi
      redukcyjny plan treningowy. Ćwiczyłam siłowo na maszynach z
      obciążeniem, aby zdobyć masę mięśniową. Później wskakiwałam na
      rowerek stacjonarny i jeździłam sobie 45 minut.
      Dołączyłam do tego również basenm - 3 razy w tygodniu intensywnego
      pływania.

      Zaczęłam również interesować się zdrowym sposobem odżywiania się i
      czytać sporo na ten temat. Wiele informacji znalazłam tu:
      www.sfd.pl/Dieta_-_ułóż_sam_a_-t315296.html
      www.sfd.pl/10_wskazówek_żywieniowych-t315293.html
      Po dokonaniu niezbędnych obliczeń, wyszło mi, że powinnam spożywać
      1500kcal dziennie. Wyliczyłam, ile powinno być w tym wszystkim
      makroskładników i zaczęłam układać jadłospisy.
      Dla przykładu podaję taki przykładowy jadłowspis:
      I - 50g płatków owsianych na wodzie, 100g chudego twarogu, pomidor,
      kawa z mlekiem
      II - banan
      TRENING
      III - 2 jajka, warzywa, kromka chleba rzowego
      IV - kawałek gotowanego mięsa (lub ryby) z warzywami i z odrobiną
      oliwy z oliwek
      V - serek wiejski, warzywa
      VI - 100g chudego twarogu, warzywa

      • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 18:51
        Wszystko świetnie tylko nie każdy lubi cwiczyć i ma na ot czas. U mnie treningi
        odpadaja -próbowałam, nie wyszło. Moje pójście na siłownię skończyło się na 3
        razach.
        Co do jadłospisu to może skorzystam :) Ale tylko na okres odchudzania bo
        normalnie to będe na tym głodna. I tak się zastanawiam, nie za dużo tam tego
        białego sera?
        • fdg Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 11.08.07, 18:59
          Wiem, że powinno być więcej mięsa, bo generalnie chodzi o chude
          białko, ale biały ser też może być, ewentualnie jeszcze tuńczyk z
          puszki, ser tofu itp. Tylko, że jest to jadłospis dla osób
          ćwiczących, gdzie ważne jest, aby podczas intensywnych ćwiczeń nie
          spalać mięśni, stąd tyle białka.
          To, co napisałam, to tylko taki przykładowy jadłospis, kombinacji
          może być wiele, oto kolejna:

          I - kromka chleba razowego, pół puszki tuńczyka z wody, warzywa,
          kawa z mlekiem
          II - nektarynka
          TRENING
          III - 50g brązowego ryzu, ugotowany filet z łososia, warzywa
          IV - 2 jajka, warzywa, łyżeczka oliwy z oliwek
          V - pierś kurczaka ugotowana, warzywa
          VI - 100g chudego twarogu, warzywa

          Tutaj, jak widać, sera już zdecydowanie mniej, Chodzi o to, aby
          zastosować pewne zasady (10 zasad żywieniowych) i ułożyć jadłospis
          zgodnie z tym, na co ma się akurat ochotę. Ja jestem wielbicielką
          białego sera - stąd taka jego ilość:)
    • roloc Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 14.08.07, 14:24
      fdg,
      dzięki za odpowiedzi :)
      Ale ja mam czas na siłownię dopiero po 17 i taka ilość żarełka po
      treningu,czyli ok.19 to już za dużo. Poza tym,gdy skończą się
      wakacje,to znowu będę musiała ograniczyć siłkę do 3 razy w tyg.
      Klasa maturalna i te rzeczy <zły>. Więc taki jadłospis może być za
      bogaty. Co o tym sądzisz?
      • fdg Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 14.08.07, 17:16
        Roloc - napisz mi proszę, o której godzinie zazwyczaj chodzisz spać.
        Twierdzenie, że nie należy jeść po 18 możemy spokojnie włożyć między
        bajki;) Organizm powinien otrzymywać pozywienie przez cały dzień, w
        regularnych odstepach czasu. Oczywiście, nie można objadać się tuz
        przed snem, bo zbyt duża ilość pożywienia (przede wszystkim bogatego
        w węglowodany) do strawienia zakłóca nocny odpoczynek organizmu.
        Jednak dawka chudego białka zjedzonego przed snem, to nic złego, a
        nawet jest to rzecz wskazana. Białko nie obciąża układu pokarmowego,
        jest łatwe do strawienia, na pewno nie odłoży się w postaci
        tłuszczu, jeśli oczywiście ogolny, dobowy bilans kaloryczny nie
        będzie dodatni...
        Przetestowałam to na sobie i obecnie codziennie przed snem zjadam
        porcję twarogu:)
        • yagiennka Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 14.08.07, 18:53
          Super :) Ja właśnie zamieniłam miejscami kolację ze śniadaniem bo robiłam błąd,
          sniadania jadłam tłuszczowo białkowe a kolacje węglowodanowe. Jakbym miala nie
          jeść po 18 to chyba bym po ścianach chodziła, ja chodze spać o 1 - 2 w nocy! 8
          godzin bez jedzenia? Dziękuję.
    • roloc Re: Do biegłych w odchudzaniu :) 19.08.07, 01:50
      Wybyłam na parę dni w górską głuszę,ale już piszę :D
      W wakacje chodzę spać ok.2.00 a ostatni posiłek jem tak o 20.
      W roku szkolnym to mnie bierze już o 23 i kończę jeść o 19.
      Po tej 20 już nawet nie jestem specjalnie głodna,a jak tak się
      zdarzy,to wszamam jakiś jogurt naturalny.
    • yagiennka HURRA schudłam :))))) 23.08.07, 21:46
      Udało się, w 1,5 tygodnia spadło mi 2 kg :)) Mogę zdradzić bardzo prosty sposób!:
      - zamieniłam miejscami kolację ze śniadaniem, teraz śniadanie jem węglowodanowe,
      jogurcik owocowy, wafle ryżowe, suszone śliwki, świeże owoce, łyżka konfitur i
      kawa z mlekiem. Najadam się po uszy. Tylko szybko znów czuję głód, ale daje radę.
      - poza tym w ciągu dnia już nie jem zadnych owoców ani typowych węglowodanowych
      produktów
      - praktycznie nie jem chleba, jak zjem kromkę żytniego raz na 2 dni to wszystko.
      I oczywiście tylko na śniadanie lub ewentualnie 2 śniadanie
      - jem bardzo dużo warzyw i owoców
      - kolację jem o 22, zwykle białko np twarożek z pokrojonymi warzywami albo
      jakieś mięso albo sałatkę rybną

      I to wszystko :))) W ogóle się nie głodżę, nie cierpię.
      Odchudzam się dalej, jeszcze tylko 2 kg :))
      • arall_cian Re: HURRA schudłam :))))) 23.08.07, 21:49
        Ja właśnie muszę schudnąć 3 kilo.
        z 53 na 50. I nie wiem jak to zrobić ;(
        • yagiennka Re: HURRA schudłam :))))) 23.08.07, 21:59
          Tak jak ja :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka