Gość: rosita IP: *.chello.pl 08.07.03, 20:23 Od kilku miesięcy zażywam Roaccutane, lekarstwo na trądzik. Widzę bardzo dużą poprawę. Jednakze ciekawa jestem co bedzie jak skończę kurację, czy wypryski nie powrocą. Będę wdzięczna za Wasze opinie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nanan1 Re: roaccutane 08.07.03, 21:07 to ponoć najskuteczniejszy lek, co polega też na tym, że nie ma nawrotów. Możesz mi powiedziec ile Cie kosztuje miesięczna kuracja? Słyszałam, że to strasznie drogie... i jak szybko widać efekty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosita Re: roaccutane IP: *.chello.pl 09.07.03, 09:47 zasada jest taka ze trzeba przyjac 100 mg na kazdy kilogram ciala. opakowania sa po 30 tabletek 10 mg lub 20 mg. Te po 10 mg w Polsce w aptekach CEFARM (najtaniej) kosztuja około 187 zł. 20 mg kosztują ponad 300 zł. Za to we Francji, gdzie na polska recepte wydadza ci lek bez problemu, dwa opakowania po 20 mg kosztuja około 70-80 euro., wiec troszke drozej niz jedno po 20 mg w Polsce. Jezeli chodzi o skutecznosc, to pewnie zalezy to od wielkosci zmian. ja mialam stosunkowo niewiele, ale uporczycwe, latami leczylam (RETIN A, Atrederm) i zawsze wracalao. moja dermatolog, ktora polecam, powedziala, ze ten lek dziala tak, ze nie powraca tradzik, choc kuracj trwa bardzo długo. ale ciekawa jestem opinii osob, ktore przeszly kuracje tym lakrstwem i czy nie powrocil tradzik. długo sie obawiałam, gdyz istnieje wiele potencjlanych skutkow ubocznych brania tego leku, konsultowalam sie z moim internista, regularnie robie badania krwi i usg watroby i na razie jest ok, a przede wszystkim czuje sie dobrze. co do tego jak szybko dziala to ja biore 4 opakowanie 10 mg i mam cere gladziutka. nic mi nie wyskakuje, tylko mam slady na plecach (bo tam mialam głownie tradzik) ale i tak mneijsze, bledsze i plytsze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: roaccutane 10.07.03, 15:26 Rosita!Nie chcę Cię martwić,ale u mojego brata po intensywnej i długiej kuracji tym lekiem efekt (a efekt był dobry i włosy też przestały się przetłuszczać-nie uwierzysz,ale mył raz na tydzień) utrzymał się 2-3 miesięcy.A teraz wszystko jest od nowa differiny i tetracykliny itd. W końcu zdecydował się na wizytę u dr Noszczyk i czeka w kolejce bo pani doktor teraz nie ma miejsc a w sierpniu ma urlop. Ale u Ciebie wszystko musi byc OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ani Re: roaccutane IP: *.spray.net.pl / 192.168.1.* 10.07.03, 16:40 Roaccutane, izotreina podawana wewnętrznie, to taki lek, który można porównać do miecza, co tnie w obie strony. Zagrożenia dla narządów wewnętrznych, m.in. wątroby i nerek są duże i nie znikają po odstawieniu leku. Problemy z tymi narządami mogą pojawic się znacznie później. Kwestia skuteczności to też osobny problem. W Polsce nie ma badań mówiących, jaki procent pacjentów leczonych roaccutane nie wymaga powtórnego leczenia, nie ma też danych jaki okres przyjmowania leku potrzebny jest do uzyskania określonego efektu, przy uwzględnieniu stanu wyjściowego pacjenta. Najważniejsza kwestia przy decydowaniu się na roaccutane, a często bagatelizowan przez dermatologów, to swiadomość ogromnie szkodliwego wpływu leku na ciąże. Wymagane jest stosowanie środków antykoncepcyjnych, które dodatkowo jeszcze obciążają wątrobę, a jeśli ktoś nie może brać tabletek ze względów zdrowotnych, wiadomo że 100% pewności nie ma. Niemniej w naprawdę ciężkich przypadkach, biorąc pod uwagę bilans zysków i strat, Roaccutane staje się koniecznością. Każdy kto ma tłustą cerę marzy o tym, żeby obudzić się pewnego dnia z gładką buzią. Niby zawsze można spróbować, a nóż pomoże, ale pomijając cenę leku, ma on ogromną listę skutków ubocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosita Re: roaccutane IP: *.chello.pl 10.07.03, 17:38 Ani, dzieki za informacje. ja biorac lekarstwo bylam swiadoma skutkow ubocznych (choc moze dopoki nic ci nie jest, to nie masz prawdziwej swiadomosci). konsultowalam to z internista. nacztalam sie od groma i ciut ciut w sieci. co miesiac robie badania krwi, a ostatnio usg watroby i nerek. tabletki tez biore. boje sie ze to moze wyskoczyc z opoznionym zaplonem. sczegolnie chodzi mi o ciaze, o ktorej mysle w perspektywie 5 lat moja dermatolog, na wiesc ze nie jestem do konca przekonana, zaproponowala leczenie antybiotykami, jednakze antybiotyki tez nie sa obojetne dla organizmu, no i ksozt kuracji miesiecznej byl ten sam. mam nadzieje, ze nic mi nie bedzie. Ani czy sposoby, aby to zbadac, czy czas dopiero pokaze? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosita Re: roaccutane IP: *.chello.pl 10.07.03, 17:33 no wlasnie az strach odstawiac, z drugiej strony nie mozna tego wiecznie brac. dzięki za informacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ani Re: roaccutane IP: *.spray.net.pl / 192.168.1.* 10.07.03, 20:48 roaccutane daje jeszcze ogromne korzyści psychologiczne, jeśli potrafimy cieszyć się poprawą cery, a trudno się nie cieszyć, i gdy nie myślimy o skutkach ubocznych. Chyba też trzeba nauczyć się o nich nie myśleć, jeśli czujemy się zdrowi i badania są dobre. Myślę, że przy tego typu kuracji dużo zależy od nastawienia i doświadczeń wynikających z przewlekłej choroby jaką jest trądzik, w której więcej jest upadków niż wzlotów. Kuracja antybiotykami, stosuje się ją, bo coś trzeba i takie są medyczne standardy, ale pomijając oporność, która przy antybiotykach się pojawia, to też jest masa innych objawów drażniących. Przy tetracyklinie pojawia się drożdzyca pochwy, wzrasta ciśnienie śródczaszkowe itd. Jeśli już jest cudowny lek, który daje szansę na wyleczenie, wiemy dobrze, że nie gwarantuje, ale szansa jest znacznie większa niż przy innych terapiach, po którym widać pożądany efekt, to zaczynamy się bać, że po odstawieniu znowu kłopoty z cerą powrócą. Powstaje koło samo napędzającego się strachu. Od którego najlepiej się uwolnić, bo po co ten strach, skoro są zawsze większe szanse, że to już jeśli nie koniec, to początek końca problemów z cerą. Z całego serca życzę ci absolutnego końca wszelkich kłopotów ze skórą i absolutnie pozytywnego nastawienia do efektów kuracji. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosita Re: roaccutane do Ani IP: *.chello.pl 11.07.03, 22:04 Ani wiesz ja jestem pozytywnie nastawiona, czuje sie dobrze, badania mam dobre, ale jak poszukalam w sieci info na ten temat, to wpadlam w panike. co prawda dane te nie sa usystematyzowane. wiele jest przyaodkow zaburzen [sychologicznyc, ktorych u isbie nie zauwazylam (wlasnie koncze studia z psychologii) ja staram sie rygorystycznie trzymac zalecen lekarza, ale nie chcilabym w przyszlosci zlowac tego ze nie mialam syfkow. szczegolnie chodzi mi o macieryznstwo. dzieki za slowa otuchy. na biezaco bede dawac znac, jak sie mam. uwazam, ze ktos powinien usystematyzowac dane badawcze (ale obiektywnie, nie firma ROCHE - producent) podac wyniki leczenia w zaleznosci od takich zmiennych jak dawka, czas trwania kuracji, stan wyjsciowy pacjenta itp zachecam dermatologow leczacych tym lekiem, aby to uporzadkowali pozdr karola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosita Re: roaccutane IP: *.chello.pl 10.07.03, 17:39 Madziu, czy moglabys dac namiary do Dr Noszczyk, chcialabym to skonsultowac z innym lekarzem dermatologiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kore Re: roaccutane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 21:13 Stosowałam ten lek z 5 lat temu, tak około...Niestety kuracji do końca nie przeprowadziłam ponieważ odwapniłam się okropnie i wysiadł mi kręgosłup. Poprawa była szokująca dla mnie, bo zawsze miałam okropne problemy z cera. Ale po odstawieniu leku kłopoty powróciły. W zasadzie nie jest to już taka ciężka postać trądziku jaka była ale niestety cera tłusta i skłonna do różnego typu krostek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosita Re: roaccutane IP: *.chello.pl 11.07.03, 19:48 a mam pytanie czy regulranie robilas badanie krwi i czy wyszlo w badanich niski poziom wapnia? jak dlugo bralas i jaka dawke? czy mials potem dzieci (jestem ciekawa skutkow dzialania leku na ciaze)? dzieki za info pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: roaccutane 11.07.03, 11:56 Rosita!Podaję Ci namiary: ul. Gwiaździsta 5 B/23 tel 833-74-38. Powodzenia! Taj znać po wizycie.Moze pójdziesz szybciej niż mój brat. Odpowiedz Link Zgłoś
nanan1 Re: roaccutane 11.07.03, 12:49 właśnie wczoraj dermatolog mi powiedziała, że roaccutanu nie zapisze za nic. Ze nie chce mnie miec na sumieniu. (???!??) Zabrzmiało poważnie. I na nic moje tłumaczenia, że biore tabletki i robniłam próbe wątrobową Troche się przestraszyłam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosita Re: roaccutane IP: *.chello.pl 11.07.03, 19:53 no wlasnie, caly czas sie zastanawiam, dlaczego czesc lekarzy przepisuje, a czesc nie. Czy ci co przepisuja maja jakies premie od firmy farmacuetycznej, czy po prostu maja wieksza wiedze i doswiadczenie w leczeniu tym lekiem? jak pisalam wczesniej, ja sie czuje ok, badania mam ok, ale skad mam wiedziec czy za pare lat cos bedzie nie tak. z drugiej strony, to lekarstwo bardzo mi pomoglo i jak pomysle, ze to wszystko mialoby wrocic ??? moja dermatolog proponowala tez inna kuracje oparta na roznych antybiotykach masciach itp, a czy antybiotyki nie powowduje skutkow ubocznych?! powoduja, kazdy lek to ingerencja. oj gdyby jakis madry lekarz, najlepiej dermatolog mogl sie obiektywnie wypowiedziec na ten temat... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rosita Re: roaccutane IP: *.chello.pl 11.07.03, 19:49 Bardzo Ci dziekuje za namiary, pojde sie skonsultowac i dam znac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kore Re: roaccutane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 21:30 No hej, Badań na poziom wapnia albo nie robiłam albo nie pamiętam. Pamiętam natomiast że badania krwi robiłam regularnie a szczególnie próby wątrobowe. Zawsze wszystko było ok. Sprawa z tym kręgosłupem wyszła jakoś tak nagle..nie wiem czemu. Dzieci nie miałam, ale właśnie teraz się staramy:) Mam nadzieję, ze te 5 lat przerwy jest ok. tam chyba albo jest napisane albo mi lekarka mówiła, że 2 lata po stosowaniu leku nie powinnam zachodzić w ciązę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hENIA Re: roaccutane IP: *.livingstonintl.com 16.07.03, 23:21 hEJ, bralam roaccutane jakies 3 lata temu i zaluje ze wczesniej o tym sie nie dowiedzialam, gdyz rezultaty sa swietnie. Cere mam niesamowita i do tego wygladam przynajmniej 5 lat mlodziej gdyz ten lek spowodowal bardzo glebokie zluszczenie. Zniknely blizny i plamki, nawet piegi.Tadziku nie mialam jako nastolatka ale pojawilo sie zaplalenia mieszkow i rosacea(nie wiem dokl jak to jest po polsku) gdy bylam juz na studiach. Pamietam ze mialam zaburzenie wroku i slabo widzialam, musialam zmniejszyc dawke, wynikalo to z podwyzszonego cisnienia w glowie. Po zmniejszeniu dawki wszystko wrocilo do normy. Szczerze mowiac jak widze osobe z tradzikiem, zwlaszcza kobiete to ze swojego doswiadczenia polecilabym kazdej, gdyz jak wiemy im dluzej sie ma ( tradzik)tym wiecej blizn powstaje, itp. Wg mnie szkoda czasu na ciagle antybiotyki, tabletki antykoncepcyjne itp. bo to moze na dluzsza mete zniszczyc tak samo organizm. Uwazam tylko ze taki lek powinno sie brac w zimie, gdyz w lecie nie mozna przebywac na sloncu i trzeba nosic wysoki sPf. Odpowiedz Link Zgłoś