Dodaj do ulubionych

podkówki pod oczami

14.07.03, 10:25
Witajcie,
sińce pod oczkami mam chyba od urodzenia. Nie ważne czy się wyśpię czy nie,
czy jestem wypoczęta czy zmęczona, zawsze mam pod oczami mniej lub bardziej
sine podkówki, bez korektora który je w jakiejś mierze maskuje nie wyobrażam
sobie już życia. Czy znacie może jakiś krem pod oczy który w wyraźny sposób
zmniejsza ten defekt? Jeśli tak - będę bardzo wdzięczna za wszystkie
odpowiedzi!
pozdrawiam
lilka
Obserwuj wątek
    • Gość: Mikka Re: podkówki pod oczami IP: 80.48.129.* 14.07.03, 21:44
      Taka uroda...
      Ja tez mam sińce od zawsze i nie wydaje mi sie, żeby jakikolwiek krem mógł na
      to pomóc. Dobry korektor to podstawa.
      Swoją drogą - jakich uzywałaś i który twoim zdaniem jest najlepszy?

      Ja teraz mam Lift Activ L'oreala - mają bardzo jasny odcień, który ładnie
      rozświetla skóre pod oczami. I podobno takze pielegnuje.
    • Gość: yordexx Re: podkówki pod oczami IP: *.City.UniSA.Edu.Au 15.07.03, 05:25
      hej
      Mam ten sam problem, z ktorym sie zmagam od niepamietnych czasow. Nie wiem ile
      bym nie spala, zawsze ktos mi powie: "ooo.. wygladasz na zmeczona"... No coz,
      nie powiem nic odrywczego; jestem na etapie sprawdzania kremu St. Ives o
      ktorym czytalam pozytywne opinie. Na efekt trzeba czekac ok 8 tygodni, wiec na
      razie nie powiem Ci, czy rzeczywiscie dziala:).

      Kremik ten wyglada tak:
      www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?tsid=1&csid=f2175870619236dc51c00c518f97cb3b&cmd=details&itemid=739
      • mmoni Re: podkówki pod oczami 15.07.03, 09:15
        Ja po tym kremie St.Ives dostałam koszmarnego uczulenia, i to dopiero gdzieś po
        zużyciu 1/3 tubki. A podkówki jak są tak są, rano bez charakteryzacji mogę
        grać ofiarę bójki.
        • Gość: zoee Re: podkówki pod oczami IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.03, 10:51
          picie duzej ilosci wody mineralnej pomaga
    • Gość: magda Re: podkówki pod oczami IP: *.elartnet.pl 15.07.03, 11:15
      ja mam tak samo. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy wszystko ze mną jest ok,
      tzn. czy to że mam od urodzenia takie cienie po oczami nie oznacza że jakis mój
      narząd pracuje nie tak jak powinien działać. Co o tym uważacie?
    • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 15.07.03, 13:05
      To wina slabego krazenia. Moze zatoki? A moze poduszka do snu za wysoko? Czasem
      przyczyna jest banalna wiec warto poobserwowac swoje nawyki.

      Jedyny sposob to wspomoc krazenie. Kostki lodu na oczy. B. dobry krem pod oczy,
      taki z wyzszej polki - swietlik tu na pewno nie pomoze. Sprawdzone.
      • Gość: Mikka Re: podkówki pod oczami IP: 80.48.129.* 15.07.03, 17:10
        Cóż, nie wydaje mi sie, żeby można bylo pomóc na coś, co ma sie od dzieciństwa,
        stale i niezmiennie. U mnie jest to po prostu bardzo jasna cera - na całym
        ciele mam miejsca niebieskawe - tam, gdzie prześwitują żyły, na rękach, na
        biuscie, ale wcale nie wyglada to jakos strasznie źle. Pod oczami mi to
        przeszkadza - faktycznie wygląda sie jak po nieprzespanej nocy.
        Akle nie sadze, żeby to byl objaw jakiejkolwiek choroby, albo złego krążenia,
        po prostu - taka uroda
        • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 15.07.03, 17:45
          Gość portalu: Mikka napisał(a):

          > Cóż, nie wydaje mi sie, żeby można bylo pomóc na coś, co ma sie od
          dzieciństwa,
          >
          > stale i niezmiennie. U mnie jest to po prostu bardzo jasna cera - na całym
          > ciele mam miejsca niebieskawe - tam, gdzie prześwitują żyły, na rękach, na
          > biuscie, ale wcale nie wyglada to jakos strasznie źle. Pod oczami mi to
          > przeszkadza - faktycznie wygląda sie jak po nieprzespanej nocy.
          > Akle nie sadze, żeby to byl objaw jakiejkolwiek choroby, albo złego krążenia,
          > po prostu - taka uroda

          Ja tez mam b. jasna cere. I jeszcze raz powtorze, ze since pod oczami to
          nie "taka uroda" tylko mozna na to poradzic. Zapewniam Cie.
          • Gość: Maruda Re: podkówki pod oczami IP: *.nyc.rr.com 15.07.03, 23:57
            Sorry Dosiu, ale to wierutna bzdura - moze Ty nie masz genetycznie nabytych
            cieni pod oczami, ale zapewniam Cie, ze takie osoby sa - na przyklad ja. i
            wiem, ze ZADEN krem mi na cienie nie pomoze, a i zadne inne sposoby tez
            niestety nie, a juz na pewno nie na dluzsza mete. Smutne ale prawdziwe.
            Jasne, mozna wspomagac krazenie aktywnoscia fizyczna, pic duzo wody mineralnej
            i duzo spac, ale te upiorki naokolo oczu i tak tam zostana.
            Czasami niestety nie mozna na to NIC poradzic - pozostaje tylko kupno dobrego
            korektora - przetestowalam ich cala mase, w sumie najlepszy jest (z tych
            dostepnych w Polsce) effacernes longue tenue Lancome'a - ale tylko wersja
            europejska!



            Gość portalu: Dosia napisał(a):

            > Ja tez mam b. jasna cere. I jeszcze raz powtorze, ze since pod oczami to
            > nie "taka uroda" tylko mozna na to poradzic. Zapewniam Cie.
            • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 16.07.03, 16:03
              Gość portalu: Maruda napisał(a):

              > Sorry Dosiu, ale to wierutna bzdura - moze Ty nie masz genetycznie nabytych
              > cieni pod oczami, ale zapewniam Cie, ze takie osoby sa - na przyklad ja. i
              > wiem, ze ZADEN krem mi na cienie nie pomoze, a i zadne inne sposoby tez
              > niestety nie, a juz na pewno nie na dluzsza mete. Smutne ale prawdziwe.
              > Jasne, mozna wspomagac krazenie aktywnoscia fizyczna, pic duzo wody
              mineralnej
              > i duzo spac, ale te upiorki naokolo oczu i tak tam zostana.
              > Czasami niestety nie mozna na to NIC poradzic - pozostaje tylko kupno dobrego
              > korektora - przetestowalam ich cala mase, w sumie najlepszy jest (z tych
              > dostepnych w Polsce) effacernes longue tenue Lancome'a - ale tylko wersja
              > europejska!
              >
              >
              >
              > Gość portalu: Dosia napisał(a):
              >
              > > Ja tez mam b. jasna cere. I jeszcze raz powtorze, ze since pod oczami to
              > > nie "taka uroda" tylko mozna na to poradzic. Zapewniam Cie.


              Marudo, byc moze jest jak mowisz, ale czy naprawde kiedys probowalas te cienie
              zlikwidowac, czy po prostu twierdzisz uparcie, ze one nie znikna, bo nie?
              • Gość: Maruda Re: podkówki pod oczami IP: *.nyc.rr.com 16.07.03, 18:51
                Dosiu, pewnie mi nie uwierzysz, ale ja naprawde jestem weteranka w boju z tymi
                watpliwymi 'ozdobkami'. Mysle, ze spokojnie moge sie pokusic o stwierdzenie, ze
                probowalam juz wszystkiego . Moje wnioski wynikaja z wlasnych doswiadczen i
                obserwacji - nie tylko mojej skromnej osoby.
                • sublustris Re: podkówki pod oczami 16.07.03, 19:19
                  jeeez, potwierdzam: Maruda przetestowala chyba wszystko ale nawet w polaczniu
                  ze slawetnym Cle de Peau nie otrzymala zadowalajacych efektow. Powinna
                  przygotowac jakis artykul do Vogue.
                • elve Re: podkówki pod oczami 16.07.03, 21:04
                  Dosia i tak wie lepiej ;>
                  • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 17.07.03, 10:46
                    elve napisała:

                    > Dosia i tak wie lepiej ;>

                    Nikt nie musi korzystac z moich rad. Oczywiscie najlepiej powiedziec, ze taka
                    uroda i na pewno nic nie podziala, nawet nie probujac z tym walczyc.

                    Wierze, ze Maruda wyprobowala wszystko (choc wydaje mi sie to malo
                    prawodopobne...).

                    Powtorze zatem to co powiedzialam na samym poczatku, podkowki pod oczami to nie
                    jest kwestia uwarunkowan genetycznych, czy "urody". Byc moze mozna miec je od
                    dziecinstwa, ale to nie jest normalny stan. Widocznie istnieje jakas przyczyna
                    dlaczego od dziecinstwa macie cienie pod oczami. Jeszcze raz proponuje
                    przyjrzec sie swoim nawykom. Cos sprawia, ze krew ZLE krazy - i to nie jest
                    kwestia cienkiej skory! Moga to byc zatoki, krzywa przegroda nosowa, czy
                    wreszcie zbyt wysoka poduszka, zbyt malo ruchu itp. itd. Przyczyn moze byc
                    wiele, ale na pewno to nie jest "taka uroda".

                    Nie bede sie wiecej wypowiadac na ten temat, skoro oburzacie sie na moje rady.
                    Dalam konkretny przyklad kremu, ktory mi podkowki zlikwidowal. Czasem jeszcze
                    budze sie rano z ciemnymi plamami, ale wiem wtedy, ze np. zle tej nocy spalam,
                    albo bylo mi zbyt duszno, bo nie otworzylam okna.

                    Moze na krotka mete korektor jest dobry, ale co dalej?
                    • Gość: Maruda Re: podkówki pod oczami IP: *.nyc.rr.com 17.07.03, 16:26
                      Dosiu, bardzo dobrze wiem, ze cienie sa powodowane zlym krazeniem krwi (nie
                      tylko oczywiscie, ale glownie), nie wiem natomiast dlaczego tak trudno jest Ci
                      uwierzyc, ze slabe krazenie krwi moze byc uwarunkowane genetycznie, a nie tylko
                      jakas konkretna choroba, zatokami, etc. Ja od zawsze mam kiepskie krazenie
                      krwi, i to nie jest zadna patologia, bo nie jest to zwiazane z zadna choroba.
                      Tak trudno jest Ci uwierzyc, ze ktos ma cienie uwarunkowane GENETYCZNIE bo sama
                      takowych nie posiadasz?? Ciesz sie, ze ten problem Ciebie nie dotyczy i nie
                      tlumacz innym, ze cos takiego nie istnieje, bo nie masz racji.


                      Gość portalu: Dosia napisał(a):

                      > Nikt nie musi korzystac z moich rad. Oczywiscie najlepiej powiedziec, ze taka
                      > uroda i na pewno nic nie podziala, nawet nie probujac z tym walczyc.
                      >
                      > Wierze, ze Maruda wyprobowala wszystko (choc wydaje mi sie to malo
                      > prawodopobne...).
                      >
                      > Powtorze zatem to co powiedzialam na samym poczatku, podkowki pod oczami to
                      nie
                      >
                      > jest kwestia uwarunkowan genetycznych, czy "urody". Byc moze mozna miec je od
                      > dziecinstwa, ale to nie jest normalny stan. Widocznie istnieje jakas
                      przyczyna
                      > dlaczego od dziecinstwa macie cienie pod oczami. Jeszcze raz proponuje
                      > przyjrzec sie swoim nawykom. Cos sprawia, ze krew ZLE krazy - i to nie jest
                      > kwestia cienkiej skory! Moga to byc zatoki, krzywa przegroda nosowa, czy
                      > wreszcie zbyt wysoka poduszka, zbyt malo ruchu itp. itd. Przyczyn moze byc
                      > wiele, ale na pewno to nie jest "taka uroda".
                      >
                      > Nie bede sie wiecej wypowiadac na ten temat, skoro oburzacie sie na moje
                      rady.
                      > Dalam konkretny przyklad kremu, ktory mi podkowki zlikwidowal. Czasem jeszcze
                      > budze sie rano z ciemnymi plamami, ale wiem wtedy, ze np. zle tej nocy
                      spalam,
                      > albo bylo mi zbyt duszno, bo nie otworzylam okna.
                      >
                      > Moze na krotka mete korektor jest dobry, ale co dalej?
                      • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 17.07.03, 16:59
                        OK. Przyjmuje to do wiadomosci. W koncu to nie moja sprawa. Po prostu nie
                        potrafie pogodzic sie z arbitralnymi stwierdzeniami, ze jak cos jest takie a
                        nie inne to znaczy, ze ma takie pozostac, bo na pewno nic sie nie da z tym
                        zrobic... Jestem osoba uparta i pewnych rzeczy nie przyjmuje do wiadomosci -
                        zawsze probuje, chocbym miala probowac do konca zycia. W koncu postep w
                        kosmetyce jest z roku na rok tak duzy, ze warto czasem poprobowac jeszcze
                        troche.
                        • sublustris Re: podkówki pod oczami 17.07.03, 17:30
                          hey Dosia, nie gniewaj sie tylko, w sumie ciesz sie ze Tobie pomaga.
    • ladyblue Re: podkówki pod oczami 15.07.03, 17:29
      u mnie dobrze na takie podcienione oczy działa zel Flosleku z arniką - trzeba
      tzymac w lodówce i taki zimny nakładać. i troche poczekac na efekty - ale są
      niezłe, skóra jaśniejsza i nie jest opuchnięta.
    • Gość: Olika Re: podkówki pod oczami IP: *.jaworzno.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 17:41
      Jedz więcej warzyw i owoców, pij dużo wody, dużo ruchu, przećwiczyłam na sobie,
      jest to najlepszy kosmetyk jaki jest dostępny na świecie
    • Gość: pulcheria Re: podkówki pod oczami IP: *.szczecin.pl 16.07.03, 12:19
      Także mam jasna , nieco eteryczną cerę i problem pokrążonych oczu. Pani w
      Aptece poleciła mi krem pod oczy z vit. C La Roche posay i moim zdaniem jest
      ok. Nawilża, delikatnie liftuje i łagodzi cienie pod oczami. Rozjaśnia
      nieznacznie, ale zawsze.
      Właściwie to w większości przeszłam na kosmetyki (przynajmmiej kremy do twarzy)
      tej firmy. Dobre i nie uczulają tak jak np. Vichy.
      Korektorów miałam sporo, ale najlepszy i najwydajniejszy jest moim zdaniem
      korektor w tubce pod oczy Lancome nr(poziom) 1. NIe jest najtańszy, ale
      wierzcie, że w sumie kupując kilka tańszych w ciągu np. 2 lat (ja swój miałm
      prawie 3), wyjdzie na to samo. Warto zainwestować. Teraz mam co prawda ISL (
      wygląda jak złote pióro Mont Blanc ;)), i też nie narzekam. Chyba tylko na
      cenę. Bo Lancome kosztuje ok. 100 pln, a ISL 140pln ;(
      No i czasem zakładam te zimne wodne poduszeczki-okulary na oczy, ale bez
      rewelacji. Raczej dla relaksu.

      POzdrawiam
    • agick Re: podkówki pod oczami 17.07.03, 12:02
      temat nie jest mi obcy. też jestem "szczęśliwą" posiadaczką podkówek. i nie ma
      znaczenia jak wiele śpię, piję wody, ile mam pod głową poduszek (w sumie nie
      mam wcale).

      krem la posey z vit c jest fajny ale nie skuteczny - stosuję od miesiąca i
      raczej nie zauważyłam żebym miałą mniejsze podkówki.

      korektor za to polecam firmy Avene - taki w sztyfcie. ma dwie strony - żóltą i
      beż. i bardzo dobrze maskuje i nie wysusza skóry.

      Pozdrawiam, agick
      • Gość: Kasia Re: podkówki pod oczami IP: 195.94.201.* 17.07.03, 17:03
        Mnie rowniez ten temat jest znany niestety:(((
        Moje podkowki jednakze zmniejszyly sie dosc widocznie od kiedy przestalam
        palic - moze te 2 rzeczy maja ze soba cos wspolnego?
        Ale calkiem do konca nie zeszly...:(((
        • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 17.07.03, 17:59
          Jak najbardziej! Palenie obkurcza naczynia krwionosnie przez co np. na twarzy
          przeplywa przez nie 2 razy mniej krwi. Obkurczenie naczyn po wypaleniu jednego
          papierosa utrzymuje sie zdaje sie przez pare godzin.
          • Gość: Mikka Re: podkówki pod oczami IP: 80.48.129.* 18.07.03, 15:56
            Nie kłóciłabym się z Dosią, bo znam gorsze problemy od cieni pod oczami, ale to
            co proponujesz, czyli walka za wszelka cene ma jedna straszliwą wadę.
            Wypróbowywanie po kolei kremów z wyzszej półki sporo kosztuje.

            Co do problemów z krążeniem, to zatoki moge wykluczyć - nigdy nie dawały mi się
            we znaki. Mam matke lekarza i ogladali mie juz chyba wszyscy jej znajomi
            specjaliści, laryngolog bardzo często bo kiedyś mialam krwotoki z nosa, ale z
            zupełnie innych powodów. Przegrody mam równe.

            Krążenie porawia sport. Nie zauwazyłam jednak, żeby poprawiało to stan moich
            podkówek.

            Odżywiam sie zdrowo, ale czasem sobie zapale papieroska. To niestety tez nie
            jest przyczyną, bo podkówki miałam zawsze, długo zanim zapaliłam pierwszego
            papierosa.

            Dodam jeszcze, że mam 23 lata, stosuje lekie kremy nawilżajace pod oczy, raczej
            nieregularnie, ostatnio Nivea. Oczy mi nie puchną, nie mam cieżkich powiek ani
            nic w tym guście.

            Co w takiej sytuacji mam zrobić? Kupować kolejne kremy za duże pieniadze i
            liczyć na cud? Wole zainwestowac w dobry korektor, a reszte wydać na inne
            przyjemnosci.
            • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 18.07.03, 16:04
              Gość portalu: Mikka napisał(a):

              > > Dodam jeszcze, że mam 23 lata, stosuje lekie kremy nawilżajace pod oczy,
              raczej
              >
              > nieregularnie, ostatnio Nivea. Oczy mi nie puchną, nie mam cieżkich powiek
              ani
              > nic w tym guście.
              >
              > Co w takiej sytuacji mam zrobić? Kupować kolejne kremy za duże pieniadze i
              > liczyć na cud? Wole zainwestowac w dobry korektor, a reszte wydać na inne
              > przyjemnosci.


              Sama mowisz, ze stosujesz lekkie kremy pod oczy i to nieregularnie, w dodatku
              jest to... Nivea. To czego Ty wlasciwie oczekujesz po takiej pielegnacji? mam
              wrazenie, ze wszystkie dziewczyny, ktore twierdza, ze "nic, absolutnie nic, na
              sto procent nic, sie nie da zrobic z podkowkami", chyba nie zrozumialy tego co
              powiedzialam. Krem Nivea stosowany sporadycznie pod oczy g...o, za
              przeproszeniem da. Wiec nie mowcie mi, ze nic nie dziala, tylko kupcie porzadny
              krem!
              • Gość: Mikka Re: podkówki pod oczami IP: 80.48.129.* 18.07.03, 16:26
                Ten krem używam nie po to, żeby likwidować cienie tylko po to żeby nawilżać
                skórę.
                Naprawde uważam, że jesli mój problem jest wynikiem jakiegoś zaniedbania to
                dieta i sport wiecej by dały niz najdroższe kremy.
                • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 18.07.03, 17:06
                  Droga Mikko. Nasza dyskusja jest chyba bezpodstawna. Ja proponuje konkretne
                  rozwiazania na since pod oczy, a Ty je krytykujesz mowiac, ze nie dzialaja na
                  Twoje since, ktore masz od dziecinstwa. Cytuje Twoje slowa:

                  "Cóż, nie wydaje mi sie, żeby można bylo pomóc na coś, co ma sie od
                  dzieciństwa, stale i niezmiennie. U mnie jest to po prostu bardzo jasna cera -
                  na całym ciele mam miejsca niebieskawe (...) nie sadze, żeby to byl objaw
                  jakiejkolwiek choroby, albo złego krążenia, po prostu - taka uroda".

                  Mowisz to ze stuprocentowa pewnoscia, negujac moje rady. Tymczasem nie masz
                  pojecia o czym mowisz, poniewaz pod oczy stosujesz krem Nivea...(sic!)

                  Dlaczego wiec uparcie twierdzisz, ze ja nie mam racji, a moje rady sa do dupy,
                  bo na Twoje since, ktore masz od dziecinstwa nic nie pomaga - skoro nie
                  zrobilas NIC, zeby sprobowac te since zlikwidowac!

                  Skoro nie uzywalas nigdy Heleny Rubinstein pod oczy to jakim prawem zarzucasz
                  mi niewiedze i dlaczego uparcie twierdzisz, ze Twoj problem kosmetyczny jest
                  nieuleczalny? Skad mozesz to wiedziec majac zerowe doswiadczenia z kremami pod
                  oczy?

                  Wymiana pogladow z Toba to tak jak rozmowa ze slepym o kolorach.
                  • Gość: Mikka Re: podkówki pod oczami IP: 80.48.129.* 18.07.03, 17:18
                    Przepraszam, jeśli niepotrzebnie fatygowałam eksperta.
                    Chwilowo z kremow stać nie tylko na, jak to ujęłas, g...no.
                    • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 18.07.03, 17:29
                      Naprawde nie wiem dlaczego sie obrazasz. Zdenerwowalam sie Twoimi powyzszymi
                      wypowiedziami, gdyz negowalas to co mowie, sama nie majac o tym pojecia.
                      Zreszta przeczytaj sobie jeszcze raz swoje wypowiedzi.

                      Niechze moja finalna odpowiedz dla Ciebie wyglada tak:

                      Na since pod oczami MOZNA poradzic, nawet jesli ma sie je od dziecinstwa.
                      Wystarczy b. dobry krem z wyzszej polki. Ale krem Nivea nie pomoze. Jezeli
                      uzywasz kremu Nivea masz prawo oczekiwac, ze problem podkrazonych oczu
                      pozostanie obecny w Twoim zyciu na zawsze - i wtedy mozesz nawet mowic, ze to
                      taka uroda, a skore masz cienka jak ksiezniczka. Tylko nie obwieszczaj swoich
                      pogladow wszem i wobec, jakby byla to prawda objawiona. I nie udzielaj
                      bezwartosciowych rad innym forumowiczkom.
                      • Gość: Maruda Do Dosi IP: *.nyc.rr.com 18.07.03, 18:11


                        Smiem twierdzic iz to TWOJE rady sa zupelnie bezwartosciowe, a nie Mikki , i
                        nie masz zadnego prawa zabraniac jej udzielac rad - tym bardziej, ze maja
                        wiecej sensu niz Twoje. Ale nawet gdyby nie byly - wyobraz sobie, ja wcale nie
                        zabraniam prawic Ci powyzszych farmazonow, mimo iz wiem, ze sa one bezsensowne
                        - mozesz sobie je glosic, tak jak ja mam prawe zwrocic uwage na to, iz nie masz
                        racji.
                        Ale do rzeczy. Na since pod oczy nabyte dzidzicznie NIE MOZNA PORADZIC ZADNYM
                        KREMEM - mowie to z calkowitym przekonaniem wynikajacym z wieloletnisch
                        obserwacji i eksperymentow.
                        Akurat mam to szczescie, ze stac mnie na wyprobowanie wiekszosci kremow z
                        wyzszej i NAJWYZSZEJ polki - nie mowie tu o zadnych Lancome'ach, Helenach R.
                        itp. ktore tak zachwalasz, ale o cle de peau, la mer, la praire, sisley i WIEM,
                        ze zaden z nich mi nie zlikwidowal i nie zlikwiduje cieni pod oczami, wiec mi
                        nie wmawiaj, ze jest inaczej, tylko dlatego, ze jakis kremim pomogl Ci
                        rozjasnic przejsciowe cienie pod oczami.
                        I daruj sobie ten pogardliwy ton wobec Mikki tylko dlatego, ze przyznaje, ze
                        uzywa kremu nivea.
                        TAK, kremy z wyzszych polek sa lepsze od kremow Ziaji, Nivea, czy innych
                        tanszych odpowiednikow, ALE wcale to ne oznacza, ze zle pielegnuja one skore
                        wokol oczu - dle wiekszosci kobiet w zupelnosci wystarcza, zwlaszcza w pewnym
                        wieku. Ja akurat musze uzywac lepszych specyfikow bo mam bardzo delikatna i
                        cienka skore wokol oczu (tak, jestem jedna z TYCH ksiezniczek), ale wcale nie
                        uwazam, ze wszystko inne jest 'g....' .
                        Mikka ma zupelna racje, twierdzac ,ze zamiast szukac 'cudownego' kremu na
                        cienie pod oczami lepiej zainwestowac w b. dobry korektor - Mikko masz 100%
                        racji. Oszczedzi to wielu dziewczynom frustracji i sporych wydatkow.
                        Caly czas przypominam, ze mowie tu nie o cieniach po nieprzespanej nocy czy
                        chorobie, ale o tzw. dziedzicznych cianiach. ktore ma sie od dziecka i wczesnej
                        mlodosci. Z tymi pozostalymi owszem, mozna sobie 'powalczyc'.

                        Zegnam i zycze wiekszej kultury dyskusji.



                        Gość portalu: Dosia napisał(a):

                        > Naprawde nie wiem dlaczego sie obrazasz. Zdenerwowalam sie Twoimi powyzszymi
                        > wypowiedziami, gdyz negowalas to co mowie, sama nie majac o tym pojecia.
                        > Zreszta przeczytaj sobie jeszcze raz swoje wypowiedzi.
                        >
                        > Niechze moja finalna odpowiedz dla Ciebie wyglada tak:
                        >
                        > Na since pod oczami MOZNA poradzic, nawet jesli ma sie je od dziecinstwa.
                        > Wystarczy b. dobry krem z wyzszej polki. Ale krem Nivea nie pomoze. Jezeli
                        > uzywasz kremu Nivea masz prawo oczekiwac, ze problem podkrazonych oczu
                        > pozostanie obecny w Twoim zyciu na zawsze - i wtedy mozesz nawet mowic, ze to
                        > taka uroda, a skore masz cienka jak ksiezniczka. Tylko nie obwieszczaj swoich
                        > pogladow wszem i wobec, jakby byla to prawda objawiona. I nie udzielaj
                        > bezwartosciowych rad innym forumowiczkom.

                        • Gość: Dosia Re: Do Dosi IP: 195.217.253.* 18.07.03, 18:22
                          Przepraszam. Nie wiedzialam, ze jestes obciazona genetycznie. Dobrze, ze nie
                          jest to zespol Downa.
                          • Gość: Maruda Re: Do Dosi IP: *.nyc.rr.com 18.07.03, 18:31
                            W Twoim wypadku natomiast nie bylabym tego taka pewna...


                            Gość portalu: Dosia napisał(a):

                            > Przepraszam. Nie wiedzialam, ze jestes obciazona genetycznie. Dobrze, ze nie
                            > jest to zespol Downa.
                    • Gość: Monika Re: podkówki pod oczami IP: *.com.pl / 192.168.6.* 18.07.03, 17:35
                      Hej dziewczyny, od stresu cera rowniez sie pogarsza! ;) Forum jest po to, aby
                      sobie pomagac, a nie zeby sie wykłócać, która z nas ma gorzej i lepiej na pewno
                      mieć nie będzie ;))

                      Dosia znalazła krem, który pomógł na jej problemy. I bardzo jej zazdroszcze. :)
                      Jednoczesnie zdaje sobie sprawe z tego, ze to co pomaga jednym, na drugich moze
                      wcale nie dzialac. Bo kazdy czlowiek jest inny przeciez.

                      Borykam sie z sincami od paru lat. Bez makijazu wygladam tak, jakbym sie pobila
                      z kims :)) Wiem dlaczego sie pojawily (pod wplywem tragicznego przezycia), ale
                      nie wiem jak je usunac.
                      Nigdy nie paliłam, duzo spie, bardzo zdrowo sie odzywiam (bo lubie, a nie bo
                      musze), uprawiam sport itd. Kremy wyprobowalam prawie wszystkie. I to nie po
                      jednej, ale po dwa-trzy opakowania, zeby dac kosmetykowi czas i szanse ;)
                      Niestety NIC nie pomoglo. Nadal bez korektora nie pokazuje sie ludziom.

                      Ale wierze, ze znajde w koncu cos dla siebie. Moze jeszcze nie wymyslono kremu
                      akurat dla mnie?

                      Nie klocićcie sie. Kazda z nas ma swoje racje. :)

                      Złosc pieknosci szkodzi! :)))

                      Pozdrawiam wszystkie walczace (z sincami i innymi forumowiczkami ;) ).
                      • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 18.07.03, 17:42
                        Dzieki za ten post. Wiem, ze niepotrzebnie sie unosze, nie chcialam sie klocic
                        z Mikka, a juz na pewno nie chcialam krytykowac faktu, czy stac ja na Nivea,
                        czy nie - nawet o tym nie pomyslalam! Ale widze, ze Mikka chyba tak to odczula.
                        Jezeli Mikko tak bylo to przepraszam. Chodzilo mi o cos innego.
                      • Gość: Mikka Re: podkówki pod oczami IP: 80.48.129.* 18.07.03, 17:44
                        Faktycznie, bardzo sie zdenerwowałam, i to zupełnie niepotrzebnie.
                        Żałuje tylko, że Dosia nie widzi, ze swoimi wypowiedziami faktycznie mnie
                        uraziła, trudno sie nie zdenerwować, kiedy sie czyta cos takiego.

                        "Tylko nie obwieszczaj swoich pogladow wszem i wobec, jakby byla to prawda
                        objawiona. I nie udzielaj bezwartosciowych rad innym forumowiczkom."

                        Nawet jeżeli nie mam racji, to mam prawo wygłosic swoje zdanie i go bronić.
                        Na tym chyba polega forum dyskusyjne.



                        • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 18.07.03, 17:54
                          Gość portalu: Mikka napisał(a):

                          > Faktycznie, bardzo sie zdenerwowałam, i to zupełnie niepotrzebnie.
                          > Żałuje tylko, że Dosia nie widzi, ze swoimi wypowiedziami faktycznie mnie
                          > uraziła, trudno sie nie zdenerwować, kiedy sie czyta cos takiego.
                          >
                          > "Tylko nie obwieszczaj swoich pogladow wszem i wobec, jakby byla to prawda
                          > objawiona. I nie udzielaj bezwartosciowych rad innym forumowiczkom."
                          >
                          > Nawet jeżeli nie mam racji, to mam prawo wygłosic swoje zdanie i go bronić.
                          > Na tym chyba polega forum dyskusyjne.
                          >
                          >
                          >
                          Przyjmijmy jednak, ze na forum obdzielamy sie sprawdzonymi radami, a nie
                          domyslami i teoriami o "takiej urodzie". OK? Bardzo chcialam Wam pomoc, bo
                          zaskoczona bylam rewelacyjnymi rezultatami jakie osiagnelam. Tymczasem dostalam
                          wyklad o tym jak to ja sie nie znam i zebym sie schowala z tymi radami, bo Wy
                          macie ten problem od dziecinstwa i doskonale wiecie, ze wszystko juz stracone.
                          Trudno sie dyskutuje z takimi stwierdzeniami. Najgorzej jak dowiadujesz sie
                          poniewczasie, ze dyskutowalas z osoba, ktora tak naprawde nie ma zadnego
                          doswiadczenia w tym temacie. Zwyczajnie sie zdenerwowalam.
                          • sublustris Re: podkówki pod oczami 18.07.03, 19:30
                            Gość portalu: Dosia napisał(a):

                            > Trudno sie dyskutuje z takimi stwierdzeniami. Najgorzej jak dowiadujesz sie
                            > poniewczasie, ze dyskutowalas z osoba, ktora tak naprawde nie ma zadnego
                            > doswiadczenia w tym temacie. Zwyczajnie sie zdenerwowalam.

                            Wybacz Dosiu ale mnie rozczarowalas w tym poscie wybitnie. Mialam sie nie
                            wtracac bo w sumie nie ja dyskusje o kremach prowadze, ale to ostatnie
                            stwierdzenie tyczace braku kompetencji co poniektorych forumowiczow jest
                            wybitnie chybione.

                            Posiadanie przez ciebie kremu HR nie mianuje automatycznie do rangi eksperta -
                            gdyby cena miala o tym decydowac - znalazlabys sie moze w pierwszej setce ale
                            tych... "nieco wyzej jak sredniopolkowych" - w department stores/drug stores"-
                            bowiem takim mianem okreslane sa kremy za 30-50$ tu w US, przynajmniej w moim
                            otoczeniu.
                          • Gość: )) Re: podkówki pod oczami IP: *.tnt39.mia5.da.uu.net 18.07.03, 20:05
                            > Trudno sie dyskutuje z takimi stwierdzeniami. Najgorzej jak dowiadujesz sie
                            > poniewczasie, ze dyskutowalas z osoba, ktora tak naprawde nie ma zadnego
                            > doswiadczenia w tym temacie. Zwyczajnie sie zdenerwowalam.

                            Przepraszam, ale w którym miejscu wykazałaś się wiedzą, czy znasz biologiczne
                            podstawy możliwych przyczyn sińców pod oczami, by móc ze stanowczością
                            twierdzić, że masz racje, jeśli tak podaj źródła, czy znasz składniki
                            stosowane w kosmetyce, wynika, że nie, skoro opierasz się tylko na opisach na
                            pudełeczkach i markach, cenie nie zaś na faktycznie działających składnikach,
                            o udowodnionym działaniu, potwierdzonym przez niezależne badania...
                            Skąd taka pewność, że cena odzwierciedla jakość? Czy masz wykształcenie
                            biochemiczne, jesteś technologiem, lekarzem? Chyba nie, więc Twoje rady są tak
                            samo cenne jak i większości na tym forum, większość przychodzi i dzieli się
                            swymi doświadczeniami praktycznymi, a nie teoretycznymi, skąd więc taka duma i
                            wywyższanie w Twych wypowiedziach, skoro nie widać w nich jakiejś rzeczywiście
                            wartej uwagi wiedzy ponad przeciętną?

                        • Gość: Monika Re: podkówki pod oczami IP: *.com.pl / 192.168.6.* 18.07.03, 17:55
                          No i toporek wojenny prawie zakopany ;)

                          Moim zdaniem, zadna rada, ktorej udzielamy w dobrych intencjach, nie jest
                          bezwartosciowa. Oczywiscie mamy prawo zgodzic sie z nią lub nie. Tak jak pisała
                          Mikka - po to jest forum. :)

                          Z drogimi i tanimi kosmetykami bywa roznie. Sama zastanawialam sie, czy gdyby
                          te pare lat temu stac mnie bylo na krem z najwyzszej półki, szybciej pozbyłabym
                          się sińcow. Moze tak, moze nie. Juz sie nie dowiem.
                          Wiem jednak, ze wbrew pozorom, to co tanie, niekoniecznie musi być złe! :)

                          • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 18.07.03, 18:19
                            Gość portalu: Monika napisał(a):

                            > No i toporek wojenny prawie zakopany ;)
                            >
                            > Moim zdaniem, zadna rada, ktorej udzielamy w dobrych intencjach, nie jest
                            > bezwartosciowa. Oczywiscie mamy prawo zgodzic sie z nią lub nie. Tak jak
                            pisała
                            >
                            > Mikka - po to jest forum. :)
                            >
                            > Z drogimi i tanimi kosmetykami bywa roznie. Sama zastanawialam sie, czy gdyby
                            > te pare lat temu stac mnie bylo na krem z najwyzszej półki, szybciej
                            pozbyłabym
                            >
                            > się sińcow. Moze tak, moze nie. Juz sie nie dowiem.
                            > Wiem jednak, ze wbrew pozorom, to co tanie, niekoniecznie musi być złe! :)
                            >

                            Tak na marginesie. Podobno kremy pod oczy "na podkowki" zawieraja nie tylko
                            skladniki pielegnujace, ale takze zwiazki przyspieszajace krazenie krwi. I
                            dlatego pewnie jedne kremy dzialaja na cienie, a inne nie. Wiem, ze Heleny
                            Power A ma takie dzialanie, wiem tez o Lancomie. Trzeba czytac nalepke na danym
                            kremie - czy jest stworzony wlasnie do walki z cieniami. Jezeli jest to
                            wyraznie napisane tzn. ze pewnie zawiera jakies skladniki pobudzajace krazenie.
                            Jezeli krem ma za zadanie jedynie nawilzyc i wygladzic to pewnie nie bardzo
                            sprawdzi sie w walce z cieniami.
                            • aremo Re: podkówki pod oczami 18.07.03, 23:00
                              Gość portalu: Dosia napisał(a):


                              > Tak na marginesie. Podobno kremy pod oczy "na podkowki" zawieraja nie tylko
                              > skladniki pielegnujace, ale takze zwiazki przyspieszajace krazenie krwi. I
                              > dlatego pewnie jedne kremy dzialaja na cienie, a inne nie. Wiem, ze Heleny
                              > Power A ma takie dzialanie, wiem tez o Lancomie. Trzeba czytac nalepke na
                              danym
                              >
                              > kremie -

                              Niektóre dziewczyny z tego forum nie wierzą w nalepki producenta ,ale czytają
                              to co często zalepione: skład. A Power A raczej zapobiega zmarszczkom,
                              natomiast Vitabolic Lancome'a faktycznie zawiera usprawniający krążenie miłorząb
                              (i wit.C oraz żeńszeń). A to,że spanie na niskich poduszkach zapobiega
                              zasinieniom to wierutna bzdura. Jest akurat odwrotnie: wysokie poduszki
                              zapobiegają podpuchniętym oczom i podkowom, (ale pracują na zmarszczki na
                              szyi).

                              czy jest stworzony wlasnie do walki z cieniami. Jezeli jest to
                              > wyraznie napisane tzn. ze pewnie zawiera jakies skladniki pobudzajace
                              krazenie.

                              Tylko te składniki mogą być np. w śladowych ilościach. To dobrze, że kremy HR
                              Ci służą ,ale nie jest to najwyższa półka. Znam osoby, które Force C uczulił
                              okrutnie i wcale nie rozjaśnił cery(a wit C zawarta niby to powinna robić),a o
                              wiele tańsze kremy poradziły sobie z tym. Nie polecaj czytania nalepek =haseł
                              promocyjnych, a raczej studiowanie prawdziwego składu (te skomplikowane nazwy
                              odszyfrowane przez kosmetologów na eksluzywnych kosmetykach czasem okazują się
                              tak banalne i identyczne jak mazidło za 10 zł:-)
                          • Gość: dixi Re: podkówki pod oczami IP: *.net / 192.168.9.* 18.07.03, 18:28
                            Dosia, a powiesz jaki to krem z wyższej półki pomógł tobie? bo ja
                            przetestowałam już trochę - zarówno z wyższej, średniej i nizszej - i cienie
                            jak były, tak są;( i też w temacie moich worów pod oczami skłaniam sie ku
                            opinii,że to "taka uroda", ale chętnie zmienię pogląd ;)
                            pzdr!!
                            • Gość: Monika Re: podkówki pod oczami IP: *.com.pl / 192.168.6.* 18.07.03, 21:10
                              Bardzo nieprzyjemny zrobił się ten wątek :(
                              Dziewczyny, może wreszcie odpuścicie sobie wzejmne obrażanie siebie i innych
                              (porównywanie do osób chorych na zespół Downa. Poniżej wszelkiego poziomu są
                              takie uwagi!).

                              Albo zakończmy tą naprawdę żenującą miejscami "dyskusje", albo wróćmy do
                              zasadniczego tematu. Bez wywyższania się i docinania innym.

                              Liczę na wasz rozsądek i dobrą wolę :)
    • lilka-lilka Re: podkówki pod oczami 18.07.03, 21:30
      Widzę że moim pytaniem rozpętałam niezłą awanturę .....
      Każda z nas ma nieco inne doświadczenie i forum jest po to aby się nim dzielić
      i sobie pomagać a nie obrzucać błotem!
      Ja się pogodziłam ze swoimi sińcami, taka moja uroda, używam normalnego kremu
      pod oczy, ZAWSZE korektor pod oczy, aktualnie jest to korektor Oriflame, nie
      ten przeznaczony specjalnie pod oczy lecz ten do korekty różnych przebarwień
      itp. w pudełeczku. Jestem z niego zadowolona. Ktoś wspominał o korektorze
      L'oreal Lift Activ, kiedy skończę ten który używam sięgnę po polecany a kiedy
      będę miała ciut więcej pieniążków to może kupię krem Clarinsa, o którym też
      tutaj była mowa.
      Ponadto nie maluję powiek cieniami w kolorach lila-fiolet-niebieski itp aby nie
      uzyskiwac efektu podbitych oczek. Z cieniami można żyć, można im zaradzić w
      różnym stopniu ale nie warto się tak kłócić jak Wy powyżej!
      pozdrawiam
      lilka
      • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 21.07.03, 10:35
        No to wyszlo na to, ze jestem rabnieta snobka, ktora szczyci sie tym, ze
        wklepuje pod oczy kremy z tzw. wyzszej polki. Na dodatek znalazlo sie pare Pan,
        ktore od razu probuja mnie zmieszac z blotem mowiac w jakiej to polce cenowej
        sie znajduje, i ze niech mi sie nie wydaje, ze jestem taka do przodu, bo inni
        uzywaja Sisleya...

        Jezeli tylko tyle zrozumialyscie drogie Panie z moich wypowiedzi to gratuluje
        zdolnosci logicznego rozumowania. Nie rozdzielam kremow wg ich ceny, jednak
        twierdze, ze w kremie np. Lancoma do sincow znajduja sie inne skladniki niz w
        kremie Nivea do zwyklej pielegnacji oczu - i o to mi tylko chodzi. To jest
        chyba logiczne, ze drozsze firmy stac na wprowadzanie do kosmetykow silniej
        dzialajacych substancji? CO NIE ZNACZY, ze w kazdym kremie z wyzszej polki np.
        Sisleya beda znajdowac sie substancje rozpuszczajace since (widocznie dlatego
        Marudzie nie pomagaja). I taki sens miala moja wypowiedz - nie chodzilo jednak
        o dyskredytacje tanich kosmetykow.

        Co do Heleny Power A, to owszem krem ten dziala na zmarszczki, ale prosze droga
        forumowiczko powyzej, sprawdzic, ze krem ten rowniez dziala rozjasniajaco na
        since. Nie sugeruj sie sama nazwa kremu.

        Nigdy nie twierdzilam na tym forum, ze jestem ekpertka, nigdy nie mowilam o tym
        jakich to ja kremow uzywam. Podzielilam sie rada. "Mnie konkretnie pomogl taki,
        a taki krem". Kropka. NIc wiecej nie powiedzialam.

        Zostalam zaatakowana:

        1. przez osobe, ktora nigdy nie stosowala pod oczy zadnej kuracji przeciw
        sincom, ale i tak wie, ze since sa nie do zlikwidowania - nie wazne, ze ja znam
        chociaz JEDEN sposob, ktory zadzialal - wg Miki, to ja klamie.

        2. przez osobe, ktora twierdzi, ze jest "dziedzicznie obciazona" (sic!) -
        abstrahujac od tego, ze nie mam pojecia skad ta Pani wie, ze jest
        akurat "dziedzicznie obciazona" i wlasciwie co to znaczy (!) (moze robila
        jakies badanie DNA?? jezeli tak to chetnie sie dowiem co to za badanie bylo),
        to zastanawiam sie co chciala swoja wypowiedzia zdzialac? Udowodnic mi, ze sie
        myle, ze jestem zapewne jedyna na swiecie kobieta, ktorej podany przeze mnie
        krem pomogl? Ze to na pewno nie zadziala u innych skoro nie zadzialalo u
        obciazonej genetycznie Marudy? To, ze Maruda uzywala kremow Sisleya, nie
        znaczy, ze uzywala kremow z wlasciwie dobranymi skladnikami. Na ktorych
        konkretnie kremach uzywanych przez Ciebie bylo napisane, ze dzialaja na since?
        Mozesz mi podac konkretne nazwy? Chetnie sie dowiem jakie jeszcze kremy
        istnieja, bo na razie znalazlam tylko dwa.

        Droga Marudo, jezeli chodzi o twoje dziedziczne obciazenie, to uwazam, ze jest
        to wierutna bzdura. Nie mam pojecia skad mozna wymyslic sobie taka ideologie.
        Jezeli wierzysz w genetycznie uwarunkowane since pod oczami to na pewno zaden
        krem Ci nie pomoze.

        Co do poduszki. Nie wiem, czy powiedzialam powyzej, ze za wysoka poduszka.
        Jezeli tak to oczywiscie sie przejezyczylam. Sincom zapobiega tylko wysoka
        poduszka. A co do zmarszczek na szyi, to ja takowych przez moje 27 letnie zycie
        sie na razie nie dorobilam - czy to, ze jedna dziewczyna twierdzi inaczej,
        oznacza, ze klamie?

        PS. Jak mi sie jeszcze Maruda przyzna, ze pali papierosy to chyba trupem padne.



        • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 21.07.03, 10:44
          I jeszcze tylko podam za Basia z wizazu:

          Czynniki usprawniające krążenie limfy i krwi w naczyńkach włosowatych,
          wspomagające walkę z sińcami i opuchlizną, są to składniki typowe dla kremów
          pod oczy: np. kofeina, escyna, teofilina, ekstrakt z ogórka, herbaty, witamina
          C, wyciąg z arniki, witamina K, ekstrakt w bzu czarnego.
          • Gość: Mikka Re: podkówki pod oczami IP: 80.48.129.* 21.07.03, 13:08
            Dosiu, daj juz spokój, bo chyba wszystkie mamy dosyc tej dyskusji.
            Nawet nie chcialo mi się czytac tej twojej epistoły.
            • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 21.07.03, 13:18
              A szkoda.
        • aremo Re: podkówki pod oczami 21.07.03, 14:31
          Gość portalu: Dosia napisał(a):


          > Jezeli tylko tyle zrozumialyscie drogie Panie z moich wypowiedzi to gratuluje
          > zdolnosci logicznego rozumowania. Nie rozdzielam kremow wg ich ceny, jednak
          > twierdze, ze w kremie np. Lancoma do sincow znajduja sie inne skladniki niz w
          > kremie Nivea do zwyklej pielegnacji oczu - i o to mi tylko chodzi.

          A czy forumowiczka podała nazwę tego kremu Nivea? Z tego co wiem jest taki
          który ma napisane na opakowaniu że zapobiega sincom. Inna sprawa,że ja nie
          wierzę we wszystko to co piszą na opakowaniu czy to Lancome czy Nivea. A co do
          składników to racja. Vitabolic ma świetne tylko niestety nie działa na
          wszystkich.

          > chyba logiczne, ze drozsze firmy stac na wprowadzanie do kosmetykow silniej
          > dzialajacych substancji? CO NIE ZNACZY, ze w kazdym kremie z wyzszej polki
          np.
          > Sisleya beda znajdowac sie substancje rozpuszczajace since (widocznie dlatego
          > Marudzie nie pomagaja).

          A co to sa za substancje rozpuszczające sińce???

          > Co do Heleny Power A, to owszem krem ten dziala na zmarszczki, ale prosze
          droga
          >
          > forumowiczko powyzej, sprawdzic, ze krem ten rowniez dziala rozjasniajaco na
          > since. Nie sugeruj sie sama nazwa kremu.


          To proszę o podanie (ze składu!!) jaka substancja aktywna zapobiega w tym
          kremie sińcom. Jest to krem zawierający pochodną retinolu który wygładza skórę
          i rozjaśnia (ale skórę, a problem podkówek to cienka skóra pod oczami
          i 'przebijające' problemy z krążeniem, jaka substancja w tym kremie zapobiega
          podkówkom?).Jest gęsty, może utrudniać krążenie. Już prędzej na zasinienia jest
          Force C.

          > Zostalam zaatakowana:
          >
          > 1. przez osobe, ktora nigdy nie stosowala pod oczy zadnej kuracji przeciw
          > sincom, ale i tak wie, ze since sa nie do zlikwidowania - nie wazne, ze ja
          znam
          >
          > chociaz JEDEN sposob, ktory zadzialal - wg Miki, to ja klamie.
          >
          > 2. przez osobe, ktora twierdzi, ze jest "dziedzicznie obciazona" (sic!) -
          > abstrahujac od tego, ze nie mam pojecia skad ta Pani wie, ze jest
          > akurat "dziedzicznie obciazona" i wlasciwie co to znaczy (!) (moze robila
          > jakies badanie DNA??


          Złośliwa jesteś i troche napastliwa i dlatego taka reakcja. Często mówimy że
          jesteśmy dziedzicznie obciażeni widząc,że nasza babcia, ciotka, mama mają
          np.żylaki. Ty zaatakowałaś natomiast osoby które poddały się juz w walce z
          podkówkami po wielu bezowocnych próbach. Tobie krem pomógł więc jesteś
          szczęściarą ale na wiele problemów kosmetycznych nie ma łatwego rozwiązania.
          Tym bardziej że różne może być podłoże ich powstania. Jedni mają podkowy od
          zawsze, inni czasem . I na 50 osób mających podkowy może być 50 różnych
          przyczyn.


          • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 21.07.03, 16:35
            aremo napisała:


            > A czy forumowiczka podała nazwę tego kremu Nivea?

            Powiedziala, ze jest to zwykly Nivea i ze nie uzywa go w celu pozbycia sie
            podkowek.



            > A co to sa za substancje rozpuszczające sińce???

            Tak mi sie sformulowalo - nie czepiajmy sie skladni.


            > To proszę o podanie (ze składu!!) jaka substancja aktywna zapobiega w tym
            > kremie sińcom. Jest to krem zawierający pochodną retinolu który wygładza
            skórę
            > i rozjaśnia (ale skórę, a problem podkówek to cienka skóra pod oczami
            > i 'przebijające' problemy z krążeniem, jaka substancja w tym kremie zapobiega
            > podkówkom?).Jest gęsty, może utrudniać krążenie. Już prędzej na zasinienia
            jest
            >
            > Force C.

            Bardzo mozliwe, ze sie pomylilam i jest to wit. C.

            >
            > Złośliwa jesteś i troche napastliwa i dlatego taka reakcja.


            Przeczytaj ten watek od poczatku i zobacz, kto pierwszy napisal mi "sorry,
            Dosiu, ale to wierutna bzdura". Podpowiem, to byla Maruda - ta obciazona
            genetycznie.


            Często mówimy że
            > jesteśmy dziedzicznie obciażeni widząc,że nasza babcia, ciotka, mama mają
            > np.żylaki.

            Tak to prawda. Czesto sie tak mowi. Jestem sklonna uwierzyc w dziedziczna
            sklonnosc do np. zylakow - naukowo to stwierdzone itp. CO NIE ZNACZY, ze majac
            taka mame, lub babcie jestesmy na zylaki SKAZANE. Czy, ludzie, ktorzy na zylaki
            propaguja gimnastyke i inne sposoby itp, mowia "wierutne bzdury"? Maruda by
            pewnie tak powiedziala.

            Co sie tyczy dziedzictwa rodzinnego Marudy objawiajacego sie podkrazonymi
            oczami, to wybaczcie, ale takiej durnoty w zyciu nie slyszalam. Znam pare osob,
            u ktorych wszystko jest "dziedziczne"... sklonnosc do tycia (no bo przeciez
            sportu uprawiac sie nie chce...) itp. itd.


            Ty zaatakowałaś natomiast osoby które poddały się juz w walce z
            > podkówkami po wielu bezowocnych próbach.


            Nie zaatakowalam. Wdalam sie w dyskuje z Mika, ktora dopiero po paru postach
            przyznala sie, ze nigdy tej walki nie toczyla.

            Tobie krem pomógł więc jesteś
            > szczęściarą ale na wiele problemów kosmetycznych nie ma łatwego rozwiązania.


            Oczywiscie lepiej powiedziec, ze dany problem kosmetyczny to wada genetyczna,
            niz pozwolic komus udzielic rady. Taktyka Marudy jest nastepujaca: po co ktos
            ma sprobowac powalczyc (jednej dziewczynie pomoglo, wiec moze temu komus tez
            pomoze), skoro U NIEJ to dziedziczne, a osoba, ktorej sie udalo gada wierutne
            bzdury. No i taka Mikka do konca zycia bedzie myslala, ze nic sie nie da z tym
            fantem zrobic, zamiast po prostu sprobowac.

            > Tym bardziej że różne może być podłoże ich powstania. Jedni mają podkowy od
            > zawsze, inni czasem . I na 50 osób mających podkowy może być 50 różnych
            > przyczyn.
            >

            Alez nie! One sa uwarunkowane genetycznie przeciez! Maruda sama mowila...


            A tak w ogole to szalenie podoba mi sie ta dyskusja. Dowiedzialam sie o nowych
            chorobach genetycznych np :)
            • Gość: , Re: podkówki pod oczami IP: *.ras13.floca.alerondial.net 21.07.03, 16:47
              Oj Dosiu opryskliwa i uparta to ty jesteś, a jesli już podajesz składniki i
              powołujesz się na wiedzę osoby, która ma pojęcie na temat kosmetyków, to jak
              jednocześnie możesz twierdzić, że jesli producent napisze na pudełeczku krem
              na sińce pod oczami to już znaczy, ze tak jest.
              aby móc zrozumieć dlaczego zostałaś tak zaatakowana, musiałabyś spojrzeć na
              siebie i swoje wypowiedzi obiektywnie i poprzeć je wiedzą, żródłami, a póki co
              rozmowa polega na tym, że jedna osoba pisze że tak jest bo tak jest, a druga
              nie bo inczej, a dlaczego, bo tak.
              W dodatku pisząc, że dowiedziałąś się o nowych chorobach genetycznych,
              potwierdzasz swą niewiedzę, przecież dziedziczone są nie tylko choroby, ale
              cały nasz wygląd, także pewne cechy charakteru, skłonności, to, że rodzisz się
              z brązowymi oczami to też nazwiesz chorobą, tak samo, to że niektóre małe
              dzieci już mają podkówki pod oczami to taka ich uroda, zapewne ich mama lub
              tata też takie mają i takie przypadki się zdarzają.
              • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 21.07.03, 17:07
                Gość portalu: , napisał(a):

                > Oj Dosiu opryskliwa i uparta to ty jesteś,

                uparta jestem :) dlatego nie mam juz podkowek pod oczami.

                a jesli już podajesz składniki i
                > powołujesz się na wiedzę osoby, która ma pojęcie na temat kosmetyków, to jak
                > jednocześnie możesz twierdzić, że jesli producent napisze na pudełeczku krem
                > na sińce pod oczami to już znaczy, ze tak jest.

                Wyprobowalam dwa kremy, na ktorych bylo wyraznie napisane, ze przeznaczone sa
                do likwidowania podkowek - oba zadzialaly. Jeden stosuje wciaz. Drugi jest za
                drogi.

                Z wielu kremow, ktore stosowalam w przeslosci, na ktorych nie bylo napisane ze
                przeznaczone sa do likwidowania podkowek, zaden rzeczywiscie podkowek nie
                zlikwidowal:)

                Na marginesie. Powyzej Maruda napisala, ze stosowala "slawetne Cle de Peau"
                (raczej jej kolezanka o tym powiedziala), oraz krem Sisleya. Slawetne Cle de
                Peau zawiera retinol rozjasniajacy skore (tak jak pomylona przeze mnie Helena z
                retinolem) - prawdopodobnie krem ten nie mogl pomoc na podkowki. Natomiast w
                ofercie Sisleya nie znalazlam zadnego kremu pod oczy, ktory ma za zadanie
                likwidowac podkowki (niestety nie mam skladu), z wyjatkiem kremow
                koloryzujacych pod oczy. Chcialabym wiedziec, czy rowniez te kremy Maruda
                stosowala? Jak narazie Maruda nie podala listy stosowanych przez siebie kremow.
                Rzucila nazwami, ktore mialy powalic na kolana. Mozliwe jednak, ze stosowala
                kremy nie te co trzeba...

                > W dodatku pisząc, że dowiedziałąś się o nowych chorobach genetycznych,
                > potwierdzasz swą niewiedzę, przecież dziedziczone są nie tylko choroby, ale
                > cały nasz wygląd, także pewne cechy charakteru, skłonności, to, że rodzisz
                się
                > z brązowymi oczami to też nazwiesz chorobą, tak samo, to że niektóre małe
                > dzieci już mają podkówki pod oczami to taka ich uroda, zapewne ich mama lub
                > tata też takie mają i takie przypadki się zdarzają.

                Alez oczywiscie. Tylko smutna opowiesc Marudy wydaje mi sie ciut naciagana...
                • sublustris Re: podkówki pod oczami 21.07.03, 19:39
                  Gość portalu: Dosia napisał(a):

                  > Na marginesie. Powyzej Maruda napisala, ze stosowala "slawetne Cle de Peau"
                  > (raczej jej kolezanka o tym powiedziala),

                  Bledne rozumowanie: Cle de Peau - nie napisalam, ze to byl krem - akurat w tym
                  przypadku korektor - bo bylo w poscie "w polaczeniu z..." - jak widzisz
                  asortyment jest znacznie wiekszy i proby walki wcale nie przereklamowane:-/
            • aremo Re: podkówki pod oczami 21.07.03, 17:08
              Gość portalu: Dosia napisał(a):

              > aremo napisała:
              >
              >
              > > A czy forumowiczka podała nazwę tego kremu Nivea?
              >
              > Powiedziala, ze jest to zwykly Nivea i ze nie uzywa go w celu pozbycia sie
              > podkowek.

              Nieprawda, nie napisała że to 'zwykły ' krem Nivea. Po prostu nie podała żadnej
              nazwy kremu. Tylko nazwę firmy. Akurat Nivea ma krem (z Q10) który sądząc po
              opakowaniu deklaruje łagodne działanie przeciwzmarszczowe i wygładzajace i
              zawiera antyutleniacze(czyli te same deklarace co Power A:-) A to że używa go w
              celu nawilżenia to prawda ale w kontekście jej wypowiedzi to jasne : sprawdziła
              juz wiele specyfików i po prostu poddała sie nie wierząc że któryś zaradzi
              problemowi. Ma prawo a poza tym wiedz że niektóre kremy pod oczy mogą
              strasznie podrażnić i osoby które chcą pozbyć się podkówek dzięki tym kremom
              nabawiają się opuchlizny. Więc w efekcie wygląda się jak ofiara przemocy(sine
              podkowy) która płakała całą noc (opuchnięcia z ciężkich kremów);-)

              >
              > > jest
              > >
              > > Force C.
              >
              > Bardzo mozliwe, ze sie pomylilam i jest to wit. C.

              To w końcu który krem Tobie pomógł? Bo HR ma kilka kremów pod oczy Force C i
              Power A i jeszcze kilka dla dojrzałych kobiet(nie pomnę nazw). Skoro piszesz że
              kremy pomagają na podkówki (moim zdaniem w znikomym stopniu) to by rada była
              dobra napisz chociaż jego nazwę. Bo w Power A wit C nie ma:-( Co zatem jest
              takiego co pomaga na podkówki?

              > > Złośliwa jesteś i troche napastliwa i dlatego taka reakcja.
              >
              >
              > Przeczytaj ten watek od poczatku i zobacz, kto pierwszy napisal mi "sorry,
              > Dosiu, ale to wierutna bzdura". Podpowiem, to byla Maruda - ta obciazona
              > genetycznie.

              W kontekście
              Twoich kolejnych postów łatwo stwierdzić że piszesz rzeczywiście 'wierutne
              bzdury' i mieszasz forumowiczkom w głowach zachwalajac Power A jako krem na
              podkówki. Kilkakrotnie (to nie przejęzyczenie, piszesz tak w paru postach)
              oskarżasz za wysokie poduszki jako winowajców zasinień i słabego krążenia.
              >
              >
              > Oczywiscie lepiej powiedziec, ze dany problem kosmetyczny to wada genetyczna,
              > niz pozwolic komus udzielic rady.

              A czy Twoje rady były kompetentne? Dlaczego oburzyło Cię to że inni chcą
              kamuflować korektorem zasinienia bo nie wierzą w skuteczność Twoich metod

              Taktyka Marudy jest nastepujaca: po co ktos
              > ma sprobowac powalczyc (jednej dziewczynie pomoglo, wiec moze temu komus tez
              > pomoze), skoro U NIEJ to dziedziczne, a osoba, ktorej sie udalo gada wierutne
              > bzdury. No i taka Mikka do konca zycia bedzie myslala, ze nic sie nie da z
              tym
              > fantem zrobic, zamiast po prostu sprobowac.

              Spróbować czego? Spania na płaskej poduszce? Stosowania Power A o ciężkiej
              konsystencji? Twoje rady wprowadzają w błąd. Chyba coś pisałaś jeszcze o
              okładach z lodu. To pomaga na obrzmienia i opuchnięcia.
              • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 21.07.03, 17:28
                aremo napisała:
                >
                > nazwy kremu. Tylko nazwę firmy. Akurat Nivea ma krem (z Q10) który sądząc po
                > opakowaniu deklaruje łagodne działanie przeciwzmarszczowe i wygładzajace i
                > zawiera antyutleniacze(czyli te same deklarace co Power A:-)

                Wiec nie jest to krem na podkowki.

                >

                To w końcu który krem Tobie pomógł?


                Clarins New Eye Contour Balm - o tym kremie pisalam na innym watku
                Lancome Absolue Yeux - o ktorym pisze w tym watku

                O Helenie mowilam tylko w kontekscie, "ktory co ma napisane napisane na
                pudelku", porownujac go do stosowanego przez Mikke Nivea. Na podkowki jest
                Force C.


                Kilkakrotnie (to nie przejęzyczenie, piszesz tak w paru postach)
                > oskarżasz za wysokie poduszki jako winowajców zasinień i słabego krążenia.

                Nieprawda.

                > Spróbować czego?

                Stosowac kremy, ktore sa do tego przeznaczone, a nie byle jakie kremy, chocby
                byly to kremy Sisleya.

                > Spania na płaskej poduszce?

                Nie. Spania na wysokiej poduszce.

                Stosowania Power A o ciężkiej
                > konsystencji?

                Przyznalam sie do bledu jezeli chodzi o Power A. Chodzilo o wit. C.

                > Twoje rady wprowadzają w błąd.

                Tych, ktorzy nie umieja czytac.

                >Chyba coś pisałaś jeszcze o
                > okładach z lodu. To pomaga na obrzmienia i opuchnięcia.

                Nieprawda. Kostki lodu stosowane na ciele poprawiaja krazenie zarowno limfy
                (opuchniecia) jak i krwi.


                bardzo fajna dyskusja.
                • aremo Re: podkówki pod oczami 21.07.03, 18:04
                  Gość portalu: Dosia napisał(a):


                  >
                  > To w końcu który krem Tobie pomógł?
                  >
                  >
                  > Clarins New Eye Contour Balm - o tym kremie pisalam na innym watku
                  > Lancome Absolue Yeux - o ktorym pisze w tym watku
                  >
                  > O Helenie mowilam tylko w kontekscie, "ktory co ma napisane napisane na
                  > pudelku", porownujac go do stosowanego przez Mikke Nivea. Na podkowki jest
                  > Force C.

                  Szkoda że wychwalając po niebiosa firmy (HR,Lancome) i oburzajac sie na inne
                  (Nivea)nie podałaś wcześniej nazwy kremu który Ci pomógł. Byłam przekonana że
                  skoro piszesz iż tak wierzysz temu co na nalepce to z pewnościa był to
                  Vitabolic. To faktycznie krem na te przypadłości, bo wymienione prze Ciebie
                  Absolue i Eye Contor Balm to ogólnie poprawiają wygląd skóry i na pierwszym
                  miejscu deklarują zapobieganie utracie jędrności czy zapobieganie zmarszczkom.
                  Ale oczywiście wierzę że Ci pomogły choć nie wierzę by sprawiły cuda na
                  dziewczynach które mają poważne problemy z podkówkami.

                  > > Twoje rady wprowadzają w błąd.
                  >
                  > Tych, ktorzy nie umieja czytac.

                  Idziesz w zaparte. Najpierw w kilku postach piszech o szkodliwości wysokich
                  poduszek, zachwalasz Power A na podkówki a teraz wyjeżdżasz z takim tekstem:-))

                  > bardzo fajna dyskusja.

                  Myślę że dobrze że ją kontynuujemy może ciekawych rzeczy dowiemy sie o kremach
                  na podkówki z wyższej półki (które okazały sie kremami pod oczy z wyższej
                  (wysoko-średniej raczej) półki na ogólne problemy okolic oczu i zawierające
                  zwyczajne składniki obecne w przeciętnych kremach pod oczy-Clarins). Napisałaś
                  że zwykły żel ze świetlika na pewno nie pomoże tylko wyższa
                  półka. Ze świetlika może nie na podkówki ale z arniki i miłorzębu duże
                  prawdopodobieństwo. A wiesz co ma w składzie Clarins ? Zwykłe wyciągi
                  roślinne.Zadnych kosmicznych technologii.
                  • Gość: Dosia Re: podkówki pod oczami IP: 195.217.253.* 21.07.03, 18:23
                    aremo napisała:

                    > >
                    > Szkoda że wychwalając po niebiosa firmy (HR,Lancome) i oburzajac sie na inne
                    > (Nivea)nie podałaś wcześniej nazwy kremu który Ci pomógł. Byłam przekonana że
                    > skoro piszesz iż tak wierzysz temu co na nalepce to z pewnościa był to
                    > Vitabolic.

                    Nie nie byl to Vitabolic.

                    To faktycznie krem na te przypadłości, bo wymienione prze Ciebie
                    > Absolue i Eye Contor Balm to ogólnie poprawiają wygląd skóry i na pierwszym
                    > miejscu deklarują zapobieganie utracie jędrności czy zapobieganie
                    zmarszczkom.

                    Nieprawda. Absolut deklaruje natychmiastowa poprawe krazenia.


                    >
                    > Idziesz w zaparte. Najpierw w kilku postach piszech o szkodliwości wysokich
                    > poduszek,

                    cholera, przeciez napisalam, ze wysoka poduszka to przejezyczenie!

                    >zachwalasz Power A

                    nie zachwalalam Power A

                    > > bardzo fajna dyskusja.
                    >
                    > Myślę że dobrze że ją kontynuujemy może ciekawych rzeczy dowiemy sie o
                    kremach
                    > na podkówki z wyższej półki (które okazały sie kremami pod oczy z wyższej
                    > (wysoko-średniej raczej) półki na ogólne problemy okolic oczu i zawierające
                    > zwyczajne składniki obecne w przeciętnych kremach pod oczy-Clarins).
                    Napisałaś
                    > że zwykły żel ze świetlika na pewno nie pomoże tylko wyższa
                    > półka. Ze świetlika może nie na podkówki ale z arniki i miłorzębu duże
                    > prawdopodobieństwo. A wiesz co ma w składzie Clarins ? Zwykłe wyciągi
                    > roślinne.Zadnych kosmicznych technologii.


                    Ale ja nie mowie o kosmicznych technologiach! Mowie ogolnie o
                    substancjach,ktorych zadaniem jest poprawa krazenia (wymienilam je powyzej).
                    • aremo Re: podkówki pod oczami 21.07.03, 19:00
                      Gość portalu: Dosia napisał(a):


                      >
                      > To faktycznie krem na te przypadłości, bo wymienione prze Ciebie
                      > > Absolue i Eye Contor Balm to ogólnie poprawiają wygląd skóry i na pierwszy
                      > m
                      > > miejscu deklarują zapobieganie utracie jędrności czy zapobieganie
                      > zmarszczkom.
                      >
                      > Nieprawda. Absolut deklaruje natychmiastowa poprawe krazenia.

                      Jak chyba wszystkie kremy pod oczy ma jakiś składnik usprawniający krążenie:-)
                      Zajrzyj na opakowanie kremu za 5-10 zł .One też mają te składniki wpływające na
                      krążenie. Ale Absolue przeznaczony jest głównie dla 40 latek w celu utrzymania
                      jędrnej skóry. I rzecz jasna jak każdy krem pod oczy deklaruje usuwanie
                      obrzmień, cieni i zapobieganie zmarszczom tylko celem (w deklaracjach) jest to
                      ostatnie.

                      > nie zachwalalam Power A

                      Wcale;-) Post z 18.o7 z 18.19:cytat:" Jedne kremy działają na cienie, a inne
                      nie. Wiem , że Heleny Power A ma takie działanie, wiem też o Lancome" Koniec
                      cytatu. A poniżej w któryms poście gdy już wykpiłaś Nivea zachwalasz Power A
                      jako antidotum na podkówki.

                      >
                      > Ale ja nie mowie o kosmicznych technologiach! Mowie ogolnie o
                      > substancjach,ktorych zadaniem jest poprawa krazenia (wymienilam je powyzej).

                      A wiesz że takie substancje są w każdym przeciętnym kremie pod oczy? Nawet tym
                      który deklaruje zwykłe nawilżenie. Więc w Nivea też. A wymienione przez Ciebie
                      kremy też nie mają głównego celu: walka z cieniami(robią to przy 'okazji'). A
                      jeśli chodzi o kremy na konkretne problemy skóry pod oczami to ma taką serię
                      Lierac. Na cienie ma żel i krem Diopticerne. Z tego co wiem krem St.Ives z wit
                      K deklaruje głównie walkę z cieniami, a inne kremy są bardziej wszechstronne i
                      czasem na pierwszym miejscu postawią walkę z podkówkami (Vitabolic), ale Twoje
                      kremy do takich nie należą. Podany przez Ciebie krem Clarinsa nawilża i
                      zapobiega pojawianiu sie zmarszczek. Więc to nawoływanie o czytanie nalepek(ma
                      być na cienie!!:-) dziwnie brzmi. Kofeinę, arnikę, miłorząb lub jakąś inną
                      substancję usprawniającą krążenie znajdziesz w każdym kremie pod oczy. Poczytaj
                      skład:-)
      • Gość: Maruda ... IP: *.nyc.rr.com 21.07.03, 19:51
        Ech, zalosna jestes Dosiu - ale skoro mnie tak ochoczo wywolujesz do tablicy to
        ci odpowiem na twoje 'zarzuty'.

        )No to wyszlo na to, ze jestem rabnieta snobka, ktora szczyci sie tym, ze
        wklepuje pod oczy kremy z tzw. wyzszej polki.

        Masz calkowta racje - dokladnie na to wyszlo.
        Plus wyraznie szwankuje u ciebie kultura dyskusji - owe przytyki do
        'dziedziczngeo obciazenia' jak to uroczo raczylas nazwac, zespolu Downa itp. -
        gratuluje manier i kultury osobistej.

        )Na dodatek znalazlo sie pare Pan, ktore od razu probuja mnie zmieszac z blotem
        mowiac w jakiej to polce cenowej sie znajduje, i ze niech mi sie nie wydaje, ze
        jestem taka do przodu, bo inni uzywaja Sisleya...

        Ooooo, a ktora to Pani Ci to zarzucila konkretnie???? Oswiec mnie prosze.
        Bo dla mnie osobiscie przechwalki jakich to sie nie uzywa drogich kremow sa
        conajmniej idiotyczne - i wlasnie to mnie u ciebie zrazilo - ze wydaje ci sie,
        ze skoro uzywasz kremu Heli R. to masz prawo obrazac kogos kto uzywa raptem
        Nivei. To plus twierdzenie, ze cudowny kremik wywabi kazdemu cienie pod oczami
        i dyskredytujesz z gory opinie ludzi, ktorzy na ten temat wiedza troszke wiecej
        i przetestowali wiecej kremow niz ty sama. Moze i pomogla ci ta nieszczesna
        Hela - wcale tego nie neguje i wbrew temu co twierdzisz daleka jestem od
        radykalnych uogolnien, prezentujac jedynie wnioski z wlasnych doswiadczen i
        obserwacji.

        Co do mieszania z blotem - nikt cie z zadnym blotem nie mieszal - jedyna
        'obelga' jaka 'mialam czelnosc' wyrazic bylo to, ze nie masz racji.

        )Jezeli tylko tyle zrozumialyscie drogie Panie z moich wypowiedzi to gratuluje
        zdolnosci logicznego rozumowania.

        Ekhem, daruje sobie zlosliwosci w tym momencie :-))))

        ) substancje rozpuszczajace since

        Ooooo, bardzo chetnie dowiem sie szczegolow - coz to za cudowne substancje
        'rozpuszczajace' cienie????

        )"Mnie konkretnie pomogl taki, a taki krem". Kropka. NIc wiecej nie
        powiedzialam.

        Powiedzialas duuuuuzo wiecej i w tym wlasnie problem.

        )Zostalam zaatakowana:
        )2. przez osobe, ktora twierdzi, ze jest "dziedzicznie obciazona" (sic!)

        Moja droga poprosze o dokladny cytat gdzie napisalam ze jestem dziedzicznie
        "OBCIAZONA" - o ile mi wiadomo pisalam o dziedzicznych sklonnosciach, niby maly
        szczegol a jednak.

        ) nie mam pojecia skad ta Pani wie, ze jest
        akurat "dziedzicznie obciazona" i wlasciwie co to znaczy (!) (moze robila
        jakies badanie DNA?? jezeli tak to chetnie sie dowiem co to za badanie bylo),
        to zastanawiam sie co chciala swoja wypowiedzia zdzialac? Udowodnic mi, ze sie
        myle, ze jestem zapewne jedyna na swiecie kobieta, ktorej podany przeze mnie
        krem pomogl? Ze to na pewno nie zadziala u innych skoro nie zadzialalo u
        obciazonej genetycznie Marudy?

        Spiesze wyjasnic jesli droga Dosia dotad nie zrozumiala tego co usilnie
        probowalam jej wytlumaczyc: otoz chcialam Dosi udowodnic, ze sa osoby, ktorym
        na ten problem zaden krem nie pomoze - smutne ale prawdziwe. Nigdzie nie
        napisalam, ze NIKOMU tak zachwalany przez ciebie krem nie pomoze, wypowiadalam
        sie tylko o osobach z dziedzicznymi sklonnosciami do cieni.
        A co to znaczy, ze mam dziedziczne sklonnosci? Moze Dosiu sprawdz sobie w
        slowniku pewne pojecia zanim podejmiesz sie dyskusji o nich.

        ) Na ktorych konkretnie kremach uzywanych przez Ciebie bylo napisane, ze
        dzialaja na since? Mozesz mi podac konkretne nazwy?

        Moja droga Dosiu, jesli zdarza ci sie czytac ulotki zalaczone do kremow to
        mozesz sie z latwoscia przekonac, ze (mniej wiecej) co drugi krem szczyci sie
        opcja 'redukowania cieni i obrzekow'.
        Sa tez kremy specjalnie do tego celu przeznaczone - jak na przyklad Lierac
        anticernes, z dolnej polki rowniez krem StIves w granatowej tubce (nie pamietam
        nazwy, wieki temu go uzywalam), wspomniany Vitabolic lancome'a (okropnie mnie
        uczulil) czy chociazby krem EL w zielonej plastikowej buteleczce z pompka (juz
        dawno temu go mialam, przepraszam, nie pamietam nazwy).

        )Chetnie sie dowiem jakie jeszcze kremy
        istnieja, bo na razie znalazlam tylko dwa.

        Akurat te dwa wymienione przez ciebie wcale sie sa przeznaczone do walki z
        cieniami, ale zmarszczkami, mimo, ze przy okazji oczywiscie opcja
        'rozpuszczania' :-))))))) cieni jest oczywoscie gratis.

        )Droga Marudo, jezeli chodzi o twoje dziedziczne obciazenie, to uwazam, ze jest
        to wierutna bzdura. Nie mam pojecia skad mozna wymyslic sobie taka ideologie.

        Jesli dobrze rozumiem to twierdzisz, ze wrodzona sklonnosc do cieni pod oczami
        (abstrahujac od uparcie uzywanego przez ciebie okreslenia 'obciazenie') nie
        istnieje????? Dlatego, ze akurat ciebie nie spotkala???? No to kochana, nie
        mamy o czym rozmawiac.
        Dla mnie akurat wierutna bzdura jest twoja pseudoideologia.

        )PS. Jak mi sie jeszcze Maruda przyzna, ze pali papierosy to chyba trupem
        padne.

        A to sie zdziwisz, bo nie dosc, ze nie pale, nie pije (okazjonalnie corona z
        limonka), jestem wegetarianka, staram sie kupowac produkty spozywcze tylko typu
        'organic', uprawiam sporty, jestem szczupla (51 klo na 173 wzrostu) i
        wysportowana, spie minimum 8 godzin dziennie, a poduszke mam typu tempurpedic
        - ani za niska ani za wysoka.

        )Jestem sklonna uwierzyc w dziedziczna
        sklonnosc do np. zylakow - naukowo to stwierdzone itp. CO NIE ZNACZY, ze majac
        taka mame, lub babcie jestesmy na zylaki SKAZANE.

        Jak rozumiem, w sklonnosc do cieni nadal nie jestes sklonna uwierzyc. Trudno.
        Natomiast jesli chodzi o zylaki - niestety nie ominal mnie rowniez i ten
        problem - widzisz jak juz ci wczesniej tlumaczylam wczesniej, mimo iz dbam o
        siebie jak moge to mam pod skora widoczne zylki, ktore mam nadzieje nie
        przeksztalca sie w zylaki. Moglabym ci w tym miejscu przytoczyc przyklady
        kobiet z mojej rodziny, ktore staraly sie im zapobiegac, ale mimo wszystko z
        wiekiem pojawily sie u nich zylaki - nie wiem czemu, mam jednak nadzieje, ze to
        mnie nie spotka i te moje dzialania profilaktyczne jakos pomoga.

        )Czy, ludzie, ktorzy na zylaki
        propaguja gimnastyke i inne sposoby itp, mowia "wierutne bzdury"? Maruda by
        pewnie tak powiedziala.

        Nie kochanie, Maruda by tak nie powiedziala.

        )Co sie tyczy dziedzictwa rodzinnego Marudy objawiajacego sie podkrazonymi
        oczami, to wybaczcie, ale takiej durnoty w zyciu nie slyszalam.

        Twoj problem to najwyrazniej to, ze w ogole niewiele slyszalas.

        )Znam pare osob, u ktorych wszystko jest "dziedziczne"... sklonnosc do tycia
        (no bo przeciez sportu uprawiac sie nie chce...) itp. itd.

        Oooooh, czyli cos takiego jak sklonnosci do tycia rowniez nie istnieje??? No
        prosze, kolejne 'objawienie'...

        )Taktyka Marudy jest nastepujaca: po co ktos
        ma sprobowac powalczyc (jednej dziewczynie pomoglo, wiec moze temu komus tez
        pomoze), skoro U NIEJ to dziedziczne, a osoba, ktorej sie udalo gada wierutne
        bzdury.

        Nie , taktyka Marudy jest zupelnie inna - wytlumacze ci ponownie, moze tym
        razem zrozumiesz.
        Otoz jesli ktos ma cienie pod oczami od dziecka i nie sa one zwiazane z zadna
        choroba i nie pomagaja na nie kremy ani zadne ziolka to nie ma co sie ludzic,
        ze w koncu znajdzie sie jakis cudowny krem, ktory 'rozpusci' te okropienstwa.
        lepiej pogodzic sie samej z soba i ta 'ozdobka' jako czescia swojej urody, dbac
        o siebie, nawilzac skore i zainwestowac w dobry korektor. Ot i tyle. Nigdzie
        nie napisalam, ze zaden krem na nic nie pomoze.

        )Chcialabym wiedziec, czy rowniez te kremy Maruda
        stosowala? Jak narazie Maruda nie podala listy stosowanych przez siebie kremow.
        Rzucila nazwami, ktore mialy powalic na kolana. Mozliwe jednak, ze stosowala
        kremy nie te co trzeba...

        Czesc stosowanych przeze mnie kremow podalam powyzej - to jest tylko ulamek, bo
        mozesz mi nie wierzyc, ale naprawde bylo tego sporo - Sisley'a mialam o ile
        dobrze pamietam "Sisleya eye cream' w malym sloiczku (ale nie balsam, ani
        complex do ust i skory pod oczami) - o ile pamitam innych kremow pod oczy nie
        mieli, mialam tez
        • Gość: Maruda cd -przepraszam, ucielo IP: *.nyc.rr.com 21.07.03, 20:01
          mialam tez la mer the eye balm i la praire cellular eye cream, cle de peau nie
          pamietam nazwy (akurat sublustris pisala o korektorze, ale krem tez mialam),
          byl w malej tubce contour costam - nawet nie chce mi sie sprawdzac nazwy. Mimo
          wszystko nadal szukam 'idealnego' kremu - a dopoki go znajde uzywam moj
          ulubiony anti gravity clinique'a - tani i dobry.
          Kompletnej listy kremow nie mam niestety moja droga Dosiu bo mam w zyciu
          wazniejsze sprawy niz zapisywanie kazdego kremu, ktory uzywam.
          Natomiast jesli chodzi o korektor to chetnie ci cos polece - to moj konik, mam
          swoje ulubione 'typy' - chociaz kompletnej listy wszystkich jakie mialam z
          pelnymi nazwami niestety tez ci nie podam bo za duzo tego bylo.

          Zegnam
          M.
        • Gość: Dosia Re: ... IP: 195.217.253.* 22.07.03, 10:58
          Gość portalu: Maruda napisał(a):


          Ech, nowy dzien - i prosze jak milo sie zaczal :)



          ) )Na dodatek znalazlo sie pare Pan, ktore od razu probuja mnie zmieszac z
          blotem mowiac w jakiej to polce cenowej sie znajduje, i ze niech mi sie nie
          wydaje, ze jestem taka do przodu, bo inni uzywaja Sisleya...
          )
          ) Ooooo, a ktora to Pani Ci to zarzucila konkretnie???? Oswiec mnie prosze.


          Otoz oswiecam, powiedziala to Sublustris:

          "Posiadanie przez ciebie kremu HR nie mianuje automatycznie do rangi eksperta -
          gdyby cena miala o tym decydowac - znalazlabys sie moze w pierwszej setce ale
          tych... "nieco wyzej jak sredniopolkowych" - w department stores/drug stores"-
          bowiem takim mianem okreslane sa kremy za 30-50$ tu w US, przynajmniej w moim
          otoczeniu". Koniec cytatu.


          ) Bo dla mnie osobiscie przechwalki jakich to sie nie uzywa drogich kremow sa
          ) conajmniej idiotyczne - i wlasnie to mnie u ciebie zrazilo - ze wydaje ci
          sie,
          ) ze skoro uzywasz kremu Heli R. to masz prawo obrazac kogos kto uzywa raptem
          ) Nivei.


          Napisalam to juz powyzej, ze nie dyskredytowalam kogos dlatego, ze uzywa Nivei -
          napisalam to wyraznie dwa razy, przeprosilam MIke, jezeli poczula sie
          obrazona. Wiec jeszcze raz powtorze, porownanie takie mialo sluzyc jedynie
          rozgraniczeniu miedzy kremem przeznaczonym na since a kremem nie przeznaczonym
          do tego. Nivea nie jest zadnym kosmetykiem precyzyjnym - przeznaczony jest do
          ogolnej pielegnacji. Nigdy nie wyrazilam opinii ze jestem lepsza bo stosuje
          lepsze kosmetyki. Powiedzialam wyraznie, zeby szukac kremow na wyzszej polce -
          bo one, w przeciwienstwie do bardzo tanich, maja szanse zadzialac - choc nie
          wszystkie.

          Z kolei Ty powiedzialas, zebym sie ze swoimi radami schowala, bo ty uzywalas...
          i tu padly nazwy, ktore mialy mnie rzucic na kolana.

          Moze i pomogla ci ta nieszczesna
          ) Hela - wcale tego nie neguje i wbrew temu co twierdzisz daleka jestem od
          ) radykalnych uogolnien, prezentujac jedynie wnioski z wlasnych doswiadczen i
          ) obserwacji.


          PO pierwsze nie Hela (to juz wyjasnilam powyzej), po drugie owszem negujesz i
          jestes bardzo bliska radykalnych uogolnien twierdzac, ze wszystkie dziewczyny
          tez pewnie sa dziedzicznie obciazone. A co do prezentacji wnioskow z wlasnych
          doswiadczen to ja rowniez je zaprezentowalam (w przeciwienstwie do Twoich
          obserwacji byly to doswiadczenia pozytywne,a wiec dajace nadzieje innym
          dziewczynom) - Ty okreslilas to prezentowaniem "bzdur" - wiec nie mow, ze
          jestes daleka od radykalnych uogolnien!

          )
          ) Co do mieszania z blotem - nikt cie z zadnym blotem nie mieszal - jedyna
          ) 'obelga' jaka 'mialam czelnosc' wyrazic bylo to, ze nie masz racji.

          Uzylas sforumlowania "sorry, Dosiu, ale to wierutna bzdura"... Ja to odbieram
          jako dyskredytacje moich "osobistych doswiadczen" - a przeciez daleka jestes od
          prezentowania radykalnych uogolnien.

          )
          ) Spiesze wyjasnic jesli droga Dosia dotad nie zrozumiala tego co usilnie
          ) probowalam jej wytlumaczyc: otoz chcialam Dosi udowodnic, ze sa osoby, ktorym
          ) na ten problem zaden krem nie pomoze - smutne ale prawdziwe. Nigdzie nie
          ) napisalam, ze NIKOMU tak zachwalany przez ciebie krem nie pomoze,


          Krytykujac moja wypowiedz, sforumlowalas, czy tego chcesz czy nie chcesz,
          twierdzenie o dziedziczeniu sincow a co za tym idzie, ze na pewno kazda
          dziewczyna ktora ma je od DLUZSZEGO CZASU jest rowniez genetycznie obciazona.
          Koniec kropka. Twierdzisz, ze sa osoby, ktorym zaden krem nie pomoze. Byc moze.
          Ale skad wiesz ktore to osoby? Skad wiesz, ze np. MIka tez jest obciazona
          genetycznie? Potrafisz takie osobyy wskazac palcem? A moze sam fakt, ze ktos ma
          since od dziecinstwa oznacza, ze na pewno to dziedziczne? Nie przyjmujesz do
          wiadomosci, ze wina moga byc zle nawyki od dziecinstwa? Wszystko zawsze musi
          byc dziedziczone bo dlugo trwa, a mama i ciocia ma to samo? Ja mialam since
          przez wiele lat. I wlasnie rok temu udalo mi sie je zlikwidowac. Dlaczego nie
          jestes w stanie w to uwierzyc?


          wypowiadalam
          ) sie tylko o osobach z dziedzicznymi sklonnosciami do cieni.


          NO wlasnie, skad wiesz, kto dziedziczy, a kto nie - skoro nie dajesz
          dziewczynom szans sprobowac? Bo Tobie sie nie udalo?



          ) Moja droga Dosiu, jesli zdarza ci sie czytac ulotki zalaczone do kremow to
          ) mozesz sie z latwoscia przekonac, ze (mniej wiecej) co drugi krem szczyci sie
          ) opcja 'redukowania cieni i obrzekow'.


          Nieprawda. Sama dlugo szukalam, zanim znalazlam. Dopiero po pewnym czasie
          nauczylam sie troszke zwracac uwage na przeznaczenie kremu. Dotad bowiem zawsze
          wydawalo mi sie, ze krem pod oczy to krem pod oczy - kazdy jest taki sam.
          Doswiadczenie nauczylo mnie, ze sie mylilam.


          ) Sa tez kremy specjalnie do tego celu przeznaczone - jak na przyklad Lierac
          ) anticernes,
          z dolnej polki rowniez krem StIves w granatowej tubce (nie pamietam
          )
          ) nazwy, wieki temu go uzywalam), wspomniany Vitabolic lancome'a (okropnie mnie
          ) uczulil) czy chociazby krem EL w zielonej plastikowej buteleczce z pompka
          (juz
          ) dawno temu go mialam, przepraszam, nie pamietam nazwy).
          )

          A propos Vitabolica Lancome:

          Contains Active Vitamin C, Ginseng and Ginkgo
          Protects and carries by GlycovectorsTM
          Stimulates the microcirculation
          Revitalizes eye contours
          Reduces dark circle and puffiness

          wg opisu ten krem ma szanse powodzenia prawda? Przykro mi, ze Cie uczulil - to
          jednak nie potwierdza, czy Ci pomogl, czy nie... Skad wobec tego taka
          dyskredytacja?

          Przykro mi, ze EL Ci nie pomogl, wyglada na dobry krem.


          ) Akurat te dwa wymienione przez ciebie wcale sie sa przeznaczone do walki z
          ) cieniami, ale zmarszczkami, mimo, ze przy okazji oczywiscie opcja
          ) 'rozpuszczania' :-))))))) cieni jest oczywoscie gratis.


          Nie masz racji.

          Pierwszy krem - Clarins New Eye Contour Balm:

          Promotes smoother eye contours
          Minimizes the signs of fatigue and dark circles in just 5 minutes
          Suitable for those with sensitive eyes and/or contact lens wearers

          W opisie ani widu ani slychu o rzekomym dzialaniu przeciwzmarszczkowym.
          WYraznie napisali, ze usuwa cienie w piec minut - choc akurat na te piec minut
          bym nie liczyla... :)

          Drugi krem - Lancome Abslolute Yeux:

          A brightening eye treatment
          Helps fade out wrinkles & dark circles
          Instantly improves blood circulations
          Gently firms skin while hydrating
          Soothes away puffiness & dullness
          Apply morning & evening around delicate eye areas

          To oczywiscie zmarszczki sa wymienione, ale glowne dzialanie to improving blood
          circulation (instantly :))), soothing away puffiness etc.

          U mnie ten krem zadzialal...


          )
          ) Jesli dobrze rozumiem to twierdzisz, ze wrodzona sklonnosc do cieni pod
          oczami
          ) (abstrahujac od uparcie uzywanego przez ciebie okreslenia 'obciazenie') nie
          ) istnieje????? Dlatego, ze akurat ciebie nie spotkala???? No to kochana, nie
          ) mamy o czym rozmawiac.


          OK. Mozesz wierzyc w co chcesz. Twoja strata.


          ) A to sie zdziwisz, bo nie dosc, ze nie pale, nie pije (okazjonalnie corona z
          ) limonka), jestem wegetarianka, staram sie kupowac produkty spozywcze tylko
          typu
          )
          ) 'organic', uprawiam sporty, jestem szczupla (51 klo na 173 wzrostu) i
          ) wysportowana, spie minimum 8 godzin dziennie, a poduszke mam typu
          tempurpedic
          ) - ani za niska ani za wysoka.


          Super


          ) Jak rozumiem, w sklonnosc do cieni nadal nie jestes sklonna uwierzyc. Trudno.
          ) Natomiast jesli chodzi o zylaki - niestety nie ominal mnie rowniez i ten
          ) problem - widzisz jak juz ci wczesniej tlumaczylam wczesniej, mimo iz dbam o
          ) siebie jak moge to mam pod skora widoczne zylki, ktore mam nadzieje nie
          ) przeksztalca sie w zylaki. Moglabym ci w tym miejscu przytoczyc przyklady
          ) kobiet z mojej rodziny, ktore staraly sie im zapobiegac, ale mimo wszystko z
          ) wiekiem pojawily sie u nich zylaki - nie wiem czemu, mam jednak nadzieje, ze
          to
          )
          ) mnie nie spot
          • Gość: Dosia Re: ... IP: 195.217.253.* 22.07.03, 11:12
            no i ciag dalszy odpowiedzi na Twoj post:

            >mialam tez la mer the eye balm


            Dramatically diminishes the appearance of lines, wrinkles, and dark circles as
            it soothes, smooths, and softens.

            czyli krem do wszystkiego :) zartuje. Wyglada na dobry, szkoda, ze nie pomogl,
            bo drogi.


            >i la praire cellular eye cream,

            Ten krem: An extremely light and gentle cream for delicate skin around the eyes
            Helps maintain skin's ideal moisture level
            Prevents lines from forming
            An ideal base for make-up


            Ani slowa o cieniach... z opisu wynika, ze to krem do ogolnej pielegnacji, pod
            makijaz itp.


            > cle de peau nie
            pamietam nazwy (akurat sublustris pisala o korektorze, ale krem tez mialam),

            juz to pisalam powyzej: It supplies moisture to the epidermis, thus preventing
            and reducing fine lines and signs of fatigue. Its fresh, light texture leaves
            the skin moist and not sticky

            a wiec tez nie na cienie.

            > byl w malej tubce contour costam - nawet nie chce mi sie sprawdzac nazwy.
            Mimo wszystko nadal szukam 'idealnego' kremu - a dopoki go znajde uzywam moj
            ulubiony anti gravity clinique'a - tani i dobry.


            A wiec jednak szukasz tego idealnego kremu? Wiec dlaczego skrytykowalas moja
            propozycje "szukania do upadlego"? Wczesniej wyraznie napisalas, ze dalas sobie
            spokoj...

            Wydaje mi sie, ze nie wszystkie kremy, ktore stosowalas mogly miec dzialanie
            przeciw-podkowkowe. Stad byc moze (zaznaczam, byc moze) Twoje niepowodzenia.

            Dlatego, jeszcze raz polecam oba kremy, ktore mi pomogly. NIe napisalas, ze
            uzywalas ich kiedykolwiek, wiec moze jednak warto sprobowac? Nie gwarantuje, ze
            zadzialaja u Ciebie, ale a nuz?

            Pozdrawiam.

          • aremo Re:Dosia 22.07.03, 14:29
            Gość portalu: Dosia napisał(a):


            > Napisalam to juz powyzej, ze nie dyskredytowalam kogos dlatego, ze uzywa
            Nivei
            > -
            > napisalam to wyraznie dwa razy, przeprosilam MIke, jezeli poczula sie
            > obrazona. Wiec jeszcze raz powtorze, porownanie takie mialo sluzyc jedynie
            > rozgraniczeniu miedzy kremem przeznaczonym na since a kremem nie
            przeznaczonym
            > do tego. Nivea nie jest zadnym kosmetykiem precyzyjnym - przeznaczony jest do
            > ogolnej pielegnacji. Nigdy nie wyrazilam opinii ze jestem lepsza bo stosuje
            > lepsze kosmetyki. Powiedzialam wyraznie, zeby szukac kremow na wyzszej polce -

            > bo one, w przeciwienstwie do bardzo tanich, maja szanse zadzialac - choc nie
            > wszystkie.

            Na jakiej podstawie tak sądzisz? Naczytałaś się babskich pism? Wiesz ja też nie
            stosuję Nivea pod oczy ale znalazłam opis wspomnianego wcześniej kremu Nivea z
            Q10 pod oczy i oczywiście działanie przeciwzmarszczkowe jest podstawowe ale
            zawiera również wit.C -naturalny przeciwutleniacz, który nadaje skórze świeży
            blask i niweluje cienie. Nivea ma jeszcze "zwyklejszy" krem pod oczy i biorąc
            pod uwagę i skład i opis wydaje sie idealny na omawiane przypadłości: "Krem
            pod oczy Nivea Visage z ekstraktem z ogórka i żeń- szeniem. Redukuje cienie pod
            oczami(to wymienione na 1 miejscu!), likwiduje worki, wygładza skórę, zawiera
            filtry , zapobiega starzeniu dzięki wit E". Wieć nie pisz ,że nie jest żadnym
            kosmetykiem precyzyjnym na sińce bo Twoje Absolue i Clarins -balsam pod oczy
            tym bardziej. I nie pisz o urażaniu tylko jeszcze raz przeczytaj swoje posty. W
            kontekście powyższych argumentów którymi szafujesz od wczorajszego wieczora
            (tylko "precyzyjne" kremy na konkretne dolegliwości mogą pomóc) nazywanie
            Nivea "g..." i jednoczesne wyznanie ,że nie używało się jednak kremów wyłącznie
            działających na cienie brzmi co najmniej śmiesznie. Podałaś te składniki które
            są na podkówki. Podaj które z nich są w TWOICH kremach.


            > A propos Vitabolica Lancome:
            >
            > Contains Active Vitamin C, Ginseng and Ginkgo
            > Protects and carries by GlycovectorsTM
            > Stimulates the microcirculation
            > Revitalizes eye contours
            > Reduces dark circle and puffiness
            >
            > wg opisu ten krem ma szanse powodzenia prawda? Przykro mi, ze Cie uczulil -
            to
            > jednak nie potwierdza, czy Ci pomogl, czy nie... Skad wobec tego taka
            > dyskredytacja?
            >
            > Przykro mi, ze EL Ci nie pomogl, wyglada na dobry krem.

            Lubisz przepisywać napisy z pudełek(lub ze sklepów internetowych)a nas
            bardziej interesuje skład , a nie obietnice producenta. A jeszcze wczoraj
            twierdziłaś że nie miałaś na myśli Vitabolica:-)Wypróbowałaś go czy tylko opis
            ładnie brzmi?
            Takie opisy na pudełkach różnią się jedynie stylem i czasem kolejnością
            funkcji. Maruda nie zdyskredytowała Vitabolica a jedynie napisała ze ją
            uczulił.Ty za to jakbyś nie pamiętała zdyskredytowałaś Nivea. Ja na miejscu tej
            dziewczyny poczułabym sie dziwnie gdyby ktoś napisał mi to co co kładę na twarz
            to "g..."
            >
            >
            .
            >
            > Pierwszy krem - Clarins New Eye Contour Balm:
            >
            > Promotes smoother eye contours
            > Minimizes the signs of fatigue and dark circles in just 5 minutes
            > Suitable for those with sensitive eyes and/or contact lens wearers
            >
            > W opisie ani widu ani slychu o rzekomym dzialaniu przeciwzmarszczkowym.
            > WYraznie napisali, ze usuwa cienie w piec minut - choc akurat na te piec
            minut
            > bym nie liczyla... :)


            Tak jak Ci pisałam krem Clarinsa jest lekki i ma za zadanie zapobiegać objawom
            starzenia.I to jest na pierwszym miejscu(wygładzanie-"smoother")


            >
            > Drugi krem - Lancome Abslolute Yeux:
            >
            > A brightening eye treatment
            > Helps fade out wrinkles & dark circles
            > Instantly improves blood circulations
            > Gently firms skin while hydrating
            > Soothes away puffiness & dullness
            > Apply morning & evening around delicate eye areas
            >
            > To oczywiscie zmarszczki sa wymienione, ale glowne dzialanie to improving
            blood
            >
            > circulation (instantly :))), soothing away puffiness etc.
            >
            > U mnie ten krem zadzialal...

            Ale ja Ci wierzę. Ale by te dwa kremy zadziałały u dziewczyn z prawdziwymi
            problemami z podkówkami- nie wierzę . Ten Clarins jest dobry dla tych którzy
            przebalują noc i owe podkówki pojawią się właśnie ze zmęczenia co jest nawet
            delikatnie zasugerowane w opisie. I dla tych którzy chcą zapobiegać starzeniu
            sie skóry wokół oczu, bo jednak funkcja przeciwzmarszczkowa jest wyeksponowana
            z przodu opakowania (pod nazwą a nie z tyłu pudełka)
            • aremo Re:Dosia/Clarins:) 22.07.03, 14:43
              Pełna nazwa tego kremu-balsamu pod oczy Clarinsa to Baume Contour de Yeux, anti-
              rides(fr. ride-zmarszczka), toutes peaux.I pod spodem to samo po angielsku(jak
              to u Clarinsa)czyli w tłumaczeniu Balsam do okolic oczu, przeciwzmarszczkowy,
              dla każdego typu cery. A dopiero z tyłu pudełka dodatkowe informacje. Wiec krem
              ten jest głównie do zapobiegania starzenia.
            • Gość: Dosia Re:Dosia IP: 195.217.253.* 22.07.03, 17:36
              Aremo, to wlasciwie jakiego kremu bedziesz szukac, skoro mowisz mi, ze robie
              blad czytajac co jest napisane na opakowaniu? Rozumiem, ze mam nie wierzyc,
              jezeli na kremie jest napisane jak byk ze zapobiega podkowka, mam wybrac taki,
              na ktorym nic nie jest napisane?

              Jednoczesnie prezentujesz krem Nivea, na ktorym jest napisane... ze likwiduje
              podkowki? Dlaczego mu wierzysz w takim razie?

              Zeby wybrac krem trzeba przyjac jakas taktyke - w jaki sposob mam znalezc krem
              nie czytajac co jest na nim napisane? Na chybil trafil testujac wszystkie
              dostepne kremy w kolejnosci alfabetycznej? Ja po prostu zastosowalam sito
              eliminujac te, na ktorych nie ma wskazania, ze przeznaczone sa na podkowki.
              Udalo mi sie znalezc dwa, ktore mi podpasowaly.

              Vitabolica nie uzywalam - napisalam to wyraznie powyzej, uzywalam drugiego
              kremu Lancoma - Absolute..., ktory patrzac na sam opis jest rownie dobry. I nie
              mow mi, ze Absolute jest na zmarszczki.

              Nie rozumiem dlaczego chcesz mi za wszelka cene udowodnic czy Clarins jest czy
              nie jest na podkowki. Ja uwazam, ze jest to wyraznie na nim napisane. To po
              pierwsze. Po drugie wyraz smoothe nie sugeruje a priori ze wygladzamy
              zmarszczki, smooth to po prostu okreslenie na gladka, przyjemna w dotyku skore.
              Po trzecie, niezaleznie co jest napisane na kremie, on u mnie zadzialal. Wiec
              cos jednak w nim jest!

              Nie powiedzialam, ze Nivea to g...o, a jedynie, ze g...o da stosowanie go. To
              samo moge powiedziec o kazdym innym kremie z wyzszej polki, ktory nie ma prawa
              dzialac na podkowki. Widzisz roznice? Mikka zadnym slowem nie wspomniala, ze
              jest to Q10, mowila o zwyklym kremie Nivea. Krem Nivea kojarzy mi sie z ciezkim
              mazidlem z czasow komuny.

              A co do dziewczyn z prawdziwymi podkowkami. Uwazasz, ze ja mialam takie...
              nieprawdziwe?

              A propos. Nie czytam babskich pism.
              • aremo Re:Dosia 22.07.03, 18:13
                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                > Aremo, to wlasciwie jakiego kremu bedziesz szukac, skoro mowisz mi, ze robie
                > blad czytajac co jest napisane na opakowaniu? Rozumiem, ze mam nie wierzyc,
                > jezeli na kremie jest napisane jak byk ze zapobiega podkowka, mam wybrac
                taki,
                > na ktorym nic nie jest napisane?

                Zrobisz jak zechcesz. Sama przywołałas składniki które zapobiegają podkówkom.
                Ja podszkoliłabym sie trochę i nauczyła czytać skład (sama powołujesz się na
                Wizaż , tam jest dziewczyna która rozświetla głowę w sprawie kosmetyków)

                >
                > Jednoczesnie prezentujesz krem Nivea, na ktorym jest napisane... ze likwiduje
                > podkowki? Dlaczego mu wierzysz w takim razie?

                Nie. Napisałam Ci we wczorajszym poście ,że nie wierzę napisom na opakowaniu
                czy to jest Nivea czy Lancome. Chyba w pierwszym czy drugim poście to
                napisałam. A powołałam się na te opisy kremów by wykazać Twoją ignorancję
                (napisałaś że Nivea to g... da, bo nie jest przeznaczony na podkówki) i idąc
                tropem Twojego "rozumowania"("to co piszą na pudełku to święta prawda"). Więc
                zgodnie z Twoim rozumowaniem (bo przywołałam ten opis dla Ciebie)powinnaś
                przyznać ,że z opisu Nivea to dobry krem:-) Czyż opis nie brzmi równie dobrze
                ja Lancome, Clarins? Napiszę jasno: tak jak nie wierzę temu napisowi na Nivea
                tak nie wierzę napisom na Absolue i Clarinsie. Bo ja czytuję składy:-) I coraz
                mniej firmy kosmetyczne robią mnie w konia. Polecam artykuły Basi na Wizażu.
                Może i Tobie otworzą sie oczy. I nie będziesz piała z zachwytu nad firmami. Bo
                w Twoich postach tak naprawdę o to chodzi. Mylą Ci sie nazwy kremów, nie masz
                pojęcia co w tych kremach jest ale twierdzisz ,że "skoro Clarins Tobie pomógł
                to droższa Hela tym bardziej". A firma nie oznacza,że produkty są jakieś
                nieziemskie.
                >
                > Zeby wybrac krem trzeba przyjac jakas taktyke - w jaki sposob mam znalezc
                krem
                > nie czytajac co jest na nim napisane? Na chybil trafil testujac wszystkie
                > dostepne kremy w kolejnosci alfabetycznej? Ja po prostu zastosowalam sito
                > eliminujac te, na ktorych nie ma wskazania, ze przeznaczone sa na podkowki.
                > Udalo mi sie znalezc dwa, ktore mi podpasowaly.

                I wmawiasz ,że kremy na ogólne problemy pod oczy są na podkówki. Skoro zadajesz
                takie pytania odpowiem Ci. Jeśli nie chcesz wgłębiać się w skład kosmetyków to
                nie udawaj eksperta tylko napisz że ten i ten krem Tobie pomógł i tyle. A Ty
                (nie mając pojęcia o kosmetykach) piszesz teksty typu: "Nivea to g...da" To
                mnie obruszyło.Twoja bezczelność przy braku elementarnej wiedzy .I tylko
                dlatego zareagowałam i dyskutuję z Tobą ,a przy okazji wychodzi Twoja totalna
                ignorancja tematu o którym chcesz dyskutować.
                >

                > Nie powiedzialam, ze Nivea to g...o, a jedynie, ze g...o da stosowanie go. To
                > samo moge powiedziec o kazdym innym kremie z wyzszej polki, ktory nie ma
                prawa
                > dzialac na podkowki. Widzisz roznice? Mikka zadnym slowem nie wspomniala, ze
                > jest to Q10, mowila o zwyklym kremie Nivea.


                Gdzie jest napisane ,ze to ZWYKŁY krem Nivea?

                Krem Nivea kojarzy mi sie z ciezkim
                >
                > mazidlem z czasow komuny.


                Ale ona podała nazwę firmy. A wiesz ,że Nivea ma mnóstwo nowych, nowoczesnych
                produktów? A dziewczyna napisała, że stosuje "pod oczy Nivea". Może być to ten
                z Q10 albo pod oczy Nivea Visage. Dlaczego zakładasz że to ten w niebieskim
                pudełku?

                >
                > A co do dziewczyn z prawdziwymi podkowkami. Uwazasz, ze ja mialam takie...
                > nieprawdziwe?

                Skrót myślowy to był. Pisałam w którymś poście o wielu przyczynach podkówek.
                Niektórzy mają je od zawsze i trudno je zlikwidować. Ty nie możesz pojąc że
                tacy ludzie mogą istnieć.
                >
                > A propos. Nie czytam babskich pism.

                Twoje zaufanie i bezkrytyczne przyjmowanie tego co producenci kosmetyków
                napiszą czy powiedzą sprawiają takie wrażenie.
              • Gość: Maruda Boszzzz....... IP: *.nyc.rr.com 22.07.03, 18:19
                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                > Aremo, to wlasciwie jakiego kremu bedziesz szukac, skoro mowisz mi, ze robie
                > blad czytajac co jest napisane na opakowaniu? Rozumiem, ze mam nie wierzyc,
                > jezeli na kremie jest napisane jak byk ze zapobiega podkowka, mam wybrac
                >taki, na ktorym nic nie jest napisane?

                No wlasnie jak byk NIE JEST napisane, co juz Ci udowodnilam w moim poscie.
                Wtedy to zmienilas raptem taktyke twierdzac, ze przeciez nie tylko krem z
                wyraznym do tego zastosowaniem moze pomoc na cienie - wiec moze sie zdecyduj na
                jedna koherentna wersje.


                > Zeby wybrac krem trzeba przyjac jakas taktyke - w jaki sposob mam znalezckrem
                > nie czytajac co jest na nim napisane? Ja po prostu zastosowalam sito
                > eliminujac te, na ktorych nie ma wskazania, ze przeznaczone sa na podkowki.
                > Udalo mi sie znalezc dwa, ktore mi podpasowaly.

                Dziwne, tym bardziej, ze o cieniach na tym kremach nie jest nic napisane.

                > Vitabolica nie uzywalam - napisalam to wyraznie powyzej, uzywalam drugiego
                > kremu Lancoma - Absolute..., ktory patrzac na sam opis jest rownie dobry.

                To ja nie wiem na jaki opis patzrylas , droga Dosiu.

                > I nie mow mi, ze Absolute jest na zmarszczki.

                To ja Ci powiem - Absolue jest na zmarszczki!

                > Nie rozumiem dlaczego chcesz mi za wszelka cene udowodnic czy Clarins jest
                czy nie jest na podkowki.

                To Ty starasz sie usilnie cos udowodnic, zastanawiam sie tylko co, bo sama
                sobie przeczysz.

                > Po drugie wyraz smoothe nie sugeruje a priori ze wygladzamy
                > zmarszczki, smooth to po prostu okreslenie na gladka, przyjemna w dotyku
                skore.

                Wyraz smooth dokladnie to sugeruje - tzn zwlaszcza w opisach kremow - uwierz na
                slowo absolwentce anglistyki.


                • Gość: Dosia Re: Boszzzz....... IP: 195.217.253.* 22.07.03, 18:39
                  Gość portalu: Maruda napisał(a):

                  > Dziwne, tym bardziej, ze o cieniach na tym kremach nie jest nic napisane.


                  Boszzzzzz. Ja nie jest skoro jest?!


                  > > Po drugie wyraz smoothe nie sugeruje a priori ze wygladzamy
                  > > zmarszczki, smooth to po prostu okreslenie na gladka, przyjemna w dotyku
                  > skore.
                  >
                  > Wyraz smooth dokladnie to sugeruje - tzn zwlaszcza w opisach kremow - uwierz
                  na
                  >
                  > slowo absolwentce anglistyki.
                  >


                  No comments :))))))
                  • Gość: Maruda Re: Boszzzz....... IP: *.nyc.rr.com 22.07.03, 18:51
                    Gość portalu: Dosia napisał(a):

                    > Boszzzzzz. Ja nie jest skoro jest?!

                    Moja droga - opisy kremow (ktore nawiasem mowiac przytoczylam w poprzednim
                    poscie) przez ciebie stosowanych wzielam bezposrednio ze strony internetowej
                    producenta - niczego nie wycielamm wkleilam tak jak bylo w oryginale, ciekawa
                    jestem natomiast skad wzielas te swoje rewelacje o walce z cieniami.
          • sublustris Re: ... 22.07.03, 17:32
            Gość portalu: Dosia napisał(a):

            > ) )Na dodatek znalazlo sie pare Pan, ktore od razu probuja mnie zmieszac z
            > blotem mowiac w jakiej to polce cenowej sie znajduje, i ze niech mi sie nie
            > wydaje, ze jestem taka do przodu, bo inni uzywaja Sisleya...
            > )
            Ooooo, a ktora to Pani Ci to zarzucila konkretnie???? Oswiec mnie prosze.

            Otoz oswiecam, powiedziala to Sublustris:
            >
            > "Posiadanie przez ciebie kremu HR nie mianuje automatycznie do rangi
            eksperta -gdyby cena miala o tym decydowac - znalazlabys sie moze w pierwszej
            setce ale tych... "nieco wyzej jak sredniopolkowych" - w department
            stores/drug stores"- bowiem takim mianem okreslane sa kremy za 30-50$ tu w US,
            przynajmniej w moim otoczeniu". >



            nazywasz to zmieszaniem z blotem??? ja bym nazwala to zwyklym stwierdzeniem
            faktu - w odpowiedzi ze HR to "najwyzsza" polka - BTW to ty zaczelas owe
            akcentowanie kupna kremu z takowej i ganienie innych za zakup "tanich
            g..."
            co do reszty mego postu-czesc o ekspercie to rowniez ogolny i wszystkim
            oczywisty fakt i teraz traktuj to dowolnie-w zaleznosci czy nalezysz do tych
            osob co po zakupie kremu zamieniaja sie w eksperta, czy tez nie.
            "zmieszanie z blotem" nastapilo wylacznie w twojej glowie, "czapka gore"?
            :-/
            • Gość: Dosia Re: ... IP: 195.217.253.* 22.07.03, 17:48
              sublustris napisała:

              > > nazywasz to zmieszaniem z blotem??? ja bym nazwala to zwyklym stwierdzeniem
              > faktu - w odpowiedzi ze HR to "najwyzsza" polka -

              a gdzie dokonalam stwierdzenia, ze HR to NAJWYZSZA polka. Cytat?


              BTW to ty zaczelas owe
              > akcentowanie kupna kremu z takowej i ganienie innych za zakup "tanich
              > g..."

              A gdzie uzylam sforumlowania "tanie g...". Cytat?
              Jezeli masz na mysli sformulowanie, ze stosowanie zwyklego kremu nivea na
              podkowki "g...o" da, to ja przepraszam, ale nie doszukuje sie tu "ganienia"
              innych za zakup tanich "g...". Nawet slowem nie napomknelam o cenie!


              > co do reszty mego postu-czesc o ekspercie to rowniez ogolny i wszystkim
              > oczywisty fakt i teraz traktuj to dowolnie-w zaleznosci czy nalezysz do tych
              > osob co po zakupie kremu zamieniaja sie w eksperta, czy tez nie.
              > "zmieszanie z blotem" nastapilo wylacznie w twojej glowie, "czapka gore"?
              > :-/


              Nie jestem ekspertem i nie pretenduje do miana bycia ekspertem. Opisalam tylko
              moje doswiadczenia. Moze dla niektorych beda przedstawialy wartosc, bo na pewno
              wartosci nie ma dolujace stwierdzenie, ze i tak wszystko jest dziedziczne.
              • sublustris Re: ... 22.07.03, 18:15
                cytaty Dosi dla Dosi:

                dosia napisala:
                "Sama mowisz, ze stosujesz lekkie kremy pod oczy i to nieregularnie, w dodatku
                jest to... Nivea. To czego Ty wlasciwie oczekujesz po takiej pielegnacji? mam
                wrazenie, ze wszystkie dziewczyny, ktore twierdza, ze "nic, absolutnie nic, na
                sto procent nic, sie nie da zrobic z podkowkami", chyba nie zrozumialy tego co
                powiedzialam. Krem Nivea stosowany sporadycznie pod oczy g...o, za
                przeproszeniem da. Wiec nie mowcie mi, ze nic nie dziala, tylko kupcie
                porzadny krem!"

                "Na since pod oczami MOZNA poradzic, nawet jesli ma sie je od dziecinstwa.
                Wystarczy b. dobry krem z wyzszej polki. Ale krem Nivea nie pomoze. Jezeli
                uzywasz kremu Nivea masz prawo oczekiwac, ze problem podkrazonych oczu
                pozostanie obecny w Twoim zyciu na zawsze - i wtedy mozesz nawet mowic, ze to
                taka uroda, a skore masz cienka jak ksiezniczka. Tylko nie obwieszczaj swoich
                pogladow wszem i wobec, jakby byla to prawda objawiona. I nie udzielaj
                bezwartosciowych rad innym forumowiczkom."

                zapomnial wol jak cieleciem byl
                (cos mi te przyslowia tu same podchodza)
                • Gość: Dosia Re: ... IP: 195.217.253.* 22.07.03, 18:35
                  sublustris napisała:

                  >
                  > dosia napisala:
                  > "Sama mowisz, ze stosujesz lekkie kremy pod oczy i to nieregularnie, w
                  dodatku
                  > jest to... Nivea. To czego Ty wlasciwie oczekujesz po takiej pielegnacji? mam
                  > wrazenie, ze wszystkie dziewczyny, ktore twierdza, ze "nic, absolutnie nic,
                  na
                  > sto procent nic, sie nie da zrobic z podkowkami", chyba nie zrozumialy tego
                  co
                  > powiedzialam. Krem Nivea stosowany sporadycznie pod oczy g...o, za
                  > przeproszeniem da. Wiec nie mowcie mi, ze nic nie dziala, tylko kupcie
                  > porzadny krem!"
                  >

                  Powtorze cytat, "krem Nivea stosowany sporadczynie pod oczy g...o, za
                  przeproszeniem da". Czy to jest to samo, co krem Nivea to g...o? No bo jezeli w
                  ten sposob bedziecie interpretowac kazde moje slowo, to sory ale nie mamy o
                  czym dyskutowac.
                  To samo moglo by byc "krem Sisleya stosowany sporadczynie pod oczy g...o, da".
                  Czy powiedzialam, ze krem Sisleya jest zly?

                  Czy z tego mozna wywnioskowac, ze preferuje tylko drogie kosmetyki z najwyzszej
                  polki, a dziewczyny ktore kupuja tansze sa do niczego???? Moja wypowiedz
                  tyczyla sie uzywania zwyklego kremu Nivea, sporadczynie pod oczy w kontekscie
                  jego walki z cieniami.

                  Logika na pierwszym miejscu!!!



                  > "Na since pod oczami MOZNA poradzic, nawet jesli ma sie je od dziecinstwa.
                  > Wystarczy b. dobry krem z wyzszej polki. Ale krem Nivea nie pomoze. Jezeli
                  > uzywasz kremu Nivea masz prawo oczekiwac, ze problem podkrazonych oczu
                  > pozostanie obecny w Twoim zyciu na zawsze - i wtedy mozesz nawet mowic, ze to
                  > taka uroda, a skore masz cienka jak ksiezniczka. Tylko nie obwieszczaj swoich
                  > pogladow wszem i wobec, jakby byla to prawda objawiona. I nie udzielaj
                  > bezwartosciowych rad innym forumowiczkom."
                  >



                  napisalas powyzej nastepujace slowa "w odpowiedzi ze HR to "najwyzsza"
                  polka...". Poprosilam Cie o cytat, gdzie taki poglad sformulowalam. A Ty
                  znalazlas zdanie "wystarczy b. dobry krem z wyzszej polki" i twierdzisz, ze
                  oznacza to ze "HR to najwyzsza polka". Ciekawe....

                  >
                  >
                  • sublustris Re: ... 22.07.03, 19:07
                    Gość portalu: Dosia napisał(a):
                    > Logika na pierwszym miejscu!!!

                    Oj Dosiu, wpierw stworz grunt by logika miala szanse zaistniec (btw, masz na
                    mysli formalna czy matematyczna?:-))) - popracuj nad forma przekazu (brak
                    kosekwencji w twoich wypowiedziach i zrecznosci w wypowiadaniu mysli).
              • aremo Re: ... 22.07.03, 18:27
                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                > > > Jezeli masz na mysli sformulowanie, ze stosowanie zwyklego kremu nivea na
                > podkowki "g...o" da

                Skoro tak chcesz cytatów to ja również proszę Cię o cytat (parę już razy).Gdzie
                Mikka napisała że to zwykły krem Nivea. W poście z 18.07 z 15.56
                napisała: "Stosuję lekki krem nawilżający pod oczy, ostatnio Nivea".

                >
                > Opisalam tylko
                > moje doswiadczenia.

                No właśnie ,że nie tylko. Bo nie sadzę ,że zabrałabym głos gdybyś napisała
                np.: "stosowałam Absolue i Clarinsa na cienie, zlikwidowały mój problem,
                polecam". Bawisz się w eksperta podważając(szydząc wrecz momentami) opinie
                dziweczyn o skłonnościach genetycznych, o stosowaniu skromniejszych kremów o
                których piszesz,że g...dają. A skąd wiesz.I dlaczego polecasz "Helenę":-) ,
                Vitabolic, Power A choć nie stosowałaś? To "opisanie tylko swoich doświadczeń"?
                • Gość: Dosia Re: ... IP: 195.217.253.* 22.07.03, 18:42
                  aremo napisała:

                  > Gość portalu: Dosia napisał(a):
                  >
                  > > > > Jezeli masz na mysli sformulowanie, ze stosowanie zwyklego kremu
                  > nivea na
                  > > podkowki "g...o" da
                  >
                  > Skoro tak chcesz cytatów to ja również proszę Cię o cytat (parę już
                  razy).Gdzie
                  >
                  > Mikka napisała że to zwykły krem Nivea. W poście z 18.07 z 15.56
                  > napisała: "Stosuję lekki krem nawilżający pod oczy, ostatnio Nivea".
                  >
                  > >


                  Dla mnie lekki nawilzajacy pod oczy krem to lekki nawilzajacy pod oczy krem.

                  > > Opisalam tylko
                  > > moje doswiadczenia.
                  >
                  > No właśnie ,że nie tylko. Bo nie sadzę ,że zabrałabym głos gdybyś napisała
                  > np.: "stosowałam Absolue i Clarinsa na cienie, zlikwidowały mój problem,
                  > polecam". Bawisz się w eksperta podważając(szydząc wrecz momentami) opinie
                  > dziweczyn o skłonnościach genetycznych, o stosowaniu skromniejszych kremów o
                  > których piszesz,że g...dają. A skąd wiesz.I dlaczego polecasz "Helenę":-) ,
                  > Vitabolic, Power A choć nie stosowałaś? To "opisanie tylko swoich
                  doświadczeń"?


                  Napisalam gdzies, ze skoro mi pomogl Clarins, a to nie jest najwyzsza polka, to
                  znaczy, ze PEWNIE lepsze firmy maja lepsze kremy. I od razu zastrzegam, ze to
                  nie jest krytyka tanich kremow...
                  • aremo Re: ... 22.07.03, 19:03
                    Gość portalu: Dosia napisał(a):

                    >
                    > Dla mnie lekki nawilzajacy pod oczy krem to lekki nawilzajacy pod oczy krem.

                    No właśnie. Dla mnie też . I Nivea ma właśnie takie lekkie kremy pod oczy o
                    których Ci pisałam:-) I nie jest to zwykły krem Nivea który kojarzy sie Tobie z
                    dawnymi czasami. Bo on na pewno nie był lekki więc skojarzenie Twoje: raczej
                    pudło.

                    >
                    >
                    > Napisalam gdzies, ze skoro mi pomogl Clarins, a to nie jest najwyzsza polka,
                    to
                    >
                    > znaczy, ze PEWNIE lepsze firmy maja lepsze kremy. I od razu zastrzegam, ze to
                    > nie jest krytyka tanich kremow...

                    Ale zachwyt firmami na pewno i niewielka wiedza na temat kosmetyków:-) Lepsza
                    firma to taka która ma ładniejsze reklamy, wytworne pudełka? Teraz nie dziw
                    się ,że sądziłam że zaczytujesz się w babskich pismach (tam piszą z zachwytem o
                    tych zastosowanych molekułach w kremie wyprodukowanym w kosmicznym
                    laboratorium, o składzie nic bo to za ciężki temat dla czytelniczek) . Na
                    przyszłość jak będziesz polecać na forum kremy to skup się na tych które
                    stosowałaś. Gdybyś wgłębiła sie bardziej w skład czy tajniki przemysłu
                    kosmetycznego wiedziałabyś że te lepsze firmy robią też buble więc nie polecaj
                    w ciemno. I dlatego takie forum by polecać sobie sprawdzone preparaty z różnych
                    półek a nie wypisywać banały jak z reklamy. Lepiej polecać konkretne ,
                    wypróbowane produkty a nie piać z zachwytu nad Heleną której się nie stosowało.
                    Przyjrzyj się temu wątkowi. KIEDY napisałaś jakie kremy Tobie pomogły? Dopiero
                    wczoraj. A wcześniej zachwalałaś nieużywane prezez Ciebie kremy z wyższej półki
                    i ośmieszałaś inne(i opinie innych) .
          • Gość: Maruda Dosia - ponownie IP: *.nyc.rr.com 22.07.03, 17:44
            Ok, Dosiu, skoro chcesz sie licytowac na napisy z ulotek zalaczonych do
            kremow????, prosze bardzo:

            Sisle?a Eye Cream: Specially designed for eyes and lips.
            ? Targets the fragile, vulnerable areas around the eyes and lips.
            ? Skin is toned, more resilient, and brighter.
            ? Just half an hour after application, hydration is improved by 43% (in part
            due to a new marine extract).
            ? Surface lines are reduced by an average of 23% in just the first month of
            use.
            ? Under-eye circles and puffiness also diminish.
            ? Benefits improve with continued use.
            ? Fights free radicals and helps retard the aging process with vitamin E and B-
            5.
            ? Reinforces skin's natural barrier with vitamin F.
            ? Helps fight the formulation of lines and under-eye puffiness with extracts of
            wild daisy and licorice.

            La Mer
            As seen in Elle magazine (May 2003 issue).
            Specially created for the skin's most delicate area, this intensive treatment
            combines marine extracts and advanced botanicals, with a triple concentration
            of the original Miracle Broth? found in CrŹme de la Mer.
            The Eye Balm:
            ? Dramatically diminishes the appearance of lines, wrinkles, and dark circles
            as it soothes, smooths, and softens.
            ? Promotes a more youthful appearance with a unique photonic complex that
            harnesses and directs light.
            ? Brings energy and vibrancy to the stressed skin around the eyes with luminous
            Brazilian malachite.
            ? Also provides excellent results when applied to other vulnerable areas, such
            as smile lines and forehead lines.



            La Prairie
            Cellular Moisturizer Eye
            The powerful ingredients include:
            ? A blend of moisturizing ingredients, anti-irritants, humectants, and sea
            emollients, delivered via separate systems so skin is moisturized only where it
            needs it.
            ? Vitamin A, to help firm and smoothe the skin.
            ? Vitamin C, which provides essential antioxidant protection against
            environmental stresses and damaging free radicals.
            ? Vitamin K, which helps diminish the appearance of dark under-eye circles and
            uneven pigmentation.
            ? Coenzyme Q10, an antioxidant that helps enhance the performance of essential
            vitamins by stimulating cellular energy.
            ? Grape seed extract, a potent antioxidant.
            ? Cellular complex, which helps energize and nourish the skin via a combination
            of ginseng root extract, horsetail extract, and glycoproteins.
            ? A healthy dose of UVA and UVB sunscreens that deliver enhanced SPF protection
            without irritating the skin.


            Cle de Peau Beaute Baume Contour des Yeux
            A rich revitalising cream specifically formulated for the delicate eye area.
            It maintains the optimal moisture level, promotes skin functions, thus
            preventing and reducing the appearance of fine lines, dark circles and the
            other signs of premature skin ageing. It contains Retinol, a revitalizing
            ingredient.

            Sérum Contour des Yeux and Baume Contour des Yeux are used morning and evening
            as the last step of the daily skincare programme. Apply by patting with the
            fingertips until the product is completely absorbed.

            Jak zapewnie zauwazysz, KAZDY z tych kremow wymienia walke z cieniami jako
            jedna z zalet tych kremow, wiec moze zasiegnij konkretnej informacjii zanim
            zaczniesz wydawac radykalne sady.

            Natomiast kremy przez Ciebie przytoczone/uzywane:

            Clarins Eye Contour Balm, 0.7 oz.

            Ideal for all skin types to smooth and soften skin. Special light correcting
            pigments diffuse visible lines and imperfections. Minimizes the appearance of
            fine lines and crow?s feet.

             
            ABSOLUE EYE
            Absolute Replenishing Eye Treatment

            znajduje sie w lancome product directory pod odnosnikiem 'LOSS OF CLARITY
            SIGNIFICANT DRYNES" (tzn. ze wskazaniem na ten wlasnie problem, pod odnosnikiem
            dark undereye circles jest tylko vitabolic)

            Absolue breakthrough for mature skin: now the eyes have it!
            This patents-pending formula, featuring a breakthrough bio-network of natural
            ingredients-wild yam, soy and sea algae extracts-intensely moisturizes,
            improves firmness, brightens with light diffusers and revives skin clarity in
            the delicate eye area.


            ZADEN z nich nic nie wspomina o cieniach, dlatego miedzy innymi ich nigdy nie
            uzywalam.

            • Gość: Dosia Re: Dosia - ponownie IP: 195.217.253.* 22.07.03, 17:56
              >
              > ZADEN z nich nic nie wspomina o cieniach, dlatego miedzy innymi ich nigdy nie
              > uzywalam.


              Podobno uzywalas juz wszystkiego?

              Jezeli nie, to radze dwa wymienione przeze mnie kremy. Mimo, ze wg Twoich
              informacji sa one na zmarszczki.

              BO chyba lepiej skorzystac z rady, niz zyc cale zycie w przeswiadczeniu, ze
              jest sie obciazonym dziedzicznie?
              • Gość: Maruda Re: Dosia - ponownie IP: *.nyc.rr.com 22.07.03, 18:07
                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                > Podobno uzywalas juz wszystkiego?

                Nie WSZYSTKIEGO, ale bardzo wielu z nich.

                > Jezeli nie, to radze dwa wymienione przeze mnie kremy. Mimo, ze wg Twoich
                > informacji sa one na zmarszczki.

                Nie moich informacji,a informacji producenta.

                > BO chyba lepiej skorzystac z rady, niz zyc cale zycie w przeswiadczeniu, ze
                > jest sie obciazonym dziedzicznie?

                Racja, zawsze mozna sie rowniez posmarowac kemem na hemoroidy, a noz widelec
                rozpusci te glupie cienie, nieprawdaz???
                • Gość: Dosia Re: Dosia - ponownie IP: 195.217.253.* 22.07.03, 18:15
                  Gość portalu: Maruda napisał(a):

                  >
                  > Nie WSZYSTKIEGO, ale bardzo wielu z nich.

                  W pierwszym poscie napisalas, ze wszystkiego i wiesz na pewno, ze nic nie
                  dziala...


                  > > BO chyba lepiej skorzystac z rady, niz zyc cale zycie w przeswiadczeniu, z
                  > e
                  > > jest sie obciazonym dziedzicznie?
                  >
                  > Racja, zawsze mozna sie rowniez posmarowac kemem na hemoroidy, a noz widelec
                  > rozpusci te glupie cienie, nieprawdaz???


                  A ktoz tu mowi o kremie na hemoroidy? Mowie, o dwoch kremach, ktorych nie
                  uzywalas, a ktore u mnie zadzialaly. Dlaczego myslisz, ze u Ciebie sie to nie
                  uda? Boisz sie ze mit o dziedzicznosci trzeba bedzie odrzucic?
                  • Gość: Maruda Re: Dosia - ponownie IP: *.nyc.rr.com 22.07.03, 18:28
                    Gość portalu: Dosia napisał(a):

                    > W pierwszym poscie napisalas, ze wszystkiego i wiesz na pewno, ze nic nie
                    > dziala...

                    Kochanie, to trzeba mnie bylo uprzedzic, ze masz ograniczone slownictwo i nie
                    umiesz odroznic luznego sformulowania od doslownego okreslenia.
                    Otoz wyjasnie ci powolutku - NIE, nie uzywalam absolutnie kazdego kremu pod
                    oczy jaki znajduje i kiedykolwiek sie znajdowal na rynku - byloby to cokolwiek
                    trudne do wykonania, musialabym nic w zyciu nie robic tylko podrozowac po
                    swiecie i testowac kremy, uzywalam ich za to tyle, ze juz dawno stracilam
                    rachube.

                    > A ktoz tu mowi o kremie na hemoroidy? Mowie, o dwoch kremach, ktorych nie
                    > uzywalas, a ktore u mnie zadzialaly. Dlaczego myslisz, ze u Ciebie sie to nie
                    > uda? Boisz sie ze mit o dziedzicznosci trzeba bedzie odrzucic?

                    Moja droga, a moze jednak komus pomogl krem na hemoroidy?? Zawsze jakas szansa
                    jest, ze jednak rozpusci te cienie - byc moze podobna jak szansa przy
                    stosowaniu kremu na zmarszki, moze mniejsza, kto wie...
                    • Gość: Dosia Re: Dosia - ponownie IP: 195.217.253.* 22.07.03, 18:48
                      Gość portalu: Maruda napisał(a):

                      > Gość portalu: Dosia napisał(a):
                      >
                      > > W pierwszym poscie napisalas, ze wszystkiego i wiesz na pewno, ze nic nie
                      > > dziala...
                      >
                      > Kochanie, to trzeba mnie bylo uprzedzic, ze masz ograniczone slownictwo i nie
                      > umiesz odroznic luznego sformulowania od doslownego okreslenia.
                      > Otoz wyjasnie ci powolutku - NIE, nie uzywalam absolutnie kazdego kremu pod
                      > oczy jaki znajduje i kiedykolwiek sie znajdowal na rynku - byloby to
                      cokolwiek
                      > trudne do wykonania, musialabym nic w zyciu nie robic tylko podrozowac po
                      > swiecie i testowac kremy, uzywalam ich za to tyle, ze juz dawno stracilam
                      > rachube.



                      Kochanie. Na tym forum wszyscy biora slowa wszystkich bardzo doslownie, nawet
                      bardziej niz doslownie. Ja podobno powiedzialam, ze krem Nivea to g...o, a
                      Mikka jest nizej ode mnie w drabinie spolecznej bo nie uzywa kremow
                      z "najwyzszej" polki, w przeciwienstwie do mnie, ktora oczywiscie uzywam tylko
                      tych z "najwyzszej" polki. Nie wspomne juz o tym, ze trzy razy wysmialyscie
                      mnie za nieszczesliwe sforulowanie "rozpuszczanie cieni", ktore jakkolwiek
                      literalne dobrze oddawalo sens. Podobno tez powiedzialam jeszcze pare innych
                      rzeczy...


                      > Moja droga, a moze jednak komus pomogl krem na hemoroidy?? Zawsze jakas
                      szansa
                      > jest, ze jednak rozpusci te cienie - byc moze podobna jak szansa przy
                      > stosowaniu kremu na zmarszki, moze mniejsza, kto wie...


                      To po co w ogole jest to forum skoro i tak wiadomo, ze jednym pomaga jedno, a
                      drugim co innego? Nie lepiej testowac samemu?
                      • Gość: Maruda Re: Dosia - ponownie IP: *.nyc.rr.com 22.07.03, 19:06
                        Gość portalu: Dosia napisał(a):

                        > Kochanie. Na tym forum wszyscy biora slowa wszystkich bardzo doslownie, nawet
                        > bardziej niz doslownie. Ja podobno powiedzialam, ze krem Nivea to g...o, a
                        > Mikka jest nizej ode mnie w drabinie spolecznej bo nie uzywa kremow
                        > z "najwyzszej" polki, w przeciwienstwie do mnie, ktora oczywiscie uzywam
                        tylko
                        > tych z "najwyzszej" polki. Nie wspomne juz o tym, ze trzy razy wysmialyscie
                        > mnie za nieszczesliwe sforulowanie "rozpuszczanie cieni", ktore jakkolwiek
                        > literalne dobrze oddawalo sens. Podobno tez powiedzialam jeszcze pare innych
                        > rzeczy...

                        Widzisz Dosiu, caly problem w tym, ze niepotrzebnie zaczelas obrazac ludzi i
                        uzywac zwrotow sugerujacych wyraznie nie tylko brak kultury osobistej, ale
                        rowniez wywyzszanie sie nad maluczkimi stosujacymi jakies tam 'nivea' - no
                        chyba, ze wymyslanie ludziom, ze stosowanie takiej nivei 'g... da' to wedlug
                        ciebie norma formulowania wlasnych wnioskow i zwracania sie do innych ludzi.
                        Wtakim wypadku pozwole sobie zakonczyc ta dyskusje ti i teraz.
                        A zamiast poprostu przyznac sie do bledu i przeprosic idziesz w zaparte i coraz
                        bardziej placzesz sie w zeznaniach, mimo iz udowodniono ci, ze nie masz racji.
                        Nie znam cie Dosiu i nie mam do ciebie nic osobiscie, ale zrozum, ze nikt tu
                        sie do ciebie nie czepia za ojczyzne, ale za to co i JAK o tym piszesz.

                        > To po co w ogole jest to forum skoro i tak wiadomo, ze jednym pomaga jedno, a
                        > drugim co innego? Nie lepiej testowac samemu?

                        Dosiu, gdybys napisala 'uzylam takiego a takiego kremu. bardzo mi pomogl.
                        koniec, kropka' nikt by ci slowa nie powiedzial, ty natomiast wyciagnelas swoje
                        wlasne dalekosezne wnisoki i zaprezenowalas je jako jedyna prawdziwa wersje, no
                        bo przeciez jak ty o czyms nie wiesz to to nie istnieje, przy okazji obrazajac
                        ludzi.

                        Tak w ogole to ta cala dyskusja nie ma sensu i jest zupelnie jalowa, bo co
                        kilka osob to samo powtarza, a ty albo tego nie widzisz albo nie chcesz
                        zobaczyc i tylko tlumaczysz, ze to wszyscy inni nie maja racji. Trudno.

                        Zegnam i mniej nerwow zycze
                      • aremo Re: Dosia - ponownie 22.07.03, 19:15
                        Gość portalu: Dosia napisał(a):


                        > Ja podobno powiedzialam, ze
                        > Mikka jest nizej ode mnie w drabinie spolecznej bo nie uzywa kremow
                        > z "najwyzszej" polki, w przeciwienstwie do mnie, ktora oczywiscie uzywam
                        tylko
                        > tych z "najwyzszej" polki.


                        Kto Ci zasugerował ,że to napisałaś , gdzie? Cytat proszę , bo ciekawa jestem.
                        Moze po prostu tak myślisz sama?


                        Nie wspomne juz o tym, ze trzy razy wysmialyscie
                        > mnie za nieszczesliwe sforulowanie "rozpuszczanie cieni", ktore jakkolwiek
                        > literalne dobrze oddawalo sens. Podobno tez powiedzialam jeszcze pare innych
                        > rzeczy...

                        Bardzo dużo dziwnych rzeczy powiedziałaś , szczególnie rewelacji na temat
                        zwalczania podkówek.

                        >
                        > >
                        > To po co w ogole jest to forum skoro i tak wiadomo, ze jednym pomaga jedno, a
                        > drugim co innego?

                        Ale czasem jest tak że zawęża sie krąg poszukiwań gdy 1, 5, 10 osoba potwierdzi
                        działanie danego preparatu. Z podkówkami to ciężki problem bo mało komu
                        faktycznie kosmetyki pomagają. Jeśliby tak było nie cieszyłby sie takim
                        powodzeniem np.korektor YSL czy w ogóle korektory.
          • Gość: Maruda I jeszcze pare slow IP: *.nyc.rr.com 22.07.03, 18:04

            >Z kolei Ty powiedzialas, zebym sie ze swoimi radami schowala, bo ty
            uzywalas...
            i tu padly nazwy, ktore mialy mnie rzucic na kolana.

            Nic takiego nie powiedzialam, powiedzialam tylko, ze wyprobowalam znacznie
            wiecej kremow z kazdej polki. Jesli glupia nazwa kremu potrafi cie 'rzucic na
            kolana' to moje serdeczne kondolencje.

            >owszem negujesz i
            jestes bardzo bliska radykalnych uogolnien twierdzac, ze wszystkie dziewczyny
            tez pewnie sa dziedzicznie obciazone.

            Kolejna perelka! A gdziez to ja cos takiego napisalam!?? Caly czas zastrzegalam
            sie, ze moje wnioski ograniczaja sie tylko dla osob z podobnym do mojego
            problemem!

            >A co do prezentacji wnioskow z wlasnych
            doswiadczen to ja rowniez je zaprezentowalam (w przeciwienstwie do Twoich
            obserwacji byly to doswiadczenia pozytywne,a wiec dajace nadzieje innym
            dziewczynom) - Ty okreslilas to prezentowaniem "bzdur" - wiec nie mow, ze
            jestes daleka od radykalnych uogolnien!

            Raczysz zartowac, droga Dosiu - uzylas raptem dwa kremy i oswiadczylas wszem i
            wobec ze znalazlas cudowne panaceum rozpuszczajace cienie pod oczami to ci
            wytlumaczylam, ze to niezupelnie tak dziaala, a juz napewno nie u wszystkich.

            >Uzylas sforumlowania "sorry, Dosiu, ale to wierutna bzdura"... Ja to odbieram
            jako dyskredytacje moich "osobistych doswiadczen"

            Dyskredytowalam nie twoje osobiste doswiadczenia ale dalekosiezne wniski jakie
            z nich wyciagnelac. Poza tym zwrocilam sie do ciebie grzecznie, a 'najgorszym'
            slowem jakie uzylam bylo' bzdura' - jesli to jest dla ciebie obrzucanie blotem
            to daruj...

            >Krytykujac moja wypowiedz, sforumlowalas, czy tego chcesz czy nie chcesz,
            twierdzenie o dziedziczeniu sincow a co za tym idzie, ze na pewno kazda
            dziewczyna ktora ma je od DLUZSZEGO CZASU jest rowniez genetycznie obciazona.

            Prosze mi nie wkladac w usta czegos czego nie napisalam - nic takiego nie
            stwierdzilam.

            > Twierdzisz, ze sa osoby, ktorym zaden krem nie pomoze. Byc moze.
            Ale skad wiesz ktore to osoby?

            Wiem , ze JA jestem taka osoba, o Mice sie nie wypowiadalam. Oczywiscie, ze
            nigdy niec nie wiadomo, zawsze mozna miec nadzieje, ze jakis krem cudownie
            zadziala. ALE twierdzenie, ze jest napewno jakis cudowny krem, ktory na to
            pomoze moze byc b. szkodliwe, zwlaszcza dla dziewczyn o mniejszej zawartosci
            portfela, ktore kazdy grosik beda odkladaly na 'cudowny' krem ludzac sie , ze
            im pomoze - szansa, ze jakikolwiek krem wybieli wieloletnie cienie, na ktore
            nic niepomagalo jest znikoma, w przypadku cieni dziedzicznych - praktycznie
            zerowa, chociaz oczywoscie jak juz wspomnialam zawsze mozna miec cicha
            nadzieje.... Ja mam za soba cale mnostwo kremow, serum, zeli i co nie tylko i
            zwiazanych z tym frustracji i zawiedzionych nadzieji , ktorych chcialam
            oszczedzic innym dziewczynom z podobnym problemem.
            Uwazam, ze epiej przestac sie ludzic a zamiast tego pogodzic sie ze soba,
            zainwestowac w korektor i kupic dobry srodek pielegnujacy (na suchej,
            wyniszczonej skorze cienie sa znacznie bardziej widoczne) - ale to oczywiscie
            mooja wlasna opinia , z ktora mozna sie zgodzic lub nie.

            >NO wlasnie, skad wiesz, kto dziedziczy, a kto nie - skoro nie dajesz
            dziewczynom szans sprobowac? Bo Tobie sie nie udalo?

            jak wyzej.

            >Nieprawda. Sama dlugo szukalam, zanim znalazlam.Dopiero po pewnym czasie
            nauczylam sie troszke zwracac uwage na przeznaczenie kremu. Dotad bowiem zawsze
            wydawalo mi sie, ze krem pod oczy to krem pod oczy - kazdy jest taki sam.
            Doswiadczenie nauczylo mnie, ze sie mylilam.

            No widzisz, i tu sie roznimy, bo ja od samego poczatku zwracalam na to uwage,
            czytalam ulotki, wiedzialam jak dziala jaki skladnik i kupujac krem na to
            zwracalam uwage.


            >A wiec jednak szukasz tego idealnego kremu? Wiec dlaczego skrytykowalas moja
            propozycje "szukania do upadlego"? Wczesniej wyraznie napisalas, ze dalas sobie
            spokoj...

            Dalam sobie spokoj z 'rozpuszczaniem cieni' - nadal szukam idealnego kremu
            pielegnacyjnego, co chwila na rynku pojawia sie nowy krem, a ja lubie
            eksperymentowac.

            >Wydaje mi sie, ze nie wszystkie kremy, ktore stosowalas mogly miec dzialanie
            przeciw-podkowkowe. Stad byc moze (zaznaczam, byc moze) Twoje niepowodzenia.

            To juz wyjasnilam w poprzednim poscie, jak tez powyzej.

            > NIe napisalas, ze
            uzywalas ich kiedykolwiek, wiec moze jednak warto sprobowac? Nie gwarantuje, ze
            zadzialaja u Ciebie, ale a nuz?

            To rowniez juz wyjasnilam


            Zegnam

            M.
            • Gość: Dosia Re: I jeszcze pare slow IP: 195.217.253.* 22.07.03, 18:25
              Gość portalu: Maruda napisał(a):

              > > Nic takiego nie powiedzialam, powiedzialam tylko, ze wyprobowalam znacznie
              > wiecej kremow z kazdej polki. Jesli glupia nazwa kremu potrafi cie 'rzucic na
              > kolana' to moje serdeczne kondolencje.
              >

              Nie rzucila, ale Ty pisalas to z takim przeswiadczeniem.


              > Raczysz zartowac, droga Dosiu - uzylas raptem dwa kremy i oswiadczylas wszem
              i
              > wobec ze znalazlas cudowne panaceum rozpuszczajace cienie pod oczami to ci
              > wytlumaczylam, ze to niezupelnie tak dziaala, a juz napewno nie u wszystkich.


              A skad Ty mozesz to wiedziec, skoro akurat tych dwoch cudownych kremow nie
              uzywalas? Po drugie nie uzylam raptem dwoch kremow, bo napisalam juz chyba sto
              razy wyraznie, ze podkowki mialam od lat i wyprobowalam b. duzo kosmetykow na
              chybil trafi. Te dwa zadzialaly.

              > Dyskredytowalam nie twoje osobiste doswiadczenia ale dalekosiezne wniski
              jakie
              > z nich wyciagnelac.

              Mam prawo wyciagac wnioski, i mam prawo dzielic sie z innymi dziewczynami,
              ktore mysla ze sa dziedzicznie obciazone! Ty im dajesz rade w stylu "jestescie
              obciazone, nic sie nie da z tym robic". Ja im daje konkretna rade. Zeby
              sprobowaly.



              > Prosze mi nie wkladac w usta czegos czego nie napisalam - nic takiego nie
              > stwierdzilam.

              Owszem powiedzialas, ze jesli ma sie cienie od dziecinstwa to jest to sprawa
              dziedziczna.

              >
              > Wiem , ze JA jestem taka osoba, o Mice sie nie wypowiadalam. Oczywiscie, ze
              > nigdy niec nie wiadomo, zawsze mozna miec nadzieje, ze jakis krem cudownie
              > zadziala.

              A wiec jednak...??? Wiesz ze TY jestes taka osoba, tak ja JA wiem, ze mi cos
              pomoglo! Mam takie samo prawo wyrazac ogolne sforulowania na podstawie moich
              doswiadczen co i Ty.

              ALE twierdzenie, ze jest napewno jakis cudowny krem, ktory na to
              > pomoze moze byc b. szkodliwe, zwlaszcza dla dziewczyn o mniejszej zawartosci
              > portfela, ktore kazdy grosik beda odkladaly na 'cudowny' krem ludzac sie , ze
              > im pomoze - szansa, ze jakikolwiek krem wybieli wieloletnie cienie, na ktore
              > nic niepomagalo jest znikoma,

              mi pomoglo.


              w przypadku cieni dziedzicznych - praktycznie


              Ach znowu te "dziedziczne cienie". Coz to takiego w dalszym ciagu nie wiem.
              Moze ponownie upomne sie o publikacje?


              > zerowa, chociaz oczywoscie jak juz wspomnialam zawsze mozna miec cicha
              > nadzieje.... Ja mam za soba cale mnostwo kremow, serum, zeli i co nie tylko i
              > zwiazanych z tym frustracji i zawiedzionych nadzieji , ktorych chcialam
              > oszczedzic innym dziewczynom z podobnym problemem.


              NO to teraz Cie pewnie swieta zrobia. Taka dobra jestes, sama probowalas, ale
              innym chcesz oszczedzic cierpien. Jakie to szlachetne.




              > > NIe napisalas, ze
              > uzywalas ich kiedykolwiek, wiec moze jednak warto sprobowac? Nie gwarantuje,
              ze
              >
              > zadzialaja u Ciebie, ale a nuz?
              >
              > To rowniez juz wyjasnilam


              Gdzie?
              • Gość: Maruda Re: I jeszcze pare slow IP: *.nyc.rr.com 22.07.03, 18:44
                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                > Nie rzucila, ale Ty pisalas to z takim przeswiadczeniem.

                Dosia, przetrzyj ta szklana kule szmatka albo co, bo cos nie bardzo ci dziala/


                > A skad Ty mozesz to wiedziec, skoro akurat tych dwoch cudownych kremow nie
                > uzywalas? Po drugie nie uzylam raptem dwoch kremow, bo napisalam juz chyba
                >sto razy wyraznie, ze podkowki mialam od lat i wyprobowalam b. duzo kosmetykow
                > na chybil trafi. Te dwa zadzialaly.

                To moze wez sobie sa chybil trafil ten kremik na hemoroidy.
                Bo widzisz, dla mnie stosowanie kremu pod oczy bez nawet pobieznego wskazania
                na to, ze pomaga na cienie a tylko na zmarchy (ktorych nie mialam) nie mialao
                wiekszego sensu niz smarowanie sie specyfikiem na hemoroidy (ktorych rowniez
                posiadaczka nie bylam) - no ale wtedy szukalam caly czas czegos co by mi
                cudownie pomoglo na cienie, kto wie, moze nawet wyprobuje te polecane przez
                ciebie kremy, moze zbyt wczesnie stracilam nadzieje, moze jednak jest jakis
                krem-cudotworca??


                > Mam prawo wyciagac wnioski, i mam prawo dzielic sie z innymi dziewczynami,
                > ktore mysla ze sa dziedzicznie obciazone!

                Alez ja ci wcale nie zabraniam, protestuje natomiast przciwko obrazaniu ludzi i
                wyciaganiu blednych wnioskow.

                > Ty im dajesz rade w stylu "jestescie
                > obciazone, nic sie nie da z tym robic". Ja im daje konkretna rade. Zeby
                > sprobowaly.

                Nie mowilam nikomu kto jest 'obciazony' a kto nie, nie mnie o tym sadzic, ale
                samym dziewczynom, moge co najwyzej udzielic ogolnych wskazowek. A moje rady
                rowniez sa konkretne, a mysle, ze przy okazji - w przeciwienstwie do towich -
                nieszkodliwe.

                > Owszem powiedzialas, ze jesli ma sie cienie od dziecinstwa to jest to sprawa
                > dziedziczna.

                Powiedzialam, ze jesli ma sie cienie od zawsze i nie sa one zwiazane z zadna
                choroba to najprawdopodobniej wynikaja one z dziedzicznych sklonnosci.

                > A wiec jednak...???

                No coz, mimo wszystko jestem optymistka i nie wykluczam mozliwosci istnienia
                fenomenu o nazwie 'CUD'.

                > mi pomoglo.

                To sie ciesz, bo nalezysz do wyjatkow.

                > Ach znowu te "dziedziczne cienie". Coz to takiego w dalszym ciagu nie wiem.

                Znowu ci powtarzam, ze sam fakt , ze oczyms nie wiesz, nie neguje faktu
                istnienia takiego zjawiska.
                Nie wierzysz w dziedziczne sklonnosci do czegokolwiek?? Ani do cieni po
                oczami, ani do tycia, ani do zylakow???? Trudno, ale widzisz jakos wcale mi nie
                zalezy na wypelnianiu luk w twojej wiedzy.

                > > To rowniez juz wyjasnilam
                >
                >
                > Gdzie?

                W moich postach - poczytaj sobie, smaa zobaczysz.
                • Gość: Dosia Re: I jeszcze pare slow IP: 195.217.253.* 22.07.03, 18:54
                  >
                  > Nie mowilam nikomu kto jest 'obciazony' a kto nie, nie mnie o tym sadzic, ale
                  > samym dziewczynom, moge co najwyzej udzielic ogolnych wskazowek. A moje rady
                  > rowniez sa konkretne, a mysle, ze przy okazji - w przeciwienstwie do towich -

                  > nieszkodliwe.


                  Oczywiscie, ze nieszkodliwe - nicnierobienie rzadko szkodzi.


                  > Powiedzialam, ze jesli ma sie cienie od zawsze i nie sa one zwiazane z zadna
                  > choroba to najprawdopodobniej wynikaja one z dziedzicznych sklonnosci.

                  Acha, nareszcie wkradlo nam sie do wypowiedzi "najprawdopodobniej" co?

                  >
                  >
                  > To sie ciesz, bo nalezysz do wyjatkow.

                  Dlaczego sadzisz, ze naleze do wyjatkow?


                  > Znowu ci powtarzam, ze sam fakt , ze oczyms nie wiesz, nie neguje faktu
                  > istnienia takiego zjawiska.
                  > Nie wierzysz w dziedziczne sklonnosci do czegokolwiek?? Ani do cieni po
                  > oczami, ani do tycia, ani do zylakow????


                  NIe tyle wierze, co wiem, ze istnieja dziedziczne sklonnosci do zylakow, ale do
                  tycia takie sklonnosci nie istnieja, podobnie jak do sincow pod oczami.
                  Napisalam o patologicznej otylosci powyzej.


                  > zalezy na wypelnianiu luk w twojej wiedzy.

                  To nie jest moja niewiedza, tylko Twoje zabobony.


                  • Gość: Maruda Re: I jeszcze pare slow IP: *.nyc.rr.com 22.07.03, 19:16
                    Gość portalu: Dosia napisał(a):

                    > Acha, nareszcie wkradlo nam sie do wypowiedzi "najprawdopodobniej" co?

                    A gdziez to rzekomo napisalam, ze 'zawsze i wszedzie'???

                    > Dlaczego sadzisz, ze naleze do wyjatkow?

                    Dlatego, ze tematem tym interesuje sie od dawna, jestem czestym gosciem na
                    forum kosmetycznych polkich i obcojezycznych, zawsze szukam nowosci w tym
                    temacie, i zawsze z zainteresowaniem czytam recenzje kremow jak innych
                    preparatow, mam bliskich i dlaszych znajomych z podobnym problemem i jestes
                    PIERWSZA I JEDYNA osoba z (jak twierdzisz) wieloletnimi cieniami, ktorej pomogl
                    na to krem. Dlatego smiem twierdzic, ze jestes wyjatkiem bo regula jest taka
                    jaka jest. I bynajmniej wcale nie neguje tego, ze ci ten krem pomogl - moj
                    gratulacje, ciesze sie ogromnie.


                    > NIe tyle wierze, co wiem, ze istnieja dziedziczne sklonnosci do zylakow, ale
                    do
                    > tycia takie sklonnosci nie istnieja, podobnie jak do sincow pod oczami.

                    A ja co mowie, ze nie masz racji, ale wcale mi nie zalezy na tym zeby ci to
                    udowadniac bo wiem ze i tak to do ciebie nie trafi.

                    Pozwol, ze zakoncze to bezsensowna dyskusje, szkoda mojego czasu i twoich
                    nerwow.
                    Zegnam - oby tym razem na dobre

        • Gość: Dosia Re: ... IP: 195.217.253.* 22.07.03, 11:53
          Cholera jeszcze to ucielo:


          > )Co sie tyczy dziedzictwa rodzinnego Marudy objawiajacego sie podkrazonymi
          > oczami, to wybaczcie, ale takiej durnoty w zyciu nie slyszalam.
          >
          > Twoj problem to najwyrazniej to, ze w ogole niewiele slyszalas.


          OK. Umowmy sie, ze przedstawisz mi jakas publikacje naukowa na ten temat.
          Najchetniej z Lanceta. Zgoda?


          > Oooooh, czyli cos takiego jak sklonnosci do tycia rowniez nie istnieje??? No
          > prosze, kolejne 'objawienie'...


          Otoz, dziedziczna slonnosc do tycia nie istnieje, istnieje jednak choroba,
          ktora objawia sie chorobliwa otyloscia - nie ma jednak nic wspolnego z tym jak
          wygladaja Twoi rodzice. Jest to choroba, ktora zdarza sie NIEEEEZWYKLE
          rzadko,niezaleznie od tego jak wyglada Twoja rodzina. Reszta przypadkow to
          zwykla otylosc spowodowana zlymi nawykami zywieniowymi. Owszem czesto zdarza
          sie, ze w "grubych" rodzinach takze dzieci przekarmia sie od dziecinstwa - ale
          tu nie ma mowy o dziedzicznosci.

          mam wrazenie, ze wielu ludzi dorabia sobie do swoich mankamentow ideologie o
          rzekomych chorobach, obciazeniach genetycznych itp. itd.


          > Otoz jesli ktos ma cienie pod oczami od dziecka i nie sa one zwiazane z zadna
          > choroba i nie pomagaja na nie kremy ani zadne ziolka to nie ma co sie ludzic,
          > ze w koncu znajdzie sie jakis cudowny krem, ktory 'rozpusci' te okropienstwa.

          Twoim zdaniem to wystarczy aby zakwalifikowac to do szuflady z
          napisem "genetycznie uwarunkowane"? Ja tez mialam cienie od lat (a nie od
          zeszlej soboty po imprezie), i tylko dzieki temu, ze sie uparlam, okazalo sie,
          ze to wcale nie genetyczne!


          > mozesz mi nie wierzyc, ale naprawde bylo tego sporo - Sisley'a mialam o ile
          > dobrze pamietam "Sisleya eye cream' w malym sloiczku (ale nie balsam, ani
          > complex do ust i skory pod oczami) - o ile pamitam innych kremow pod oczy nie
          > mieli, mialam tez


          Sisley ma pod oczy wlasnie balsamy przeznaczone rowniez do ust jednak nie pisza
          o ich dzialaniu na-podkowkowym. Oprocz tego istnieja kremy w tubkach
          (koloryzujace) i na tych wyraznie napisano, ze takie dzialanie maja. Moze
          stosowalas nie ten co trzeba?

    • Gość: basia20 Re: podkówki pod oczami IP: *.pop.e-wro.net.pl 22.07.03, 11:20
      zapobiegająco i kojąco na codzień: żel pod oczy ALOE z Oriflame
      kryjąco: korektor pod oczy COLOUR BY ORIFLAME, jest tylko jeden odcień-
      różowawy, dlatego, że odcień różu optycznie przybliża wszelkie zapadłości i
      wgłębienia.
    • Gość: pulcheria pozytywny aspekt posiadania podkówek ;) IP: *.szczecin.pl 22.07.03, 11:22
      Dla rozluźnienia dyskusji pewnie już zamkniętej podam następujący kasus:
      Jeśli, któraś z was ma ochotę wyrwać się wcześniej z pracy, nie będąc posądzona
      o lenistwo czy o nagminne zbieganie z miejsca zdarzenia, niech przyjdzie rano
      do pracy bez makijażu (głównie bez korektora pod oczy) iidzie do szefa, ze tak
      troche żle się czuje i poszłaby do lekarza..Gwarantuje, że każdy - przerażony
      Twoim "chorowitym" wyglądem wyśle Cię do lekarza lub choćby na mały odpoczynek
      do domu.A Wy w tym czasie spokojnie pozałatwiacie swoje sprawy.
      Pół żartem pół serio - ale raz tak zrobiłam..;)
      POzdrawiam

      • Gość: . Re: pozytywny aspekt posiadania podkówek ;) IP: *.tnt40.mia5.da.uu.net 22.07.03, 16:39
        A ja tylko powiem Aremo - medal za cierpliwość i madry stosunek do kosmetykow,
        Dosia- medla za glupote i glupi upor, ktory tylko poglebia jej totalna
        niewiedze na temat kosmetyki.
    • Gość: bie_bie CHANEL -corrective eye complex....... IP: *.acn.pl 23.07.03, 10:11
      ANTI-CERNES & ANTI POCHES - jest wspaniały na te problemy ( vide: topic )
      Zainteresowane osoby poinformuję na priv. gdzie taniej mogą kupić.
      • Gość: Agata102 Re: CHANEL -corrective eye complex....... IP: *.ey.com.pl / 10.106.67.* 23.07.03, 10:15
        Bardzo prosze o info na adres agata102@gazeta.pl

        Dziekuję
      • Gość: magda Re: CHANEL -corrective eye complex....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 23:33
        gdzie???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka