misscraft
25.11.07, 11:31
Gdy po powrocie z wakacji zobaczyłam, że moja waga skoczyła o prawie
5 kilo- ważyłam 84 kg przy wzroście 1,75m, twardo wzięłam się za
siebie, po raz pierwszy udało mi się konsekwentnie ćwiczyć
codziennie conajmniej pół godziny. Byłam z siebie dumna, bo w
połączeniu z ograniczeniem jedzenia- jem wszytsko, ale mniej i
rzadziej folguje swoim zachciankom, choć z nich nie rezygnuje, jakiś
fast food lub słodycze raz na jakiś czas, inaczej dawno bym się
złamała i moje wysiłki szlak by trafił. Od kilku tygodni ważę 75
kilo i martwi mnie to, że waga przestała spadać, choć nadal ćwicze
codziennie, czasem dwa razy dziennie- zawsze z 40 minut pod wieczór.
Robie ćwiczenie na poszczególne partie ciała- na uda, łydki,
pośladki, brzuch plus jazda na rowerku stacjonarnym. Trwa to prawie
trzy miesiące, udowodniłam sobie, że systemetyczne ćwiczenia
naprawdę działają. Dotąd motywował mnie spadek wagi, a teraz ona
stoi twardo na 75kg i zaczyna to podkopywać mój zapał. Co robie źle?
Co mam zrobić, by waga znów zaczęła spadać? Nie oczekuje cudów,
powoli ale niech wogóle spada.