Dodaj do ulubionych

KREM MATUJĄCY-PILNE

IP: *.chello.pl 22.08.03, 16:29
Wiem,że temat był już wałkowany, ale może znacie jakiś naprawdę skuteczny
krem matujący o którym nie wiem ja. Będę w przyszłym tygodniu na bezcłówce i
chciałabym jakiś kupić, ale nie wiem na jaki się zdecydować, bo testowałam
już całą masę i żaden mi w 100% nie odpowiada(może być również taki którego u
nas nie ma). Do tej pory próbowałam, oj było tego:((

Clarins(serum matujące i na strefe T)
Lancaster(oil fluid oil free-zielony)
H.R Mat specialist
Lancome Mat+ i T. control
Biotherm Biopur - fluid matujący
Dior Mat coś tam
Chanel T mat
bazę Sephora matującą
bazę Shiseido
Shiseido purenesse matujący
Biodrme i Biodermine Effaclar K Diacneal, SVR i Cleanance K i absorbentki
i więcej niepamiętam

może się łudzę,że taki kosmetyk istnieje, ale może jednak znacie skuteczny
krem lub BAZĘ, która utrzyma ten cholerny makijaż dłużej niż na 4-5 godzin.A
może jakiś nie typowo matujący, a przeznaczony do skóry tłustej i mieszanej?
Dzięki za pomoc i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tristana Re: KREM MATUJĄCY-PILNE 22.08.03, 16:57
      wyprobuj krem pure zone 3 steps l'oreala, niestety nie wiem, ile kosztuje


      ----------------------
      • Gość: Nika Re: KREM MATUJĄCY-PILNE IP: *.chello.pl 24.08.03, 13:58
        Dzięki, mam zamiar wypróbować ten krem L`Oreala i Garniera czysta skóra
        (dziewczyny na wizazu też go chwalą-ale te można kupić u nas)a ja chciałabym
        kupić jakiś z tych bardziej selektywnych na bezcłówce(Okęcie lub Antalya)tylko
        już nie mam pojęcia który?:( jak narazie przymierzam się do Lancastera(oil free)
        ale to też jeszcze nie jest to czego szukam buuuuu. Pozdrawiam
        • ariana1 Re: KREM MATUJĄCY-PILNE 24.08.03, 15:31
          Jeżeli chodzi o Garniera "Czystą skórę", to niestety nie pocieszę cię. Cera
          zaczyna świecić mi się po jakichś 2 godzinach. Może jednak twojej skórze będzie
          służyć. Ja mam dość tłustą cerę i jak na razie też nie trafiłam na krem , który
          by mi w 100% odpowiadał.
          • Gość: Nika Re: KREM MATUJĄCY-PILNE IP: *.chello.pl 24.08.03, 15:47
            Dzięki Ariano,ja niestety też mam tłustą skórę i chyba nie mam co liczyć, że
            wytrzyma chociaż z 5-6h.ale nie jest drogi więc i tak go wypróbuję. Szkoda mi
            natomiast kasy na kupowanie i wypróbowywanie wszystkich istniejących na rynku(
            niestety w próbkach miałam z 5 do przetestowania reszte pełnowymiarową, ale na
            szczęście kupowałam za granicą, a nie po chorych cenach w RP)więc liczę na Was.
            • balbina_alexandra Re: KREM MATUJĄCY-PILNE 24.08.03, 17:14
              Wiesz co, ja też testowałam dużo matujących i albo są to po prostu bardzo
              lekkie emulsje nawilzające albo mcno przesuszają skórę. Ja dałam sobie z nimi
              spokój bo sa drazniące, gęba mi się po nich przesusza i łuszczy jak diabli.
              Osobiscie mam lekką emulsje Neostraty, a z matujących używam cos na wierzch -
              i mam tu parę ulubionych rzeczy - najniezbedniejsze to bibułki matujace z
              linii Pureness (wierz mi sa najlepsze) Shiseido, na wierch wklepuję delikatnie
              Issimat Guerlaina. Fajny jeszcze jest wodny puder Diora z serii IOD - taki
              proszek, na buzi zmienia się w płyn i matuje.
              Naprawdę nie używam już kremów matujących, choc moja skóra nie jest tłusta i
              tak nie matuja na długo a przesuszają. Lepiej bibułki albo właśnie matujące
              produtky do nałożenia na podkład. Te są sprawdzone, polecam.
              • Gość: Nika Re: KREM MATUJĄCY-PILNE IP: *.chello.pl 24.08.03, 23:15
                balbina_alexandra napisała:

                Dzięki balbinko za rady:) Przymierzałam się właśnie do Issimat G.(tego
                jeszczenie miałam, wodnego pudru Diora też nie, jakoś zniechęciłam się Diorem
                po Starmatcie-kompletna porażka)ale w Guerlainie cała moja nadzieja. A
                Neostratę kupię na pewno tylko troszkę później(po przyjeździe jak już nie
                będzie ostrego słońca). Wiem,że w ich ofercie są dwa preparaty matujące:
                bodajże lotion i emulsja, może próbowałaś?Jeśli tak, to proszę opowiedz jak się
                sprawdziły. Pozdrawiam


                > Wiesz co, ja też testowałam dużo matujących i albo są to po prostu bardzo
                > lekkie emulsje nawilzające albo mcno przesuszają skórę. Ja dałam sobie z nimi
                > spokój bo sa drazniące, gęba mi się po nich przesusza i łuszczy jak diabli.
                > Osobiscie mam lekką emulsje Neostraty, a z matujących używam cos na wierzch -
                > i mam tu parę ulubionych rzeczy - najniezbedniejsze to bibułki matujace z
                > linii Pureness (wierz mi sa najlepsze) Shiseido, na wierch wklepuję
                delikatnie
                > Issimat Guerlaina. Fajny jeszcze jest wodny puder Diora z serii IOD - taki
                > proszek, na buzi zmienia się w płyn i matuje.
                > Naprawdę nie używam już kremów matujących, choc moja skóra nie jest tłusta i
                > tak nie matuja na długo a przesuszają. Lepiej bibułki albo właśnie matujące
                > produtky do nałożenia na podkład. Te są sprawdzone, polecam.
                • balbina_alexandra Re: KREM MATUJĄCY-PILNE 25.08.03, 00:21
                  Hej Niko!
                  No właśnie, używałam już kiedyś niezbyt madrze Neostraty i skończyło sie to
                  silnym podrążnieniem, więc teraz jestem raczej ostrożna ale w te wakacje
                  musiałam sobie znaleźć coś nietłustego do twarzy z filtrem co najmniej 15 i
                  byłam zdesperowana - pracowałam od rana do wieczora a w południe make up mi
                  zaczynał spływać, wrrr... I kupiłam coś najlagodniejszego - Oil Free Lotion
                  SPF 15, z 4% PHA. To jest taka lekka emulsja z tej serii do tłustej skóry, ale
                  nie wysusza i jest delikatna a kawsu malutko więc nic złego się nie dzieje.
                  Ale uwaga! On absolutnie nie matuje. Ładnie sie wchłania, ot i co, ale buzia
                  nie jest matowa. Ale makeup mi się dłuzej dzięki niemu trzyma.
                  Issimat dla mnie jest super, szkoda że się nei wybieram teraz nigdzie bo w
                  sklepie stanowczo za drogi, zwłaszcza ze to 15 ml tylko. Ale jest naprawdę
                  wydajny, mała ilość wystarczy zeby zmatowić buźkę. dla mnie o niebo lepszy od
                  porażki pt T Controle Lancome, brrrr kleisty zel tfu miałam wrażenie że mi
                  pory zaklei na amen!
                  A i jeszcze uwielbiam sztyft matujący Bourjois!Jak mogłam o nim zapomnieć...
                  jest super :)))
                  • Gość: Nika Re: do balbiny_alexandry IP: *.chello.pl 25.08.03, 20:46
                    balbina_alexandra napisała:

                    > Hej Niko!
                    > No właśnie, używałam już kiedyś niezbyt madrze Neostraty i skończyło sie to
                    > silnym podrążnieniem, więc teraz jestem raczej ostrożna ale w te wakacje
                    > musiałam sobie znaleźć coś nietłustego do twarzy z filtrem co najmniej 15 i
                    > byłam zdesperowana - pracowałam od rana do wieczora a w południe make up mi
                    > zaczynał spływać, wrrr... I kupiłam coś najlagodniejszego - Oil Free Lotion
                    > SPF 15, z 4% PHA. To jest taka lekka emulsja z tej serii do tłustej skóry,
                    ale
                    > nie wysusza i jest delikatna a kawsu malutko więc nic złego się nie dzieje.
                    > Ale uwaga! On absolutnie nie matuje.

                    To ja go nie chce:)) Więc zdecyduje się na krem

                    A jeszcze jedno pytanko Balbinko, czy ty masz T-zone (issimat)Guerlaina czy
                    krem do całej buźki,bo ja dostałam dzisiaj(cholerka nie zapisała mi nazwy),ten
                    który nakłada się na całą twarz i emulsję matującą Cliniqua. Jeśli i to się nie
                    sprawdzi to już chyba stracę nadzieję,że idealny dla mnie krem istnieje(chyba
                    sama muszę go stworzyć).Pozdrawiam miłego wieczoru:)


                    Ładnie sie wchłania, ot i co, ale buzia
                    > nie jest matowa. Ale makeup mi się dłuzej dzięki niemu trzyma.
                    > Issimat dla mnie jest super, szkoda że się nei wybieram teraz nigdzie bo w
                    > sklepie stanowczo za drogi, zwłaszcza ze to 15 ml tylko. Ale jest naprawdę
                    > wydajny, mała ilość wystarczy zeby zmatowić buźkę. dla mnie o niebo lepszy od
                    > porażki pt T Controle Lancome, brrrr kleisty zel tfu miałam wrażenie że mi
                    > pory zaklei na amen!
                    > A i jeszcze uwielbiam sztyft matujący Bourjois!Jak mogłam o nim zapomnieć...
                    > jest super :)))
                    • balbina_alexandra Re: do balbiny_alexandry 26.08.03, 10:56
                      Pozdrawiam!
                      Miałam i jedno i drugie - Matiday (30ml) to po prostu zwykła bardzo lekka
                      nawilżająca emulsja, ale na dlugo to ona raczej twarzy nie zmatowi - choć mam
                      do niej słabość bo jako jedna z nielicznych nie wysusza gęby na wiórek.
                      To drugie - i to mam właśnie na mysli - to Issimat (15ml) jest właśnie do
                      strefy T - ja go uzywałam na makijaż do matowania twarzy. Matuje bardzo szybko
                      i silnie, nic się nie maże na twarzy, a efekty tego matowania - u mnie dość
                      trwałe ale to zależy od skóry. Niemniej jednak to byl dla mnie jeden z
                      ulubionych tego typu specyfików i na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę...
    • Gość: Kasia Re: KREM MATUJĄCY-PILNE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 13:34
      Bardzo fajny krem matujący jest w serii Dermki MATB. Matuje a nie wysusza skóry!
      Mi starcza na cały dzień. Polecam
      • Gość: Nika Re: KREM MATUJĄCY-PILNE IP: *.chello.pl 26.08.03, 17:51
        Dzięki dziewczynki, i Tobie Balbinko:)jadę już jutro więc chyba już nic nie
        wypróbuję, ale po wypróbowaniu Guerlaina Matiday nie jestem nim zachwycona
        (owszem w porównaniu z innymi całkim całkiem wytrzymał bez popraweku jakieś 5
        h),makijaż wyglądał ładnie, jeżeli jednak Issimat działa lepiej to kupię go w
        ciemno(o ile będzie na lotnisku)i odkryłam jeszcze jeden krem chyba najlepszy,
        choć dowiedziałam się o nim dopiero teraz ze strony Chanel: jest to krem
        matujący Chanel, ale nie Hydramax ani T-mat, tylko uwaga:Controle imperfections
        blemish control(corrective gel-emulsion)suuper działa lepiej od Lancastera
        (który dla mnie był jak dotąd najlepszy) jest po 17 a ja tylko lekko się świecę
        (od rana)i ten też kupię. Pozdrawiam Was. Wielka buźka
        • balbina_alexandra Re: KREM MATUJĄCY-PILNE 26.08.03, 23:12
          O rany Nika a to Blemish control Chanela nie jest takim małum punktowym
          preparatem na syfki? Wiem że Chanel ma swojej linii jakiś taki do matowania
          stery t specyfik ale nigdy nie używałam... Jak kupisz to koniecznie zdaj
          reakcję ja też szukam matujacego świętego graala :)))
          I szerokiej drogi, buźka!
          • Gość: Nika Re: KREM MATUJĄCY-PILNE IP: *.chello.pl 26.08.03, 23:36
            balbina_alexandra napisała:

            > O rany Nika a to Blemish control Chanela nie jest takim małum punktowym
            > preparatem na syfki? Wiem że Chanel ma swojej linii jakiś taki do matowania
            > stery t specyfik ale nigdy nie używałam... Jak kupisz to koniecznie zdaj
            > reakcję ja też szukam matujacego świętego graala :)))
            > I szerokiej drogi, buźka!

            Balbinko, to jest typowo matujący preparat na całą twarz (zobacz na stronie
            Chanela jest obok T-mat`u). Sama byłam zdziwiona, że Chanel ma w oferci coś
            takiego, bo nigdy żadna dziewczyna go nie polecała, ani babki w perfumeriach
            też nic o nim nigdy nie wspominały, Hydramax(dwa rodzaje)jest matująco-
            nawilżający(zresztą bardziej nawilża niż matuje bo mat ma niestety tylko w
            nazwie;))Mówię Ci spróbuj jest naprawdę niezły, może i dla Ciebie będzie dobry.
            Nawet jak przetarłam twarz chusteczką makijaż się nie odbił na niej(a zawsze mi
            schodził)niepowiem trochę się świeciłam około 18 ale to i tak 9h.:))a nie 4-5
            Dzięki piękne, buziaczki:)
    • Gość: Jovi Re: KREM MATUJĄCY-PILNE IP: *.internetdsl.tpnet.pl / 192.168.1.* 27.08.03, 08:31
      Witaj, mam ten sam problem co Ty. Mogę Ci zaproponować byś zamiast tych
      obłednie drogich specyfików spróbowała krem do skóry tłustej i mieszanej z Yves
      Rocher - jest w takim zielonym opakowaniu. Jest zarówno krem jak i emulsja.
      Ja jestem mu wierna już prawie rok i po prostu nie wierzę, ale makijaż trzyma
      się ok 10-11 godzin pomimo klimy w biurze, nie jest również rujnujący - ok. 30-
      40 zł.
      Na początku stosowania musiała się moja buzia i w/w specyfik po prostu polubić,
      a teraz jest to jużm iłość ze wzajemnościa. Cera jest po nim gładka, lekko
      sucha i matowa i bardzo, bardzo miękka. A mam przyjemność mieć cerę mieszaną
      czyli tłusto-suchą i do tego z tendencją do ropnych wyprysków jak tylko coś jej
      nie zapasi.
      Jeśli wypróbujesz, daj znać czy się polubiliście.
      Pozdr. Jovi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka