Dodaj do ulubionych

GŁĘBOKIE PEELINGI

22.09.03, 15:08
Mam na twarzy przebarwienia po trądziku i od dłuższego czasu nosze sie z
zamiarem wykonania zabiegu głębokiego peelingu. Czy któraś z was robiła
sobie coś takiego? Jaki rodzaj peelingu? Czy był skuteczny? No i jescze
najważniejsze - gdzie robiłyście taki zabieg (jakiś dobry adres kosmetyczki
lub dermatologa).
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: GŁĘBOKIE PEELINGI IP: *.spray.net.pl 22.09.03, 21:41
      Miałam dwa głębokie peelingi, trójchlorooctowy, bardzo piecze, ale tylko
      chwilkę po zabiegu i w trakcie, ale dużo skóry złazi płatami przez tydzień i
      blizny schodzą. To świetna metoda, pod warunkiem, że robi to naprawdę dobry
      dermatolog-kosmetolog, bo tylko doświadczony lekarz dobierze odpowiednie
      stężenie. Polecam panią doktor Ewę Jurczak z Radomia, u której wszystko jest
      to samo co w warszawie, tylko dwa razy taniej.
      • Gość: camina Re: GŁĘBOKIE PEELINGI IP: 2.4.STABLE* / *.dolsat.pl 23.09.03, 09:54
        Jestem bardzo zainteresowana tematem. "czaję" sie na piling głęboki już od
        dwóch lat i boję sie zdecydować. Pytanie do "ja": ile kosztuje w Radomiu taki
        piling? Czy potem bierze sie jeszcze jakieś leki, maści? Czy można zrobić taki
        piling na cerze trądzikowej, czy trzeba mieć cerę wyleczoną?
      • ruda_80 Re: GŁĘBOKIE PEELINGI 23.09.03, 10:51
        Dzięki za odpowiedz. Czy ten peeling ma jakąś swoją specjalistyczną nazwę (czy
        po prostu nazywa się "trójchlorooctowy")? Czy efekty są widoczne już po jednym
        zabiegu, czy trzeba wykonać serię. No i czy, może znasz jakiś dobry adres w
        Warszawie, bo do Radomia to jednak trochę za daleko.
        • Gość: ja Re: GŁĘBOKIE PEELINGI IP: *.spray.net.pl 23.09.03, 14:29
          W Warszawie nie znam, nigdy nie robiłam, więc z czystym sumieniem nie mogłabym
          nic doradzić. Głęboki peeling polega na tym, że za jednym razem schodzi ci z
          twarzy konkretna warstwa skóry, trwa to około tygodnia, skóra odchodzi
          płatami, więc domyślacie się jak się wygląda. Najlepiej wziąć urlop i zamknąc
          się w domu, bo pokazać się raczej nie można. Po zabiegu, z tego co pamiętam,
          to ten peeling rzeczywiście nazywa się trójchlorooctowy, a może się różnić
          głębokością na jaką lekarz się zdecyduje go położyć, twarz najlepiej przemywać
          płynem delikatnym albo żelem fizjologicznym i smarować lekkim, nawilżającym
          kremem, co ma niebagatelne znaczenie, jeśli chodzi o skórę trądzikową, bo
          kiedyś stosowano wazelinę, kremy natłuszczające, które powodowały kolejne
          wypryski. I jasne jest, że ów peeling można zrobić jedynie wtedy, gdy na
          twarzy aktualnie nie ma żadnych ropnych wyprysków. Najlepiej zrobić w ogóle po
          całkowitym pozbyciu się problemów z cerą na okoliczność pozostałych po
          chorobie śladów, przebarwień i blizn, ale jasną rzeczą jest, że trądzik może
          ciągnąć się latami i nie wiadomo kiedy zniknie. Więc w momencie gdy buzia jest
          podleczona, w lepszej kondycji warto raz na jakiś dłuższy czas zciągnąć trochę
          blizn, ale trzeba też wiedzieć, że mimo tego będą się robić następne.
          Dobrym krokiem są np. cotygodniowe kwasy u lekarza o mocniejszym stężeniu,
          które nie tylko powodują schodzenie skóry, ale w pewnym stopniu normalizują
          pracę gruczołów łojowych. W Radomiu za kwasy jeden zabieg płaciłam 100 zł, a
          trójchlorooctowy kosztuje teraz albo 200 zł albo 250.
          Nie polecam kwasów u kosmetyczek, bo to za małe stężenia i strata kasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka