Dodaj do ulubionych

Wrastający paznokeć

04.02.09, 16:23
Dziewczyny, mam problem,wrasta mi paznokeć.Przy założeniu butów z
wąskim czubkiem , boli .Nie chcę iść do chirurga, bo oni przeważnie
zrywają paznokeć,a wogóle to teraz jestem w ciąży i nie wiem czy
taki zabieg jest wskazany.Może wiecie czy w aptece coś kupię?Dzięki
za odp.
Obserwuj wątek
    • hotally Re: Wrastający paznokeć 04.02.09, 16:26
      Nie noś ciasnych butów i pilnuj, aby paznokcie było KRÓTKIE!
    • genie.in.the.bottle Re: Wrastający paznokeć 04.02.09, 16:49
      joanna1082 napisała:

      > Dziewczyny, mam problem,wrasta mi paznokeć.Przy założeniu butów z
      > wąskim czubkiem , boli .Nie chcę iść do chirurga, bo oni
      przeważnie
      > zrywają paznokeć,a wogóle to teraz jestem w ciąży i nie wiem czy
      > taki zabieg jest wskazany.Może wiecie czy w aptece coś kupię?
      Dzięki
      > za odp.

      Jezeli jestes w ciazy to tym bardziej powinnas pokazac to lekarzowi,
      bo moze sie wdac zakazenie.I akurat rzadko sciagaja caly
      paznokiec.Zwykle podwazaja i obcinaja.Ale jezeli doprowadzisz do
      tego,ze sie 'popapra' to na pewno Ci sciagnal caly.
    • jagoda_pl Re: Wrastający paznokeć 04.02.09, 16:55
      W aptece możesz kupić płyn Scholla, ale wg mnie nic nie daje. Idź do dobrej kosmetyczki - może wystarczy dokładny pedicure lub założenie klamry.
    • tijuana2 Re: Wrastający paznokeć 04.02.09, 23:08
      Idź najpierw do dobrej pedikiurzystki - takiej od pedikiuru
      leczniczego. Ona to dokładnie obejrzy, powie ci w czym jest problem
      i poradzi czy powinnać już iść do lekarza czy wystarczy porządny
      pedikiur, tamponada albo klamra.

      Ja po ciąży miałam ten problem, trafiłam do bardzo dobrego salonu -
      autoryzowanego przez Powszechny Program Profilaktyczny "Zdrowe
      Nogi". Wejdź sobie na stronę:
      www.zdrowe-nogi.pl/gabinety.php
      Już widziałam siebie u chirurga, a tymczasem wystarczyło stosowanie
      tamponady (zabezpieczanie paznokcia kawałkiem specjalnej fizeliny,
      co w ciąży akurat nie byłoby łatwe) przez okres ok.2 m-cy, aż
      paznokieć przerósł wał paznokciowy czy coś w tym rodzaju. Sprawa na
      tym jest zakończona - było to ok. 1,5 roku temu.

      Płyn Sholla akurat mi pomagał i mogłabym go polecić, niemniej nie
      jest to rozwiązanie problemu, który może się powiększyć.
      • studio_paznokci Re: Wrastający paznokeć 05.02.09, 00:35
        Tijuana bardzo dobrze napisała,musisz iść do dobrej!!! pedicurzystki ,bo być może wystarczy pedicure.
        U moich pań bardzo często między wałem paznokciowym, a płytką paznokcia zbiera się stwardniały naskórek i to powoduje dyskomfort,chodź to wcale nie wrastający paznokieć.
        Wiele klientek także, odczuła ulgę kiedy na wrastający pazurek zaaplikowałam akryl,gdyż ma on takie cudowne :D:D właściwości ,że bardzo ładnie paznokieć ściąga i zapobiega wrastaniu w boki.
        Na dole zamieszczam właśnie stopę z akrylem :)))
        Świetnie sprawdzają się także klamry.
        Aha no i podstawowa informacja,nie wolno i kategorycznie zabrania się obcinać paznokcie na okrągło!!!
        Obcinamy tylko na prosto,gdyż w dużym stopniu to właśnie obcinanie na okrągło powoduje wrastanie paznokci,no i of kors żadnych ciasnych butów.
        No to mam nadzieję,że coś pomogłam i pozdrawiam.

        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ca0870fd4c904ff2.html
        aby powiększyć należy kliknąć w fotkę
        • black-cat Re: Wrastający paznokeć 05.02.09, 10:11
          U kobiet w ciąży nie wolno stosować akrylu.
          • studio_paznokci Re: Wrastający paznokeć 06.02.09, 01:29
            Black cat wybacz,ale to co napisałaś to kompletna brednia.
            Oczywiście,że można.
            Akryl nie jest szkodliwy dla zdrowia ani kobiet w ciąży ani żadnych innych.
    • zuzanna3666 Re: Wrastający paznokeć 05.02.09, 03:01
      ja polecam wycięcie panzokcia na okrągło, pomoże zobaczysz, ale
      radzę ci wizytę u dobrej komsmetyczki, która pomoże, a nie zaszkodzi.
      A dobre jest coś takoego Zineryt, ale on jest tylko na recpetę.
      • joanna1082 Dzięki kobietki 05.02.09, 09:50
        Chyba i mi ten okropny o=paznokeć wrasat po poprzednieej
        ciąży.Czytałam że właśnie tak może być.A do pedikiurzystki z chęcią
        się przejdę, choćby zrelaksować się.Dziękuje.
    • othala76 Re: Wrastający paznokeć 05.02.09, 14:56
      również miałam problem z wrastającym paznokciem w ciąży i po ciąży.
      W moim przypadku już doszło do ropnego zapalenia i jedynym wyjściem
      był chirurg. Trafiłam do świetnej pani doktor, która w znieczuleni
      miejscowym wycieła mi ok 2mm paznokcia razem z jego macierzą. Zabieg
      był całkowicie bezbolesny. Potem jeszcze przez tydzień byłam w domu
      i leżałam z nogą podniesioną do góry. Nie bolało mnie jakoś
      strasznie, ot czułam że coś się tam dzieje, ale to i tak było nic w
      porównaniu z tym, jak bolał mnie paznokieć przed zabiegiem. Od
      zabiegu minęło prawie 1,5 roku i nic mnie boli. Radzę nie bać się
      chirurga,
      pozdrawiam
      • paulina.galli Re: Wrastający paznokeć 06.02.09, 10:21
        Czasami jednak "pedikjurzystka" nie da rady i wtdy należy udac sie do chirurga.
        Jakoś tak 2 lata temu miałam taka przypadłosc,obcinałam paznokcie i ten u duzego
        palca u stopy za głeboko z boku "wciełam ".
        Zaczelo sie babrać , paprac i boleć.Za długo zwlekałam (bo moze samo przejdzie)
        i okazało sie ze juz tylko na zdjecie paznokcia sie kwalifikuję :(
        Paznokiec nie został zdjety w całosci tylko obciety tak z boku w doł (1/3
        paznokcia została usunieta)i zalozone szwy . Sam zabieg jest bezbolesny i
        szybki(niefajne tylko znieczulenie - nieprzyjemne uczucie jakby ktos
        "nadmuchiwał" palec) . natomiast jak po ok. godzinie / dwóch zejdzie
        znieczulenie to człowiek łazi z bólu po ścianach :/ Koniecznie popros o dobry
        srodek p/bólowy ! (bezpieczny dla ciązy - ja naszczesnie nie mialam takich
        ograniczen ale zamiast tramalu dostałam recepte na ketonal który gucio zadziałał) .
        Przez pare dni chodzi sie ze stopa owinieta w bandaż - jakby nas rekin użarł
        ale po paru godzinach juz własciwie nie boli. Po paru dniach zdjecie szwów i
        mozna zaczac normalnie chodzić :)
        Niestety paznokiec odrasta i brzydko wyglada to na poczatku (mnie trafilo w lato
        i przez caly czas musialam sie pożegnać z sandałkami ew. mocno bandazowac paluch):(
        Opis nie jest zachecajacy ale koniecznie pokaż palec lekarzowi - im dłuzej
        zwlekasz tym prawdopodobnie wiekszy "obszar" do usuniecia i dłuzsze gojenie.

        Co do profilaktyki - paznokci nie obcinac (a tym bj. "na krótko" tylko (jesli
        nie kozystamy z pedikiuru w salonie) spilowywac pilnikiem . Nie musza byc
        króciutkie (za długie tez oczywiscie nie!) ale b najwazniejsze jest to zeby były
        spilowywane "na równo" i na prosto - ztn zeby nie byly po bokach wycinane czy
        pilowane w dół, w głąb.
    • nikitka78 Re: Wrastający paznokeć 06.02.09, 11:05
      Miałam ten sam problem, lekarz stwierdził że nie ma co ciąć anie wyrywać, bo
      "się goi". A ja chodzić nie mogłam z bólu. Wg zaleceń robiłam okłady z sody, z
      ryvanolu (chyba tak to się nazywa), wycięłam nawet paznokieć na okrągło i było
      jeszcze gorzej.
      Chciałam założyć klamrę, ale kosmetyczka tylko wycięła wrastające boki paznokcia
      a ja już sama smarowałam tribiotikiem (maść). I po problemie, od roku nic się
      nie dzieje.
      Jeszcze tylko dopiszę, że nie należy nosić butów z ciasnymi czubami i nie
      obcinać za krótko ani na okrągło paznokci :)
    • nessie-jp Re: Wrastający paznokeć 06.02.09, 13:42
      Jeśli boli tylko po założeniu butów z wąskim czubkiem, to zanim zrobisz
      cokolwiek innego
      • joanna1082 Była dziś u kosmetyczki 06.02.09, 19:45
        Kurcze, jak ja lubie buciki z wąskim czubkiem.Stopy mi nie puchną
        narazie.
        Kosmetyczka wycieła mi paznokećw bolącym miejscu i założyła akryl.
        Jak narazie, paznokeć mnie nie boli .
        • iselle Re: Była dziś u kosmetyczki 06.02.09, 23:40
          Czytałam o takiej fajnej metodzie na Kafeterii:
          po wieczornej kąpieli (kiedy paznokcie są miękkie od wody) bierzemy
          ręcznik papierowy albo chusteczkę higieniczną, odrywamy mały
          kawałeczek i zwijamy wałeczek który wkładamy pod paznokieć w miejscu
          wrastania. Codziennie wymieniamy "opatrunek" a paznokieć powinien
          powoli się prostować a na pewno przestanie się wbijać.
          Ważna jest systematyczność i dokładność no i nie pomoże chyba w
          ciężkich przypadkach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka