Dodaj do ulubionych

Rasizm w hucie

11.03.05, 21:55
W czasie pikiety pod hutą Mittal Steel Poland, doszło do aktów rasizmu. Co
mówi na temat dyrektor huty:

"Manifestacja przerodziła się w akt łamania praw i deptania godności zarówno
Polaków jak i obcokrajowców zatrudnionych na kierowniczych stanowiskach w
naszej firmie. Wyrażam głębokie oburzenie treściami zamieszczonych na
transparentach oraz skandowanych obraźliwych, wulgarnych, wręcz chamskich
haseł, dających upust prymitywnej ksenofobii i brukowemu rasizmowi" - napisał
dziś dyrektor personalny firmy, Andrzej Wypych.

Hasła związkowców nazwał "niesmacznymi i obelżywymi", a wznoszące je osoby
"garstką nieodpowiedzialnych i pozbawionych wszelkich hamulców moralnych
manifestantów", dzięki którym "powraca czarny obraz ksenofobicznej i
rasistowskiej Polski. Obraz skrajnej nietolerancji i podziału ludzi ze względu
na miejsce urodzenia i kolor skóry. Obraz głęboko niesprawiedliwy, nie mający
nic wspólnego z polską rzeczywistością początku XXI w.".
więcej w linku:
fakty.interia.pl/news?inf=601440
Obserwuj wątek
    • ijaw Re: Rasizm w hucie 15.03.05, 10:37
      Emocje innych wątków są silne, ale życie toczy się obok, a nie chciałabym tracić
      z oczu idei, ktora przyświecała mi przy zakładaniu tego forum.
      Zwłaszcza, że ludzie innej karnacji są w Polsce wciąż zdecydowaną mniejszością i
      ich problemy rzadko pojawiają się na łamach prasy, co zatem idzie na łamach tego
      forum.
      Dodatkową ciekawostką jest posługiwanie się hasłami, które są odebrane jako
      rasistowskie przez protestujących związkowców w stosunku do jego właściciela
      Hindusa i innych pracujących tam Hindusów.
      Skrzywdzeni pracownicy, bądź żyjący w poczuciu niesprawiedliwości ekonomicznej
      mają prawo do domagać się zaspokojenia roszczeń, lecz czy w tym prawie nie
      posuwają się za daleko?
      Czy wolno akceptować hasła "indyjska zaraza"?

      Nowa rzeczywistość wymaga nowego spojrzenia i szczególnej dbałości o wzajemne
      relacje, także we wzburzeniu spowodowanym wyzyskiem, ach mr_pope za chwilę mi da
      po łapach, on "uwielbia wyzysk".
      Porozmawiajmy tym, proszę.
      --
      ijaw
      --
      Dyskryminacja Rasowa,Kulturowa
      • chenjera_imbwa Re: Rasizm w hucie 18.03.05, 12:51
        Witam:)

        Moim zdaniem niskie płace czy nieodpowiednie warunki pracy nie są wystarczającym
        powodem do naruszenia dóbr osobistych kogokolwiek. Sam fakt, że dostają za mało
        pieniędzy nie uprawnia ich do jakichkolwiek agresywnych wystąpień. Bo i dlaczego
        mieliby mieć prawo do takiego zachowania? Po pierwsze, narodowość czy religia
        pracodawcy nie jest przyczyną takich a nie innych umów o pracę (które nawiasem
        mówiąc podpisywali osobiście ci skrzywdzeni związkowcy). A więc nawet pomijając
        głupotę rasistowskich haseł, są one całkowicie chybione. Po drugie, jeśli
        nastąpiło złamanie warunków umowy, pracownicy mają prawne środki do ich
        egzekwowania. Po trzecie, jeśli uważają, że są krzywdzeni ekonomicznie, mogą
        podjąć inne kroki, na przykład się zwolnić. Już w Polsce byli tacy, co to
        bronili skrzywdzonych i pobili prezesa. Ciekaw jestem czy gdyby pracodawca był
        niezadowolony z pracy podwładnych mógłby ich zwyzywać? Nie sądzę.

        W Polsce wciąż istnieje kult pracownika, nie przedsiębiorcy. Narzeka się na
        kapitalizm, ale w praktyce pracodawca niewiele może. Względna ważność przepisów
        prawa pracy podlega wzruszeniu jedynie na korzyść pracownika. Same przepisy też
        stawiają w praktyce pracownika w pozycji nadrzędnej w stosunku do pracodawcy (z
        wyjątkiem obowiązku wykonywania poleceń pracodawcy). Dyskryminacja czy nierówne
        traktowanie to prawa pracowników, nie przedsiębiorców. Niektórym chyba się
        wydaje, że wciąż mamy PRL i zakładem pracy rządzą komitety robotnicze a nie
        zarząd. Stąd chyba fologowanie sobie w takich sytuacjach. Ale cóz zrobić?
        Pracodawca teraz nawet nie ma prawa zwolnić związkowców bo nie ma do tego prawa.
        • ijaw Re: Rasizm w hucie 18.03.05, 15:04
          Witaj na naszym forum:) Chenjera_imbwa:)

          Cieszę się, że podjąłeś ten temat. Istotnie, niedopuszczalnym jest stosowanie
          chwytów poniżej pasa, jakimi są rasistowskie wyzwiska, w dochodzeniu roszczeń
          pracowniczych. Operowanie epitetami o podobnym brzemieniu nie przystoi nikomu, a
          w relacji pracownik, pracodawca, co najmniej ostro potępionym być winno. Jak
          zauwazyłeś jest wiele innych instrumentów na wyegzekwowanie swych praw.

          To ciekawe, jak w rozżaleniu człowiek nisko sięga. Zatrudniając się wiedział o
          narodowości swego pracodawcy i wówczas mu ona nie przeszkadzała.

          "Ciekaw jestem czy gdyby pracodawca był niezadowolony z pracy podwładnych mógłby
          ich zwyzywać?"

          Musiałby być szaleńcem. Jeśli uniknąłby konsekwencji prawnych, to z pewnością
          poniósłby inne.

          > W Polsce wciąż istnieje kult pracownika, nie przedsiębiorcy. Narzeka się na
          > kapitalizm, ale w praktyce pracodawca niewiele może.

          Odwracasz do góry nogami. Wydawało mi się, że więcej praw mają pracodawcy.
          Słyszę o wykorzystywanych pracownicach hipermarketów, czasami innych. Więc jak
          to jest? Przyznam, że w temacie prawa pracy obecnie jestem noga, mam szczęście
          być niezależną od nikogo. Ale nie zgadzam się z tym co niżej:

          "Dyskryminacja czy nierówne traktowanie to prawa pracowników, nie przedsiębiorców."

          Mógłbyś wzmocnić przykładami? Lub wyjaśnić?
          • chenjera_imbwa Re: Rasizm w hucie 18.03.05, 17:25
            Witam:)

            > Odwracasz do góry nogami. Wydawało mi się, że więcej praw mają pracodawcy.
            > Słyszę o wykorzystywanych pracownicach hipermarketów, czasami innych.

            Pracodawcy nie mają więcej praw. To co się dzieje w hipermarketach to
            wykorzystywanie przez przedsiębiorstwo swojej przewagi ekonomicznej, ale dzieje
            się to z obejściem prawa. Tymczasem wg polskiego prawa pracy, wzorowanego na
            normach unijnych, umowa o pracę nie może działać na niekorzyść pracownika w
            stosunku do regulacji kodeksowych. Natomiast pracodawca jak najbardziej może
            stracić.

            > Mógłbyś wzmocnić przykładami? Lub wyjaśnić?

            Polskie prawo, wzorowane na unijnym, w ogóle nie zakłada czegoś takiego jak
            dyskryminacja pracodawcy czy nierówne traktowanie. Oczywiście sytuacje w których
            możliwe jest nierówne traktowanie czy dyskryminacja pracodawcy są marginalne w
            stosunku do sytuacji odwrotnych, ale europejskie regulacje nawet ich nie
            przewidują. Przykład?
            Są pracownicy, którzy mają dwa etaty u dwóch róznych pracodawców. Jednej pracy
            mogą poświęcać więcej sił i środków niż drugiemu. I ów drugi pracodawca nie może
            złożyć pozwu do sądu pracy tylko z tej przyczyny, że jego pracownik poświęca się
            bardziej innej pracy na innym stanowisku. Nie ma więc dyskryminacji pracodawcy.
            W sytuacji odwrotnej, gdyby to pracodawca pomijał np: w premiach pracownika,
            natychmiast mógłby ten pracownik przed sądem dowodzić dyskryminacji.
            Inny przykład. Nie wszyscy potencjalni pracownicy sami szukają ofert pracy dla
            nich. Wysoce wykwalifikowani specjaliści sami są poszukiwani przez
            przedsiębiorców w swojej branży. Na przykład rzeźnicy ściągani są do Wielkiej
            Brytanii. Taki specjalista otrzymuje wiele ofert i może w nich przebierać. W
            związku z czym może np: odrzucić ofertę pracy z londyńskiej rzeźni, bo jej
            właścicielem jest Murzyn. I co? Właściciel rzeźni nawet nie ma podstawy prawnej
            aby procesować się z takim rzeźnikiem. W sytuacji odwrotnej, gdyby to
            przedsiębiorca wyrzucił rzeźnika z takiej przyczyny, podstawy prawne i
            orzecznictwo na korzyść są.

            Wbrew pozorom sytuacja pracownika jest dużo lepsza niż pracodawcy. Sądy częściej
            orzekają na korzyść pracowników, społeczeństwo też przeważnie zwalcza
            "kapytalystów", na rzecz pracowników działają związki zawodowe. Pamiętasz
            Szczecin, gdy grupa stoczniowców pobiła prezesa szwalni? Za to, że nie płacił
            szwaczkom. Ponad 80% Polaków była zdania, że stoczniowców nie należy karać bądź
            należy im dać wyroki w zawieszeniu. A jak sądzisz, ile osób broniłoby
            przedsiębiorcy, który pobiłby pracownika podejrzanego o kradzież?
            • snajper55 Rynek a prawo. 19.03.05, 12:31
              chenjera_imbwa napisał:

              > Wbrew pozorom sytuacja pracownika jest dużo lepsza niż pracodawcy.

              Tak, pod względem prawnym jest nieporównywalnie większa. Jednak tę nierównowagę
              prawną skutecznie u nas eliminuje, powiedziałbym z nawiązką, sytuacja na rynku
              pracy. Sytuacja, w której obie strony, pracodawcy i pracownicy, są gotowi do
              łamanie tego korzystnego prawa. Pracodawcy z powodów oczywistych, a pracownicy -
              aby zachować deficytowe dobro, jakim jest etat. Tego nie zmienią żadne
              przepisy prawne, żadne kontrole, żadne komisje. Dopóki jest nierównowaga między
              podażą i popytem na jakimś rynku, dopóty życie będzie ją regulować nie
              zwracając uwagi na przepisy prawne. Rynek jest silniejszy od prawa, o czym się
              już wielokrotnie przekonaliśmy.

              S.
            • ijaw Re: Rasizm w hucie 19.03.05, 20:27
              " Taki specjalista otrzymuje wiele ofert i może w nich przebierać. W
              związku z czym może np: odrzucić ofertę pracy z londyńskiej rzeźni, bo jej
              właścicielem jest Murzyn. I co? Właściciel rzeźni nawet nie ma podstawy prawnej
              aby procesować się z takim rzeźnikiem."

              A jak się to ma do rzeczywistości? Polacy są zatrudniani przez Wietnamczyków, Chińczyków, o Afrykanach możemy teoretyzować, gdyż jest ich niewiele i nie osiągnęli takiej samodzielności gospodarczej, by mogli zatrudniać Polaków.
              Ale, przepraszam, mówiłeś o Wlk. Brytanii. Niewątpliwie jest jak mówisz.

              >I ów drugi pracodawca nie może złożyć pozwu do sądu pracy tylko z tej przyczyny, że jego pracownik poświęca się bardziej innej pracy na innym stanowisku

              Ale może rozwiązać umowę o pracę z nieefektywnym pracownikiem. I sądy są niepotrzebne.

              >A jak sądzisz, ile osób broniłoby przedsiębiorcy, który pobiłby pracownika podejrzanego o kradzież?

              Pobił to nie wiem, ale akurat słyszałam o podobnych przypadkach, ograniczania wolności osobistej, rewizjach w pracy, (dot. handlu), grzebania w szafkach odzieżowych, o koszmarnym terrorze, takze z epitetami pod hasłem, "walka" przeciwko złodziejstwu. Dziewczyny, ze sklepu w okolicy, skarżyły sie, a mimo to pracowały, na domiar za liche pieniądze. Nie skarżyły do sądu, na pasku właściciela, bo rozumiesz, o nową pracę nielekko, a szef miał tę przewagę, że zawsze mógł w papierach dopisać jakieś "ukradzione rajstopy".
              • chenjera_imbwa Re: Rasizm w hucie 20.03.05, 19:54
                > A jak się to ma do rzeczywistości?

                To był wyłącznie przykład. Równie dobrze mozna mówić o odrzuceniu oferty pracy z
                tego powodu, że przedsiębiorca kibicuje Legii, a pracownik jest kibicem
                "Czarnych Koszul".

                > Ale może rozwiązać umowę o pracę z nieefektywnym pracownikiem. I sądy są niepot
                > rzebne.

                Może, pod warunkiem, że pracownik wyraźnie działa na niekorzyść pracodawcy. Znam
                przypadki gdy pracownik snuł się po korytarzach firmy, został zwolniony, ale sąd
                przywrócił go do pracy i zasądził odszkodowanie.

                > Pobił to nie wiem,

                A widzisz..Całkiem niedawno w Świdnicy zwolniono z McDonald's trzech
                kierowników. Kierownicy upierali się, że to za próbę założenia związku
                zawodowego. Związkowcy ich poparli, udali się pod sąd. Cała Świdnica (i nie
                tylko) stanęła za zwolnionymi (w imię dokopania imperialiście). I co się
                okazało? Że z kasy faktycznie zniknęło 30 tysięcy.

                Nie przekonasz mnie, że strajkujący nie cieszą się większym poparciem w
                społeczeństwie niż pracodawcy.
                • ijaw Re: Rasizm w hucie 21.03.05, 13:18
                  >Może, pod warunkiem, że pracownik wyraźnie działa na niekorzyść pracodawcy. Zna
                  m >przypadki gdy pracownik snuł się po korytarzach firmy, został zwolniony, ale
                  sąd >przywrócił go do pracy i zasądził odszkodowanie.

                  Bo mówisz o zwolnieniu z natychmiastowym skutkiem. Można przecież zastosować
                  okres wypowiedzenia, nie powiesz mi, że pracodawca nie ma do tego prawa, albo że
                  każdą rozwiązywaną umowę musi specjalnie motywować? A jeśli, to dla przeciętnie
                  zdolnego kadrowca uzsadnienie nie stanowi problemu.

                  >Nie przekonasz mnie, że strajkujący nie cieszą się większym poparciem w
                  > społeczeństwie niż pracodawcy.

                  Cieszyć się mogą, i co z tego mają? Pielęgniarki koczowały w ministerstwie przez
                  wiele dni, czy tygodni, no i co? Powaliły rząd na kolana? Dostały mgliste
                  zapowiedzi, wypłat do tej pory nie otrzymały, mimo upływu wielu miesięcy. Ej,
                  coś kiepsko z tym.

                  A myślisz, że Hindusa - pracodawcę natychmiast zobowiążą do wypłat wszystkich
                  roszczeń pracowniczych? Dlatego, że 1) jest pracodawcą, 2)i do tego z
                  egozotycznego kraju
                  • chenjera_imbwa Re: Rasizm w hucie 21.03.05, 14:53
                    > Bo mówisz o zwolnieniu z natychmiastowym skutkiem. Można przecież zastosować
                    > okres wypowiedzenia, nie powiesz mi, że pracodawca nie ma do tego prawa, albo ż
                    > e
                    > każdą rozwiązywaną umowę musi specjalnie motywować?

                    Musi podać przyczyny wypowiedzenia.

                    > A jeśli, to dla przeciętnie zdolnego kadrowca uzsadnienie nie stanowi problemu.

                    Dla przeciętnie zdolnego pracownika wypowiedzenie z poprawną przyczyną też nie
                    stanowi problemu. Ot, wystarczy załatwić papier od kogokolwiek, że było się
                    dobrym pracownikiem. Sąd weźmie to łaskawie pod uwagę.

                    > A myślisz, że Hindusa - pracodawcę natychmiast zobowiążą do wypłat wszystkich
                    > roszczeń pracowniczych? Dlatego, że 1) jest pracodawcą, 2)i do tego z
                    > egozotycznego kraju

                    Hindusa zobowiążą bo jest pracodawcą i zgodnie z polskim prawem pracy to on
                    ponosi konsekwencje ryzyka gospodarczego. Choćby nie miał pieniędzy to zapłacić
                    musi. Inna sprawa, że pracownicy często zapominają, że umowa o pracę jest
                    dobrowolna dla obu stron. Wiedzieli ile będą dostawać, więc teraz strajkowanie w
                    dodatku motywowane rasistowskimi okrzykami jest po prostu dziecinadą,
                    pozostałością po Solidarności.
                    • ijaw Re: Rasizm w hucie 21.03.05, 15:47
                      > Musi podać przyczyny wypowiedzenia.

                      Redukcja etatów, chociażby. Proste.

                      >Inna sprawa, że pracownicy często zapominają, że umowa o pracę jest
                      > dobrowolna dla obu stron. Wiedzieli ile będą dostawać, więc teraz strajkowanie
                      > w dodatku motywowane rasistowskimi okrzykami jest po prostu dziecinadą,
                      > pozostałością po Solidarności.

                      I w tym tkwi sedno. Ludzie podpisywali umowy z określonymi warunkami. Chyba, że
                      wiesz, oparte na myśleniu, aby dostać pracę, a potem poskaczemy, i pokrzyczymy?
                      "Pokażemy Azjacie gdzie raki zimują". Szkoda, że odbywa się to z chwytami
                      poniżej godności ludzkiej.
                      • chenjera_imbwa Re: Rasizm w hucie 21.03.05, 16:09
                        > Redukcja etatów, chociażby. Proste.

                        Redukcja etatów owszem, ale wówczas nie można zatrudnić nikogo na tym stanowisku
                        bo wypowiedzenie będzie nieuzasadnione.

                        > I w tym tkwi sedno. Ludzie podpisywali umowy z określonymi warunkami. Chyba, że
                        > wiesz, oparte na myśleniu, aby dostać pracę, a potem poskaczemy, i pokrzyczymy?
                        > "Pokażemy Azjacie gdzie raki zimują". Szkoda, że odbywa się to z chwytami
                        > poniżej godności ludzkiej.

                        To typowe dla polskich i w ogóle pracowników w całej Europie. Najpierw zawrzeć
                        umowę i cieszyć się z pracy i pensji; zwiększyć własne wydatki powyżej zarobków
                        i rozpocząć strajk. A dorzucanie do tego rasistowskich okrzyków to dorabianie
                        ideologii. Wszak prawdziwy Polak w życiu by nie potraktował innego Polaka:/
                        Żałosne i właśnie dlatego nie lubię związków zawodowych.
                        • ijaw Re: Rasizm w hucie 21.03.05, 16:38
                          "A dorzucanie do tego rasistowskich okrzyków to dorabianie
                          ideologii. Wszak prawdziwy Polak w życiu by nie potraktował innego Polaka:/"

                          Zależy jakiego Polaka. Choć badania wykazały, że jesteśmy najbardziej
                          tolerancyjni spośród innych Europejczyków, to zdarzają się przecież napaści
                          "prawdziwych" Polaków, na Polaków o innnej karnacji.
                          Sama takie znam.
                      • witekjs Re: Rasizm w hucie 21.03.05, 16:45
                        Posłuchajcie, nie można w takiej sytuacji pisać o "chwytach poniżej godności
                        ludzkiej".
                        Właściciel również się nad nią, w stosunku do pracowników nie zastanawia.
                        Skrzywdzeni, słabi i bezradni robotnicy, nie traktują takich krzyków jako
                        rasistowskie.
                        Uderzają tak, aby to mogło być bolesne dla "krwiopijcy kapitalisty", któremu
                        nie wiele mogą zrobić.
                        Jednak przez właścicieli hinduskich, koreańskich źle traktujących swoich
                        pracowników, jako rasistowskie zachowanie będzie to przedstawiane.
                        Na podobnej zasadzie robotnicy hinduscy odnosili się do różnych angielskich
                        sahibów...
                        Indonezyjczycy w pownym momencie do Chińczyków, których w końcu, po upadku
                        Sukarno, około miliona w 65 r. wymordowali, tylko dlatego, że byli Chińczykami.
                        W Dalekiej Azji, Chińczycy niejednokrotnie byli traktowani jako kozły ofiarne...

                        Witek
                        • ijaw Re: Rasizm w hucie 21.03.05, 17:12
                          Przykro mi Witku, ale skrzywdzeni robotnicy powinni zdawać sobie sprawę, z tego
                          co im wolno, tym bardziej, że występują pod patronatem związków zawodowych.
                          Nie wydaje mi się rzeczą właściwią ani godną człowieka posługiwanie się
                          okrzykami jak w wiadomości.
                          Choć rozumiem, żal, ból robotników, ich skrzywdzenie.
                          Karnacja, pochodzenie człowieka w tym momencie nie powinny być używane jako oręż
                          walki.
                          Żyjemy w XXI wieku, w erze komputerów, i nie można mówić o niskiej świadomości
                          robotników.
                          • witekjs Re: Rasizm w hucie 21.03.05, 18:16
                            Jek chcesz.
                            Można nie mówić...

                            Witek
                            • ijaw Re: Rasizm w hucie 21.03.05, 21:14
                              Chcę, nie chcę??? Uważam za niestosowne używanie jakichkolwiek epitetow w
                              trakcie rozmów z ludźmi, a posługiwanie się nimi podczas rozmów, strajkow,
                              czegokolwiek, jest conajmniej niesmaczne. Zwłaszcza, że są bolesne i brzmią,
                              jakby tego nie nazwać, jednak rasistowsko. Zdecydowanie jestem przeciwko takim
                              odzywkom.
                          • witekjs Re: Rasizm w hucie PS. 21.03.05, 18:20
                            Wiem, że Hindusi, Chińczycy i Wietnamczycy byli i są dobrze traktowani w Polsce.

                            Witek
                            • ijaw Re: Rasizm w hucie PS. 21.03.05, 21:27
                              Witku, wiem, że Polacy pracują u Wietnamczyków, i Chińczykow, i pewnie ich
                              wzajemne relacje są pozytywne. Lub przypuszczam, że takie są..
                              Dotyczy to osób indywidualnych, to też...
                              Koreańczykom w Daewoo nic się takiego nie zdarzało, miałam znajomych w FSO.
                              A tu pojawiły się problemy. Nie powinny, po prostu nie powinny. A skoro już są,
                              to dobrze, że wyszły na jaw, na przyszłość wskazówka dla innych, że tak nie wolno.
                              • witekjs Re: Rasizm w hucie PS. 21.03.05, 22:07
                                ijaw - "Zdecydowanie jestem przeciwko takim odzywkom".
                                Ja też.
                                Też uważam, że nie powinny pojawiać się odzywki tego typu w Polsce.
                                Zwróć uwagę, że są to jednak sytuacje i wypowiedzi wyjątkowe.
                                Będą pojawiać zawsze wśród prostaków, frustratów i ekstremy.
                                Nie tylko polskiej...
                                To wymaga pracy i czasu.

                                Witek
                                • ijaw Re: Rasizm w hucie PS. 21.03.05, 22:24
                                  Rozumiem i zauważam, ale ci "prostacy" wiedzieli u kogo się zatrudniają. Witku,
                                  w swym kodeksie moralnym nie udzielam pozwolenia na posługiwanie się podobnie
                                  brzmiącymi w wymowie nazwami.

                                  > To wymaga pracy i czasu.
                                  Zgadzam się, dlatego napiętnowanie tej sytuacji, nagłaśanie jej przez media jest
                                  jak najbardziej prawidłową reakcją, ktora pomoże tym i innym "prostakom"
                                  zrozumienie sprawy i w przyszłości zachowywanie się nawet w ekstermalnych
                                  sytaucjach jak człowiekowi przystało. Wszak każdy rodzi się człowiekiem,
                                  prostakiem być nie musi..
                                  • ijaw Re:z ostatniej chwili 21.03.05, 22:26
                                    Strajk okupacyjny huty został zakończony. Wiadomość dostałam ok. 18. To na
                                    pocieszenie.
                                  • witekjs Re: Rasizm w hucie PS. 21.03.05, 22:55
                                    "nie udzielam pozwolenia na posługiwanie się podobnie
                                    brzmiącymi w wymowie nazwami".
                                    Zastosuję się.
                                    Dodam tylko, że są tam jeszcze dwa inne określenia i to, że użyłem go tylko
                                    raz :(

                                    Witek
                                    • ijaw Re: Rasizm w hucie PS. 21.03.05, 23:21
                                      Witku, cchyba nie masz powodu brać tego do siebie, ponieważ używasz wspaniałej
                                      polszczyzny, na dodatek jesteś wyjątkowo szarmancki, kulturalny.

                                      > Dodam tylko, że są tam jeszcze dwa inne określenia i to, że użyłem go tylko
                                      > raz :(

                                      Chyba nie zrozumieliśmy się:) Chodzi o uzywanie rasistowskich epitetów.
                                      • ijaw no tak wyszła bzdura:) 21.03.05, 23:30
                                        Witku, oto jak można zniekształcić sens cytatem pomijając wcześniejsze posty.

                                        Kajam się, jeśli był mój niezamierzony błąd i mówię dobranoc, bo chce mi się spać
                                      • witekjs Re: Rasizm w hucie PS. 22.03.05, 07:19
                                        Nie podchodzę do siebie ze śmiertelną powagą i często robię sobie różne żarty,
                                        głównie z siebie /wiele tego było w Rivendell/.
                                        Dziękuję, za tak silnie wyrażone komplementy/ tu głęboki ukłon/.
                                        Jak znam życie, wkrótce spotka mnie coś mniej przyjemnegao, aby mi się w głowie
                                        nie przewróciło.

                                        Pozdrawiam. Witek }:-})=

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka