Dodaj do ulubionych

Galerianki

27.01.11, 11:12

Niedawno oglądałam gadające głowy na swojej kablówce. Wystąpili trzej nobliwi panowie - polityk-prawnik, dziennikarz i zdaje się jakiś biznesmen. Jednym z tematów był burzliowy i nagły przyrost galerii handlowych w mojej miejscowości, kłopoty kupców ze zbytem itp. Zahaczono też o sprawę galerianek. Panowie w pąsach, chichotach, oczywiście ubolewając nad upadkiem moralnym młodzieży ( i pokusach w postaci galerii).
Nic to nowego, ale zdałam sobei spreawę, że lekko zażenowani ( to godni obvywatele, moralnie szlifowani w KIKach) gadali sprawie jaknajbardziej kryminalnej, ściganej z urzędu - prostytuowanie nieletnich, odbywanie stosunków czy "innych czynności seksualnych" z nieletnimi, kwalifikowane jako gwałt. Ponieważ te gimnazjalistki mają klientów - dorosłych, których jak zwykle nie widać, bo nie ich nazywa się galerianami, nie nad ich moralnością się ubolewa, i NIKT ICH NIE TROPI i nie ściga, choć prowadzą działalność przestępczą.
Ponieważ jedna z gadających głów należy do prawnika, zastanawiam się, czy nie napisać do niego mejla w tej sprawie. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Galerianki 27.01.11, 11:13
      Acha. Dla osób wrażliwych żeby było sprawiedliwie - galeriankami bywają też chłopcy , również nieletni.
      • salwa_tore Re: Galerianki 27.01.11, 12:54
        halo, o co cho z tymi galeriankami... one tam przeciez tylko sie zaopatruja w kosmetyki i ubrania.

        Klientow pozyskuja w internecie, na dworcach, tudziez w miejskiej plywalni lub w pubie.

        kocia_noga napisała:

        > Acha. Dla osób wrażliwych żeby było sprawiedliwie - galeriankami bywają też chł
        > opcy , również nieletni.
    • berta-live Re: Galerianki 27.01.11, 11:26
      Jak galerian albo galerianka mają powyżej 15 lat to mogą się seksić z kim chcą. Prezenty też mogą brać od kogo chcą. Nie wiem czy jakiekolwiek maile mają jakikolwiek sens.
    • marouder.eu Re: Galerianki 27.01.11, 11:28
      Napisz, napisz a zwrotnie otrzymasz co najwyzej pismo wyzete z jakiejkolwiek tresci.
      Poza tym, problem z galeriankami nie nowy. Przez caly PRL dziewczeta lase na zagraniczne pare centow i/lub kosmetyki, dzinsy etc. prostytuowaly sie w hotelach i knajpach o lepszej od sredniej jakosci uslug, nb. tepione przy tym przez zawodowe prostytutki.
    • bene_gesserit Re: Galerianki 27.01.11, 12:12
      Pewnie, napisz. Zapewne nie otrzymasz zadnej odpowiedzi, ale moze pan cos skuma - a to wiele warte.
    • kkkkota Re: Galerianki 27.01.11, 12:35
      Ja bym napisała.
      • nihil-istka Obluda ideologii feminstycznej w prostytucji 27.01.11, 13:18
        No bo to feministki wysmiewaja dziewictwo, wstrzmiezliwoc przedmalzenska, skromnosc, i wartosci rodzinne.
        Bo to feministki gardluja za srodkami antykoncepcyjnymi dostepnymi w szkole, za wolnoscia szlajania sie i za zwiazkaami zawodowymi prostytutek.
        No to nie udawajcie oburzenia ze srednia wieku prostytutek sie obniza.
        !3- letnia prostytutka jak sie wypacykuje kosmetykami to wyglada na dwudziestlolatke i
        zaden klijent nie ma obowiazku o metryke urodzenia sie jej pytac. Placi i wymaga.
        • kocia_noga Galerianki 27.01.11, 14:35
          Berta: galerianki to te, co się szwendają po galeriach w poszukiwaniu klienta. Korzystają też tam z kibli i podziemnych parkingów do zapłaty w naturze.
          Sprawdziłam też wczoraj w karfurze- jest osobny pokój dla matki z dzieckiem (niepamiętam, czy tak to dokładnie było nazwane) z miejscem do pzrewijania i zabawkami).To tak a'propos innego wątku.
          A wszelkie dyskusje nt galerianek z daleka omijają kwestię wykorzystywania nieletnich, klientela w nich nieistnieje. I jest to podwójne zakłamanie, bo mozna się spodziewać argumentu - że no cóż, mężczyźni cenią młode ciałka, czyli że jest popyt. I to stały popyt, a podnosi się lament pełen oburzenia, że gdzie popyt, tam i podaż.
          • salwa_tore Re: Galerianki 27.01.11, 15:17
            znalazlas osobny pokoj w karfurze dla matki z dzieckiem, czy galerianki z klientem?

            kocia_noga napisała:

            > Berta: galerianki to te, co się szwendają po galeriach w poszukiwaniu klienta.
            > Korzystają też tam z kibli i podziemnych parkingów do zapłaty w naturze.
            > Sprawdziłam też wczoraj w karfurze- jest osobny pokój dla matki z dzieckiem (ni
            > epamiętam, czy tak to dokładnie było nazwane) z miejscem do pzrewijania i zabaw
            > kami).To tak a'propos innego wątku.
            > A wszelkie dyskusje nt galerianek z daleka omijają kwestię wykorzystywania niel
            > etnich, klientela w nich nieistnieje. I jest to podwójne zakłamanie, bo mozna s
            > ię spodziewać argumentu - że no cóż, mężczyźni cenią młode ciałka, czyli że jes
            > t popyt. I to stały popyt, a podnosi się lament pełen oburzenia, że gdzie popyt
            > , tam i podaż.
            >
    • takisobienik Re: Galerianki 27.01.11, 15:21
      Napisz i zapytaj, czy zamierza coś z tym zrobić :]
      • salwa_tore Re: Galerianki 27.01.11, 15:25
        skoro chlopcy maja szanse, sprobuj mnie z nim umowic... przetarly mi sie skarpetki miedzy palcami i mam palaca potrzebe zakupu nowych... :)

        takisobienik napisała:

        > Napisz i zapytaj, czy zamierza coś z tym zrobić :]
    • tully.makker Re: Galerianki 27.01.11, 16:22
      Ano wlasnie - pobyt rodzi podaz, nie odwrotnie. Ciekawe, czemu nikt sie nie pokusil o nakrecenie filmu pt Klienci Galerianek, ktory bylby doglebna analiza glebi duchowych starego zboka.
      • salwa_tore Re: Galerianki 27.01.11, 16:26
        ??? nie chcialbym nie byc niemily, ale z Twojego wpisu wynika, ze POBYT w centrach handlowych przeksztalca kobiete w dziwke...

        a no bo klient prostytutki to nikt ciekawy, nawet cialo ma niezgrane i niedomyte.

        tully.makker napisała:

        > Ano wlasnie - pobyt rodzi podaz, nie odwrotnie. Ciekawe, czemu nikt sie nie pok
        > usil o nakrecenie filmu pt Klienci Galerianek, ktory bylby doglebna anal
        > iza glebi duchowych starego zboka.
        >

        • tully.makker Re: Galerianki 27.01.11, 17:36
          Well spoted. Widze, ze moja dyskeksja przekracza wszelkie dopuszczalne granice.
    • johnny-kalesony Re: Galerianki 27.01.11, 16:56
      Tych dorosłych nie widać, bo to galernicy. Tyrają ciężko, mozolnie - jak to na galerach ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • corgan1 Nie jesteśmy puszczalskie - obejrzyj też ten film 28.01.11, 09:04
      cz1 - www.youtube.com/watch?v=4GnscQIR3aU&feature=related
      cz2 - www.youtube.com/watch?v=57m2KixUrUA&feature=related
      cz3 - www.youtube.com/watch?v=maDGxkNGuv8&feature=related
      cz4 - www.youtube.com/watch?v=ux_sVs410tc&feature=related
      cz5 - www.youtube.com/watch?v=vFlgOcz9nIg&feature=related
      • kocia_noga Re: Nie jesteśmy puszczalskie - obejrzyj też ten 28.01.11, 10:17
        Obejrzałam na razie część1 i tak naprędce:
        trzy dziewczyny zostały namówione przez dwukrotnie starszych od nich facetów, którzy są bardzo zaangażowani w to, żeby one się sprostytuowały - płacą im za to, co one uważają za dobrą zabawę (seks jest przyjemny pzrecież), wynajmuja specjalnie mieszkanie w pobliżu szkoły. Jakoś ci faceci znikają , prawdopodobnei dlatego, że zakłada się, że facet już tak ma i to zawsze i niezmiennie, więc nie4 im się trzeba przypatryuwać, tylko tym, co się na ich namowy dają złapać.
        Druga sprawa - dziewczyny mają (na razie) same pożytki z tego: forsę, pzryjemność, dreszczyk z powodu bycia "niegrzeczną " dziewczynką.
        I to jest charakterystyczne - co robi "niegrzeczny" chłopak? Pije, ćpa, zalicza d.py.
        Co robi "niegrzeczna" dziewczynka? Pokazuje intymne części ciała i daje się zaliczać. Poza tym jest odważna. "Odważne" sesje zdjeciowe polegają na pokazywaniu d.py; oczywiście nei mają nic wspólnego z odwagą, ale są w mediach nagradzane jako odważne=pochwały godne,a jednocześnie odwaga dla młodych kobiet ma ściśle określone pole.
        Trzecia sprawa, na końcu, wypowiedź kobiety siedzącej w seksbiznesie: po pierwsze te uczennice psują jej interes, ale po drugie, ona się na tym zna, to nie jest coś dla zabawy, takie traktowanie prostytucji zawsze doprowadza do nieszczęścia. Szkoda, że nie uściśliła, tylko pozostawiła to naszej wyobraźni. Zabójstwa, pobicia, kradzieże dotykają zawodowe prostytutki dużo częściej niż inne grupy zawodowe, więc tak na prawdę nie wiem, jakie jeszcze neiszczęścia miała na myśli.
        W każdym razie 40letni panowie biznesmeni mieli doskonałą orientację, w co pakują te dziewczyny, tego nieświadome.
        • tricolour No weź się zastanów, co piszesz... 28.01.11, 10:27
          ... "W każdym razie 40letni panowie biznesmeni mieli doskonałą orientację, w co pakują te dziewczyny, tego nieświadome" - czego nieświadome?

          Nieświadome tego, że nie musza dawać dupy? Dobrze wiedzą, że nie muszą tylko CHCĄ. Dobrze wiedzą, że są zwykłymi prostytutkamii choć wypierają to jak tylko moga, ale i tak sie nie udaje, co widac na zdjęciach. Możesz nie chcieć zauważać, że one to robią z własnej woli i inicjatywy, (INICJATYWY!) zapraszając coraz to nowych klientów do wynajętego mieszkania robiąc tam burdel w trakcie przerwy między lekcjami.

          • tully.makker Moze ty sie tri zastanow 28.01.11, 10:41
            Nieprzypadkiem czlowiek dopiero w pewnym wieku nabiera pelnych praw do decydowania o
            sobie, wczesniej nie ma po temu stosownych wladz umyslowych.

            Z punkt widzenia wartosci, ktore wyznaje, kazdy klient prostytutki jest nedznym smieciem, nawet jesli prostytutk ajest dorosla i wzglednie swiadoma tego, co robi. Ale wiem, z e wsrod mezczyzn to poglad niepopularny.
            • tricolour Idąc tokiem Twojego rozumowania... 28.01.11, 10:56
              ... to zarówno klient jak i prostytutka - w wymiarze moralności - są śmieciami jeśli uznamy seks za rzecz intrymną, a nie na sprzedaż.

              Tyle, że swoboda seksualna - tak zawzięcie propagowana - uwalnia seks od moralności czyniąc z niego rzecz tak powszednią jak zakup pączka. I rzecz ważna: czy te sprzedajne kobiety wyrażą świadomie, że są przedmiotami użytkowymi czy nie.
              • kocia_noga Re: Idąc tokiem Twojego rozumowania... 28.01.11, 11:21
                tricolour napisał:

                > ... to zarówno klient jak i prostytutka - w wymiarze moralności - są śmieciami
                > jeśli uznamy seks za rzecz intrymną, a nie na sprzedaż.

                Popyt dyktuje rynek. Popyt jest ze strony facetów.
                Dotychczasowa moralnośc mówiła mniej więcej tak: my faceci dyktujemy i rządzimy, a chcemy podymać co się rusza i nam to wolno. Natomiast wy stzreżcie swoje dzieci, żeby nie wpadły w zasadzki przez nas zastawione oraz nie dały się wciągnąc siłą. Dlatego tzrymajcie dzieci rodzaju żeńskiego w domach pod ścisłą opieką, wynajdujcie tysoąc sposobów, żeby seks im nie zaświtał w głowach ani ciałach i żeby były posłuszne. Wy wtedy zadecydujecie, kiedy się je spzreda w całości jednemu uzytkownikowi i niech się on dalej martwi.


                Czasy się zmieniły i raczej nie ma już powrotu do takiego układu, pewnie wytworzą sie nowe regulacje społeczne, żeby nie dochodziło do niszczenia najbardziej inteligentnych, przedsiębiorczych, odważnych dzieci przez wciąganie ich do procederu zaspokajania meskich fanaberii, dlatego bardzo dopbrze, że takie filmy powstają. Szkoda, że nie powstają filmy o takich meżach, ojcach nastolatek, którzy zamiast kupić dzieciom własnym te ciuszki, wydają pieniądze na niszczenie obcych nastolatek. Niechby się wypowiedzieli, wytłumaczyli, że nikomu nie robią nic złego, niech pokażą swoje twarze i jak działają, jak się zmawiają z innymi kolegami. Niech to dziewczęta obejrzą.
                • tricolour Nie jest prawdą, Kociu... 28.01.11, 12:37
                  ... że popyt dyktuje rynek. Rynek jest miejscem gdzie popyt i podaż są w równowadze za pomocą pieniądza. Popyt mający większy wpływ na rynek (że niby dyktuje) niż podaż zmienia tylko cenę.

                  Nie jest zatem prawdą, że mężczyźni odpowiadają za kobiecą prostytucję, bo chcą seksu. Prawdą jest, że mężczyźni chcą seksu, a kobiety im go dostarczają za pieniądze i obie strony robią to na zasadzie dobrowolności. Mężczyźni chcą seksu, a kobiety chcą tego (pieniędzy, ciuchów, telefonów, spodni, spokoju w domu) co za seks mogą dostać.
                  • kocia_noga Re: Nie jest prawdą, Kociu... 28.01.11, 14:57
                    tricolour napisał:

                    > ... że popyt dyktuje rynek. Rynek jest miejscem gdzie popyt i podaż są w równow
                    > adze za pomocą pieniądza. Popyt mający większy wpływ na rynek (że niby dyktuje)
                    > niż podaż zmienia tylko cenę.

                    Zrównoważony rynek to ideał, gdyby podaż wyprzedzała popyt, ceny byłyby porównywalne z innymi w usługach.

                    >
                    > Nie jest zatem prawdą, że mężczyźni odpowiadają za kobiecą prostytucję, bo chcą
                    > seksu.

                    Powiem tak: mężczyźni odpowiedzialni sa za prostytucję jako zjawisko, bo tam, gdzie nie ma kobiet prostytucja istnieje, a tam, gdzie nie ma mężczyzn - tak.
                    Widocznei faceci mają większe zapotzrebowanie na seks i widocznie są chętni za to płacić ( o gwałtach nie mówię, bo to nie ten wątek). I w porzo, są chętni płacić, są chętne i chętni seksić się za pieniądze - gites, ale dochodzi do tej całej sprawy potępienie moralne, wyrzucanie na margines społeczny itp sankcje, które spadają wyłącznie na kobiety.
                    Druga sprawa, to wszelka umowa handlowa, transakcja ważna jest, gdy dokonują jej równoprawne strony - między 40-latkami a gimnazjalistkami taki układ nie zachodzi, tak jak i między zamożnymi starszymi gejami a chłopaczkami z dworca.
                    Ci, którzy kupują usługi mają pieniądze i są pełnoletni, ale skąd biorą się usługodawcy? Nie jest tak, że dorosła osoba decyduje się zarabiać prostytucją, w każdym razie nie zawsze. Są osoby zmuszane i są galerianki, czy chłopcy co uciekli z domu tułający się po dworcu - wciągane w prostytucję przez osoby starsze i doskonale świadome tego co robią.
                    Moralnośc, jako zbiór reguł akceptowanego zachowania zmienia się i prostytucja jest tu zadaniem trudnym do rozwiązania. Mijająca moralność też nie rozwiązywała sprawy, lecz zamiatała ją pod dywan, a ponieważ był patriarchat - rozwiązania szły w stronę karania usługodawczyń, teraz się to zmienia, wszyscy wiedzą, że trzeba zmian, ale nikt nie wpadł na idealny pomysł.
                    Nie jestem optymistką. Wszelkie media tłuką do głów dziewczynkom, że mają być piękne, modne, seksowne, mają mieć setki ciuchów, kosmetyków i być "odważne" oraz "niegrzeczne", bo te grzeczne to sa gorsze, kujony, albo feministki i są brzydkie i żaden facet ich nie chce.
                    I dzieczynki to łykają, chcą być piękne, wystrojone, niegrzeczne, odważne i pożądane przez wielu facetów. To pułapka zastawiona na nie i nie ma co się łudzić, że rodzina jest w stanie temu zapobiec. Tzn czasem tak, często nie. Jak dochodzi do tego nagabujący facet z konkretną propozycją, to jeszcze gorzej, a od tego się zaczyna. Nie zawsze, czasem koleżanka wciagnie, czasem grupa wymoże. Żeby nie było, że tylko faceci źli. Ale to oni kupują i to oni powinni stać w świetle kamer, o nich się powinno dyskutować, piętnować tych, co kupują od małolatek, albo od naćpanych niewolnic.
                    Pokazywanie, jak w tym filmie zagrożeń dla nastolatek jest też bardzo dobre, chociaż nei wiem, czy taka nastka rzeczywiście zobaczy to samo, co ja, tzn że to uzależnia i że się człowiek stacza i naraża na poważne niebezpieczeństwa, może zobaczą tylko to, że jest super zabawa - konspiracja (kto nie uwielbiał konspirację, szyfry i tajemnice ?), seks w wykonaniu sprawnych facetów i jeszcze za to kupa forsy, ekstra ciuchy i fajne koleżanki?
              • tully.makker Re: Idąc tokiem Twojego rozumowania... 28.01.11, 13:01
                Mam znacznie wiecej szacunku do prostytutki niz do jej klienta.
                • tricolour A ja mam tyle samo szacunku... 28.01.11, 13:13
                  ... bo robią to samo i tymi samymi narzędziami.
                  • tully.makker Re: A ja mam tyle samo szacunku... 28.01.11, 14:40
                    Robia dokladnie co innego - jeden placi i wymaga, a drugi dziala w ramach koniecznosci ekonomicznej zapewnienia sobie srofkow do zycia.
                    • kocia_noga Re: A ja mam tyle samo szacunku... 28.01.11, 15:00
                      tully.makker napisała:

                      > Robia dokladnie co innego - jeden placi i wymaga, a drugi dziala w ramach konie
                      > cznosci ekonomicznej zapewnienia sobie srofkow do zycia.

                      Albo to lubi, w każdym razie żaden klient nie pyta, czy lubi, czy nie.
                    • sundry Re: A ja mam tyle samo szacunku... 28.01.11, 15:19
                      O przepraszam bardzo, to już w inny sposób niż prostytucja nie można sobie zapewnić środków do życia?
                      • tully.makker Re: A ja mam tyle samo szacunku... 28.01.11, 15:48
                        O przepraszam bardzo, to już w inny sposób niż prostytucja nie można sobie zape
                        > wnić środków do życia?

                        Sadze ze mozna. Pamietaj jednak, ze nie wszystkie prostytutki sa prostytutkami z wyboru, czesto decyduje o tym patologia w rodzinie, niepelnosprawnosc umyslowa uniemozliwiajaca zdobycie edukacji, presja rowiesnicza, nedza, rzeczywista lub relatywna, nieswiadomosc nieodwracalnosci pewnych decyzji zyciowych.

                        Stawia to prostytuke i kliena w pozycji nierownosci, kiedy to klient dokonuje wolnej decyzji w oparciu o posiadane zasoby wobec osoby w swej decyzji nie do konca wolnej i zasobow nie posiadajacej.

                        To cos takiego, jak odpowiedzialnosc konsumencka - nie kupujemy produktow wytworzonych w sweatshopach, przez dzieci, wiezniow czy inna niewolnicza sile robocza, nie spelniajacyh norm ekologicznych itp. Podobnie mozna oczekiwac, by odpowiedzialny konsument nie korzystal z uslug prostytutek i innych form rozrywkie degradujacych czlowieczenstwo dostawcy.
          • kocia_noga Re: No weź się zastanów, co piszesz... 28.01.11, 11:12
            tricolour napisał:

            zapraszając coraz t
            > o nowych klientów do wynajętego mieszkania robiąc tam burdel w trakcie przerwy
            > między lekcjami.
            >

            Kto to mieszkanie wynajął i w jakim celu?
            • tricolour Dobre pytanie.... 28.01.11, 12:42
              ... odpowiadam: mieszkanie wynajęli faceci, by mieć gdzie dymać panienki - to jasne. Ale to nie wszystko ponieważ panienki wykorzystują to mieszkanie na dymanie przez dodatkowych klientów nawet podczas przerw między lekcjami.

              Zatem inicjatywa jest po obu stronach.
        • kocia_noga Re: Nie jesteśmy puszczalskie - obejrzyj też ten 28.01.11, 10:35

          Część druga. Dziewczyny cały niemal czas tłumaczą się, że nie są winne, że nic złego nie robią.
          Oczywistym jest, że żaden facet nie pojawia się z tłumaczeniem a w zasadzie wcale :)
          Uczennice łyknęły, że 'niegrzeczna dziewczynka' to coś super, w przeciwieństwei do kujonki - szarej myszki, że ich niegrzeczność i odwaga też polega na tym, co dyktują im media i np wypowiedzi facetów w internecie, oraz rozkoszują się trofeami świadczącymi , chyba głównie, o tym, że są kul nad kule - kupuja sobie super ciuchy. W końcu otacza ich świat złożony z świetnych, niezwykłych (niegrzecznych) odważnych i ubranych w niesamowite ciuchy bohaterek reklam, filmów, obrazków w sieci, a one właśnie się świata uczą. Są więc na szczycie. Równocześnie czują, że ten sam świat, co je nagradza pochwałami za ściśle określoną 'niegrzeczność', 'odwagę' czy wspaniałe ciuchy, oskarża je o poważne grzechy, więc się tłumaczą, jak potrafią.
          • kocia_noga Re: Nie jesteśmy puszczalskie - obejrzyj też ten 28.01.11, 10:52
            Część trzecia.
            Wresxcie pokazuje choć trochę organizatorów tego wszystkiego, płatników usług. Większośc to żonaci, a poza tym reprezentanci całego społeczeństwa, no może nie biedoty.
            To oni dyktują, co u dziewcząt jest a co nie jest fajne i seksi, pokazują dziewczynom teren, na którym mogą się wykazać, dyktują, co im sprawi przyjemność i nagrodzi.
            Popyt jest na najrózniejsze usługi, również na bezkarne zabijanie, pobicia, oszustwa itd. Klientela też wskazuje palcem winne, sami pozostając pozaq zasięgiem społecznej uwagi, bo to oni tę uwagę organizują.
            Co do dziewczyn, to pokazana jest faza uzależnienia. To jest uzależnienie, bo wraz z nierealistycznymi planami na 'kiedyś, w przyszłości', mającymi przysłonić rzeczywistość, oraz rozumem, podpowiadającym zagrożenia, działania idą w kierunku pogrążania się w nałogu.
            • kocia_noga Re: Nie jesteśmy puszczalskie - obejrzyj też ten 28.01.11, 11:05
              Interes przenosi się do internetu. Świetna historyjka o kliencie, który po wykonanej usłudze zaczyna upominać umoralniać i nawracać jedną z dziewczyn - nic ująć, nic dodać.
              • kocia_noga Re: Nie jesteśmy puszczalskie - obejrzyj też ten 28.01.11, 11:10
                Końcówka. Dziewczyny nie chcą dać się zaliczyć za darmo młodym facetom. Nie są puszczalskie.
                Puszczalska, to taka, co lubi seks a facet jej nie płaci, tylko ją dyma i ogłasza kumplom, że dziewczyna jest puszczalska. One przynajmniej biorą za to forsę.
                Smutny ten film, jak o każdej dilerce i zarabianiu na uzależnionych. Podobnie jest z narkotykami, alkoholem, grami.
                • tricolour Jest poważny problem... 28.01.11, 12:52
                  ... gdy stwierdzisz, że seks tych młodych kobiet jest tylko uzależnieniem: spychasz ich zachowanie w kierunku choroby. Choroby leczy lekarz, co odsuwa problem "zdrowienia" od społeczeństwa czy choćby rodziny i przenosi za mury opieki zdrowotnej. A one tam nie znajdą pomocy, bo seks mamy wyzwolony, a prostytucję legalną.

                  Nie tędy droga.
                  • kocia_noga Re: Jest poważny problem... 28.01.11, 15:05
                    Wyzwolony seks nie odbywa się za pieniądze i gdzie jedna osoba dyktuje warunki.
                    W filmie jedna z dziewczyn opowiada o facxecie, co zażyczył sobie bicia i nazywania go tatusiem. To już nie jest wzajemna zabawa seksem, ale usługobiorca i usługodawczyni.
                    Narkotyki też się daje frajerom poczatkowo za darmo, dopiero potem wyciaga się z nich ostatni grosz.
                  • kocia_noga Re: Jest poważny problem... 28.01.11, 15:06
                    tricolour napisał:

                    > ... gdy stwierdzisz, że seks tych młodych kobiet jest tylko uzależnieniem


                    a czym jest wg ciebie? Domyslam się,że złem moralnym i że to one są złe.
                    Takie jest tradycyjne rozwiązywanie (bo nie rozwiązanie) tego problemu, problemu większego zapotrzebowania facetów na seks.
                    • misiu-1 Re: Jest poważny problem... 28.01.11, 15:26
                      A cóż jest złego, co trzeba by było "rozwiązywać", w zapotrzebowaniu na seks? Jest zapotrzebowanie na chleb, jest i na seks. Jeśli dostarczanie ulotek reklamowych przez chcące sobie dorobić po lekcjach gimnazjalistki jest w porządku, to co komu przeszkadza, że sobie dorobią seksem. Make love, not war, czy jakoś tak. Czy tylko ich brzuch jest ich własnością? To pod brzuchem przecież też.
                      • gazeta_mi_placi Re: Jest poważny problem... 29.01.11, 23:48
                        Należałoby jedynie uczulić te osoby na korzystanie z antykoncepcji (pigułki i obowiązkowa prezerwatywa).
                        • nihil-istka Przymusowa kastracja dla klijentow prostytutek 30.01.11, 00:13
                          Kazdy klijent , ktory babie 100 zlotych za kopulacje zaplaci powinien byc wykastrowany, zgodnie z surowa moralnoscia lewacko-liberalna.
                • misiu-1 Re: Nie jesteśmy puszczalskie - obejrzyj też ten 28.01.11, 15:20
                  Puszczalskie? A fe. Cóż to za słownictwo u feministki? One realizują tylko swoją seksualność, do czego, w epoce lewicowej rewolucji obyczajowej, mają pełne prawo. O to przez lata walczyły feministki i powinny chyba chlubić się swoimi osiągnięciami, a nie zżymać się na nie, jak świętojebliwi prorocy "w rodzaju św. Alojzego, o którym powiedziano w księdze mnicha Eustachego, że gdy św. Alojzy usłyszał, jak mąż jeden z wielkim hukiem wypuścił wiatry, rozpłakał się i w modlitwie dopiero znalazł ukojenie." Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej.
                  • wen_yinlu Re: Nie jesteśmy puszczalskie - obejrzyj też ten 30.01.11, 21:11
                    >że gdy św. Alojzy
                    > usłyszał, jak mąż jeden z wielkim hukiem wypuścił wiatry, rozpłakał się i w mo
                    > dlitwie dopiero znalazł ukojenie.

                    No patrz no i teraz ja się popłakałam, w dodatku bez pomocy wiatrów :)
    • gazeta_mi_placi Re: Galerianki 29.01.11, 23:47
      Gdyby się zająć "galerianami" to niejedna żonka typu laski z emamy zbierałaby szczękę z podłogi...
      "Mój Miś na pewno nie, jest porządnym człowiekiem".
      • kocia_noga Re: Galerianki 30.01.11, 10:11
        Właśnie. W dodatku zdziwiłyby się, że miś przepuszcza wspólne pieniądze w takich ilościach. Chyba, że się umówili, że miś wywala część dochodów na zabawy związane z ryzykiem zarażenia siebie i całej rodziny chorobami prznoszonymi drogą płciową oraz płaceniem alimentów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka