Gość: marta
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
22.03.05, 15:56
Chyba odstawie tabletki. Ogólnie dobrze sie po nich czuję - biore Minulet,
ale...Nie wiem czemu cały czas czuje sie "sztucznie"- apatycznie, libido
zerowe, cały czas na tym samym prawie zerowym poziomie. Wogóle to czuje sie
cały czas jak w ciąży.
Kilka razy juz rzucałam, potem wracałam do tabletek. Ale teraz sie z nimi
żegnam.
Waże dość sporo(tzn sporo subiektywnie) i to nawet teraz gdy trzymam sie
ścisłej diety...waga stoi w miejscu. Gdy nie bralam tabletek to przy tak
dietetycznym jedzeniu schudłabym juz przy najmniej 5 kg. A tu nic.......
Tak jakby organizmowi było wszytsko jedno czy sie nażre czekoladą czy zjem 2
jabłka...
Musze sie oczyścić, choc nie mam wcale najgorszego zdania o tabletkach.
Wiem jednak na pewno: coś-jakąś równowagę one naruszają i zatrzymuja wodę w
organizmie, a tłuszczu nie da sie tak łatwo zrzucic. Moze organizm naładowany
hormonami cały czas myzli ze jest w ciąży.....?