Biorę pigułki od ponad 8 lat (dokładnie 8 i 3 m-ce) i niedawno przypomniałam
sobie, że moja pierwsza pani ginekolog, tj. ta, u której zaczęłam brać
pigułki, wspominała coś, ze po 6-7 latach należy zrobić przerwę.
Od tamtej pory przeprowadziłam się, zmieniałam ginekologów i do każdego
zawsze przychodziłam tylko po receptę i w pośpiechu zawsze zapominam o to
zapytać.
Teraz też - byłam u ginekologa w zeszłym tygodniu i oczywiście zapomniałam, a
następną wizytę mam za 3 miesiące i pewnie też zapomnę...
Czy ktoś się orientuje czy jest jakaś reguła, ze powinno się co kilka lat
robić przerwy? A jeśli tak, to jak długie - miesiąc czy kilka miesięcy?
Biorę Trinordiol.
v.