Dodaj do ulubionych

co i jak :)

23.05.04, 11:15
taki watek zbierajacy wszystko do kupy :)
chodzi mi o to: czym traktujecie wlosy w roznych miejscach, jak czesto- pytam
tez o rozjasanianie- wszystkie metody walki dozwolone :)
i jeszcze jedno-co robicie z wlosami w miejscach trudnodostepnych- znaczy np
w dolnej czesci plecow czy tylnej czesci przedramienia (o ile je tam macie:))
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ttpib Re: co i jak :) 24.05.04, 22:12
      Hej Catherinko,
      ja uzywam wosk z Veeta na cale nogi ostatnio systematycznie co 2 tygodnie,
      brzucha nie ruszam bo mi strasznie wloski wrastaja(ale szukam jakiegos zlotego
      srodka na to miejsce, moze ktos podpowie???), a pachy gole. Dla mnie trudno
      dostepnym miejscem jest gorna czesc tylu ud tam gdzie zaczynaja sie nogi. Po
      prostu "zapackowuje" sobie to miejsce woskiem i zrywam na oslep. Nigdy nie mam
      pewnosci, ze wszystko usunelam ale w lusterku nigdy nic nie widze, bo po prostu
      trudno tam dosjsc wiec optymistycznie zakladam, ze wlosow tam juz nie ma. To
      tyle mysle.

      Pozdrawiam i czekam na "wynurzenia" kolejnych kolezanek niedoli

      ttp
    • justysia25 Re: co i jak :) 25.05.04, 09:50
      Hej
      Ja tam gdzie się da - golę maszynką. Na razie jeszcze oprócz twarzy bo niedługo
      mogłabym golić się tam chyba codziennie. A tymczasem wyrywam stamtąd pęsetą lub
      używam plastrów z woskiem, ale na brodzie te grube nie chwytają.
      Tamtego lata chodziłam do kosmetyczki na wosk (nogi) ale stówka m-cznie to dla
      mnie troszkę dużo. Pachy też tak robiłam ale to kolejny (nie tak duży) wydatek
      a i tak dość szybko odrastają. Tak że teraz golę. Chyba że w przypływie gotówki
      (kiedy to będzie??) pójdę znów na wosk. Ale do tego to trzeba się
      troszkę "zapuścić".
      A na rękach nie ruszam, na dłoniach kiedyś też woskiem traktowałam i na palcach
      ale jakoś przestałam. Chodzę na solarium i wydaje mi się że ich tak bardzo nie
      widać. Może tylko mi się wydaje.
      Dobrze że jeszcze zimno - na razie chodzę w kurtce więc się aż tak nie martwię.
      Pozdrawiam Was
      Justyna
      • karusia4 Re: co i jak :) 25.05.04, 11:02
        Witajcie!
        a ja nogi i bikini woskuję od jakiegos miesiaca, pachy tez (pachy wychodza mi
        najepiej).
        Twarz i "biust" - pęseta
        brzuch i stopy - rozjaśniam

        Po wosku na nogach i uadach wrastają, robią sie grudki etc. Mam wrażenie że
        mocne się osłabiają, ale słabsze wzmacniają, czy też tak sądzicie?
        Pozdrowionka

      • ttpib Re: co i jak :) 25.05.04, 11:06
        Ach, zapomnialam dodac, ze co jakies 3-4 tygodnie usuwam tez wloski nad gorna
        warga - woskiem oczywiscie. A wloski na palcach u rak UWAGA spalam
        zapalniczka - smrod jak cholera ale polecam.

        Justysia, Ty sobie lepiej wosk kup i sama sobie te nogi rob. Za wosk zaplacisz
        ok.30 zlotych czyli 70 zl masz w kieszeni np. na ladna, krociutke spodniczke,
        co by Twoje dzielo odkrywala. Nie musisz od razu robic calej nogi. No i sprobuj
        nakladac wosk na male obszary - wtedy naprawde nie boli, na jakies 3 cm.
        Koniecznie sprobuj, zobaczysz, ze jak zaczniesz sama, to pozniej nie bedzie to
        dla Ciebie problemem. Choc przyznaje, ze zawsze trudno sie do zabiegu zabrac.
        Ale....... gorace slonce za oknem mobilizuje.

        pozdrawiam goraco

        ttp
        • justysia25 Re: co i jak :) 25.05.04, 14:45
          Dzięki za radę ttpib.
          Otóż kiedyś spróbowałam sama, tylko mądra zamiast jak mówisz kilka cm to ja
          przesmarowałam woskiem od stopy do kolana a potem nie wiedziałam co z tym
          zrobić, bo bolało jak cholera jak sama zrywałam. Dlatego wolałam aby ktoś to za
          mnie zrobił - niestety pozostała tylko kosmetyczka.
          Ale może to dobry pomysł aby po malutku i po troszeczku zaczynać.
          Kiedyś robiłam to depilatorem ale też boli, a z tyłu na łydce to (wydawało mi
          się) strasznie bolało, nie wspomnę o udach - tam nawet nie ruszałam
          depilatorem. Zresztą mnie to wszystko boli - czemu ja się tak boję tego bólu??
          Jak mam zrobić plasterkiem "wąsy" to też się zbieram i zbieram. I chyba pójdę
          to teraz zrobić bo już czas.
          Pozdrawiam
          Justyna
          • ttpib Re: co i jak :) 25.05.04, 15:14
            Justysia,
            ja sobie wlasnie wczoraj zrobilam gorna warge. Nie nawidze nazywac tego miejsca
            wasikiem.
            No i od razu czuje sie duzo lepiej. Zachecam, mozemy sie razem duchowo wspierac
            i mobilizowac do zabiegow, chwalac sie swoim wlasnie swiezo wydepilowanym
            gladkim cialkiem. A pokusa, przyznasz, zachecajaca okrutnie. No i pochwale Ci
            sie, ze dzis bylam na spacerze w miniowie i czulam sie bardzo kobieco. Wiec
            wstawaj sprzed komputera i do roboty Justysia. Pochwal sie, jaka to jestes
            atrakcyjna

            pozdrawiam

            ttp
            • catherrine Re: co i jak :) 25.05.04, 20:57
              a ja sie boje tykac gorna warge... bo tego nie mozna ukryc, jak rak czy nog,
              jak odrasta.. zastanawiam sie nad laserem, ale po takim zabiegu chyba jest
              zaczerwienienie nie wychodizlabym z domu przez tydzien ;) a powaznie- ile gorna
              warga moze kosztowac ?

              ha! a zeby uczcic jutrzejsza mautre wydepilowlam i ogolilam sobie cale
              nogi. :)))

              pozdraiwam
              • ttpib Re: co i jak :) 25.05.04, 23:03
                Catherinka,

                bardzo Ci polecam zrobienie gornej wargi samej, w domowym zaciszu. Ja rowniez
                na poczatku balam sie dotykac tego miejsca bo wydawalo mi sie, ze jakias
                infekcje moge wywolac. No i chodzilam do kosmetyczki. Niby doswiadczona i z
                dyplomami ale przez zabiegi u niej nabawilam sie blizn, co prawda nie sa one
                kompletnie widoczne ale sa. A dlaczego ??? A bo po zabiegu "bardzo
                profesjonalnie" chciala zatuszowac silne zaczerwienienie, wiec nakladala mi
                jakies niestworzone cuda typu zele chlodzace a na koniec fluid, ktory zatykal
                swiezo otwarte pory. No i zawsze na drugi dzien dostawalam bduzych syfkow,
                ktore sie potem saczyly. Tragedia. A jeszcze dodac, ze zawsze po zabiegu
                wracalam komunikacja miejska i przezywalam dramat, zeby tylko nikogo znajomego
                nie spotkac bo zaczerwienie pomimo tony fluidu bylo okrutne. A potem w
                akademiku tez ukrywanie sie po katach-bardzo trudne bo wszystkich wszedzie
                pelno. A tak, obecnie bez stresu robie sobie gorna warge wieczorkiem. Najpierw
                myje twarz, lodowata woda chlodze miejsce ataku, osuszam, wosk, i ciach po
                klopocie. Po zabiegu tez zawsze resztki wosku splukac lodowata woda i
                ABSOLUTNIE NIC NIE NAKLADAC. A rano nie bedzie juz zaczerwienienia tylko
                sliczna, gladziutka skorka. zaufaj doswiadczonej wyjadaczce, tzn. wyrywaczce
                wlosow. Wiem, co mowie. Naprawde warto. I koniecznie napisz jak Ci poszlo

                Trzymam kciuki

                ttp

                ps. A co Ty maturzystka jestes??? To Ty mlokos jeszcze jestes!!!
                • justysia25 Re: co i jak :) 25.05.04, 23:27
                  A u mnie qrcze, jak zrobię woskiem to czasem - nie za każdym razem - mam takie
                  pęcherzyki białe - jak pryszcze. Co to jest?? A po "zabiegu" przecieram
                  wacikiem nasączonym jakimś czymś tłustym - jest w komplecie z plastrami
                  woskowymi. Takie coś tłuste dobrze usuwa pozostały na skórze wosk.
                  Jak najbardziej popieram pomysł abyśmy się wspólnie mobilizowały do "walki" z
                  włosami. Samej to czasem się nie chce. Zresztą niedługo ma być ciepło, ale ja i
                  tak zwykle w porach chodzę. Mam tych kiecek kilka ale zawsze wydaje mi się że
                  coś tam widać, zresztą moje nogi nie są niestety "do samej ziemi" jak bym
                  chciała więc lepiej chyba prezentuję się w spodniach.
                  Ale całkiem możliwe że latem będę nosić jakieś kiecki.
                  Tylko u mnie najgorzej jest z tyłu na udach. Już nad kolanem z tyłu włosy rosną
                  jak szalone i po maszynce szybciej odrastają niż na łydkach. A woskiem to
                  cholernie chyba musi boleć w tym miejscu??
                  Czasem sobie myślę że mogłam być facetem i bym miała z głowy - a tak - meczyć
                  się całe życie trzeba.
                  Pozdrawiam
                  Justyna
                  • catherrine Re: co i jak :) 26.05.04, 08:34
                    ano maturzystka.. i to rocznik `86.. uee. chce byc mloda i piekna a nie taka...

                    wargi na razie nie ruszam- wierze Wam wszystkim, ale na razie nie jest tak zle-
                    dawniej rzeczywiscie to bylo widoczne, ale od czasu jak biore diane i nie
                    pudruje sie pudrem tylko alantanem :) sa mniej widoczne. dopiero "tapeta" to
                    wszystko uwydatnia. te wloski sa dosyc cienkie (odpukac) wiec ich nie bede na
                    razie maltretowac.

                    eech
                    trzymac za mnie kciuki o 11.30 :)
                    pozdraiwam
                      • karusia4 Re: co i jak :) 26.05.04, 10:49
                        ja też trzymam kciuki za naszą maturzystkę...

                        Gorna wargę zalatwiam pesetą. Nie wyrywam wszystkiego, jasnym daruję, ale za to
                        chodzę m meszkiem pod nosem. Trudno...
                        Broda też pęsetą, ale tylko ciemne. ("biust" też)
                        Stopy i brzuch rozjaśniam.
                        Nogi, całe i bikni - wosk. Tu jest najgorzej, zaczęłan wyrywać woskiem dosc
                        cienkie i się wzmacniaja :(
                        Pachy - tu mam naprawdę sukcesy, bo tak ładnie (i szybko) sie wszystko z pach
                        wyrywa. Polecam. Ale pachy to jest najmniejszy problem.

                        No i moje włosy na nadgarstkach i dłoniach idą do przodu :( :(

                        Acha, używam wosku cukrowego, który sama przydządzam, jest bardzo tani, nie ma
                        w sobie chemii, wiec pewnie są mniejsze podrażnienia. Jest z nim trochę
                        paprania, ale co tam...

                        Pewnie znacie przepis, ale jak nie, to podaję:

                        Cukier, sok z cytryny gotuje sie na małym ogniu, mieszając. I tyle. Można dodać
                        łyzeczkę gliceryny. Trzeba długo czekać, bo jest b. gorący. Jak przestygnie,
                        nakładać jak zwykły wosk (na paski pocięłam bawełnianą koszulę).
                        Czasem jest idealna konstystencja, jest długo elstyczny; czasem fatalna - jak
                        trochę przestygnie to zasycha i nic nie da sie zrobić. Ale wtedy mozna dolać
                        troche soku, zagotować i mieszać w czasie stygnięcia, co masę uelastycznia.
                        Pozdrowionka
                      • catherrine Re: co i jak :) 26.05.04, 19:01
                        heeh dzieki :)
                        na 4 zdalam- nie za dobrze, ale moglo byc gorzej :)

                        a wczesniej czytalam watek, w ktorym dziewczyny pisaly o niekompetentnych
                        lekarzach... czy ktorejs z Was zadarzylo sie, tak jak mi, ze przepisala lek bez
                        badan horomnow i prob watrobowych?i, co gorsza, nie zazdala ich dopoki nie
                        zaczely sie dziac dziwne rzeczy?

                        przeciez to zakrawa na absurd :(
                        • aga174 Re: co i jak :) 26.05.04, 21:43
                          Catherine, aż tak źle u mnie nie było, ale mnie pierwsza lekarka nie zleciła
                          USG jajników, za przy każdej wizycie badała mnie ginekologicznie, tak jakby
                          mogła takim badaniem stwierdzić coś konkretnego...Powtarzała, że wszystko jest
                          w porządku. Po ponad rocznym leczeniu poszłam do innej lekarki i ta odkryła u
                          mnie dużą torbiel. Ciekawe ile czasu chodziłam z ta torbielą...
                          A jesli chodzi o depilację woskiem górnej wargi-co będzie jeśli te odrastające
                          włoski zaczną mi wrastać tak samo jak na nogach?
                          • karusia4 Re: co i jak :) 26.05.04, 22:14
                            Catherina, gratuluję czwóreczki.

                            Włączę sie do głosu narzekajacego: dzis bylam u gina, od kilku tygodni bolą
                            mnie strasznie jajniki. Zrobił badanie "ręczne" i nie skierwoał mnie na żadane
                            b. miarodajne badanie. Stwierdził, ze jest wszystko absolutnie w porządku z
                            nimi. Nawiazując do tego, co pisała Aga, nie wiem z jaką torbielą ja chodzę...
                            Leczę sie u niego (i u jego kolegi) od 2 lat (państwowo) a oni ani razu nie
                            dali mi skierowania na cytologię.

                            Powidzialam mu (wcześniej mówilam drugiemu), żeby zalecił coś z moim
                            owłosieniem. Stwierdził, że "są w normie, ale jak sie upieram, to moze mi dać
                            skierowanie do endo".
                            Pozdrowionka

    • kamila1234 Re: co i jak :) 19.07.04, 13:47
      a co z klatka piersiowa(dekold) czy cos mozecie powiedziec na ten temat?? ja
      gole maszynka jednorazowa ale ju po 5 godzinach wloski widac...feee
      1.a moze kremem depilujacym albo woskiem
      prosze o porade
      • vipmadlen Re: co i jak :) 22.07.04, 18:36
        Hej! dziwczyny! już strasznie dawno mnie tu nie było- musze nadrobić
        zaległości;)) Na początek mam pytanie: czy żadna z Was nie rozjaśnie włosków
        nad górną wargą? czym sie to zozjaśnia?są jakieś gotowe praparaty czy jakieś
        domowe metody? plliiizka napiszcie
        gorąco pozdrawiam
        • vipmadlen Re: co i jak :) 22.07.04, 18:54
          ahh!!zapomniałam jeszcze o jednym!czy wszystkie kupujecie gotowe plastry z
          woskiem? ewentualnie te Veeta na rolce?niestety tam gdzie mieszkam(w Krakowie)
          już pare lat temu zniknęły z półek sklepowych słoiczki z woskiem Strepa.W ogóle
          produkty tej firmy zniknęły z połek.A Veet produkuje tylko te gotowe.A skąd
          np.kosmetyczki biorą takie ilości tego wosku płynnego do gabinetów? Jeśli coś
          wiecie, proszę Was napiszcie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka