Dodaj do ulubionych

Problem z balkonem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 21:01
Kupiliśmy używane mieszkanie, w którym podobno balkon nie ma izolacji i
ściany, które do niego przylegają są zawilgocone i chyba nawet robi się z
tego grzyb. Dokładnie nie wiemy, bo oczywiście sprzedający zataił to przed
nami ale teraz powoli to wychodzi. Jesteśmy spłukani ale ten balkon trzeba
jakoś zrobić, żeby nam się ten grzyb zupełnie nie zadomowił. Może ktoś wie co
trzeba zrobić małym kosztem, żeby zaradzić sprawie? Czy wystarczy skuć
terakotę na balkonie, położyc zaprawę wodoszczelną i z powrotem terakiotę?
Obserwuj wątek
    • Gość: doc Re: Problem z balkonem IP: *.tiscali.be 26.01.05, 21:14
      Chyba taras, a nie balkon??
      • pyot Re: Problem z balkonem 26.01.05, 21:18
        Hi !
        Zaczekaj doc,zaczekaj...

        Szanowna Aldono,więcej informacji,określ czy doc ma rację,z czego "murki" balkonu alias tarasu,czy są i ew., jakie okapniki,jak/i odpływ z posadzki...Itakie tam różności.
        :)
        • Gość: doc Re: Problem z balkonem IP: *.tiscali.be 26.01.05, 21:37
          Czesc Pyot, stawiam teraz blok mieszkalny z balkonami (5 x 1.5m). Beton
          architektoniczny (prefab) bez dodatkowych warstw, lekki spadek do dosc
          plytkiej, wyprofilowanego korytka wokol balkonu i odprowadzenie wody do rury
          spustowej.
          Od dolu klasyczny rowek, zakotwienie w stropie bez mostkow termicznych. Czy ten
          standard jest takze u ciebie?
          Pzdr
    • Gość: Aldona Re: Problem z balkonem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 22:10
      To nie jest właściwie ani taras ani balkon, tylko taka nie całkiem osłonięta
      loggia, bo mieszkanie jest na ostatnim piętrze. Po bokach są jakieś małe
      metalowe rynienki ale problem nie jest chyba w tym, czy woda spływa, tylko w
      tym, że woda przedostaje się między płytkami wgłąb podłogi balkonowej i również
      w poziomie przenika do ścian mieszkania. Taka jest przynajmniej teoria mojego
      męża, ale jeśli macie inną, to chętnie posłucham. Dzięki za wszelkie rady. Mąż
      może się mylić, bo jest atechniczny.
      • Gość: doc Re: Problem z balkonem IP: *.tiscali.be 26.01.05, 22:39
        Maz moze miec racje. Teoretycznie, balkon lub loggia (beton) powinny byc
        pogrubione w miejscu polaczenia ze sciana tak, by woda w naturalny sposob
        odplywala od sciany. Jezeli tak nie jest, to trzeba pod wykladzina balkonu dac
        warstwe wodoszczelna, latwiej dobrze zrobic pape na lepik (1), trudniej -
        polimer na bazie cementu (2).
        Najtrudniejsze i najdelikatniejsze miejsce, to polaczenie balkonu ze sciana.
        W tym miejscu izolacja wodoszczelna powinna troche podchodzic w gore, pod prog.
        Sam prog moze byc roznie rozwiazany, historycznie ewoluowal, wiec trudno na
        dystans cos doradzic.
        Dosc wazne jest takze to, by woda nie dostawala sie pod warstwe wodoszczelna na
        obrzezach balkonu/loggi, co przy solidnej robocie jest mniej prawdopodobne.
        Wykladzine (plytki) kladzie sie na wylewce - jezeli rozw.(1) lub bezposrednio
        na polimerze - rozw.(2).
        Ze wzgledu na mrozoodpornosc rozw.(2) jest lepsze, ale jak wspomnialem, trudne
        w detalach (narozniki).
      • pyot Re: Problem z balkonem 26.01.05, 22:46
        Hi !
        Aldono,to są rzeczy trudne do zdefiniowania na odległośc jak większośc na tym forum przypadków :)
        Nie wiń czasem męża bo i ja nim jestem i tu niestety trafiasz na samczą solidarnosc :)
        Jeżeli wykwity,zacieki powstają po deszczu i dłuuugo się utrzymują mniej więcej na wysokości poziomu płyty balkonowej z tendencją zwyżkową,to niestety :(
        Najczęstsze przypadki dotyczą własnie izolacji poziomej bądz,tu doswiadzczenie robi swoje,wywinięcie owej izolacji na ściany jest niewystarczające.
        Pozostaje zrywać wylewkę do gołej płyty i nowa izolacja,to moja rada.
        Oczywiście o ile ten scenariusz ma miejsce...,oby nie.


        Cze doc,kupe lat :)
        Nie,tego nie widziałem,ale wiesz,gdzie się nie odwrócisz tam coś nowego.I dobrze.Ja jestem zaśniedziało-zakurzony,na dodatek pokryty patynowym nalotem :)
        Te odpływy w środku to oczywiście do zalania ?
        A te pod spodem to cos na wzór kapinosów ?
        A co w miejsce mostków termicznych ?
        To pozdrawiam...
        :)
        • Gość: Aldona Re: Problem z balkonem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 22:53
          Troche mnie podbudowaliście na duchu,że nie wyszłam za mąż za totalną niemotę,
          bo rozumiem, że mąż po części ma rację. On również wymyslił, że położy pod
          terakotę zaprawę SOPRO czy coś takiego, wodoszczelną. Czy to nie będzie łatwiej
          niż z tą polimerową, o której pisał doc?
          Pozdrawiam.
          • pyot Re: Problem z balkonem 26.01.05, 23:06
            Zostaw chłopa...

            Będzie łatwiej,ale zupełnie nieskuteczne,to musi byś rasowa izolacja i powtarzam,moim zdaniem najlepiej jest zerwać nie tylko stare płytki,ale wręcz wylewke betonową by dostać się do izolacji .
            Jeżeli nie,to pozostaje Ci droga doc'a.
            :)
          • Gość: doc Re: Problem z balkonem IP: *.tiscali.be 26.01.05, 23:24
            Czy ja cos pisalem, ze stara posadzke mozna zostawic???? Absolutnie nie.
            Ten "sopro", to calkiem prawdopodobne - wlasnie polimer na bazie cementu.
            Jezeli go zastosujesz, uwaga - diabel siedzi w szczegolach, czyli w
            naroznikach. Trzeba dobrze poczytac instrukcje.

            No i niechcacy zdradzilem swoj nick :((
        • vico1 Re: Problem z balkonem 26.01.05, 23:13
          pyot napisał:

          > Cze doc,kupe lat :)

          Obijales sie pewnie troche po swiecie :)

          > Te odpływy w środku to oczywiście do zalania ?
          > A te pod spodem to cos na wzór kapinosów ?

          Nie do zalania, ma glebokosc od 2 do 5cm ze spadkiem do krotkiej rurki w
          narozniku, polaczonej z rura spustowa. Nie przeszkadza, bo wzdluz balustrady.
          Obrzeze tarasu/balkonu jest troche podwyzszone, ale nieco nizej progu i zeby
          bylo ciekawiej - rzygacz dia 50mm (ale nie wystajacy) w poblizu odplywu
          deszczowki.
          Oczywiscie kapinos, wylecialo mi z glowy.
          Balkony kupione w tej firmie...
          www.stijlbeton.be/fotopagina/framefoto.htm

          > A co w miejsce mostków termicznych ?

          Niemiecki system, pewnie do odszukania w necie, zakotwienie balkonu w murze
          jest pionowo oddzielone PU, zbrojenie gorne w tym miejscu jest z inoxu (patent
          na spawanie czolowe stali zbrojeniowej z inoxem). Docisk na dole przenosza
          wbudowne bloczki z kompozytu betonowego.
          Mam watpliwosci co do wsp. obciazenia = 1.5, przy obciazeniu 400kg/m2 ( w
          Polsce 500), ale widocznie ekonomia dziala szkodliwie na mozg.

          • pyot Re: Problem z balkonem 27.01.05, 12:39
            Hi !
            No dobra,jestem zagubiony,z kim piszę z doc'em czy vico 1?
            Doc,co to znaczy - zdradziłem swój nic?
            Doc,pamiętak jak kiedyś ktoś miał tu problem z balkonem,Ty radziłeś izolację "na",ja tradycyjnie "pod" i z tąd te wczorajsze rozbieżnośi-niedopatrzone przez oczy me :) Sorki...
            To ma same plusy, wspominę tylko o możliwości zrobienia porządnego spadku o ile takowy nie istnieje,bądz w znikomej części.
            Tyle.
            Co do rzygaczy,czy znasz odpowiedz dlaczego do dziś spotyka się takie kuriozum - odpływ z indywidualnego balkonu ( 4 kondygnacje )wprost na głowy przechodniów ? Czasami.
            Gwoli sprawiedliwości najczęściej na zamkniętych dziedzińcach,ale jednak...Czy nie mozna do burzówki ?Ja tego nie mogę pojąć,może moja osobista głowa jest wąska by to przeanalizować,próbowałem na rózne sposoby i nic mi sensownego nie przychodzi choć,jak powiadają,rozwiązanie leży na wyciągnięcie dłoni.

            No,to wszystko.
            :)
            • Gość: doc Re: Problem z balkonem IP: *.tiscali.be 27.01.05, 15:19
              "No dobra,jestem zagubiony,z kim piszę z doc'em czy vico 1?
              Doc,co to znaczy - zdradziłem swój nic?"

              Tutaj jestem "doc" i chcialem by tak zostalo. Nie zauwazylem, ze w pewnym
              momencie bylem zalogowany na innym forum ("polityka i gospodarka" albo "Belgia-
              Polska", a moj zalogowany nick jest "vico1" i stad male nieporozumienie.

              "Doc,pamiętak jak kiedyś ktoś miał tu problem z balkonem,Ty radziłeś
              izolację "na",ja tradycyjnie "pod" i z tąd te wczorajsze
              rozbieżnośi-niedopatrzone przez oczy me :) Sorki...
              To ma same plusy, wspominę tylko o możliwości zrobienia porządnego spadku o ile
              takowy nie istnieje,bądz w znikomej części^".

              To ma same plusy, tylko koszty materialu ponoc dosc wysokie, ale za jednym
              zamachem - izolacja wodoszczelna i wylewka zbyteczna, poza tym w koncu tylko
              jeden balkon. Wydaje mi sie tez, ze samemu latwiej to zrobic niz tradycyjny
              bitum.
              Wyobrazasz sobie jak wygladalaby nasza pani po takiej robocie, a maz ponoc
              tylko teoretyk?

              "Co do rzygaczy,czy znasz odpowiedz dlaczego do dziś spotyka się takie
              kuriozum - odpływ z indywidualnego balkonu ( 4 kondygnacje )wprost na głowy
              przechodniów ? Czasami".

              Rzygacz to tylko awaryjna sprawa, raz na 30lat:) Jezeli stanowi on podstawowe
              odwodnienie, prosto na ludzi, to wracamy do sredniowiecza. W mojej praktyce z
              czyms takim sie nie spotkalem.


              "Ja tego nie mogę pojąć,może moja osobista głowa jest wąska by to
              przeanalizować,próbowałem na rózne sposoby i nic mi sensownego nie przychodzi
              choć,jak powiadają,rozwiązanie leży na wyciągnięcie dłoni".

              Nie ma co sie zastanawiac, bo to tani absurd :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka