Dodaj do ulubionych

kobieta a budowa domu

23.05.07, 09:53
Witam, mam pytanie - całkiem poważne. Dlugo rozgladalismy się z mężem za
domami, ale w końcu zdecydowaliśmy się na budowę. Nie mamy na tyle funduszy,
żeby zbudować od razu, ale mam nadzieję, że pomalutku, kawalkami, jakoś się
uda... Problem w tym, że mąż ma pracę wyjazdową i przez większość czasu nie ma
go na miejscu, w związku z czym budową musiałabym się zająć ja - w tej chwili
początkująca w tym temacie. Czy to ma sens? Czy są tutaj jakieś budujące
kobiety? Przyznam, że jestem jak najbardziej otwarta na dokształcenie się w
tej dziedzinie, na czytanie, pytanie i obserwowanie - jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: kobieta a budowa domu 23.05.07, 10:07
      Każda robota prowadzona z głową ma sens,a czy to robi baba,to nie jest aż takie
      istotne.Faceci bywają rozmaici - dupowaci też.

      Poczytaj wątki na forach budowlanych.Potrzebny Ci ktoś,kto przynajmniej trochę
      branżę zna.Budowa to nie jest start na Marsa.Da się.
    • magdajeden Re: kobieta a budowa domu 23.05.07, 18:52
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=43732
      poczytaj
      • anna-maria3 Re: kobieta a budowa domu 23.05.07, 20:17
        Dziękuję za linka :) Wchodzę w to! :)
        Dzisiaj podjechałam do domku, ktory mi sie marzy i wlaścicielka pozwoliła mi
        zobaczyć wnętrza. Zakochałam się po raz kolejny i nie ma już odwrotu. Jestem po
        wstepnych rozmowach z architektem na temat projektu. Miałam pewne watpliwości,
        ale wizyta skutecznie mi je rozwiała. Dzięki za wypowiedzi.
    • Gość: bietka Re: kobieta a budowa domu IP: *.kosson.com 23.05.07, 19:49
      Niegłupia kobieta da sobie radę ze wszystkim. Nieocenioną zaletą jest
      umiejętność rozmowy z niektórymi majstrami. Tu przydaje się czasem jędrny język
      i niewyparzona gęba.Ot, niektórzy czasem nie rozumieją, jak im coś grzecznie po
      polsku kobieta tłumaczy.
      • andrzej.sawa Re: kobieta a budowa domu 23.05.07, 20:04
        A ja jednak uważam,że budować trzeba po ludzku,a nie po babsku.
      • Gość: Tomek-Dortmund Re: kobieta a budowa domu IP: *.versanet.de 23.05.07, 22:02
        "Tu przydaje się czasem jędrny język
        i niewyparzona gęba."
        Hmmm zeby moc uzyc jedrnego jezyka na budowie trzeba miec jakas wiedze, jesli
        jej nie masz a chcesz ten sam efekt uzyskac, to poprostu umalowac sie, buty na
        wysokim obcasie, ladny stroik i thats it :) Na mnie to dziala, cholera nie wiem
        dlaczego ale dla ladnych pan staram sie jeszcze bardziej wykonac perfekcyjnie
        budowwe.
        • astrid73 Re: kobieta a budowa domu 23.05.07, 22:58
          Kolezanka ma męża na anty do wszeakich zmian. Praktycznie to ona kierowała i
          chodziła przy budowie.
    • Gość: Tico Re: kobieta a budowa domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 13:45
      Propouje budowe domu z bali szybko tanio i kompleksowo pod klucz
      na forum domy gdzieś jest jakiś link do takiej firmy Krakowski Drewniany lub
      Drzewny Świat nie pamiętam dokładnie ale polecam bo sma się przymierzam.

      tico
    • agaa100 Re: kobieta a budowa domu 24.05.07, 19:59
      NIE JESTEŚ JEDYNA W TAKIEJ SYTUACJI !!!!! Ja też z budową będę się bawić sama
      ... Do tej pory załatwiłam wszystkie papierkowe sprawy, czekam na pozwolenie na
      budowę, w międzyczasie kupuję materiały, umawiam się z budowlańcami ... a mąż
      się temu przygląda i przytakuje !!! Moja druga połowica jest jakaś taka
      "niewydarzona", zupełnie nie ma drygu do szukania, uczenia się budowlanki, itd.
      Co zrobić... Jak chcę mieć dom, to muszę sama o to powalczyć (a on niech zarabia
      pieniążki, duuuużo pieniążków).
      pozdrawiam i życzę wytrwałości
      na pewno dasz radę (ja się aż sama dziwię, jak wielką wiedzę budowlaną już
      posiadam....)
      :))))
      • anna-maria3 Re: kobieta a budowa domu 24.05.07, 20:19
        dzięki za sowa otuchy. Gdyby nie perspektywa kawki na tarasie wymarzonego domku
        chyba bym się wycofała :) Póki co czytam, pytam i spisuję, co po kolei trzeba
        robić... No i pewnie gdzieś koło lipca sie zacznie, bo wtedy bedzie możliwość
        przepisania na mnie działki... A właśnie - jeśli nie jestem jeszcze prawnym
        właścicielem, to czy mogę prosić o wypisy i wyrysy w gminie? Podejrzewam, że
        nie, ale pytam, bo a nóż ;)
        • agaa100 Re: kobieta a budowa domu 24.05.07, 22:16
          wyrys i wypis z planu zagosp. dostaniesz, jedź do gminy (u nas to kosztuje 50
          zł). Jeśli dzialka jest juz formalnie wydzielona (tzn. cała po przepisaniu
          będzie twoja) - to mozesz sobie juz teraz znaleźc geodetę, który ci zrobi mapę
          do celów projektowych - bez tego nie ruszysz, a ja na ten "drobiazg" czekałam 6
          tygodni ....
          • anna-maria3 Re: kobieta a budowa domu 25.05.07, 07:50
            a skąd takiego geodetę wziąć? Czy muszę prywatnie załatwiać, czy może gmina ma
            jakichś swoich geodetów, których mogłabym "zatrudnić". no i ile kosztuje taka mapka?
            Ja mam w domu mapkę sytuacyjną działki w skali 1:1000, bo kiedyś mieli się na
            niej budować moi rodzice, ale nic z tego nie wyszło. Jest na niej pieczątka z
            podpisem geodety, że mapka może służyc do celów projektowych. Tylko że mapka
            jest stara, ma jakieś 15 lat! Może pytanie jest głupie - ale muszę mieć mapkę
            aktualną?
            • agaa100 Re: kobieta a budowa domu 25.05.07, 12:28
              Może się mylę, ale wydaje mi się że taka mapka jest ważna 2 lata ... poza tym
              teraz robi się ją w większej skali 1:500. A geodetę znajdziesz np. w
              ogłoszeniach w prasie, podzwoń - sprawdzisz ceny (ja płaciłam za nia 1000 zł
              (ale słyszałam też od kogoś że dał 600 zł)
    • slodko_gorzka2 Re: kobieta a budowa domu 25.05.07, 14:14
      ja np. buduje, i jak na razie mam stan surowy zamknięty, elektryke juz mam
      zrobioną, a w poniedziałek czekam na hydraulika i znowu kolejny etap będzie za
      mną. Życze powodzenia
    • Gość: kobieta inzynier Re: kobieta a budowa domu IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 04.06.07, 22:57
      Spokojnie, dasz rade:) Powiem Ci, ze sama pracuje na OGROMNEJ BUDOWIE za
      granica. Na poczatku patrzyli na kobiete w kasku na budowie jak na dziwolaga.
      Pozniej ja sie uczylam zyc i pracowac na budowie a i oni po sie przyzwyczaili.
      To wlasnie tam uczylam sie wszystkiego o budowlance. Zdobywalam doswiadczenie -
      wytyczanie elemntow konstrukcyjnych, jak rowniez wbijanie gwozdzi do betonu,
      wiercenie, lanie betonu,chodzenie po drabinie na 7 pietro, wiazanie zbrojenia
      itd. Byly oczywiscie i teksty " baba na budowie nam rzadzic nie bedzie! " A
      jednak mam nad wieloma osobami teraz zwierzchnictwo. Teraz z mezem jestesmy na
      etapie projektowania domu i wiem, ze doswiadczenie w pracy bardzo sie przyda.
      Zdaje sobie oczywiscie sprawe, ze moja obecna praca i budowa malego domku w
      Polsce to zupelnie inne sprawy, ale wiem co w trawie piszczy. Moja rada - badz
      twarda i zdecydowana w kontaktach z wykonawcami, a jednoczesnie sluchaj opinii
      innych - bo jednak to nie my tutaj jestesmy ekspertkami w tych dziedzinach.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka