bandziolek
16.10.09, 16:54
Witam!
Leczę się na epi od 25 lat. Od 3 lat pokazały mi się masakryczne bóle głowy
tak od potylicy do góry. Na początku neurolog myślał że to od leku "Keppra"
który mi zmniejszał napady. Ostatnio zeszłam z tego leku (więcej narobił
minusów niż plusów) a bóle głowy dalej zostały. Na rezonansie nic nie
wyszło, oczy mam ok, od kręgosłupa tego nie mam (tak twierdzi ortopeda)
mimo że mam lordoze i kyfoze.
Nikt nic nie wie co mi jest. Jem tylko leki przeciwbólowe a dokładnie tylko
Eferalgan z Codeiną bo tylko on działa. Tego leku nieraz dzienne jem do 5
tabletek. Leżę i płaczę. Ostatnio zaczoł mi się już odzywać żołądek więc
już zupełnie nie chce mi się żyć.
Chyba muszę zmienić neurologa. Szukam dobrego specjalisty tak w okolicach
Wrocławia i samym Wrocławiu. Bo już nie wiem do kogo się udać.
Proszę o szybką pomoc!