Dodaj do ulubionych

prawo do bycia badaną przez kobietę ginekologa

14.05.04, 15:00
Zapisałam się dziś do poradni ginekologiczno-endokrynologicznej - termin za
TRZY i PÓŁ miesiąca. W rejestracji poprosiłam, aby zapisać mnie do kobiety.
Chcę, aby takie badania wykonywała kobieta. Niestety, nie jest to możliwe.
Dziś nie wiadomo, kto zejdzie z oddziału tego dnia. Taka poradnia nie może
zagwarantować, kto mnie będzie badał! Jeśli się nie zgodzę, po terminie wizyty
mogę zapisać się po raz drugi, czyli czekać kolejne miesiące! W rejestracji
odsyłano mnie do prywatnej służby zdrowia, skoro "mam takie wymagania". W
biurze praw pacjenta moją sprawę uznano za niepoważną ("Mamy tu dużo na prawdę
poważnych spraw!"). Wg karty praw pacjenta mam prawo do poszanowania mojej
intymności i godności. Czy sa jakieś przepisy, na które mogę się powołać? Czy
ktoś ma pomysł, co mogę zrobić? Sprawa jest poważna i obawiam się o swoje
zdrowie.
Obserwuj wątek
    • Gość: dradam Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.direcpc.com 14.05.04, 15:07
      Sprawa jest dla Ciebie przegrana. Intymnosc i godnosc nic tutaj nie ma do
      rzeczy.

      Ja zwykle mowie pacjentkom :


      - "sorry , nie zmieniam mojej plci, ale za to jestem feminista".
      Czasem pomaga.

      Pozdr.


      PS. Chlopy sa delikatniejsze, jak mi mowia.
      • vitalia Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 14.05.04, 15:21
        Masz taką wolę to Twoja sprawa,oby Ci się udało/.Ja tam wolę ginekologa
        mężczyznę,i kucharza mężczyznę i w ogóle mam chyba w sobie coś z geya..lubię
        mężczyzn...
    • Gość: Majka Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.wroclaw.mm.pl 14.05.04, 15:42
      Anka!
      Głowa do góry.
      Lekarz to lekarz. Ważne aby był kompetentny, delikatny i mądry. Jaką masz
      gwarancję, że nie trafisz na gburowatą babkę?
      I co będziesz bardziej zadowolona? Tylko dlatego, ze była kobietą?
      Ja jestem pod opieką CUDOWNEGO endokrynologa. Co prawda to nie ginekolog, ale o
      róznych intymnych rzeczach też muszę mu powiedzieć. I za nic w świecie nie
      chciałabym pozostawać pod opieką Jego Koleżanki, za nic!!!

      Jeśli rzeczywiście masz problem medyczny to idź i myśl o tym, by lekarz był
      kompetentny i potrafił Ci pomóc, bez względu czy będzie kobietą czy mężczyzną.
      Powodzenia.
    • tessa13 Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 14.05.04, 16:57
      Hi Anka,

      hmmm... U mnie z ginekologiem jest tak samo jak z fryzjerem: nigdy w życiu nie
      pójdę do kobiety - za nic w świecie! Miałam raz wątpliwą "przyjemność" wpaść na
      panią doktor w środku nocy na ostrym dyżurze i wiem dokładnie dlaczego
      zdecydowanie wolę lekarza.

      Ciao

      Tessa


      -
    • anka_kmb Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 14.05.04, 17:31
      Dziękuję za ciepłe słowa, jakie znajduję w niektórych listach.
      Nie chodzi mi o to, aby porówać i osądzić kto jest lepszym specjalistą, bo to
      nie zależy od płci, tylko od charakteru i kilku innych "parametrów". Mogę tylko
      dodać, że bardzo bliska mi osoba została fatalnie potraktowana przez lekarza
      ginekologa - mężczyznę, który najpierw zlekceważył objawy przeziębiebia mimo jej
      kilkutygodniowej, pierwszej ciąży (a późnego wieku), a o tym, że jej dziecko
      umarło poinormował myjąc ręce: "Pani się ubierze, ta ciąża jest martwa" i
      natychmiast zwrócił się do swego kolegi w swoich sprawach.
      Ale jak pisałam, nie o to mi chodzi. Chodzi mi o możliwość wyboru w sprawach tak
      delikatnych i intymnych. Jestem chora, źle się czuję, co kilka dni zastanawiam
      się, czy dziś wyląduję w szpitalu. Dlaczego mam jeszcze ten stan pogłębiać
      poczuciem upokorzenia, wstydu itp?
      Kiedy wylądowałam w szpitalu (na Starynkiewicza, w Warszawie) moją prośbę
      uszanowano (pomijam tu miny niektórych pielęgniarek i studentek). Tylko dlaczego
      o to trzeba prosić? Czy obsłużenie przez kobietę ginekologa nie powinno być
      zasadą, a odstępstwo od niej wymagałoby zgody pacjentki?
      A wreszcie, czy kobiety bywają andrologami?
      • klaryska Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 14.05.04, 18:24
        co znaczy slowo obsluzenie jak TY piszesz o pracy lekarza??. Lekarz ma takich
        pajentek miliony i napatrzy sie na takie rzeczy ze szkoda gadac.
        • martini_very_bianco Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 14.05.04, 18:30
          obługa to dobre słowo, bo to wielu lekarzy oferuje swoim pacjentom... taśmowość
          jak w barze szybkiej OBSŁUGI właśnie...


          16%VOL
          22%VAT




          --
          takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
          • Gość: bond Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 22:09
            O czym mowa. Jestem mężczyzną i zawsze miałem do czynienia z kobietą tylko
            ginekologiem.
        • Gość: Anka Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 09:48
          Nie widzę w tym określeniu nic złego. W końcu i "obsłużyć" i "służba" (zdrowia)
          mają ten sam źródłosłów.
          A.
          • klaryska Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 18.05.04, 18:20
            Gość portalu: Anka napisał(a):

            > Nie widzę w tym określeniu nic złego. W końcu i "obsłużyć" i "służba"
            (zdrowia)
            >
            > mają ten sam źródłosłów.
            > A.
            a pomysl jaka jest roznica pomiedzy sluzyc idei ( przysiega H) a obslugiwac ..
            na marginesie mam miesniaka i musialam miec badanie w 2 dniu okresu....a
            miesniak powoduje pompe a nie okres ..uwierz mi ze czy to byla kobieta czy
            facet bylby byloby fatalnie. Byla kobieta ale do tej pory czuje sie fatalnie
            mysla o tym badaniu.
    • martini_very_bianco Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 14.05.04, 17:43
      Anka, ja do kobiety w życiu bym nie poszła, ale doskonale Cię rozumiem. Uważam,
      że masz prawo i powinnaś zawalczyć. Może niektorym jest obojętne, kto ich bada,
      i jak, nam, to znaczy Tobie, i mnie, nie jest.Popróbuj, powodzenia, mam
      nadzieję, że ktoś w tym kraju w tym tysiącleciu wreszcie zrozumie, że dla
      pacjenta ważne są nie tylko kwalifikacje lekarza, ale czasem także
      takie "pierdoły", jak jego płeć. Powodzenia życzę z całego serca.

      16%VOL
      22%VAT




      --
      takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      • monhann2 Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 14.05.04, 18:46
        Nie wiem w jakim jestes wieku i czy rodzenie masz dopiero przed soba czy juz
        po. Jesli jednak jestes mloda i masz to dopiero przed soba co zrobisz jesli
        pojdziesz rodzic do szpitala a tam dyzur bedzie mial akurat mezczyzna
        ginekolog? Powiesz, jej, ze jeszcze nie rodzisz tylko czekasz na kobiete?
        • martini_very_bianco Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 14.05.04, 19:12
          Ale mówimy o zupełnie innej sytuacji. Tu nie ma ostrego stanu, w którym należy
          łapać za fartuch każdego lekarza, który się pojawia, tylko o zwykłym badaniu,
          gdzie wybór powinien jednak być tym bardziej, że jest to ustalane z
          wyprzedzeniem

          16%VOL
          22%VAT




          --
          takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
          • Gość: Majka Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.wroclaw.mm.pl 14.05.04, 19:22
            Akurat w tym przypadku nie chodzi o to, ze ktoś złośliwie odmawia. Co zrobić
            jeśli taka jest akurat organizacja w tej poradni, że kto wolny to idzie do
            poradni.
            Powinnaś poszukać przychodni, gdzie w określone dni tygodnia przyjmują
            konkretni lekarze. Tak działa większość przychodni. Ta jest pewnie
            przyszpitalną i dlatego nie mogą Ci zagwarantować, że lekarzem dyżurującym w
            tym dniu będzie akurat kobieta.
            A o to, ze w tym kraju akurat znakomita większość ginekologów to mężczyźni to
            też nie można miec do nikogo pretensji. No bo do kogo?
            Tak już jest i już. Jeśli chcesz być badana przez kobietę to w takiej sytuacji
            to Ty musisz włożyć trochę wysiłku w jej poszukiwania.
            Życzę powodzenia.
            • martini_very_bianco Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 14.05.04, 19:24
              wiecie co, dla mnie to kwestia odrobiny dobrej woli ze strony pań w recepcji...

              16%VOL
              22%VAT




              --
              takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
            • Gość: Anka Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 09:51
              Faktycznie, masz rację. Dotychczas miałam bardzo mało doświadczeń z leczeniem.
              Tę poradnię wskazały mi dwie lekarki i nie pomyślałam nawet, że są inne.
              Poszukam. Może zapytam na forum, bo nie mam pojęcia, gdzie szukać. Dziekuję.
          • vecka Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 14.05.04, 19:23
            Uważam, że nikt nie może kobiety zmusiać aby poszła do faceta ginekologa, ale
            też u nas jest tak, ze nikogo nie obchodzi to jak się bedziesz czuła.
            • Gość: Anka Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.agh.edu.pl 23.05.04, 22:44
              To nieprawda. Może wielu lekarzy, pielęgniarek i innych osób zatrudnionych w
              służbie zdrowia olewa pacjentów, ale to nie reguła. Własnie kończę medycynę i
              nie wyobrażam sobie, żebym krzywo popatrzyła na pacjentkę, która nie chce być
              zbadana przez faceta, albo odwrotnie - na faceta, który np. nie chce być
              zacewnikowany przeze mnie, tylko woli mężczyznę. Jak słyszę tego typu
              opowieści, to aż mnie skręca i przypomina mi się "Dzień świra". Kto oglądał,
              ten pamięta, jak tam badano per rectum. Boże, mam nadzieję, że rutyna nigdy u
              mnie nie będzie wyżej niż zwykłe ludzkie odczucia. Pozdrawiam wszystkich
              potencjalnych pacjentów i życzę w miarę przyjemnych wizyt w normalniejszej
              polskiej służbie zdrowia :)
    • Gość: kika Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.mok.waw.pl / *.waw.pl 14.05.04, 20:03
      Aniu uwazam , ze powinnas walczyc o swoje prawa .Recepcjonistki w przychodniach
      i szpitalach to najgorsze zmory jakie widzialam w zyciu.Ale swoja droga tez mam
      lepsze odczucia po wizytach u panow niz pan :)Glowa do gory.Jesli od tego
      zalezy Twoje zdrowie kichaj na to czy facet czy babka.On sie juz tyle w zyciu
      naogladal ze z pewnoscia nie wzbudzisz swoja osoba zadnych emocji( ani
      negatywnych , ani pozytywnych).
    • Gość: mia Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 21:11
      to jest dyskryminacja mezczyzn!
      ale bylaby mi na reke, haha
    • Gość: anka_kmb Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 09:59
      Czytam sobie uważnie i widzę dwie rzeczy.
      Po pierwsze: nie ma takiego zwyczaju, reguły, prawa w karcie pacjenta. I to
      jest dla mnie dziwne. Zastanawiam się tylko, co, w takim razie, oznacza
      zapisane w karcie prawo do "intymności i godności"?
      Po drugie, reakcje są różne, ale nie tylko negatywne czy ironiczne, z jakimi
      spotkałam się w recepcji i w Biurze Praw Pacjenta.
      Ja pozostanę przy swoim i będę starała się swoje osiągnać.
      Pamiętam, że kiedyś czytałam, że w podręcznikach medycznych jest zalecane, aby
      kobiety nie zostawały andrologami, gdyż pacjent mógłby czuć sie skrępowany,
      zawstydzony. Niestety, wtedy do głowy mi nie przyszło, żeby zapamiętać źródło.
      A teraz byłby to dla mnie bardzo konkretny argument. Czy może ktoś się spotkał
      z takimi informacjami i potrafi wskazać gdzie? Byłabym bardzo dzięczna za
      wskazanie źródła.
    • Gość: Hans Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.fornfyndet.se 15.05.04, 16:17
      Tygodniowka,
      wlasnie ze tytaj wszystkie kochaja chodzic do ginekologa mezczyzny.Zresta
      kobiet ginekologow jest niewiele.
      A dlaczego boisz sie pajakow?
      Pzdr.Hans
      • vecka Witaj Hans... 16.05.04, 00:48
        Witaj,

        mam fobie od dziecka jesli chodzi o pajaki...Jakos tak wyszlo...Te nogi takie
        cieniutkie, puszyste...Brrr...
        Pozdrawiam..
      • Gość: zana Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.bajtnet.lca.pl / *.bajtnet.lca.pl 16.05.04, 16:51
        nie wiem czy to prawda ale opowiadała mi jedna z koleżanek że podczas badania u
        endokryloga ( nadmierne owłosienie) oprOcz normalnego badania ginekologicznego
        musiała się również całkowicie przed lekarzem rozebrać , dlatego rozumiem obawy
        stanie na golasa przed mężczyzną nawet jak to jest lekarz nie należy do
        naprzyjemniejszych rzeczy.Sama nieraz byłam badana przez ginekologamężczyznę
        ale to zupełnie co innego jak oględziny całego ciała przez lekarza sama
        przeszłam podobe niestety nie przez endokryloga ale przez dermatologa jako
        młoda wtedy dziewczyna nie potraiłam wtedy zaprotestować tylko wykonywałam
        potulnie wszystkie polecenia lekarza. Dzisiaj uważam że wtedy do badania
        wystarczyło by w zupełności zostać w majtkach no alecóż kaprys doktorka . Czy
        któraś z pań przeszła coś podbnego
        • mary_ann Re: A propos oględzin... 16.05.04, 16:59
          Gość portalu: zana napisał(a):

          > nie wiem czy to prawda ale opowiadała mi jedna z koleżanek że podczas badania
          u
          >
          > endokryloga ( nadmierne owłosienie) oprOcz normalnego badania
          ginekologicznego
          > musiała się również całkowicie przed lekarzem rozebrać , dlatego rozumiem
          obawy
          >
          > stanie na golasa przed mężczyzną nawet jak to jest lekarz nie należy do
          > naprzyjemniejszych rzeczy.Sama nieraz byłam badana przez ginekologamężczyznę
          > ale to zupełnie co innego jak oględziny całego ciała przez lekarza


          Każdy porządny ginekolog przy kazdej wizycie kontrolnej powinien obowiązkowo
          zbadać kobiecie piersi, co tez wymaga "oględzin"... Powtarzam - dochodzimy do
          absurdu.
    • mary_ann Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 15.05.04, 19:48
      Myślę, że powinnaś może NA PIŚMIE zwrócić się do NFZ albo rzecznika praw
      pacjenta (wydaje mi się, że istnieje taka osoba przy Ministerstwie Zdrowia) z
      prośbą o jednoznaczną interpretację zapisu z Karty Praw Pacjenta, na który się
      powołujesz. Wtedy może masz jakieś szanse, choc szczerze mowiąc, wątpię...

      Z jednej strony rozumiem, czy może raczej - szanuję Twoje obiekcje (nie
      podzielając ich), z drugiej strony trudno wyobrazić mi sobie realizację Twoich
      oczekiwań w ramach publicznego systemu służby zdrowia. Jak bowiem sprawa
      miałaby byc rozwiązana od strony organizacyjnej? Czy np. w każdej przychodni
      czy szpitalu obok każdego lekarza mężczyzny musiałaby obowiązkowo dyżurować
      stale kobieta (wszak istnieją przypadki nagłe)? Na tej samej zasadzie obok
      kobiety musiałby też dyżurowac mężczyzna, gdyż - jak wynikło z dyskusji - nie
      brak równiez zwolenniczek tego wariantu... Jako podatnicy musialibyśmy zatem
      wszyscy solidarnie płacić za takie nieuzasadnione z punktu widzenia
      ekonomii "zdublowanie". Alternatywą byłby chyba tylko zakaz wybierania tej
      specjalności przez mężczyzn, co wydaje się jeszcze bardziej absurdalne.

      Idąc dalej tym tropem - zasada zakazu wykonywania danej specjalności lub
      dublowania obsady powinna na dobrą sprawę objąć każdą specjalność. Pamiętajmy,
      że np. lekarz rodzinny (najczęściej kobieta) powinien każdego pacjenta w pewnym
      wieku, w ramach profilaktyki raka jelita grubego, badać per rectum... Co na
      to "biedni" panowie? Czy lekarze rodzinni mają zatem rowniez "wystepować" w
      obu "wersjach"?-))
      A co z tymi, ktorzy nie chcieliby byc badani przez lekarza Hindusa albo
      niekatolika?
      Dochodzimy do absurdu...
      • mary_ann Re PS 15.05.04, 19:50
        I pomyśleć, że lekarzy-kobiety mamy dopiero od jakichś stu lat:-)))
    • moboj Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 18.05.04, 18:52
      anka, w mojej przychodni zawsze się pytają, czy chcę się zapisac do faceta czy
      do kobiety. no chyba, że to laryngolog lub okulista - tu akurat jest mi
      obojętne:)
      a co do ginekologa - chodzę tylko do kobiety. rozbieranie przed obcym facetem
      mnie krępuje. moim zdaniem nic w tym dziwnego.
    • Gość: :-) Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: 158.75.30.* 19.05.04, 12:08
      Ja niestety doznalam wiele przykrosci i upokorzen z powodu "niewlasciwego"
      zachowania sie pana lekarza podczas badan kontrolnych, ale mimo to dalej moim
      lekarzem jest mezczyzna (oczywiscie zmienilam lekarza). Cenie go za jego
      fachowosc, mile podejcie i delikatnosc...Dla mnie nie ma znaczenia plec, choc
      mezczyzni czesciej maja wiecej zrozumienia. Draznily mnie tez teksty kobiety -
      gin typu"niech pani nie przesadza [dolegliwosci lub komfort badania], ja tez
      jestem kobieta...". Ale mimo wszystko masz prawo do wyboru lekarza, przede
      wszystkim liczy sie Twoj komfort. Zycze powodzenia
      • mijuli1 lekarz to lekarz 19.05.04, 14:07
        Kiedy idę do ginekologa, nie patrzę na niego jako na mężczyznę, jest dla mnie
        przede wszystkim lekarzem. Ponieważ miałam trochę problemów ze zdrowiem, mam za
        sobą 1 operację i 1 poród, więc trochę miałam do czynienia z ginekologami.
        Nigdy nie odczułam, żeby lekarz traktował badanie jak coś więcej niż właśnie
        badanie.
        Ale chciałabym Ci napisać coś istotnego. Nie jest dla mnie obojętne, czy
        ginekolog jest mężczyzną czy kobietą. Spotykam się z wieloma opiniami - i takie
        są też moje odczucia - kobiety są nieprzyjemne i niedelikatne. Jeśli będę miała
        wybór, zawsze wybiorę ginekologa mężczyznę.
        Moim zdaniem nagość kobiety, czy badanie jej jest dla ginekologa czymś tak
        naturalnym, że penie niejeden się dziwi, że kobiety mogą się tego wstydzić czy
        mieć jakieś obiekcje, tym bardziej kiedy są chore i potrzebują jego pomocy.
    • Gość: angelo Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.04, 14:36
      prawo do bycia badaną przez kobietę ginekologa
      to jest idiotyzm
      • mijuli1 Re: prawo do bycia badaną przez kobietę ginekolog 19.05.04, 14:38
        Pomomo tego, co napisałam powyżej, uważam, że idiotyczne jest to, co Ty
        piszesz, angelo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka