Gość: agulha
IP: *.astercity.net / 10.131.128.*
18.03.02, 22:59
Witam...ostatnio pojawiło się parę postów z prośbą o radę w sprawie
dolegliwości ze strony odbytu. OK, kto pyta nie błądzi...ale...wprawdzie
zgaduję, że większość uczestników forum to ludzie młodzi albo dość młodzi,
nowotwory jelita grubego występują raczej u ludzi starszych, mimo to chciałabym
się wypowiedzieć.
Nie bójcie się proktologa! każdy z nas od dzieciństwa był uczony, że te okolice
ciała są wstydliwe, ale tutaj wstyd może za dużo kosztować. Należy sobie
uświadomić, że taki proktolog tylko "TO" ogląda cały Boży dzień i to dla niego
żadna sensacja. A jeśli powie, że się mu zawraca głowę byle czym? Raczej nie
powie, ale gdyby trafił się cham? To co, chamem się przejmować?!
Można ewentualnie zrobić tylko wizję lokalną przychodni, jakie są warunki, czy
do gabinetu nie wchodzi ktoś (pielęgniarka, stażysta) co pięć minut. Ale nawet
i w państwowych przychodniach ogólnie te warunki się poprawiają, na ogół.
Nawet jeśli nie chodzi zaraz o raka...pamietam, byłam na studiach na praktyce,
przyszedł do ambulatorium chirurgicznego starszy mężczyzna, ze skargami na
bardzo silny ból w tej okolicy od dłuższego czasu...po co się tyle czasu
męczył, no po co? Zabieg trwał minut pięć, po prostu lekarka przebiła czubkiem
skalpela ropień okołoodbytniczy. Trysnęła ropa (pierwszy i ostatni raz
widziałam, jak ropa naprawdę tryska). Ten człowiek jeszcze musiał nosić podkład
parę dni, jedna czy dwie kontrole - i jak nowy :-)).
Te rzeczy można już leczyć. Czasami wystarczy po prostu zobaczyć, co się TAM
dzieje, no ale sami sobie tego miejsca raczej dobrze nie obejrzycie :-)), więc
dajcie szansę proktologom.
Co mówię jako lekarka wprawdzie, ale zupełnie z proktologią nie związana, czyli
bezinteresownie ;-))