pawlo10000
25.08.16, 07:03
Witam, otóż od pewnego czasu męczą mnie pewne dolegliwości. Przeważnie gdy miałem jakiś złóg w szyi, to przechodził on po 2/3 dniach i było dobrze. Teraz jednak już drugi tydzień ból nie znika. Boli mnie prawa strona karku, wzdłuż kręgosłupa. Masaż, rozgrzewanie przynosi efekt, ale tylko chwilowy. Później wszystko wraca do normy. Oczywiście każda rotacja to największy problem. Druga rzecz to ból środkowej części pleców (jakoś pod łopatkami, ale na środku) przy pochylaniu głowy. Gdy z pozycji naturalnej, pochylę głowę o kilka cm, muszę przestać, ponieważ zaczynam czuć mocny ból, i że mnie coś tam ciągnie. Gdy wstaję rano jest najgorzej, ledwo mogę ruszać głową, nie wspominając o jej pochyleniu. Problemy zaczęły się nagle, aczkolwiek wydaje mi się, że było to wtedy gdy leżałem w łóżku i nie chciałem leżeć na płasko, więc oparłem poduszkę i głowę o ścianę tak, że ciało leżało na płasko, tylko głowa była pod kątem prawie prostym względem łóżka. I tak niestety zasnąłem i gdy się obudziłem to był problem... Proszę o pomoc, co można by z tym zrobić? Czy moja teoria jest sensowna?