aidka
01.11.08, 12:36
a na cmentarzu, to, co zwykle.
nie ma szans na oddanie szacunku Zmarłym.
świeczki można zapalić, ale już by chwilę pomyśleć, pomodlić się -
mowy nie ma. hałas, śmiechy, rozmowy towarzyskie.
musiałam zmykać taka hałaśliwa czereda ludzi była przy grobie obok.
gadali o wszystkim, ale słówko jedno nie padło o Tych, którzy w leżą
grobie przy którym się gościli.
wiem, wiem. zadumać się można w inne dni. a nawet należy.
niemniej, co roku od lat, mierzi mnie to targowisko próżności, rewia
mody i rodzinno-towarzyskie spotkania.
ale Ś.P. Babcia Marka i tak na pewno się cieszyła, że do Niej
przyszłam. zawsze mnie lubiła bardzo. pójdę do Niej niedługo
jakiegoś innego dnia, to sobie spokojnie pogadamy.