malgi_96
11.09.24, 10:10
Może uda mi się spotkać na forum kogoś z podobnym problemem.
Od kiedy pamiętam mam problemy z żołądkiem. Objawy są szczególnie nasilone od ok 5 lat – w tym roku już wyjątkowo. W ciągu tych 5 lat miałam 4 razy gastroskopię - ostatnia w grudniu zeszłego roku. Pojawiło się w niej zapalenie przełyku typu A i nadżerka (mam ją od 2017, cały czas takich samych wymiarów). Moje objawy: często – zwykle ok 2 razy w tygodniu – od rana zaraz po przebudzeniu uczucie kwasu w ustach, gdy tylko mnie to dopadnie – nie mogę praktycznie cały dzień jeść. Jeśli zjem to po każdym posiłku czuję zgagę, dyskomfort, szybkie uczucie sytości. Jeszcze rok czy dwa lata temu pomagało mi na to picie melisy lub kieliszek kolorowej wódki. W tej chwili muszę się porządnie przegłodzić, żeby to uczucie minęło – zwykle trzyma mnie dwa dni w tygodniu pod rząd. Zdarza się też że zgaga i nudności łapią mnie po jakimś posiłku, ale zdecydowanie rzadziej – najczęściej już się z tym budzę i wiem, że dzień będzie nieudany. Brałam już chyba wszystkie leki z grupy IPP – w tej chwili biorę dexilant 30, schodzę z 60 – nie pomaga jakoś specjalnie, bo objawy wciąż mam te same. Bardzo utrudnia mi to normalne funkcjonowanie, szczególnie gdy wyjdę ze znajomymi na miasto na jedzenie i muszę tłumaczyć wszystkim, że nie jestem głodna – nie mogę wtedy wręcz patrzeć na jedzenie, po zaledwie gryzie jestem pełna i zaczyna boleć mnie brzuch. Nie chudnę od tego, ale i tak jestem dość drobnej budowy – przy 170 cm ważę 52 kg. Nie jestem słabsza – pracuje, biegam mimo tych dolegliwości, ale ten brak apetytu, zgaga i nudności bardzo męczą mnie w towarzystwie. W zeszłym roku miałam zdiagnozowane sibo, po wzięciu xifaxanu było ciut lepiej, jakiś czas byłam też na diecie fodmap, ale na niej też wyskakiwały mi słabsze dni i nie mogłam jeść. Nie wiem czy mogę z tym walczyć jakoś dietą skoro i tak te dolegliwości się pojawiają? Leki nie pomagają. Może ktoś spotkał się z podobnym problemem? Może istnieją jakieś cudowne leki?
Będę wdzięczna za każdą wskazówkę :(