Dodaj do ulubionych

krótko i na temat

31.03.15, 23:21
Chwalcy terapii zapominają, że terapia konstruuje bestie. Niemiecki pilot, który zabił w samobójczej ekstazie tylu niewinnych ludzi, w tym matki z dziećmi - podobno korzystał z terapii.
Powinno się natychmiast zrezygnować ze wszelkich prób mącenia ludziom we łbie, nawet pod pretekstem terapii alkoholowej.
Zidiociały od terapeutycznych formułek gościu ... kto wie, ile to absolutnie nieuzależniających piguł na szczęście przyjął. I pozabijał tylu biednych ludzi. Zgroza...
Trudno się z tym pogodzić. Ze śmiercią matek i dzieci. Ciężko... Z ólem ich bliskich, którzy na zawsze zostaną sami.

Bo tak się leczy - terapią. I nikt z terapeutów nie beknie. Oby beknęli...
Obserwuj wątek
    • deoand Re: krótko i na temat 01.04.15, 00:17
      Ciebie to już nikt i nic nie wyleczy eska .
      • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 08:51
        Ja mam inny odbiór...
        Jak to możliwe, aby człowiek chory psychicznie został pilotem?
        Kto dal mu uprawnienia? Dlaczego wykonywał zawód będąc chorym?
      • e4ska Re: krótko i na temat 01.04.15, 09:18
        W naszym kraju, gdzie bezprawie jest prawem, mogą mnie zwinąć z rowera;-) i zamknąć na parę lat za to, że np. ktoś wstawi mi do domu doniczkę z rośliną pt. marihuana. Potem, oczywiście, policja, sąd i natychmiastowy wyrok. Udowodnij, że doniczka nie twoja!
        Najpierw pobyt za kratkami dłuższy niż za przekręty gruntowe, a potem można by mnie poddać terapii w ośrodku zamkniętym, czytaj - dożywocie. Dożywotnie oglądanie gadającej wstrętnej mordy terapeutyzatora...

        Jedyne wyjście w takiej sytuacji to sposób terapeutyzowanego pilota. Szkoda, ale ja nie latam!
        :-(
        • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 10:15

          Znaczy jednym z warunków bycia terapeutą jest wstrętny wygląd? ;-)
          A tak poważnie? Może lepiej wylądować w kiciu, a potem wziąć solidne odszkodowanie za pomyłkę sędziowską? widzę jak wielu adwokatów specjalizuje się w takich działaniach :D
          Z pewnością nie chciałabym być operowana przez skacowanego lekarza,
          Obsługiwana przez naćpanego bankowca,
          Przesłuchiwana przez policjanta w ciągu,
          Wieziona przez zaprutego kierowcę autobusu,
          Informowana medialnie przez dziennikarzy pracujących na zlecenie.
          Nie chcę, więc uważam.
          Masa społeczeństwa zagraża naszemu bezpieczeństwu.
          Tak się porobiło i z pewnością nie z powodu terapii, ale nie leczonych chorób społecznych.
          Zastanawiam się - lepiej się bać? czy działać?
      • e4ska Rurkowiec 01.04.15, 10:29
        No, jak tam leczenie alkoholizmu za pomocą rurek? I czy to lekarz sam z tymi rurkami lata, czy tylko posyła panią pielęgniarkę, żeby zaaplikowała? Za co biorą kasę rurkarze w rozmaitych detoksach dni dziesięciu? I to niemałą kasę biorą, a gdyby tak chociaż latali z mietłą i posprzątali szpital, pomalowali okna, drzwi - to nawet jakby troszkę pomazali i rozlali, wszakże szkody byłyby mniejsze niż te, które wykonują za pomocą kroplówkowania.

        No to jakie korzyści ma osoba zwana pacyjętem, jeśli pacyjęt trafia na detoks z 0,0 promila i potem się go podłącza pod płyny, które są życiodajne, co nie? Bo że korzyści ma firma farmaceutyczna, produkująca owe życiodajne płyny, to nam wszystkim wiadomo. Napisz, deuś, na czym polega korzystność płynów serwowanych pacyjętowi z 0,0 promila we krwi. Chętnie przeczytam, co tam za skład witalnych specyjałów płynie do żyły pacyjęta i czy one specyjały nie oddziałują na mózg owegoż łobuza, pijusa czy ćpuna... z którego żyją takie jak ty specjalisty.
        :-)))
        • wiedza_to_podstawa Re: Rurkowiec 01.04.15, 10:36

          Czyżbyś nie rozumiała, że 0.0 promili dla tętnic, mózgu, układu nerwowego, serca, wątroby i nerek alkoholika to stan zagrażający życiu? Nie przeżyłaś takiego stanu? nie miałam uczucia, że jak nie łykniesz to umrzesz? zwariujesz? nie?
          • e4ska Re: Rurkowiec 01.04.15, 11:12
            Taaa, szczególnie wtedy, kiedy ten stan 0,0 promila utrzymuje się już od dłuższego czasu.

            A swoją drogą - wychodząc z ciągu aplikowałam sobie w warunkach domowych coraz mniejsze dawki alkoholu, do stanu zerowego schodziłam co najmniej dni dwa, a w ostatecznym rozrachunku, przy okazji ostatniego, niemal śmiertelnego ciągu, dni pięć.

            No ale taka metoda jest okropna i niepopularna. Najlepsze są rurki :-)
            • wiedza_to_podstawa Re: Rurkowiec 01.04.15, 12:23

              Metoda jak najbardziej popularna :D
              Czy jest na sali alkoholik, który nie korzystał z klina?

        • wolfbreslau Re: Rurkowiec 01.04.15, 10:58
          e4ska napisała:

          > No, jak tam leczenie alkoholizmu za pomocą rurek?


          jak leżalem w "akwarium" w szpitali w Drewnicy...grzecznie i spokojnie. przywiexli mi na towarzysza faceta w delirze. spieli go pasami, a on i tak po poltora dnia pod kropolwkami nadal rozmwial ze swoim niezyjacym ojcem i na pytanie pani ordynator, wskazywal jej po lozkiem, gdzie schowal flaszke....po 3 dniach doszedl do siebie na tyle, ze uciekl z odziału przez palarnie . inny z kolei pacjent/o tym wiem ze slyszenia od pielegniarki/ zaatakowal ordynator krzeslem i w efekcie wyladowal u czubkow pietro wyzej, a pani ordynator na chirurgii urazowej.
          po temu jest detox...a ze trafiaja tam osoby , ktore nie powinny ?....no coz, nie ma idealnego systemu
    • wolfbreslau Re: krótko i na temat 01.04.15, 09:26
      ulegasz Eska medialnym bujdom....póki co nic nie wiadomo konkretnego. a media jak media, kompliuja na potrzeby sensacji rozne substytuty prawdy.
      co sie tyczy terapii...on nie produkuje bestii, ona jest wobec nich bezsilna.
      a jakim cudem pilot mial problemy emocjonalne i psychiczne/ o ile je mial / ?....takim samym cudem jak połowa innych pilotow, kierowcow, lekarzy, robotnikow nieprzymusowych itp.
      jedynie skala lekcewazenia przez wlascicieli linii lotniczych jest zawsze constans....biznes najwazniejszy. pasazer to jelen do placenia i ewentualnie ofiara....popisza, postawia kilka swieczek, "Je suis ofiara"...i tym podobne akty bezsilnej i idiotycznej solidarnosci. lub napisza listów tysiace w obronie jakiegos tam zaaresztowanego w libii pilota, co to spryskal pestycydami harem szejka....to jest dopiero dramat, a nie terapeutyczne politgramoty dla idioty
      • e4ska Re: krótko i na temat 01.04.15, 10:19
        co sie tyczy terapii...on nie produkuje bestii, ona jest wobec nich bezsilna
        A jeśli produkuje? Przecie tego nie wykluczysz. Sam zostałeś tak pięknie zaprogramowany na pierwszej szlachetnej terapii, że rozwaliłeś wszytko, czym żyłeś.
        Na otarcie łez otrzymałeś terapeutyczną teoryjkę o "zrytym berecie", co to rzekomo mają alkoholicy - zamiast głowy, oczywiście.

        ulegasz Eska medialnym bujdom.
        Mój drogi. Ustawa o przetrzymywaniu osób podejrzanych o narkomanię czy alkoholizm w ośrodkach terapeutycznych już po odbyciu kary więzienia istnieje i nie jest żadną medialną bujdą. Całkiem niedawno pisano w tutejszej Gazecie o 19-latku, którego policja nasza święta złapała, bo się sfotografował z hodowaną w doniczce marihuaną. W komentarzach wiało grozą.

        Terapia niemieckiego pilota, który szwankował psychicznie, jest potwierdzana w kolejnych światowych mediach. Jak na razie nikt nie wziął za łeb terapeutyzatorów. A powinno się ich wziąć! Nie powinni być bezkarni!

        A u ciebie: czy ktoś z twoich terapeuzytarów beknął za twój upadek? Przecież podobno ledwie przeżyłeś, miałeś polino... i całą resztę dotycząca nie tylko zrytego bereta, ale w ogóle zdrowia fizycznego, że o sytuacji materialnej nie wspomnę, bo chyba pamiętasz, co pisałeś. Tak cię ogłupiono, że nawet nie wiesz, kogo i za co kąsać.

        No a poza tym terapia to bardzo fajna jest :-)
        • wolfbreslau Re: krótko i na temat 01.04.15, 10:52
          e4ska napisała:

          > co sie tyczy terapii...on nie produkuje bestii, ona jest wobec nich bezsilna
          >

          > A jeśli produkuje? Przecie tego nie wykluczysz. Sam zostałeś tak pięknie zaprog
          > ramowany na pierwszej szlachetnej terapii, że rozwaliłeś wszytko, czym żyłeś.
          > Na otarcie łez otrzymałeś terapeutyczną teoryjkę o "zrytym berecie", co to rzek
          > omo mają alkoholicy - zamiast głowy, oczywiście.


          wszystko odwrotnie Eska. od razu widac ,ze masz informacje o terapii z 3 ręki :-)
          teoria "zrytegio beretu" nijak sie ma do terapii, bo tam "uczono mnie" wrecz czegos przeciwnego...afirmacje, kolacje,uczuciowe masturbacje i tym podobne banialukizacje :-0
          a gdybym zgodnie z zaprogramowaniem po 1 terapii działał systematycznie i wytrwale, najpradopodobniej, po dzis dzien mieszkałbym tam gdzie kiedys, wcinał knedle i pierogi od teściowej, pracował mało, terapiował sie sporo, rowerem bytm nie jeździł, bo to grozi nawrotem i tym podobne głupoty.
          rozwaliłem Eska, to co juz dawno było rozwalone...ja tylko kopnałem to co juz i tak stało ledwo, ledwo. to , ze znalazłem sie ostatecznie w rynsztoku, zawdzieczam samemu sobie. i zadna terapia, zaden baclofen, zadne AA, ANI BÓG, ANI DIABEŁ :-))) by mnie od tego nie uchroniły , lub powstrzymały. taki juz poprostu jestem.
          to co innym zajmuje lat 20 , mnie zajmuje chwile, ilosc doznan wszelkich na 1 dzien statystyczny u mnie bywała przewaznie wieksza i intensywniejsza niz u pozostałych sasiadów przez pół zycia.
          i to jest, a raczej był mój problem.
          terapia okazala sie bezsilna, mimo ewidentnych zalet.
          podobnie AA....
          powiem Ci szczerze Eska, ze latwiej mi sie odnaleźć w regulaminie waffen-ss i łamac go na każdym kroku wedle swego widzimisie, niz w zaleceniach i refleksjach na kazdy dzien roku.
          ale milo sobie pogadac, bo ile nas tu jest, to niemal każdy / poza paroma cymbalami/ ma cos interesujacego do powiedzenia....nawet jesli to diametralnie odmnienne zdania. i to jedyny pozytywny aspekt tego forum
          • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 11:03

            wszystko odwrotnie Eska.

            Dokładnie! krótko i na temat!
            • e4ska Re: krótko i na temat 01.04.15, 11:39
              Daj se spokój, niewiedza. Krótko i na temat: jesteś po prostu tępa i szkoda czasu na czytywanie twoich wypocin. Pisz sobie w innych wątkach, nie podczepiaj się pod moje uwagi, bo bryzgi twojej głupoty obniżają poziom wpisów. Intelektualisty to z ciebie nie było i nie będzie, chociaż próbujesz niezdarnie powoływać się na autorytety. Co zresztą jest śmieszne, ale - co za dużo, to niezdrowo.
              • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 12:10

                Trudno sobie wyobrazić niższy poziom niewiedzy, prezentowany przez ciebie, w twoich jak to określiłaś uwagach będących zaledwie zniewagami dla intelektu ludzkiego. I z całą pewnością nie jest to śmieszne :-( choć pewnie dla wielu myślących realnie, pocieszające. Dobrze, że nigdy nie wpadłaś na pomysł, aby stać się kimś kto może zdecydować o losie jednostki lub większej grupy ludzi, jak choćby wspomniany tu przez ciebie pilot. Mnie tylko to cieszy. Z każdym twoim wpisem bardziej :D Często zdarza się, że ludzie z wyolbrzymionym poczuciem własnej wartości i mocy, pretendują na takie stanowiska. Z tego tylko nieszczęścia. Dobrze, że ciebie nałóg zatrzymał i dalej trzyma! Mam nadzieję, że jedyną osobą której wyrządzasz realną krzywdę jesteś ty sama.
                • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 13:03
                  Większa wiedza nie oznacza madrosci ,a udawadnianie swoich racji świadczy o niskim poziomie intelektualnym !
                  • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 13:34
                    Każdy absurd, powtarzany wiele razy, może być uznany za mądrość, przez jego głosiciela.
                    Jak choćby twierdzenie, że dyskutowanie swoich racji świadczy o niskim intelekcie.
                    Bez ścierania się różnych racji, nie ma dyskusji, a bez niej postępu europo.
                    Widzę jak bardzo unikasz tej formy istnienia, posługując się przysłowiami.
                    Teraz rozumiem z jakiego powodu.
                    Obawiasz się, żeby cię nie uznano za mało inteligentną.
                    Słodkie.

                    Dyskusja (od łac. discussio, aby to omówić) – jeden ze sposobów wymiany poglądów na określony temat, popartych argumentami, prowadzona w gronie dwóch lub więcej osób. Dyskusja może mieć formę ustną (komunikacja werbalna) lub pisemną. W wyniku dyskusji dochodzi do ścierania się różnych poglądów związanych z różnymi punktami widzenia osób prowadzących dyskusję. Określenie zbieżnego (wspólnego) stanowiska, o ile do tego dojdzie, może mieć formę kompromisu lub konsensu.

                    Dyskusja jest jedną z form zapobiegania konfliktom. I nawet jeżeli w wyniku dyskusji nie dochodzi do wypracowania wspólnego stanowiska, dyskusja pomaga w określeniu istniejących rozbieżności. To już daje podstawę do dalszych działań, torujących drogę do godzenia różnych, czasem sprzecznych, poglądów lub interesów.


                    Skoro lubisz dialogować aforyzmami, to masz te które mnie przekonują:

                    Eskalacja wszelkich napięć rozpoczyna się wraz z porzuceniem dialogu - Julius Döpfner

                    Dobrze jest brać udział w dialogu, a nie tylko wyrywać się ze swoim głosem, celowo podkreślając, jak bardzo jest odrębny - Jonathan Mills

                    Dobrze, bardzo dobrze. Unikanie dialogu, może mieć kilka powodów.
                    Wskazujemy własną przyczynę, przypisując ją innym.
                    • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 14:02
                      Wiedza łączy sie z mądroscią wtedy i tylko wtedy ,kiedy zrozumiesz swoje emocje i nie bedziesz potrzebować już nikomu ich objawiać ,jak to Ty nazwałaś w/ imię postepu /
                      Dziękuje za pouczenia:-)))
                      • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 14:31

                        Objawiać emocje? na forum?
                        Jedyne co może tu mieć miejsce, to odczytywanie ich u innych, przez własny filtr emocjonalny.
                        Mogę napisać, że jest mi smutno, pozostając w histerycznym rozbawieniu, a ty zgodnie z własnym termometrem uczuciowym, odczytasz to jako prawdę, lub kłamstwo.
                        Forum rządzi się innymi prawami niż real. Tu można się wymieniać poglądami, złośliwościami, komplementami z pominięciem przekazu wzrokowego. Jak byś widziała, że ze śmiechem mówię, o smutku pomyślałabyś zgodnie z prawdą, że coś ze mną nie teges.

                        Tyle osób twierdziło, że pilot to normalny, zrównoważony człowiek. (sąsiedzi, znajomi)
                        Potrafił tak pięknie ukryć swoje zaburzenia?
                        Czy był normalny? a inni chcą coś ukryć? ugrać?
                        • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 17:07
                          Najlepsza wiedza sa własne doswiadczenia , wyciągniecie wniosków i życie w zgodzie z soba samym .
                          A co się tyczy złosliwosci ,czy ugrania to jest tak ; w głowie uradzi do skutku nie doprowadzi , tego zawijania i obłudy jest dużo w każdym , czy można winić człowieka czy system w jakim przyszło mu zyć ?
                          • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 17:31

                            Najlepsza wiedza sa własne doswiadczenia , wyciągniecie wniosków i życie w zgodzie z soba samym .

                            Pod warunkiem, że życie w zgodzie z sobą, nie łamie prawa do wolności innych ludzi, nie narusza ogólnych zasad społecznych i nie zagraża samemu człowiekowi.
                            Alkoholika życie w zgodzie z sobą to nałogowe picie.
                            • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 18:34
                              Tak jak w drewnianym kościele , cegła na głowe może spaść - oto dzisiejsze zasady społeczne :-))
                            • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 18:42
                              > Alkoholika życie w zgodzie z sobą to nałogowe picie.
                              >> to przekonanie robi Ci dużo szkody , moze to wypływa z niewiedzy o chorobie alkoholowej ?
                              • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 18:52

                                europo wielka szkoda, że nie masz nic do powiedzenia, a jednak zabierasz głos...
                                Leczenie wielu schorzeń ludzkich, polega na byciu wręcz wbrew sobie, ponieważ uleganie im choć naturalne czyni same krzywdy. Prawda? czy fałsz? nie pijesz, dlatego, że się starasz, a nie dlatego, że przychodzi ci to z taką łatwością jak mi. Prawda? czy fałsz?
                                • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 19:57
                                  Na te pytania odpowiedz sobie sama , bowiem ja znam tylko odp . wobec siebie i nikt nie ma prawa zadawać mi w tym TEMACIE PYTAŃ , OTO MOJA WOLNOSC !
                                  ZAPYTAJ LEKARZA ,PSYCHOLOGA?
                                  wIEDZA Z SMIESZNA WIEDZA :-)))
                                  • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 20:06
                                    Nie slyszałam o takim prawie do nie zadawania pytań w tym temacie. Tabu? Korea?
                                    Jeśli nie chcesz być pytana, sama nie pytaj i wychylaj się z tezami których nie potrafisz udowodnić. Proste!
                                    • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 20:15
                                      W temacie alkoholowym nie zadaje pytań , napisałam Ci byś zapytała psychologa .Proste !
                                      • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 20:36
                                        Życie w zgodzie z sobą, wskazane przez ciebie jako rzecz najwazniejsza, nie we wszystkich przypadkach jest dobrym tropem, wiec nie pitol...i nie odbiegaj od tematu.
                                        Notoryczny złodziej żyjący w zgodzie z własną naturą, ma jej doświadczać, analizować błędy i kraść coraz lepiej? Morderca ma się doskonalić w sztuce zabijania? Polityk w sztuce klamania, oszust udoskonalać swoje oszustwa? Tak? Alkoholik w kontrolowaniu picia? Życie w zgodzie z sobą? Czy w zgodzie z tym co dla mnie i dla innych dobre?
                                        Pomyśl, zanim kolejną myśl zamienisz w słowa. Slogany to marny pomysł na życie.
                                        • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 21:51
                                          Kobieto to się ma lub nie , z tego co piszesz wnioskuje ze poza tematem naukowym nic nie wiesz o alkoholizmie.
                                          I z internetu sie nie dowiesz , przynajmniej nie odemnie . szerokiej drogi , zajmij sie soba :-)))
          • e4ska Re: krótko i na temat 01.04.15, 11:34
            wszystko odwrotnie Eska. od razu widac ,ze masz informacje o terapii z 3 ręki :-)
            teoria "zrytegio beretu" nijak sie ma do terapii, bo tam "uczono mnie" wręcz czegos przeciwnego..

            No, nie nazywaj się "trzecią ręką", Wolfie. Dopiero co, niedawno, pisałeś tutaj, że masz coś nie tak z głową. Skąd zatem to przeświadczenie się bierze? Dlaczego to alkoholicy uwielbiają pisać o sobie jako o "zrytych beretach"? Wbrew terapii?

            No a uczenie czegoś wręcz przeciwnego - czy to aby nie jest powód, który nakazuje ludziom psychicznie ułomnym robić to, czego nie powinni? Czy pilot germańskich skrzydeł nie powinien dać sobie spokój ze skrzydełkami? Czy czasem na terapii ktoś go nie przekonał, jaki to on wspaniały jest? I czy nie wyprodukowano w tym przypadku rogatego diabła, który stroił się w skrzydła anielskie, niekoniecznie aryjskiego pochodzenia...

            Jakoś do mnie absolutnie przemówić nie mogła teoria o "psychicznym" podłożu alkoholizmu, a chorych emocjach i zrytych beretach. Dlatego terapii nie podjęłam, ponieważ jej zasady są głupie i szkodliwe. Jestem też przeciwna rozmaitym "uspokajaczom" i "wypogadzaczom", ponieważ wtedy ludzie robią najgorsze świństwa z uśmiechem na buzi. Oczywiście, baclofen nie należy do tej kategorii lekarstw, o czym nam wiadomo.
            • wolfbreslau Re: krótko i na temat 01.04.15, 11:51
              e4ska napisała:

              > Dlacze
              > go to alkoholicy uwielbiają pisać o sobie jako o "zrytych beretach"? Wbrew tera
              > pii?


              pewnie wbrew. ja poza tym nie uwielbiam swojego zrytego beretu. ale z faktami nie zamierzam polemizowac. inteligencja, owszem degraduje sie dosc powoli. o ile ktos ma jej wiecej, tym szybciej z niej korzysta z powrotem. tyle, ze jak sama wiesz, najwyzszy chocby poziom inteligencji, nie jest miernikiem ani sukcesu w zyciu , ani szczescia. trudno mi wyjasnic na czym polega moj zryty beret...ja to wiem, odczuwam ale slowami mi to trudno opisac. to pewien zespol, zbiór roznych imponderabiliów...i tyle

              >
              > Jakoś do mnie absolutnie przemówić nie mogła teoria o "psychicznym" podłożu alk
              > oholizmu, a chorych emocjach i zrytych beretach. Dlatego terapii nie podjęłam,
              > ponieważ jej zasady są głupie i szkodliwe.

              oczywiscie ze szukanie tylko i wylacznie psychicznego podloza alkoholizmu , to idiotyzm. tak samo jak idiotyzmem jest odnoszenie do teorii Freuda pozbawiajac ta teorie jej kontekstu 19-wiecznego wiednia i roznych uwarunkowan wynikajacych z owszesnych obyczajow itp...a sprowadzanie wszystkiego niemal do tlumien sexualnych to ..... czyste bałwanstwo jakby powiedzial szwejk. zatrute emocje wielokrotnie sa efektem alkoholizowania sie , a nie na odwrot. przykladowo. chlopak wychowujacy sie na Szmulkach, ktorego ojciec pil, dziadek, brat , sasiedzi....ma emocje adekwatne do okolicy, ma swoj wlasny honor, styl zycia, swoje wartosci itp...napieprzanie baby w domu i chlanie , jest tam zdrowym sposobem okazywania emocji....dopiero po latach chlania robia sie dziury w mozgu tak glebokie, ze trudno w babe trafic po pijaku siekiera i wtedy emocje biora góre: no ,zesz ku..., a stara raszpla, nie dala sie trafic, juz nie ta ręka i oko :-)))


              zasady terapii moim zdaniem nie są głupie. głupi sa niestety dosc czesto terapeuci i psycholodzy dotrynalni. tak ja i wsrod aowcow bywaja ludzie zdolni i autentyczni, oraz oszołomy...i wtedy rzeczywiscie działanie głupiego terapeuty, lub sekciarskiego aaaowca moze byc szkodliwe. ale to temat rzeka. mnie wystarcza odpowiedzialnosc za samego siebie i przed samym soba i osobami bliskimi.
              hey
    • wiedza_to_podstawa Rozszerzajmy to co zawężane! 01.04.15, 10:48

      Problemy psychiczne jako powód Samobójstw pilotów.

      To trochę tak jak z alkoholikami, dopóki piją są zagrożeniem dla siebie i innych.
      Kiedy pić przestają mają szansę to zmienić.
      Szansę często marnotrawioną.
      • thomi73pl Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 01.04.15, 12:26
        PROBLEMY PSICHICZNE Jako powód samobójstw.. , w tym samobójstw pilotów..

        to po prostu jeden z czynników samobójstw i tyle..
        To czy do tego może przyczynić sie zawód, akurat pilota, nie jest i nie bedzie nigdy chyba udowodnione.,
        to że terapia mogła by takie samobójstwo przyspieszyć , względnie sprowokować i dodatkowo połączyć to z celowym zabójstwem innych, jast tak głupim pomysłem, że nawet nie chce mi sie tego komentować..

        można też wyciągnąć taki wniosek.. ze przez to ze siedzę tu na forum. to więcej jem.. ponieważ zawsze kiedy tu siedzę to akurat jem.. i do właśnie jest dowód , że przez forum więcej jem. :)
        • wiedza_to_podstawa Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 01.04.15, 12:30

          to że terapia mogła by takie samobójstwo przyspieszyć , względnie sprowokować i dodatkowo połączyć to z celowym zabójstwem innych, jast tak głupim pomysłem, że nawet nie chce mi sie tego komentować..

          Głupie, a nawet tragiczne pomysły rodzą się w konkretnych głowach ;-)
        • europa277 Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 01.04.15, 12:44
          Kiedy zrozumiecie , nie bedziecie pisać rozprawek !
          • thomi73pl Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 01.04.15, 13:48
            Odpowiadasz na:
            europa277 napisała:

            > Kiedy zrozumiecie , nie bedziecie pisać rozprawek !

            to do Nas ? tu na forum. czy do redaktorów gazet. ?

            chciałbym zauważyć, że w zrozumieniu powodów aktu, którego dokonał pilot, istnieje pewna nieodwracalna przeszkoda; on nie żyje!
            to oznacza, że nie ma fizycznej możliwości przesłuchania go a tym samym zamyka to możliwość zrozumienia jego postępowania i co najwyżej otwiera drogę do spekulacji, oraz rodzenia teorii spiskowych na tenat zarówno winy teraputów, co i unikania odpowiedzialności Lufthansy i wielu innych..
            150 osob niezyje, pilot jest winny wypadku. kropka.
            Był zatrudniony w Germanwings.
            Odpowiedzialność prawną ponoszą wobec poszkodowanych Linie lotnicze.. ( niech sobie ja przerzucą na rodzinę pilota , albo na Siłe Wyższą.. ,, ale zapłacić muszą.. to co mają zapłacić )
            - moralną.. to temat już dla Etyków..
            -jaki i kto miał w tym interes, ?
            i kto na tym interes jeszcze zrobi - to juz temat dla spekulantów..
            • europa277 Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 01.04.15, 14:05
              Widzisz połączenie z Alkoholizmem ?
            • wiedza_to_podstawa Depresja to choroba leczona farmakologicznie 01.04.15, 14:42
              Niemiecki dziennik „Bild” podaje informację, że Andreas Lubitz zmagał się w przeszłości z problemami natury psychicznej. W ostatnim czasie mężczyzna przechodził prawdopodobnie poważny kryzys osobisty - sugeruje gazeta.
              Bild podaje, powołując się na swoje informacje w Lufthansie, że sześć lat temu Andreas Lubitz przerwał kurs pilotażu w ośrodku Lufthansy właśnie z powodu problemów psychicznych. Podczas kształcenia został nawet czasowo uznany za niezdolnego do latania. Z powodu depresji miał być kilkakrotnie degradowany w czasie kształcenia, ale ukończył naukę. Jak czytamy, mężczyzna znajdował się pod opieką psychiatryczną łącznie przez półtora roku.
              W 2009 roku przeszedł poważny epizod depresyjny. O problemach psychicznych mężczyzny, może też świadczyć kartoteka pilota prowadzona w Federalnym Urzędzie Lotniczym. Jak podaje Bild, w aktach mężczyzny jest adnotacja o specjalistycznej opiece lekarskiej.

              Holger Kasperski, rzecznik prasowy niemieckiego urzędu lotniczego w rozmowie z "The Wall Street Journal" przyznał, że certyfikat medyczny pilota należący do Lubitza zawiera zastrzeżenie dotyczące jego problemów zdrowotnych. Jednak nie potrafił wyjaśnić, czy były one związane z jego psychiką - z uwagi na poufność takich danych. Holger Kasperski dodał, że taki certyfikat jest odnawiany co roku. Ostatni raz Lubitz uzyskał go w lipcu 2014 roku.

              Z kolei specjalistyczny szwedzki portal lotniczy FlightRadar24 poinformował, że ktoś ręcznie tak zaprogramował autopilota w Airbusie Germanwings, by maszyna obniżała się systematycznie do najmniejszej możliwej wysokości. Tą wysokością jest 100 stóp czyli około 30 metrów, bo program komputerowy samolotu nie przyjmuje wysokości 0.
            • wolfbreslau Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 01.04.15, 19:32
              thomi73pl napisał:

              > on nie żyje!
              > to oznacza, że nie ma fizycznej możliwości przesłuchania go a tym samym zamyka
              > to możliwość zrozumienia jego postępowania i co najwyżej otwiera drogę do spek
              > ulacji, oraz rodzenia teorii spiskowych na tenat zarówno winy teraputów, co i
              > unikania odpowiedzialności Lufthansy i wielu innych..
              > 150 osob niezyje, pilot jest winny wypadku. kropka.

              jak bedzie oficjalny komunikat prokuratury bedzie mozna tak powiedziec....poki co spekulacje i Bildowe bujdy
              >
              • wolfbreslau Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 01.04.15, 19:34
                w wielu kulturach i cywilizacjach samobosjtwo bylo naturalnym sposobem rozwiazania pewnych problemów.....obecnie zreszta eutanazja oficjalna, tez nie jest niczym innym jak samobojstwem
                czyzby wszyscy eutanazisci entuzjastyczni to wariaci ? :-))
                • europa277 Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 01.04.15, 19:59
                  jAK NIE WIADOMO O CO CHODZI ,CHODZI O ?
              • thomi73pl Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 02.04.15, 11:04
                Odpowiadasz na:
                wolfbreslau napisał:

                > thomi73pl napisał:
                >
                > > on nie żyje!
                > > to oznacza, że nie ma fizycznej możliwości przesłuchania go a tym samym z
                > amyka
                > > to możliwość zrozumienia jego postępowania
                > > 150 osob niezyje, pilot jest winny wypadku. kropka.
                >
                > jak bedzie oficjalny komunikat prokuratury bedzie mozna tak powiedziec....poki
                > co spekulacje i Bildowe bujdy


                TaK .. oficjalnego komunikatu nie ma.

                Ale wnioski są , i to wnioski nie moje czy nie gazety ale prokuratury właśnie.



                cyt. z deutsche welle : "
                Francuscy śledczy doszli do wniosku, że znajdujący się sam w kokpicie drugi pilot celowo doprowadził do rozbicia samolotu, poinformowała na konferencji prasowej prokuratora Marsylii.
                Drugi pilot rozbitego we francuskich Alpach samolotu linii lotniczych Germanwings przypuszczalnie świadomie doprowadził do katastrofy. Niemiecki pilot, który znajdował się sam w kokpicie, celowo zaczął obniżać lot maszyny, powiedział w czwartek w południe (26.03.2015) na konferencji prasowej na lotnisku Marignane prokurator Marsylii Brice Robin. Wszystko wskazuje na to, że „wolą” pilota było zniszczenie samolotu"..

                ps. Moje to były w zaraz po obejrzeniu zdjęć z wraku 25.03.
                jakoś to miejsce w Alpach, 2000 n.p.m , widok wraku, oraz powiązanie myśli z artykułem, który jakiś czas temu chyba Zahir wkleiła o tanich liniach i źle przebadanych pilotach.. jakos tak od razu takie wnioski mi sie nasunęły.. tym bardziej po wysłuchaniu różnych pracowników Lufthansy., w tym tez i pilotów.. , a więc napiałem , po twoim poście, 26. 03 , że chodzą różne ciekawe teorie..
                a że osobiście spekulacji nie lubię a nawet i moich szybkich wniosków czasem też nie :) to nie pisałem o tym

                a pani.. "Leda16" - na prawdę " zabłysnęła" na watkach psychologia. i terminologia. :) i logika. :)
                • wolfbreslau Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 02.04.15, 13:12
                  thomi73pl napisał:

                  > TaK .. oficjalnego komunikatu nie ma.

                  no wlasnie...sledztwo nadal w toku

                  > a pani.. "Leda16" - na prawdę " zabłysnęła" na watkach psychologia. i te
                  > rminologia. :) i logika. :)

                  a czego tyczy ta dygresja ?
                  • thomi73pl Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 02.04.15, 13:41
                    Odpowiadasz na:
                    wolfbreslau napisał:

                    > thomi73pl napisał:
                    >
                    > > TaK .. oficjalnego komunikatu nie ma.
                    >
                    > no wlasnie...sledztwo nadal w toku



                    > > a pani.. "Leda16" - na prawdę " zabłysnęła" na watkach psychologia.
                    > i te
                    > > rminologia. :) i logika. :)
                    >
                    > a czego tyczy ta dygresja ?

                    dotyczy tresci " wygłoszonej teorii kryminalistyczno-psychiatrycznej o zabarwieniu jarmarcznym" - pani o nicku " leda .. ( cos tam ) " z forum Psychologia, z watku , ktrórego linka podesłała eska. ,

                    ( pokusa była silna.. :) i zajrzałem.. ale jak zwykle intuicja mnie nie zawiodła. :), na szczescie nie uległem pokusie.. :) wzięcia udziału w tej wytwornej dyskusji. ;) )
                    • wolfbreslau Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 02.04.15, 14:59
                      thomi73pl napisał:

                      > dotyczy tresci " wygłoszonej teorii kryminalistyczno-psychiatrycznej o zabarw
                      > ieniu jarmarcznym" - pani o nicku " leda .. ( cos tam ) " z forum Psychologia
                      > , z watku , ktrórego linka podesłała eska. ,
                      >
                      > ( pokusa była silna.. :) i zajrzałem.. ale jak zwykle intuicja mnie nie za
                      > wiodła. :), na szczescie nie uległem pokusie.. :) wzięcia udziału w tej wyt
                      > wornej dyskusji. ;) )

                      no wlasnie.....wam sie chyba juz nadmiar forumow miesza i wzajemnie przenika.
                      jak mawiala pewna panna mloda " trza byc w butach na weselu '.....a wy ciagle na bosaka
                      paranoja
                      • thomi73pl bez Fobii 02.04.15, 15:12
                        .. a ponieważ Fobie związae z tymże wątkiem są mi obce .
                        nie boje sie zaśpiewać i posłuchać :



                        .. i idę do Kuchni z synem robić naszą carbonara`e..

                        Miłego Dnia Wszystkim
                        bez Fobii i
                        z Dużą Pogodą Ducha. !
                  • wiedza_to_podstawa Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 02.04.15, 14:04
                    Wątków rzeczywiście jest kilka.
                    Jest też ten o ustawionym automatycznym pilocie.
                    Ludzie rozsądni czekają na ostateczny wynik śledztwa.
                    Mniej rozsądni dają się wpuszczać w maliny.
                    Nie rozsądni uczepiaja się jednej wersji wydarzeń i szukają w niej wytłumaczenia dla własnych, nie rzadko "walniętych" poglądów.Właśnie takie zjawisko ma tu miejsce.
                    "Psychoterapia nie choroba, spowodowała samobójczą śmierć pilota."
                    A ja czytam, że leczony był farmakologicznie. Antydepresanty w domu. Psychiatryczny sposób leczenia. To też jest nazywane terapią. Bardzo łatwo pokusić się o wniosek, że farmakologia doprowadziła pilota do obłędu. Jeśli rozpatrujemy ten wątek, to bądźmy uczciwi w kwestii faktów, a nie tylko swoich fobii.
                    • thomi73pl Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 02.04.15, 14:58
                      Odpowiadasz na:
                      wiedza_to_podstawa napisał(a):

                      > Wątków rzeczywiście jest kilka.
                      > Jest też ten o ustawionym automatycznym pilocie.
                      > Ludzie rozsądni czekają na ostateczny wynik śledztwa.
                      > Mniej rozsądni dają się wpuszczać w maliny.
                      > Nie rozsądni uczepiaja się jednej wersji wydarzeń i szukają w niej wytłumaczeni
                      > a dla własnych, nie rzadko "walniętych" poglądów.Właśnie takie zjawisko ma tu m
                      > iejsce.
                      > "Psychoterapia nie choroba, spowodowała samobójczą śmierć pilota."
                      > A ja czytam, że leczony był farmakologicznie. Antydepresanty w domu. Psychiatry
                      > czny sposób leczenia. To też jest nazywane terapią. Bardzo łatwo pokusić się o
                      > wniosek, że farmakologia doprowadziła pilota do obłędu. Jeśli rozpatrujemy ten

                      > wątek, to bądźmy uczciwi w kwestii faktów, a nie tylko swoich fobii.


                      W kwestii własnych Fobii :)
                      Jest właśnie niesamowicie trudno pozostać całkowicie uczciwym , ponieważ zanim się takiego wyboru dokona ( o tym że będę uczciwy) najpierw, trzeba umieć zobaczyć swoje fobie , lęki.. itd. , bardzo głęboko zakorzenione, na których często budowane są przekonania ( te też głęboko zakorzenione. ) , a dopiero wtedy można dokonać wyboru o uczciwości wobec siebie, i tego czym mna kieruje,
                      a to nie jest proste, ..
                      przy niechęci do " dogrzebania się " swoich lęków. - wręcz niemożliwe, stąd tyle fobii i ocen z tychże fobii pochodzących ( np. o Teraputach )
            • europa277 Re: Rozszerzajmy to co zawężane! 02.04.15, 12:06
              coś do Ciebie dociera - zastanów się co tu robisz?
        • e4ska Psychoterapia produkuje idiotów emocjonalnych 01.04.15, 21:15
          Przykro mi, Thomi, ale tym razem masz do czynienia nie ze statystyką, którą obsikujesz szerokim kątem, ponieważ kłamliwą jest i podważa. Otóż są takie prymitywne wieloryby, które w de. mają całe te psychologiczne dyrdymały, na które zmarnowałeś sporo czasu i ktore cię ustawiły w pozycji na klęczkach przed nałogiem.

          Na forum "Psychologia" pisze jedna osoba... pewnie pobiłabym się z nią na kopniaki z racji pewnych postaw forumowych. Oto jej wypowiedź dotycząca terapeutyzowanego zbrodniarza::

          "Przyczyną zbrodni nie jest żadne "tłumienie emocji" jak Ci na psychoterapii wciskali debilni psychoterapeuci, tylko NIEDOROZWÓJ UCZUCIOWOŚCI WYŻSZEJ, czyli przede wszystkim obojętność na cierpienie innego człowieka, zwyrodnienie moralne i ...egoizm. Tak, tak, to słynne "dbanie o siebie" bez względu na wszystko, do którego tak gorliwie zachęcają psychopatyczni psychoterapeuci".
          forum.gazeta.pl/forum/w,210,157101770,157126911,Re_Zestresowalam_sie_historia_rozbitego_samolotu.html
          • wiedza_to_podstawa Idiotą trzeba się jednak urodzić. 01.04.15, 21:32
            No pewnie skoro pewna osoba pisząca na Psychologii, tak twierdzi, to musi to być prawda nie podważalna :D :D :D
            • e4ska Re: Idiotą trzeba się jednak urodzić. 01.04.15, 22:00
              Toż się i urodziłaś.
              • europa277 Re: Idiotą trzeba się jednak urodzić. 01.04.15, 22:02
                :-))))))))))))))))
                • wiedza_to_podstawa Re: Idiotą trzeba się jednak urodzić. 01.04.15, 22:08
                  Jeżeli mój idiotyzm wrodzony jest całkowitym przeciwieństwem twojego z europą" geniuszu" to zgoda! urodzilam się idiotką! W takich okolicznościach to zaszczyt :D
                  • e4ska Re: Idiotą trzeba się jednak urodzić. 01.04.15, 22:09
                    To idź spać. W takich okolicznościach to zaszczyt.
                    • wiedza_to_podstawa Re: Idiotą trzeba się jednak urodzić. 01.04.15, 22:16
                      Iść spać podczas darmowego masażu przepony? Trzeba by siebie nie lubić!
                  • europa277 Re: Idiotą trzeba się jednak urodzić. 01.04.15, 22:30
                    Wiedza to ty nie wiesz ze z europy wyjdzie GENIUSZ ? :-))))
                    Tylko nie pomyl z Aagustem!
          • thomi73pl Re: Psychoterapia produkuje idiotów emocjonalnych 01.04.15, 22:45
            Odpowiadasz na:
            e4ska napisała:

            > Przykro mi, Thomi, ale tym razem masz do czynienia nie ze statystyką,

            niepotrzebnie Ci przykro.

            mi nie jest wcale...
            i to nie dlatego ze np - cierpoe czy tez nie na " NIEDOROZWÓJ UCZUCIOWOŚCI WYŻSZEJ,

            :)
            tylko dlatego ; że nie man doczynienia ani ze statystykami ani z innymi mądrościami juz od bardzo dawna.. ;)

            i to z powodu kleczek ;) których używam do..

            ( ale to już nie temat na to forum , a mało tego oszczędzic chce emocji , a tym samym wydolności serca ktora to wydolność moze sie przydać na przerobienie kolejnych paru promili.. czy tam nie wiem czego skoro kleczki kojarzą sie z klekaniem przed czymś. tam..;) )

            ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
            Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera złośliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
            Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
            Nie biorę odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytających moje wypowiedzi.
            • thomi73pl ... aaa.. bym zapomniał.. 01.04.15, 22:53
              zeby nie bylo tak niekulturalnie

              to... dobranoc.!
              ps. ja włączę sobie jeszcze jakis film , który został mi polecony.. : "Interstelar'- choć o niesamowitych sprawach to zapewniam ze mniej w nim fantastyki niz na tym wątku..
              • wiedza_to_podstawa Re: ... aaa.. bym zapomniał.. 01.04.15, 22:59
                Aaaaaa dobranoc thomi :-)
                Fantastyka wątkowa - fajne określenie najzwyklejszej głupoty ;-)
    • rauchen Re: krótko i na temat 01.04.15, 18:01
      wina terapii, nie wariata, bo wariat byl wariat, ale bylby na pewno mniejszym wariatem gdyby nie poszedl na terapie, tylko poszedl sie napic - i w tym stanie pozostal lat kilka - nastepnie podleczyl sie nieuzalezniajaca pigula na szczescie zwana baclofenem. Nastepnie podlaczylby sie do jakies grupy baclo-netowej i jakies 150 osob by uratowal. Wow, coz za historia!
      • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 18:37
        Mówisz o sobie , czy o ludziach chorych , czy o zyciu? :-))
      • e4ska Re: krótko i na temat 01.04.15, 21:35
        No dobrze, że ani nie jesteś wariatką - bo wszakże leczysz się u psychiatrów lat ileś, kudłów sobie nie wyrywasz i nie zjadasz. Wyleczyli? Wyleczyli z przypadłości.

        A czy może być tak, że pilot zachorował na chorobę psychiczną, którą nazywa się bulimią. Znaczy: zachorował na bulimię pilot główny. Ten chory psychicznie na bulimię pilot główny, co to do tego samego doktora chodził, co ten doktor ma żonę, co to żona kupuje flaszki wypełnione alkoholem, co na to spogląda moherowa rauchen, co... itd., nażarł ci się na hiszpańskim lotnisku. Chciał ten pilot - starszy już pan - być zgrabny i powabny niby Eska. Ano się nażarł, a tu trzeba by wydalić z siebie produkty nażarte otworem górnym, bo jak dolnym, to przybędzie na wadze, o czym wiadomo pannie rauchen, bezdzietnej, bezżennej młodej emerytce, jakaż to ona nigdy nie miała okazji zażyć piguły zażywanej przez te okropne koleżanki po upojnej nocy, itd.

        No i skręca pilota starszego za sterami, bo chciałby - i boi się. No to mu powiada młodszy, żeby sobie ulżył, boć to żadna strata ulżyć sobie, wszak wie, że Rauchen wielekroć ulżywała sobie i potem psychiatra powiedział, że nie szkodzi. No i poszedł starszy pilot do sedesa, a tutaj nagle młody, który nauczył się zasad moralnych na terapii, pomyślał: No boganoga! Toć głodują tu i tam, jam na to nie pozwolę! Ot, zawezmę, znaczy zaaplikuję sobie tę oto pigułę, następnie zniszczę nie tylko występnego pilota, ale też kobiety, które porodziły.

        Po czym zażył baklofena i pie... r... dyknął.

        CBDU.

        • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 21:58
          :-)
        • rauchen Re: krótko i na temat 01.04.15, 22:30
          wow, coz za historia - duzo sie jeszcze musisz nauczyc, spiesz sie spiesz bo ci czasu zabraknie
          hmm, ciekawe czemu niektorzy z takim zapedem maniaka kompromituja sie gdzie tylko popadnie...
          • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 22:35
            wow, hmmm,rrrrrrrrrrrrrrr, ammmmmm,ommmm!
          • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 01.04.15, 22:49
            Trzeba zrozumieć, że to co jedni uważają za kompromitację, drudzy za popis intelektualny :D
            Wtedy wszystko się zgadza ;-)
            • europa277 Re: krótko i na temat 01.04.15, 23:08
              Samo zycie ,nie bądz taka dretwa , jeśli nauczysz sie śmiać z samej siebie i wszystkiego tak nie kontrolować, moze cos zobaczysz ,doświadczysz , zrozumiesz- czego Ci zycze :-) dobrej nocy .
    • bananarama-live Re: krótko i na temat 02.04.15, 06:23
      e4ska napisała:

      > Chwalcy terapii zapominają, że terapia konstruuje bestie. Niemiecki pilot, któ
      > ry zabił w samobójczej ekstazie tylu niewinnych ludzi, w tym matki z dziećmi -
      > podobno korzystał z terapii.
      > Powinno się natychmiast zrezygnować ze wszelkich prób mącenia ludziom we łbie,
      > nawet pod pretekstem terapii alkoholowej.
      > Zidiociały od terapeutycznych formułek gościu ... kto wie, ile to absolutnie ni
      > euzależniających piguł na szczęście przyjął. I pozabijał tylu biednych ludzi. Z
      > groza...
      > Trudno się z tym pogodzić. Ze śmiercią matek i dzieci. Ciężko... Z ólem ich bl
      > iskich, którzy na zawsze zostaną sami.
      >
      > Bo tak się leczy - terapią. I nikt z terapeutów nie beknie. Oby beknęli...
      ============================================================

      Jeśli nie terapia/uswiadamiająca, to co ?
      • wolfbreslau Re: krótko i na temat 02.04.15, 08:54
        bananarama-live napisał:

        >
        > Jeśli nie terapia/uswiadamiająca, to co ?

        krotko i na temat ;-)))
        • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 02.04.15, 09:39
          Ponad wszystko twierdzenie, że psychoterapie produkują bestie, jest tak idiotyczne jak wniosek, że człowiek powinien chodzić na rękach. Bestie poddane terapiom po brutalnych czynach nie rokują zmian. Zasadniejsze jest stwierdzenie, że albo się tacy urodzili, albo ludzie ich takimi uczynili. Co do pilota, wyciąganie jego kłopotów ze zdrowiem psychicznym teraz z jednej strony jest normalne, bo tego wymaga śledztwo.Twierdzenie, ze pilot był bestią to potworne nadużycie. A któż z obecnych na tym forum, nie przeżył depresji, nałogu, nieszcześliwych związków? Kto nie myślał o samobójstwie? Kto nie zrobił czegoś na maksa durnego? Kto nie przeżył odrzucenia? Żaloby, straty? Ktoś mial jeden trudny incydent w życiu, inny kilka. Czy to znaczy, że jest bestią? Czy po prostu człowiekiem? Jestem pewna, ze gdyby prześledzić życie każdej piszącej tu osoby, podobnie jak życie pilota, wyszły by podobne klocki - problemy psychiczne!
          • thomi73pl Re: krótko i na temat 02.04.15, 10:34
            jak na temat : "krótko i na temat." ;)
            • aabroniewski Re: krótko i na temat 02.04.15, 11:32
              Twierdzenia Eski nie sa pozbawione sensu.
              Dziwi mnie tylko, ze czlowiek, ktory kiedys poddawal pod watpiwosc istnienie syndromow wyglasza takie tezy.
              Przeciez infiltracje dziecka, w jego toksycznym domu, mozna przyrownac wlasnie do zlej terapii - ciagnie sie to pozniej za czlowiekiem i nie pozwala rozwinac skrzydel.
          • thomi73pl Nie będzie krótko i na temat 02.04.15, 14:31

            Odpowiadasz na:
            wiedza_to_podstawa napisał(a):

            > Ponad wszystko twierdzenie, że psychoterapie produkują bestie, jest tak idiotyc
            > zne jak wniosek, że człowiek powinien chodzić na rękach. Bestie poddane terapio
            > m po brutalnych czynach nie rokują zmian. Zasadniejsze jest stwierdzenie, że al
            > bo się tacy urodzili, albo ludzie ich takimi uczynili. Co do pilota, wyciąganie
            > jego kłopotów ze zdrowiem psychicznym teraz z jednej strony jest normalne, bo
            > tego wymaga śledztwo.

            Twierdzenie, ze pilot był bestią to potworne nadużycie
            .

            - a kto któż z obecnych na tym forum, nie przeżył depresji, nałogu, nieszcześliwych związków?
            - ja przeżyłem
            -Kto nie myślał o samobójstwie? - Nie myślałem
            -Kto nie zrobił czegoś na maksa durnego? - no nie raz...
            -Kto nie przeżył odrzucenia? - przeżyłem, .. hmm.. było w moim życiu. , ( i to pewnie nie raz., choć nie wiem czy "przeżyłem" - czy nie wyparłem )
            -Żaloby, straty?
            -Ktoś mial jeden trudny incydent w życiu, inny kilka. Czy to znaczy, że jest bestią? - sam jeden czy dwa incydenty nie uczyniłuy ze mnie bestii, ale ( jak gdzies to pisywałem ) , jest we mnie i to .. i tylko kiedy mam tę świadomość - to nie mam możliwośc by ta część nie miała prawa głosu..
            -Czy po prostu człowiekiem?
            - człowiek, ma nie tylko logikę i nie tylko procesy myślowe, zachodzące w prawej półkuli , ani nie tylko te z lewej ( np. kreatywność, spontaniczność ) ani nawet nie te razem wzięte , co mogło by przy ich znacznym wykorzystaniu na raz; czynić geniuszem, i ma nie tylko " wyższą uczuciowość " - za która umownie odpowiadają płaty czołowe.. , ale ma też pień mózgu , który także i gady posiadają, oraz coś takiego jak ciało migdałowate. , które to , "jest szybsze", a impuls biegnący z niego ma większą moc , czasem na tyle, że nie zostanie przefiltrowany przez korę mózgową, lub przefiltrowany zostaje za póżno..
            i to całośc daje dopiero jakiś tam obraz " człowieczeństwa" , ale jeszcze zostawia duży margines na to , że mózg jest plastyczny jego poszczególne częsci mogą zmieniać swoje funkcje.. ,
            a więc to wszyto nie da sie w jakieś ramy objąć tak dokładnie , jak od lat próbuje psychologia wraz z neurologia.. - choć są na prawdę daleko..
            ( na dziś o wiele dalej niż w książkach , z których uczyli się studenci 50, 20, a nawet 10 lat temu )

            I dlatego właśnie nic nie jest takie oczywiste, nawet jeśli ten Pilot -( dajmy na to ) był na 5 terapiach, i miał zwolnienie lekarskie, czy też nie był w ogóle, i był bardzo dobrze przebadany..




            Oczywisty jest tylko fakt , ze zamknął się w kabinie i doprowadził ( w taki w czy inny sposób) do katastrofy - bo tyle wiadomo z nagrań.. , ale nawet bardzo solidne śledztwo, nie wyjaśni wszystkiego.. a samego jego stanu psychiczny w chwili wypadku , tuz przed, czy w momencie startu. - nie wyjaśni nigdy !!
            Bo śledztwo nie zajmuję się psychologią ( mimo że potrzebuje czasem portretu psychagogicznego , ) , tylko przyczynami, skutkami .. zbadaniem zostnienia. czynu niedozwolonego, który może być zarówno występkiem jak i zbrodnia, i na którego to składają się : Podmiot, Strona podmiotowa, strona przedmiotowa, przedmiot ochrony.

            Jestem pewna, ze gdyby prześledzić życie każdej piszącej tu osoby, podobnie jak ży
            > cie pilota, wyszły by podobne klocki - problemy psychiczne
            -
            Dlatego ważne tu będzie dokładne zapoznanie się z " Stroną podmiotową" , i to jak będzie tu rozpatrywana n " Strona przedmiotowa. " - a więc ta częśc która występuje każdorazowo w czowieku, czy czynności modalne.



            tu mała ciekawostka. :
            ze strony Inteligencja Emocjonalna.
            "Podczas gdy ciało migdałowate wyzwala gwałtowną i niespokojną reakcję, inna część mózgu emocjonalnego bierze pod uwagę lepiej dostosowane do sytuacji znaczniki korygując zachowanie.
            Normalnie przednie obszary kory kierują naszymi reakcjami emocjonalnymi od samego początku. Jeśli podczas tego procesu okaże się, że jest potrzebna reakcja emocjonalna to dyktują ją właśnie płaty czołowe. Taka kolejność jest typowa dla pracy mózgu. Wyjątkiem są sytuacje krytyczne, kiedy reakcja emocjonalna musi być natychmiastowa.
            Podobnie jak w przypadku ciała migdałowatego ustanie działania przednich płatów czołowych powoduje znaczne zubożenie życia emocjonalnego. Mechanizm porwania emocjonalnego obejmuje dynamizm dwojakiego rodzaju ? pobudzenie ciała migdałowatego i przyhamowanie procesów w korze mózgowej. Kora przednich płatów działa jak menedżer emocji rozważając różne reakcje przed przystąpieniem do którejś z nich.
            Lewy płat jest wyłącznikiem negatywnych emocji natomiast prawy jest ich siedliskiem.
            Pomimo iż często dajemy się ?ponieść emocjom? ich brak jest jeszcze bardziej katastrofalny. W latach czterdziestych bardzo wychwalano zalety lobotomii ?"
            ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
            Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. itd..
        • e4ska Zamiast terapii 02.04.15, 20:14
          Jeśli nie terapia/uswiadamiająca, to co ?

          Otóż, drodzy panowie, zamiast tego dziadostwa serwowanego przez nasze kochane państwo w ramach ustawy, łącznie z terapeutycznym dożywociem, nic pijakom państwo nie proponuje. Jedna terapia, druga terapia, trzecia terapia...
          A każda terapia, poprzedzona detoksem, na którym to detoksie dwie-trzy kroplówki, aplikuje oweż lekarz idiota, przerobiony na terapiach fosonowiczowych, bo zaden porządny lekarz nie babrze się w tak paskudnych sprawach... wierzy w to, co pisze... wierzy w niższość "zrytego bereta" i absolutnie nie poczuwa się do odpowiedzialności za śmierć terapeutyzowanych... no bo on chciał dobrze i chce dobrze, i za to kaskę zbiera. Tak mu państwo płaci, więc sens w tym jest. A kto umarł, jego wola.
          łażą za to aowcy, terapeuci są zatrudnieni na etatach i nikt o skuteczność nie pyta...
          A może by tak terapię krótkoterminową?
          A może by tak informować o samodzielnym wyjściu z nałogu?
          A może by tak o esperalu?
          A może by tak o baclofenie?

          A może by tak wrócić do dawnych czasów i pognać alkoholików do roboty? Zamiast pier.dzenia w stołki terapeutyczne niech sprzątają pobocza dróg. Dokładnie. Z flaszek większych i mniejszych.
          Niech się uczą prawdziwej roboty.
          • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 02.04.15, 21:32

            Zastanawiam się co z tych propozycji nie funkcjonuje w środowisko alkoholików?
            Czy ktoś bada skuteczność tych metod?
            Wszystko to jest, a nawet więcej.
            I co?
            Mniej wariatów na świecie?
          • thomi73pl Re: Zamiast terapii 02.04.15, 21:57
            Odpowiadasz na:
            e4ska napisała:

            > Jeśli nie terapia/uswiadamiająca, to co ?
            >Otóż, drodzy panowie, zamiast tego dziadostwa serwowanego przez nasze kochane państwo w ramach ustawy
            > (...)nic pijakom państwo nie proponuje."

            Otóż esko, kobieto wszechstronna i kreatywna.
            Państwo , nie tylko to kochane, ale także nie kochane. i to i tamto i wszystkie demokratyczne, niczego nie proponuje, bo nie od tego jest.
            A ustawy nie sa od serwowania czegoś. Tylko no normowania prawa.

            W całym świecie demokratycznym, sam zainteresowany swoja choroba , ( czy też np . statusem społecznym_) oraz innymi , zgłasza się do państwa i prosi o pomoc, czy też do opieki np. medycznej , społecznej , słuzby zdrowia lub jakiejś innej ; oraz korzysta z niej w ramach prawa- regulowanego też przez; ustawy i kodeksy ( który w zasadzie tez jest ustawą) , jeśli samemu go na to nie stać., a nie czeka aż państwo mu coś zaproponuje.!

            A więc jeśli chciała byś państwo , które coś "proponuje ", może zmień miejsce pobytu, zdaje się że np , Chiny, Iran itp. są takimi państwami..

            w demokracji za swoją dupe opowiada się samemu i to nie tylko przed sobą, i jest wielce przydatne nauczenie sie zadania o własną dupę a nie czyjąś .

            także zajmij się swoją , a pijakom daj spokój i terapeutom też
            tu rewolucji na pewno swoja teoria nie wywołasz.. , ale jako, że w demokracji masz prawo do demonstracji ( nawet jedno osobowej) to może skorzystaj z tego prawa zamiast na nie narzekać maluj transparenty wsiadaj na rower i do dzieła !

            może nawet zostaniesz Polskim Napoleonem, lub J.de w dziedzinie uzdrawiania pijaków i systemu.. ,
            ( jak gdzieś tu Marakuja wspomina) , albo chociaz -Joanna d'arc
            • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 02.04.15, 22:29
              I takie rzeczy trzeba tłumaczyć, jak dziecku.
              A to przecież stara kobieta jest...
              • thomi73pl Re: Zamiast terapii 02.04.15, 22:48
                Odpowiadasz na:
                wiedza_to_podstawa napisał(a):

                > I takie rzeczy trzeba tłumaczyć, jak dziecku.
                > A to przecież stara kobieta jest...


                .. w sumie nie trzeba..





                STARA KOBIETA ? a nie tylko tłumaczenia ale i prośby nie skutkują
                • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 03.04.15, 09:34
                  Trzeba by do Katulanki wysłać posłankę na rowerze, ma tyle do zaproponowania....
          • wolfbreslau Re: Zamiast terapii 03.04.15, 14:07
            e4ska napisała:

            >
            > A każda terapia, poprzedzona detoksem, na którym to detoksie dwie-trzy kroplówk
            > i, aplikuje oweż lekarz idiota, przerobiony na terapiach fosonowiczowych, bo za
            > den porządny lekarz nie babrze się w tak paskudnych sprawach..

            teraz to piszesz ewidentne bzdury...:-)
            nie zebym sie czepial ,ale nawet mi sie juz smiac nie chce. powiem ci z trzeciej reki, ze z poznanych na 2 terapiach ludzi, tylko kilkoro z nich bylo na detoxie i pewnie ta statystyka sie nie zmieni.
            jak pisala wiedza nie na temat / z czym sie jednak zgodze/ alkoholika po ciagu zabija wlasnie zerowy stan alkoholu w krwi...mnie byc moze tez by zabil. gdyby nie detox.
            to co opisujesz Esko,to nie zaden stan aktualny i rzeczywisty, tylko projekcja twojej fobii, lub manii przesladowczej.
            byc moze ciebie ktos kiedys zmusil do detoxu, bez ewidentnej potrzeby po zwyklym pijanstwie i na terapie przymusil...i stad Twoje szalenstwo w tej tematyce.
            mnie tam trypka-pipka terapia, lub AA....nie moja estetyka na dluzsza mete. lecz to co wiem, czego doswiadczylem, lub co mi pomoglu, lub nie pomoglo....nie bede deprecjonowal tylko dlatego, ze zaraz potem wrocilem do picia.
            moich trzech kumpli z odwyku, co sie w koncu zapili na amen, zapilo sie nie z powodu bywania na odwyku, tylko dlatego ,ze zamiast na przyuklad scisnac dupe w troki, zacisnac zęby i nie chlac mimo wszystko....postanowili ostatni raz polynac. i poplyneli.
            no i ch... z nimi jak twierdzi august.
            to taka duchowosc augustowa, czesto gesto wyplasza ludzi z AA.....nie AA jako takie.
          • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 07.04.15, 09:19

            [url=http:// www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Praca-wiezniow-co-robia-za-ile-i-co-z-tego-maja-n89058.html]O! Proszę![/url]

            Kogo by tu jeszcze pogonić do pracy.....za darmo?
            • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 07.04.15, 09:23
              http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Praca-wiezniow-co-robia-za-ile-i-co-z-tego-maja-n89058.htmljeszcze raz!
              • thomi73pl Re: Zamiast terapii 07.04.15, 10:05
                Sędzia - The Judge (2014) Lektor PL _ by E89 (dla cda pl) - video w cda.pl
                • thomi73pl Re: Zamiast terapii 07.04.15, 10:06
                  trzbea jednak link wkleic.

                  www.cda.pl/video/18852588/Sedzia-The-Judge-2014-Lektor-PL-_-by-E89-dla-cda-pl
                  • wiedza_to_podstawa Thomi! 08.04.15, 10:15
                    Dzięki za link do filmu :-)
                    Dodałam do ulubionych. Obejrzę jak tylko znajdę chwilę czasu.
                    Pozdrawiam!
                    • wiedza_to_podstawa Re: Thomi! 08.04.15, 10:16
                      No! nie chwilę ;-) ale 150 minut :D
                      bądźmy ściśli ;-)
                    • thomi73pl Re: Thomi! 08.04.15, 15:08
                      Odpowiadasz na:
                      wiedza_to_podstawa napisał(a):

                      > Dzięki za link do filmu :-)
                      > Dodałam do ulubionych. Obejrzę jak tylko znajdę chwilę czasu.
                      > Pozdrawiam!

                      tez pozdrawiam..
                      ;)

                      warto..

                      "> ...¿150. min. ?
                      >
                  • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 09.04.15, 23:45
                    Obejrzałam film thomi.
                    Zrobił na mnie wrażenie. Rzeczywiście godny polecenia, obejrzenie i przemyślenia :-)
                    Uuuuudało się wygospodarować czas! Obejrzałam teraz będę myśleć ;-)
                    • thomi73pl Re: Zamiast terapii 10.04.15, 08:35

                      Odpowiadasz na:
                      wiedza_to_podstawa napisał(a):

                      > Obejrzałam film thomi.
                      > Zrobił na mnie wrażenie. Rzeczywiście godny polecenia, obejrzenie i przemyśleni
                      > a :-)
                      Cieszę się ,że Ci się spodobał.. :)

                      Teraz.. polecę inny..
                      ten daje też do myślenie bardzo duzo..
                      bo ciekawie są połączone teorie naukowe.. z teoriami..

                      ( :) .. ach.. to już nie było by oglądanie )

                      www.cda.pl/video/195572e2/Interstellar-2014-Lektor-PL-HD-720p
                      - świetna jakość. !

                      obydwa filmy obejrzałem z Synem..

                      po tym pierwszym , śmieliśmy się z siebie obydwoje.. :)
                      • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 09:16
                        obydwa filmy obejrzałem z Synem..

                        Męskie kino.
                        Nie mam nic przeciw.
                        Dłuższy od poprzedniego ;-)
                        Damy radę!
                        • thomi73pl Re: Zamiast terapii 10.04.15, 14:05
                          Odpowiadasz na:
                          wiedza_to_podstawa napisał(a):

                          > obydwa filmy obejrzałem z Synem..
                          >
                          > Męskie kino.
                          > Nie mam nic przeciw.
                          > Dłuższy od poprzedniego ;-)
                          • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 14:10

                            to nie ma dzis męskiego kina.. ;)
                            - tak przy okazji.. ;)


                            Jak nie ma? skoro było? Archiwa..
                            • thomi73pl Re: Zamiast terapii 10.04.15, 14:42

                              Odpowiadasz na:
                              wiedza_to_podstawa napisał(a):

                              >
                              > to nie ma dzis męskiego kina.. ;)
                              > - tak przy okazji.. ;)



                              >
                          • thomi73pl Egozentryzm .. 10.04.15, 15:14
                            chyba juz czas ten wątek opuścić. , i założyć inny.. wzglednie zmienić. .
                            bo zaczęło soe od pilota..
                            a teraz sie wszytko miesza..
                            ( choc z drugiej strony dość fajna dyskusja.. i jakos tak "miło "- jak nigdy...)

                            - nawiazujac jednak do egocentryzmu..( wcale nie chce tu do tego Wolfa mieszać..;) )

                            - to odstawienie flaszki w trakcie ciągu moze byc trudne.., ale potem juz nie jest tak ciężko .. i da sie żyć.., jednak by pozbyc soe egocentryzmu.. i innych cech które w prostej lini prowadziły do nałogu..-to juz robota byc moze na całe życie.!.

                            - przynajmniej do momentu kiedy zdaje sobie sprawę z istnienia mojego egocentryzmu we mnie ..( oraz innych cech, i mechanizmow; de fakto samodestrukcyjnych .. ) - głębokiego uswiadomienia i nauczenia sie podejmowania wyboru. ( bo nie kontroli), z czego w życiu skorzystam i co bede z siebie eksportowal.. czym sie dzielil i co pokazywal
                            • wolfbreslau Re: Egozentryzm .. 10.04.15, 16:51
                              thomi73pl napisał:

                              >
                              > - to odstawienie flaszki w trakcie ciągu moze byc trudne..,

                              trudne to malo powiedziane Tomi...to moze zabic.
                              wiem co mowie, bo po pol rocznym ciągu omal nie zdechlem, gdy dobrowolnie odstawilem flaszke. prawdopodobnie nieodstawienie jej , tez by mnie zabilo. flaki mi juz odmawialy posluszenstwa, serce i mozg....ale sral pies mozg. to byly tylko zwidy.
                              zaryzykowalem Tomi....nie mialem wyjscia, musialem zaryzykowac. albo wóz, albo przewóz.
                              i po to wymyslili detoxy .chwala im za to .
                            • wiedza_to_podstawa Re: Egozentryzm .. 10.04.15, 18:17
                              chyba juz czas ten wątek opuścić. , i założyć inny.. wzglednie zmienić. .

                              Siła przekory ;-) bo wyszło inaczej niż tytuł tego wątku.
                              Miało być krótko i na temat, wyszło dłuuuugo i na wiele tematów :D
                              Mi to pasuje!

                              Kolejny film zaliczyłam.
                              Jedno zdanie zapamiętałam - Miłość to jedyna znana nam rzecz, która przekracza bariery czasu i przestrzeni.
                      • wolfbreslau Re: Zamiast terapii 10.04.15, 11:52
                        thomi73pl napisał:

                        > śmieliśmy się z siebie obydwoje.. :)
                        obydwaj Tomi, obydwaj :-)
                        tak przy okazji ;-)
                        bez urazy.smiech to zdrowie
                        ja mam spore niedobory filmowe ostatnio. autentycznie nic mnie nie ciekawi w kinach. wszystkie filmy Ozpetka obejrzalem na biezaco, kilka iranskich i dupa blada.
                        nie zebym byl jakis "wydumany jajoglowy " , ale nudzi mnie przewidywalnosc rozwoju akcji i mysli ,w tym co aktualnie leci w kinach.
                        zrobilem sie odkad nie pije na umór, bardziej wymagajacy. zarówno do poczucia humoru, atrakcyjnosci kobiet, pryncypialnosci pogladów i zachowan i sprzatania kuchni :-0
                        • wolfbreslau Re: dygresja numer 1 : 10.04.15, 11:54

                          sam napisalem :
                          "...nudzi mnie przewidywalnosc rozwoju akcji i mysli ,w tym co aktualnie leci w kinach."

                          na poczatku roku bylem z rozpedu towarzyskiego trzy razy w kinach. dwa razy wyszedlem przed koncem , raz wytrwalem. i za kazdym razem byly to pewnie calkiem dobre filmy, ale co z tego.
                        • thomi73pl Re: Zamiast terapii 10.04.15, 13:57
                          wolfbreslau napisał:

                          > thomi73pl napisał:
                          >
                          > > śmieliśmy się z siebie obydwoje.. :)
                          > obydwaj Tomi, obydwaj :-)
                          > tak przy okazji ;-)

                          dzieki Wolf.. ;)
                          - ( chyba zacznę googlowac przed pisaniem..) ;)
                          • thomi73pl Re: Zamiast terapii 10.04.15, 14:14

                            hehehe
                            • wolfbreslau Re: Zamiast terapii 10.04.15, 15:35
                              no i sam widzisz Tomi...niedawno tutaj o tym wlasnie pisalem...sila uprzedzen i schematow.
                              wypowiedz Wiedzy wydala Ci sie podobna do moich, wiedza tez jest na "w"...i odpowiedz gotowa :-)
                              a ja poprostu chcialem sprostowac nieporozumienie wynikle z niedoczytania Wiedzy o mojej rzekomej sympatii dla polskich obozow koncentracyjnych i nazistow beznarodowych, oraz odmianie przez rodzaje liczebnika obaj, oboje, we troje, pokoje, stoje, broje, sie nie boje :-0
                              • thomi73pl Re: Zamiast terapii 10.04.15, 17:24
                                Odpowiadasz na:
                                wolfbreslau napisał:

                                > no i sam widzisz Tomi...niedawno tutaj o tym wlasnie pisalem...sila uprzedzen i
                                > schematow
                                • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 18:08

                                  Słusznie thomi - siła uprzedzeń? do kogo? i o co? do postu? o treść?

                                  bez jaj!
                                • wolfbreslau Re: Zamiast terapii 10.04.15, 19:12
                                  thomi73pl napisał:

                                  >
                                  > i tu twoj tez przykład...;) : "wlasnie pisalem...sila uprzedzen" i ok. tak
                                  > to widzisz..

                                  tak widze , jak bylo napisane...chyba ,ze oczy mnie myla

                                  > pewnie w ilus kontrwypowiedzi.. -tak.
                                  > ale z gruntu to po prostu autmatyzmy..
                                  > z nich tez sie bierze cos takiego jak egocentryzm..

                                  to dosc banalne zbycie "rozmowcy" epitetem ;-)--zagrywka znana w psychologii pod roznymi nazwami .insynuacja na przyklad :-)
                                  najprosciej nie pisywac i nie czytywac siebie wzajemnie...bo kazde wyjasnienie , lub zwrocenie komus uwagi ,ze wszedl mi na odcisk i nie przeprosil...to wyraz mojego egocentryzmu.
                                  niech tak bedzie..........nic nie trace poza czasem . ktory akurat dzis moglem sobie podarowac na forum bez zbytniej straty.
                                  zawsze sie czegos ucze nowego
                                  pozdrawiam .
                                  • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 19:42
                                    bo kazde wyjasnienie , lub zwrocenie komus uwagi ,ze wszedl mi na odcisk i nie przeprosil...to wyraz mojego egocentryzmu.

                                    Sprawa wygląda inaczej.
                                    Gdzie indziej chodzą moje nogi.
                                    Nie ma możliwości aby nadepnąć ci na odcisk.
                                    A ty z daleka krzyczysz - ej! nie depcz po mnie!
                              • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 18:00
                                Małe sprostowanie do tych słów:

                                a ja poprostu chcialem sprostowac nieporozumienie wynikle z niedoczytania Wiedzy o mojej rzekomej sympatii dla polskich obozow koncentracyjnych i nazistow beznarodowych,

                                Gdyby to było sprostowanie, obyło by się bez zarzutów typu - wciskasz mi w usta to czego bym nigdy nie powiedział. Poza tym nie pisałam o tobie, a już na pewno nie o twoich sympatiach. Pisałam jedynie o tendencjach do zakłamań historycznych których zalążek znalazłam w twojej wypowiedzi/nazizm, faszyzm/ i w większy argument uzbroiłam/Niemcy, naziści, obozy polskie/ aby wykazać własną tezę.
                                • wolfbreslau Re: Zamiast terapii 10.04.15, 19:04
                                  "...Gdyby to było sprostowanie, obyło by się bez zarzutów typu - wciskasz mi w usta
                                  > to czego bym nigdy nie powiedział. Poza tym nie pisałam o tobie, a już na pewn
                                  > o nie o twoich sympatiach. Pisałam jedynie o tendencjach do zakłamań historyczn
                                  > ych których zalążek znalazłam w twojej wypowiedzi/nazizm, faszyzm/ i w większy
                                  > argument uzbroiłam/Niemcy, naziści, obozy polskie/ aby wykazać własną tezę. "
                                  jak wiesz lubie konkrety.
                                  posluzylem sie faktem, nie zarzutem...wcisnelas mi slowa i intencje ktorych nie bylo w mojej wypowiedzi.
                                  napisals ze mieszcze sie w sredniej zaklamywania historii itp.. co nie mialo miejsca
                                  nie odrozniasz faszyzmu od nazizmu w wersji nawet definicyjnej i brniesz w to dalej...ok ;-)
                                  a po co ci bylo wspieranie wlasnej tezy w kontekscie mojej wypowiedzi, skoro nie stawialem tezy przeciwnej.
                                  napisalem tylko ze faszyzm i nazim , to odmienne zjawiska spoleczne.
                                  co sie tyczy uprzedzen....zarowno Tomi zareagowal jak zareagowal spontanicznie...i to jest kolejny fakt. bo na podstawie takich wlasnie uprzedzen odpisal w ferworze co odpisla nim sie zorientowal komu i na co :-)
                                  uprzedzenie nie oznacza dla mnie tutaj wypowiedzenia wojny - tylko pewien schematyzm w wzajemnym odnoszeniu sie do siebie.
                                  ale ok..........mnie tam rybka.
                                  skoro brzmi to tak : " ...Pisałam jedynie o tendencjach do zakłamań historyczn
                                  > ych których zalążek znalazłam w twojej wypowiedzi ..." , to niech juz tak zostanie ;-)
                                  kazdy ma taki zalazek jaki mu wystaje ;-)
                                  • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 19:36

                                    jak wiesz lubie konkrety.

                                    Wiem, że tak twierdzisz, jednak w każdej rozmowie je rozmydlasz.
                                    Nie ma ta deklaracja dowodu w twoich odniesieniach.
                                    Nie przyjmujesz do wiadomości, że twoje wrażenia nie pokrywają się z moimi intencjami.
                                    Trochę to jak pisać lubię lody, ale ich nie jem.
                                  • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 19:58
                                    wolf jakiś czas temu:

                                    a w kazdej encyklopedii nawet tej infantylnej z internetu. jest napisane jak byk: faszyzm ma nic wspolnego z nasizmem niemiecki

                                    Ja w odpowiedzi:

                                    Tutaj to zdecydowanie ty uderzasz w nie ten dzwon wpisując się w ogólnoświatową tendencję do zaklamywania historii. Swoją drogą to niezwykła bezczelność w kraju w którym żyją ludzie pamiętajacy tamte czasy. Nie Niemcy tylko naziści, naziści to nie faszyści. Paranoja. Na potrzeby cudacznych kamuflaży tworzy się państwo w państwie i upieksza systemy współcześnie ówcześnie panujące. W NIEMCZECH w jakiś cudowny sposób powstaje nowy oddzielny naród nazwany nazistami nie mający żadnych koligacji z porzadnymi Niemcami, a obozy tworzą Polacy. Za 200 lat taka wiedza będzie powszechna, bo takie są tendencje i ty juz o tym świadczysz.

                                    Czy to nie jest opis pewnego zjawiska?
                                    Czytasz tu, że tobie konkretnie coś wciskam?
                                    Że przypisuję ci sympatie do twórców obozów?

                                    Jeśli coś takiego tu wyczytujesz to napiszę jeszcze raz.
                                    Moim zdaniem teza, że faszyzm i nazizm nie mają z sobą nic wspólnego, jest zakłamywaniem historii. Dalej podaję przykłady o jakie ostateczne zakłamanie chodzi i dlaczego moim zdaniem się w nie wpisujesz. Dodam więcej...

                                    Cały czas trwa spór dotyczący zakresu, który słowo faszyzm obejmuje oraz samej istoty tego terminu. Dyskusje prowadzone na ten temat mają zabarwienie emocjonalne i niestety nie są także niezależne od poglądów politycznych danego uczonego. Istnieje powszechna opinia, że najostrzejszą wersją faszyzmu był nazizm w III Rzeszy.

                                    Całość

                                    To jest konkret!
              • europa277 Re: Zamiast terapii 07.04.15, 17:53
                Głupota która fruwa - aleś się przedstawiła !
          • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 08.04.15, 11:07

            O! jak się szpera to się znajduje.

            To tylko dla pokazania, że w/w pomysły funkcjonują w świecie.
            Tylko, czy ktoś bada ich skuteczność?
            To podstawowy zarzut nie chwalców terapii.
            I czy wśród takich nie ma bestii? tudzież innych psychicznych?
            • europa277 Re: Zamiast terapii 08.04.15, 13:03
              Dobro jest dobrem i nie podlega dyskusji ,a lepsze nie musi być jego wrogiem , to człowiek stwarza podziały , zastanów się nad tym, po co ?
              • wolfbreslau Re: Zamiast terapii 08.04.15, 13:27
                europa277 napisała:

                > Dobro jest dobrem i nie podlega dyskusji ,

                nieprawda niestety. dobro jest względne i to jest fakt.
                • europa277 Re: Zamiast terapii 08.04.15, 14:23
                  Jak cel wojny słuszny ,tak środki nigdy !
                  • wolfbreslau Re: Zamiast terapii 08.04.15, 14:31
                    europa277 napisała:

                    > Jak cel wojny słuszny ,
                    słuszny cel wojny ?
                    nie slyszlałem nigdy o czyms takim :-)
                    • europa277 Re: Zamiast terapii 08.04.15, 14:36
                      To zacznij od mitologii i dalej do współczesnosci .
                      :-)
                    • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 08.04.15, 15:11
                      To się nazywa wolnomyślicielstwo. Co się wymyśli to wolno ;-)
                      Dobro dyskutowane przez największych filozofów, mędrców, teologów, świętych i zwykłych ludzi nie podlega dyskusji :D Sokrates, Platon, Arystoteles, Św.Augustyn, Nietzsche robili coś czego się robi ;-) ot! Tak to jest, jak głupota bierze się za myślenie.
                      Zabieranie nie swoich ziem, mordowanie niewinnych, odbieranie bezpieczeństwa i wolności innym ludziom jest ok. Tylko czołgi, karabiny, agresja nie bardzo. Gdyby robili to kwiatami z uśmiechem i przyjazniom wszystko by grało :D wczuj się w ten idiotyzm i pomyśl, co musiałby się z toba stać, zeby tak myśleć? Ja nie mam pojęcia.
                      • europa277 Re: Zamiast terapii 08.04.15, 15:25
                        Szukaj dalej , masz prawo mysleć za siebie! ;-D
                        • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 08.04.15, 15:41
                          Absurdem jest dzielić ludzi na dobrych lub złych. Ludzie są albo czarujący, albo nudni.
                          - Oscar Wilde
                          • europa277 Re: Zamiast terapii 08.04.15, 15:54
                            "Nie możesz podobać sie wszystkim , podobaj się sobie "
                            • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 08.04.15, 16:08
                              "Nar­cyzm prze­siąknięty egoiz­mem do­pada zaz­wyczaj oso­by które nie radzą so­bie z włas­nym życiem lecz na siłę udo­wad­niają swą wielkość"
                              • europa277 Re: Zamiast terapii 08.04.15, 17:05
                                I znowu sobie odpowiedziałaś ! cos Ci kobieto powiem , nie pozwalam na to byś mnie atakowała i to Cię wkurza , nie masz komu przekazać tej swojej tzw; prawdy , tylko prawdy
                                i gó... prawdy ! :-D
                                • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 08.04.15, 17:25
                                  "Nie tędy po­win­na ludzka pro­wadzić dro­ga,
                                  gdzie złość prze­wod­ni­kiem, a to­warzyszką trwoga"
                                  • europa277 Re: Zamiast terapii 08.04.15, 17:46
                                    Ja mam lepszy pomysł na życie towarzyszka jest droga a przyjacielem doświadczenie .
                                    Czego Ty się lękasz?
                                    • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 08.04.15, 20:28


                                      "Is­tnieje cel, lecz nie ma dro­gi; co na­zywa­my drogą jest ciągłym wahaniem" F.Kafka


                                      "Doświadczenie - nazwa jaką nadajemy naszym błędom" - Billings Josh
                                      • thomi73pl Re: Zamiast terapii 08.04.15, 21:37
                                        wiedza_to_podstawa napisał(a):

                                        >
                                        >
                                        > "Is­tnieje cel, lecz nie ma dro­gi; co na­zywa­my drogą jest ciągłym wahaniem"
                                        > F.Kafka
                                        >
                                        >
                                        > "Doświadczenie - nazwa jaką nadajemy naszym błędom" - Billings Josh
                                      • europa277 Re: Zamiast terapii 08.04.15, 21:53
                                        Odnieś to do do siebie , podpowiem Ci ze do dzisiejszych czasów ma się to jak kiedys szary papier toaletowy , a do czego słuzył to chyba wiesz :-D
                                        • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 09.04.15, 09:41

                                          Kultura niszczenia osiągnięć? pewników? mądrości przodków?
                                          Stwarzania nowej jakości?
                                          Kolorowe i pachnące papiery toaletowe nie spowodowały braku istnienia szarego.
                                          Każdy z nich służy do tego samego, podobnie jak książka w skórzanej i plastikowej oprawie.
                                          • europa277 Re: Zamiast terapii 09.04.15, 10:27
                                            Kulturę tworzą ludzie , jako ludzie doszlismy do tego co sie tamtym ,piszacym te aforyzmy nie sniło , a teraz zobaczymy co nas zniszczy lęk czy dominacja nad człowiekiem? ( o ile jeszcze istnieje w konsumpcyjnym pokoleniu )
                                            • thomi73pl Re: Zamiast terapii 09.04.15, 10:34
                                              Odpowiadasz na:
                                              europa277 napisała:

                                              > Kulturę tworzą ludzie , jako ludzie doszlismy do tego co sie tamtym ,piszacym t
                                              > e aforyzmy nie sniło , a teraz zobaczymy co nas zniszczy lęk czy dominacja nad
                                              > człowiekiem?

                                              Nie wiadomo czy nas coś do końca zniszczy.
                                              myślę, że nie , - NIe nas w całości, jako gatunek ..
                                              ( cywilizacje natomiast upadaja, to koleje rzeczy.. , rozwój , szczyt i degeneracja )

                                              Niszczy nas lęk. i lęk niszczy wszystko . stąd też chęc dominacji bierze się tak na prawdę z bardziej lub mniej uświadomionego lęku.
                                              • europa277 Re: Zamiast terapii 09.04.15, 11:03
                                                To tez juz wiemy , zobacz tak daleko zesmy zaszli technologicznie , naukowo , a teraz ma nad człowiekiem panowac lęk , przeciez wiesz ze można się z nim rozprawić , tylko trzeba mówić o nim jasno , rozmawiac , nie zamiatać opod dywan !
                                                • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 09.04.15, 11:12
                                                  Wszystko to protezy...
                                                  Technologia i jej rozwój spowodował, że nie trzeba prowadzić wojen, aby unicestwiać ludzi, w większym nawet stopniu, niż podczas działań wojennych. Ilość osób które giną z powodu wypadków samochodowych przyprawia o zawrót głowy. Panowanie nad jedną chorobą uruchamia kilka nowych. Nawet jedzenie zabija. Tyle, żeśmy osiągnęli jako ludzkość :D
                                            • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 09.04.15, 11:04
                                              jako ludzie doszlismy do tego co sie tamtym ,piszacym te aforyzmy nie sniło

                                              Ani na krok nie odeszliśmy od tych mądrości w swym ludzkim, ograniczonym wymiarze.
                                              Wszelkie próby odcięcia się od nich, kończą się dla nas tragicznie.
                                              Życie jednostki to proces w którym te mądrości odkrywa na nowo.
                                              Bywają też jednostki, które potrafią z tego korzystać na wiarę, bez zbędnego błądzenia.
                                              Weźmy sam alkoholizm. Ilu ludzi dopuszcza, że pijąc alkohol, może wpaść w nałóg?
                                              Ilu go unika rezygnując z picia? Przez tysiąclecia to samo, alkoholizm jest, był i będzie.
                                              Do czego doszliśmy jako ludzie w tej dziedzinie? i każdej zresztą innej...
                                              • europa277 Re: Zamiast terapii 09.04.15, 18:18
                                                > Bywają też jednostki, które potrafią z tego korzystać na wiarę, bez zbędnego bł
                                                > ądzenia.
                                                > Weźmy sam alkoholizm. Ilu ludzi dopuszcza, że pijąc alkohol, może wpaść w nałó
                                                > g?
                                                > Ilu go unika rezygnując z picia? Przez tysiąclecia to samo, alkoholizm jest, by
                                                > ł i będzie.

                                                >> europa277
                                                >> Z tych co ja poznałam osobiscie , nikt nie może być uznany że sam uczynił się alkoholikiem przyczyny sa różne , w naszym narodzie ciągnie sie to od pańszczyznianej Polski , a za komuny , komu ta wódka była potrzebna na kartki , mnie nie - mam osoby w rodzinie co nie piły i nie pija alkoholu , teraz juz swięta rodzinne są bezalkoholowe , a sam alkohol jest potrzebny do czego innego , mam taką nadzieje ze społeczeńswo będzie coraz bardziej świadome i czy chcemy czy nie , musimy ochraniać młodzież i mówić otwarcie o zagrożeniach i skutkach . twierdzisz ze alkoholizm bedzie ,a ja myśle ze teraz bardziej zagraża narkomania ,która degraduje człowieka całkowicie .I tak by można bez końca mówić uzaleznieniach ,a najważniejsze jest odnależc droge do siebie samego , czyż nie tak?
                                                • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 09.04.15, 18:58
                                                  Moim skromnym zdaniem jest jeden powód alkoholizmu - picie alkoholu.
                                                  Wszystko inne to opowieść wokół. Przyczyn jak i powodów sięgania po alkohol jest miliony.
                                                  Nikt kto nie pije alkoholu alkoholikiem nie zostanie.
                                                  Alkohol przez naukowców został zaliczony do narkotyków, właśnie z powodu wiedzy o jego destrukcyjnym wpływie na człowieka na przestrzeni lat. Po objawach go poznacie.
                                                  Tam gdzie świadomość alkoholizmu tam zmiana nawyków. Zważywszy na ilość "uzdrowień" w konkretnych rodzinach, o czym donoszą statystyki, zmiana nawyków dotyczy małej jej ilości. Często osoba uzdrowiona, podnosi się poza rodziną, bo zostaje wyrzucona z gniazda.
                                                  Statystyki donoszą też, ze nie tylko nie maleje ilość spożycia alkoholu, ale jeszcze drastycznie spda wiek inicjacji alkoholowej. Dzieci piją piwo.
                                                  .
                                                  • europa277 Re: Zamiast terapii 09.04.15, 19:26
                                                    Nie pojmuje jak mozna kogos wyrzucić z rodziny , moim skromnym zdaniem ,rodziny nikt nie wybiera i jaka by nie była nie opluwa sie jej , ja przezyłam dzieki rodzinie , fakt - przypadek jeden na sto.
                                                  • europa277 Re: Zamiast terapii 10.04.15, 19:07
                                                    wiedza_to_podstawa napisał(a):
                                                    > Moim skromnym zdaniem jest jeden powód alkoholizmu - picie alkoholu.

                                                    >> europa277

                                                    >>I tu jesteś w błedzie , jest to juz skutek ,a przyczyna jest gdzie indziej ,wiesz wiedzo , nie masz o tym pojęcia ,masz dużo z współuzaleznienia i etykietujesz ludzi ,a to juz jest złe :-D
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 19:39
                                                    Jakoś się trzeba pocieszać ;-)
                                                    Ciekawe co z moimi "przyczynami" się stało skoro nie piję alkoholu.
                                                  • europa277 Re: Zamiast terapii 10.04.15, 20:03
                                                    To twój problem .
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 20:10

                                                    Idąc twoją logiką, trzeba by wprowadzić nowy termin.
                                                    Skoro picie alkoholu jest skutkiem jakieś przyczyny, która to powoduje uzależnienie.
                                                    Samo spożywanie nie :D to może mając taką przyczynę bez zalewania robaka, jestem alkoholiczką niezrealizowaną? taka logika :D co to za przyczyny?
                                                  • europa277 Re: Zamiast terapii 10.04.15, 20:17
                                                    A idac twoją logiką doszłaś do sciany:-D nie moge Ci powiedzieć bo ja juz to zrealizowałam
                                                    i wyszłam na swoje ,a ty byś nie nadazyła za mną :-)))
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 20:25
                                                    No widzę, że odlatujesz jak napompowany gigantyczny balon :D
                                                    Uważaj na serwery, kominy, przekaźniki, duże drzewa iglaste i myśliwce.
                                                    Szkoda byłoby zlecieć z takiego wysoka.
                                                    ups!
                                                  • europa277 Re: Zamiast terapii 10.04.15, 20:34
                                                    Dziekuje za ostrzezenie , a ten odlot pozostawiam tobie :-D
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 10.04.15, 20:36
                                                    O to chodziło 300!
                                                    I odlatuję - odrzutowcem :D
                                                    Nie lękaj się ominę cię z daleka!
                                                  • europa277 Re: Zamiast terapii 10.04.15, 21:03
                                                    Jesteś kompulsywna , a ja sie nie lekam , leć wysoko :-)))))))
                      • thomi73pl Re: Zamiast terapii 08.04.15, 16:05
                        Zamiast terapii
                        wiedza_to_podstawa 08.04.15, 15:11 Odpowiedz
                        To się nazywa wolnomyślicielstwo. Co się wymyśli to wolno wink
                        Dobro dyskutowane przez największych filozofów, mędrców, teologów, świętych i zwykłych ludzi nie podlega dyskusji big_grin Sokrates, Platon, Arystoteles, Św.Augustyn, Nietzsche robili coś czego się robi wink ot! Tak to jest, jak głupota bierze się za myślenie.
                        Zabieranie nie swoich ziem, mordowanie niewinnych, odbieranie bezpieczeństwa i wolności innym ludziom jest ok. Tylko czołgi, karabiny, agresja nie bardzo. Gdyby robili to kwiatami z uśmiechem i przyjazniom wszystko by grało big_grin wczuj się w ten idiotyzm i pomyśl, co musiałby się z toba stać, zeby tak myśleć ?

                        - Nie wiem.
                        -to jedyna prawidlowa odpowiedz. o do tego jesli o mnie chodzi to szczera.

                        mogę sprobowac sie w czuc w cokolwoek zobaczę.. czy w to ; o czym przeczytam.
                        jednak nie mam żadnej pewności czy w to, w co sie wczulem nawet ; potrafie to we właściwy sposób nazwać..
                        dlatego nie nazwałbym tego "idiotyzmem ", czy "głupota.".

                        - ja nazywam cos tylko wtedy kiedy juz mnie mocno drażni i chciałbym to 'zamknac w glowie'.. - wtedy nazwam tym samym jakos szufladkuje i mam spokój.. ( dopóki nie otworze szuflady ;) )..
                        - łatwiej jest po prostu zaakceptować.ze.

                        ot tak po prostu jest..
                        • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 08.04.15, 16:17
                          ot tak po prostu jest..

                          W tym rzecz, że nie jest tak, iż dobra się nie dyskutuje, lub że cel wojny bywa słuszny.
                          Nie jest. Podobnie jak siły grawitacji nie są skierowane przeciwnie do jądra ziemi.
                          • europa277 Re: Zamiast terapii 08.04.15, 17:07
                            Ty jesteś skierowana na jadra!
                          • thomi73pl Re: Zamiast terapii 08.04.15, 17:50
                            Odpowiadasz na:
                            wiedza_to_podstawa napisał(a):

                            > ot tak po prostu jest..
                            >
                            > W tym rzecz, że nie jest tak, iż dobra się nie dyskutuje, lub że cel wojny bywa
                            > słuszny.
                            > Nie jest.

                            no nie jest.. !
                            i tak jest latwiej ..
                            a czasem nawet slusznjej , powoedziec o czyms ( kims ), to - czym nie jest.., niz z cala pewnością podobnie to czym jest..

                            > jak siły grawitacji nie są skierowane przeciwnie do jądra zi
                            > emi.

                            ni nie sa..

                            odwołujac sie do. " słuszności wojny. "- jako słuszności celu. czy w ogóle to tak globalnych spraw..
                            musse miec czas.

                            do później..

                      • thomi73pl Re: Zamiast terapii 08.04.15, 23:06


                        Więcej
                        1 z 930

                        mail do f.
                        Odebrane
                        x
                        thomi73pl Gazeta.pl <thomi73pl@gazeta.pl>

                        22:01 (31 minut temu)

                        do mnie

                        czas na ' słuszny cel wojny' ;)
                        :)

                        Odpowiadasz na:
                        > wiedza_to_podstawa napisał(a):
                        >
                        > > ot tak po prostu jest..
                        > >
                        > > W tym rzecz, że nie jest tak, iż dobra się nie dyskutuje, lub że cel wojn
                        > y bywa
                        > > słuszny.
                        > > Nie jest.
                        >

                        cel..
                        każdy cel wygląda inaczej w zależności od perspektywy.
                        a więc jeśli wziąć "pod lupę" cel jakiejś wojny to od razu pakuje się w pułapkę..
                        w pułapkę dualizmu.
                        lub próby złapania czyjegoś punktu widzenia, tylko po to by móc porównać go z moim subiektywnym , a potem udowodnić ze ten cel był błędny lub to co było podjęte ( w tym np. wojna. ) , jest bezcelowe. czyli "bez celu.."..

                        cyt. " lub że cel wojny bywa słuszny. " , - jeśli celem, celami wojny są: " wprowadzenie pokoju" , " porządku" " wyzwolenie uciśnionych" , to nie można nie powiedź , że to nie słuszne cele, bo jeśli są prawdziwe, to może i słuszne, problem w tym że środki do ich wprowadzenia są bezcelowe , a więc tu wojna jako środek jest nonsensem

                        z mojego punktu widzenia wojowanie z czymś. , gdzie by z czymś wojować muszę użyć Ego..; jest bezcelowe.., ale to dla mnie..
                        ale czy wojny miały jakiś cel..
                        już napisałem -nie wiem!.

                        Ty napisałaś Wiedzo :
                        " : wczuj się
                        > w ten idiotyzm i pomyśl, co musiałby się z toba stać, zeby tak myśleć? Ja nie m
                        > am pojęcia
                        ."

                        widzisz.. , tez nie masz pojęcia, bo to prawda.
                        dopiero kiedy stanie się " idiotą " , lub nim sie poczuję, do tego się przyzna , a potem przestanie się identyfikować z tym co było idiotyczne. , dopiero ma sie pojęcie.

                        Ja myślę , że nie raz robiłem z siebie idiotę., i za takiego bywałem odbierany :)
                        Kiedy piszę tu na tematy tak globalne, że nie sposó ując ich jednym wpisem lub paroma,; na forum. :) tez czasem czuję sie jak idiota.. :) ale globalnie ,..?
                        Co trzeba zrobić lub kim być by doszło do tego o czym piszesz ?.:
                        "> Zabieranie nie swoich ziem, mordowanie niewinnych, odbieranie bezpieczeństwa i
                        > wolności innym ludziom jest ok. Tylko czołgi, karabiny, agresja nie bardzo.(...) wczuj się
                        > w ten idiotyzm i pomyśl," - nie wiem..
                        co musiałby się z toba stać, zeby tak myśleć? - nie wiem..



                        Lecz jest to okazja by się przyjrzeć temu czy dane wydarzenie ,jakiekolwiek- choćby wojna., może spowodować u mnie refleksje.., czy da się z tego jakis wniosek wyciągnąć i zastosować w pozytywny sposób.
                        a jeśli ja mogę.. i sie da..to czy ma to jakiś globalny sens.. np. w rozumieniu całej ludzkości.. ?
                        no i jeśli tak , co ja mogę w tym celu zrobić..?

                        nie odpowiem na to.
                        ale posłużę sie dwoma przykładami..
                        z wypowiedzi dwóch osób:
                        ( nie dlatego ze to jakieś moje autorytety.-bo nie są, ale dobrze oddają pewien sposób myślenia.) :

                        - czytałem kiedyś pewna anegdotę , w której Matka Teresa zapytana , o to czy wsparła by ( czy tez przyłączyła się) jakiś ruch który zwalcza agresję, wojnę itp.
                        I miał ona wtedy odpowiedzieć w ten sposób:
                        "Nie- nie wsparłabym i nie wesprę, ...
                        .. ale jeśli stworzycie jakąs organizacje , która wspiera pokój, miłość , do pokoju nawołuje ( itp. , to i tak nie dosłowny cyt ) - to chętnie się do niej przyłącze. "


                        i to daje jakiś obraz , tego sensu myślenia, który ja tez podzielam. ( choć ze względu na moje Ego nie zawsze potrafię wprowadzić w życie) , mianowicie to, iż dobrych rzeczy nie da się wprowadzić trwale za pomocą jakiejś przemocy, czy gwałtu..

                        druga przykład to
                        odpowiedz mojej znajomej. , która zapytana przez profesora na uczelni o to czy istnieje jakiś wniosek dla ludzkości z doświadczenia świata z drugiej wojny światowej. , odparła pytająco..
                        - może by nie kupować bezmyślnie mydła od każdego producenta. ?
                        po czym została wyproszona.
                        Ironia polega na tym , że jest ona pochodzenia żydowskiego. ( przynajmniej jej matka i baka jest , a to już ważniejsze niż ojciec ) , , a ona sama nie bez racji powiedziała po wszystkim , że można by sie pokusić o wile wniosków , ale globalnie zdajemy się nie wyciągać żadnych..

                        i tu się zgadzam.
                        bo kto patrząc na dobrej jakości wyrób firmowany do tego jakąś etykietką znanej marki, zreflektuje się jakim kosztem został wyprodukowany i kogo tak na prawdę wspieram, czy tez czy nie hołduje niewolnictwu.. kupując to czy owo..
                        ( mniejsza o futra i o zwierzaki nieszczęsne itp. podobne teorie , która są tylko zasłona dymną)

                        i to tyle na temat wniosków o celach wojny..
                        globalnie jesteśmy strasznie zacofani.., a wgląd zaczyna się od tak prostych rzeczy właśnie. i wtedy powstaje świadomość.

                        Globalna jak na razie jest marna.. ale wierzę , że zmierza ku lepszemu. dlatego może gdzes z bardzo wysoka, nawet i te wojny maja jakiś sens. ?


                        -
                        • europa277 Re: Zamiast terapii 08.04.15, 23:55
                          Celowo pomijasz zarobek na dostawie broni ?
                          Stosujesz zawoalowana dyplomacje !
                          • thomi73pl Re: Zamiast terapii 09.04.15, 08:22

                            Odpowiadasz na:
                            europa277 napisała:

                            > Celowo pomijasz zarobek na dostawie broni ?
                            > Stosujesz zawoalowana dyplomacje

                            pomijam zarobek na "zarobek na dostawie broni "- nie celowo, tylko jako jeden z celów materialnych i jako cel konkrety danego np koncernu..

                            ponieważ chciałem odnieść ( jak mi sie wydaje) sie do urojonych "wyższych celów"..

                            logiczne, ze w każdym działaniu zbrojnym procz tego kto owe dzialanie wywołuje ; dochodza interesy wielu stron i wielu zaangażowanych w konflikt w tym tez koncerny zbrojeniowe, paliwowe , energetyczne, a nawet tytoniowe i innych chcących cos dla siebie ugrać , czy zarobić.
                            ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆
                        • wiedza_to_podstawa Re: Zamiast terapii 09.04.15, 10:10
                          Dzięki thomi za twoje zdanie.
                          Jest bardzo zbliżone do mojego, dlatego nie będę z nim dyskutowała ;-)

                          globalnie jesteśmy strasznie zacofani

                          To prawda. Popełniamy ciągle te same błędy, jako narody.
                          Współczesna woja rozgrywa się na wielu poziomach i nie musi wiązać z zabijaniem, zabieraniem czegokolwiek. Mechanizm jednak pozostaje ten sam i te same powody go nakręcają. Egoizm, chciwość, chęć dominacji.
                          • europa277 Re: Zamiast terapii 09.04.15, 10:17
                            Dziękuje za odp .
                            Mozna się porozumieć bez < oceny, wczucia , czy uczucia >
                            A tak na marginesie ,mądrzejsi od nas próbują rozwiązywać dyplomatycznie konflikty zbrojne
                            i co ? nic - ( czyżby nie posiadli wartosci wyzszych ) , a życie ludzkie tak trudne od poczecia do utrzymania i wychowania nic dla agresorów nie znaczy. Nie ma już pożywki na uczuciach kobiety .

                            Miłego dnia.
                          • thomi73pl Re: Zamiast terapii 09.04.15, 10:37
                            Odpowiadasz na:
                            wiedza_to_podstawa napisał(a):

                            > Dzięki thomi za twoje zdanie.
                            > Jest bardzo zbliżone do mojego, dlatego nie będę z nim dyskutowała ;-)

                            ja myślę , że gdzieś tam w środku, wszyscy tutaj mamy bardzo podobne zdania. , tyle , że bardzo różnorodnie wyrażane.. ;)

                            A tak zupełnie w środku , na pewno zgodzilibyśmy się wszyscy , . :)
                            gdybyśmy nie zajmowali sie tylko i wyłącznie przeforsowaniem jakiejś : "Idei ", którą z nie wiadomo jakiegoż to powodu , uznaliśmy za własną. :)
                            ot sztuczka ego :) - stąd dyskusje . ( skądinąd ciekawe nie raz ;) ).
    • wolfbreslau Re: krótko i na temat 02.04.15, 17:30
      biora pod uwage co ostatnio czytam na temat tego pilota luftwaffe, wynika ,ze mial wypadek samochodowy w ubieglym roku, problemy z wzrokiem, ukrywal, ze jest pilotem czynnym, mial depresje, rzucila do kochanka bedaca w ciazy, bral antydepresanty, psychotropy, odgrazal sie ,ze zrobi cos dzieki czeu zostanie zapamietany, wczesniej rzucila go inna kochanka....jak tak dalej pojdzie, to luftwaffe usilujac zwalic cala wine na pilota , pogrąży sie samo zupełnie, poprzez liczbe absurdów i wlasnej indolencji.: ze pilotem u nich moze byc niewidomy czubek o sklonnosciach psychopatyczno-samobojczych.....czyli 3/4 tutejszego forum :-)))
      • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 02.04.15, 18:08
        Trafilam nawet na news - przebierał się za losia! I jego fotki z wczesnej młodości szkolnej.
        Lada moment wyśledzą coś nie tak z czasu przedszkolnego i zadziwią się że jako niemowlę załatwial się w pampersy i jadł papki.
      • thomi73pl Re: krótko i na temat 02.04.15, 19:39
        Odpowiadasz na:
        wolfbreslau napisał:

        > (...) na temat pilota, wynika ,ze m
        > ial wypadek samochodowy w ubieglym roku, problemy z wzrokiem, ukrywal, ze jest
        > pilotem czynnym, mial depresje, rzucila do kochanka bedaca w ciazy, bral antyde
        > presanty, psychotropy, odgrazal sie ,ze zrobi cos dzieki czeu zostanie zapamiet
        > any, wczesniej rzucila go inna kochanka....

        - nie ma w tym nic szczególnego. ot zycie przeciętnego czlowieka zyjacego na zachodzie w duzym stresie , będącego sfrustrowanym ze względu na swoje occzekiwania nieadekwatne do sytuacji na rynku pracy i w swiexie w ogole..

        tak ja to widzę.. ( a sam jestem człowiekiem chorym), wobec czego trzezwy w osadzie jakikolwiek sąd. nie zobaczy w tym takze nic większego..
        a prokurator.. hmm.. ten to zależy dla kogo bedzoe grał..

        • marakuya Re: krótko i na temat 02.04.15, 20:35
          To chyba dobra wiadomość dla tych, co się zastanawiają czy nie mają zrytego bereta.
          Bo wszyscy napoleonowie i tacy, co chcą zrewolucjonizować systemy, to się nie zastanawiają.
          • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 02.04.15, 21:28
            Bo wszyscy napoleonowie i tacy, co chcą zrewolucjonizować systemy, to się nie zastanawiają.

            Rozbawiło mnie to,bo rzeczywiście tak jest, a tutaj to szczególnie rozbrzmiewa.
            Kobieta upadła, która nadal wlewa w siebie trunki odznaczająca się w tutejszej grupie maksymalnie zrytym beretem myśli takiej nie urodzi, oj nie! Prawda :-)
    • jerzy30 eforska - przekraczasz granice przyzwoitosci 02.04.15, 20:46
      miarkuj sie i mniej szacunek do tych co zgineli - tobie nawet terapia nie pomoze - taki masz zidiocialy ten leb
      • deoand Re: eforska - przekraczasz granice przyzwoitosci 02.04.15, 21:11
        Absolutna zgoda z Jerzym - widziałem wiele idiotek w życiu ale takiej jak eska to dawno nie było . Ale to małe piwo - jedna idiotka w lewo albo w prawo- wszystko jedno ale najciekawsze jest to , ze madrzy skadinad ludzie zaczynaja sie zastanawiac czy aby idiota nie powiedział cos madrego co jest z góry absurdem totalnym a w naszym forumowym przypadku aksjomatem .
        • europa277 Re: eforska - przekraczasz granice przyzwoitosci 02.04.15, 21:40
          A siebie widzisz ? czy szukasz poklasku ? nawet jej nie wolno Ci obrażać!
          Że jest odwrócona w inną strone to jej sprawa , może kiedyś zawróci?
        • e4ska Re: eforska - przekraczasz granice przyzwoitosci 02.04.15, 22:09
          Absolutna zgoda z Jerzym - widziałem wiele idiotek w życiu ale takiej jak eska
          > to dawno nie było .

          I nie zobaczysz, idioto.
          Nikt mądry, panie leniwy, nie pójdzie na twój oddział.
          No ale chyba już swoje wyrobiłeś? Toż ustąp miejsca następnym robotnym medykom....
          I napisz tutaj, czy ktokolwiek zechce cię zaspokoić - czy aby nie musi ktoś na twoim miejscu odbyć tej spychoterapii u warsiawkich konowałów.
          A tak, apropos, poważnie traktujesz panią psychoterapeutkę ze zwisającymi pejsami?

          No i żeby ci było żal - patrz, a tacy jak ja - nie skorzystali z 10-dniowego detoksu, a żyją. Napisz, proszę, chociaż krótki list: jak trujesz swoich pacyjętów? I jak tobie jest fajnie wiedzieć, jak umarły twoje pacyjęty? Boli cię to czy wcale, panie konował?
          • deoand Re: eforska - przekraczasz granice przyzwoitosci 02.04.15, 22:48
            I nie zobaczysz, idioto.
            Tu pewno masz rację bo nie bywam w Kochanówce / Szpital Psychiatryczny w Łodzi / i jedyna szansa to nie tyle zobaczyc Ciebie eska tylko przeczytac gdy ciebie wypuszczą na przepustkę co jak widac wydarzyło sie w zwiazku ze Swiętami Wielkiej Nocy .Teraz refleksja natury ogólnej na która własnie wpadłem ... Kobiety alkoholiczki sa odtruwane na Psychiatriach a męzczyźni na specjalnych detoksach niezaleznych od psychiatrii i teraz wiem dlaczego ... Eureka przecież jak posłuchasz czy poczytasz alkoholiczke eske - kobietę to nadaje sie tylko na psychiatrię a nie na zaden detoks ... Detoks tylko dla męzczyzn przynajmniej jak wytrzeźwieja to nie robia z siebie idiotów mówiac , że terapia doprowadziła pilota do samobójstwa albo , że im więcej popijesz to szybciej wyleczysz sie z alkoholizmu a im więcej zjesz Baclofenu tym więcej piwa wypijesz bez konsekwencji .
            • wiedza_to_podstawa Re: eforska - przekraczasz granice przyzwoitosci 03.04.15, 09:32

              To prawda - pijana kobieta, kobieta alkkholiczka to rzecz najpotworniejsza :-(
              Widok mężczyzny, bezdomnego i skończonego nie jest tak przejmujący jak pijanej kobiety...
              • e4ska Re: eforska - przekraczasz granice przyzwoitosci 03.04.15, 09:36
                To prawda - pijana kobieta, kobieta alkkholiczka to rzecz najpotworniejsza :-(
                Aaaaa, łeee eeee, młeeeeee, beeee, ałuuuu, ałciu ałć! :-(((, :-(((...

                Widok mężczyzny, bezdomnego i skończonego nie jest tak przejmujący jak pijanej
                > kobiety...

                Yeee yeeee yeee... Aaaaa, łeee eeee, młeeeeee, beeee, ałuuuu, ałciu ałć! :-(((, :-(((...
            • e4ska fobie kochanowskie :-) 03.04.15, 09:32
              Bidulo deusiowata... w Kochanówce nie bywasz? Nie wzywają cię, takiego wspaniałego fachowego paskarza? Dlaczegóż one tobie taka przykrość wyrządzają... Łobuzy i paskudniki kochanowskie...
              A przecież mógłbyś przekonać tę eskę, co to ma schizofrenię i cały czas w Kochanówce przebywa (inna sprawa, że teraz schizofreników leczy się farmakologicznie, niektórzy schizofrenicy nawet pracują, funkcjonują całkiem normalnie, mają domy, rodziny, od czasu do czasu chodzą na kontrolę - i jak najbardziej należy się tym ludziom szacunek, bo schizofrenia jest po prostu chorobą), że dziesięć dni leczenia kaca jest jak najbardziej w porządku, a terapie pilotów są jak najbardziej skuteczne, gdyż tworzą silne charaktery, dzięki czemu ze spokojnym oddechem, po zażyciu któregoś z lekarstw, co to absolutnie nie uzależniają zgodnie z linią nowej generacji, można sobie walnąć w ukochane alpejskie stoki.

              a im więcej zjesz Baclofenu tym więcej piwa wypijesz bez konsekwencji No oczywiście! Piwo wypijane bez podgryzania baclofenem byloby nieważne! konsekwencje muszą być!

              To ile tego piwa wypijają baclofenowcy? Bez konsekwencji - jakich to? W sam raz rozmowa na Kochanówek! Jedź i pogadaj - pomogą i tobie, deuś. Nie takim jak ty pomagali...
              :-)))
              • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 03.04.15, 09:49
                Cala rzecz nie w twoich bredniach, ale w powodzie ich wypisywania, tworzenia, uciekania..
                Bycie alkoholiczką, kobietą z dnem, to potworny obciach. Chroniczny brak odwagi i strach robi z tobą to co robi. Nic innego jak tchórzostwo. Tylko kobiety odważne, z wielka motywacja, potrafią ten aspekt przeskoczyć, być dla innych pomocnymi. Gdybyś przeżyła z nimi konfrontację zobaczylabyś jak jaka jesteś żałosna :-( pijaczka.. Język spod budki z piwem z lat odległych, nie spotykany juz w pabach, wulgaryzmy słyszane zwyczajowo w męskich mordowniach. Kobieta?
                Masakra :-(
                • e4ska Re: fobie kochanowskie :-) 03.04.15, 10:01
                  Cala rzecz nie w twoich bredniach, ale w powodzie ich wypisywania, tworzenia, uciekania..
                  Auuuu, auuu, toż uciekam - a terapia taka wspaniała jest! Auuuu!

                  Bycie alkoholiczką, kobietą z dnem, to potworny obciach
                  .
                  O matko! Auuu, ał. Obciachałam się! Czy to nie straszne i potworne jest, że nijakiego obciachu nie doświadczam ani nie doświadczałam, bo na terapię nie chodziłam ani na mityngu nie smarkałam nad piosneczką z gitarowym graniem! Ałuuu ałciu beb! i hep! Wszakże gadają na terapiach, ba, piszą nawet w przemądrych artykułach branżowych, że kobiety przezywają obciach potworny! Wszakże muszę ten "obciach" nosić w sercu i umyśle moim! Jakże ja cierpię, ału ałuu ał!

                  Tylko kobiety odważne, z wielka motywacja, potrafią ten aspekt przeskoczyć, być dla innych pomocnymi.
                  Ach ja tchórzliwa! Ach! Wulgarna, błeee, w "pabie".
                  :-)
                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 03.04.15, 10:10
                    Co z tego, ze nie odczuwasz obciachu? Jak pijana kobieta obciachem jest? Dla dzieci, dla matki, dla ojca, dla męża, dla sąsiada nawet.
                    Ocean wódy i obciachu za tobą. Widujesz pijane kobiety? Dostrzegasz jakie to straszne?
                    Nie dziwi mnie, ze to wypierasz, lepiej mieć o sobie dobre zdanie! Kto ci zabronione je mieć?

                    Trzezwe alkoholiczką to kobiety z klasą!
                    Dzieli cie od nich ocean brudu.

                    • e4ska Re: fobie kochanowskie :-) 03.04.15, 12:00
                      Co z tego, ze nie odczuwasz obciachu?
                      Niestety dla ciebie - nijakiego obciachu nie odczuwam! Obciach to byłby wtedy, gdybym latała na mityngi i terapie, na detoksy i inne pijackie dobrodziejstwa. Świat jest taki okrutny - otóż ludzkość wyśmiewa się z pijaków, chociaż leczą się oni i pięknie trzeźwieją. Dlatego muszą pijaki i pijaczki istnieć we własnym gronie, we własnym kręgu muszą funkcjonować, wśród samych swoich :-)
                      A ja, widzisz, nie muszę!

                      Widujesz pijane kobiety? Dostrzegasz jakie to straszne?
                      Straszne? Raczej śmieszne. Śmieszy mnie, że pijaczki, które widuję, mają za sobą detoksy, terapie i mityngi. Oczywiście, nie podoba mi się, czasem mi ich żal, że koledzy z terapii czy detoksu, aktualnie pijący, wystawiają kobitkę na czatach przed monopolowym, żeby wyżebrała dla nich i dla siebie na flaszkę. Fajnie, że mnie nikt nie wystawia... nie mam bowiem kolegów z detoksu czy z terapii.

                      Trzezwe alkoholiczką to kobiety z klasą!
                      A ja im tam tej klasy nie zazdroszczę... Nie moja to klasa, wiedzuniu, i całe szczęście :-) Od takich z taką klasą trzymam się z daleka. :-)))

                      Dzieli cie od nich ocean brudu.

                      Na pewno. Ocean brudu. Też mi afektacja brudowata. Możesz się, wiedzuchna, pocieszać tym oceanem brudu - ja takich dylematów nie mam, boć to głupie jest, taka terapeutyczna idiotowatość. Pocieszajta się, wiedzuchny, żeście czyste jak kryształ. Tego nauczyli pacyjętów na terapiach i mityngach, ale ja takiej nauki nie ciekawam. Czystości alkoholiczkom nie zazdroszczę - niech ją sobie mają, bo bardziej owa czystość brudem zalatuje niż brud w najczystszej nieleczonej postaci.
                      • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 03.04.15, 14:39
                        e4ska napisała:

                        > [i! Obciach to byłby wtedy,
                        > gdybym latała na mityngi i terapie, na detoksy i inne pijackie dobrodziejstwa.


                        ja w ogole nie widze nic obciachowego w pijanej kobiecie...tragicznego owszem.
                        zdarzylo mi sie nawet widziec kilka komicznych sytuacji w wydaniu podpistych kobiet.
                        ale kobieta uzalezniona od alkoholu, to koszmar estetyczny/ kobiety puchna i cuchną bardziej i nieodwracalnie-takafizjologia/ ,koszmar intelektualny / kobiety degeneruja sie szybciej i szybciej dosiegaja swej granicy tez nieodwracalnie/, i co najwazniejsze -to koszmar macierzynstwa...dziecko bez ojca jest nieco kalekie. dziecko z matka alkoholiczka, lub chocby pijaczka, jest kalekie w trójnasób. to jest prawdziwa okrutnosc swiata...a nie jakies epigramy mamy , co na forum sikamy :-0
                        • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 03.04.15, 16:20
                          Z niektorymi ludzmi nie mozna na wprost - wylacznie poza slowami - moze uda sie tobie do nich dotrzec...
                          W pewnym sensie jest to jakis inny wymiar - ponad osobowoscia.
                          Doskakiwanie sobie do gardel to nic innego jak tylko przejaw ego - gdyby je przejsc nikt juz by na tym forum nie napisal ani jednego slowa.
                          Moze warto czasem spojrzec troche glebiej - miast wyrokowac o czyis zaburzeniach psychicznych. Wszyscy jestesmy ludzmi i moze nas spotkac to, co dosiegnelo tych, ktorych napietnujemy.
                        • rauchen Re: fobie kochanowskie :-) 03.04.15, 21:10
                          kobiety puchna i cu
                          > chną bardziej i nieodwracalnie-takafizjologia/ ,koszmar intelektualny / kobiety

                          dodaj do tego taka pedzaca na rowerze, i dopiero powachaj

                          co do ostatnich zdan - no chyba przeciez wiesz jakiej odpowiedzi mozesz sie spodziewac w wydaniu eski - wszystko bylo cacuni, syn wychuchany, kocha mamunie
                          • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 04.04.15, 11:12
                            rauchen napisała:

                            > k
                            > dodaj do tego taka pedzaca na rowerze, i dopiero powachaj
                            >
                            > co do ostatnich zdan - no chyba przeciez wiesz jakiej odpowiedzi mozesz sie spo
                            > dziewac w wydaniu eski - wszystko bylo cacuni, syn wychuchany, kocha mamunie

                            prosilbym ciebie, abys nie mieszala mnie w swoje idiotyzmy i zagrywki. ja nie pisalem pod adresem ani Eski, ani kogokolwiek...odpowiedzi tez nie oczekiwalem. napisaalem tylko to, co medycyna stwierdzila juz dawno temu.
                            i jak to bywa w takich przypadkach, nie kaden pijak trafia do rynsztoka jak ja i nie kazda pijaczka, to opuchnieta ku... spod dworca.
                            zatem wolf ist verboten rauchen
                            • rauchen Re: fobie kochanowskie :-) 04.04.15, 21:58
                              tak, wolf, przy okazji kolejnych zyczen nie zapominaj dedykowac sobie piosenki;
                              najprostrzym sposobem nie wchodzenia w interakcje z innymi na forum, jest wcisniecie Wyloguj przed napisaniem kolejnego postu, wez to pod uwage;
                              eskowej degregonlady nie powstrzymasz, choc z tego co widze aktywnie pracujesz nad tym sie tu wynaturzala
                              • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 13:26
                                Jeśli chodzi o alkoholizm i staczanie się kobiet sporo widziałam.
                                Sporo na ten temat myślalam, a najwiecej odczuwałam.
                                Jeśli ktoś z piszących tu wierzy, że kobieta o nicku Eska jest trzeźwa to gratuluje tak mocnej wiary. Nikt z ludzi uwolnionych z nałogu, nie wypisywal by takich bzdur o samym alkoholizmie, ludziach i grupach wsparcia pomagających z niego wyjść. To odczucia i zachowania typowe dla alkoholizmu czynnego. Przecież świetnie to znacie, wy którzy zdrowiejecie. Wiele lat racjonalizowaliscie swój nałóg, odrzucajac wszelkie pomysły na leczenie, obrazajac i odrzucajac każdego kto chciał was do niego przybliżyć. Nic innego, jak właśnie to, ma miejsce we wpisach tej nieszczęsnej kobiety. Ktoś kto wierzy w jej abstynencję i jest alkoholikiem, raczej własnego nałogu nie zrozumiał do końca. Słusznie zauważył Deo, ze to proces staczania się, a nie samodzielnego radzenia sobie. Gdyby sobie radziła, lagodnialaby, przytomniała, godzilaby się z otaczającą rzeczywistością, lubilaby siebie, ludzi, świat, akceptowałaby różne ludzkie poglądy, wyostrzalby się jej intelekt, cieszyłaby się zdrowiem, nie kłóciłaby się z wszystkimi i nie obrazala każdego. Gdyby taka się stawała można by zaryzykować twierdzenie, że roadzi sobie z nałogiem. Nic takiego jednak nie ma miejsca. To typowe alkoholowe widzenie świata i ludzi.
                                • aaugustw Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 15:50
                                  wiedza_to_podstawa napisała:
                                  > Jeśli chodzi o alkoholizm i staczanie się kobiet sporo widziałam.
                                  > Sporo na ten temat myślalam, a najwiecej odczuwałam.
                                  > Jeśli ktoś z piszących tu wierzy, że kobieta o nicku Eska jest trzeźwa to gratu
                                  > luje tak mocnej wiary. Nikt z ludzi uwolnionych z nałogu, nie wypisywal by taki
                                  > ch bzdur o samym alkoholizmie, ludziach i grupach wsparcia pomagających z nieg
                                  > o wyjść. To odczucia i zachowania typowe dla alkoholizmu czynnego...
                                  ___________________________________________________________.
                                  Jeśli chodzi o alkoholizm i staczanie się kobiet sam o tym niewiela moge
                                  powiedziec, jedynie tyle co do tej pory uslyszalem na Mityngach AA, moze
                                  dlatego przypomniala mi sie ta niedawna Refleksja AA z dnia 31. marca, cyt:
                                  "Przyszlam do was - zona, matka, kobieta, ktora porzucila swojego meza,
                                  dzieci i rodzine. Bylam pijaczka i lekomanka - bylam niczym. A jednak nikt
                                  nie odmowil mi milosci, troski, poczucia przynaleznosci. Dzis - za sprawa
                                  laski Boga oraz milosci dobrej sponsorki i grupy macierzystej - moge
                                  powiedziec, ze dzieki wam, Anonimowym Alkoholikom, jestem zona, matka,
                                  babcia i kobieta. Wolna... Odpowiedzialna.
                                  Bez Sily Wyzszej, ktora znalazlam we Wspolnocie, moje zycie nie mialoby
                                  sensu ani znaczenia. Przepelnia mnie wdziecznosc za to, ze naleze do AA
                                  i ze moge sie cieszyc ludzkim powazaniem."
                                  To tyle z mojej strony jezeli chodzi o kobiety i ich uzaleznienie...
                                  Ja jednak chcialem nawiazac do tekstu "Wiedzy...", ktory dokladnie
                                  odzwierciedla takze i moj przebieg choroby alkoholowej, przypominajac
                                  mi o tym, jak to i u mnie bylo i jak jest teraz, wiec godze sie w pelni
                                  z tym co wyzej napisano...!
                                  Nowonarodzony:
                                  A...
                                • thomi73pl Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 16:43
                                  Odpowiadasz na:
                                  wiedza_to_podstawa :
                                  > "Jeśli chodzi o alkoholizm i staczanie się kobiet sporo widziałam.
                                  Sporo na ten temat myślalam, a najwiecej odczuwałam. "

                                  Jako ,ze ja-sam ..;widzę w sobie także i cehy DDA.. ( choc jestem i tym ; ktory jest za te cechy odpowiedzialnym u innych. ), dlatego ucieszylem sie kiedy gdzieś przeczytałem , ze zajmujesz sie sobą..
                                  .. o dla mnie to zdanie jest najważniejsze.

                                  a co reszty ponizej oczywiacie sie zgadzam..
                                  masz dobry wgląd w ten problem i masz wiedzę.

                                  " Jeśli ktoś z piszących tu wierzy, że kobieta o nicku Eska jest trzeźwa to gratuluje tak mocnej wiary. Nikt z ludzi uwolnionych z nałogu, nie wypisywal by takich bzdur o samym alkoholizmie, ludziach i grupach wsparcia pomagających z niego wyjść. To odczucia i zachowania typowe dla alkoholizmu czynnego. Przecież świetnie to znacie, wy którzy zdrowiejecie. Wiele lat racjonalizowaliscie swój nałóg, odrzucajac wszelkie pomysły na leczenie,"


                                  ..- tak wiele racjonalizacji i wiele zdobywania przerozej wiedzy .. jest częste w wielu zaburzeniach. w moim alkoholizmie bylo mi też potrzebne na poczatku do tego by
                                  -wyprzeć swój alkolozm
                                  -przerzucić uwage na innych.
                                  -racjonalizowac prosty problem..

                                  chciałem juz ten wątek opuścić..
                                  bo .. uwazalem ze jest niezdrowa pozywka..
                                  ale widocznie zle uwazalem.

                                  ........


                                  a ta mala z tego linku Wiedzo..:)
                                  no jest świetna !!!

                                  a jaki głos!!!

                                  ..Wesołych..

                                  ( na mitingu dziś usłyszałen wiele rzeczy i sobie.. jako rodzic..jako Trzezwiejacy alkoholik.. i jako ten który sam posiada cechy DDA.. stad ta refleksja)
                                • europa277 Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 22:07
                                  Kochanie mów za siebie i o sobie , te stereotypy sa przestarzałe i juz nie działają , lepiej powiedz ile Ci płaca za takie pieprzenie o alkoholizmie w internecie. Zobacz jaki ty sama masz ogon :-))))))))
                                  • rauchen Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 23:32
                                    walczysz ze stereotypami? i to na watku pani ktora swoj pijacki taniec ostawia raz po raz?
                                    oj, jestes naprawde urocza.......
                                    • europa277 Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 00:11
                                      Wiesz ta co odstawia tzw; pijacki taniec ma duzo wieksze szanse , od tej co odstawia łajdacki taniec i nazywa to wiedza !!!!
                                      • rauchen Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 00:28
                                        dobrze ze nie napisalas wieksza szanse na co, pozwol ze sama sobie dopowiem na co ta szanse ma
                                        • europa277 Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 00:46
                                          A na jakim forum piszesz?
                                          • rauchen Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 01:19
                                            europa277 napisała:

                                            > A na jakim forum piszesz?

                                            na w miare zalosnym
                                            • europa277 Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 01:24
                                              To w czym masz problem ?
                                      • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 10:20
                                        Największe szanse ma człowiek rozsądny, dokonujący mądrych wyborów, potrafiący żyć korzystając z mądrości i doświadczenia innych. To działa w każdym obszarze życia, nie tylko w nałogach. Przydaje się w gotowaniu, sprzątaniu, robieniu na drutach, obsłudze telefonu, uprawianiu roli, w budowaniu zdrowych relacji z innymi ludźmi, w ćwiczeniach fittnes, prowadzeniu auta, w duchowości w przeżywaniu szczescia i żałoby e.t.c ludzie podglądają się wzajemnie i korzystają z tego co się da. Jedni okazują wdzięczność za taka możliwość, drudzy "kradną" pomysły sobie przypisując ich autorstwo. Świat tworzą ludzie wybitni, inni tylko z ich geniuszu korzystają. Głupi sami się punktują i jest ich zdecydowanie więcej. Głupota jest byla i będzie. To skladowa wszystkich społeczeństw. Jednak ignorancja to już kwestia wyboru i w przypadku nałogu jest wręcz nie wybaczalna. Nie w tym rzecz, ze chory człowiek z marszu pojmie swoje położenie. Chodzi o odbieranie mu komfortu nie normalnego funkcjonowania.
                                        Najgorszym zagrożeniem dla takich osób są pomagierzy.
                                        Nie chcę nawet myśleć po co to robią, bo wiem że to chodzace śmierci.
                                        • europa277 Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 12:05
                                          Odpowiedziałas sobie sama " żyj swoim zyciem " :-)
                                          • aaugustw Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 16:42
                                            europa277 napisała:
                                            > Odpowiedziałas sobie sama " żyj swoim zyciem " :-)
                                            ____________________________________________.
                                            Kiedy w TV ogladam mistrzostwa swiata w pilce noznej
                                            wiem takze lepiej od grajacych, jak powinni byli zagrac
                                            A...
                                            • europa277 Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 16:55
                                              Każdy ma inaczej :-)
                                              • aaugustw Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 17:20
                                                europa277 napisała:
                                                > Każdy ma inaczej :-)
                                                ___________________________________________.
                                                A to, niestety nie usprawiedliwia nas przed niczym...! :-[
                                                A...
                                                • europa277 Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 17:58
                                                  Ty chyba zyjesz w sekcie ,bo te twoje zwroty -was nas ,nie usprawiedliwiaja jednostki za odpowiedzialnosc za siebie i za zachowanie pijesz na such ,czy sie chowasz za plecami !?
                                                  • aaugustw Fobie europejskie :-( 06.04.15, 18:30
                                                    europa277 napisała:
                                                    > Ty chyba zyjesz w sekcie ,bo te twoje zwroty -was nas ,nie usprawiedliwiaja j
                                                    > ednostki za odpowiedzialnosc za siebie i za zachowanie pijesz na such ,czy sie
                                                    > chowasz za plecami !?
                                                    ____________________________________________________________________.
                                                    Widze, ze sie pogubilas bo pytasz, a ze mnie pytasz, wiec odpowiadam zablakanym:
                                                    Normalni ludzie, (na mysli mam tych trzezwych psychicznie) zyja w roznych sektach,
                                                    gdyz w pojedynke zyje sie ludziom gorzej, albo i wcale nie funkcjonuja i sie gubia...
                                                    Tak wiec ida wtedy do grupy (sekty) ludzi o tych samych przekonaniach, wierze, itd.
                                                    Jedni ida do (np.) wspolnoty grzesznikow przy kosciele rzym-katol. albo chorzy alko
                                                    do Wspolnoty AA, albo do innych grup (sekt) ludzi cierpiacych na zaburzenia Psycho
                                                    do ktorych sugeruje pojsc tobie...
                                                    A na pytanie: czy chowam sie za plecami...
                                                    Odpowiadam: nie, ja juz chowam za plecy.
                                                    A...
                                                  • europa277 Re: Fobie europejskie :-( 06.04.15, 18:41
                                                    Nie przypominam sobie bym Cię upoważniła do udzielania mi rad , a tak na koniec podnoś swoje EGO na kims innym , kto Ci na to pozwoli , nie jestesmy na ty i nie bedziemy , baju baj do zony !
                                                  • thomi73pl Re: Fobie europejskie :-( 06.04.15, 19:51
                                                    ooo..!..

                                                    jak na prawdziwych polaków przystało. i jak tradycja każe.. :) ?
                                                    drugi dzień świąt przy wirtualnym stole świątecznym od późnych godzin wieczornych.. -dnia 1, przez cały dzień następny:
                                                    -" moją jest tylko racja i to swieta racja." ? :)

                                                    Nie no trochę. tak "smingusowo dingusowo" -tutaj.. by nie rzec : ...

                                                    a nie rzekne..
                                                    .. bo to "sekciarskie jest."



                                                    :(

                                                  • aaugustw Re: Fobie europejskie :-( 06.04.15, 20:46
                                                    thomi73pl napisał:
                                                    > ooo..!..
                                                    > jak na prawdziwych polaków przystało. i jak tradycja każe.. :) ?
                                                    > drugi dzień świąt przy wirtualnym stole świątecznym od późnych godzin wiec
                                                    > zornych.. -dnia 1, przez cały dzień następny:
                                                    > -" moją jest tylko racja i to swieta racja." ? :)
                                                    _____________________________________________________.
                                                    No bo widzisz Thomi, to jest tak, jak powiedzial Samuel Johnson:
                                                    "Szczescie nie znaczy nic, jesli inni o nim nie wiedza,
                                                    a znaczy bardzo malo, jesli go nie zazdroszcza"...!
                                                    Wesolych Swiat jeszcze... ;-)
                                                    A...
                                                  • europa277 Re: Fobie aaugustowe szczescia :-( 06.04.15, 20:53
                                                    Mały dzieciak , chce pouczać innych ,nagabywacz , nawoływacz ,a sam nic nie potrafi ,dalej powołuje się na jakies autorytety po których pozostał kurz , napisałam Ci ze każdy człowiek sam potrafi odnależć swoje szczescie , ty człowieku z syndromem ofiary !
                                                    Dzieki Bogu nie każdy tak ma :-)
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: Fobie aaugustowe szczescia :-( 06.04.15, 22:14
                                                    Każdy człowiek potrafi sam znaleźć swoje szczęcie, człowieku z syndromem ofiary?
                                                    Jeśli każdy, to ten z syndromem ofiary też. Każdy to każdy.
                                                    Dzięki Bogu?
                                                    To sam potrafi znaleźć? Czy jednak dzięki Bogu?
                                                    Bo jeśli dzięki Bogu, każdy to nie każdy, to może jednak chodzi o szatana :D
                                                    Komedia :D
                                                  • thomi73pl Re: Fobie aaugustowe szczescia :-( 06.04.15, 23:49
                                                    Sędzia - The Judge (2014) Lektor PL _ by E89 (dla cda pl) - video w cda.pl


                                                    -Nie Tylko o Szczęściu.. . nie tylko o człowieku. , nie tylko o trudnych wyborach.. , konsekwencji. , odpowiedzialności..
                                                    .. nie tylko o trzeźwym postanowieniu i trzeźwym wyborze.

                                                    dużo o Ego . . i rozwiązaniu , które nie może przyjść przez Ego.

                                                    polecam.
                                                    po za tym.. :)
                                                    no na prawdę fajny Film !!
                                                  • wolfbreslau Re: Fobie aaugustowe szczescia :-( 08.04.15, 10:51
                                                    jesli ktos odnosi sie w swym swiatopogladzie do Boga/ jakkolwiek go rozumie/, tym samym musi sie odnosic do istnienia i dzialania Szatana/ jakkolwiek go rozumie/...nie ma innej opcji. logika teologiczna jest tozsama z logika uniwersalna. i chocbysmy szukali dziury w calym i nie zgadzali sie z poszczegolnymi tezami tzw. "ojcow kosciola"..nie mozemy im odmowic logiki. co najwyzej gloszenie nieprawdy, ale to z kolei jest logicznym nastepstwem dzialalnosci Szatana, kolo sie zamyka i bęc ;-)
                                                  • thomi73pl Fobie aau..owe szczescia , a logika 08.04.15, 15:51
                                                    Fobie aaugustowe szczescia :-(
                                                    wolfbreslau 08.04.15, 10:51

                                                    [i]"jesli ktos odnosi sie w swym swiatopogladzie do Boga/ jakkolwiek go ro-zumie/, - dlatego ja np. jeśli mam sie w ogóle jakos od odnosić..- wole powiedzieć " jakkolwiek go nie pojmuje.."..

                                                    tym samym musi sie odnosic do istnienia.(...) - "
                                                    - nie musi..
                                                    choć z założenia, że zadziałać ma w tym logika , można sie i d tej drugiej "strony" - przeciwnej jakby ; jakos odniesc. czy tez założyć w sposób logiczny na zasadzie dualizmu ze i ta owa "druga strona " istnieje..

                                                    Jednak choć wszechświat wydaje sie dpsc logiczny. , to Bóg czy jak ktos woli jakas |"Wyższa inteligencja" ( przy czym "ta druga " - tez jest wyższa. ;) ) , Siła Wyzsza , czy jakkolwiek... ; wcale logiczny nie jest.!

                                                    ot .. np. spędza sen z powiek tym ktorzy z racji "ustawienia w świecie", bogactwa itp. ; mogli by spac spokojnie.. a daje spokojny sen zebrakowi czy tez innemu niezamoznemu..


                                                    coś co jest ponad porządkiem tegoz świata wszechświata.. tudzież ponad prawami, dp których sam soe przyczynil czy tez stworzył..wcale nie musi byc logiczny..
                                                    a przy najmniej nie wg. mojej logiki..

                                                    żeby to zobaczyc lub chociaż przyjąć za możliwe i sprpbowac sobie choć wyobrazić..
                                                    nie wystarczy byc wozjonerem nie trzymajacym się praw logiki..

                                                    trzeba miec jeszcze wystarczająca doze pokory..!

                                                    Zbieg okoliczności ..? - I dont thing.. :)
                                                    miałem tego w pracy juz nie robic..
                                                    ;)

                                                    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
                                                    Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera złośliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
                                                    Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
                                                    Nie biorę odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytających moje wypowiedzi.
                                                  • wolfbreslau Re: Fobie aau..owe szczescia , a logika 09.04.15, 11:00
                                                    thomi73pl napisał:

                                                    > Fobie aaugustowe szczescia :-(
                                                    > wolfbreslau 08.04.15, 10:51
                                                    >
                                                    > [i]"jesli ktos odnosi sie w swym swiatopogladzie do Boga/ jakkolwiek go ro-z
                                                    > umie/
                                                    , - dlatego ja np. jeśli mam sie w ogóle jakos od odnosić..- wole p
                                                    > owiedzieć " jakkolwiek go nie pojmuje.."..
                                                    >
                                                    > tym samym musi sie odnosic do istnienia.(...) - "
                                                    > - nie musi..
                                                    zakladam Tomi ,ze rozmawiam tutaj z ludzmi z kregu chrzescijanstwa...a tym samym, jesli ktokolwiek z obecnych tutaj , lub gdzie indziej glosi i powoluje sie na Boga / cokkolwiek cokolwiek/ w aspekcie zdrowienia abstynenckiego , tym samym musi uznac istnienie i dzialanie Szatana...inaczej jest niewierzącym balwochlacą, lub innym oszolomem. to zreszta dosc czesto spotykana postawa posrod polskich katolikow i innych..w Boga wierza, zwlaszcza gdy jest im dobrze, ale na widok Szatana usmiechaja sie z poblazaniem....tyle z tej ich wiary, co z rzepaku w młynku do kawy :-)
                                                  • wolfbreslau Re: Fobie aau..owe szczescia , a logika 09.04.15, 11:23


                                                    > thomi73pl napisał:
                                                    >
                                                    > jeśli mam sie w ogóle jakos od odnosić..-
                                                    > wole p
                                                    > > owiedzieć " jakkolwiek go nie pojmuje.."..

                                                    no widzisz Tomi ;-)
                                                    jak nam niekiedy blisko siebie....ja mam bardzo podobnie. jako agnostyk od dawna nie pojmuje . dlatego nie zawracam sobie Nim szczegolnie głowy. ani jego alterego, czyli Szatanem.....skupiam sie na życiu przyzwoitym. to pracochłonne, niekiedy nudne, ale daje wielka satysfakcje....no i przyznam ,ze odkad jestem przyzwoity, nieprzyzwoicie wzrosł mi poziom libido który zdechł niemal pod naporem dykty i innych chemikalii ;-0
                                                  • thomi73pl Re: Fobie aau..owe szczescia , a logika 09.04.15, 13:41
                                                    Odpowiadasz na:
                                                    wolfbreslau napisał:

                                                    >
                                                    >
                                                    > > thomi73pl napisał:
                                                    > >
                                                    > > jeśli mam sie w ogóle jakos od odnosić..-
                                                    > > wole p
                                                    > > > owiedzieć " jakkolwiek go nie pojmuje.."..
                                                    >
                                                    > no widzisz Tomi ;-)
                                                    > jak nam niekiedy blisko siebie....ja mam bardzo podobnie. jako agnostyk od dawn
                                                    > a nie pojmuje .

                                                    no pew ie czasami tak.. :)
                                                  • wolfbreslau Re: Fobie aau..owe szczescia , a logika 10.04.15, 06:51
                                                    thomi73pl napisał:


                                                    > ale w tym wątku gdzie piszesz o "Ja.." - to moze wlasnie właśnie dobrze ze tak
                                                    > akurat masz...

                                                    po pierwsze,: nic nie wiesz Tomi co u mnie dobrze znaczy, a co nie. :-)
                                                    po drugie: "ja" to dla mnie odpowiedzialnosc , za swoje czyny i przyjemnosc z myslenia przed i po czynie .
                                                    po trzecie : nie obarczam Stworcy wina za to , ze dał mi wolną wolę, ani nie dziekuje Diablu za to , ze dal mi w prezencie sporo chwil radosnych i uniesienia w zyciu .
                                                    > ☆★☆★☆★☆★☆★☆&#
                                                    > 9733;☆★☆★☆★☆★☆★a
                                                    > 34;★☆★☆★☆★☆★☆★
                                                    > ;☆★☆★☆★
                                                    > Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wy
                                                    > korzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjąt
                                                    > kiem cytowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesi
                                                    > enie nie zawiera złośliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
                                                    > Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
                                                    > Nie biorę odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiają
                                                    > cych się przy tym odczuciach czytających moje wypowiedzi.
                                                  • thomi73pl Re: Fobie aau..owe szczescia , a logika 10.04.15, 08:07
                                                    Odpowiadasz na:
                                                    wolfbreslau napisał:

                                                    > thomi73pl napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > ale w tym wątku gdzie piszesz o "Ja.." - to moze wlasnie właśnie dobrze z
                                                    > e tak
                                                    > > akurat masz...
                                                    >
                                                    > po pierwsze,: nic nie wiesz Tomi co u mnie dobrze znaczy, a co nie. :-)

                                                    no nie wiem !

                                                    "moze wlasnie właśnie dobrze z
                                                    > e tak
                                                    > > akurat masz..."

                                                    no. może. . no może no może.. ! :)
                                        • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 18:21
                                          wiedza_to_podstawa napisała:
                                          > Największe szanse ma człowiek rozsądny, dokonujący mądrych wyborów, potrafiący
                                          > żyć korzystając z mądrości i doświadczenia innych. To działa w każdym obszarze
                                          > życia, nie tylko w nałogach.

                                          Najwieksze szanse ma w czym?
                                          Tak na logike to pewnie powinno tak wypasc jak mniemasz, ale zycie pisze swoj wlasny scenariusz, a doswiadczeniem innych nie ma sie co podpierac, bo fachu w dwa dni sie nie nauczysz.
                                          Chodzace smierci pomagierow sa podstawa wiedzy ukrytej ;)
                                • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 22:48
                                  > Jeśli ktoś z piszących tu wierzy, że kobieta o nicku Eska jest trzeźwa to gratu
                                  > luje tak mocnej wiary. Nikt z ludzi uwolnionych z nałogu, nie wypisywal by taki
                                  > ch bzdur o samym alkoholizmie, ludziach i grupach wsparcia pomagających z nieg
                                  > o wyjść.

                                  Przeciez Eska uwielbia jezdzic na rowerze - nie ryzykowala by przeciez utraty karty rowerowej.
                                  To bardzo nieladnie podejrzewac kogos o pijanstwo - nalezaloby to wpier udowodnic.
                                  Tylko jak?
                                  Mozna wyslac szpiega z FU, ktory cala rzecz zbada na miejscu.
                                  • europa277 Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 23:13
                                    Psy szczekaja , a karawana jedzie dalej .
                                    • rauchen Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 23:39
                                      stara nuda, dobrze ze flaszka co dzien moze byc nowa
                                    • deoand Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 19:33
                                      Polska to taki ciekawy kraj , w którym im kto wiekszy świr i im głupiej powie tym bardziej moze liczyc na zaineresowanie i ozywiona dyskusje .

                                      cyt.Chwalcy terapii zapominają, że terapia konstruuje bestie. Niemiecki pilot, który zabił w samobójczej ekstazie tylu niewinnych ludzi, w tym matki z dziećmi - podobno korzystał z terapii.

                                      Głupota totalna ale ma juz prawie 300 postów ...

                                      Gdyby zapytac co czasem bywa - co zrobic aby życ w trzeźwosci to bedzie góra z 10 postów i koniec ...

                                      ale dyskutujcie dalej - nie zamierzam wam przeszkadzać - pozdrawiam .
                                      • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 19:46
                                        Głupota totalna ale ma juz prawie 300 postów ...

                                        Właśnie dlatego, że to głupota!
                                      • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 12.04.15, 15:54
                                        deoand napisał:

                                        > Gdyby zapytac co czasem bywa - co zrobic aby życ w trzeźwosci to bedzie góra z
                                        > 10 postów i koniec ...

                                        z tego trzy moje, dwa banana, dwa boja i trzy wedle przypadku...........wystarczy tej trzexwosci Deo....
                                        pozdrawiam
                                        • deoand Re: fobie kochanowskie :-) 12.04.15, 16:19
                                          Zapomniałeś o Guciu - pewno z pięć reklam AA napisze w stylu AA najlepsze dla mężczyzny a może i eska jak ją wypuszczą z Kochanówki to tez wygłosi płomienna mowę - co tu robić aby przez picie przestać pić . W każdym razie ... no , może uzbiera się ze dwadzieścia postów jak doliczysz jeszcze wiedzę i europę ale gdzie to tam do trzystu ......
                                          • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 13.04.15, 14:47
                                            deoand napisał:

                                            > Zapomniałeś o Guciu - pewno z pięć reklam AA napisze w stylu AA najlepsze dla m
                                            > ężczyzny a może i eska jak ją wypuszczą z Kochanówki to tez wygłosi płomienna m
                                            > owę - co tu robić aby przez picie przestać pić . W każdym razie ... no , może u
                                            > zbiera się ze dwadzieścia postów jak doliczysz jeszcze wiedzę i europę ale gdzi
                                            > e to tam do trzystu ......

                                            merytorycznie zwiekszosc z nich nigdy nic nie napisalo...gucio owszem , czasem pisal...jakies 10 lat temu.
                                            paradoksalnie Eska, niegdys pisywala co zrobila gdy ją gorzała przygieła do ziemi...teraz juz nie.
                                            • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 14.04.15, 13:12
                                              "....Wichtig wären auch die

                                              Einschätzungen der Ärzte, die ihn zuletzt

                                              behandelt haben ..."

                                              faktycznie: einschatzunegen der arzte, równa sie niemal Einsatzkommando...a stad juz tylko krok do stworzenia bestii przez lekarzy , lub innych psychoteramengelów .
                                              • aaugustw fobie kochanowskie, czyli: Wielkie Przeznaczenie 14.04.15, 19:40
                                                wolfbreslau napisał:
                                                > faktycznie: einschatzunegen der arzte, równa sie niemal Einsatzkommando...a st
                                                > ad juz tylko krok do stworzenia bestii przez lekarzy , lub innych psychoteramen
                                                > gelów .
                                                _________________________________________________________________.
                                                A ja to widze tak: Oni wszyscy mieli pecha, ze znalezli sie w nieodpowiednim
                                                czasie w odpowiednim miejscu... - Ten czlowiek byl b. chory i nie myslal o zabojstwie
                                                innych, lecz juz dlugo, dlugo wczesniej planowal samounicestwicenie siebie samego.
                                                Inni go z pewnoscia nie interesowali. Tak mocno musial byc zapatrzony w siebie, ze
                                                nawet swojej dziewczynie ponoc mial powiedziec, ze jeszcze swiat o nim uslyszy...
                                                Trzeba to po prostu przyjac pokornie, z czym ja osobiscie nie moglbym sie zgodzic,
                                                gdyby tam siedzialo moje dziecko...
                                                A...
                                            • e4ska Re: fobie kochanowskie :-) 14.04.15, 22:11
                                              paradoksalnie Eska, niegdys pisywala co zrobila gdy ją gorzała przygieła do ziemi...

                                              To znaczy: w trakcie czy po "przygięciu"?

                                              Moje picie zaprząta moją głowę (jeśli w ogóle zaprząta, bo jest mi owa kwestia całkowicie obojętna, natomiast interesują mnie kwestie produkcji bestii, bo to dotyczy nas wszystkich) o wiele mniej niż inne moje sprawy, które traktuję z powagą i w które się angażuję.

                                              Piłam (nałogowo), nie piję (nałogowo) - ach, gdzie są niegdysiejsze pryszcze... szkoda czasu na roztrząsanie. Idzie wiosna, rolnicy roztrząsają - ale z tegoż idzie wielki pożytek.

                                              Nie wiem, czemu z takim upodobaniem piszecie o "przygięciach", podczas gdy gorzała nieźle uskrzydla... w całkiem dobrym tego słowa znaczeniu. Pisywałam też i o tym, że niejednego pijaństwo wywindowało wysoko. Abstynencja wcale nie jest dobra na wszystko :-)))
                                              • aaugustw Re: fobie kochanowskie :-) 15.04.15, 08:45
                                                e4ska napisała:
                                                > ... gorzała nieźle uskrzydla... w całkiem dobrym tego słowa znaczeniu.
                                                Pisywałam też i o tym, że niejednego pijaństwo wywindowało wysoko.
                                                Abstynencja wcale nie jest dobra na wszystko :-)))
                                                __________________________________________________________.
                                                O tak; gorzała w poczatkach nieźle uskrzydlala, prowadzilem samochod
                                                jak Zasada. Bylem najlepszym kochankiem swiata (nie wazne, ze na "pol
                                                gwizdka"). Pracowalem jak lew "wydajnie", tylko ten pacan szef mnie
                                                zwolnil, bo bylem lepszy od niego, (w czym - nie wiem?)...
                                                A jezeli chodzi o "wywindowanie" przez pijanstwo, to takze mam przyklad;
                                                Za komuny zdalem egzamin z ruskiego tylko dzieki zbiegowi okolicznosci,
                                                jak wracalem w nocy do domu juz pod mocnym gazem spotkalem komuniste
                                                pijoka, ktory uczyl nas ruskiego (jego gorzala widac tez wywindowala wysoko). Zaproponowalem mu "mala setke" no i egzamin byl zdany...!
                                                Ale co by tu nie gadac, dzieki mojej chorobie alkoholowej wywindowalo mnie
                                                zycie, dzieki innym alkoholikom na inne, lepsze poziomy...
                                                Mysle wiec Eska (i jestem tego pewien), ze jednak abstynencja jest DOBRA
                                                na wszystko...! ;-)
                                                A...
                                                • e4ska Sarkazmy aowsko-terapeutyczne 15.04.15, 09:50
                                                  O tak; gorzała w poczatkach nieźle uskrzydlala, prowadzilem samochod
                                                  jak Zasada. Bylem najlepszym kochankiem swiata (nie wazne, ze na "pol
                                                  gwizdka"). Pracowalem jak lew "wydajnie", tylko ten pacan szef mnie
                                                  zwolnil, bo bylem lepszy od niego, (w czym - nie wiem?)...


                                                  Podobne wypowiedzi są u was na porządku dziennym i szkoda o tym tak pisać, jak i czytać.
                                                  Że też nawet sarkazm musi u was garb nosić...

                                                  Heh, gdybym ci ja miała za sobą detoksy, terapie i mityngi, też bym ci ja takie sarkazmy pie...lila.
                                                  Sarkastyczne zdrufki :-)
                                                  • aaugustw Re: Sarkazmy aowsko-terapeutyczne 15.04.15, 19:11
                                                    (A...):
                                                    > O tak; gorzała w poczatkach nieźle uskrzydlala, prowadzilem samochod
                                                    > jak Zasada. Bylem najlepszym kochankiem swiata (nie wazne, ze na "pol
                                                    > gwizdka"). Pracowalem jak lew "wydajnie", tylko ten pacan szef mnie
                                                    > zwolnil, bo bylem lepszy od niego, (w czym - nie wiem? ale bylem)...

                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    e4ska na powyzsza wypowiedz odpisała do A...):
                                                    > Podobne wypowiedzi są u was na porządku dziennym i szkoda o tym tak pisać, jak
                                                    > i czytać.
                                                    > Że też nawet sarkazm musi u was garb nosić...
                                                    > Heh, gdybym ci ja miała za sobą detoksy, terapie i mityngi, też bym ci ja takie
                                                    > sarkazmy pie...lila.
                                                    > Sarkastyczne zdrufki :-)
                                                    _________________________________________.
                                                    Nie rozumiem ani tych wulgaryzmow knajpianych, ani tej żołci...
                                                    Reszte pozostawie czytelnikom tego Forum, niech oni sami
                                                    osadza, ktore czyny i ktora wypowiedz jest tu trzezwiejsza,
                                                    czy ta bez alkoholu, czy ta twoja z alkoholem...!? ;-)
                                                    A...
                                              • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 15.04.15, 10:00
                                                e4ska napisała:

                                                podczas gdy gor
                                                > zała nieźle uskrzydla... w całkiem dobrym tego słowa znaczeniu.
                                                troche sie pogubilem...w nastepnym poscie opisalas dosc ironicznie , ze o ile my piszemy o uskrzydleniu alkoholowym to jest beee...
                                                ja sam wiele razy pisalem jak alkohol pomagal , sprawial wiele radosci, podnosil doznania na wyzszy poziom....oczywiscie kiedys, na początku.
                                                tyle ze problem sie pojawil Eska nie wtedy gdy bylismy uskrzydleni, tylko gdy stalismy sie przygięci....ale widocznie Ty poszlas do terapeuty kretyna w staniu uskrzydlenia....no i gamoń jeden okazal sie ogrodowym krasnalem ,a nie zadnym orłem ,sokołem, lub innym nietoperzem w przerstworzach.
                                                zatem uznaje wynik za moja przegrana:
                                                ja w wyniku uzaleniania pie...opałem o glebe
                                                Ty w wyniku uzaleznienia uskrzydlilas sie, wzniołas o niebo wyzej.....tylko po kiedo h...a szlas do tego terapeuty?
                                                pewnie po to , by po kilku latach na forach roznych opisywac stan produkcji bestii przez przemysl terapiowo aowski.
                                                ciekawi mnie , czy baclofen rownie jest skuteczny na oduzaleznianie wspolczesnych malolatow od dopalaczy....mozgi tych malolatow i tak sa mikre, a po dopalaczach znikaja calkiem.
                                                to dopiero potencjalne bestie :-0
                                                niczym w Diablo 2 ...
                                                ciekawe ,ze przez wiele tysuiecy lat cywilizacji ludziow...nim wymyslono psychologie i AA...bestie produkowaly sie na potege w efekcie partonogenezy zapewne ;-0
                                                pozdrawiam
                                              • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 15.04.15, 10:06
                                                e4ska napisała:

                                                >
                                                > To znaczy: w trakcie czy po "przygięciu"?

                                                nigdy nie interesowaly mnie detale, czy ktos lezal pod stolem, rzygal w posciel, lub tanczyl na stole....interesowalo mnie , co sie z nim zadzialo gdy w koncu z tego stolu spadl, wyczolgal sie spod stolu i nie wiedzial gdzie jest, lub posciel okazala sie brudna i nie domowa.
                                                ale zakladam, ze sporo ludzi chodzi do terapeutow od uzaleznien z próznej ciekawosci i dla zabawy :-)
                                                ot taki kaprys inteligenta dociekliwego
                                                the best
                                                www.youtube.com/watch?v=GC5E8ie2pdM

                                                swoista gra słów w tym angielskim zapozyczona z łaciny . jak wszystko co cywilizowane jezykach europejskich :
                                                the beast
                                                the best
                                                wymowa identyczna-znaczenia rozne
                                                :-)))
                                          • aaugustw Re: fobie kochanowskie :-) 14.04.15, 11:20
                                            deoand napisał:
                                            > Zapomniałeś o Guciu - pewno z pięć reklam AA napisze w stylu AA najlepsze dla...
                                            ________________________________________________________.
                                            Ameryki nie odkryles, Deo... - Skoro piszemy o sobie (a przynajmniej
                                            powinnismy tak pisac), to ja musze podkreslic dwoma grubymi kreskami,
                                            ze dla mnie najlepsze okazalo sie AA, czyli Wspolnota trzezwych
                                            Anonimowych Alkoholikow. Tylko wsrod takich znalezc mozna doswiadczonych
                                            praktykow, "profesorow" znajacych zagadnienie choroby alkoholowej od podszewki...!
                                            Cala reszta to teoretyzowanie wyuczone od trzezwych alkoholikow... :-(
                                            A...
                                      • thomi73pl Re: fobie kochanowskie :-) 13.04.15, 23:49
                                        Odpowiadasz na:
                                        deoand napisał:

                                        > Polska to taki ciekawy kraj , w którym im kto ...

                                        to nie z tego powoduje Polska jest ciekawym krajem , ( bo takich jest wiele a Polska bardzo ciekawa..)

                                        To Alkoholicy, są ciekawym " Narodem"
                                        , ze swoistą przekorą, która występuję bez wzgledu na pochodzenie , miejsce urozdzenia zamieszkania itp. :)
                                        >
                                        > cyt.Chwalcy terapii zapominają, że terapia konstruuje bestie...
                                        bla bla bla..
                                        ( słuchaj głupca i ignoranta , on tez ma swoja opowieść)
                                        - co zrobić
                                        >

                                        > ale dyskutujcie dalej - nie zamierzam wam przeszkadzać - pozdrawiam .

                                        dyskutuj z nami :)

                                        tu :

                                        forum.gazeta.pl/forum/w,176,157289352,157289352,Co_robie_dla_moje_tzezwosci.html#p157289352
                                  • rauchen Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 23:36
                                    na terapii tez sie najlepiej zna, przeciez pisala ze nie korzystala
                                  • deoand Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 00:02
                                    Cytuje Przeciez Eska uwielbia jezdzic na rowerze - nie ryzykowala by przeciez utraty karty rowerowej.
                                    To bardzo nieladnie podejrzewac kogos o pijanstwo - nalezaloby to wpier udowodnic.
                                    Tylko jak?
                                    Mozna wyslac szpiega z FU, ktory cala rzecz zbada na miejscu.

                                    Gwoli wyjaśnienia kolego aabroniewski .... niejaka eska pisała po wielokroć że wypija lampkę wina albo i dwie albo szampana czyli sama stwierdziła , że pije alkohol i nie potrzeba tu żadnego szpiega szoguna ani FU . Jak ktoś pije to jest pijak a jak sam twierdzi , że pije to tym bardziej .... Co było do okazania . A wnioski z tego faktu płynace to opisała juz wiedza czyli nic dodać nic ując .

                                    Pytanie poza konkursem - ile lampek wypiła dziś nasza eska - chyba trochę dużo bo się nie odzywa ale jutro jak sobie strzeli klina to pewno coś tam wymodzi .. chyba , ze już czas do Kochanówki .
                                    • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 06.04.15, 07:16
                                      Żeby prawidlowo leczyc nalezy najpierw wykonac wlasciwa diagnostyke, a tu kolejne rozpoznanie...
                                      Cos bylo o schizofreni i innych dziwadlach, a na swieta wykluł sie z wielkanocnego jajka alkoholizm.
                                      A moze to slepa kicha?
                                    • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 08.04.15, 10:58
                                      deoand napisał:

                                      >
                                      > Pytanie poza konkursem -

                                      moje pytanie poza konkursem jest nadal takie sami Deo. z jakiej paki Eska trafila kiedys do terapeuty? i kim jest nasza/nasz Wiedza ?...nie tyle z zawodu i walorow erotycznych, ile pijaczka?, alkofrau? terapeutka asystentka?, czy regionalna koordynatorka alanon na srodkowe karpaty ? :-)
                                      itp
                                      • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 08.04.15, 14:28
                                        Ja też mam pytania poza konkursowe, bez nagród.
                                        Kim ty jesteś wolfie? Czy już wiesz? Poza zawodem, nałogiem, koneksjami rodzinnymi i płcią.
                                        I po co ci wiedza o kimkolwiek w takim jak to miejscu?
                                        Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi - do terapeuty zwyczajowo trafiają ludzie z interwencji rodzinnej, którym postawiono ultimatum. Kazano wybierać rodzina, albo wóda. Taki wybór, czyli konieczność.
                                        • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 08.04.15, 21:30
                                          Kim jestem?
                                          Poza osobowoscia, plcia...
                                          Odpowiedzia, w pewnym sensie, jest dualizm.
                                          • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 09:35
                                            Dualizm... tylko?
                                            • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 11:19
                                              Kieslowski, w swoich filmach, dawal do zrozumienia widzowi, ze istnieje cos jeszcze - cos czego nie rejestrujemy.
                                              Na tym jednak poprzestawal - nie wnikal, nie badal mechanizmu...
                                              Na dobra sprawe mozna wybrac sie do ksiegarni i bez problemu nabyc jakas pozycje np. z zakresu radzajogi czy wiedzy tajemnej - takie czasy.
                                              Dla mnie jednak najwartosciowsze sa wlasne przezycia:


                                              Gdy weszly do pubu natychmiast zwrocily moja uwage - ich szlachetne rysy nie pasowaly do spotykanych tam ras.
                                              Jedna, z tych dwoch mlodych kobiet, zeszla na dol,a druga usiadla naprzeciw mnie przy innym stoliku.
                                              Czekalem na kolege, ktory sie nie pojawil, ślęcząc nad kolejnym piwem.
                                              Z tej apatii wyrwal mnie czyis glos, wlasciwie nie byl to glos, ale jakis rodzaj telepatii.
                                              ' Czesc! Mam na imie Justyna..."
                                              Natychmist unioslem glowe - siedzaca naprzeciw mnie kobieta miala oczy wbite w jeden punkt, gdy sie zorientowala, ze na nia patrze zerwala sie na nogi i wybiegla na zewnatrz, po chwili dolaczyla do niej kolezanka.
                                              Dlugo odprowadzale je wzrokiem...
                                              • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 11:34
                                                Pytano mężczyznę, który od dziecka do teraz, a teraz ma 65 lat, fascynuje się jadowitymi żmijami, przy okazji zarabiając na tym pieniądze. Pokazy, zdjęcie, tańce. Utrzymuje 6 osobową rodzinę.
                                                - Nie boisz się?
                                                - Czego?
                                                - Że umrzesz po ukąszeniu?
                                                Odpowiedział pytaniem:
                                                - jeździsz autem?
                                                - tak.
                                                - Nie boisz się, że zginiesz w wypadku?
                                                - Nie.
                                                potem dodaje: Nie mogę się nadziwić, że mnie ludzie o to pytają.
                                                Nie boją się auta, najbardziej współcześnie śmiercionośnego ustrojstwa, a boją się żmij od ukąszenia których umiera bardzo mało ludzi.

                                                Lęk... bardzo dobrze gdy jest. Gorzej jak pojawia się tam, gdzie nie ma się czego bać, a zanika gdy powinien eksplodować. Zachwiany instynkt samozachowawczy, to kolejne osiągnięcie ludzkości odciętej od mądrości przodków.
                                                • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 11:50
                                                  Nie bardzo rozumiem co ma lęk do tego o czym wczesniej napisalem.
                                                  • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 11:57
                                                    aabroniewski napisał:

                                                    > Nie bardzo rozumiem co ma lęk do tego o czym wczesniej napisalem.

                                                    ja tez nie, ale jako dygresja do rozwazan o uczuciach w kotekscie nałogu polecam kochanowskie fraszki :
                                                    Z ANAKREONTA



                                                    Ciężko, kto nie miłuje, ciężko, kto miłuje,

                                                    Naciężej, kto miłując łaski nie zyskuje.

                                                    Zacność w miłości za nic, fraszka obyczaje,

                                                    Na tego tam naraczej patrzają, kto daje.

                                                    Bodaj zdechł, kto się naprzód złota rozmiłował,

                                                    Ten wszytek świat swoim złym przykładem popsował.

                                                    Stąd walki, stąd morderstwa; a co jeszcze więcej,

                                                    Nas, chude, co miłujem, to gubi napręcej.
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 12:11
                                                    Być może to nie jest czytelne.
                                                    Wątek jest już bardzo długi i trudno odnaleźć pojawiające się wpisy w różnych miejscach.
                                                    Ustawiam "drzewko od najnowszego" i mam szybki wgląd. Klikam w odpowiedź, ale nie wiem jaką to zajmie pozycję. Taka techniczna sprawa...
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 12:07
                                                    Nie odnoszę się tylko do twojej wypowiedzi Broniewski ;-)
                                                    O lęku było trochę wcześniej. Zebrałam to do kupy.
                                                    Lęk jako zagrożenie dla człowieka? absurd.
                                                    Dodam specjalnie do ciebie - jestem pewna, że wiedza i oczytanie nie wyklucza przeżywania własnego życia.
                                                  • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 12:17
                                                    Przezywanie wlasnego zycia.

                                                    Tak piszesz jakby to od Ciebie zalezalo.
                                                    Pewne rzeczy sa dane / podarowane / i samemu nie mozna ich wywolac.
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 12:24

                                                    Nie piszę o planowaniu swego życia, ale "przeżywaniu" tego co się w nim dzieje.
                                                    Wiatr rozwiewa moje włosy. Wiatru nie wywołałam, włosy same urosły.
                                                    Przeżywam tę przyjemność, lub nieprzyjemność gdy to wichura z deszczem.
                                                    Tak rozumiem to słowo "przeżywanie".
                                                  • wiedza_to_podstawa A na "BBCearth" 09.04.15, 12:30
                                                    Teraz film dokumentalny o "uzależnieniu od przyjemności" na przestrzeni wieków.
                                                    Polecam! Tytoń, tabaka, alkohol, cukier. Dobrego dnia!
                                                  • aabroniewski Re: A na "BBCearth" 09.04.15, 12:36
                                                    Milego dnia!
                                                    Nie mam telewizora.
                                                  • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 12:32
                                                    Zdolnosc przezywania moze zostac odebrana.
                                                    Niektorym nie trzeba odbierac.

                                                    Sa ludzie, ktorzy nigdy by sie nie zakochali gdyby nie slyszeli o milosci.
                                                  • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 12:44
                                                    aabroniewski napisał:

                                                    > Zdolnosc przezywania moze zostac odebrana.

                                                    oczywiscie. wystarczy powypadkowy uraz głowy .

                                                    > Sa ludzie, ktorzy nigdy by sie nie zakochali gdyby nie slyszeli o milosci.

                                                    ales teraz dał do wiwatu :-)
                                                  • thomi73pl Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 15:09
                                                    Odpowiadasz na:
                                                    wolfbreslau napisał:

                                                    > aabroniewski napisał:
                                                    >
                                                    > > Zdolnosc przezywania moze zostac odebrana.
                                                    >
                                                    > oczywiscie. wystarczy powypadkowy uraz głowy .
                                                    >
                                                    > > Sa ludzie, ktorzy nigdy by sie nie zakochali gdyby nie slyszeli o milosci
                                                    > .
                                                    >
                                                    > ales teraz dał do wiwatu :-)
                                                    >

                                                    ano trochę. tak. ;) aaaj.. Broniewski
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 13:29
                                                    .
                                                    Sa ludzie, ktorzy nigdy by sie nie zakochali gdyby nie slyszeli o milosci.


                                                    Zawsze się zakochiwali i będą się zakochiwali. To największą ludzka tęsknota i potrzeba - kochać i być kochanym. Naziści przeprowadzili eksperyment na dzieciach, którym nikt od urodzenia nie okazywał miłości, czułości. Wszystkie umarły bardzo szybko.
                                                    Zakochanie to instynkt. Nikt na tym nie panuje. Bardziej w tym chodzi o przedłużenie gatunku.
                                                    Nie zaskakuje fakt, że stan ten pojawia się podczas dojrzewania.
                                                    Nawet zwierzęta maja swoje gody.
                                                    Jednak Miłość to inna kwestia i wiele osób przeżywa swoje życie nie wiedząc czym tak naprawdę jest. Ty wiesz?
                                                  • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 13:45
                                                    Oj, Wiedza - nie załapałaś.
                                                    To niezwykle trafne stwierdzenie - niektorzy sa wyjatkowo kochliwi, ale są i nie zdolni do tego.
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 14:06
                                                    Oj! Broniewski - nie odpowiedzialeś na pytanie.
                                                    Nie znam ludzi którzy nie byli zakochani, wiec się nie wypowiem.
                                                  • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 18:36
                                                    Ja nie uciekam przed odpowiedzią i bardzo chetnie odpowiem Tobie na te pytanie. Nigdy bym nie potrafił na to odpowiedziec gdyby nie zrządzenie losu. Trzeba jednak zacząć od jakiejś podstawy. Krishnamurti wiedział w czym rzecz i wyłożył to doskonale.
                                                    "W przestrzeni, którą myśl stwarza wokół siebie, nie ma miłości. Ta przestrzeń oddziela człowieka od człowieka, w niej jest wszystko, co się staje, bitwa życia, udręka i lęk. Medytacja to zanik tej przestrzeni, zanik "ja". Związek nabiera wówczas zupełnie innego sensu, ponieważ w tej przestrzeni, która nie jest tworem myśli, inny nie istnieje, gdyż ty nie istniejesz. "

                                                    Pewnego dnia, podczas snu, pewna moja znajoma mnie objęła i nagle zaczelismy sie wznosic z ogromna predkoscia, w jakiejs czarnej przestrzeni - dolecieliśmy do miejsca, gdzie podziały nie istniały - oni byli mną, a ja nimi,

                                                    Gdyby nie te doświadczenie nie potrafiłbym zrozumiec tekstu Krishnamurtiego.
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 19:00
                                                    Hmmm Miłość to marzenia senne?
                                                  • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 07:00
                                                    aabroniewski napisał:


                                                    > "W przestrzeni, którą myśl stwarza wokół siebie, nie ma miłości. Ta przestrzeń
                                                    > oddziela człowieka od człowieka, w niej jest wszystko, co się staje, bitwa życi
                                                    > a, udręka i lęk. Medytacja to zanik tej przestrzeni, zanik "ja". Związek nabier
                                                    > a wówczas zupełnie innego sensu, ponieważ w tej przestrzeni, która nie jest two
                                                    > rem myśli, inny nie istnieje, gdyż ty nie istniejesz. "

                                                    najbardziej dla mnie fascynujace jest to ,ze istniejemy wspolczesnie obok siebie i funkcjonujemy jako spoleczenstwo, ludzkosc itp....mimo roznic ogromnych miedzy nami.
                                                    ja sie oczywiscie kompletnie nie zgadzam z tym co glosil krisznamutri, malo tego , uwazam takie poglądy wielokrotnie za szkodliwe, lub conajmniej wątpliwej wiarygodnosci. ale nie zmienia to faktu, ze mialem kiedys kochanke-szamanke......i zakochany bylem w niej do szalenstwa. ale jak to z szalonymi bywa, alkohol + szalenstwo nie wróży nic dobrego :-)
                                                    no i nie wywrózylo. ale jak mowil Zorba : katastrofa w dłuższej perspektywie okazala sie piekna. i z dobrymi skutkami......przynajmniej dla mnie .
                                                  • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 07:49
                                                    Szkodliwe, bo przeciw temu swiatu.
                                                    Trudno uwierzytelnic np. doswiadczenia mistyczne, ale nie w tym rzecz.
                                                    Dzis mozesz byc pewien swych pogladow lecz za lat dziesiec stwiedzasz, ze byles glupi.
                                                    Najczesciej to wlasnie jakies ekstremalne przezycie powoduje taka odmiane - moze to byc spowodowane smiercia kliniczna lub wlasnie jakims mistycznym doswiadczeniem.
                                                    Bywalo, ze ludzie porzucali swoje rodziny i wstepowali do klasztoru, rezygnowali z dotychczasowego przepychu na rzecz calkiem inna.
                                                    www.dailymotion.com/video/x1xqjy3_smierc-kliniczna-odmienila-moje-zycie_lifestyle
                                                  • thomi73pl Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 08:28
                                                    Odpowiadasz na:
                                                    aabroniewski napisał:

                                                    > "Szkodliwe, bo przeciw temu swiatu."
                                                  • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 11:36
                                                    aabroniewski napisał:

                                                    > Szkodliwe, bo przeciw temu swiatu.

                                                    nie interesuje mnie ten kontekst...czemu tu broniewski zawsze generalizujesz. ja napisalem tylko ze uwazam pewne gloszone idee za szkodliwe. ale to ja tak uwazam , nikomu tego nie sugeruje. to szkodliwosc na moj wlasny uzytek. przykladowo uważam ,ze lazenie po nocy przez tory kolejowe jest szkodliwe dla pociągów. bo sie pociag pobrudzic może flakami rozjechanego idioty i potem pani z myjni kolejowej ma duzo pracy. natomiast wymieniony idiota na torach mnie nie interesuje.
                                                    co sie tyczy medytacji...mam swoje zdanie i doswiadczenie...wedlug mnie, wszelkie tak zwane doswiadczenia mistyczne podczas medytacji opieraja sie i sa skutkiem regularnej pracy przepony, oddechu rownego i nadtlenionego, lub odtlenionego mózgu. a ze kazdemu mistycyzmuje sie to, co jest mu bliskie, to i git.
                                                    kiedys mialem sen ;-)...wiem ,ze brzmi to durnowato , ale mialem. i to jest jeden z dwóch snów jaki pamietam po dzis dzien.
                                                    otóz: nurkowalem w morzu, gleboko, glebiej i jeszcze głebiej. az w koncu miałem swiadomosc , ze juz nie wyplyne , bo nie starczy mi powietrza. i nurkowałem dalej w spokoju i bez strachu/ co mnie w pierwszej chwili zdziwilo/ ..nurkowalem tak dlugo ,az mialem pewnosc ,ze juz umarłem. bez jakichkolwiek oznak paniki, gwaltownej checi powrotu do zycia itp....nic...wszechogarnijacy spokoj i cisza.
                                                    i git
                                                  • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 06:25
                                                    wiedza_to_podstawa napisał(a):
                                                    Naziści przeprowadzili eksperyment na dziecia
                                                    > ch, którym nikt od urodzenia nie okazywał miłości, czułości. Wszystkie umarły b
                                                    > ardzo szybko.

                                                    wiesz ,ze dzwoni, tylko nie wiesz gdzie.
                                                    po pierwsze nie naziści, tylko niemcy.
                                                    po drugie, ten experyment przeprowadzil cesarz Rzymski Narodu Niemieckiego Fryderyka II Hohenstauf ktory zyl na przelomie 12 i 13 wieku n.e.
                                                    experyment zostal wspolczesnie nazwany: experymentem deprawacyjnym, czy jakos tak :-)
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 09:23
                                                    experymentem deprawacyjnym

                                                    Ooo dzięki!
                                                    Rzeczywiście coś mi dzwoniło i nie bardzo wiedziałam co ;-)
                                                    Poszłam skrótem myślowym, że wielkie zło to faszyści i im z chęcią to przypisałam.
                                                    Powiedzmy, że zło nie jest moim konikiem, nawet jeśli doprowadza do dobrych wniosków.
                                                    O potrzebie miłości, czułości, obecności, opieki jako środkach koniecznych do utrzymania życia, wiem w sposób instynktowny.
                                                  • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 11:46
                                                    znów nie ten dzwon :-)
                                                    ja jestem faszysta...i wcale sie tego nie wstydze. to najblizszy mojemu temperamentowi swaitopoglad spoleczny. a w kazdej encyklopedii nawet tej infantylnej z internetu. jest napisane jak byk: faszyzm ma nic wspolnego z nasizmem niemiecki . zreszta, by nie byc gołosłownym: wsród ojcow zalozicieli faszyzmu bylo 3 weteranów 1 wojny swiatowej wloskich zydów/
                                                    hey
                                                    ale ja jestem czysty aryjczyk/ diabli wiedza co to znaczy , ale brzmi ładnie / od udowodnionych 7 pokolen, a wczesniejsze pokolenia zdaje sie tez nie zhanbily sie zbytnio powinowactwem z inna rasa ,niż słowianskie kobiety. a te jak wiadomo sa najpiekniejsze :-)
                                                    zwlaszcza rude i blondi
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 13:23
                                                    Tutaj to zdecydowanie ty uderzasz w nie ten dzwon wpisując się w ogólnoświatową tendencję do zaklamywania historii. Swoją drogą to niezwykła bezczelność w kraju w którym żyją ludzie pamiętajacy tamte czasy. Nie Niemcy tylko naziści, naziści to nie faszyści. Paranoja. Na potrzeby cudacznych kamuflaży tworzy się państwo w państwie i upieksza systemy współcześnie ówcześnie panujące. W NIEMCZECH w jakiś cudowny sposób powstaje nowy oddzielny naród nazwany nazistami nie mający żadnych koligacji z porzadnymi Niemcami, a obozy tworzą Polacy. Za 200 lat taka wiedza będzie powszechna, bo takie są tendencje i ty juz o tym świadczysz. Bim bam bom! Taki dzwon!
                                                  • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 13:46
                                                    chyba nie zrozumialas co napisalem.. a napisalem jasno. niemcy, zgotowali to co zgotowali swiatu. ze bylo pomiedzy nimi kilku nazistow to mnie guzik interesuje.nie interesuje mnie co robili nazisci. bo bylo ich zbyt malo. natomiast wszystko zle co spotkalo moja rodzine w wojne, to zrobili niemcy . no i rosjanie,a nie jacys hipotetyczni bolszewicy.
                                                    co sie tyczy faszyzmu.........podtrzymuje swoja teze i bede sie trzymal faktów.
                                                    faszyzm i nazizm to dwie rozne koncepcje spoleczne.
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 10.04.15, 14:00

                                                    faszyzm i nazizm to dwie rozne koncepcje spoleczne.


                                                    Podobnie jak picie ostrzegawcze, jest rożne od picia chronicznego.
                                                  • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 12:42
                                                    aabroniewski napisał:

                                                    > Przezywanie wlasnego zycia.
                                                    >
                                                    > Tak piszesz jakby to od Ciebie zalezalo.
                                                    > Pewne rzeczy sa dane / podarowane / i samemu nie mozna ich wywolac.

                                                    nie wiem komu odpisujesz, ale powiem Ci ,ze zgadzam sie z tym ,ze nie wszystko od nas zalezy. to nawet swego rodzaju oczywistosc. natomiast jak przezyjemy wlasne zycie, jak sie z nim spotkamy. to jest wlasnie zalezne od nas w 100 procentach.
                                                    nawet prezent od Boga, lub psikus od Diabla mozemy wziąć, odrzucić, twórczo rozwinać, lub schowac sie w norze.
                                                    czy innej jamie z lwami ....byle nie z wilkami, bo umarbys ze smiechu i nie spotkal Justyny ;-0

                                                    ps- przepiekne imie Justyna :-))
                                                  • aabroniewski Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 12:50
                                                    Czlowiek nie godzi sie z tym, ze jego zycie moze byc, z gory, wyznaczone i trudno sie temu dziwic.
                                                    Ale przeciez sam Chrystus opisywal to, co nastanie - Pawlowi dal do zrozumienia jaka smiercia zginie, Piotrowi napomknal o trzykrotnym zaparciu...
                                                    Przeczytaj, Wolf, Pamietnik jasnowidza - bardzo ciekawa lektura.
                                                    Do tego czlowiek jest zainfekowany np. jakims syndromem wyniesionym z toksycznego domu i nawet nie zdaje sobie sprawy jak to na niego, przez caly czas, oddzialywuje.
                                                  • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 13:20
                                                    aabroniewski napisał:

                                                    > Czlowiek nie godzi sie z tym, ze jego zycie moze byc, z gory, wyznaczone i trud
                                                    > no sie temu dziwic.
                                                    > Ale przeciez sam Chrystus opisywal to, co nastanie - Pawlowi dal do zrozumienia
                                                    > jaka smiercia zginie, Piotrowi napomknal o trzykrotnym zaparciu...
                                                    > Przeczytaj, Wolf, Pamietnik jasnowidza - bardzo ciekawa lektura.
                                                    > Do tego czlowiek jest zainfekowany np. jakims syndromem wyniesionym z toksyczn
                                                    > ego domu i nawet nie zdaje sobie sprawy jak to na niego, przez caly czas, oddzi
                                                    > alywuje.

                                                    ja tam nie wiem, co inny czlowiek, z czym sie godzi, z czym nie. w ogole tak zwany statystyczny czlowiek malo mnie obchodzi....interesuje mnie moje ego i ludzie autentyczni , ktorych znam.
                                                    co sie tyczy Pawła......niekiedy sam sie powoluje w dyskusji na jego slowa z ewangelii...ale osobiscie uwazam go za klamce, zlodzieja, oszusta i faszystowskiego neofite co chcial wygryźć Piotra z jego funkcji....a byc moze nawet zakapowal Piotra do Nerona, by przejac jego rząd dusz ....itd etc
                                                  • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 09.04.15, 13:37
                                                    Z tego wszystkiego płynie dla mnie jedna nauka, że Bóg swoje największe dzieła buduje na ludziach słabych. Tchórz, zdrajca, morderca. Zna się na ludziach? Nie wybiera świętych, ale upadłych. Po co?
                              • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 17:03
                                rauchen napisała:


                                > najprostrzym sposobem nie wchodzenia w interakcje z innymi na forum, jest wcisn
                                > iecie Wyloguj przed napisaniem kolejnego postu, wez to pod uwage;
                                > eskowej degregonlady nie powstrzymasz, choc z tego co widze aktywnie pracujesz
                                > nad tym sie tu wynaturzala
                                >

                                w dupie mam eskowa degrengolade, lub kogokolwiek innego :-)
                                poprosilem ci tylko, bys nie wikłała mnie w swoje rozgrywki z Eska...
                                jak ja mam cos do kogo z forum...pisze mu to wprost, nie zza cudzych plecow i nie szukam wsparcia...i tyle w temacie interrekacji
                                a o jakie ci piosenki biega, to wogole nie wiem :-)))
                                • rauchen Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 20:05
                                  tak wolf, to czego mi najbardziej brakuje w zyciu to twojego wsparcia w rozpoczeciu otwartej dyskusji z taboretem
                                  • aaugustw Re: fobie kochanowskie :-) 05.04.15, 21:06
                                    rauchen napisała:
                                    > tak wolf, to czego mi najbardziej brakuje w zyciu to twojego wsparcia w rozpocz
                                    > eciu otwartej dyskusji z taboretem
                                    _______________________________________________.
                                    ;-) To jest to, dlaczego ja unimkam "klotni" z kobietami...! ;-)
                                    A...
                                    Ps. O cholewka, teraz to i ja stracilem "oparcie" u wolfika! :-(
                      • wiedza_to_podstawa Re: fobie kochanowskie :-) 03.04.15, 14:44
                        . Od takich z taką klasą trzymam się z daleka. :-)))

                        To oczywiste! Wygladałabyś przy nich jak ogrodowy krasnal :D przy Wenus z Milo :D
                        Tak ja wyglądasz tu - niczym du...zza krzaków.
                        O słownictwie i glupocie nawet nie wspominając!
                        One zapewne teraz przygotowują Święta ze swoimi dziećmi, rodzicami, wnukami, mężami, a ty plujesz jadem jak stara czarownica. To ty nie pasujesz do nich, nie odwrotnie!

                        Wesołych Świat pajacu!
                        • e4ska Re: fobie kochanowskie :-) 03.04.15, 15:18
                          One zapewne teraz przygotowują Święta ze swoimi dziećmi, rodzicami, wnukami, mężami
                          No, to i tobie te święta przygotowują. Z małej litery, sprawdź w słowniku ortograficznym, kiedy pisze się u nas święta z wielkiej litery. Toż podstawówkowe sześć klas się kłania.
                          Twoi bliscy szykują ci... wiadereczko... sorki pabowe... szykują cały koszyczek na jutro. Będzie wspaniale. Okna ci umyją... pogłaskają... wspaniali alkoholicy. Żadnych pretensji do matki i ojca o wadliwe, często po pijanemu przekazywane geny, nie można mieć.

                          Insynuujesz, w swojej chorej wyobraźni, że akurat u mnie brudno, głodno, rodzina daleko... To ty nie pasujesz do nich, nie odwrotnie!
                          Tak se tłumacz :-)
                      • thomi73pl Re: fobie kochanowskie :-) 04.04.15, 09:30
                        Odpowiadasz na:
                        e4ska napisała:


                        Obciach to byłby wtedy,gdybym latała na mityngi i terapie, na detoksy i inne pijackie dobrodziejstwa. - FOBIA

                        Świat jest taki okrutny - otóż ludzkość wyśmiewa się z pijaków, - FOBIA


                        Dlatego muszą pijaki i pijaczki istnieć we własnym gronie, we własnym kręgu muszą funkcjonować, wśród samych swoich - FOBIA

                        > A ja, widzisz, nie muszę! - kłamstwo mające na celu wyprzeć FOBIE




                        Fajnie, że mnie nikt nie wystawia... nie mam bowiem kolegów z detoksu czy z terapii. - FOBIA

                        ". Czystości alkoholiczkom nie zazdroszczę - niech ją sobie mają, bo bardziej owa czystość brudem zalatuje niż brud w najczystszej nieleczonej postaci. "

                        cynizm, za którym kryję się

                        FOBIA

                        Dlatego muszą pijaki i pijaczki istnieć we własnym gronie, we własnym kręgu muszą funkcjonować, wśród samych swoich , A ja, widzisz, nie muszę!


                        skoro na prawdę nie musisz , po co sama siebie tym najwidoczniej męczysz. ?
                        i po tu właśnie przebywasz wśród pijaków, samych i alkoholików. ?

                        Ja też nie muszę, - Ja chcę.
                        tak samo nie muszę isć gdziekolwiek. , ale odkad nie kieruje mną ani nałóg, ani fobie. , mogę dokonywać trzeźwego , czy jak kto woli pozbawionego chorych emocji - wyboru.

                        pisząc to, też dokonałem wyboru. , mając pełna świadomość tego , że w żaden sposób Ci to nie pomoże, ani mi niczego nie doda.
                        ale po prostu tak chciałem.

                        Wesołych świąt eska. albą Świąt.
                        nie znam się na ortografii..
                        .. ale na "geografii" - trochę tak.
                        ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
                        Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera złośliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
                        Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
                        Nie biorę odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytających moje wypowiedzi.
                        • e4ska Re: fobie kochanowskie :-) 04.04.15, 10:38
                          No i do tego wszystkiego kolejne fobie:
                          Otóż wydaje mi się, że obchodzenie świąt wszelkich katolickich czy chrześcijańskich, takich jak obecne, prawidłowo obchodzą tylko alkoholicy trzeźwiejący. Kto nie jest trzeźwiejącym alkoholikiem, ten świąt nie obchodzi. Fobia.
                          Kto nie zażył terapii i mityngów, jest nieszczęśliwy, ale cały czas, bidok, okłamuje siebie i wmawia innym oraz sobie, co oczywiste, że mu dobrze na świecie, nie lata takiż do psychiatrów po leki na szczęście, a powinien latać! Fobia okrutna!
                          Ktoś, kto ma rodzinę uważaną za normalną, płacił za korepetycje, kształcił, opiekował się i teraz cieszy się, że dziecko ma bogate i niezależne od rozmaitych rosonowiczow czy pań z pejsem - Fobia obrzydliwa.
                          A w ogóle - żyje sobie taki pijak bez terapii, bez detoksu, opuchły i z rowerem - przestał pić sam z siebie, bo mu pijaństwo nie pasowało. Fobia! Fobia! Fobia!
                          • thomi73pl Re: fobie kochanowskie :-) 04.04.15, 10:47
                            tak eska.
                            taak..
                            WESOŁYCH ŚWIAT..
                            serio..
                            lub miło spędzonych wolnych dni..
                          • wolfbreslau Re: fobie kochanowskie :-) 04.04.15, 11:18
                            e4ska napisała:

                            > Ktoś, kto ma rodzinę uważaną za normalną, płacił za korepetycje, kształcił, opi
                            > ekował się i teraz cieszy się, że dziecko ma bogate i niezależne od rozmaitych
                            > rosonowiczow czy pań z pejsem - Fobia obrzydliwa.
                            > A w ogóle - żyje sobie taki pijak bez terapii, bez detoksu, opuchły i z rowerem
                            > - przestał pić sam z siebie, bo mu pijaństwo nie pasowało. Fobia! Fobia! Fobia
                            > !

                            nie Eska...Twoja fobia polega na tym, ze gdy teraputyzowany osobnik, lub aowany napisze cos podobnego uznasz to za bujde, lub niemozliwe :-)
                            ja tam jestem terapiowany nieco, zmityngowalem sie na tyle, ze sie w koncu zmitygowałem iż to strata czasu dla mnie i dzieci tez mam bogate, mundre nad podziw, ładne jak co złego, nawet i sławne...a córka :-) niemcy na jej widok się ślinili, francuzi wpadali w zachwyt, włosi musieli byc trzymani na smyczy z dala, a polacy?....no, cóż...zawsze mogłem ich zastrzelic :-))
                    • jerzy30 eforska - jestes obciachem sama dla siebie 03.04.15, 16:27
                      to ze bredzisz jak potluczona to wielu tu forumowiczom wisi i powiewa - zastanow sie tylko jak siebie przedstawiasz - bo osmieszyc i splugawic wlasne nazwisko jest latwo - robisz tu za [nie]pozyteczna idiotke - czy jestes zachlana czy nie, czy maz cie tlucze, czy nie, czy chlasz denaturat, ine zycia zabrala ci gorzala - to dla ciebie chba nie znaczenia -
                      spojrz w lustro - zobaczysz obciach i forumowe posmiewisko - no chyba ze cie to jara
                      • e4ska Re: eforska - jestes obciachem sama dla siebie 04.04.15, 10:46
                        No jak tam, jeżyku, augusta usadziłeś... Koniec z nim zrobiłeś po prostu.
                        A teraz, gdybyś swojego czasu - zamiast bredzić o cudzym denaturacie, który sam spożywałeś, sam o tym pisałeś, że "waliłeś" denaturę na słodko słodko i łzy ci ściekały po paszczy - gdybyś tak znalazł normalną ładną babę, żadną przechodzoną, miałbyś syna, miałbyś wnuki - i nie musiałbyś bić się o to, kto lepiej trzeźwiejszy w AA. Oczywiście, tyś najtrzeźwiejszy, ponad Augustaaa wylatasz, ponad poziomy...
                        Nawet ci, bidulku, nie życzę, żebyś w lustro patrzył. Gorzko zapłaciłeś za ten swój alkoholizm - całym życiem. Zrób kolejną terapię - kobita będzie miała spokój choć tygodni parę.]
            • europa277 Re: eforska - przekraczasz granice przyzwoitosci 03.04.15, 13:08
              ZDROWYCH PRZYJEMNYCH SWIAT WIELKANOCNYCH - DLA UCZESTNIKÓW FU PRZESYŁA EUROPA277.
              " ŻYJ I DAJ ZYĆ INNYM "
            • europa277 Re: Życzenia Wielkanocne . 03.04.15, 13:14
              >>ZDROWYCH PRZYJEMNYCH SWIAT WIELKANOCNYCH , DLA UCZESTNIKÓW FU PRZESYŁA

              >EUROPA277.

              "ŻYJ I DAJ ŻYC INNYM"

      • e4ska szacunek do tych co zgineli 03.04.15, 09:21
        O jakich chodzi ci tych, "co zginęli"? tych twoich/waszych. Co zapili się na śmierć, chociaż tak ładnie porobili terapie i chadzali na mityngi? Jeden z waszych bardzo nawet się tym "szacunkiem" chwali, że poznał osobiście co najmniej ze trzydziestu nieszczęśników, co to się zapili na amen. Jest to wesoły "dziennikarz" (hmmmmm...), prowadzący audycje na całkiem fajnej stacji. Już o tym pisałam - i zastanawiam się czasami, jak można tak jechać po trupach do celu, czyli trzeźwieć w oparciu o martwych spod ziemi.

        Tak że bardzo jestem zadowolona, ponieważ udało mi się ominąć cały ten wasz bajzel trzeźwienia - no bo co ty, jeżyku, masz poza swoimi terapiami? dzieci masz? wnuki? nawet żona z odzysku, przechodzona co nieco. To ci się aby te mityngi i terapie ostały. Cały twój świat.
        • jerzy30 co ja mam to moje 03.04.15, 16:33
          twoje zlosliwosci wisza mi kalafiorem
          a od tego "dziennikarza" sie odpier..... bo znowu przekraczasz granice -
          omijasz bajzel - rob to dalej - "przechodzona" przez denaturat
          • wolfbreslau Re: co ja mam to moje 03.04.15, 17:00
            jerzy30 napisał:

            > twoje zlosliwosci wisza mi kalafiorem
            > a od tego "dziennikarza" sie odpier.....

            a niby czemu?...swietych krow tu nie ma
            moze se Eska pisac co jej pasuje...tu jest forum.

            ps- kiedys tez sluchalem takiego jednego goscia w radio, kilka lat temu i powiem ci jerzy ,ze razilo mnie co facet mowi, zalatywalo sztucznoscia i ledwo ukrywana zarozumialosci i czyms w rodzaju udawanej troski...nieszczerosc. to wlasnie mialem na mysli
            • aabroniewski Re: co ja mam to moje 03.04.15, 20:17
              A mnie się przypomniał Marek Edelman - podczas rozmowy z Weissem się wkurzył i powiedział, mniej więcej, tak:
              " Wy tam źle robicie w tym Izraelu... "
              Europa się też wkurzyła i złożyła wszystkim życzenia świąteczne :)
              • e4ska Re: co ja mam to moje 04.04.15, 11:24
                Ano widzisz, Bronek...
                :-)
                Załóż sobie, że jesteś beneficjentem, znaczy - korzystaczem systemu.
                Skończyłeś se studia medyczne. Jesteś, kurczę, wielki, bo skończyłeś. Za komuny skończyłeś, rzecz oczywista.
                i trafiasz na zaduuupie podłódzkie. Bierze cię do obróbki sam fosfonowicz.
                I tak: dzień pierwszy - przyjmujesz pacyjęta, którym brzydzisz się, oczywiste.
                Drugi dzień: zastanawiasz sięm w pasy go brać? Ano w pasy.
                Trzeci dzień. Idziesz i gadasz, coby już zdjęli pasy.
                Dzień czwarty... leczysz kaca.
                Dzień piąty...leczysz kaca.
                Dzień szósty...leczysz kaca.
                Dzień siódmy...leczysz kaca.
                Dzień ósmy...leczysz kaca.
                Dzień dziewiąty...leczysz kaca.
                Dzień dziesiąty... jedenasty... jakże ja jestem wielki
                ! otóż całowali mnie po ręcach... Panie, rączki całuję, zatrzymaj jeszcze delikwenta... panie... boziu... jestem bogiem! Wyślę do domu alboli nie wyślę! ode mnie to zależy! Kto pił, pić będzie. Ja tu tylko leczę i kasę biorę! Kasa mi się należy i ;;;wuj!
                I leczę dzień dwunasty z wielką łaską, i dzień trzynasty z jeszcze większą, i dzień czternasty - należy mi się, to bierę! Bardzo się mocuję z tymi pijakami, sam forsonowicz mi zagwarantował, że mi się należy!

                A kto jest przeciw mojemu pieniądzy wysysaniu od podatników, ten w wariatkowie musi skonczyć, boć to wariat!

                Wariaty, dawajcie kasę deusiowi, bo mu smutno!
                Takich deusiów są setki... Żrą tę kasę, którą można by przeznaczyć na ratowanie alkoholików. To są świnie, które żrą. I żreć będą, póki ich od koryta nie odszczepisz. W majestacie prawa.
                zdufki :-)))

                • wolfbreslau Re: co ja mam to moje 04.04.15, 11:32
                  e4ska napisała:

                  > To są świnie, które żrą. I żreć będą, póki ich od koryta nie odsz
                  > czepisz. W majestacie prawa.
                  > zdufki :-)))
                  >

                  powyzszy opis bardziej pasuje do ubezpieczeniowych stomatologow :-)
                  • wolfbreslau Re: ja też mam :-) 04.04.15, 11:33
                    a ja sobie slucham Callas.....kurde...
                    zadnej po dzis dzien nie udalo sie nawet do niej zblizyć :-))
                    i git
                    • deoand Re: ja też mam :-) 04.04.15, 11:55
                      Eska - Korsakow galopujący z kazdym wpisem coraz szybciej ... medycyna tu juz nic nie pomoze moze tylko miłość twojego zycia czyli janulodz moze ciebie uleczyc ... ale i on sie poddal i zrezygnowal swego czasu . Módl sie moze powróci i ciebie nawróci .

                      Eska niestety problem w tym , ze to ja płace na takie głupie baby jak Ty a nie Ty , bo tobie to nawet słynny komornik łodzki nie miałby co zarekwirować ... stary rower - nikt tego nie kupi - to nie ciagnik przecie .
                      Do kiedy masz przepustke z Kochanówki ??
                      • wolfbreslau Re: ja też mam :-) 04.04.15, 12:08
                        deoand napisał:

                        > janulodz

                        o kurde Deo.....;-)
                        ale archaik ;-)
                        niemal zapomnialem, ile to juz lat sie znamy Deo ?
                        8,9?
                        • deoand Re: ja też mam :-) 04.04.15, 12:17
                          Ano kto wie czy nie ponad 10 lat - jakos zyjemy ale o dyche starsi .... Był taki miłosnik eski i wtedy jak kazda kobieta -zakochana eska miłoscia zyła i przynajmniej głupot nie gadała .... ale rycerz z bajki czyli z Łodzi niestety zrezygnowal i w głowie sie pomieszało kobiecinie i to widac trwa do dzisiaj i sie pogłębia .
                          • wolfbreslau Re: ja też mam :-) 04.04.15, 13:45
                            deoand napisał:

                            > Ano kto wie czy nie ponad 10 lat - jakos zyjemy ale o dyche starsi ....

                            pewnie tak. przewalil sie tlum ludzi przez ten czas . bardzo niekiedy ciekawych, niezwyczajnych ....dziwny ten swiat :-)

                            puscilbym nagranie adekwatne do waszego swieta w wykonaniu ktore najbardziej lubie...ale co trudno ...puszcze je jednak w wykonaniu kogos innego .

                            www.youtube.com/watch?v=RaPM1QdpbbE
                            • deoand Re: ja też mam :-) 04.04.15, 14:41
                              Ale trafiłeś w sentymenty . W dawnych czasach gdy studiowałem psychologie , której nie ukonczyłem / tzn znałem damę z psychologii/ ktos przyniósł płyte gramofonowa z Jesus Christ i wszyscy słuchalismy jej z wypiekami na twarzy - taka była wtedy moda ..... Psychologia dawno sie skonczyła ale został po niej sentyment do Jesus Christ Super Star . Dzieki - Pozdrawiam z najlepszymi życzeniami ... własnie posłuchałem sobie parę innych kawałków na you tube .
                              • wolfbreslau Re: ja też mam :-) 04.04.15, 14:53
                                deoand napisał:

                                > Ale trafiłeś w sentymenty .

                                czyli dwa jednym:
                                sentyment i wielkanoc

                                od siebie powiem ci Deo, ze najbardziej lubie historie wielkiej nocy w wydaniu Bułhakowa
                    • thomi73pl Re: ja też mam :-) 04.04.15, 14:42
                      Odpowiadasz na:
                      wolfbreslau napisał:

                      > a ja sobie slucham Callas.....kurde...

                      kurde ładne.. . dobre.
                      lubie.

                      jednak z okazji tych wolnych dni a przy okazji ,"bardzo przy okazji "-
                      tego wątku; słucham chętniej i pzwolę sobie zadydykować
                      to:


                      lub w takij wersji jak wolicie..




                      ( starałem sie najmniej kiczowate wybrac , ale to cholernie trudne.. )
                      • wiedza_to_podstawa Re: ja też mam :-) 04.04.15, 18:41
                        Mam i ja!
                        • aabroniewski Re: ja też mam :-) 05.04.15, 11:45
                          Nawiazujac do obciachu, o ktorym pisala Eska, przypomniala mi sie historia sprzed lat.
                          Jeden z moich dwoch kolegow wpadl na genialny pomysl / slynal z ulanskiej fantazji / zeby kupic najdrozsze wina jakie beda dostepne w sklepie i wypic je wprost na ulicy - tak tez sie stalo.
                          Pech chcial, ze akurat,w tym czasie, przejezdzala moja ciotka tramwajem i wszystko dokladnie widziala.
                          Oczywiscie o calym zajsciu poinformowala telefonicznie moja matke.
                          " Z najwiekszymi penerami chlal jabole na Slowackiego... "
                          A przeciez te wina byly naprawde wyjatkowo drogie - pozniej kiedy juz w trojke jechalismy autobusem moj slawny kolega chcial poczestowac tym francuskim eliksirem kilku pasazerow - ci jednak odmowili.
    • ya-rn Re: krótko i na temat 06.04.15, 09:26
      e4ska napisała:

      > Zidiociały od terapeutycznych formułek gościu ... kto wie, ile to absolutnie ni
      > euzależniających piguł na szczęście przyjął. I pozabijał tylu biednych ludzi.

      Oczywiście. Pilot zapewne też spożywał kawę, pieczywo, cukier. I oglądał TV. Więc należy zabronić całej ludzkości spożywania wyżej wymienionych produktów oraz oglądania TV. Już nigdy nikt nie powinien robić żadnej z tych rzeczy, które robił ten pilot. Ani spożywać żadnego z produktów, które on spożywał. To zapewni nam bezpieczeństwo.
      Co się czepiasz piguł? A może brał baclofen ;-) ?
      • rauchen Re: krótko i na temat 09.04.15, 13:41
        faktycznie wina lekarzy bo lekarz zwolnienie wypisal na papierku, a lekarz byl glupi i sie nie znal, wiec pilot papierek podarl.
        Moze powinien mu to zwolnienie na czole wytatuowac,
        Pijakowi co to rodzina na leczenie wyslala, a pijak wie lepiej, wiec uwaza ze nie musi - takiemu to powinni lekarze deska miedzy oczy - do monopolowego trafic pewnie by trafil, ale przynajmniej pierdul by nie wypisywal na necie
        • wiedza_to_podstawa Re: krótko i na temat 09.04.15, 13:57
          W/g autorki tego wątku, co nie jest trudne do odgadnięcia, nie byłoby konieczności wystawiania zwolnienia, gdyby nie było w życiu tego człowieka kontaktu z psychiatrami i terapiami. To oni doprowadzili pilota do depresji i samobójczej śmierci. Rozkręcili w nim chore instynkty. Gdyby nie oni, latalby sobie radośnie nad Alpami i nie tylko, od świtu do nocy, przewożąc tysiące zachwyconych nim ludzi. Tak to wygląda...
    • wiedza_to_podstawa Terapia uratowała jej życie 09.04.15, 17:52
      Teraz trafiłam

      Mnie to przekonuje.
      Czemu z niej terapia nie uczyniła bestii?
      • europa277 Re: Terapia uratowała jej życie 09.04.15, 18:45
        Wiedza to nieprawda ze terapia stwarza bestie ,kto to wymyslił ? powiem Ci tak
        kto miał ,będzie mu dodane ,a kto nie miał , nie zrozumie ,co nie przekresla jego szansy by miał.
        • wolfbreslau Re: Terapia uratowała jej życie 10.04.15, 07:10
          europa277 napisała:

          > Wiedza to nieprawda ze terapia stwarza bestie ,kto to wymyslił ? powiem Ci tak
          > kto miał ,będzie mu dodane ,a kto nie miał , nie zrozumie ,co nie przekresla je
          > go szansy by miał.

          czyli parafrazujac:
          kto mial zęby, ma potem proteze. kto ich nie mial, nie zrozumie czym jest je mieć, ale może mu kiedys wyrosną :-)
          to chyba tylko rekin spełnia te kryteria, bo wymienia w ciągu życia około 400 zębów.
          i dlatego wsród rekinow finansjery implanty z trzonem platynowym wymienia sie co trzy lata. a ci co mieli dane, chodzą z protezą z NFZ ;-)
          albo mamlaja papki i kleiki .
          • europa277 Re: Terapia uratowała jej życie 10.04.15, 08:47
            Ty też masz wybór :-)
            • wiedza_to_podstawa Re: Terapia uratowała jej życie 10.04.15, 09:27

              Nie bałaś się, że taka terapia poszatkuje twoją duszę na setki oznakowanych kawałeczków puzzli? Że stracisz swój indywidualny rys za cenę wydumanej normy?

              - Podoba mi się ta metafora z puzzlami, chociaż ja bym ją odwróciła. To przed terapią jesteśmy w kawałkach. Mamy lęk tam, gdzie akurat powinno być bezpieczeństwo, samotność tam, gdzie jest miejsce na związek, genitalia zamiast serca i oczy w dupie. Tak się nie da żyć. Na terapię idziemy to poukładać, jak należy. Żeby - jak w piosence mojego taty pt. „Układanka” - klocki wreszcie zaczęły „pasować do obrazka”. Uświadamiamy sobie swoje emocje i przejmujemy nad nimi kontrolę. Przestajemy reagować, zaczynamy świadomie działać. Przestajemy manipulować, zaczynamy nazywać rzeczy po imieniu. Przestajemy kłamać, zaczynamy mówić, jak jest.

              Naprawdę sądzisz, że przepracowanie swoich traum i przepędzenie demonów jest pozbawianiem siebie indywidualnego rysu? Jest dokładnie odwrotnie, niż mówisz. To nasze rozpaczliwe próby wpasowania się w tzw. normy wpędzają nas w kłopoty! Na terapii uczymy się, że mamy prawo do życia i szczęścia, nawet jeśli coś w nas jest nienormatywne. Uczymy się dostrzegać, szanować i cenić ten nasz indywidualny rys, zamiast z nim walczyć. Uczymy się też go bronić. Przed innymi i przed własnym ego, które bez przerwy się do nas o coś przypieprza i każe udawać kogoś, kim nie jesteśmy.
              • europa277 Re: Terapia uratowała jej życie 10.04.15, 09:50
                :-)
              • europa277 Re: Terapia uratowała jej życie 10.04.15, 10:40
                wiedza_to_podstawa napisał(a):
                [b]Nie bałaś się, że taka terapia poszatkuje twoją duszę na setki oznakowanych
                > kawałeczków puzzli? Że stracisz swój indywidualny rys za cenę wydumanej normy?

                europa277
                >> A Ty sie nie bałaś?
                • europa277 Re: Terapia uratowała jej życie 10.04.15, 11:34
                  Duszę moją dotyka tylko Bóg .
                • wiedza_to_podstawa Re: Terapia uratowała jej życie 10.04.15, 14:16
                  Mnie pytasz? europo?
                  Nie mam takiego doświadczenia. Życie nie zmusiło mnie do takich kroków.
                  Nie wiem na ile to łaska losu, a na ile decyzje własne, ale moje życie jest ok.
                  • europa277 Re: Terapia uratowała jej życie 10.04.15, 14:26
                    Mnie pytasz? wiedzo ?
                    Moje zycie jest ok , czego i tobie zycze ,wszystko przed tobą , po cos tu sie znalazłaś :-)
                    • wiedza_to_podstawa Re: Terapia uratowała jej życie 10.04.15, 14:36

                      Pytałaś czy się bałam? odpowiedziałam...
                      Kontynuacji nie rozumiem :-( gdybyś tylko potrafiła wyjść poza te slogany..
                      Co to znaczy - wszystko przede mną?
                      Niemowlęctwo, dzieciństwo i pierwsze zdarte kolano, i pierwsze kocham - też?
                      Nie znalazłam się tu. Po prostu tu zaglądam, bo prowadzę rozmowę.
                    • europa277 Re: krótko i na temat 10.04.15, 14:41
                      Nie spotkałam kogoś takiego by terapia uratowała mu życie , dla mnie osobiscie byłoby to za prostackie , wyjscie z nałogu jest proste ale nie prostackie!
    • wolfbreslau Re: krótko i bez tematu 10.04.15, 13:56
      tak sobie uswiadomilem Wiedzo, po tym co napisalas....ze sila uprzedzen jest jednak ogromna . z rozpedu i zgodnie z wymyslonym przez siebie stereotypem na moj temat, opisalas nie istniejace moje poglady, wlozylas w moje usta tresci ktorych nigdy nie glosilem i obdarzylas mnie intencjami jakich nigdy nie mialem :-)
      a najsmieszniejsze jest to ,ze w pewnych zakresach zgadzam sie sie Toba dokladnie, ale Ty z rozpedu i tak stwierdzisz ,ze mam inne zdanie -chyba tylko dla zasady :-)

      faszysci tak juz mają Wiedzo .........:-)
      • wiedza_to_podstawa Re: krótko i bez tematu 10.04.15, 14:06
        opisalas nie istniejace moje poglady, wlozylas w moje usta tresci ktorych nigdy nie glosilem i obdarzylas mnie intencjami jakich nigdy nie mialem :-)

        To spora nadinterpretacja. W moim wpisie nie chodziło o wciskanie ci jakiś treści, ale o wyrażenie własnych i użycia istotnych argumentów, w poruszanym przez ciebie podziale.
        Zwyczajnie niepokoją mnie takie tendencje i reaguję ile razy nie nie trafię.
        Jeśli ty odpisując thomi, czy mi argumentujesz swój sposób myślenia inny od nas, to znaczy, że coś nam chcesz wcisnąć? nie galopuj tak..
      • wiedza_to_podstawa Re: krótko i bez tematu 10.04.15, 14:12
        tak sobie uswiadomilam wolfie, po tym co napisaleś, że egocentryzm to wredna cholera jednak...
    • thomi73pl Re: krótko i na temat 13.04.15, 23:32
      SPIEGEL: Sollte sich bestätigen, dass Andre­

      as Lubitz den Sinkflug der Maschine ab­

      sichtlich eingeleitet hat, wofür die Indizien

      zunehmen - trifft ihn eine Schuld?



      Hegerl: Das können wir vielleicht erst be­

      antworten, wenn wir die abschließende

      Diagnose kennen. Wichtig wären auch die

      Einschätzungen der Ärzte, die ihn zuletzt

      behandelt haben. Zunächst einmal spricht

      auch die Tatsache, dass er im Internet nach

      Informationen gesucht hat, nicht für seine

      Schuldfähigkeit. Schuld würde vorausset­

      zen, dass er seine eigene Situation ohne

      eine krankhaft verzerrte Wahrnehmung

      überblicken konnte. Wenn er tatsächlich

      an einer akuten wahnhaften Depression

      litt, war er dazu sicher nicht mehr in der

      Lage.



      Interview: Kat ja Thimm



      DER SPIEGEL 15/2015 str. 29



      SPIEGEL: W przypadku potwierdzenia, że Andreas Lubitz jasno zainicjował zejście maszyny w dół, na co wsakzuja dowody - nelezy jemu przypisąc winę?



      Prof.Hegerl:na to być może, można było by odpowiedzieć( być może odpowiedzieć) ,kiedy znalibyśmy ostateczną diagnozę. Ważne będą również poglądy lekarzy, którzy Nim się ostatnio zajowali.

      [[i]Przede wszystkim faktem jest. że to ,iż on w Internecie chciał się o czymś doinformować ,( np o miejscu katastrofy) [b] nie stanowi winy -dla jego kryminalnej odpowiedzialności.
      Do Uznania Jego winy , wymogiem będzie to, że widzi swoją sytuację bez patologicznie zniekształconej percepcji.

      Jeśli on faktycznie cierpiał na ostrą depresję urojeniową,
      pewnym jest, że nie mógł tym samym widzieć tak tej sytuacji[/i][/b]

      ( tej w.w: "bez zniekształconej percepcji" - tym samym , nie może być winny.)
      w moim wolnym tłumaczeniu


      Wywiad: Kat tak Thimm ,Der Spiegel 15/2015 str. 29

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka