Dodaj do ulubionych

GUZ NA JAJNIKU

28.04.05, 20:10
Dziś lekarz postawił mi diagnozę, guz na lewym jajniku 5cm na 6 cm.
Przewidziana operacja. Proszę o wszelkie informacje te kobiety, które przezto
przeszły.
Nie wiem co dalej...
Czy to jest złośliwe, jak wygląda zabieg, co mnie czeka???????????
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: GUZ NA JAJNIKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 20:30
      Jak to nazwał guz czy torbiel?Ja leżałam tez teraz w szpitalu na ginekologii i
      widziałam kobiety po takich operacjach.Tradycyjne cięcie nad wzgórkiem łonowym
      długości mnie więcej 15 cm.Pobyt tez około 6-7 dni razem.Pożniej wysyłaja
      materiał do badania hist-pat na ktory u nas sie czeka 3 tyg,Lekarze najczęsciej
      juz po zabiegu sie orientuja czy wyciety materiał ma podejrzenie złoślwe czy
      nie.Ale bądż dobrej mysli .bedzie ok.Najlepiej nie zwlekaj.Ja podjęłam decyzje
      jednego dnia.Juz jestem 2 tyg.po operacji.Czuje sie dobrze.Zycze powodzenia.
      • maria-52 Re: GUZ NA JAJNIKU 28.04.05, 22:12
        dziękuję serdecznie agnieszko
    • Gość: Kaśka Re: GUZ NA JAJNIKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 22:51
      Witam.Też miałam diagnozę guz jajnika. Po wizycie u innego specjalisty okazało
      się że to torbiel , duża , ale torbiel( jajnik miał wielkość jaja kurzego)
      Zastosowałam poleconą mi przez lekarza terapię antybiotykami i jest OK. chociaż
      pierwszy ginekolog polecił operację usunięcia jajnika.Polecam konsultację przed
      podjęciem decyzji zasadniczych.Pozdrawiam!Życzę zdrowia!
      • maria-52 Re: GUZ NA JAJNIKU 28.04.05, 22:57
        kasiu, poleć mi tego gina, skąd on jest
        czy przed wystawieniem diagnozy robił ci wewnętrzne usg, czy miało to podobną do
        mojej wielkość?
      • Gość: Kaśka Re: GUZ NA JAJNIKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 09:41
        czesc Ja jestem z Kielc. A tym drugim specjalista nie był ginekolog tylko
        endokrynolog który stwierdził ze trzeba spróbować najpierw antybiotykami a nie
        od razu ciąć.byc może miały tez na to wpływ objawy towarzyszące.temperatura
        dochodząca do 40 stopni.i inne objawy jak przy przekwicie.
        • Gość: maria-52 Re: GUZ NA JAJNIKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 10:02
          kasiu, ja mam 28 lat, nie mam żadnych objawów, nic mnie nie boli, jeszcze nie
          rodziłam...
          a jestem z okolic zielonej góry
          czy mam się wybrać do endokrynologa?
          dziś chyba jeszcze pojadę do tego gina z mężem, tak mi polecił wczoraj ten gin
          moze ze mną jest aż tak żle?
          • Gość: cassis Re: GUZ NA JAJNIKU IP: *.gov.pl 29.04.05, 10:10
            Może będę okropna....ale czytam właśnie "Czasami wołam w niebo" Tamary
            Zwierzyńskiej - Matzke. Też miała niby torbiel na jajniku, wycięli, zbadali -
            rak. Ta ksiązka to pośmiertnie wydany przez jej męża pamiętnik....
    • Gość: sara Re: GUZ NA JAJNIKU IP: 211.27.203.* 29.04.05, 16:29
      no moze byc rak ale chyba w wieku 28 lat malo prawdopodobne wiecej ze torbiel
      moze nawet byc czekoladowa i laporoskopia zrobi swoje nie tam juz rak ponoc
      raka mozna jakas rozroznic juz na usg i badania c125 pomaga potwierdzic
      • ulka32 Re: jesteście do bólu szczere kobiety 29.04.05, 17:50
        Autorce wątku chyba nie chodzi o to zeby ja diagnozowac.Od tego sa specjaliści a
        nie zasłyszane diagnozy o innych.Potrzeba jej wsparcia w takiej chwili i
        pocieszenia.Oj,oj,oj i jak tu mozna na kogoś liczyc.Eeeee szkoda gadać.
        • Gość: maria-52 Re: jesteście do bólu szczere kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 18:32
          dziś znów byłam u gina, tym razem z mężem, tego zyczył sobie lekarz
          po tej wizycie czuję się trochę spokojniejsza, dlaczego?
          po 1 - zrobiłam badanie krwi ca 125, czy jakoś tak i już po długim weekendzie
          dowiem się czy to coś co mam na lewym jajniku jest złośliwe
          po 2 - przystępuję pędem do wszystkich badań i szczepień
          po 3- gin umówi mnie na wizytę u prof. w poznaniu, nazywa się michał drews,
          podobno bardzo dobry
          po 4 skierują mnie do kliniki w poznaniu na polną, tam przecież zbadają mnie
          dokładnie i jakby co to zoperuja
          poza tym...wiecie, jakoś jestem dobrej myśli- mam kochjacego męża, który mnie
          wspiera
          czy boję się najgorszego? jakoś o tym nie myślę, jakby to mnie nie dotyczyło...
          będę wdzięczna jak dalej będziecie się ze mną dzie;lić swymi doiświadczeniami...
          • Gość: Aga Re: jesteście do bólu szczere kobiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 19:58
            Bie martw sie ,jestem pewna ze będzie dobrze.Głowa do góry!!Zycze ci dużo
            zdrowka,Odezwiji sie jak odbierzesz wynik
            Aga
    • Gość: bea Re: GUZ NA JAJNIKU IP: 82.146.225.* 29.04.05, 20:21
      Moja historia jest bardzo podobna. W wieku 25 lat na wizycie u ginekologa
      okazało się że mam guz na jajniku. Po USG okazało się że w zasadzie mam guzy na
      obu jajnikach - 9 i 6 cm !. Byłam przerażona. Dopiero wyszłam za mąż. Lekarz ,
      uznany specjalista orzekł że to guzy nowotworowe. Żegnałam się z życiem. Po
      operacji okazało się że to torbiele czekoladowe - endometrioza. Co oczywiście
      było niezłośliwe i wyleczalne. Endometrioza jest przypadłością właśnie młodych
      kobiet. I guzy bywają spore. Miałam pewne kłopoty z zajściem w ciążę ale po
      dwóch latach starań udało się. Teraz mam dwoje dzieci i żadnych problemów
      ginekologicznych. Jestem przekonana że w Twoim przypadku zakończy się ta
      historia podobnie. Trzymaj się !
      • Gość: maria-52 Re: GUZ NA JAJNIKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 09:55
        mam nadzieję, ze w moim przypadku będzie podobnie
        wyniki ca-125 będę miała 12 maja, na pewno dam wam znać co wykazały
        wiecie, jestem nastawiona do tej sprawy optymistycznie, zresztą co ma być to będzie
        fakt, zabiegu boję się jak diabli, bo nie cierpię szpitali i nie mam zbyt
        wielkiego zaufania do lekarzy...
        ...a mąż mówił mi by starać się o dziecko wcześniej, a dla mnie ważne było
        skończenie studiów, potem uznałam za konieczne zrobienie podyplomówki, w między
        czasie budowaliśmy dom...ciągle było mi za wcześnie na dziecko
        pragnęłam dojrzałego, przemyślanego macierzyństwa, czas ciąży chciałam przejśc
        bezstresowo... cała ja, poukładana do bólu, a tymczasewm scenariusz legł w
        gruzach, bo czy w ogóle będę maiła dzieci, czy dożyję do trzydziestki
        po mojej głowie kłębią się najróżniejsze myśli...
        tak jak nigdy nie cierpiałam wizyt u gina tak teraz nie mogę doczekać sie 12 maja
        • Gość: bea Re: GUZ NA JAJNIKU IP: 82.146.225.* 30.04.05, 21:43
          Jakbym własne myśli słyszała. Też miałam poczucie winy , że za bardzo byłam
          odpowiedzialna , żałowałam że mi się nie zdarzyła wpadka w młodym wieku , bo
          nie miałabym wtedy tych problemów. Ale to przecież zupełnie nie tak. Dziecko to
          ogromna odpowiedzialność i matka która nie jest gotowa nie da sobie rady.
          Jest mi o wiele łatwiej , bo wszystko już za mną. I widzę wszystko z innej
          strony. Ale wtedy myślałam dokładnie tak samo. A wyleczyli mnie aż za dobrze bo
          wpadka zdarzyła mi się w "starym" wieku - mam ośmiomiesięcznego synka i
          sześcioletniego , tego wywalczonego. Koniecznie daj znać jakie wyniki. A do
          gina i tak musisz się przyzwyczaić - w ciąży też przecież trzeba ciągle go
          odwiedzać :)
      • Gość: do bea Re: GUZ NA JAJNIKU IP: 211.27.203.* 01.05.05, 13:45
        to co wyleczylas ta endometrioze przeciez ponoc ona nawraca i jest nie
        uleczalna w sto procentach
    • Gość: maybe Re: GUZ NA JAJNIKU IP: *.chello.pl 05.05.05, 18:53
      Witaj,

      Może to co napiszę Cię pocieszy. Kilka lat temu - w wieku 21 lat trafiłam do
      szpitala z OGROMNĄ (15-20cm) torbielą na jajniku. Trochę jeszcze pamiętam z
      rozmów z lekarzem i wiem, że każdy przypadek jest trochę inny.
      U mnie była to natychmiastowa operacja. Bałam sie okropnie, bo nie było wiadomo
      czy guz (lekarze używali słów guz i torbiel zamiennie) jest złośliwy. Musiałam
      podpisać zgodę na ew. wycięcie "wszystkiego". Badanie histologiczne było w
      trakcie operacji. Skończyło sie na 1 jajniku, drugi został cały i zdrowy. Przez
      kilka lat latałam do Centrum Onkologii na obowiązkowe kontrole, teraz już nawet
      nie chodzę. Ciebie na pewno nic z tych rzeczy nawet nie dotyczy :)
      Z tego co pamiętam większość torbieli jednak traktuje się łagodniej - od leków
      poczynając, poprzez laparoskopię, rzadziej jest to tradycyjna operacja. A nazwy
      guz nie ma co się bać - jak zwał tak zwał - guz może być i na czole ;)
      Torbieli jest multum rodzajów - ja z moją prawdopodobnie chodziłam BARDZO DŁUGO
      a i tak skończyło się względnie dobrze.
      Tym bardziej u Ciebie nie powinno być problemów.
      Napisałam Ci o swoim przypadku po to, żeby pokazać, ze nawet gdy coś wygląda jak
      koszmar, to może skończyć się dobrze.
      A - jak już pisałam - większość torbieli to na szczęście nie są takie "guzy" o
      jakich myślimy i jakie nieodwołalnie kojarzą się z rakiem. A nawet jak lekarzowi
      na takie wyglądają (jak u mnie) to też nie zawsze nimi są.
      Pozdrawiam, trzymaj się ciepło :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka