Gość: Laborant IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.04.01, 22:09 dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Mickey Re: dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 10.2.1.105, 193.41.231.* 09.04.01, 10:03 Mojej koleżanki rodzice odżywiają się według metody dr Kwaśniewskiego od 2 lat i nie mają żadnej zaawansowanej miażdżycy !!!!!!!!!!! no i co ? Ja sam zamierzam ją stosować przez najbliższe pół roku. Poza tym o co chodzi w tytule twojego wątku ? - chyba rzeczywiście masz miażdżycę - może jesz zbyt dużo wędlowodanów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cs.bialystok.pl 09.04.01, 10:26 Gość portalu: Laborant napisał(a): > dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czyzby Ci zagrazal? Nie martw sie, pacjentow Ci nie zabraknie, bo jak na razie to jest tendencja pojscia spoleczenstwa w roslinozerstwo - czysta zyla zlota dla laborantow, farmacji, lekarzy itd., Krystyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.04.01, 12:36 Może tutaj ktoś mnie usłyszy?A jak w aspekcie diety Kwaśniewskiego wypadają ludzie nie znoszący mięsa?Od dziecka mam problem z jedzeniem mięsa,co zatem proponujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mickey Re: moja propozycja ! IP: 10.2.1.105, 193.41.231.* 09.04.01, 13:51 Tłuste sery żółte i białe (po dodaniu tłustej śmietany), jaja w każdej postaci, a poza tym najwyższy czas przekonać się do mięsa. Może głoduj przez tydzień i wtedy spróbuj zjeść np szaszłyka. Twoja nienawiść do mięsa może być fobią, może więc zgłoś się do jakiejś poradni gdzie Cię z niej wyleczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: moja propozycja ! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.04.01, 14:21 Jak bys sie czul Mickey,gdybys uslyszal,ze twoja nienawisc do warzyw moze byc fobia?Wszystko to wyglada jak towarzystwo wzajemnej wieprzowinki.A moze tak wiecej zrozumienia dla ludzi o innych podniebieniach?A co szanowni zjadacze padliny powiecie na BSE i pryszczyce?A takze dioksyny w drobiu?Naprawde nie przepadam za miesem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: moja propozycja ! IP: *.gessel.com.pl 09.04.01, 18:35 Mickey, jak pogłodujesz przez tydzień to od szaszłyka albo od żółtego sera możesz zejść! Z głodówki do normalnego jedzenia trzeba przechodzić stopniowo i zaczynać od rzeczy lekko strawnych. Jakby Pan Bóg kazał nam jeść tylko mięcho i tłuszcz, to nasz przewód pokarmowy byłby ze cztery razy krótszy. Zanim nasi przedkowie odkryli szaszłyki, wpieprzali korzonki i nasiona. I gdyby szaszłyków nie odkryli, to z pewnością wyszłoby im to na zdrowie. Nie jestem gorliwym wegiem, lubię rybkę od czasu do czasu, może właśnie dlatego wszelkie skrajności powodują u mnie gwałtowną wysypkę. Dokładnie taką, jaką mam od żółtego sera. Taka dygresja - co sądzicie o reklamie kostek rosołowych Kogutek? Zachwalanych przez rezolutnego pana Kogutka? Zawsze się zastanawiam, z czego jest ten rosołek - z brata pana Kogutka, czy może z tatusia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaktus Re: moja propozycja ! IP: *.kom-net.pl 09.04.01, 20:37 Ja też zastanawiam się, czy twórcy reklam typu dumny kogutek na opakowaniu rosołku z tegoż kogutka, lub uśmiechnięta świnka na ścianie sklepu miesnego, mają nas i zwierzątka za idiotów? Czy reklamowaliby swoją agencję popełniając z uśmiechem harakiri i mówiąc "cała przyjemność po mojej stronie, niechaj wieść o moim poświęceniu da wzrost dochodów agencji?". Wracając do diety dr Kwaśniewskiego, to wydaje mi się,że o szkodliwości nadmiaru tłuszczów i niedoboru witamin większość zdrowo myślących ludzi już dawno się przekonała. Niedowiarki mogą porównać średnią długość życia u osób z nadmiarem tłuszczów we krwi i tych z prawidłowym, albo długość życia Eskimosów i ludzi stosujacych dietę śródziemnomorską. Inspirujące! Zwolennikom Kwaśniewskiego życzę smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YanosiC Iza, Al, Kaktus.... i inni wege IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 03:50 Iza, Al, Kaktus.... Zapraszam Was na najlepszą i największą polską grupę dyskusyjną o wegetarianiźmie: ircx.pl.polskavege (jest na wszystkich najważniejszych serwerach news). To proste jeżeli dysponujecie czytnikiem grup dyskusyjnych np Outlook Express. Link do grupy polskavege znajdziecie na www.vege.prv.pl (na dole strony). Można też czytać przez bramkę www/news ale jest trochę niewygodnie: http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=aktualne&group=ircx.pl.polskavege Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: moja propozycja ! IP: *.cs.bialystok.pl 10.04.01, 12:15 Gość portalu: Al napisał(a): > Mickey, jak pogłodujesz przez tydzień to od szaszłyka albo od żółtego sera > możesz zejść! Z głodówki do normalnego jedzenia trzeba przechodzić stopniowo i > zaczynać od rzeczy lekko strawnych. Dla nas, optymalnych nasze jedzenie jest lekkostrawne, a surowki i produkty zbozowe sa wlasnie ciezkostrawne. Jakby Pan Bóg kazał nam jeść tylko mięcho i > > tłuszcz, to nasz przewód pokarmowy byłby ze cztery razy krótszy.Zanim nasi > przedkowie odkryli szaszłyki, wpieprzali korzonki i nasiona. I gdyby szaszłyków > nie odkryli, to z pewnością wyszłoby im to na zdrowie. Ale Pan Bog zakazal nam tylko jednej rzeczy: owoc, o czym kompletnie wszyscy zapomnieli, a wrecz nawet nie dostrzegaja, ze moze nalezy tak doslownie ten zakaz traktowac.Ja sprawdzilam na sobie i moge smialo powiedziec, ze dopiero teraz poznalam "owoc z drzewa wiadomosci dobrego i zlego" - czyli doswiadczylam, jak sie czuje czlowiek odzywiajacy sie roslinami, a jak zywiacy sie jedzeniem wymienianym kilkanascie razy ze szczegolami w Starym Testamencie jako jedzenie mile Bogu i skladane dla niego na oltarzach.To dar Kaina-rolnika nie spodobal sie Bogu, a dar Abla-pasterza, jagnie -tak. Rosliny powinny byc tylko dodatkiem do dobrego jedzenia, a owoce co najwyzej na deser, a wiec po zaspokojeniu glodu. Tak bylo kiedys, a dzis poleca sie (o zgrozo), owoce na sniadanie, obiad i kolacje, slowem sam cukier, a ten uzaleznia i rujnuje caly organizm, powoduje agresje, depresje i inne patologie wlasnie dlatego, ze jest podstawowym zrodlem pozywienia, a powinien byc tluszcz. Bez niego organizm nie ma z czego produkowac dostatecznych ilosci hormonow (powstaja z tluszczow), no i mamy te wszystkie nieplodnosci, anoreksje, przedwczesne menopauzy,ozieblosci plciowe, dewiacje seksualne,depresje poporodowe, depresje i wreszcie choroby psychiczne - nie konczace sie zrodlo sensacji dla dziennikarzy we wszystkich mediach. Wracajac do Twojej w/w wypowiedzi. Bylo troche inaczej: nasi przodkowie jedli resztki zwierzat upolowanych przez drapiezniki,nauczyli sie w koncu rozbijac kosci udowe zawierajace bardzo duzo wysokoenergetycznego szpiku kostnego, to radykalnie przespieszylo rozwoj i rozrost mozgowia, a to sprawialo, ze coraz lepiej radzili sobie za pomoca pomyslowosci sprawnego mozgu w sztuce polowania. Dlatego tygrys coraz czesciej z praczlowiekiem w tej sztuce przegrywal i nadal przegrywa.Zwroc uwage: wszystkie zwierzeta (ptaki i ryby rowniez) zywiace sie miesem sa inteligentniejsze od zywiacych sie roslinnoscia - jest to niepodwazalne prawo natury, czy nam sie to podoba, czy nie, tak juz jest i bedzie. My tego nie jestesmy w stanie zmienic. Mozemy jedynie wybrac czym chcemy sie odzywiac we wlasnym zakresie, a za nasze bledy zaplaci (chorobami genetycznymi) nasz syn,corka, wnuki itd. Nie jestem gorliwym > wegiem, lubię rybkę od czasu do czasu, może właśnie dlatego wszelkie skrajności > > powodują u mnie gwałtowną wysypkę. Nasze preferencje smakowe sa bardzo wzgledne i wbrew pozorom zmieniaja sie w zaleznosci od... swiadomosci, wiedzy na temat wartosci produktow pokarmowych,wplywow kulturowych i srodowiska. Ja na przyklad juz nie lubie ryb, znowu mi smierdza, szczegolnie gdy sie smaza, i zwyczajnie nie mam ochoty ich zjesc, za to pachnie mi smazone mieso np. na grillu, a jajka i smietana 30% jest moja podstawa zywienia w mojej rodzinie, co z kolei sprawia, ze coraz mniej czasu spedzam w kuchni, nie wspomne o odzyskanym zdrowiu i zmniejszeniu kosztow zywienia i objetosci zakupow.Z perspektywy trzech lat bycia na tym zywieniu nie doswiadczylam praktyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: moja propozycja ! IP: *.gessel.com.pl 10.04.01, 12:57 Krystyna, czytam Twoje posty z pewnym rozbawieniem, ale teraz chyba przekroczyłaś granice. Oziębłość płciowa i choroby psychiczne wynikają z niedoboru tłuszczu??? Agresja jest spowodowana jedzeniem warzyw i owoców??? Kobieto! Z tego co wiem, to ci prześliczni chłopcy z ogolonymi głowami i kijami bejsbolowymi nie są wegami, chyba, że okropnie się mylę. Zgadzam się że sposób odżywiania się jest bardzo ważny, ale nie można powiedzieć, że determinuje absolutnie wszystko. Jeżeli w Biblii szukasz uzasadnienia, że optymalna dieta jest jedyną dietą miłą Bogu, to wiedz, że podobno posługując się wyłacznie cytatami z Biblii skonsktuowano klasyczną powieść sensacyjną, a także opowiadania pornograficzne. Czy to znaczy, że Biblia jest apoteozą pornografii? A zdaje się że ty uważasz, że jesteśmy tylko i wyłacznie tym, co jemy i we wszystkim szukasz na to uzasadnienia. Tak na marginesie, ofiara Kaina nie spodobała się Panu Bogu bynajmniej nie dlatego, że nie była z mięska. Radzę solidna powtórkę z katechizmu. I z biologii też. Cała masa małp to zwierzęta roślinożerne. Z tym tygrysem to też wpadka, tygrys z tego co wiem sałaty nie ruszy, więc dlaczego biedaczek nie miał szans w starciu z człowiekiem? Przypominasz w tym wszystkim natrętnego akwizytora, który uwierzył, że to posłannictwo. Czy optymalni to przypadkiem nie struktura na wzór Amwaya? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daggy Re: moja propozycja ! IP: 195.246.200.66, 212.106.0.* 10.04.01, 13:11 Właśnie dlatego w swoim wątku zadałam pytanie, czy optymalni to nowa religia. Zwłaszcza, kiedy w forum poświęconym niepłodności, gdzie dziewczyny wymieniają się doświadczeniami z in vitro Krystyna zasugerowała im zmianę diety, zapewniając, że leczy bezpłodność. Czego ta dieta nie leczy... Nie chodzi mi nawet o samą diete, choć mam mdłości na myśl, że miałabym jeść samo tłuste mięcho, ale o fanatyzm. Z kolei inny maniak optymalny napisał Izie, że jej niechęć do mięsa jest fobią, z której powinna się leczyć. Amway? Sekta? religia? W każdym razie jakiś fenomen socjologiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: moja propozycja ! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 13:17 Pani Krysiu,o Biblii mowa? I rzekl Bog:"Oto wam daje wszelka rosline przynoszaca ziarno po calej ziemi i wszelkie drzewo,ktorego owoc ma w sobie nasienie:dla was beda one pokarmem" Rodz.1,29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: moja propozycja ! IP: 212.244.27.* 24.04.01, 10:56 Gość portalu: iza napisał(a): > Pani Krysiu,o Biblii mowa? > I rzekl Bog:"Oto wam daje wszelka rosline przynoszaca ziarno po calej ziemi i > wszelkie drzewo,ktorego owoc ma w sobie nasienie:dla was beda one pokarmem" > Rodz.1,29 No właśnie, przeczytaj uważnie to, co napisałaś.Jeżeli mówił o roślinach, to Bogu raczej chodziło o ziarno roślin i nasienie owocu, a nie o rośliny i owoce. Każda roślina wszystko, co najlepsze i najwartościowsze energetycznie i biochemicznie przekazuje do nasienia, po to, by jej potomstwo miało zapas wszystkiego, co jest potrzebne do jej rozwoju, mimo niesprzyjających, często, warunków (w naturze), w jakich nasiona lądują. Rośliny mają rózne sposoby na rozsiewanie swych nasion, np. za pomocą wiatru. A na przykład jabłoń , ma inny sposób: wytwarzając owoc kolorowy, aromatyczny, słodki, duży (widoczny na drzewie z daleka),zachęca do zjedzenia licząc na to, że zjadacz owocu ogryzek wraz z pestkami wyrzuci gdzieś daleko od niej.I osiąga swój cel.I kto tu komu służy, jabłoń nam, czy my jabłoni? Ja uważam, że niestety my jabłoni, bo ona rozwija się zdrowo dzięki nam, a my chorujemy między innymi dzięki niej. Przyroda jest logiczna, człowiek nie zawsze. Jeśli chcesz to zrozumiesz to co napisałam, jeśli uwielbiasz np. jabłka, nie zaakceptujesz poyższych faktów.I pewnie zaraz poczuję znowu kolce Kaktusa. Pozdrawiam. Krystyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: moja propozycja ! IP: *.cs.bialystok.pl 11.04.01, 13:56 Gość portalu: Al napisał(a): > Krystyna, czytam Twoje posty z pewnym rozbawieniem, ale teraz chyba > przekroczyłaś granice. Oziębłość płciowa i choroby psychiczne wynikają z > niedoboru tłuszczu??? Agresja jest spowodowana jedzeniem warzyw i owoców??? > Kobieto! Z tego co wiem, to ci prześliczni chłopcy z ogolonymi głowami i kijami > > bejsbolowymi nie są wegami, chyba, że okropnie się mylę. > Nie przesadziłam, a raczej wyprzedziłam wnioski, ktore właśnie JUTRO, to jest w CZWARTEK o godz. 14.20 w TVP1(podaję za programem "Tele-tydzień") będzie program, cytuje: "Ze świata nauki - HORMONY" - Wiktorię i Roberta łączy wiele, ale na ogół nie zdają sobie sprawy, jaki wpływ na stan ich uczuć mają hormony.Rola układu wydzielania wewnętrznego jest ogromna.W niedalekiej przyszłości zapewne to działanie będzie kontrolowane." Koniec cytatu. To ostatnie zdanie raczej mnie niepokoi, bo organizm sam się powinien kontrolować, potrafi to robić, ale pod jednym warunkiem - musi mieć wystarczające pożywienie, gdy ma ciągłe braki musi się psuć, a wtedy wkracza wszechwładna i wszechwiedząca medycyna i zastępuje chemicznymi wynalazkami,(ktorych także jest pełno w produktach spożywczych) szwankujące tkanki organizmu, psując niechcący inne (bo jak chyba wiesz, każde lekarstwo ma wiele przeciwwskazań, ale kto by się nimi przejmował), albo wycina chore tkanki, w tym, nie powiem jest coraz lepsza, ale czy o to chodzi, żeby okaleczać ludzi? Nie taki powinien być cel medycyny. > Zgadzam się że sposób odżywiania się jest bardzo ważny, ale nie można > powiedzieć, że determinuje absolutnie wszystko. Jeżeli w Biblii szukasz > uzasadnienia, że optymalna dieta jest jedyną dietą miłą Bogu, to wiedz, że > podobno posługując się wyłacznie cytatami z Biblii skonsktuowano klasyczną > powieść sensacyjną, a także opowiadania pornograficzne. Czy to znaczy, że > Biblia jest apoteozą pornografii? A zdaje się że ty uważasz, że jesteśmy tylko > i wyłacznie tym, co jemy Tak właśnie jest, przy czym ważny jest tu pierwiastek czasowy, dieta to nie tabletka, nie działa leczniczo i kompleksowo natychmiast. Każdy organizm ma swoje schorzenia i we własnym tempie biochemicznych przemian i wg własnych preferencji naprawia co kuleje. i we wszystkim szukasz na to uzasadnienia. Tak na > marginesie, ofiara Kaina nie spodobała się Panu Bogu bynajmniej nie dlatego, że > > nie była z mięska. Radzę solidna powtórkę z katechizmu. > Katechizm jest wytworem nieco późniejszym, niż Stary Testament. Łatwo jest czytając cokolwiek ulec czyjejś sugestii, dlatego tak trudno dziś się porozumiewać, chociaż mówimy tym samym językiem, każdy może zrozumieć co innego.Z Biblii też można wyczytać co się chce, ale taka właśnie dyskusja pozwala nam poznać spojrzenie z innych punktów widzenia, bo nikt z nas nie ma na tyle sprawnego umysłu, żeby objąć nim całą, obiektywną rzeczywistość.Natomiast zbiorowy wysiłek umysłowy jest w stanie do tej rzeczywistości przynajmniej nas zbliżać. > I z biologii też. Cała masa małp to zwierzęta roślinożerne. Z tym tygrysem to > też wpadka, tygrys z tego co wiem sałaty nie ruszy, więc dlaczego biedaczek nie > > miał szans w starciu z człowiekiem? > Ogień dał człowiekowi taką szansę, ale to długi temat. > Przypominasz w tym wszystkim natrętnego akwizytora, który uwierzył, że to > posłannictwo. Czy optymalni to przypadkiem nie struktura na wzór Amwaya? > Och, te etykietki, nagminnie wszystkim przylepiamy łatki.Przy tak pochopnych wnioskach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al Re: moja propozycja ! IP: *.gessel.com.pl 11.04.01, 16:13 Krystyno, dyskusja z tobą jest fascynująca, tylko że ty dyskutujesz ze mną zupełnie o czym innym, niż ja z tobą :) W tym kontekście pasus o oleju w głowie jest bardzo na miejscu. Błagam, nie odpowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaktus Re: moja propozycja ! IP: *.kom-net.pl 10.04.01, 23:47 Krystyna, bardzo niezdrowo przesadziłaś. Proponuję żebyś zamiast dać się ogłupić Kwaśniewskiemu, zajrzała do podręcznika biochemii i zaczęła myśleć. To prawda , że część hormonów a złaszcza hormony płciowe powstają z cholesterolu i że cholesterol jest bardzo potrzebny układowi nerwowemu. Weż jednak pod uwagę, że organizm ludzki świetnie radzi sobie z własną produkcją cholesterolu np. z węglowodoanów. Ma z tym problemy tylko w sytuacji przewlekłego, ciężkiego głodowania jak np. w jadłowstręcie psychicznym, ale to jest poważne schorzenie psychiczne a nie następstwo braku miłości do diety Kwaśniewskiego !. Co do wątków biblijnych, to byłam niedawno w Jerozolimie i okolicach. Tam jest tak gorąco , że ani razu nie miałem ochoty na mięso, chociaż nie jestem ścisłą wegeterianką. Nigdy za to nie zapomnę smaku winogron i innych owoców, które dojrzewały na skrawku nawodnionej pustyni, w czystym , nie skażonym powietrzu. Albo smaków kolacji jedzonej na szczycie wzgórza, pod drzewem oliwnym, z widokiem na Betlejem. Kolacji złożonej z mnóstwa sałatek i owoców, z odrobiną mięs i ryb. Myślę , że dwa i więcej tysięcy lat temu jadało się tam podobnie. Spróbuj Krystyna, zdejmij klapki z oczu, odpręż się, zjedz pachnącego słońcem pomidora,przegryż dobrym serem, napij się wina..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogus Re: moja propozycja ! IP: 10.128.128.* / *.acn.pl 21.04.01, 14:56 Swego czasu za szerzenie "wywrotowej" teorii o kulistym ksztalcie Ziemi, ktora na dodatek NIE jest pepkiem Wszechswiata, palono na stosie. Czas pokazal kto mial racje. W przypadku diety optymalnej (DO) jest podobnie (na szczescie bez palenia). Trudno komus, komu przez lata mowiono o szkodliwosci tluszczu zwierzecego, zastanowic sie (chociaz tyle) nad prawdziwoscia tych slow (o zmianie sposobu myslenia nie wspomne). Sedzia bedzie czas, bo wplywu diety (dowolnej) na organizm nie da sie ocenic z dnia na dzien. Faktem jest, ze ludzi stosujacej DO przybywa i nie jest to sekta, czy "piramida". Sporo zamieszania wywoluje powierzchowna znajomosc jej zalecen przez wielu "nieoptymalnych" dyskutantow. A wystarczy zajrzec np. na strone http://republika.pl/optymaln/, by dowiedziec sie wiecej. Zapewniam takze wszystkich wrogow tluszczu, ze np. optymalny obiad jest takim samym obiadem jak tradycyjny (z ziemniakiem, surowka), tyle tylko ze zachowujacym zalecane prze DO proporcje miedzy tluszczem, bialkiem i weglowodanami. Stosowne, gotowe przepisy, mozna znalesc w "Ksiazce kucharskiej" J.Kwasniewskiego. W artykule z Science przedrukowanym niedawno przez GW, mozna bylo przeczytac o "pozytywnym", propagowanym w USA niskotluszczowym sposobie odzywiania i jego wplywie na tusze Amerykanow. W TV rzadko to widac. Tak wiec moze nie nalezy "z definicji" odrzucac DO, tylko przynajmniej chwile sie zastanowic, a moze to prawda? Pozdrawiam wszystkich tlusto! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YanosiC Re: dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 03:34 Gość portalu: iza napisał(a): > Może tutaj ktoś mnie usłyszy?A jak w aspekcie diety Kwaśniewskiego wypadają > ludzie nie znoszący mięsa?Od dziecka mam problem z jedzeniem mięsa,co zatem > proponujecie? Oczywiście wegetarianizm, w wersji co najmniej lakto-ovo. Zainteresowanym polecam: www.vege.pl , www.vege.prv.pl - tu są ważne linki i czat, http://polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1022459 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 08:23 Dzieki,JanosiC,zaraz tam wchodze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.04.01, 13:26 I jeszcze jedno,zadalam na forum pytanie,na ktore nikt z optymalnych mi nie odpowiedzial:jak dr Kwasniewski widzi problem karmiena malucha uczulonego na: *jaja *mleko i wszystkie jego przetwory *wolowine *cielecine *kurczaka *wiekszosc ryb Wieprzowiny jesc nie chce,jedynie od wielkiego dzwonu troche indyka.Od kiedy unikamy w diecie coreczki w/w alergenow ma sie bardzo dobrze,wreszcie nie choruje.No wiec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.27.* 23.04.01, 12:27 > itd.Zastanawiam sie jak > optymalni widza karmienie dwuletniego berbecia,uczulonego > na: > jaja, > mleko i jego przetwory, > kurczaka > wolowine Tak jak Krystyno napisałaś w którymś liście na portalu nie jest to uczulenie, ale reakcja odpornościowa organizmu na przenikające przez nieszczelne ścianki jelit peptydy. Sytuacja jest trudna, bo cokolwiek wartościowego da się dziecku, to tego nie strawi. Na skutek błędów w odżywianiu popełnionych przez matkę, dziecko nie wytwarza odpowiedniej ilości enzymów trawiennych, aby strawić białka zwierzęce, które są ciężej strawne niż roślinne. Dziecko jest chore, a ja nie jestem lekarzem. Powinien zająć się nim lekarz, który ma pojęcie o wartościach odżywczych pokarmów i o procesach metabolicznych zachodzących w organiźmie. Matka, chociaż jest lekarzem i to leczącym dietą niestety naszpikowana jest stereotypowymi bredniami (bardzo przepraszam Izo) jakimi przemysł farmaceutyczny karmi lekarzy, aby produkowali jak najwięcej klientów przynoszących im szmal. Świadczą o tym ciągotki do wegetarianizmu i wielbienie wiązań nienasyconych w tłuszczach. ,nie chcacego jesc wieprza,tylko od wielkiego dzwonu > troche indyka. Czego nie trawi, tego nie je.. Jak > dr Kwasniewski nakarmilby takiego delikwenta? Na stronie http://ikoiko.republika.pl jest wykaz Arkadii, czyli przychodni, gdzie przyjmują lekarze szkoleni przez Kwaśniewskiego. Możesz tam zasięgnąć porady. Dodam,ze od > kiedy wiadomo,na co > jest uczulone,przestalo chorowac, Ono nadal jest chore, ale nie ma objawów. swietnie sie > rozwija,uwielbia > surowki,owoce,dobre pieczywo razowe. Widzisz, mam doświadczenie ze swoimi dziećmi. Też świetnie się rozwijały i jadały owoce, surówki i razowe pieczywo. Syn ( ma już 24 lata) do trzeciej klasy podstawówki był prymusem. Niestety na tyle starczyło tych surówek. Matury nie zrobił do tej pory. Starsza córka maturę zrobiła, ale na tym koniec. Młodsza ma 10 lat i może uda mi się ją jakoś odratować. Na razie nie jest źle. A wszystko to z powodu, że przez parę lat interesowaliśmy się z żoną ogólnie mówiąc technikami medytacyjnymi, filozofią Wschodu i wegetarianizmem. Nasze dzieci ucierpiały na tym najbardziej. Nie pytam z > przekasem,oczekuje fachowej > debaty. Mogę dodać, że ja na Twoim miejscu Izo starał bym się dziecku dostarczyć jak najwięcej substancji koniecznych do budowy mózgu. Mózg właściwie intensywnie rozwija się do pierwszego roku życia, ale jeszcze może da się coś zrobić. Wiemy, że niektórych substancji koniecznych do budowy mózgu organizm ludzki nie wytwarza jak np kwasy tłuszczowe wielonienasycone. Nie wiemy jakich jeszcze substancji koniecznych nie wytwarza, lub wytwarza w niedostatecznej ilości. Wiemy natomiast, że z jajka wykluwa się żywy kurczak, który ma układ nerwowy. Muszą więc być w żółtku wszystkie substancje potrzebne do budowy układu nerwowego. Radził bym więc Ci stopniowo zwiększać udział tłuszczy (masło) w diecie dziecka i próbować wmiksować po trochu żółtko. Pozdrawiam p.Krystyne i wszystkich otymalnych. Dziekuję i wzajemnie. > Al,oczywiscie obrzydza mnie ten kogucik, Właśnie, to typowe dla wegetarian, którzy techniką wizualizaji obrzydzają sobie i innym jedzenie wartościowych produktów. Nie tylko producenci współczesnych klipów reklamowych wiedzą jak działać na podświdomość. Zaręczam Ci Izo, że można się z tego też wyleczyć. Mnie to już nie rusza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.04.01, 16:50 Drogi Leszku! Oczekiwalam rzeczowej debatyn no i nie doczekalam sie. Wciaz nikt z optymalnych nie potrafi odpowiedziec mi na wczesniej zadane pytanie. A szkoda... Nie puszcze jednak plazem Twojej opinii na temat moich bledow, jakich dopuscilam sie jako matka. Ja, w odroznieniu od wiekszosci kobiet, nie zalowalam dzieciom cyca. Praktycznie przez 6 miesiecy karmione byly wylacznie piersia, a kazdy nowy produkt wprowadzalam z najwieksza ostroznoscia. Starszy syn nie jest alergikiem, w domu stosujemy metode stolu szwedzkiego; dzieci zjadaja to, na co maja ochote. Jedynie slodycze nie wchodza w rachube. Pokaz mi Leszku druga taka matke nim podniesiesz na mnie reke. Po tym co zjada syn widze, ze nie ma jakichs szczegolnych preferencji.Jest wszystkozerny, je z umiarem, naprawde nie choruje. Leczenie alergika polega przede wszystkim na eliminacji alergenow. I naprawde nie sadz, ze lekarze z wymienionej przez Ciebie przychodni maja jakas inna koncepcje. Optymalni! Nie zniechecajcie mnie do siebie. Badzcie rzeczowi, sypcie argumentami, nie szukam filozofii, bo nia nie nakarmie swojego dziecka!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LeszekS Re: dr Kwaśniewski ma zaawansowaną miażdżycę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.25.179.* 27.04.01, 07:31 Gość portalu: iza napisał(a): > Oczekiwalam rzeczowej debatyn no i nie doczekalam sie. Droga Izo! Napisałaś w niewłaściwym miejscu. Debaty odbywają się na grupie dyskusyjnej pl.soc.dieta.optymalna na serwerze news.mjz.com.pl Na portalu debatowanie jest bardzo niewygodne. Wciaz nikt z optymalnych > > nie potrafi odpowiedziec mi na wczesniej zadane pytanie. A szkoda... Na portal zagląda nas tu dwoje :-( > Nie puszcze jednak plazem Twojej opinii na temat moich bledow, jakich > dopuscilam sie jako matka. Jak zasłużyłem to bij. Ja, w odroznieniu od wiekszosci kobiet, nie > zalowalam dzieciom cyca. Chwalebne. Ale czy miałaś właściwy skład pokarmu? Jak wiesz organizm ludzki wszystkich potrzebnych składników nie produkuje. Jeżeli ich nie zjadłaś, to i w mleku nie było. Ponadto liczą się też proporcje poszczególnych składników. Praktycznie przez 6 miesiecy karmione byly wylacznie > piersia, a kazdy nowy produkt wprowadzalam z najwieksza ostroznoscia. Starszy > syn nie jest alergikiem, w domu stosujemy metode stolu szwedzkiego; dzieci > zjadaja to, na co maja ochote. Tu pewnie ten błąd. Brak kontroli. Sama nie wiesz co jadły. Jakie były proporcje BTW w pożywieniu, oraz czy jadły wystarczające ilości niezbędnych składników. Jedynie slodycze nie wchodza w rachube. Pokaz mi > > Leszku druga taka matke nim podniesiesz na mnie reke. Taką pobłażliwą dla dzieci? Moja żona. :-) > Leczenie alergika polega przede wszystkim na eliminacji alergenow. Czy to leczenie? I naprawde > nie sadz, ze lekarze z wymienionej przez Ciebie przychodni maja jakas inna > koncepcje. A może mają? Oprócz wiedzy wyniesionej z uczelni i praktyki medycznej mają też wiedzę dodatkową, jakiej inni lekarze nie mają. > Optymalni! Nie zniechecajcie mnie do siebie. Zawitaj na grupę dyskusyjną. Tam są optymalni dużo życzliwsi niż ja.:-) Ja niestety mam już manierę atakowania, a to z powodu częstych bojów z wege. Badzcie rzeczowi, sypcie > argumentami, Widzisz, taki argument, że jestem zdrowy i lepiej się czuję mając 50 lat, niż kiedy byłem wege i miałem 35 lat nikogo nie przekonuje oprócz mnie. :-) Argumenty biochemiczne są niezrozumiałe dla większości, tak jak i argumenty natury antropologicznej. Pozostaje Pismo Święte i filozofia.:-) nie szukam filozofii, bo nia nie nakarmie swojego dziecka!!! Sama najlepiej wiesz co toleruje Twoje dziecko. Spróbuj zwiększyć udział tłuszczy w diecie dziecka, a zmniejszyć udział surówek. Chodzi o zmniejszenie SPM (szybkość podstawowa metabolizmu). Kiedy zmniejszy się ilość energii jaką dziecko zużywa na zbędne procesy spalania węglowodanów i przepychania błonnika przez jelita to może wtedy zwiększy produkcję enzymów trawiennych. Jednocześnie musisz dobrze komponować skład aminokwasowy pożywienia. Jeżeli nie może jeść tych najbardziej wartościowych białek zwierzęcych, to komponuj z roślinnych, ale tak, aby pożywienie było skoncentrowane. Próbuj pomału dodawać żółtka. Pozdrawiam i życzę sukcesów. Leszek > Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś