Dodaj do ulubionych

Kolonoskopia bez złego mitu

03.10.05, 19:04
Zdecydowałam się na założeniu wątku bowiem przeżyłam horror
zanim zdecydowałam się na kolonoskopię, chciałabym aby innych ominęła trauma
i BEZ STRACHU decydowali się na badanie - najwcześniej, wtedy kiedy
istnieje potrzeba.
Wcześniej, wiedząc że takie badanie musi być u mnie wykonane, pobłądziłam
trochę w Internecie i poczytałam to i owo na jego temat!
Ludzie?! Nie straszcie innych bo pewnie część osób ze wskazaniem do wykonania
kolonoskopii rezygnuje czytając Wasze opisy mrożące krew w żyłach!

Jestem po kolonoskopii. Całkowicie bezbolesnej! Badanie wykonano pod pełną
narkozą. Dwaj cudowni lekarze i pielęgniarka rownie miła i profesjonalna
jak oni.Anastezolog poświęcił mi chwilę i całkowicie uspokoił
przed wpięciem wenflonu, wkuwając się do żyły powiedział: "to był jedyny ból
jaki pani poczuje w czasie badania" - to się sprawdziło!!!!
Lekarz ktory wykonywał badanie powiedział ze niczego nie będę czuła.Nie
czułam nawet opisywanego tu dyskomfortu spowodowanego wzdęciem. Obudziłam się
spokojna i szczęśliwa. Dokładnie tak!
(W czasie badania chirurg usunął mi małego polipa ktory przekazano do badania
hist. -patol.)

NIE BOJCIE SIĘ KOLONOSKOPII - istnieje możliwość przejścia przez badanie
całkowicie bezboleśnie - wszystko zależy od lekarzy wykonujących
kolonoskopię!!!!

Moją badanie wykonano w Centrum Medycznym MEDICOR w Rzeszowie.

Nie podaję nazwiska lekarza wykonującego badanie bo nie wiem czy sobie tego
życzy ale służę kontaktem na privie,
mój e-mail:
be_emka@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • be_emka Re: Kolonoskopia bez złego mitu 04.10.05, 15:03
      up! :-)
    • tadesc Re: Kolonoskopia bez złego mitu 04.10.05, 20:32
      Ja miałem robioną kolonoskopię w sierpniu w Płocku. Bez żadnego znieczulenia.
      Nic nie bolało, a tyle sie naczytałem w internecie, że to takie straszne.
      Najgorsze to picie w przeddzień zabiegu płynu na przeczyszczenie. Trzy litry
      paskudztwa w cztery godziny.
    • zubr_zalogowany Re: Kolonoskopia bez złego mitu 04.10.05, 20:45
      chcialbym przestrzec przed niepotrzebnymi nadziejami

      kolonoskopia w znieczuleniu ogolnym jest nieco trudniejsza technicznie i moze
      miec nieco wiekszy odsetek powiklan
      samo znieczulenie tez wiaze sie z pewnymi powiklaniami

      preferowane dla dobra pacjentow jest jednak wykonywanie badania bez znieczulenia
      • do.ki Re: Kolonoskopia bez złego mitu 04.10.05, 20:56
        Osmiele sie miec inne zdanie niz zubr_zalogowany

        > kolonoskopia w znieczuleniu ogolnym jest nieco trudniejsza technicznie

        Moi gastroenterolodzy twierdza, ze wrecz przeciwnie. Latwiej pracowac, gdy
        pacjent nie przeszkadza.

        > moze miec nieco wiekszy odsetek powiklan

        W niewprawnych rekach- tak.

        > samo znieczulenie tez wiaze sie z pewnymi powiklaniami

        To prawda. Ryzyko jest jednak niewielkie, jesli znieczulenie prowadzi specjalista.

        > preferowane dla dobra pacjentow jest jednak wykonywanie badania bez znieczulenia

        No nie, nie zgodze sie. niby dlaczego? Dla dobra pacjentow jest wlasnie ze
        znieczuleniem.

        W moim szpitalu nie ma innych, sa tylko ze znieczuleniem. Pacjenci nie
        zgodziliby sie na kolonoskopie (calkowita) bez znieczulenia. To barbarzynstwo.
        • felinecaline Re: Kolonoskopia bez złego mitu 04.10.05, 21:02
          W moim CH..ku tez tylko w znieczuleniu i obie strony sa zadowolone ;-D
        • zubr_zalogowany Re: Kolonoskopia bez złego mitu 04.10.05, 21:30
          w twoim kraju wymogli to pacjenci - to jest efekt wywazenia miedzy komfortem
          (niewatpliwie istotnym) a niewielkim, ale jednak - zmniejszeniem bezpieczenstwa

          w polsce pacjentowi wystarczy ze sie doczekal

          pacjenta ktory przeszkadza usypia sie, wiekszosc nie przeszkadza

          mozliwe ze wyznaje "stara szkole" ale w warunkach polowych sprawdza sie lepiej
          • snajper55 Re: Kolonoskopia bez złego mitu 04.10.05, 23:37
            zubr_zalogowany napisał:

            > mozliwe ze wyznaje "stara szkole" ale w warunkach polowych sprawdza sie lepiej

            W warunkach polowych operuje się bez znieczulenia. ;)

            S.
            • felinecaline Re: Kolonoskopia bez złego mitu 05.10.05, 10:05

              A dlaczego w sytuacji, kiedy na terytorium Polski (o ile wiem) nie toczy sie
              zadna wojna stosowac zasady "warunkow polowych"?
              W moim kraju stosowanie znieczulenia w koloskopii i tout le toutim wymogli
              fifty-fifty pacjenci i praktykujacy, dla obopolnego zadowolenia a CH po to jest
              U, zeby ksztalcic kadre i umniejszac ryzyko wykonywanych aktow. Nie tylko w
              CHU, bo wyszkoleni w nich ida potem w teren do najmniejszego CHC wlacznie (C=
              komunalny = gminny) a w skali krajowej mamy do czynienia z DOplywem a nie
              ODplywem tej wyksztalconej kadry.

          • do.ki Re: Kolonoskopia bez złego mitu 05.10.05, 11:33
            zubr_zalogowany napisał:

            > w twoim kraju wymogli to pacjenci - to jest efekt wywazenia miedzy komfortem
            > (niewatpliwie istotnym) a niewielkim, ale jednak - zmniejszeniem bezpieczenstwa

            No nie wiem. Uwazam, ze znieczulenie do kolonoskopii poprowadzone przez
            anestezjologa ZWIEKSZA bezpieczenstwo. Jesli tego nie bedzie, to sami
            gastroenterolodzy beda kombinowac z midazolamem i meperydyna z czasem oplakanym
            skutkiem.

            > pacjenta ktory przeszkadza usypia sie, wiekszosc nie przeszkadza

            U mnie wiekszosc by przeszkadzala. Skad wiem? Stad, ze regularnie robie
            kombinowane "z gory i z dolu" (gastroskopia+kolonoskopia) w znieczuleniu. Bez
            intubacji, na wlasnym oddechu (maska z dziura na endoskop) i bardzo tego nie
            lubie, bo to rzeczywiscie czasem przyprawia o zdenerwowanie.

            > w polsce pacjentowi wystarczy ze sie doczekal

            W Belgii podnoszonym przez pacjentow kryterium wyboru lekarza, do ktorego pojda
            jest wielkosc i dostepnosc parkingu dla pacjentow i odwiedzajacych. Nie ma gdzie
            zaparkowac, to nie bedzie pacjentow.

            > mozliwe ze wyznaje "stara szkole" ale w warunkach polowych sprawdza sie lepiej

            Nie watpie, ze wypracowales sobie dobra technike. To robi kazdy z nas. Gdy
            przyjdzie jednak czas na twoja kolonoskopie, co wybierzesz?
            • zubr_zalogowany Re: Kolonoskopia bez złego mitu 05.10.05, 12:35
              sytuacja ta wynika chocby z braku sprzetu w zabiegowkach
              w zwiazku z tym sa problemy z ustaleniem terminu itd
              takie sa warunki - w tym kontekscie problem parkingow jest humorystyczny

              jesli w cywilizacji znieczulaja rutynowo to moze tak nalezy
              ja nie spotkalem sie z tym w polsce, raczej z unikaniem znieczulenia bez
              konkretnych wskazan a sama kolonoskopia nim tu nie jest

              pacjeci zazwyczaj naprawde wspolpracuja, a badanie uznaja za zaledwie
              nieprzyjemne a nie szczegolnie bolesne
              • felinecaline Re: Kolonoskopia bez złego mitu 05.10.05, 13:00
                owszem, moze i "wspolpracuja" - bo nie maja innego wyjscia (teoretycznie maja -
                albo stchorzyc i nie zrobic badania, albo zaplacic dodatkowo za znieczulenie,
                albo zacisnac piesci i udawac "dzielnego zolnierzyka". Ja pasjami nie lubie
                "wspolpracowac" z zestressowanym pacjentem i juz chocby z tego egoistycznego
                powidu opowiadam sie za znieczuleniem.
                Doki, co do parkingu - mam nadzieje, ze Wasi delikwenci przyjezdzaja w asyscie
                osoby, ktora siadzie za kierownica post factum ;-D
                • do.ki Re: Kolonoskopia bez złego mitu 05.10.05, 14:08
                  felinecaline napisała:

                  > owszem, moze i "wspolpracuja" - bo nie maja innego wyjscia

                  Hehe, przypomnial mi sie moj ulubiony radiolog interwencyjny. Cewnikowal rozne
                  naczynia mozgowe (test Wada), oczywiscie u przytomnych pacjentow, no i wymuszal
                  wspolprace tak: "Prosze sie nie ruszac. Jesli teraz sie pan ruszy, to pan
                  umrze!" No i pacjenci "wspolpracowali"...

                  > Doki, co do parkingu - mam nadzieje, ze Wasi delikwenci przyjezdzaja w asyscie
                  > osoby, ktora siadzie za kierownica post factum ;-D

                  Roznie bywa, ale generalnie to bez znaczenia. Belgowie sa tak fatalnymi
                  kierowcami, ze jezdza rownie zle polprzytomni po narkozie i na co dzien.

                  Zubrze, z tym parkingiem to nie bylo "humorystyczne". Zaczerpnalem to z
                  formularzy, na ktorych pacjenci oceniaja swoj pobyt w szpitalu- co im sie
                  podobalo, co nie, co mozna poprawic itp.
              • do.ki off-topic 05.10.05, 14:11
                > raczej z unikaniem znieczulenia bez
                > konkretnych wskazan a sama kolonoskopia nim tu nie jest

                Heh, az sie prosi zapytac czy sam porod to wskazanie do znieczulenia.

                <KRYJ SIE!> <ROTFL>
                • zubr_zalogowany Re: off-topic 05.10.05, 14:49
                  z tego co slyszalem to 70% pacjentek nie ma znieczulenia, wiele odmawia mimo ze
                  im sie proponuje (zaslyszane na jednym z oddzialow, nie wiem jak sie to ma do
                  sytuacji w calej polsce)
                  • do.ki Re: off-topic 05.10.05, 15:06
                    No a u mnie: 70-80% porodow ze znieczuleniem, kazda pacjentka moze sobie
                    zazyczyc, ale czesc (mniejszosc) odmawia. W skali kraju: ok 60% ze
                    znieczuleniem. 30 km dalej, w sasiedniej Holandii, porod ze znieczuleniem to
                    rzadkosc.

                    Po prostu tak mi sie skojarzylo z tym, co napisales o wskazaniach do
                    znieczulenia. Znieczulenie do porodu ma za jedyne wskazanie komfort pacjentki,
                    tak samo jak znieczulenie do kolonoskopii, ale w sumie tak samo jak kazde inne
                    znieczulenie. To gdzie jest granica?
                    • zubr_zalogowany Re: off-topic 05.10.05, 15:26
                      dobre pytanie
                      kazdy odpowie inaczej
    • be_emka Re: Kolonoskopia bez złego mitu 05.10.05, 20:17
      Moje badanie poprzedzone było 20 minutowym kontaktem ze specjalistą -
      anestezjologiem. Wypytał o co trzeba, powiedział co i jak zrobi - był super,
      trafił do mnie bez jakichkolwiek zastrzeżeń i przygotował do badania. Trzymał
      mnie za rękę w czasie podawania znieczulenia i zobaczyłam go obok kiedy się
      wybudzałam.
      Obudzilam się spokojna, szczęśliwa i nie czulam że cokolwiek robiono z moim
      ciałem.
      Wczesniej nie moglam się zdecydowac na wykonanie badania po wysłuchaniu relacji
      kilku osób ktorym robiono kolonoskopię bez znieczulenia i po przesurfowaniu
      internetowych relacji 'ofiar' kolonoskopii. Jestem wdzięczna lekarzom ktorzy tę
      kolonoskopię u mnie wykonali bowiem być może uratowali mi życie (sic!) -
      nie zdecydowałabym się NIGDY na to badanie w pełni świadomości co mogło się
      skończyć dla mnie tragicznie!
      Polecam strachliwym mimo zastrzeżeń jakie tu zamieścił zubr_zalogowany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka