wiesj23
17.12.10, 07:29
w niedzielę będziemy mieli opłatkowe aa.Chciałbym rzucić temat.Zarys mam.W sumie pomysł świta.Myślę,że trochę za często na aa występuje "samobiczowanie".Choć rozumiem sens tego.Chciałbym tematu o :chorobie czy grzechu,poczuciu winy,odpowiedzialności za swój alkoholizm/przecież żadne dziecko"my" nie rodzi się złe/.Wtrącić aspekt społeczny.Szczególnie dziedziczenie pokoleniowe/ale nie geny/.
Niedawno myślałem nad pojęciem głodu.Głodu pokarmu i głodu alkoholowego.Jest tu wspólny mianownik głód.Zabrzmi to może jak świetokradztwo.Skojarzyłem syberyjskie "kanapki"/trzeci podczas ucieczki,by go zjeśc/ i zabicie dla flaszki wódki.
Wiem,że bez beczki soli tego nie rozgryzie.
Sens tego tematu,który chciałbym dać to zrzucenie części winy.Wszak nie za wszystko jesteśmy odpowiedzialni,a pozbycie sie części garbu napewno pozwoli się nam powoli wyprostować.
Stąd prośba o pomoc w doprecyzowaniu pomysłu.