egonka1
07.10.05, 10:01
cztery lata temu dostałam dziwnego ataku.byłam poza domem zmęczona, chora
(antybiotyk) i w strasznym stresie.serce dziwnie mi biło,raz mocno raz
słabo,biegunka,zimno..koledzy zawieźli mnie na pogotowie i po EKG okazało
sie ,że nerwica.poszłam do lekarza rodzinnego(ekg,cukier,cholesterol-norma)
kilka razy przyjeżdzało pogotowie i lekarze dawali mi zastrzyki na nerwy
(szkoda ,że nikt mi nie wytłumaczył czym jest nerwica lękowa i że powinnam
trafić do psychiatry),w końcu trafiłam do szpitala (badania m.in.echo-wiotkie
płatki,holter,tarczyca)i diagnoza-nerwica.na całe szczęscie porozmawiała ze
mną psychiatra i zalecila leki ,dość długo trwało dobieranie leków i tak po
dwóch latach wmówiłam sobie ,że mam zdrowe serce tylko silną nerwicę.byłam
również w poradni kardiologicznej(wojewódzkiej) i tam doktor potwierdziła
diagnozę ze szpitala.wyszedł też mi niski poziom potasu
ostatnio mam dziwne bóle w okolicy serca(rozmaite:kłócia,szczypania na
mostku,ale tak na zewnątrz,w środku jakby coś przeskakiwało, czasem
po9dwyższone ciśnienie,które szybko spada) ...i znowu się boję...
wybieram się do kardiologa na echo
czy wiotkie płatki to coś poważnego czy taka uroda? czy może się ten stan
pogorszyć?
czy powinnam się nie przjmować? mam nadwagę, chciałabym ćwiczyć, pracowac na
dzialce,ale się boję...planowałam ciążę,mam 33lata
czy może pan doktor polecić coś na nerwicę naturalnego, bo super działa na
mnie relanium, ale biorę tyko w ostateczności...a preparaty dostępne w aptece
raczej na mnie ne działają.Dziękuję za odpowiedź- to dla mnie bardzo ważne