nasturcia
26.09.07, 20:41
Witajcie. Mój brat ma 27 lat. Do tej pory lekarze bagatelizowali jego kilkakrotne wędrówki poszukiwań przyczyny silnych bólów w okolicy lędźwiowej, do momentu pojawienia się szybko rosnącego guza w tym miejscu.W sierpniu tego roku po badaniu usg, następne badania potoczyły się już w lawinowym tępie, niestety dopiero wtedy gdy rokowania są już przerażające: mięsak maziówkowy jednofazowy. Na domiar tego badania wykluczają możliwość chirurgicznego usunięcia nowotwora, gdyż wchodzi on obustronnie w kręgosłup. Po wynikach histopatologicznych wiemy już, że ma on postać wyjątkowo złośliwą. Lekarze stwierdzili, że nikt w Polsce nie podejmnie się operacji ze względu na lokalizację i rozległy obszar, poza tym nie potrafią ustalić jego wyjścia. Proponują chemię licząc na to, że guz się na tyle pomniejszy, aby można go było wyciąć. Nam kazano się modlić. Odebrano nam poniekąd nadzieję, ale my nie poddajemy się. Wierzymy, że może stanie się jakiś cud. Szukamy więc wszelkich informacji mogących pomóc naszemu bratu, który bardzo chce żyć i uwierzcie mi ma dla kogo. Będę wdzięczna za wszelkie informacje mogące jakoś pomóc - lekarze, szpitale,osobiste doświadczenia. Z góry wszystkim dziękuję.