Dodaj do ulubionych

brat mojego męża ma raka

30.11.05, 20:04
mam prośbę chciałabym pomóc mężowi w tej trudnej dla niego chwili mianowicie
jego brat 25 lat ma raka z przerzutami na płuca chciałabym wiedzieć jak mogę
im pomóc ? i jak długo szwagier będzie żył? a może nacie przypadki,że ktoś
wyzdrowiał a może można z tym żyć bardzo długo?proszę o wpisy.
Obserwuj wątek
    • no1teresa Re: brat mojego męża ma raka 30.11.05, 21:07
      martynko, ja znam kogos, kto wyleczyl kilkanscie lat temu siebie z raka i potem
      jeszcze wielu, ale jak wiesz nie kazdego mozna uratowac- sila wyzsza
      moze chcialabys zadac to pytanie tej terapeutce?
      • angel1221 Re: brat mojego męża ma raka 01.12.05, 15:20
        Ceglinski-uzdrowiciel ,ma przypadki wyleczen z tego typu nowotworow
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: brat mojego męża ma raka 01.12.05, 15:30
      Hej, hej. Moja Mama chorowała trzy lata temu na r. szyki macicy i teraz póki co
      wszystko jest OK. Jakiego raka ma Twój szwagier?
      • martynkaja1 Re: brat mojego męża ma raka 01.12.05, 17:36
        ma raka jelit ale ma je już usnięte tz. tego raka pierwotnego a teraz ma
        przerzuty na oba płuca i wzasadzie jest zle;-( a w cudotwórców ani szwagier ani
        my nie wierzemy.Chcielibyśmy jedynie się jaknajlepiej przygotować na jego
        odejście tylko jak ???
        • ateresa21 Re: brat mojego męża ma raka 01.12.05, 19:48
          Przerzuty to cięzka sprawa.Ja jestem po operacji jelita grubego (2002r)i po
          chemioterapii.Stosuję zioła od bonifratrów, "Novit", befugin i chodzę na
          uzdrawianie duchowe do koła Bruna Greninga. Myslę ,że trzeba nastawić się na
          życie i nie myśleć kiedy nastąpi przejscie na drugą stronę. Pozytywne myślenie
          bardzo pomaga. Przyznam się ,że nie jest lekko ale staram się zmieniać pesymizm
          na optymizm.
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: brat mojego męża ma raka 01.12.05, 19:50
          Na to pytanie chyba nikt wam nie odpowie. Może pomogłaby Wam i szwagrowi
          rozmowa z psychologiem. Ja znam wiele osób, których rodzice zmagają sie z
          ostatnią fazą nowotworu i nawet Ci, którzy na początku nie chcieli rozmawiać z
          psychologiem, byli załamani, przyznali, że po takiej rozmowie jest jednak
          łatwiej. Najlepeij, gdyby był to psychoonkolog (są tacy w n.p. w Centrach
          Onkologii), ale może też byc taki zwykły (poszukajcie w hospicjach). Byleby
          miał doświadczenie w tym zakresie.
          Życzę Wam duzo siły i ściskam moooocnooo.
    • dominik_dd Re: brat mojego męża ma raka 02.12.05, 15:17
      Lekarze powinni powiedziec jak dlugo jeszcze bedzie trwala choroba. Jesli jest
      to nowotwor drobnokomorkowy to rokowania sa kiepskie. Ok 6 miesiecy. Nie wiem
      czy mozna jakos pomoc. Ja nie potrafilem.
      • martynkaja1 Re: brat mojego męża ma raka 04.12.05, 13:49
        O Boże 6 m-cy tylko ???!!! w piątek Adam trafił do szpitala z dusznościami był
        na tabletkach morfiny nie wiem ile, w szpitalu dali mu plaster ale bardzo go
        bolało i nie pomógł więc dali mu zastrzyk z morfiny podobno jest załamamny
        dzisiaj wraca do domu jest bardzo słaby i nie wiem czy to rak drobnokomrkowy
        ale wiem,że po przerzutach z jelit i nieoperacyjny.To straszne taki młody
        chłopak a tak cierpi.
      • martynkaja1 Re: brat mojego męża ma raka 04.12.05, 13:51
        acha lekarze nic nie mówią jak mój mąż pytał jak długo to wszystko jeszcze
        potrawa to lekarz powiedział,że wszystko w rękach Boga i tyle.
        • joskaj Re: brat mojego męża ma raka 06.12.05, 00:07
          ja znam przypadki wyleczenia raków. Mój sąsiad zastosował zioła andyjskie u
          swojej zony (góz mózgu) i matki( rak oskrzeli, płuc). Zonie lekarze dawali pół
          roku życia, a minęły już 2 lata. Ja patrze na to wszystko z niedowierzaniem,
          ale one chyba naprawde muszą pomagać. Jego matka po złośliwym raku, bez
          operacji wyszła z tego.Myślę, że warto spróbować w takiej sytuacji. Powodzenia!!
          • trusia82 Re: brat mojego męża ma raka 06.12.05, 10:01
            a gdzie można kupić te zioła andyjskie
            • joskaj Re: brat mojego męża ma raka 06.12.05, 16:59
              to jest strona o tych ziołach i namiary jak zamawiać :
              www.vilcacora.co.uk
          • scept89 "ziola andyjskie" 14.12.05, 10:01
            Zamiast podawac namiary na sklep, moze by tak podac namiar na to co to sa za
            ziola i w jakimz to onkologicznym czasopismie zostaly opisane? Myslisz ze
            istnieje choc jeden onkolog co to by nie chcial pracowac nad cudownie
            uzdrawiajacymi zielami, zarobic $$$ i zahaczyc o Nobla? A tu prosze, firma
            importowa moze pomoc i to na rozne rodzaje raka. Fascynujace...

            Trzy mozliwosci:
            1) leki znane i opublikowane
            2) leki w trakcjie badan -> patrz proby lekow na www.cancer.gov
            3) szarlatanstwo pasozytujace na ludziach czepiajacych sie brzytwy

            Pytanie za 10.000$: ktoraz to z tych mozliwosci jest najbardziej prawdopodobna?

            BTW -> ziola dzialaja na rozne przypadlosci ale my tutaj o panaceum na raka mowimy
      • scept89 r. drobnokomorkowy? 14.12.05, 09:42
        >Jesli jest to nowotwor drobnokomorkowy
        Ten pacjent ma przerzuty z jelita, czyli najprawdopodobniej
        carcinoma/adenocarcinoma a nie drobnokomorkowego raka pluca

        Tak czy inaczej o rokowanie raka jelita z rozleklymi przerzutami do pluc (oraz
        zapewne po drodze watroby) dajacymi dusznosci jest fatalne.

        www.cancer.gov/cancertopics/types/colon-and-rectal
        www.cancer.org/docroot/STT/stt_0.asp
    • trusia82 Re: brat mojego męża ma raka 06.12.05, 10:12
      proszę napisać gdzie przyjmuje bioenerg. Cegliński
    • elpasz Re: brat mojego męża ma raka 06.12.05, 12:22
      Metoda leczenia istnieje i to od dawna. Poczytaj tutaj
      www.onkolink-anry.pl
      Być może nie jest za późno, myślę, że warto spróbować. Czytałam, że b. wiele
      nieuleczalnych przypadków zostało wyleczonych.
      • scept89 Re: brat mojego męża ma raka 14.12.05, 09:48
        za www.onkolink-anry.pl
        "Komórka rakowa jest komórką pasożytniczą grzybiczą."

        Debilizm wprost nieziemski. Nie jest. Nigdzie w DNA komorek rakowych nie wykryto
        grzybiczego DNA, co najwyzej wirusowe.
    • prewitt222 Re: brat mojego męża ma raka 08.12.05, 14:35
      Poczytaj prosze forum hospicjum. Na wiele pytan znajdziesz odpowiedzi.
      Wspolczuje i cieplo pozdrawiam.
      • rezurekcja tu linka 14.12.05, 09:59

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19654
        smierc jest sprawa naturalna, tyle ze trudno nam ja zaakceptowac,
        zwlaszcza,jesli dotyczy bliskich. No i sposob umierania czesto budzi nasz sprzeciw.
    • migdalek.niebieski Re: brat mojego męża ma raka 14.12.05, 11:56
      Najprawdopodobniej jest to adenocarcinoma. Obojętnie czy zostało mu pół roku
      czy 3 lata, nie nam tu wyrokować. Jeżeli nie stanie się cud to Twój szwagier
      niestety odejdzie. I jedyna sensowna rzecz jaką możecie zrobić to mu w tym
      pomóc. Jeżeli ma już przerzuty w płucach to może umrzeć poprzez uduszenie i
      jeżeli zdecydujecie się aby był w domu to dobrze byłoby aby ktoś z centrum
      opieki paliatywnej nauczył was podstawowych czynności takich jak zastrzyk, wiem
      też że czasem uczą tracheotomii. Bardzo prawdopodobne że przerzuty zajmą też
      kości i mózg, a to bardzo boli. Pisałaś że już teraz dostaje morfine, ale
      gdybyście zdecydowali się żeby był w domu, to nie wystarczą wam te leki
      przeciwbólowe które wypisze wam lekarz. Postaraj się o więcej recept i wykupuj
      te leki wcześniej.
    • martynkaja1 Re: brat mojego męża ma raka 14.12.05, 12:19
      szwagier mieszka z teściową dość daleko od nas my raczej nie będziemy mogli mu
      pomóc ale stało się coś dziwnego po kilku latach leczenia i ciężkiej
      chemioterapii parę dni temu Adam był na konsultacji w innym mieście i co się
      okazało,że to nie przerzut, po tamtym raku nie ma śladu to nowy rak ! rak płuc
      narazie bez przrzutów ale odnowiony po dwóch latach w tym samym miejscu
      rozsiany po płucach to chyba ten drobnokomórkowy tak ? a po ostaniej operacji
      i tyle chemii dostał już nie wiem co o tym myśleć???.
      • migdalek.niebieski Re: brat mojego męża ma raka 14.12.05, 12:30
        Nie wiadomo czy to drobnokomórkowy. Może zapytaj co ma na wypisie ze szpitala??
        tam powinien byś wynik badania hist.-pat. Bo takie gadanie jaki to rak i jakie
        rokowania bez potwierdzenia wynikiem to niepoważne. Raków jest od cholery i
        jeszcze trochę, nie licząc mięsaków itp
        Jeżeli to drobnokomórkowy to nie będzie miał już chemioterapii tylko
        naświetlenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka