lubinowa
26.01.06, 08:55
Przed chwilą miałam atak i kłopoty z oddychaniem! Chyba zemdlałam bo
dokładnie
nie pamiętam. Był przy mnie mój chłopak, który widział co się dzieje a trwało
to ok. 4-5 minut. Czy w takich przypadkach powinien bezwzglednie wezwać
pogotowie! Jak wiadomo pogotowie nie dojedzie w tym czasie. Czy te kłopty z
oddychaniem są bardzo niebezpieczne? Co wtedy powinien robić partner?