Lek na APETYT

IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 08:09
Proszę Was w sprawie jakiegoś lekarstwa na apetyt dla 3 letniego dziecka.
Otóż lekarka/pediatra jest zdania, że powinniśmy spróbować dawać jakieś leki,
bo takie domowe spsoby nijak nie pomagają. No i przepisała mi Peritol, ale
jak przeczytałam ulotkę, to wcale tego nie kupiłam (jest to dość silny lek na
alergię, którego skutkiem ubocznym jest zwiększony apetyt!).
Dajemy od 2,5 lat reguralnie Kinder Biovital w płynie (bo dziecko ma zawsze
Hgb na granicy dolnej normy, wcześniej miał anemię) i na apetyt toto u niego
nie działa, albo uodpornił się już;) Słyszałam, że na apetyt lepszy jest
kinder ten w żelu, ale nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie?
Byłabym bardzo wdzięczna, jeżeli możecie coś polecić.
Pozdrawiam. Gosia.
    • rezurekcja Re: Lek na APETYT 06.03.03, 16:01
      Mnie w dziecinstwie, a to bylo juz dosc dawno temu, podawano citropepsin, bo
      bylam okropnym niejadkiem. Apetyt mi sie od tego nie zwiekszyl. ale sam
      citropepsin pijalam baaardzo chetnie, bo byl pyszny (na bazie soku z bialych
      winogron).
      A moze po prostu podawaj dziecku mniejsze porcje, ale za to kolorowe?
      W podstawowce uczyli nas na zajeciach praktycznych, ze posilek powinien byc
      kolorowy: jezeli surowka koloru bialego, to do tego powinien byc czerwony
      kompot. Albo jezlei buraczzzki czy marchewka, to wtedy jasny kompot (np. z
      jablek). Toche zielonej natki na biale ziemniaki... itd.
      Moze tez pokusic sie o ladne przybranie stolu (kwiatek serwetka czy cos
      takiego), zeby bylo przyjemnie usiasc. Albo ladny talerzyk z rysunkiem na dnie,
      zeby sie "dokopac" do tego rysunku?
      A poza tym: zachowaj spokoj. Ja tez duzo nie jadlam i bardzo marudzilam, ale
      wyroslam z tego.
      • Gość: Piotr Re: Lek na APETYT IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 18:39
        Przestańcie kombinować . Dziecko ma przeciążoną wątrobę i może trzustkę.A przy
        jedzenia się nie pije.
        • Gość: Goka Re: Lek na APETYT IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 18:49
          A możesz mi wytłumaczyc, jak dziecko-niejadek ma mieć przeciążoną wątrąbę???
          Chyba troche przesadzasz...Ja swojemu dziecku jedzenie nie wepchnę, jak nie
          chce to nie. Wkurza mnie tylko, że przez 3 lata muszę za nim biegać i podtykać
          wszystko. On naprawdę nie ma ulubionej potrawy!
          Druga sprawa, to to, że pediatra przepisał lek na zwiększenie apetytu
          (Peritol), bo za mało przybiera na wadze. A ja na dobrą sprawę, wciąż nie wiem,
          czy ryzykować i podać to, czy też wyrośnie z tego?
          I jestem naprawdę bardzo cierpliwa...
          Pozdrawiam. Gosia.
        • Gość: Doki picie przy jedzeniu IP: *.1-200-80.adsl.skynet.be 06.03.03, 18:57
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > A przy jedzenia się nie pije.

          Nie? A dlaczego? Zupelnie nie rozumiem. Nie wyobrazam sobie posilku bez duzej ilosci plynow, najchetniej wytrawne wino, a w drugiej kolejnosci woda bez gazu.
          • rezurekcja Re: picie przy jedzeniu 07.03.03, 14:47
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Gość portalu: Piotr napisał(a):
            >
            > > A przy jedzenia się nie pije.
            >
            > Nie? A dlaczego? Zupelnie nie rozumiem. Nie wyobrazam sobie posilku bez duzej i
            > losci plynow, najchetniej wytrawne wino, a w drugiej kolejnosci woda bez gazu.

            Przypuszczam, ze to zalezy pd pogladu. Jesli ktos jest przeswiadczony, ze sie nie pije, to nie bedzie pil. A jesli
            wrecz peciwnie, to nie zje niczego bez popicia.
            Jeslii wyznajesz zasade, ze sie nie pije podczas psoilku - postaw kompot dla kolorystyki, nie do picia.
            Ja mam niedowage do dzis.
            Przyznaje, ze tez bym sie wahala, czy podac dziekcu srodek farmakologiczny na pobudzenie aprtetytu i powiem CI,
            ze bym nie podala. Takie leki zazywam tylko w ostatecznosci, pamietajac o ich dzialaniu ubocznym.
            NIe pamietam, jak funckjonowalam w wielku lat trzech bedac niejadkiem, wiec nie udziele rady. W przedszkolu juz
            jadlam lepiej. Moze towarzystwo dobrze wplywa na apetyt? Ale do dzis pamietam kilka "upojnych" godzin nad zupa
            pomidorowa. Ktora tak w ogole pasjmi lubie.
            • Gość: Goka Re: picie przy jedzeniu IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 18:34
              Tak sobie myślę, ze na jedzeni przyjdzie mi jeszcze poczekać, ale
              trudno...wytrzymam. Zresztą, chyba żadne dziecko samo się nie zagłodzi...
          • Gość: Agi JA MAM TEZ TEN PROBLEM IP: *.kalisz.mm.pl 09.03.03, 15:32
            moj maly ma 2 latka i tez nie ma apetytu,lekarka przepisla multisanostol ,ale
            to tez nie wiele daje,tez ma niską wagę choć wzrost dobry.ciekawa jestem ile
            Twoj synek ważył na 2 latka???
    • Gość: symbera Re: Lek na APETYT IP: srv1:* / 10.0.62.* 08.03.03, 16:41
      Dziwię sie, że lekarz przepisał taki lek małemu dziecku. Brałam Peritol, bo
      bardzo chciałam przytyć i rzeczywiście skutkował, ale wtedy gdy go brałam
      (czyli 3 tygodnie, bo tyle można go brać). Lekarz przepisał mi go niechętnie,
      poza tym uprzedził,że ma skutki uboczne - bardzo uspokaja i usypia( Ja spałam
      po nim jak dziecko). Chyba dziecku bym go nie podała.
    • Gość: Domka Re: Lek na APETYT IP: *.zetorz.com.pl 09.03.03, 17:31
      Duże znaczenie przy braku apetytu u dzieci może być to czym się dziecko
      odżywia. Bardzo często widzę rodziców kupujących dzieciom rozmaite chipsy,
      batoniki i cukierki. To oczywiście hamuje apetyt.
      Mam dwie córki i tez miałam problem z jedzeniem ale zdecydowałam się na
      radykalną kurację: żadnych słodyczy od poniedziałku do piątku. Pomogło prawie
      natychmiast. Do chrupania podaję im prażone orzeszki ziemne, słonecznik, pestki
      dyni.
      • Gość: Zuza Re: Lek na APETYT IP: *.chello.pl 09.03.03, 20:31
        Czesc!
        Moim zdaniem przede wszystkim musisz bardzo rygorystycznie przestrzegac godz.
        posilkow dziecka.
        Miedzy posilkami absolutnie nie powinnas dziecku podawac zadnych slodyczy ani
        zreszta niczego do jedzenia, powinnas nawet ograniczyc picie.
        Posilki dziecko powinno jesc przy stole, najlepiej w towarzystwie domownikow
        lub kogos znajomego.
        W czasie posilku nie nalezy dziecka zmuszac do jedzenia, a jezeli nie zje
        calego posilku to nastepny powinno dostac o wyznaczonej godz., a gdyby chcialo
        cos zjesc wczesniej to nalezy odmowic.
        Wiem, ze to trudna sprawa ale bardzo wazna dla zdrowia dziecka.
        Musisz byc stanowcza i przestac biegac z jedzeniem za dzieckiem.
        Musisz doprowadzic do tego, zeby samo zaczelo prosic o jedzenie.

        Zuza

    • Gość: BM72 Re: Lek na APETYT IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 15:02
      Ja miałam ten sam problem z córką. Była strasznym niejadkiem, a wmuszanie
      jedzenia kończyło się jego wypluciem.Tolerowała tylko Bebiko 3R i soki owocowe.
      Próbowaliśmy za nią chodzić z jedzenie ale to nic nie dawało. Wagę miała zawsza
      na minimum w tabelach.Lekarka mówiła żeby się nie przejmować, że ona zje ile
      potrzebuje a z tego wyrośnie. I miała rację. W wieku 3,5 lat poszła do
      przedszkola i zaczeła jeść, bo inne dzieci jadły. Teraz je nawet po 3 obiady :-
      ) 1.w przedszkolu,2.u babci, 3. jak my jemy po powrocie z pracy. Spróbuj
      przeczekać. Pozdrawiam
      • Gość: Goka Re: Lek na APETYT IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 10.03.03, 17:13
        Jeszcze raz dziękuję za rady:))
        Tak wzięlam na wstrzmanie;) Pewnie Mu to z czasem minie. On nie je chipsów,
        słodyczy, nie pije za dużo, tylko ma taki mały apetyt, czym martwię się.
        Ale widzę, że takich dzieci jest więcej i taki ich urok;)
Pełna wersja