Gość: limes
IP: *.proxyplus.cz / 10.6.2.*
30.03.03, 15:08
Od trzech tygodni łykam tabletki przeciwbólowe. Najpierw myślałam, że to ząb,
ale po wizycie u stomatologa i prześwietleniu okazuje się, że mój stan
uzębienia absolutnie wyklucza takie dolegliwości. Niedawno podpierając głowę
ręką (dłoń zwinięta w pięść)aż podskoczyłam z bólu: z prawej (mojej) strony
przy linii szczęki wyczułam bolesny przy najlżejszym dotyku guzek. Sporych
rozmiaró - chyba mandarynki. Prawdopodobnie jest to powiększona ślinianka, bo
na węzły chłonne - nie to miejsce. Co powoduje takie dolegliwości? Czy
ślinianka może być chora? A może to nie ślinianka? Na wtorek mam wizytę u
lekarza, niestety, nie mojego: mój jest na szkoleniu. Obawiam się, że "nie
mój" da mi jakieś środki pbólowe (ile można??!!) i każe się zgłosić do
swojego lekarza. Pewnie nie dostanę żadnego skierowania na szczegółowe
badania, bo lekarz nie będzie inwestował w nie swojego pacjenta. A jakby leki
przeciwbólowe i przeciwzapalne miały pomóc, to pewnie już dawno
poskutkowałyby te, któe łykam od 3 tygodni. Co to może być? (W momentach
największego bólu, który staram się maskować ze względu na rodzinę, nachodzą
mnie najczarniejsze scenariusze.)