melila
11.11.06, 01:27
Jestem kobietą z dużą nadwagą i prawdopodobnie z tego powodu nie jestem
atrakcyjna dla płci przeciwnej. Moje zainteresowanie mężczyznami pozostaje
nieodwzajemnione, nigdy nikt się do mnie nie zaleca itp. Stan taki trwa już od
wielu lat.
Staram się schudnąć, żeby te sytuację poprawić.
Ale na tym forum (i nie tylko) wiele osób wypowiada poglądy, jakoby drogą do
poprawy własnej atrakcyjności były nie zmiany zewnętrzne, tylko psychiczne
zaakceptowanie siebie. Brzmi to bardzo interesująco, ale mnie wydaje się
niemożliwe. Nie potrafię sobie wmówić, że jestem piękną i seksowną kobietą, a
jeśli próbuję się tak czuć i zachowywać, iluzja szybko pryska, wobec
negatywnej reakcji otoczenia.
Czy którejkolwiek z Was udało się zaakceptować siebie mimo przeciwnych
sygnałów od innych ? Jak do tego doszłyście ? czy to był przypadek czy efekt
stosowania jakiejś metody ?