Dodaj do ulubionych

zaakceptować siebie

11.11.06, 01:27

Jestem kobietą z dużą nadwagą i prawdopodobnie z tego powodu nie jestem
atrakcyjna dla płci przeciwnej. Moje zainteresowanie mężczyznami pozostaje
nieodwzajemnione, nigdy nikt się do mnie nie zaleca itp. Stan taki trwa już od
wielu lat.
Staram się schudnąć, żeby te sytuację poprawić.
Ale na tym forum (i nie tylko) wiele osób wypowiada poglądy, jakoby drogą do
poprawy własnej atrakcyjności były nie zmiany zewnętrzne, tylko psychiczne
zaakceptowanie siebie. Brzmi to bardzo interesująco, ale mnie wydaje się
niemożliwe. Nie potrafię sobie wmówić, że jestem piękną i seksowną kobietą, a
jeśli próbuję się tak czuć i zachowywać, iluzja szybko pryska, wobec
negatywnej reakcji otoczenia.

Czy którejkolwiek z Was udało się zaakceptować siebie mimo przeciwnych
sygnałów od innych ? Jak do tego doszłyście ? czy to był przypadek czy efekt
stosowania jakiejś metody ?
Obserwuj wątek
    • ewa.bednarczyk.witoszek Re: zaakceptować siebie 12.11.06, 14:45
      Stań przed lustrem.
      Tysiąc razy powtarzane kłamstwo ...staje się prawadą.
      Nie ustawaj w powtarzaniu...
      • audwork Re: zaakceptować siebie 12.11.06, 15:28
        ewa.bednarczyk.witoszek napisała:

        > Stań przed lustrem.
        > Tysiąc razy powtarzane kłamstwo ...staje się prawadą.
        > Nie ustawaj w powtarzaniu...

        Ale numer! Robilas to i uwierzylas, ze jestes dobra w dietetyce?
        • anny6 Re: zaakceptować siebie 19.11.06, 19:14
          Mam ten sam problem...nie wierze,że wmawianie czegos sobie da jakieś porządne,
          dobre skutki...Problem siedzi w srodku...moze...zmienic cały tryb zycia...stac
          sie szczuplejsza...to jest tym czego pragniemy..a grubość tym co nas
          blokuje...nie wiem:(
      • wed05 Re: zaakceptować siebie 20.11.06, 06:34
        Heh... Goebbels mial racje... 100% tylko, ze musiala by to 100 razy powtarzac
        calemu swiatu :)
        Atrakcyjnosc czlowieka nie musi wynikac koniecznie z wygladu.
        Co innego z typowym sex'appealem. W naszej kulturze, w naszych czasach osoba z
        DUZA nadwaga z pewnoscia nie jest wzorem.
        Ta moda nie jest zla... jest zdrowa.
        Zycze Ci zebys zaakceptowala sama siebie, ale zaraz potem zrzucila te wszystkie
        zbedne kg. To jest mozliwe. Jezeli juz naprawde probowalas wszystkiego, ale nie
        mozesz rozgrysc swojego organizmu (bo w tym jest sedno, cos o tym wiem) to
        polecam dietetyka.
    • barbara_dabrowska Re: zaakceptować siebie 20.11.06, 11:15
      Według mnie pewności siebie nie można budować na atrakcyjności fizycznej, tylko
      na sile osobowości. Konsekwentne dążenie do wyznaczonych celów, rozwijanie
      pasji, czas dla siebie, wiara we własne możliwości...To wszystko sprawia, że
      jesteśmy bardziej pewni siebie. Skutkiem tego jest błysk w oku i to „coś” czego
      nie da się opisać, a co sprawia, że dla otoczenia stajemy się atrakcyjni pod
      każdym względem.
      • melila Re: zaakceptować siebie 20.11.06, 17:43
        barbara_dabrowska napisała:
        > Według mnie pewności siebie nie można budować na atrakcyjności fizycznej, tylko
        > na sile osobowości. Konsekwentne dążenie do wyznaczonych celów, rozwijanie
        > pasji, czas dla siebie, wiara we własne możliwości...To wszystko sprawia, że
        > jesteśmy bardziej pewni siebie. Skutkiem tego jest błysk w oku i to „coś”, czego
        > nie da się opisać, a co sprawia, że dla otoczenia stajemy się atrakcyjni pod
        > każdym względem.
        Zastanawiam się czy pisze to Pani jako ekspert czy jest to Pani prywatna opinia ?
        Jeśli to pierwsze, chciałabym prosić o podanie źródła.
        Ale że podejrzewam, że raczej to drugie i powiem wprost, co myślę - to nie jest
        prawda.
        Nie znam nikogo i tym bardziej nie wyobrażam sobie kogoś, kto ma błysk w oku i
        to „coś”, w sytuacji, gdy mimo wieloletnich starań nie udaje mu się osiągnąć
        czegoś, czego najbardziej pragnie. Mimo sukcesów na innych polach.
        Właśnie na tym polega mój problem, na przełamaniu negatywnej passy.
        Pozdrawiam
    • 9th.circle Re: zaakceptować siebie 20.11.06, 18:26
      muszę się zgodzić, że wszystko zależy od samej siebie. ja też mam dużą nadwagę [94 kg], mimo to wszyscy uważają mnie za wesołą, towarzyską, miłą, sympatyczną osóbkę, faceci mnie lubią [podrywają], a ja nigdy nie dostaję kosza;) myślę, że najważniesze jest podejście do swojego wyglądu - mam nadwagę, jestem świadoma, że moje ciało nie jest atrakcyjne, jednak staram się o siebie dbać, mam ładne włosy, mocne paznokcie, fajnie się ubieram, odpowiednio maluję, jestem wesoła, tryskam energią zyciową...ale się wychwaliłam;) no, ale jeszcze raz powtarzam - samoakceptacja. i pewność siebie, bo niepewny wzrok wbity w ziemię u osoby ze sporą nadwagą przyciąga osobników, którzy lubią się nabijać! [p.s. wcale nie mówię, że jestem szczęśliwa - mam kłopoty z jedzeniem, ale i tak dam radę]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka