oerlikon1
14.11.06, 21:49
Panie Doktorze,bardzo prosze o porade,mam 30 lat,2 lata temu gdy bylam na dworcu i kupowalam
bilet na pociag,w tym miejscu jacys wariaci rozpylili gaz.Co to byl za gaz-nie wiem,ale troche w tym
gazie stalam,zanim kupilam bilet.Po 5 min. zaczely sie silne skurczowe bole jelit,cala droge w
pociagu przesiedzialam w wc,mialam silna biegunke.Od tego sie zaczelo,mialam
biegunke,wymioty,silne bole jelit,goraczke 39-40°C.Zabrano mnie do szpitala, mialam bardzo
wysoka wartosc amylazy w moczu i nieco podwyzszona we krwi.Lekarze mowili,ze trzustka jest
podrazniona.Po wyjsciu ze szpitala bole w nadbrzuszu pozostaly.Robilam USG-bez zmian,lecz
minelo 2 lata,a wciaz boli mnie po posilkach.Biegunki,wymiotow nie mam.Czy to przejdzie?Czy mam
brac enzymy trzustkowe do konca zycia?Czy to bedzie sie pogarszac?Czy to juz przewlekly stan?
Bardzo prosze o odpowiedz.