Dodaj do ulubionych

:(((((((((((

17.04.06, 12:36
Niedawno odkryłam to forum. Mój problem jest złożony bo na podłożu zeza( lewe
oko) nabawiłam się fobii społecznej ( zwłaszcza relacje damsko- męskie).Przez
całą podstawówke byłam obiektem kpin ze strony "kolegów" z klasy. Pomimo 30
lat nadal jestem sama i nigdy nie byłam w żadnym związku. Nie wyobrażam sobie
spojrzeć facetowi w oczy. Przecież zaden facet nie zaakceptuje tego ze jego
dziewczyna ma zeza.Są swięta czas radości a ja popłakuje po kątach żeby nikt z
najblizszych tego nie zauważył.
Obserwuj wątek
    • weronika995 Re: :((((((((((( 17.04.06, 12:51
      Wiem jak to jest bo ja mam bardzo podobnie. Nienawidze siebie i swojego
      wygladu. Dobrze ze mam teraz prace to nie mysle tyle o tym co kiedys. 21 mam
      jechac do Bytomia ale bardzo sie boje.

      Weronka
      • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 17.04.06, 13:22
        hej Weroniko :)

        pamiętam, pamiętam o Twojej "magicznej" dacie.
        Odliczam razem z Tobą!

        buziak,
        Ola
    • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 17.04.06, 13:20
      Serdecznie witamy w naszym ZEZisko-Team,

      wszyscy mamy ten sam problem: zezy różnego typu. Są wśród nas osoby w różnym
      wieku, również tacy, którzy czują się odtrącani i są nieakceptowani przez
      otoczenie.

      Na swoim przykładzie mogę Ci powiedzieć, że:
      - mam 29 lat i dobrze wiem, o czym piszesz.
      Nie ma rzeczy niemożliwych, bo:
      - zeza się leczy z bardzo dobrym skutkiem. Nie zamartwiaj się, tylko przejrzyj
      naszą "listę polecającą" i działaj
      - jeśli masz jakieś pytania, a odpowiedzi na nie nie możesz się doszukać w
      wątkach, to po prostu pytaj. Jesteś wśród takich samych osób jak Ty, a więc
      rozumiemy się nawzajem. Każdy postara Ci się pomóc w miarę swoich możliwości
      - niedawno miałam operację zeza rozbieżnego, moją historię wraz ze zdjęciami
      znajdziesz na forum
      - mam wspaniałego chłopaka, który naprawdę spadł mi z nieba (poznaliśmy się
      przez internet) w dość trudnym momencie mojego życia, gdy wydawało mi się, że
      świat mi się zawalił. Jesteśmy ze sobą już prawie 2 lata i planujemy założenie
      rodziny. Przed i po zabiegu był dla mnie wsparciem i bardzo wierzył, że
      wszystko się uda. Jak widać, istnieją faceci, dla których liczy się wnętrze
      drugiej osoby, a nie jej zez.
      - z pewnością masz w sobie wiele zalet. W nawiązywaniu znajomości zademonstruj
      swoje plusy. Nie bój się ludzi, pokaż siebie taką, jaką naprawdę jesteś.
      Sądzisz, że inni nie mają swoich problemów, których być może też się wstydzą i
      które są źródłem ich kompleksów? Nikt nie jest idealny, gdyby tak było, to
      świat byłby strasznie nudny.

      Głowa do góry! Uwierz, że któregoś dnia zobaczysz tęczę na swoim niebie. Wbrew
      pozorom, to wcale nie jest takie trudne :)

      pozdrawiam,
      Ola




      -
      • nowa76 Re: :((((((((((( 17.04.06, 13:37
        dzięki za wsparcie. U mnie niestety operacja odpada :(
        • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 17.04.06, 13:38
          byłaś u lekarza? Dlaczego odpada?
        • adriano243 Re: :((((((((((( 17.04.06, 14:07
          Witaj nie rozumiem dlaczego twierdzisz iz w Twoim przypadku operacja odpada ?
          Napisz nam czy bylas u jakiegos okulisty z tym problemem ,jesli tak to co on Ci
          powiedzial?jesli chodzi o kwestie finansowa to zabieg jest w calosci
          finansowany przez NFZ
    • weronika995 Re: :((((((((((( 17.04.06, 14:54
      Ola, jestes naprawde wspaniala osoba.
      Nowa, a dlaczego nie chcesz operacji?Wiesz ja tez nie wyobrazam sobie jak to
      bedzie, nie ufam lekarzom ale musze cos zrobic bo nie moge tak dluzej zyc. Nie
      mam chlopaka i nigdy go nie mialam bo przeciez jak facet chcialby sie z taka
      dziewczyna gdzies pokazac.

      Werona
      • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 17.04.06, 16:00
        Weroniko,
        napisałaś " Nie mam chlopaka i nigdy go nie mialam bo przeciez jak facet
        chcialby sie z taka dziewczyna gdzies pokazac".
        A ja mam pytanie w związku z tym: Skoro ja mam, to czy to znaczy, że jestem z
        jakimś dinozaurem, czy po prostu mam szczęście?
        • nowa76 Re: :((((((((((( 17.04.06, 16:24
          operacja odpada ze względów medycznych. Kiedyś miałam robioną próbę na podwojne
          widzenie i wyszlo ze po operacji tak wlaśnie mogę widziec. wiem ze mozna
          sprobowac a potem w razie podwojnego widzenia zrobic kolejna operacje ale
          niestety jest to zabieg pod narkozą i nie dla kazdego jest obojętny ( niestety)
          . Olu masz szczęście. :-)
          • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 17.04.06, 16:38
            ja również miałam robioną próbę biologiczną.
            Może zrobiłabyś ją ponownie, bo to co było kiedyś, dziś może być już dawno
            nieaktualne. Z wiekiem zachodzi wiele różnych zmian.
            Po zabiegu widziałam podwójnie przez kilka dni, ale jest to przejściowe.
            W swoim życiu miałam już 5 razy narkozę z różnych powodów zdrowotnych i uwierz,
            że lekarz potrafi ją dobrać tak, by jak najmniej wpłynąć na Twój organizm.
            Wiem, że nie zawsze jest różowo, ale nie rezygnuj, do odważnych świat należy!
          • weronika995 Re: :((((((((((( 18.04.06, 15:34
            W piatek rano jade do tego Bytomia. Bardzo sie obawiam tego i nie wiem czy
            tylko pieniedze zmarnuje jak mowia mi rodzice i brat.Przed swietami bylam w
            przychodni po skierowanie i lekarka nie rozumiala o co mi chodzi i co to jest
            za szpital w Bytomiu.Czytalam tu ze z Katowic z dworca trzeba dojezdzc
            autobusami a ja nie wiem czy sie nie pogubie i w koncu nic z tego nie bedzie.
            moze mi ktos jeszcze wytlumaczyc jak sie z dworca jedzie do Bytomia?Dzieki

            Weronka
            • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 18.04.06, 17:56
              Weroniko,
              TRZYMAM KCIUKI, UDA SIĘ NA BANK!
              Teraz się boisz, wyobrażasz sobie najczarniejszy scenariusz... Skąd ja to znam?
              Też się bałam. I każdy zdrowo myślący człowiek będzie się bał.
              Wskazówki dot. dojazdu pozwoliłam sobie skopiować z wypowiedzi Aneczki:
              "Dojazd jest naprawdę prosty - nie martw się:)
              Z centrum Katowic z ul. Stawowej masz autobusy 820 i 830 na dworzec w Bytomiu
              (uwaga na konduktorów w tych autobusach!)Rozkłady jazdy masz tu:
              www.kzkgop.pl - klikasz w linie 820,830 i 114.
              Wystarczy z Dworca PKP w Bytomiu wsiąść w autobus nr 114 i wysiąść na
              przystanku "Bytom Chrobrego". Potem iść prosto do ulicy Prusa i skręcić w lewo.
              Kawałek prosto i już jesteś przy wejściu do szpitala."

              Weroniko, nie sądzę, abyś miała jakiekolwiek problemy z odnalezieniem tego
              szpitala. Jest to bardzo znana placówka w kraju i ludzie na pewno Ci pomogą, a
              tym bardziej ci, którzy mieszkają w Bytomiu.
              WIEM, ŻE SIĘ UDA, a potem, specjalnie dla Ciebie, wyślę Ci CZARNEGO KOTA :)

              Buziaki,
              Ola
              • weronika995 Re: :((((((((((( 18.04.06, 19:12
                Ola, ja czytalam to co napisala Aneczka ale mimo tego i tak mi trudno bo nie
                wiem gdzie jest Stawowa w Katowicach, nie bylam tam bardzo dawno i nie znam
                tego okropnego miasta. I boje sie ze sie spoznie bo pociag mam po 7 rano i nie
                wiem czy to wszystko mi sie uda. Na dodatek uwazaja mnie za histeryczke.

                Werona
                • snedocor Re: :((((((((((( 18.04.06, 19:28
                  Z pociagu idziesz do przejscia, z przejscia do hali glownej, potem po schodach
                  na gore, dalej na zewnatrz budynku, po schodach w dol i masz na wprost/lekko na
                  prawo rzucajacy sie w oczy deptak (Stawowa) - idziesz deptakiem do konca az
                  rzuci Ci sie w oczy napis EMPiK na charakterystycznym budynku kawalek dalej na
                  wprost, a przed nim dworzec autobusowy z masa przystankow - wszystko jest
                  oznaczone. Na jazde sobie zarezerwuj dobre 1,5h.

                  Okropienstwa zadnego nie widze.

                  sned
                  • weronika995 Re: :((((((((((( 19.04.06, 09:16
                    Dzieki wielkie Sned za wyjasnienie.Te przystanki to jakieś numery maja, wiesz
                    gdzie ten 820 czy 30 odjezdza z tych przystankow czy to trzeba szukac?Mam kilka
                    kolezanek co studiuja w Katowicach no ale spytac ich nie moge bo jak beda
                    chcialy wiedziec po co jade do szpitala w Bytomiu to chyba sie pod ziemie
                    zapadne.Rodzina krytykuje mnie za to i mowi ze to strata pieniedzy i czasu i
                    niepotrzebnie wolne bralam. A jak sie spoznie tam to pewnie mnie lekarka nie
                    przyjmie.

                    Werona
                    • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 19.04.06, 11:59
                      Nie przejmuj się słowami rodziny (chociaż nie bardzo rozumiem ich komentarze).
                      Robisz to nie dla mamy, nie dla taty, czy koleżanki, ale robisz to DLA SIEBIE.
                      Żebyś czuła się dobrze, żebyś się sobie podobała i być może, jeśli tego jeszcze
                      nie zrobiłaś, zaakceptowała siebie. Taki egoizm w dobrym tonie.
                      Jesteś dorosłą osobą, w pełni świadomą, podejmujesz decyzje i bierzesz
                      odpowiedzialność za siebie.
                      To co z tym kotem? :)
                      • weronika995 Re: :((((((((((( 19.04.06, 19:47
                        Dzieki Ola za wszystko.Bardzo mi pomagaja twoje slowa bo na rodzine nie moge
                        liczyc bo oni chyba nie wiedza jak ja sie czuje naprawde.Moze tam w szpitalu mi
                        cos pomoga bo ja juz nie moge tak dalej zyc i boje sie ze kiedys nie wytrzymam
                        tego. A chcialabym miec rodzine, meza, dziecko a narazie nawet nie moge o tym
                        myslec. Bardzo sie boje ze kaza mi isc na operacje i ze to bedzie jedyne
                        wyjscie dla mnie.

                        Weronka
                        • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 19.04.06, 21:34
                          Weroniko,

                          To wszystko o czym piszesz, jeszcze przed Tobą w niedalekiej przyszłości.
                          Ja, gdy byłam w nienajlepszej formie, nauczyłam się tzw. metody małych kroków.
                          Najprościej mówiąc jest to stopniowe, ale konsekwentne dążenie do celu. Może mi
                          nie uwierzysz, ale mój ówczesny stan psychiczny był na tyle zły, że bałam się
                          zejść ze schodów na podwórko. Mieszkam w 3 piętrowym bloku i z domu na parter
                          dzielą mnie dokładnie 64 schodki. To była droga nie do pokonania. Uczyłam się
                          schodzić z tych schodów licząc je powoli. 1, 2, 3,...12... Początkowo już przy
                          trzecim byłam przerażona i wracałam natychmiast do domu. Ale powoli, powoli, aż
                          któregoś dnia zeszłam na sam dół. Tym wyczynem byłam potwornie zmęczona, ale
                          jak widać nie ma rzeczy niemożliwych.
                          Tą metodę można spokojnie przenieść na inną płaszczyznę. Ty dążysz do swojego
                          celu i go osiągniesz. Powoli, konsekwentnie, ale w wyznaczonym kierunku. Musisz
                          być trochę uparta w tym dążeniu. Nie zrażaj się tym, co mówią, jak pewnie
                          sądzisz, wszyscy. Ty NIE JESTEŚ wszyscy. Masz prawo do decydowania o sobie, o
                          swoim życiu, bo dotyczy tylko Ciebie. Reszta to otoczenie, w którym żyjesz.
                          Jedni mogą Cię lubić, inni wręcz odwrotnie, ale jeśli sama nie odnajdziesz się
                          wśród tego otoczenia, to nie będziesz szczęśliwa i nikt i nic nie zrekompensuje
                          Ci tego, że w decydującym momencie się wycofasz.
                          Wierzę, że wytrwasz. Operacja jest stresującym przeżyciem, ale trafiasz do
                          właściwych ludzi, którzy pragną Ci pomóc tak samo bardzo, jak Ty chcesz spełnić
                          swoje marzenia.
                          Poszukiwania czarnego kota, specjalnie dla Ciebie, trwają. Obiecuję, że go
                          znajdę :)

                          buziaki
                          Ola

                          • weronika995 Re: :((((((((((( 20.04.06, 11:16
                            Dzieki Ola raz jeszcze.Jestes niezwykla osoba naprawde.Jutro rano wyjezdzam do
                            Bytomia.Trzese sie ze strachu ale nie ma juz wyboru.

                            Weronka
      • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 17.04.06, 17:00
        Weroniko,
        dlaczego uważasz, że jestem wspaniałą osobą? A Ty nie jesteś????
        Weź lusterko i popatrz na siebie: Uśmiech, olśniewająca biel ząbków, modna
        fryzurka, błysk w oczach :) No widzisz, że jesteś wspaniała!!!
        A do tego już 21. zbliżysz się do ideału :)
        • weronika995 Re: :((((((((((( 17.04.06, 19:22
          Ola

          Nie jestem wspaniala i nie mysle tak o sobie. Oczy sa dla mnie czyms najgorszym.

          Werona
    • adriano243 Re: :((((((((((( 18.04.06, 23:12
      Jak dobrze ze Aneczka wstrzymuje sie od glosu bo zapewne po twoich
      watpliwosciach dotyczacych dojazdu okreslilaby Cie mianem nieudacznika
      zyciowego wiec za wczasu przestrzegam Cie Weroniko zebys nie brala jej
      wypowiedzi na powaznie.Prawdziwe slowa uznania dla Oli ktora jak zwykle jest
      osoba bardzo pomocna ,cierpliwa i wspaniale wszystko wytlumaczy ze szczegolami
      bez dodawania uszczypliwych okreslen na czyjs temat Ola jest poprostu wzorem do
      nasladowania wielki szacunek dla niej i sto lat ,oby wiecej takich ludzi na
      swiecie.Pozdrawiam wszystkich forumowiczow
      • eska761 Re: :((((((((((( 19.04.06, 00:17
        Fakt:)aneczka i mnie "nie za cieplo"potraktowala kiedy probowalam z nia nawiazac
        kontakt ale to nic:)kazdy jest inny.Ola jest b pomocna osoba.Olu ciekawa jestem
        jak oko,czy juzdoszlo do siebie i ile to trwalo:)pozdr
      • aleksandra1977 Do Eski i Adriano 19.04.06, 08:01
        Dzień dobry,
        o jejku, ale komplementy i to od samego rana! Znowu się zawstydziłam.
        Jeszcze trochę i zakocham się sama w sobie :)
        Aktualne zdjęcia obiecuję dzisiaj wieczorem.
        A propos udzielania informacji, jestem zwolenniczką dewizy "kto pyta, nie
        błądzi". Dobra informacja to rzetelna informacja i nie raz w życiu przekonałam
        się, jak ważne jest, by ją posiadać.
      • snedocor Re: :((((((((((( 19.04.06, 08:44
        Zalosny jestes.

        Nie pozdrawiam
        sned
      • agatak7 Re: :((((((((((( 19.04.06, 12:28
        Ludziska opamiętajcie się!
        Mamy przecież wspólny problem. I chyba nie o to chodzi, żeby wzajemnie się obrażać i mówić, że ten taki a ten owaki.
        Pomagajmy sobie a nie krytykujmy się na zwajem. Każdy jest inny, każdy ma swoje zdanie i każdy zasługuje na Wasz szacunek.
        Pozdrawiam wszystkich
        Agata
      • smutniutka Do adriano243 i sned 19.04.06, 17:22
        rozumiem, że Ania Cię zdnerwowała, ale nie musisz tego za każdym razem powtarzać.
        A Ty sned nie musisz tego wszystkiego komentować :/

        Proszę nie zaczynajcie znowu.

        Pozdrawiam bardzo wiosennie!
    • eska761 Re: :((((((((((( 19.04.06, 00:22
      hej nowa!!!!jestes moj rocznik:)ten wrazliwy:)wiem co znacza kompleksy jak kazdy
      na tym forum,wiec nie jestes sama.Ja na zabieg wybieram sie pod koniec
      maja,dlaczego mam meczyc sie z powodu choroby!!!radze Ci nie blokuj samej
      siebie,lec kobieto do lekarza i lataj tak dlugo az ktorys Ci pomoze!!!!w koncu
      to Twoje zycie i musisz wziac je we wlasne rece!!!!nie jest to w koncu az tak
      skomplikowane!!!!ja mimo zeza tez mam chlopaka(i to nie pierwszego)i nie uwazam
      ze jestem szczesciara,po prostu normalna dziewczyna i tyle....zycze powodzenia pa
    • adriano243 Re: :((((((((((( 19.04.06, 23:18
      Hej NOWA napisz jaki jest kat zeza u Ciebie,czy masz do tego wade wzroku ,czy
      uzywasz okularow lub soczewek kontaktowych moze dobor odpowiednniej korekcji
      okularowej cos by zmienil na lepsze jesli zezowi towarzyszy wada wzroku.Nie
      poddawaj sie ,poedejmij wyzwanie i odwiedz ktoregos z okulistow z naszej listy
      polecajacej np. dr Jochan lub dr Zamlynska byc moze ktoras z nich jest w stanie
      Ci pomoc
      • nowa76 Re: :((((((((((( 20.04.06, 23:33
        tak mam wade wzroku, niedowidzę na to oko, dalekowzroczność plus astygmatyzm,
        noszę okulary ale kiedy je zdejmę zez staje sie bardziej widoczny. Na razie nie
        moge jechać do okulisty az tak daleko bo nie mam urlopu.
        pozdrawiam
        • adriano243 Re: :((((((((((( 20.04.06, 23:46
          Witaj Nowa jesli Twoje oczy ustawiaja sie prosto w korekcji okularowej,a zez
          widoczny jest tylko po ich zdjeciu pomocny moze okazac sie zabieg laserowej
          korekcji wad wzroku czyli Lasik za ktorego pomoca wada zostanie zniwelowana i
          najprawdopodobniej oczy ustawiac sie beda tak jak w korekcji
          okularowej.Radzilbym jednak zglosic sie na konsultacje do ktoregos z lekarzy z
          listy polecajacej ktory doradzi Ci najlepiej co robic.Pozdro
          • nowa76 Re: :((((((((((( 20.04.06, 23:55
            niestety laserowa korekcja nic tu nie pomoze poniewaz okulista stwierdzil ze w
            dnie oka wraz z wiekiem zaszly nieodwracalne zmiany
            • adriano243 Re: :((((((((((( 21.04.06, 00:10
              czy te zmiany w dnie oka powoduja u Ciebie zeza? Bo z tego co sie orientuje to
              laserem rzezbi sie rogowke oka bo skoro zez jest spowodowany wada wzroku to
              laserowa korekcja powinna pomoc czy on Ci powiedzial ze te zmiany w dnie oka sa
              przeciwwskazaniem do zabiegu lasik?
              • nowa76 Re: :((((((((((( 21.04.06, 12:20
                powiedział że zmiany są juz nieodwracalne i że nie będę już miała takiej
                ostrości wzroku jak powinna być wiec laser odpada. zez jest spowodowany
                niedowidzeniem na to oko. pewnie operacja będzie miala tylko efekt kosmetyczny z
                tym ze duże ryzyko podwójnego widzenia
                • trebor25 Re: :((((((((((( 21.04.06, 14:10
                  i po pewnym czasie oko i tak powróci do ustawienia sprzed operacji. Też to
                  usłyszałem.
                  • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 21.04.06, 22:07
                    Moze powrocic, ale nigdzie nie jest powiedziane, ze tak bedzie.
                    Czy jak idzesz np. do dentysty i leczysz bolacy zab, to masz 100% pewnosc, ze w
                    przyszlosci nie rozboli Cie ponownie? Owszem, w medycynie jest jak w kinie i
                    kazdy scenariusz jest rownie prawdopodobny, ale dlaczego zakladac z gory, ze
                    sie nie uda?
                    Wiecej optymizmu!
                  • agatak7 Re: :((((((((((( 22.04.06, 09:40
                    Nie ma takiej reguły. Może powrócić, ale nie musi. A gdyby nawet miało sie tak stac to zawsze mozna zrobic kolejny zabieg:-)
                    No chyba, że ktoś nie chce mieć prostych ocząt.
                    Pozdrawiam ciepło i też życzę więcej optymizmu:-)
                    • nowa76 Re: :((((((((((( 22.04.06, 11:51
                      niestety sam optymizm nie wystarczy. W moim przypadku kazdy zabieg pod narkoza
                      to duze obciążenie dla organizmu. Niestety nie każdy moze sobie pozwolić na
                      kilka zabiegów. Pomimo chęci posiadania prostych oczu
                      • weronika995 Re: :((((((((((( 22.04.06, 12:06
                        w piatek pojechalam do bytomia do szpitala i tam powiedzieli mi ze konieczny
                        jest zabieg i ze ja niedowidze mocno na to oko i musze teraz na nie bardzo
                        uwazac i wymienic szkla. W szpitalu ta wizyta byla bardzo krotka tylko badanie.
                        doktórka tylko powiedziala ze sie bardzo denerwuje i zebym byla spokojna. Potem
                        pielegniarki wyznaczyly mi date na operacje na 27 pazdziernika. Ja mowie ze ja
                        nie pojde chyba na operacje bo sie boje. A one ze to moja decyzja i ze mam sie
                        nie przejmowac.nie wiem co teraz zrobic

                        werona
                        • nowa76 Re: :((((((((((( 22.04.06, 12:12
                          Weroniko a dokładnie jaką masz wade tzn ile dioprii?
                        • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 22.04.06, 13:55
                          Weronko,
                          jak to NIE PÓJDZIESZ???? A co z marzeniami...?
                          Lekarz powiedział Ci, że operacja jest możliwa, że masz zaklepany termin.
                          Przecież tego właśnie w głębi serca chciałaś, prawda? Czy lepiej by było, gdyby
                          padły słowa, że nic się nie da zrobić?
                          Nie rezygnuj, proszę.
                        • agatak7 Re: :((((((((((( 22.04.06, 14:26
                          Ja też się bardzo bałam.
                          A okazało się, że nie ma czego.
                          Gdyby trzeba było poszłabym jeszcze raz i jeszcze raz....
                          Weroniko nie poddawaj się:-)
                          • weronika995 Re: :((((((((((( 22.04.06, 15:47
                            Rodzina powiedziala mi ze jestem nienormalna i ze operacje robi sie jak jest
                            zagrozenie zycia a nie w takich przypadkach jak ja. I ze chyba zwariowalam. A
                            ja bardzo bym chciala normalnie wygladac i nie straszyc swoim wygladem. Zeby
                            wreszcie nikt nie smial sie z tego jaka jestem

                            Werona
                            • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 22.04.06, 16:03
                              To przytaknij rodzinie. "Tak, zwariowałam. Wiosną nietórym tak się zdaża :)" I
                              realizuj swoje plany, bo tak jak Ci wcześniej napisałam, zez jest dla Ciebie
                              problemem, z którym da się wygrać! A rodzina, jak musi, to niech gada. Niedlugo
                              przestanie, jak zobaczy efekty tego Twojego "wariactwa".
                              • aleksandra1977 Re: :((((((((((( 22.04.06, 16:04
                                A kot czeka :)))
                            • agatak7 Re: :((((((((((( 22.04.06, 18:19
                              Moja też była przeciwko.
                              A po zabiegu powiedzieli mi, że dobrze zrobiłam, że się zdecydowałam:-)
    • nieszczesliwa2 Re: :((((((((((( 23.07.06, 12:58
      widze ze masz ten sam poblem co jaa , u mnie jest prawe i na nie nie widze ale
      ucieka, wstydze sie i płacze po kątach, potrzebuje wsparcia u kogos kto czuje
      to samo, pozdrawiam cieplutko:)
      • nowa76 Re: :((((((((((( 23.07.06, 13:40
        Nieszczęśliwa a ile masz lat? mialas kiedys jakis zabieg na to oko? Ja co prawda
        na to zezujace oko widze ale oko prawe jest duzo lepsze wiec powstalo niedowidzenie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka