Dodaj do ulubionych

Smieci przed oczami....

15.05.03, 16:05
Co jest przyczyna "smieci", ktore pojawiaja sie z czasem w polu widzenia i
wedruja wraz ze wzrokiem?
Widoczne sa zwlaszcza wtedy, jesli patrzy sie na jasne, jednolite
powierzchnie.

W tym roku odczuwam je po raz pierwszy w dotkliwy sposob. Wczesniej byl
jeden, dwa fuzle gdzies na obrzerzach pola widzenia. Od pewnego czasu
pojawily sie rowniez blisko centrum widzenia.

Co jest ich przyczyna? Starzenie sie? Czy jest na to jakies lekarstwo? Czy
mozna jakos temu zapobiegac? Czy moze to poczatek jakiejs bardzio
nieprzyjemnej choroby?
Obserwuj wątek
    • Gość: paweł Re: Smieci przed oczami.... IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 16:13
      Witam, równiez mam takie cos, juz w sumie kilka lat, tez nie wiem co to jest
      proszę o odpowiedź,to są takie fale i spirale widoczne na jasnym tle(np gdy
      patrze na śnieg lub niebo )
      • Gość: mouchi Re: Smieci przed oczami.... IP: 195.136.95.* 15.05.03, 16:45
        Gość portalu: paweł napisał(a):

        > Witam, równiez mam takie cos, juz w sumie kilka lat, tez nie wiem co to jest
        > proszę o odpowiedź,to są takie fale i spirale widoczne na jasnym tle(np gdy
        > patrze na śnieg lub niebo )

        ja tak mam, jak mi się słabo robi i ciśnienie spada.
        a poza tym od lat towarzyszą mi trzy maleńkie czarne kropeczki :)))
        • Gość: zofia Re: Smieci przed oczami.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.03, 00:14
          ale ulga...

          ja tez to mam...
          • berort Re: Smieci przed oczami.... 16.05.03, 06:29
            Też tak miewam ale ja jestem po operacji odwarstwienia siatkówki i wiem że są
            to pozostałości po zabiegu . Jeżeli są to czarne plamki to radzę nie lekceważyć
            i iść do okulisty
            • Gość: Alfa Re: Smieci przed oczami.... IP: *.devs.ac-net.pl 16.05.03, 12:09
              Ja tez mam problem z siatkowka i czesto wieksze lub mniejsze mety w polu
              widzenia. Na pewno trzeba do okulisty szybko i sprawdzic, czy np. nie sa to
              drobne wylewy z peknietego naczynka krwionosnego do oka
    • jennifer1 Re: Smieci przed oczami.... 16.05.03, 12:18
      Ja też mam coś takiego. Byłam z tym u okulisty. Sa to zmiany zwyrodnieniowe
      charakterystyczne dla ludzi z krótkowzrocznością. Nie da się tego wyleczyć,
      trzeba z tym po prostu żyć, niestety. Właśnie najgorzej jest latem kiedy jest
      bardzo jasno wtedy je najlepiej widać.... Poza tym to nie jest groźne.
      Przypuszczam,że u Ciebie jest to samo, jednak radze wybrac się do
      okulisty,niech lepiej on sprawdzi.
      • silny Re: Smieci przed oczami.... 16.05.03, 15:42
        Naprawde nie ma na to rady? To fatalnie, bo w tym roku wydaje mi sie, ze mam
        tego znacznie wiecej niz rok dwa lata temu. Co bedzie dalej?

        Niezbyt optymistyczna diagnoza...
        • Gość: Alfa Re: Smieci przed oczami.... IP: *.devs.ac-net.pl 16.05.03, 16:19
          Bardzo dobrze dzialaja na oczy i siatkowke czeste oklady ze swietlika
          lekarskiego.
          Trzeba trzymac dlugo, najlepiej na noc, zeby ziola mmogly do tej siatkowki
          przeniknac. Rowniez herbata ze skrzypu i duzo witamin w diecie (najlepsze sa
          naturalne -w pozywieniu - najlepiej przyswajalne, ale ja siegam rowniez do
          dodatkowych gotowych).
          Swietlik podobno niektorym uratowal wzrok, a skrzyp ktos zachwalal na ktoryms z
          forow, ze pomogl w powstrzymaniu szybko postepujacej wady wzroku. Oczywiscie
          odezwal sie zaraz lekarz-okulista, ktoremu dzialania ziol i naturalne metody
          wspomagania organizmu i leczenia nie sa znane....
          Sprobujcie, mozecie tylko zyskac
        • flora1 Re: Smieci przed oczami.... 26.05.03, 10:27
          silny napisał:

          > Naprawde nie ma na to rady? To fatalnie, bo w tym roku wydaje mi sie, ze mam
          > tego znacznie wiecej niz rok dwa lata temu. Co bedzie dalej?
          >
          > Niezbyt optymistyczna diagnoza...


          Nie jest prawdą, że nie można tego wyleczć, moja okulistka twierdzi, że można
          pozbyć się tych "latających kropek", jednak konieczna jest wytrwałość i
          systematyczność. Nalży stosować krople o oczu (niestety nie pamiętam nazwy),
          minimum przez 6 miesięcy, 3 razy dziennie.
          Pozdrawiam.
    • Gość: gość portalu Re: Smieci przed oczami.... IP: *.kom / 10.103.2.* 26.05.03, 02:33
      U mnie te ciemne "farfocle" okazały się krwotokiem z powodu odklejania
      siatkówki oka. Zaczęło się nagle i najpierw moje podejrzenie padło na natrętną
      muszkę,potem na niesforny kosmyk włosów...
      Jak sie teraz czujesz ? Nie masz utraty pola widzenia ? Mam na myśli
      czarny,wschodzący "księżyc" w polu widzenia ??? Jesli tak,to leć piorunem do
      okulisty po skierowanie do szpitala,ponieważ tak właśnie odkleja się siatkówka.
    • Gość: mozarella Re: Smieci przed oczami.... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.05.03, 06:50
      Szybko do lekarza!
      Może być taka "uroda" z krótkowzroczności. Mogą być zaburzenia ukrwienia
      siatkówki (niskie ciśnienie?) albo wylewy z drobnych naczyń, albo już nawet
      stare wylewy do ciała szklistego. Trzeba sprawdzić, możliwe, że to banał, ale
      możliwe, że poważna sprwa, a zaniedbane siatkówki leczą sie fatalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka