dzunior83
25.12.06, 23:59
Witam
Hmm... Trochę czasu już minęło od mojego ostatniego postu
tutaj ale cóż zrobić - takie życie. Najgorsze jest to że od tamtej pory nic
się nie zmieniło, zarówno w życiu prywatnym jak i zdrowotnym (czyli inaczej
mówiąc zeza tak jak miałem tak mam nadal).Jednyna zmiana to to że we wrześniu
udałem się na wizytę do doktor Jochan po to aby zapytać się czy są dla mnie
jakieś szanse na poprawę. I właśnie z tym związany jest mój post.Opiszę moją
wizytę u pani doktor a następnie przedstawię swoję wątpliwości.
Wizyta wyglądała tak:
Około 30-u ludzi czekających na oddziale.(bo byłem na bezpłatnej wizycie w
szpitalu w Bytomiu). Treść rozmowy z doktorem:
Ja:Chciałem się zapytać....
Doktor:A my odpowiedzieć
Ja:Czy jest jakaś...
Doktor:Tak jest dla Pana nadzieja
Po (dosłownie) takiej wymianie zdań pani doktor przejrzała moje karty z
poprzednich operacji, po czym zasłoniła mi oko które w tym momencie patrzyło
na wprost, popatrzyła i stwierdziła że efekt kosmetyczny można
przywrócić.Zapisała mnie na dwie operacje,jedną w lutym a drugą w maju.
Chciałbym was prosić o poradę. Zdecydować się na operację, czy nie?
Ja się nad tym już dosyć długo zastanwiam i jeszcze nie wiem. Rozum
podpowiada mi żeby się nie operować bo:
1. Nie zostałem praktycznie wcale zbadany, zdiagnozowany. Pani doktor w
momencie gdy zasłoniła mi prawe oko patrzące prosto, uwidziała że drugie,
normalnie zezujące, oko przeskoczyło w tym momencie na środek oka. I chyba
się tym zasugerowała.Tylko, że ja mam zeza naprzemiennego i momencie
zasłonięcie oka prawego to ono zaczęło zezować o czym doktor chyba nie
wiedziała a ja przez wrodzoną głupotę(i parę innych negatywnych cech) jej o
tym nie powiedziałem.
2. Czytam wasze wypowiedzi
3. Boję się, że będzie jeszcze gorzej niż jest, że zez będzie większy, albo z
zbieżnego zrobi się rozbieżny, i tego że oczy który już są czerwone będą
jeszcze bardziej pokiereszowane.
Oprócz rozumu jest jeszcze we mnie nadzieja i uczucia, które podpowiadają mi
żeby spróbować, żeby wykorzystać tą szansę, że może będzie lepiej, że przez
to moje życie się odmieni.
Co wy o tym sądzicie?Poddać się operacji czy nie?