annnnia
07.05.07, 12:05
Witajcie,
mam kilka pytan odnosnie zdrowej, zbilansowanej diety (przez diete rozumiem
ogolnie sposob odzywiania sie, a nie jakas specjalna diete odchudzajaca typu
chudy jogurt i pol liscia salaty).
Schudlam 15 kilo w 5 miesiecy, powoli, ale - mam nadzieje ;-) - trwale i
skutecznie, bez jakiejs specjalnej diety odchudzajacej. Biegalam (dalej
biegam, codziennie ok. pol godziny, polecam! swietny kop energii z rana). Z
jedzenia: dieta byla NZT, czyli po prostu ograniczanie ilosci zwyklych
posilkow, jadlam co popadlo, bez specjalnego gotowania i liczenia kalorii,
orientacyjnie szacuje ze jadlam ok. 1300 - 1600 kalorii dziennie (przy mojej
ppm wyliczonej, wg. wagi docelowej, na 1600 kcal + siedzacy tryb zycia).
Teraz chce ta wage utrzymac, i jakos jednak troche zmienic swoja diete.
Musze miec codzienna porcje slodkiego - jak nie zjem kawalka czekolady to
wariuje. W ogole zadne restrykcyjne diety u mnie nie wchodza w gre. Probowalam
raz, na poczatku odchudzania, diety zlozonej z samych chudych rzeczy, blech,
dlugo potem nie jadlam surowek i jogurtow taki mialam wstret po tygodniu
scislego dietowania. Ja musze tlusto i niezdrowo, bo inaczej gryze sciany ;-)
Wole zjesc jedna kromke swiezego chleba z prawdziwym maslem na sniadanie, niz
miske chudych platkow na jogurcie. Moge ograniczac ilosc, ale nie jakosc, wole
ta sama ilosc kalorii przyjac w jednym kawalku czekolady niz w dwoch jablkach.
Moje pytanie: gdzie moge znalezc jakies porzadne wyliczenie proporcji
skladnikow odzywczych w prawidlowej, zbilansowanej diecie? Glownie chodzi mi o
podstawowe skladniki, ile % bialka, weglowodanow, tluszczy i blonnika powinno
byc w diecie.
I pytanie pokrewne: czy to prawda, ze dieta wysokobialkowa przyspiesza
przemiane materii? Mam juz piekne BMI i oficjalnie otrabilam zakonczenie diety
jakies trzy tygodnie temu, ale nie mialabym nic przeciwko gdyby efektem zmiany
nawywkow zywieniowych byl spadek jeszcze kilku kilo...
Chce sobie opracowac jakies ogolne zalozenia, nie diete na kilka tygodni tylko
zasady, ktorych, mniej czy bardziej, ale bede sie trzymala "na zawsze".
pozdrawiam,
anek.